01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow trwa!

01.11.14, 12:22
Chyba nie ma dnia, w którym można na drodze spoktac większe ofiary i idiotow - w sensie nie piracenia, tylko kompletnego niemyślenia i przeiwdywania na drodze.
Jada wolno wiec na pewno bezpiecznie.
Kurde, nie wychodzę już dziś z domu, to niebezpieczne.
Gdyby nie to, ze musialem holować zespusta Sienne (naszczescie nie z pod cmentarza) to wogole by nie wyszedł.

Za to po południu na drogach pojawia się ci co to jedno piwko, jeden kieliszczeczek wodeczki (planowali, ale wyszlo więcej) do obiadu walnęli i teraz "wracają".

Strach się bac!
    • qqbek Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 01.11.14, 13:12
      Ja już 'po'.
      100 km po ekspresowych, 55 km po krajowych i było dobrze. Już dawno tak bezproblemowo nie dojechałem i nie wrocilem. Fakt było ze trzech czy czterech powolnych i wściekłych, cała masa dup wołowych snuła się ekspresówką poniżej 100 na godzinę. Ale było dobrze. Już nie pamiętam kiedy ostatnio tak znośnie było-na pewno dawno.
      • galtomone Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 01.11.14, 14:15
        Ja dziś tylko przez miasto musialem dwa razy przejechać i zauwazylem, ze dominowalo wszędzie nastawienie - "Co prawa ja mam Seicento, Sienne, Pande, Picanto (itp....) a Ty duże aut ale taki CH! i tak cie nie wpuszcze. Nawet jak od 10 min masz wlaczony kierunkowskaz!!! Jezdza zadko i dlatego jestem wazny!"
      • only_the_godfather Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 01.11.14, 19:58
        Zrobiłem 200km po krajówkach i wojewódzkich i owszem zdarzyło się trochę niedzielnych kierowców co to nie wiedzieli jak się zachować, ale w większości szło sprawnie, bez zbędnych nerwów. Co dziwne zauważyłem w tym roku naród jakby się nauczył że nie ma sensu pchać się pod sam cmentarz i parkowali nieco dalej.
    • trypel Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 01.11.14, 13:24
      nawet nie gadaj
      za godzine mam do zrobienia 250 km, jutro wracam.
      A obiecywałem sobie nigdy wiecej na 1.11 nie ruszać d*py z domu.

      Oby już był luz (tak próbuje w porze obiadowej ruszyć)
      bardziej sie boję jutrzejszego wieczornego powrotu do Warszawy ze wschodu... koło 20.00 moze być korek do Wyszkowa...
      • galtomone Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 01.11.14, 14:15
        Chyba nie ma w roku gorszego dnia/okresu do jezdzenia....
        • trypel Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 03.11.14, 07:55
          było bajkowo.
          poważnie.
          start z Warszawy o 14.00
          powrót z okolic Podlasia o 18.00
          w jedną stronę 3.05
          w drugą 2.57
          Mały ruch w obie strony, tam zero policji, z powrotem 1 patrol.
          Ładna pogoda i zero tirów.
          codziennie mógłbym tak jezdzić.
          Oczywiscie kwiatki w rodzaju konwoju jadącego 75/godz po Sce od Wyszkowa też były. Same osobówki z głowami przylepionymi do przedniej szyby.

          ale ogólnie sama przyjemnosć.
    • waga170 Czy to kiedys dotrze do Ciebie 01.11.14, 20:15
      > Jada wolno wiec na pewno bezpiecznie.
      Droga jest publiczna i rowne prawo do niej maja WSZYSCY Z PRAWEM JAZDY a nie tylko mlodzi i szybcy jak ty. Wyjdz z domu wczesniej skoro od lat wiesz co sie znow bedzie dzialo tego dnia. Okolo pierwszego listopada wyjedz na Bora-Bora ale i tak narzekaczu bedziesz nam pisal o dafniach morskich co gryza po nogach jak brodzisz w oceanie a jak spadnie deszcz to pewnie opiszesz nam swoje powolne konanie.
      • parigot Re: Czy to kiedys dotrze do Ciebie 01.11.14, 20:23
        Nikt im nie zabrania ale dlaczego Ci ludzie:
        - jada lewym pasem autostrada 80km/h
        - na wjezdzie na autostrade czyli na rozbiegowce potrafia sie zatrzymac tuz przed linia koncowa - sprobuj byc za takim - wypadek gwarantowany
        -potrafia zatrzymac auto w miejscu bo sie zgubili, albo probowac skrecic z prawego pasa w lewo

        Jest jak mowisz - droga jest dla wszystkich - rowniez dla tych co jezdza ja na codzien a nie tylko od swieta
        • waga170 Re: Czy to kiedys dotrze do Ciebie 01.11.14, 20:39
          Jak nie wiesz co zrobic jak ktos jedzie po autostradzie lewym pasem 80 km/h a chcesz jechac szybciej niz on i jak pie...iesz w dupe kogos kto sie zatrzymal i tym cie zupelnie zaskoczyl, to przesiadz sie moze na autobus/tramwaj/taksowke.
          • parigot Re: Czy to kiedys dotrze do Ciebie 01.11.14, 22:49
            Bynajmniej, jestem za stary na takie zabawy. Mam kamerke we WSZYSTKICH moich autach "leszczu" - i co tu na to? Jestes w ciemnej dupie!
            Ps: Nie jezdze Tirami ani nie mam 19 lat!
          • galtomone Odpowiedz nie na temat... 02.11.14, 07:31
            Ale nie ma sie co dziwic.
            Caly ten pod watek nie ma zwiazku z trescia postow na ktore kolega odpowiada.
        • galtomone Re: Czy to kiedys dotrze do Ciebie 02.11.14, 07:34
          Bo nie potrafia jezdzic I wydaje im sie, ze sam fakt, ze jada wolno juz gwarantuje bezpieczenstwo. Bo tylko predkosc zabij a nie glupota I brak przewidywania za kolkiem.

          To sa tacy, co jak widza ze chcesz zjecach przed nich, to wlasnie wtedy przyspiesza. Czesc tak jezdzi z glupoty, zlowsliwosci I braku przewidywania czym sie to moze skonczyc (jak np. trafia na drugiego takiego debila jak oni sami) a czesc po rpostu tego co sie dzieje na drodze w 100% nie ogarnia, bo za duzo sie dzieje a oni nie maja doswiadczenia na codzien.
      • qqbek Re: Czy to kiedys dotrze do Ciebie 01.11.14, 20:47
        Ale dlaczego ci upośledzeni pchali się mi dziś tak licznie na S17 ze swoimi 80km/h wystarczy, gdy równolegle do S17 biegnie stara DK17 daleko bardziej nadająca się do tak spokojnej jazdy? Po damski wuj wjeżdżać na ekspresówkę skoro obok jest prawie pusta krajówka?
        • waga170 Uposledzeni? 01.11.14, 21:05
          Wedlug niejednego osobnika starszego pokolenia uposledzony to jest taki co daje gazu i wlacza sie do ruchu niejako w ciemno zamiast najpierw stanac i popatrzec:)
          Ekspresowka, krajowka, to dla starszego pokolenia tak samo nieznane slowo jak tirowka)

          Jezeli jakis dziadek nie raz w niedziele ale RAZ W ROKU tego dnia pojedzie jakkolwiek wolno by to bylo, to jest jego prawo i gowniarze niech lepiej tego dnia sie nie wypowiadaja.
          • qqbek Re: Uposledzeni? 01.11.14, 21:11
            Mam 36 lat.
            Może i przy twoim wieku to Pikuś, ale smarkaczem też już nie jestem :-)
            • waga170 Ja w Twoim wieku... 01.11.14, 21:26
              ...to jeszcze kontynuowalem robienie dzieci:)

              W czsach PRL obserwowalem pewien fenomen socjalny, pod tytulem JA odczekalem/odskladalem na talon/ksiazeczke/dalem lapowke i h... wie co jeszcze i mam teraz Fiat 126p i jestem najwazniejszy na drodze.
              Ku mojemu zmartwieniu, Fiata 126 juz nie ma a mentalnosc zostala.
              • qqbek Re: Ja w Twoim wieku... 01.11.14, 21:33
                waga170 napisała:

                > ...to jeszcze kontynuowalem robienie dzieci:)

                Też zamierzam.
                Co, na jednym mam poprzestać (a żona młodsza)?
                No bez jaj ;)


                > W czsach PRL obserwowalem pewien fenomen socjalny, pod tytulem JA odczekalem/od
                > skladalem na talon/ksiazeczke/dalem lapowke i h... wie co jeszcze i mam teraz F
                > iat 126p i jestem najwazniejszy na drodze.
                > Ku mojemu zmartwieniu, Fiata 126 juz nie ma a mentalnosc zostala.

                Ano właśnie.
                Choć na PF126p zdawałem jeszcze egzamin państwowy, więc jakiś tam sentyment dla tego auta mam.
                Ta tradycja udzieliła się dziś pewnemu panu w Śkodzie Felicii, sunącemu majestatycznie (około 80-90km/h) lewym pasem S17. Na całe szczęście na drogach kategorii S z takowymi postawami po prostu nie mam problemu... wyprzedzam prawym... trzymając się prawej krawędzi pasa na wszelki wypadek (gdyby się taki wziął był i zorientował poniewczasie, że jednak ruch prawostronny w tym kraju obowiązuje).

                Ale jedno mnie jednak "in plus" zaskoczyło dziś - absolutnie bez najmniejszych problemów dotarłem wszędzie gdzie chciałem i to w czasie krótszym, niźli zwykłem rezerwować na te trasy ze względu na "doświadczenia lat ubiegłych".
                • waga170 Re: Ja w Twoim wieku... 01.11.14, 21:48
                  > No bez jaj ;)
                  Bez jaj to chyba nie da rady, ale probowac trzeba!

                  Generalna uwaga dotyczaca polskich kierowcow, potwierdzona wieloletnimi obserwacjam z lekko innego punktu widzenia, taki jeden z drugim jest OK dopoki wszystko jest wedlug niego OK ale wpada w panike albo wrecz agresje jak tylko cos jest nie po jego mysli. Pierwszy samochod w rodzinie syndrom wedlug mnie.
                  • qqbek Re: Ja w Twoim wieku... 01.11.14, 21:53
                    Widzisz - pierwszy samochód w rodzinie to miał pradziadek.
                    Fiata 508 (Junak) co go wojsko skonfiskowało.
                    Potem dziadek miał po wojnie Opla Kadeta i Cytrynę BL 11.
                    Tak więc dla mnie (4 pokolenie za kółkiem) wszystko jest OK... póki ktoś nie próbuje mnie zabić wjeżdżając na czerwonym. A reszta to tylko drobne upierdliwości... które skłaniają co najwyżej do uzewnętrznień "ex post"... a nie w trakcie prowadzenia auta.
                    • waga170 Przypomniales mi kawal 01.11.14, 22:05
                      > Widzisz - pierwszy samochód w rodzinie to miał pradziadek.

                      Pani pyta w szkole kto w waszej rodzinie jest najstarszy i
                      jeszcze zyje.
                      Jasio mowi moj pra pra pra pra dziadek. Pani mowi to niemozliwe. Jasio mowi a dla dla dla dlaczego?
                      • qqbek Re: Przypomniales mi kawal 01.11.14, 22:11
                        waga170 napisała:

                        > > Widzisz - pierwszy samochód w rodzinie to miał pradziadek.
                        >
                        > Pani pyta w szkole kto w waszej rodzinie jest najstarszy i
                        > jeszcze zyje.
                        > Jasio mowi moj pra pra pra pra dziadek. Pani mowi to niemozliwe. Jasio mowi a d
                        > la dla dla dlaczego?

                        :-)

                        Serio miał pradziadek Fiata 508 i całkiem serio go w sierpniu zmobilizowano.
                        Pradziadek nie dożył lipca'44 (ukatrupili go wzięli byli nasi obecni sojusznicy, na Zamku Lubelskim, za pomoc świadczoną aktywnie pewnej grupie etnicznej) więc Opelkiem władza niesłuszna (narzucona nam podobno) dziadka obdarzyła.
                        • waga170 Re: Przypomniales mi kawal 01.11.14, 22:31
                          Samochody sie zmieniaja ale czy "czasy" sie zmieniaja?
                          Jeden moj wujek co mial w latach 30-tych fabryke mebli i byl relatywnie bogaty, jak dojezdezal do bramy u mojego dziadka co nie mial samochodu tylko konie (jakies 200 z nich) to stawal i trabil az mu jakis paobek otworzyl brame. Taki hrabia Gucio do dzis jezdzi po polskich drogach bo mysli ze jest jakis ku... wazny,
                          • qqbek Re: Przypomniales mi kawal 01.11.14, 22:34
                            waga170 napisała:

                            > Samochody sie zmieniaja ale czy "czasy" sie zmieniaja?
                            Ano właśnie.
                            > Jeden moj wujek co mial w latach 30-tych fabryke mebli i byl relatywnie bogaty,
                            > jak dojezdezal do bramy u mojego dziadka co nie mial samochodu tylko konie (ja
                            > kies 200 z nich) to stawal i trabil az mu jakis paobek otworzyl brame. Taki hra
                            > bia Gucio do dzis jezdzi po polskich drogach bo mysli ze jest jakis ku... wazny
                            > ,
                            Bo my tu samych "hrabiów" i "herbowych" mamy ;)
                            A jakby się miał który przed kimś rzeczywiście pochodzącym nie "sroce spod ogona" wylegitymować, to tylko kupa by z tego została :)
                            • waga170 Re: Przypomniales mi kawal 01.11.14, 22:44
                              Bo my tu samych "hrabiów" i "herbowych" mamy ;)

                              Moze tak a moze nie. Mnie krepowalo jak pewna czesc spolecznosci tytuowala mnie "panicz" ale co sobie u plebsu poruchalem to mi nikt nie odbierze. Tylko ze to jest forum motoryzacyjne.
                • piotr33k2 Re: Ja w Twoim wieku... 03.11.14, 22:26
                  nie p... nigdzie nie widziałem zeby ktos jechał lewym pasem ekspresowka czy autostrada 70 na godz ,w ogóle np. na a2 jest to nawet praktycznie i fizycznie nie mozliwe .
          • galtomone Nie ogarnisza, ze nie tylko predkosc? 02.11.14, 07:41
            waga170 napisała:

            > Wedlug niejednego osobnika starszego pokolenia uposledzony to jest taki co daje
            > gazu i wlacza sie do ruchu niejako w ciemno zamiast najpierw stanac i popatrze
            > c:)

            Nie wiem co w tym smiesznego, ze ludzie sie pochaja na nowoczesne drogi nie potrafiąc z nich korzystać. Tym samym sa zagrozeniem dla siebie i innych.
            A widuje takie kwiatki w swojej okolicy (i pewnie dziś tez zobaczę) bo i dwupasmowek i ekspresowek i autostrad kilka mamy.

            > Jezeli jakis dziadek nie raz w niedziele ale RAZ W ROKU tego dnia pojedzie jakk
            > olwiek wolno by to bylo, to jest jego prawo i gowniarze niech lepiej tego dnia
            > sie nie wypowiadaja.

            Nadal nie rozumiesz, ze nie problem w tym, ze jada wolno!?! Problem w tym jak to robia.

            Jazda 70 lewym pasem A4 majac obok dwa wolne to prawie pewny mandat jeśli spotakasz pa\troll. I nie ważne czy jesteś dziadkiem, czy 30 latkiem który nie czuje bluesa - nie masz prawa tak jezdzic bo droga to nie prywatny folwark.

            A w miescie predkosc wogole nie ma znaczenia - tyle, ze ci ludzie jezdza zle, nie patrza ani na innych kierowcow, ani na pieszych... Sa zestresowani samakoniecnzoscia jazdy wiec polowy swiata do okola siebie nie widza i stad ich reakcje sa tak nieprzewidywalne... ze Ci gość może wjechać pod maske czy wycowfac w ciebie na parkingu.
          • toreon Re: Uposledzeni? 03.11.14, 08:08
            Oczywiście, że są upośledzeni. Szczęście, że chyba tylko 3 razy w roku wychylają d**ę z garażu.
            Pytanie za 100 punktów kto stwarza większe zagrożenie na drodze - jeden mutant typu frog czy 3 zawalidogojełopy w skodzie czy innym lanosie jadący 40 km/h i mający ogromny problem ze zmieszczeniem się na drodze czy wykonaniem podstawowych manewrów.
            • qqbek Frogo a dziadek w Śkodzie. 03.11.14, 08:27
              toreon napisał:

              > Oczywiście, że są upośledzeni. Szczęście, że chyba tylko 3 razy w roku wychylaj
              > ą d**ę z garażu.
              > Pytanie za 100 punktów kto stwarza większe zagrożenie na drodze - jeden mutant
              > typu frog czy 3 zawalidogojełopy w skodzie czy innym lanosie jadący 40 km/h i m
              > ający ogromny problem ze zmieszczeniem się na drodze czy wykonaniem podstawowyc
              > h manewrów.

              Widzisz - najlepsze jest to, że taki Frog wie doskonale, że jedzie niebezpiecznie.
              Taki dziadek zaś uważa siebie za wcielenie wszystkich cnót na drodze, a jego niesygnalizowane manewry wszyscy kierowcy mają wyczuwać z pomocą telepatii.

              W tym sensie poprę twoje stanowisko, że lepszy jeden Frog niż dziesiątki tysięcy dziadków.

              Dziadek jest gorszy nawet od sterroryzowanej pani domu, która kluczyki od auta dostaje trzy razy do roku, jak akurat "samiec alfa" zapruje się na spotkaniu rodzinnym. Sterroryzowana pani domu bowiem przynajmniej świadoma jest swojej ułomności na drodze... dziadek nie.
      • galtomone Gościu! Wrzuc na luz... 02.11.14, 07:29
        ....bo Ci żyłka pęknie.
        Po co ta napinka??? Wystarczy czytać to co jest napisane a nie to Ci sie wydaje, że jest napisane.

        waga170 napisała:

        > > Jada wolno wiec na pewno bezpiecznie.
        > Droga jest publiczna i rowne prawo do niej maja WSZYSCY Z PRAWEM JAZDY a nie ty
        > lko mlodzi i szybcy jak ty.

        Po pierwsze dzieki za zaliczenie do kategori "młody" - nie sądziłem, że w moim wieku jeszcze sie zalapuje.

        Podrugie, na złe drzewo szczekasz. Czy ja gdziś napisałem, że wolna jazda to problem? NIE!!!!
        Ale też wolna jazda nie jest równoznaczna z BEZPIECZNA.

        Mnie nie przeszkadza, że ktos jedzie wolniej czy znacznie wolniej niz pozwala ograniczenie. Sam z reguly tez sie ograniczen trzymam.
        To co mi przeszkadza to kompleta nieprzewidywalnosc tych ludzi.

        - cofanie przy cmentarzach bez patrzenia,
        - skrecanie bez kierunkowskazow,
        - skrecanie w lewo z prawego pasa,
        - zupelne zapomnienie, ze sa inni na drodze I np. w miejscu nie stana.

        Wynika to z faktu, ze ci ludzie nigdy dobrze nie jezlidzili (brak orientacji, przewidywania, czucia auta) wiec nie maja doswiadczenia. Nieprzewidywanli kierowcy sa najgorsi!

        I co z tego, ze taki jeden z drugim jedzie wolno??? Sama predkosc ich poruszania sie, tak jak napisalem nie stanowi gwarancji bezpieczenstwa.
        Wrecz przeciwnie, im fdaje falszywe poczucie psedobezpieczenstwa I faktu, ze maja racje...
        Tocza sie te auta "wyszmatkowane" (bo uzywanie auta w roku ogranicza sie do odwiedzin w garazu I polerowania) I niestety nie wiadomo co zrobia za chwile.

        A potem jest tak, jak gdy Pan w Oplu wjechal mi w tyl AVENSIS:
        - bo karetka jechala na rondzie pod prad (co z tego, ze na sygnale!?!) I go zmylila
        - bo Pan tak nagle stanal, specjalnie, tuz przed moja maska

        I jedziesz za takim przez miast... On jedzie srdkiem 30 km/h I nie wiadomo.... zaslab, szuka miejsca parkingowego, ato sie zepsulo, itp...
        I zabierasz sie za wyprzedzanie a on bez kierunku zjezdza bo wlasnie tu mial podjechac pod klatke z Tesciowa.

        > Wyjdz z domu wczesniej skoro od lat wiesz co sie zn
        > ow bedzie dzialo tego dnia.

        Jak widzisz, bez zwiazku z problemem.

        > Okolo pierwszego listopada wyjedz na Bora-Bora ale
        > i tak narzekaczu

        Co niezmienia faktu, ze okres ok 01.11 jest najgorszym do jezdzenia a ilosc kierowcow na drogach, ktorzy nie powinni miec prawa jazdy najwyzsza w roku! Myle sie? Jest gorszy dzien gdy wiecej pierotniakow wyjezdza???

        > bedziesz nam pisal o dafniach morskich co gryza po nogach jak
        > brodzisz w oceanie a jak spadnie deszcz to pewnie opiszesz nam swoje powolne ko
        > nanie.

        Jakies kompleksy masz??? Na wakacje nie wyjezdzasz???
        • waga170 Re: Gościu! Wrzuc na luz... 02.11.14, 07:38
          > Podrugie, na złe drzewo szczekasz

          Przeciez ja miauczalem.
    • samspade Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 02.11.14, 09:15
      Gdyby tylko tego dnia nie wyjezdzali ma drogi ci szybcy i bezpieczni to bylo by nawet fajnie jezdzic. Wczoraj pojezdzilem po DW i troche po DK i ogolnie bylo ok. Choc zdarzali sie debile dlla ktorych zawsze za wolno to ogolnie ruch odbywal sie plynnie i spokojnie.
    • bimota Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 02.11.14, 11:33
      NIE PITOL... TO SA JESZCZE WIEKSI IDIOCI NIZ WIDYWANI NA CODZIEN ?? MNIE WCZORAJ JEDEN ZASTAWIL, MUSIALEM SIE PRZEBIJAC PRZEZ POLE... :p
    • stary_szerszen Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 02.11.14, 13:49
      Tu masz link z forum do codziennych kierowców typu ecodrivingowy zawalidroga, którzy są dumni ze swego stylu jazdy i cieszą się, że ich skody i folkswageny prawie nic nie palą. Sugerują też, że ich auta z silniczkiem 1,2 TSI są najwspanialsze na świecie i jak rolls-royce nigdy się nie psują.

      forum.gazeta.pl/forum/w,20,149912353,,fantastyczny_1_2_TSI.html?v=2
      • gringo68 Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 03.11.14, 08:32
        ja dla mnie tacy nieezielni kierowcy niczym się nie różnią od dziadków-znafffcufff motoryzacji, dyżurujących godzinami na na forum dzień w dzień i płodzących dziesiątki wątków :)
        • stary_szerszen Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 03.11.14, 10:01
          A to ciekawe. Co ma wspólnego pisanie postów na forum z umiejętnościami kierowania samochodem? Głupszej teorii dawno nie słyszałem.

          Rzadko bywam na forach, bo zwyczajnie szkoda mi na to czasu. Tym bardziej ciekawi mnie kogo masz na myśli pisząc o "dyżurujących godzinami na na forum dzień w dzień i płodzących dziesiątki wątków". Swojego dziadka? No to współczuję mu wnuka. Zamiast pisać głupoty na forum zabierz dziadka na spacer.
          • misiaczek1281 Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 03.11.14, 12:56
            a widzieliście auta na starych czarnych tablicach z białymi numerami?:) Ja widziałem Fiata 126p - stary model...Cały rok dziadek trzyma taki obiekt w garażu i wyjeżdża w szczególne okazje...np. 1.11
            • galtomone Podobno Corolla E12 jest lepsza od Polo 03.11.14, 14:15
              szczególnie uzywana!!!
            • qqbek Widziałem :) 03.11.14, 14:17
              Dwie Faworitki na czarnych blachach.
              Z czego właściciel jednej mnie miło zaskoczył. Wyjechał z podporządkowanej, gdy ja się dość szybko do niej już zbliżałem.
              W myślach już ściągałem nogę z gazu, żeby przełożyć ją na hamulec (podwójna ciągła i podjazd pod górę), bo pewnie dziadek będzie teraz przez minutę "pierwszą kosmiczną" (w tej roli 60km/h) osiągał. A tu dupa. Dziadek myk, myk i zaczął mi odjeżdżać - popatrzyłem na prędkościomierz - wszystko OK, prawie stówa jest... a tu myk, myk Faworka mi znika żwawo.
            • stary_szerszen Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 03.11.14, 14:22
              Fiat 126p jest przeważnie zawalidrogą niezależnie od tego na jakich jest tablicach. Ten typ tak ma.
              • qqbek Re: 01.11 - coroczny zlot niedzielnych kierowcow 03.11.14, 15:20
                stary_szerszen napisał(a):

                > Fiat 126p jest przeważnie zawalidrogą niezależnie od tego na jakich jest tablic
                > ach. Ten typ tak ma.

                Pierdu, pierdu... mimo wszystko mam sentyment do 126p.
                A do 50km/h zbierało się toto znośnie, więc w mieście był to jeden ze żwawszych pojazdów (o podstawowej zalecie w postaci gabarytów sprawiających, że prawie wszędzie dało się toto zostawić też nie sposób nie wspomnieć).

                A, że to samochód z lat 70-tych (i to z początku) to aż dziw bierze, że tak długo udało się toto w produkcji utrzymać.

                Inna sprawa, że sam robiłem na 126p prawo jazdy i obiecałem sobie, że nie poprowadzę tego auta po zdanym egzaminie ani razu. 18 lat z okładem minęło i obietnicy udało mi się dotrzymać póki co :P
    • samspade I nie bylo czego sie bac. 03.11.14, 16:35
      Mimo rzekomo duzej ilosci rzekomo niebezpiecznych maruderow bylo bezoieczniej niz zwykle.
      A ze ci jadacy wolniej przeszkadzali miszczom? A kogo to interesuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja