Scigacze w Polsce

20.09.04, 20:53
Duzo pisze sie ostatnio na tym Forum o sciganiu. Ten przegonil tamtego,
tamten wycyckal starym Escortem Ferari. Jak sie okazuje Polska jest krajem
wspanialych kierowcow. Mam tylko jedno pytanie: gdzie wy sie tak scigacie? Bo
chyba nie na tych koslawych i waskich drogach? Czasami gdy jestem w Polsce to
widze nie wyscigowcow tylko glupio zachowujacych sie ignorantow ktorzy bez
pomyslunku wyrywaja do przodu lamiac przy tym bardzo czesto wszelkie mozliwe
przepisy.
A moze scigacie sie jak Szymi, rozpedzajac samochod od 80 km/h do 100 km/h?
    • Gość: luzik Re: Scigacze w Polsce IP: *.toya.net.pl 20.09.04, 21:03
      Boryna ty to masz dobrze, a ja tu musze z tymi scigantami cały boży rok się
      męczyc. Wszystko co ma kółka w Polsce musi objechać ("załatwić") wszystko co ma
      kółka. To taka przypadłość jest, może jeszcze za krótko jesteśmy zmotoryzowani,
      albo wciąz za mało zabitych, no nie wiem tego. Czasami to mam wrażenie, że
      chłopaki myślą, że jest nabór do szkółki rajdowej i ktoś ich filmuje ukrytą
      kamerą czy krew wiozą.... Po co przyjechać gdzieś o 5 min. wcześniej jak można
      wyjechac 5 minut wcześniej, problem z planowaniem prostych czynności, aż dziw
      bieże że w gacie nie leją i zdążą na czas.
    • Gość: TO JA Re: Scigacze w Polsce IP: *.honeywell.com 20.09.04, 21:09
      Jeden z tych scigaczy dotarl do USA, widzialem go wczoraj w korku na
      autostradzie. Wszyscy jechali powoli i raczej plynnie, oprocz tego jednego z
      orzelkiem i PL na zderzaku. Celowo zostawal troche z tylu a potem gaz do dechy,
      skok do przodu i hamulec. I znow to samo, i znow, az stracilem go z pola
      widzenia. To wszystko robil na swoim pasie. Mial Honde Civic z jakas
      pierdziawka. Najwyrazniej podniecalo go chwilowe przyspieszanie i ten warkot.
      On najwyrazniej scigal sie sam ze soba. Tak sobie podbiegal zamiast isc rowno z
      innymi.
      • Gość: Gargantua Re: Scigacze w Polsce IP: *.aster.pl 20.09.04, 21:17
        Gość portalu: TO JA napisał(a):

        > az stracilem go z pola
        > widzenia

        Czyli skutecznie przyspieszal, a Ty zostales daleko w tyle.
        • Gość: mobile Re: Scigacze w Polsce IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 20.09.04, 21:19
          Zależy ile pasów było na tej drodze.
        • Gość: TO JA Re: Scigacze w Polsce IP: *.honeywell.com 20.09.04, 21:32
          On byl raz o kilka samochodow przede mna a raz o kilka samochodow za mna i
          naprawde nie pamietam czy jego pas w koncu poniosl go szybciej czy wolniej niz
          moj pas poniosl mnie. Faktem jest ze on MUSIAL sie wyroznic, bo pewnie jakby
          jechal tak jak wszyscy inni to sam we wlasnych oczach bylby czyms w rodzaju
          frajera. Pasow bylo ze siedem. Jakby mu sie naprawde spieszylo to by skakal z
          pasa na pas, ale to bylo widocznie za trudne.
      • 01boryna Re: Scigacze w Polsce 20.09.04, 21:28
        Ciekawe ze w Europie zachodniej gdzie sa znakomite i dobrze strzezone
        autostrady jakos tych scigantow z orzelkami nie widac. Wielokrotnie obserwuje
        wracajac z Polski wyscigi do granicy. Nie ma zmiluj sie. A po jej przekroczeniu
        wszyscy ci pogromcy czterech kolek zjezdzaja grzecznie na prawo i wtapiaja sie
        w tlum. Strach przed policja, swiadomosc ze nie podskoczy i chec oszczedzania
        na benzynie robi swoje.
        • Gość: luzik Re: Scigacze w Polsce IP: *.toya.net.pl 20.09.04, 21:43
          tak jest koszty związane z tą przypadłością, a najskuteczniej mandatów
          eliminują "pseudoeasyriderów"
          Bo oni tu u nas myślą że to inni tzn. gorsi kierowcy się rozbijają i że policja
          łapie tylko ofermy i gamoni (a ta policja to ma to wszystko w dupie i robi
          akcje od czasu do czasu, bo policja w Polsce fajna jest, łapie handlarzy
          sznurowadeł za brak pozwolenia i ślepe babcie na czerwonym, a już za cholerę
          nie może wpaść kto żeni dragi, albo kradnie auta, no nie mogą i już).
          • Gość: agu_1987 Re: Scigacze w Polsce IP: *.aster.pl 21.09.04, 17:19
            Na Katowickiej na nowym odcinku rozpędziłem się do 215 km/h. A w Niemczech do
            225 km/h. A autko pojedzie więcej.
            • Gość: Michal Re: Scigacze w Polsce IP: *.fornfyndet.se 21.09.04, 17:28
              No co Ty agu_ weglem gonisz,ze musisz sie rozpedzac.
              My to na benzynie dociagamy odrazu i nikt sie nie buja i nie czeka na wiatr czy
              jak bedzie z gorki.
              pzdr.Michal
        • gradus2004 Re: Scigacze w Polsce 21.09.04, 17:28
          01boryna napisał:

          > Ciekawe ze w Europie zachodniej gdzie sa znakomite i dobrze strzezone
          > autostrady jakos tych scigantow z orzelkami nie widac. Wielokrotnie obserwuje
          > wracajac z Polski wyscigi do granicy. Nie ma zmiluj sie. A po jej przekroczeniu
          >
          > wszyscy ci pogromcy czterech kolek zjezdzaja grzecznie na prawo i wtapiaja sie
          > w tlum. Strach przed policja, swiadomosc ze nie podskoczy i chec oszczedzania
          > na benzynie robi swoje.

          jak jedziesz w Polsce i sie bardzo spieszysz to "musisz" szalenczo wyprzedzac...
          wjedziesz do Niemiec na autostrade to nie musisz juz tego robic... i to jest
          caly problem ze scigantami w Polsce... Na drodze krajowej w Niemczech tez nie
          musisz sie spieszyc bo zaraz dojedziesz do autostrady i nie ma sensu wariowac...
          pomijam juz fakt, ze w Niemczech takie wyprzedzanie jest duzo niebezpieczniejsze
          bo drogi maja duzo wezsze (bez poboczy)...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja