I co z tym drugim Kuwejtem w PL

22.08.14, 10:22
Możemy być Kuwejtem
- artykuł z 20.02.2009 r.


Rozumiem, ze sprawa moze sie opozniac, ale czy wiecie czy wogole temat jest jakos kontunuowany by faktycznie bylo w PL paliwo rodzimej produkcji?
    • nazimno Tez chcesz zlota lopate dostac? 22.08.14, 10:38
      Prace nad taka technologia sa juz od dawna prowadzone.
      To nic nowego.

      Przyklad z lewej reki, aktualny, a nie sprzed 5 lat:

      news.stanford.edu/pr/2014/pr-methanol-new-catalyst-030214.html

      • galtomone Re: Tez chcesz zlota lopate dostac? 22.08.14, 10:51
        Ale co to ma do Kuwejtu w PL???
        Ja wiem ze prace sa prowadzone, bo z artykulu wynika, ze pierwsza taka instalacja to w 1985 r. w Nowej Zel. powstala.
        Ale w artykule, dotyczacym PL. Sa podane ceny produkcji 1 l benzyny i informacja. ze w ciagu trzech lat to ma zaczac dzialac na skale przemyslowa.

        I tu pada moje pytanie - co dalej? Lata minely prawie 4 a o calej idei w PL cisza....
        • nazimno Tutaj nie dostaniesz odpowiedzi. 22.08.14, 12:03
          Wyslij maila do pana Waldka albo Pana Janusza czyli do specow od gospodarki.

          I modl sie, aby Ci ktos w tym dziesiecioleciu odpowiedzial.

          PS
          Police - to bylo bardzo dawno temu miejsce produkcji paliw syntetycznych.

          pl.wikipedia.org/wiki/Fabryka_benzyny_syntetycznej_w_Policach
          • misiaczek1281 Re: Tutaj nie dostaniesz odpowiedzi. 22.08.14, 12:57
            Marzycie o drugim Kuwejcie?:) Hehe:)
            Myślicie że eksporterzy ropy którzy trzepią miliardy na to pozwolą?:)
            Gaz z łupków też miał przynieść Polsce miliardy dolarów i co? i nic:)
            Technologia droga , zagraniczne koncerny sie tym zajmują a miejscowi mieszkańcy protestują bo ekologia i okazało sie że tanio można sprowadzać gaz skroplony i niewiele Polska z tego ma ... jak w tym kawale : dali Niemcowi Francuzowi i Polakowi po 2 kulki...Niemiec zrobił z nich samochód, Francuz rower a Polak jedną kulkę zepsuł a drugą zgubił:)
            Poza tym marzcie sobie bo naukowcy udowodnili że marzenia dają więcej szczęścia niż samo bogactwo:
            "pieniądze dają szczęście, ale tylko ubogim,
            bo pozwalają im zaspokoić podstawowe potrzeby życiowe. Po zaspokojeniu podstawowych
            potrzeb dalszy wzrost zamożności przestaje wpływać na dobrostan psychiczny"
            www.pan.poznan.pl/nauki/N_112_05_Czapinski.pdf
            • misiaczek1281 Re: Tutaj nie dostaniesz odpowiedzi. 22.08.14, 12:58
              Ps. Oczywiście ze chciałbym....powodzenia....ale trudno uwierzyć:)
    • samspade Re: I co z tym drugim Kuwejtem w PL 22.08.14, 12:59
      Może nie wszystko zadziało tak jak powinno a może
      wyborcza.pl/duzyformat/1,140241,16502291,Nauka_idzie_w_las__czyli_o_marnowaniu_polskich_wynalazkow.html
      • kontik_71 Re: I co z tym drugim Kuwejtem w PL 22.08.14, 13:14
        Moze jednak jest tak jak napisano tutaj: solaris18.blogspot.ch/2009/07/technologia-prof-nazimeka-pijar-i-nic.html
      • kontik_71 A co do Twojego linka 22.08.14, 13:20
        Pod nim jest jeden ciekawy komentarz, ktory pozwole sobie zacytowac:

        Wkurza mnie takie biadolenie. Kiedy sobie w końcu uświadomimy, że urzędnicy nie są od wdrażania wynalazków!. Wprowadzeniem wynalazku do produkcji powinni się zająć prywatni specjaliści od wdrożeń. To jest odrębna gałąź wiedzy i umiejętności. Jeżeli wynalazca chce wdrożyć produkt, to powinien dokooptować do swojego zespołu ludzi, którzy umieją tworzyć biznes. Swoją drogą, to pomimo wielu wydziałów zarządzania na wielu uczelniach, geniuszy z tego zakresu działań wśród młodych ludzi nie widać. W krajach, w których podobno jest łatwiej z innowacjami, też trzeba przekonać, na ogół prywatny biznes, żeby dał pieniądze na nowy pomysł. Tyle, że wynalazca musi sobie uświadomić, że nie każdy pomysł może być opłacalny w produkcji, a także to, że ewentualnymi zyskami ze swojego pomysłu musi się podzielić z tymi, którzy go wdrożą.
        • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 13:28
          Nikt nie twierdzi że urzędnicy powinni wdrażać wynalazki. Oczywiste jest że nie każdy wynalazek zadziała w świecie "realnym".
          Niech tylko przepisy będą takie żeby nie utrudniały tych procedur.
          • galtomone Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 13:43
            Ja mysle, e to w 99% nie przpisy, tylko nie ma chetnych na oplacrenie ryzyka realna kasa.
            • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 13:51
              Bo w Polsce mamy proste jasne przepisy i nie mamy też urzędów, które są po to żeby je obsadzić swoimi ludźmi.
              • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 13:53
                Ale o czym ty mowisz.. jaki urzednik przeszkadza rektorowi w kontaktach z jakimikolwiek firmami? Urzednik pojawia sie wtedy, gdy oczekuje sie, ze "panstwo" przejmie wdrozenie.
                • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 13:57
                  kontik_71 napisał:

                  > Urzednik pojawia sie wtedy, gdy oczekuje sie, ze "panstwo" pr
                  > zejmie wdrozenie.

                  Żeby wózek znalazł się w produkcji, musimy przeznaczyć prawie pół miliona złotych na testy i certyfikaty.
                  I tu pojawia się urząd.
                  • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:02
                    Gdyby ten wozek naprawde byl taki swietny to jest wiele bogatych firm, ktore bez problemu by ta kase wylozyla i wprowadzila go do produkcji.. Ciekawe dlaczego chetnych brak? pol banki to wbrew pozorom nie jest wielka kasa.
                    • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:05
                      Oczywiście że jest wiele bogatych firm. Firmy budujące wózki z chęcią by wykupiły projekt. Co było by dalej wiadomo.
                      • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:14
                        byloby dokladnie to co jest na calym swiecie... Uczelnia dostalaby kase za projekt i licencje, firma zaczelaby go produkowac i zarabiac... A tak jest gowno bo uczelnia nadal nie ma kasy i nie ma sie czym pochwalic ( w sensie wdrozen i produkow), firmy same opracowuja swoje wozki i na nich zarabiaja a nasze spoleczenstwo ma uwielbiane przez nie uczucie bycia oszukanym.. tak jak nas "oszukano" na syrenie sport, beskidzie i itp...
                      • galtomone Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:19
                        Ale tak jest na calym swiecie. W USA, UK, DE tez sa dziesiatki wynalazkow, ktore pokrywaja sie kurzem, bo wynalazca nie chce sprzedac praw a nie trafia na chetnego do wspolpracy tylko na takich co chca calosc przejac. Takie jest zycie.

                        U nas jednak problemem nie sa urzednicy ale brak pieniedzy na takie inwestycje na rynku. Jeszcze na startupy sa jakies fundusze i kilka spolek zajmuje sie takimi inwestycjami, ale na wieksze rzeczy brak gotowki - a w panstwowych konglomeratach nikt sie nie bedzie narazac na wydawanie pieniedzy w ten spsob bo zaraz bedzie ze "kolesiostwo jest". Zas zachodnie koncerny dadza kase jak stana sie wlascicielami idei/pomyslu - w sumie sie nie dziwie.
                        • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:23
                          galtomone napisał:

                          > U nas jednak problemem nie sa urzednicy ale brak pieniedzy na takie inwestycje
                          > na rynku.

                          Przecież o tym jest ten artykuł. Pieniądze są. Przynajmniej na działanie agencji wspierających przedsiębiorczość. A skoro państwo nie wspiera to niech chociaż nie wymyśla bezsensownych testów. O tym też jest ten artykuł.
                          • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:34
                            Wozek inwaliczki jest sprzetem, ktory w KAZDYM kraju musi przejsc proces zertyfikowania. I to nie jest bzdurne.
                            • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:45
                              Ale bzdurne nie jest samo certyfikowanie. O tym jest też wyraźnie w artykule.
                              • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:55
                                Wybacz, ale po przeczytaniu ok 1/3 przestalo mi sie chciec bo to taki zlepek marudzenia, ze panstwo to i panstwo tamto.. A skoro certyfikowanie nie jest bzdure to co jest? to, ze nie jest za darmo?
                                • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 15:00
                                  kontik_71 napisał:

                                  > . A skoro certyfikowanie nie jest bzdurne to co jest?

                                  Certyfikowanie samo w sobie nie. J
                                  Żeby wózek znalazł się w produkcji, musimy przeznaczyć prawie pół miliona złotych na testy i certyfikaty. Część jest zupełnie bez sensu. Jednym z mniej inteligentnych wymogów jest obowiązek poddania wózka wysokiej temperaturze. Wiadomo, że spłonie. Następnie trzeba wózek zrzucić z wysokości (test na spadki swobodne). Wiadomo, że się rozbije. Ale przecież prototypy nic nie kosztują. Urzędników.


                                  • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 15:06
                                    A teraz sobie przetlumacz to co zacytowales.. Oczawistym jest, ze splonie ale juz nie jest takim ocyzwistym przy jakiej temepraturze zacznie plonac.. a moze to byc np juz przy dotknieciu papierosem.. a to chyba nie byloby takie dobre, co?

                                    Spadek to samo.. mozna spasc z wysokosci 20m a tez 20cm.. i nie byloby dobrze gdy wozek sie rozsypal przy tej drugiej wysokosci, prawda?

                                    Mamy do czyniena z jakims wycinkiem calej informacji wiec nie mamy najmniejszej szansy na ocenienie czy te testy faktycznie sa bezsensowne czy tylko tak je opisano na potrzeby artykulu.. . Tak samo mozna by o testach zderzeniowych.. przeciez oczywistym jest, ze jesli walniemy autem o betonowy mur to auto sie zniszczy, prawda?
                                    • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 17:55
                                      Ale do testow mozna wykorzystac wycinki materialow. Ale to bylo by zbyt latwe. NFZ tez ma zapewnie racje olewajac protezy.
                                      Tak juz u nas jest. Ktos moglby pomyslec ze panstwo jest dla nas.
                                  • kontik_71 Pewnie pozytywnych przykladow nie lubisz... 22.08.14, 16:18
                                    ale co tam.. mozna? mozna.. wyborcza.biz/biznes/1,100896,16504443,Polskie_drukarki_3D_juz_w_Saturnie__Kiedy_trafia_pod.html?biznes=opole#BoxBizTxt Trzeba tylko chciec a nie liczyc na to, ze ktos cos tam zrobi a panstwo pomoze..
                                    • samspade Re: Pewnie pozytywnych przykladow nie lubisz... 22.08.14, 17:40
                                      Tamci tez mogli. W artykule.
                                      Panstwo ma nie pomagac. Ok. Niech wiec rozwiaza instytucje powolane do pomagania.
                                      • kontik_71 Re: Pewnie pozytywnych przykladow nie lubisz... 22.08.14, 17:41
                                        Alez ona pomaga i to calkiem niezle.. tyle, ze pmaga tym, ktorym sie chce i ktorzy potrafia przejsc przez pewne procedury.
                                        • samspade Re: Pewnie pozytywnych przykladow nie lubisz... 22.08.14, 18:52
                                          okej niech pomaga. tyle że po co tyle instytucji ze zdublowanymi kompetencjami? to jawne marnotrawienie pieniędzy. lepiej wywalić pieniądze na zbędnych urzędników. może nie lepiej ale łatwiej.
                                          i tw banialuki o innowacyjności. śmiechu warte.
                            • galtomone Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 15:11
                              kontik_71 napisał:

                              > Wozek inwaliczki jest sprzetem, ktory w KAZDYM kraju musi przejsc proces zertyf
                              > ikowania. I to nie jest bzdurne.

                              Bo do kogo potem beda pretensje jak Cie Samowi Babcia zlowzy w wozku i polamie. Do producenta.... czy do Panstwa, ze zezwililo na produkcje i sprzedaz z nakjejka Certyfikowany Bezpieczny Produkt?
                  • galtomone Ale gdzie jest problem? 22.08.14, 14:16
                    samspade napisał:

                    > Żeby wózek znalazł się w produkcji, musimy przeznaczyć prawie pół miliona zł
                    > otych na testy i certyfikaty.

                    > I tu pojawia się urząd.

                    Ale nadal nie widze problemu???
                    Firma w ktorej pracuje tez co jakis czas przechodzi proces certyfikacji produktu i da sie z tym zyc. Ale certyfikujemy i wydajemy na to co produkujemy, szefostwo nie jest zainteresowane wydawaniem kasy na material, ktorego na rynku nie ma. Skoro sprzedaje sie to co mamy to pocholere wydawac kase i komplikowac soebie zycie?

                    W tym co napisales nie urzad jest problemem ale te pol miliona zlotych. Ale tak jest na calym swiecie.
                    • samspade Re: Ale gdzie jest problem? 22.08.14, 14:20
                      galtomone napisał:

                      > Ale nadal nie widze problemu???
                      > W tym co napisales nie urzad jest problemem ale te pol miliona zlotych. Ale tak
                      > jest na calym swiecie.

                      Ale to nasze urzędy i przepisy dodają niepotrzebnych testów itp. Nie można robić konkurencji dużym firmom.
                      I jak widać to działa. Ci ludzie sobie poradzą. Nie będą przeszkadzali urzędnikom, cię będą mogli dalej sączyć n-tą kawkę i pobierać pieniądze za nic.
                  • to.niemozliwe Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 21:04
                    Myslisz, ze w innych krajach UE nie ma obowiazku certyfikacji wyrobow, albo koszty certyfikacji sa nizsze?
              • galtomone Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:14
                A czy ja cos takiego napisalem?
                Nie!
                Ale tu nie rozmawiamy (w przypadku wynalazkow/technologi/innowacji/itd) o inwestycji 1000 zl Pana kowlaskiego, ktory sam nie ogranirnia apektow prawnych, skarbowych itd.
                Tu jednak rozmawiamy o inwestycjach za sumy milonow ktore mogliby robic najbogartsi polacy czy spolki, gdyby byly zainteresowany. One i tak na codzien maja obczajana prawna polska rzeczywistosc i prowadzenie takich projektow to nie jest klopot.

                Tylko checi inwestowania specjalnie nie ma....
            • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 13:52
              Ten lazik marsjanski jest swietnym przykladem.. ^fajnie, ze byl naj, naj.. ale jak moze byc wykorzystany w realnym swiecie? Jak sie ma do instniejacych konkurencyjnych produktow? Odnosze wrazenie, ze ma sie nijak i wdrozenie tego do produkcji, przekonstruowanie i dostosowanie, nie jest oplacalne... i tyle.

              Caly ten artykul jest przesiakniety oczekiwaniem, ze "panstwo" wezmie i zrobi... tylko, ze panstwo nie jest od produkcji czegokolwiek i wiemy doskonale, ze prawie kazda panstwowa firma to wylegarnia bzdur, naduzyc, bezsensownych ruchow. Jestem przekonany, ze jesli nasz wynalazki beda bardziej skierowane na realia to i znajda sie firmy, ktore chetnie wdroza je do produkcji. Nikt nie broni uczelniom wspolpracowac z prywatnym biznesen i to globalnie a nie tylko z rodzimym. Ale wtedy trzeba umiec spelnic oczekiwania biznesu, ktory z zasady niczego nie robi dla idei i oczekuje, ze na koncu inwestycji bedzie zarobek.
              • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:03
                A kto oczekuje że państwo wszystko załatwi?
                Zresztą w artykule jest wyraźnie napisane że ci nazwijmy ich wynalazcy nie oczekują tego od państwa. Oni to olali. Pójdą na inne rynki.
                Urzędostan i przesycenie przepisami będzie się miało dobrze. Historia Łągiewki dobrze to pokazuje.
                • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:18
                  Ta mlodzierz ni ema niestety pojecia, ze na innych rynkach tez nalezy umiec spezedac swoj produkt i zainteresowac inwestorow. Na tych innych rynkach nikt nie bedzie za nimi biegal i prosil o jakis wynalazek. POmijam, ze nie ma juz czegos takiego jak nasz i ich rynek.. jest jeden globalny rynek i KAZDY moze sporobowac zainteresowac firmy z calego swiata.. Wiec skoro sie mlodzierzy i ich wykladowcom nie udalo zainteresowac inwestorow tu i teraz to tak samo im sie nie uda gdzie indziej... A cala reszta to jest fantazjowanie o sukcesie, na ktory niestety trzeba umiec zapracowac.
                  • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:27
                    kontik_71 napisał:

                    > Ta mlodzierz ni ema niestety pojecia, ze na innych rynkach tez nalezy umiec spe
                    > zedac swoj produkt i zainteresowac inwestorow.

                    Ta młodzież ma to pojęcie. Arłamowski Investment próbuje zainteresować wózkiem szwajcarską spółkę. Są też szanse, że wózek pojedzie do USA. Współpracują już z Amerykanami
                    Po co w takim razie te agencje? Jaki jest sens ich istnienia?
                    • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:36
                      I zarowneo w USA, jak i w Szwajcarii ten sprzed bedzie poddany rygorystycznym testom, pewnie takim samym jak u nas a moze bardziej dokladnym.

                      • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:53
                        Też zrzucają je żeby sprawdzić czy się rozbije?
                        Nie ma ratunku dla naszej cywilizacji.
                    • galtomone Bardzo dobre pytanie!!! 22.08.14, 15:04
                      samspade napisał:

                      > Ta młodzież ma to pojęcie. Arłamowski Investment próbuje zainteresować wózki
                      > em szwajcarską spółkę. Są też szanse, że wózek pojedzie do USA. Współpracują ju
                      > ż z Amerykanami


                      > Po co w takim razie te agencje? Jaki jest sens ich istnienia?

                      Nikt nie wie, ale koledzy krolika bardzo sobie prace w nich chwala. Te agencje, nigdy, nikomu do niczego potrzebne nie byly bo calosciowo kasy na wielkie projekty nie maja, jak sie da kazdemu po troszke to to gowno daje i w efekcie szkoda kasy. Ostatnio to wogole strach komukolwiek cos finansowac bo zaraz PiS (lub konkurencja - w zaleznosci od tego czyli koledzy w agencji pracuja) napusci prokuratora, ze finansuja projekty bez sensu i kolegow.

                      Panstwo powinno dawac dodatkowo kase uniwesrytetom z komercyjnymi sukcesami na finansowanie nie komercyjnych projektow, a agencje moglyby sie zajmowac wlaczeniem polskich naukowacow do duyzych miedzynarodowych nie komercyjnych projektow badawczych, tam gdzie sie trzeba zrzucac. Itp...

                      Albo byc czescia agencji europejskich - typu kosmiczna, gdzie czesc rzeczy robi sie nie kmercyjnie a czesc moze kiedys znalezc zastosowanie i wtedy sie je sprzedaje w prywatne rece.
                • galtomone Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:23
                  samspade napisał:

                  > A kto oczekuje że państwo wszystko załatwi?
                  > Zresztą w artykule jest wyraźnie napisane że ci nazwijmy ich wynalazcy nie ocze
                  > kują tego od państwa. Oni to olali. Pójdą na inne rynki.

                  Taaa?

                  "Jaki pisaliśmy w Dzienniku Wschodnim w tym tygodniu, wdrożeniem patentu prof. Nazimka zajmie się gigantyczne konsorcjum powołane przez ministra gospodarki z UMCS. Do tej pory barierą, która uniemożliwiała wdrożenie pomysłu, były pieniądze: 100 mln zł. Tyle nie mógł wyłożyć ani UMCS, ani Ministerstwo Gospodarki, którego szef, Waldemar Pawlak, mocno zainteresował się projektem. Teraz okazuje się, że pieniądze się znajdą. - W ciągu kilku tygodni powstanie konsorcjum, które zajmie się realizacją naszego projektu - ujawnił na naszych łamach prof. Nazimek. - Powoła go Ministerstwo Gospodarki."

                  "W skład grupy wejdą jednostki badawcze, w tym nasz uniwersytet, a także przedsiębiorstwa, głównie z sektora energetycznego. Nieoficjalnie wiadomo, że będzie to m.in. jeden z koncernów energetycznych oraz kilka elektrowni. To one sypną pieniędzmi."

                  Widac nie sypnely...
                  • samspade Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 14:29
                    galtomone napisał:

                    > samspade napisał:
                    >
                    > > A kto oczekuje że państwo wszystko załatwi?
                    > > Zresztą w artykule jest wyraźnie napisane że ci nazwijmy ich wynalazcy ni
                    > e ocze
                    > > kują tego od państwa. Oni to olali. Pójdą na inne rynki.
                    >
                    > Taaa?

                    Ta
                    Arłamowski Investment próbuje zainteresować wózkiem szwajcarską spółkę. Są też szanse, że wózek pojedzie do USA. Współpracują już z Amerykanami

              • vogon.jeltz Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 16:01
                > ze prawie kazda panstwowa firma to wylegarnia
                > bzdur, naduzyc, bezsensownych ruchow

                Nie żeby prywatne były akurat pod tym względem znacząco lepsze...
                • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 16:14
                  Ale w wiekszosci robia to za swoja kase a nie publiczna..
                  • vogon.jeltz Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 16:29
                    > Ale w wiekszosci robia to za swoja kase a nie publiczna..

                    I tak, i nie. Dopóki wszystko jakoś idzie, robią to za swoje, ale jak przez te bzdury, nadużycia czy bezsensowne ruchy coś się koncertowo spier.doli, to potem bardzo często leje po bombach trzeba zasypywać pieniędzmi podatnika.
                    • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 16:32
                      Znakomita wiekszosc prywatnych firm na szczescie nie jest "ratowana" publiczna kasa. Przyklad bankow jest przykladem jak byc nie powinno.. za to panstwowe firmy w znakomitej wiekszosci sa siedliskiem korupcji, kumoterstwa, ukladow itp..
                      • vogon.jeltz Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 16:48
                        Ale ja się wcale nie upieram, że państwowe firmy są jakieś lepsze. Jestem wprawdzie socjalistą, ale bez przesady, nie komunistą.

                        I nie chodziło mi tylko o banki, choć to oczywiście pierwsze nasuwające się skojarzenie. I też nie dotyczy tylko dużych firm, bo rzecz dzieje się na wielu poziomach. Skoro padło słowo "nadużycia" to najprostszy przykład takowego, popełnianego masowo przez prywatne przedsiębiorstwa w PL: olewanie prawa pracy i zatrudnianie pracowników na "śmieciówkach". Niby wszystko jest ok, ich kasa, liberalizm pełną gębą, panie - tylko kto później będzie dokładał do emerytur tych ludzi, żeby na starość nie zdechli z głodu?

                        Z drugiej strony - potęgę gospodarczą Korei Południowej zbudowały czebole, wprawdzie formalnie prywatne, ale jednak zarządzane przez państwo, które wyznaczało im kierunki ekspansji rynkowej - literalnie mówiło, co która firma ma robić.

                        Twierdzę zatem, że te nieustanne peany sławiące efektywność, racjonalność i "zawłasnąkasę" firm prywatnych - pokłosie neoliberalnego ideolo a'la Balcerowicz będącego w Potato Republic of Bolanda drugą religią panującą - są w wielu przypadkach mocno przesadzone.
                        • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 17:09
                          Spojrz na to z innej strony.. Gdyby nie socjalisyczny spadek w postaci swietych krow, przywilejow, itp przejadaczy podatkow to np ja jako pracodawca moglbym zatrudnic ludzi na normalnej umowie i ja bym przy tym nie zbankrutowal, oni mieliby porzadna pensje netto i jednoczesnie palaciliby na ZUS. A tak to moich trzech uslugodawcow ma wlasne dzialalnosci, wystawiaja fakturyi od nich placa ZUSy i inne.. Wiem, sa firmy, ktore rozdaja tylko umowy zlecenie lub o dzielo... ale to przewaznie ztych smych powodow z jakich ja nie mam nikogo zatrudnionego.
                          • vogon.jeltz Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 17:24
                            Ale przecież nie. Tzn. ty może i byś zatrudnił. Święte krowy z przywilejami oczywiście istnieją. Ale! Ogólna prawidłowość jest taka, że prywatna firma nie będzie stosowała form zatrudnienia dających pracownikom więcej korzyści, jeśli może zatrudnić ich na warunkach, w których ich pozycja jest słabsza. Nawet jeśli jest to niezgodne z prawem - to przecież u nas nie wiążą się z tym praktycznie żadne sankcje. A ewentualne koszty społeczne takich działań (które oczywiście istnieją, choć wyznawcy liberalnego ideolo będą ze wszystkich sił temu zaprzeczać) zostaną oczywiście przerzucone w przyszłości na podatnika.
                            • kontik_71 Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 17:38
                              Wiesz, to dziala w dwie strony.. skoro jest cala rzesza ludzi, ktorzy godza sie na takie warunki bo uwazaja, ze nie beda placili ZUSowi bo sami lepiej o soebie zadbaja to nie ma sie co dziwic.
                              Zauwaz, ze problem smieciowek nie jest zaszadniczo problemem najslabszych na rynku pracy, kasierki w tesco maja umowy o prace... wiekszosc smieciowek maja ludzie, ktorzy maja zarowno wyksztalcenie, jak i u miejetnosci.
                              • galtomone Ale powiedz, ze teraz kpisz! 22.08.14, 18:26
                                kontik_71 napisał:

                                > kasierki w tesco maja umowy o prace...

                                Zdajesz sobie sprawe, ze wiekszosc tych kasjerek ma umowy o prace na czesc etatu I to nie z Tesco tylko agencjami pracy tymczasowej, choc w takim Tesco procuja wiele lat.

                                Pozytywnym przykladem (po awanturach w mediach), ze tego co mi wiadomo jest Biedronka, gdzie warunki sa OK I podobno Leclerc (tak tez sie wydaja jak sie rozmawia z zatrudnionymi tam - zypelnie inny poziom Obslugi). Nie to, ze Tesco jest zle... ale w Leclercu jakos to zadowolenie pracownikow jest dla mnie naturalne a nie usmiech wymuszony nakazem.
                            • galtomone Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 18:24
                              NIestety prawda.
                              Dla wiekszosci z nas liczy sie chciwosc I wladza jako siela napedowa wiec te same zasady sa stosowane w zyciu. Na szersze spojzenie I jakies umarkowanie niestety wiekszosci z nas nie stac.
                        • galtomone Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 18:21
                          Z tymi tezami sie zgadzam, bo jak zwykle w zyciu prawda lezy posrodku :-)
                • galtomone Re: A co do Twojego linka 22.08.14, 16:37
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > ze prawie kazda panstwowa firma to wylegarnia
                  > > bzdur, naduzyc, bezsensownych ruchow
                  >
                  > Nie żeby prywatne były akurat pod tym względem znacząco lepsze...

                  O na pewnoe nie sa, ale robioa to na wlasny (I pracownikow) rachunke - to jeyne pocieszenie.
        • galtomone A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 13:42
          U ns panuje przkonanie, ze jak prof. A wymyslil, to teraz Panstwo powinno dac kase, powinna byc Panstwowa spolka, a zysk powienien byc powiedzlony rowna na cale spoleczensto.
          Wtedy w opisnaje syt. bedziemy miec jeszcze jeden panstwowy koncern paliwowy z wlasna siecia stacji i na Shell'u i pokrewnych Pb bedzie po 5 zl, a prawdziwi polacy beda tankowac po 1,50 :-)

          Dodatkowo nikt nie wspomina o fakcie, ze zaraz wszyscy beda plakac, ze kolejne ekipy obsadzaja spolke swoimi "kolesiami".

          Na calym swiecie uniwersytety zyja nie z dotacji tylko scislej wspolpracy z biznesem i przmyslem, a "Panstwo" wtedy moze finansowac projekty nie komercyjne typu LHC.
          • samspade Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 13:54
            A gdzie panyuje takie przekonanie? U nas to znaczy gdzie ?
            I na wuj są urzędy rozdzielające pieniądze pieniądze na wspieranie przedsiębiorczości.
            Przecież w Polsce nie ma osób niepełnosprawnych, więc wózek jest zbędny. Choć jak patrzę na nasze ulice, krawężniki schody itp to chyba jest zbędny.
            • kontik_71 Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 14:01
              Co znaczy "wspieranie przedsiebiorczosci"? Rozdawanie pieniedzy bez wzgledu na to czy cos z tego wyjdzie i czy kasa nie zostanie utopiona w mzonkach? Fajnie, ze wymyslono swietny wozek inwalidzki.. pytanie jest tylko, czy on sie sprzeda? A moze wprowadzi sie to na rynek i okaze sie, ze swietny wozek nie ma klientow? Ciekawe, ze skoro jest on taki genialny to czemu zadna firma zyjaca z produkcji takiego sprzetu nie byla chetna do produkcji takiego cuda?
              • samspade Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 14:04
                Na co więc są te pieniądze rozdawane? Oprócz pensji premii i temu podobnych
                • kontik_71 Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 14:20
                  Np na moja zone, ktora wlasnie dostala dofinansowanie na rozkrecenie wlasniej firmy, na znajomego, ktory za ta kase kupil maszyne stolarska i robie na niej piekne rzeczy i zarabia.. na wiele takich projektow, ktore niektorym daja prace i perspektywe a innych prowadza do plajty..
                  • samspade Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 14:32
                    Właśnie dlatego Polska będzie skansenem. U nas innowacyjność to robienie w drzewie ładnych rzeczy. Nie mam nic do stolarzy. Chodzi o to że z jednej strony rządy bełkoczą o innowacyjności a z drugiej ...
                    Zresztą niech nie dają tych pieniędzy. Niech tylko uproszczą procedury patentowe, niech zmniejszą ilość potrzebnych nikomu nie potrzebnych testów i certyfikatów.
                    • kontik_71 Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 14:38
                      Jak myslisz ilu innowacyjnych sie znajdzie? Normalni lzdzie, ktory robia zwyczajne rzeczy tez musza miec za co zyc i sie utrzymac.

                      Maja uproscic procedury patentowe jak np w USA gdzie mozesz sobie opatentowac kolo lub jakis inny nowotorski wynalazek, naprawde chcesz aby tak to w Europie wygladalo ?
                      • samspade Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 14:52
                        kontik_71 napisał:

                        > Normalni lzdzie, ktory robia zwyczajne rzeczy tez musza miec za co zyc i sie utrzymac.

                        Nikt tego nie neguje. Ale od tego są nie wiem urzędy pracy? A u nas powołujemy dodatkowe agencje które dublują się kompetencjami i jest zajebiście.

                        > Maja uproscic procedury patentowe jak np w USA gdzie mozesz sobie opatentowac k
                        > olo lub jakis inny nowotorski wynalazek, naprawde chcesz aby tak to w Europie w
                        > ygladalo ?

                        Nie interesuje mnie za bardzo jak ma być w europie. Chciałbym żeby w Polsce było lepiej. Żeby nie rzucano kłód pod nogi.
                        • kontik_71 Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 14:59
                          Widzisz, problem jest jednak taki, ze to tzw rzucanie klod pod nogi zalezy od punktu widzenia. Jesli nie chcemy aby u nas tez mozna bylo opatentwac np zapalniczke gazowa, tylko dlatego, ze nikt tego jeszcze nie zrobil, albo zaokraglenie obudowy telefonu, to trzeba wprowadzic pewnie ograniczenia i procedury. Z drugiej strony zawsze sie ktos znajdzie, kto stwierdzi, ze te procedury to sa klody rzucane pod nogi mlodym... Nigdy nie zadowolisz kazdego.. nie ma takiej mozliwosci, niestety.

                          • samspade Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 15:05
                            Dlatego też idziemy po bandzie. Tak na wszelki wypadek odrzucimy wynalazek. Bo nie spełnia warunków. Podawałem już przykład Łągiewki. Najpierw odrzucono wniosek, a potem okazuje się że angole go opatentowali i trzeba walczyć o to w sądzie. Stosowane jest to też czy było w F1.
                            Ale jest ok bo nie opatentuje się u nas koła. Well done
                            • kontik_71 Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 15:12
                              masz na mysli to:

                              Finalizujemy rozmowy z rządem Szwecji. Od przyszłej wiosny nasze urządzenia będą zabezpieczać tamtejsze autostrady. Prowadzimy też zaawansowane negocjacje w Algierii i Kuwejcie – mówi Przemysław Łągiewka z zarządu spółki EPAR, która opracowała technologię. Produkowana przez nią maszyna zyskała uznanie ekspertów. W październiku Międzynarodowa Federacja Organizacji Wynalazczych uznała EPAR za najlepszą technologię pierwszej dekady XXI wieku.
                              • samspade Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 15:46
                                Mam na mysli ze nasz urzad odmowil opatentowania a angole nie mieli takich problemow. A potem za nasze pieniadze wynajeto prawnikow do ochrony patentu.
                                Ale jest dobrze bo w europie nie opatentuje sie kola. Ciekawe ile takich wynalazkow przepadlo w ten sposob.
                                I intetesujace jest tez to ze to urzadzenie nie bedzie na naszych drogach. Jestchyba zbyt innowacyjne.
                                • kontik_71 Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 16:15
                                  A jeszcze powiedz kiedy to bylo.. bo wiesz, prawo patentowe sie w miedzy czasie tez zmienilo.
                                  • samspade Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 17:57
                                    Mentalnosc urzednikow nie zmienilo sie.
                                • galtomone Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 16:36
                                  Prawo patentowe to jedno wiekie bagno. W Europie jest niespojne. Miedzy innymi naszym politykom z kazdej parti mozesz za to podziekowac, bo wszyscy pierniczyli glode kawalki ale np. wlasnie o oczyszczeniu I ujednoliceniu prawa patentowego w Europie nikt nie wpsomnial. Zaden nie zajaknal sie o tym I ze EUROPA powinna zaczac inaczej miedzy innymi na ten temat rozmawiac z USA.

                                  Zreszta teraz widac jak zle jest z Europa przy okazji kryzysu na ukraninie. Kazdy ciagnie w swoja strone - rozbiora Europe jak kiedys polske I wogole gowno bedzie.
                                  • samspade Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 18:08
                                    nikt nie rozbierze europy, to nie jest spójny twór.
                                    państwa mają inne interesy, język i kulturę itp.
                                    • galtomone Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 18:30
                                      samspade napisał:

                                      > nikt nie rozbierze europy, to nie jest spójny twór.

                                      Wlasnie dlatego rozbior bedzie prosty I bezbolesny, a polowa z nas jeszcze bedzie klaskac z radosci. Zobaczysz . Jak kurs I integracja nadal beda wygladac tak jak wygladaja to interesy I wplywy gospodarcze tych DUZYCH panstw najpier nas (jeszcze mocniej) podziela.

                                      > państwa mają inne interesy, język i kulturę itp.
                                      Kulture mam wbrew pozorom dosc wspolna, jezyk inny I co z tego - wszyscy znaja angielski. A interesy mamy rozne nie dlatego, ze to jest w naszym interesie, tylko z prywaty, krotkowzrocznosci I strachu o wladze rzadzacych. Latwiej sie wygrywa wybory na prostych I populistycznych haslach.
                                      Wlasnie dlatego, ze kazdemu sie jednolita Europa z wynarodowieniem kojarzy a zaraz potem wyrzucaniem z domu.
                                      • samspade Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 19:58
                                        ale europa nigdy nie była i nie będzie spójnym tworem.
                                        I nie będzie rozbiorów ale co najwyżej rozpad euro kołchozu. nie próbują bardziej wpieprzać się w życie ludzi, regulować wszystko co się da.
                                        • galtomone Bo EU w obecnej formie to porazka! 23.08.14, 11:10
                                          Osobiscie liczylem, ze politycy beda mieli wizje I jaja I beda forsowac prawdziwe zjednoczenie w ramach jkednego sprawnego panstwa. Dzis Europa mialaby zupelnie inna pozycje a tak EU na zewnatrz to smiech.
                                          • samspade Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 23.08.14, 13:16
                                            Nie da się zrobić jednego państwa. Nie da się zrobić jednolitych przepisów i temu podobnych.
                                            To dopiero byłby sztuczny twór.
                                            • galtomone Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 23.08.14, 13:22
                                              Ja uważam, ze się da.
                                              Skoro Francuzi, Niemcy, Holendrzy, Anglicy, Hiszpanie, itd.. itd... były wstanie stworzyć USA to i w Europie da się to powtórzyć.
                                              • samspade Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 23.08.14, 13:35
                                                Jest jednak trochę różnic pomiędzy kolonizacją Ameryki Północnej a dobrowolnej fuzji państw, dobrowolnie oddających suwerenność w większym stopniu niż jest to obecnie.
                                                • galtomone Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 23.08.14, 18:42
                                                  samspade napisał:

                                                  > Jest jednak trochę różnic pomiędzy kolonizacją Ameryki Północnej a dobrowolnej
                                                  > fuzji państw, dobrowolnie oddających suwerenność w większym stopniu niż jest to
                                                  > obecnie.

                                                  Wlasnie z tym "oddawaniem suwerenności" jest przesada. Naszej własnej wolności nikt ni ograniczy. Ba, patrząc na Europe i PL to wręcz może być lepiej. A pracując wspólnie dla dobra nas wszystkich (tak samo jak dziś w ramach jednego Panstwa to co.. kto inny będzie decydować o wielkości armii, celach polityki zagranicznej czy gospodarce? Teopretycznie już dzis się to dzieje, tylko, ze gdy kazdy patrzy nieufnie i ciagnie w swoja strone, to gospodarka rozwija się - tak sobie a polityka zagraniczna to smiech!
                                                  • samspade Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 23.08.14, 23:09
                                                    Ale po co to? Po co tworzuc sztuczny twor? Swoboda przeplywu kapitalu uslog ludzi, zniesienie cel i temu podobne to rzeczy oczywiste. Po co tworzyc takie cos?
                                                    Przeciez z tym czyms ludzie by sie nie utozsamiali. Nie wyobrazam sobie sytuacji zeby rezgnowac z flagi, godla hymnu. Podejrzewam ze podobnie uwazaja ludzie z innych krajow. Juz widze jak angole mowiia pa god save the queen itd.
                                                  • galtomone Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 24.08.14, 08:11
                                                    samspade napisał:

                                                    > Ale po co to? Po co tworzuc sztuczny twor? Swoboda przeplywu kapitalu uslog lud
                                                    > zi, zniesienie cel i temu podobne to rzeczy oczywiste. Po co tworzyc takie cos?

                                                    Miedzy innymi po to zeby z innej pozycji rozmawiac z Rosja, Chinami, USA czy Bliskim Wschodem.
                                                    Jak sadzisz, kto ma wieksza karte przetargowa w negocjacjach handlowych czy politycznych - Polska, Czechy, Niemcy, Włochy, Hiszpania, itd...
                                                    Czy jedno Europejskie Państo ze wspolnym, zrównowazonym rynkiem, spójną I jednolitą polityką zagraniczną I własnymi siłami zbrojnymi?
                                                    Odkad NATO przestałomieć wyraźnego wroga w postaci ZSRR az się prosi by Europa przestała na Nato (amerykanów) liczyć za zaczeła dbać sama o siebie I swoje wpływy.

                                                    > Przeciez z tym czyms ludzie by sie nie utozsamiali. Nie wyobrazam sobie sytuacj
                                                    > i zeby rezgnowac z flagi, godla hymnu.

                                                    A kto Ci kaze rezygnowac??? Stany w USA tez maja swoje flagi, miasta dzis maja swoje flagi... I co?

                                                    Mozesz byc jednoczesnie Warszawiakiem I Polakiem czy Krakowianinem I Polakiem, ale nie możesz byc Polakiem I Europejczykiem???

                                                    > Podejrzewam ze podobnie uwazaja ludzie z
                                                    > innych krajow. Juz widze jak angole mowiia pa god save the queen itd.

                                                    Ale dlaczego maja mówić??? Nie na ograbianiu z symboli nardowoych ma polegac dobra I sensowna integracja.

                                                    Ale dziś nie myslisz o sobie w kategorii miasta z którego jestes tylko kraju. Dlaczego nie mysleć o sobie w kategorii kontynentu, który jest nasz, wspolny?

                                                    Może dlatego, że miszkałem troche poza PL, mam znajomych z róznych krajów podchodze do tego inaczej. Wbrew pozorom moi rówieśnicy na zachodzie (anglicy, niemcy, włośi, hiszpanie, francuzi) z ktorymi prowadzilismy podobne rozmowy maja dokladnie takie samo zdanie. Obecna integracja, to jak mialo to wygladac I co wyroslo zupelnie nas zawiodlo. Co nie znaczy, ze jestesmy przeciwni zjednoczonej europie!
                                                  • samspade Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 24.08.14, 11:24
                                                    Tyle ze to mocna fantastyka. Spojna gospodarka, polityka zagraniczna. Jest to nierealne. Bo niby kto mialby to realizowac. Te panstwa wypinajace sie przed ruskim? Sytuacja na ukrainie pokazuje ze nie ma szans na spojna polityke zagraniczna. Z gospodarka jest podobnie. Nie ujednolicic przepisow. Po co tworzyc zatem dziwne panstwo?
                                                    I jednak miasto czy stan w usa ze swoja flaga to nie to samo co panstwa w europie.
                                                    Tam maja Star-Spangled Banner. Wiem ze to symbole ale bardzo wazne. Wole byc Polakiem w europie a nie europejczykie z Polski. Po wynilach wyborow widac ze nie jestem jedyny. Powiedz brytolowi ze ma byc obywatelem panstwa europekskiego z okregu brytyjskiego.
                                                    Juz widze reakcje. Nie widz tego zeby ludzie oddawali suwerennosc. Na ktora czesto ciezko walczyli.
                                                    Hh
                                                  • galtomone Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 24.08.14, 20:02
                                                    samspade napisał:

                                                    > Tyle ze to mocna fantastyka.

                                                    Niestety.

                                                    > Bo niby kto mialby to realizowac. Te panstwa wypinajace sie przed rus
                                                    > kim?

                                                    Znow racja - co nie znaczy, ze idea jest zla. Ida jest dobra, tyle, ze jak napisales nie ma komu jej realizowac.

                                                    > Wole byc P
                                                    > olakiem w europie a nie europejczykie z Polski.

                                                    A ja nie.

                                                    > Po wynilach wyborow widac ze ni
                                                    > e jestem jedyny.

                                                    To akurat nie kwestia tego czego ludzie rzeczywiscie (rozumiejac sytuacje) zyczyliby sobe dla siebie, swoich dzieci, swojego kraju I Europy - bo prawdziwe zjednoczenie sprawiloby, ze ie nasze Panstwa bylyby jeszcze fajniejsze do zycia - tylko tego, ze przy beznadziejnosci elit rzadzacych Europa, wygrywa populism. We Francji, w UK, u nas...

                                                    Ci ostro prawicowi/lewicowi/narodowi politycy, tylko rzucaja puste hasla do pprostej gawiedzi - jak Mikke. Jeszcze ani razu nie slyszalem sensownej wypowiedzi, ktora mowilaby jak REALNIE rozwiazac problem. Ale jak sie wychodzi na mownice I mowi do biednych ludzi, ze wladza kradnie I trzeba z tym skonczyc - to jak maja nie klaskac?

                                                    > Powiedz brytolowi ze ma byc obywatelem panstwa europekskiego
                                                    > z okregu brytyjskiego.

                                                    Mowilem, I moi znajomi sie z tym zgadzaja. Tyle ze to nie sa robotnicy ze wschodniego Londynu.

                                                    > Juz widze reakcje. Nie widz tego zeby ludzie oddawali suwerennosc. Na ktora cze
                                                    > sto ciezko walczyli.

                                                    Ale jaka suwerennosc???? To jest wlasnie jedno z populistycznych hasel!
                                                    W dobie gospodarki I polityki globalnej, suwerennosc to od dawna fikcja.
                                                    Mozemy robic nie to co chcemy tylko to na co pozwola sasiedzi I partnerzy, I dotyczy to nie tlyko Polski. Zaden z krajow nie jest wyspa. W niektorych sprawach czesc ma mocniejsza pozycje negocjacyjna I moze wiecej (patrz Rosja) w innych mniej, ale nie nie ma faktycznej niezaleznosci, itd...

                                                    A dla przecietnego obywatela, to cudowna suwerennosc, to juz wogle puste slowo. Masz bezposredni wplyw na politke zagranicza, drukowanie pieniadza, podatki, sady? Nie! Co za roznica czy wybierasz prswpich przedstawicieli, rzadzacych w Toim imieniu Polska, czy wszyscy w Europie wybierzemy parlament I rzad taki by w europie jako calosci bylo nam lepiej?

                                                    To gdzie tu utrata suwerennosci?

                                                    Moze w druga strone, podziemy sie na Panstwa miasta - logicznie, skoro byt wiekszy niz Panstwo (obecne) to mneijsza suwerennosc - to mniejsze Panstwo to wieksza suwerennosc ;-).

                                                    Tak czy siak na taka Europe w najblizszym czasie nie ma szans. I dlatego, ze nikt nie chce ("elity" rezygnowac z wladzy a na wlasnym podworku o nia latwiej) a dwa, ze I nasi sasiedzi (dalsi I blizsi, wcale nie sa zainteresowani by Europa faktycznie sie zjednoczyla.
                                              • stary_szerszen Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 23.08.14, 17:26
                                                galtomone napisał:

                                                > Ja uważam, ze się da.
                                                > Skoro Francuzi, Niemcy, Holendrzy, Anglicy, Hiszpanie, itd.. itd... były wstani
                                                > e stworzyć USA to i w Europie da się to powtórzyć.
                                                ---------------------------

                                                Tylko teoretycznie. W praktyce Europa poszła zupełnie w innym kierunku, biurokratyczną drogą donikąd. W USA państwo zajmuje się tylko wspólną polityką zagraniczną i obronną. Przepisów federalnych jest kilkanaście razy mniej niż dyrektyw unijnych. Tak więc poszczególne stany mają większą autonomię niż państwa unii. Nikt w USA nie narzuca wysokości stanowych podatków, akcyzy na alkohol czy papierosy. Nikt z góry nie narzuca jakiego kształtu ma być banan czy ogórek i ile drabina powinna mieć szczebli. Tam unifikacja następuje oddolnie, spontanicznie. Dobre, efektywne rozwiązania są kopiowane przez inne stany. U nas różne bzdurne rozwiązania są narzucane przez biurokratów z Brukseli, wokół których kręcą się lobbyści z potężnych koncernów.
                                                • galtomone Zgadzam sie! 23.08.14, 18:45
                                                  Dlatego choć byłem i jestem w 150% za zjednoczeniem czy tez określam się jako euroentuzjastę, to forma, która przybiera EU zupełnie mi się nie podoba. Nie na to liczyłem i nie tego oczekiwałem.
                                                  Jestem daleki od tego, by krzyczej jak Korwin o rozhganianiu złodziei w cholerę, ale EU w obecnej formie nie przetrwa długo, niestety.

                                                  Albo , albo. trzeciej drogi nie ma.
                                                • vogon.jeltz Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 23.08.14, 19:55
                                                  > W USA państwo zajmuje się tylko wspólną polityką zagraniczną i obronną.

                                                  Bredzisz. Tu masz listę tego, czym zajmuje się rząd federalny w USA:
                                                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_United_States_federal_agencies
                                                  Chyba za dużo nasłuchałeś się Korwina, chłopcze.

                                                  > Przepisów federalnych jest kilkanaście razy mniej niż dyrektyw unijnych.

                                                  Znów bredzisz. Nikt tak naprawdę nie wie, ile przepisów obowiązuje w USA (nawet na poziomie federalnym) i nikt nie panuje nad tym legislacyjnym burdelem, do którego dokładają się także precedensy orzeczeń sądowych.

                                                  > Tak więc poszczególne stany mają większą autonomię niż państwa unii.

                                                  Tylko dlaczego przyjmujesz z dupy wyjęte założenie, że takie rozwiązanie jest lepsze od jednolitego prawa obowiązującego na terenie całego kraju?

                                                  > Nikt z góry nie narzuca jakiego kształtu ma być banan
                                                  > czy ogórek i ile drabina powinna mieć szczebli.

                                                  Za to mają przepisy, które powodują, że nielegalna jest u nich Kinder-niespodzianka. Federalne.
                                                  • kontik_71 Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 23.08.14, 20:22
                                                    Kazdy kto NIE MIAL do czynienia z amerykanska biurokracja i/lub ich sposobem zarzadzania, moze twierdzic, ze tam panuje wolnosc i brak krepujacych przepisow i procedur.
                                                  • stary_szerszen Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 27.09.14, 13:17
                                                    kontik_71 napisał:

                                                    > Kazdy kto NIE MIAL do czynienia z amerykanska biurokracja i/lub ich sposobem za
                                                    > rzadzania, moze twierdzic, ze tam panuje wolnosc i brak krepujacych przepisow i
                                                    > procedur.
                                                    ---------------------------

                                                    Jeżeli szukasz wolności i braku krępujących przepisów, to chyba nawet na bezludnej wyspie, Amazonii czy Antarktydzie będą Ciebie lokalne przepisy, choćby ochrony środowiska obowiązywały.

                                                    Co do amerykańskiej biurokracji, to częściowo masz rację. Amerykanie tak się wycwanili, że te utrudnienia jednak ich nie dotyczą, dopóki nie wejdą w konflikt z prawem, nie złamią przepisów. Wtedy zaczyna się droga przez mękę, sam sobie nie poradzisz, musisz wziąć prawnika, który będzie ostro doił. Jeszcze gorzej mają obcokrajowcy, turyści chcący przedłużyć wizę, studenci z zagranicy, emigranci chcący zostać na stałe. Amerykańskie prawo i administracja robi wszystko, by nie Amerykanie czuli się tam osobami drugiej kategorii i trzeba silnej woli by nie dać się stłamsić, wpaść w kompleksy. Mnie dziwi jednak stosunek do studentów z zagranicy, bo w ten sposób USA strzela sobie w stopę.

                                                    To jest jednak mały ułamek administracji. Dawno wróciłem z USA, ale gdy wiele, wiele lat temu zakładałem tam własną firmę, zajęło mi to 50 min z zegarkiem w ręku i kosztowało 200 $. Rozliczenie z fiskusem było dziecinnie proste. Tam w ogóle życie jest prostsze. A jak jest w Polsce? Jest takie powiedzenie - patrz z czego chleb jesz. Jest też taki ranking Banku Światowego, który częściowo oddaje stopień wolności gospodarczej.

                                                    Tekst linka
                                                  • stary_szerszen Re: Bo EU w obecnej formie to porazka! 27.09.14, 13:13
                                                    Przede wszystkim, nie życzę sobie byś nazywał mnie synku. Trzeba być skończonym idiotą, by sądzić, że ktoś o nicku stary_szerszeń jest małolatem. No chyba, że masz jakieś problemy psychiczne i chciałeś obrazić kogoś, kto nic ci złego w życiu nie zrobił.

                                                    Poza tym jeżeli chciałeś pochwalić się, że potrafisz wklejać linki, to przyjąłem to do wiadomości i cieszę się. Mam nadzieję, że kiedyś nauczysz się też linki na temat. Co konkretnie chciałeś udowodnić wklejając ten link? Co te agencje mają wspólnego z dyrektywami unijnymi?

                                                    Co wzrusza np gubernatora Alabamy takie Bureau of East Asian and Pacific Affairs, United States mission to the Arab League czy Overseas Security Advisory Council lub Washington Headquarters Services? Gubernator ze zdecydowaną większością agencji rządowych nie ma nic wspólnego i jestem pewien że taki były gubernator Schwarzenegger nawet nie wiedział o istnieniu 90% urzędów, agencji i biur federalnych.

                                                    Teraz zniżę się do twego poziomu i załatwię ciebie twoją bronią:
                                                    Tekst linka

                                                    i dobiję.
                                                    Tekst linka

                                                    Teraz napiszę do bardziej kumatych. Poszczególne stany mają wielką swobodę. Owszem, są przepisy federalne, ale to kropla w morzu tego, czym nas zasypali urzędnicy z Brukseli. Oczywiście nie ma tam takich bzdurnych przepisów o zakrzywienia bananów, żarówek "ekologicznych" z rtęcią czy Euro 5. Tam każdy stan ma własne normy emisji spalin. Co więcej, nawet każde hrabstwo może wprowadzić własne prawa. Byłem w takich hrabstwach, gdzie nie kupisz alkoholu, a w NYC akcyza na papierosy była kilkakrotnie większa niż w reszcie stanu.

                                                    Reszta bzdetów tego osobnika nawet nie zasługuje na komentarz. W takich sytuacjach zawsze przypomina mi się dialog z filmu - Byłeś z Stanach? Nie. No widzisz, a jak znam kogoś co był i wiesz co mi powiedział?

                                                    Nie zamierzam więc przekonywać kogoś, kto zna USA z Onetu i portalu GóW-no. Nawet jak będzie blefował, że był tam całe 2 miesiące. Ja tam spędziłem wiele lat.
                                                  • stary_szerszen Errata 27.09.14, 17:46
                                                    "Przede wszystkim, nie życzę sobie byś nazywał mnie synku."

                                                    Oczywiście nie "synku", ale "chłopcze"
                        • galtomone BUUUU! :-) 22.08.14, 15:16
                          samspade napisał:

                          > Nie interesuje mnie za bardzo jak ma być w europie. Chciałbym żeby w Polsce był
                          > o lepiej. Żeby nie rzucano kłód pod nogi.

                          A mnie interesuje jak to bedzie w europie, bo wtedy i u nas bedzie lepiej. Polska to nie jest wyspa na oceanie. Czas zaczac (a tego u nas nie widac co wybory do PE dokladnie neistety pokazaly) myslec o Europie jaki naszym panstwie.

                          To tak jakby Katowice z Wroclawiem rywalizowaly na kazdym polu... Tak jest wle jednak w pozytywny sposob. Bo jak sie fabryka otworzy we wrocku a nie katowicach, to jednak kasa plynie do wspolnego budzetu. Zatem bogata europa to (przy madrej polityce wspolnotowej, ktorej niestety brak) i bogata polska.

                          Ale czego wymagac jak nasi poslowie jechali do PE brownic wartosci CH., zlotowek, placy minimalnej, itp a nie mowili jak chcieliby by europa wygladala za 5-10 czy 50 lat.
                    • galtomone Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 15:10
                      samspade napisał:

                      > Właśnie dlatego Polska będzie skansenem. U nas innowacyjność to robienie w drze
                      > wie ładnych rzeczy. Nie mam nic do stolarzy. Chodzi o to że z jednej strony rzą
                      > dy bełkoczą o innowacyjności a z drugiej ...

                      No bedzie - bo innoacyjnosc to nie rzad, tylko my.

                      Skoro my nie jestesmy zainteresowani wydawaniem naszych prywatnych pieniedzy na poszukiwanie nowych mozlwiosci, technologii, itd... to nikt tego za nas nie zrobi a rzad wrecz nie powienien.

                      Jak pracujesz w jakies specjalnosci/branzy to najlepiej wiesz jak wydawac kase zeby cos nowego/lepszego zrobic.
                      Chyba nie twierdzisz, ze urzednik powienien wymyslac i decydowac co teraz bedziemy badac i rozwijac, bo moze jest w gospodarce potrzebne.

                      > Zresztą niech nie dają tych pieniędzy. Niech tylko uproszczą procedury patentow
                      > e, niech zmniejszą ilość potrzebnych nikomu nie potrzebnych testów i certyfikat
                      > ów.

                      Ale to nie do konca od PL zalezy, a same procedury to nie klopot. Klopot to kasa ktorej albo nie ma albo ktorej nie chemy wydwac. przyklad z zycia.

                      Firma w ktorej pracuje wiele lat temu miala do wykonania badania ogniowe produktu A.
                      Instytut badawczy (tacy urzednicy / naukowacy) z wladza przybicia pieczatki, pwoiedzieli jaki bedzie koszt tej certyfikacji. Spory, nawet wiecej niz spory!!!

                      I nie wynikalo to z durnych procedur i urzedniczej zlej woli... tylko z bardzo prozaicznej przyczyny. trzbea bylo wybudowac piec i zaplacic za stworzenie calej aparatury badawczej.

                      I za to miala zaplacic firma. A nie instytut z tej prostej przyczyny, ze produkt mogl nie przejsc badan i publiczna kasa na zrobienie tego wszystkiego poszlaby w bloto.

                      A teraz taka certyfikacja jest robiona na wegrzech bo taniej. :-)
              • galtomone Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 14:24
                kontik_71 napisał:

                > Co znaczy "wspieranie przedsiebiorczosci"? Rozdawanie pieniedzy bez wzgledu na
                > to czy cos z tego wyjdzie i czy kasa nie zostanie utopiona w mzonkach?

                Albo w lotniskach :-)
          • kontik_71 Re: A to sie zgadza w 100% 22.08.14, 13:54
            Dokladnie, nic dodac, nic ujac..
    • soulshuntr Re: I co z tym drugim Kuwejtem w PL 22.08.14, 21:09
      Skoro Waldi Pawlak sie tematem interesowal, to na pewno nic z tego nie bedzie.
    • a_nowicka3 Re: I co z tym drugim Kuwejtem w PL 03.10.14, 11:51
      tam jest pomyłka nie kuwejt a kuweta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja