Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce?

20.09.04, 22:57
Poniewaz duzo sie pojawilo postow krytykujacych wszystkich (innych poza soba)
kierowcow jezdzacych po naszych drogach (szczegolnie tych w BMW) mam pytanie

Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce?

(skala procentowa gdzie
0% totalna kaleka nie umiejace ruszyc,
90% Michael Schumacher,
95% Aerton Senna,
100% nieistenijeacy ideal)

zaczne od siebie:

40% - lubie jezdzic sprawia mi to ogromna frajde (czasem wstaje o 3 w nocy i
jezdze sobie bez celu po pustcyh ulicach dla przyjemnosci jak nie ma ruchu)
ale niestety nie mialem okazji startu w zadnych imprezach nawet amatorskich
KJS'ach wiec brak mi prawdziwych umiejetnosci, a jak wiadomo jezdzic po
miescie to mozna i 20 lat bez wypadku ale czlowiek sie tak niczego nie naucz

a jak inni? czy uwazacie sie za dobrych kierowcow?
    • Gość: fazi_ze_sztazi Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? IP: *.client.comcast.net 21.09.04, 04:34
      ciekawy post
      przejechalem w zyciu jakies 150-200 tys km, 70-80% miasto. pol na pol
      polska/USA. rozne auta takze ciezarowe (ale nie za duze)
      w polsce jezdzilem w KJS'ach - roznie bywalo. zajezdzile dwa maluchy. mialem 2
      wypadki - z glupoty (jak ma sie 18 lat to za madrym czlowiek nie jest).
      uwielbiam ostra jazde w zakretach, wcale nie musi byc szybkko byle efektownie.
      lubie jazde poslizgami na szutrach.
      ostatnio ucze sie spokojnej jazdy po miescie, chociaz ciagle mam ochote wdepnac
      do podlogi i poskakac po pasach. czasem lubie sie gdzies spieszyc - wtedy mam
      powod do wyscigow.
      wady: nerwowosc, brak doswiadczenia w przednim napedzie (cigle mnie zaskakuje w
      esktremalnych warunkach), pouczanie innych (szczegolnie mojej dziewczyny
      chociaz jezdzi calkiem niezle)
      samoocena - 30 %.
      pzdr.
      • Gość: Marian Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 09:33
        schumi sie przy mnie chowa.
        zapieprzam po polach Albeom jak dziki.
        i to z burakami w bagazniku.
        i prawie za darmo bo to ekonomiczny woz rajdowy :-)
    • mac.card Rzeczywiście, ciekawe ujęcie. :-) 21.09.04, 10:09
      Ja skorygowałbym jednak skalę ocen i mistrzów F1 ulokowałbym najwyżej w
      przedziale ostatnich 3 procent, między 97, a 100. Poza tym nie wiem, czy
      właściwe jest ulokowanie Schumachera niżej od Senny. W końcu Schumacher wciąż
      żyje. Wiem, że Senna zginął na skutek defektu, a nie błedu, ale jednak miał
      pecha, a szczęście sprzyja lepszym.

      Dzięki przesunięciu skali ocen pozostanie więcej miejsca dla pozostałych,
      którzy umiejętności mają rozmaite. Wtedy samoocena Szymiego mogła by być
      ulokowana wyżej :-). Ja sam oceniam się na jakieś 40 - 50 procent.

      Nie zgadzam się z Szymim, że jazda po mieście niczego nie może nauczyć. Zalezy
      to JAK się jeździ, a raczej w jakim celu. Kiedy musisz dotrzeć w jak
      najkrótszym czasie, na drugi koniec Warszawy, w godzinach szczytu bo od tego
      zależy czyjeś życie, to chyba musisz DOBRZE jeździć.
    • zwisek Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? 21.09.04, 10:24
      swoje umiejetnosci oceniam na 25-30%. chociaz nie mialem ani jednego wypadku (nawet w wieku 18-23 lat) to swoje umiejetnosci z roku na rok oceniam coraz nizej. nie wiem, moze wynika to z pokory do jazdy?
      • edek40 Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? 21.09.04, 12:51
        Bardzo trafnie. Od poczatku (czyli od 17 lat) nigdy nie spowodowalem zadnej stluczki. Mialem kilka stluczek nie ze swojej winy, ale przez ostatnie 6-7 lat nawet tego nie mialem. Przejechalem cos pod 800.000 km. Polowe jako handlowiec przez 4 lata, reszte swoimi (i pozyczonymi) autami.

        Dlugosc okresu absolutnie bez stluczek naprowadzil mnie na mysl, ze naprawde doswiadczony kierowca z roku na rok ma mniej sytuacji awaryjnych (rowniez tych ewidentnie z winy przeciwnika na jezdni). Zawsze jezdze mocno skoncentrowany i po prostu z zachowania innych kierowcow coraz czesciej wywnioskowuje ich zamiar usmiercenia mnie zanim podejmie on taka probe. Za kierownica nie jestem aniolem - dosc nagminnie przekraczam predkosc. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, ze raczej na dlugich prostych, a na jezdniach osiedlowych z reguly jezdze wolniej niz nakazuja to przepisy (chyba, ze jakis cymbal postawi ogranicznie do 5 km/h) Nie odwaze sie ocenic, ale rowniez obnizam sobie ocene z biegiem lat i doswiadczenia.
    • Gość: Kokeeno Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.04, 12:54
      Nie, nie uważam. Jak zacznę, to znaczy, że zatraciłem poczucie rzeczywistości i czas spisać testament...
    • Gość: Doki Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 21.09.04, 13:22
      Po pierwsze to sprzeciwiam sie traktowaniu asow F1 jako kierowcow idealnych. To
      sa po prostu ludzie, ktorzy droga cwiczen posiedli pewne umiejetnosci
      techniczne na bardzo wysokim poziomie, ale w b. waskim zakresie. Jakkolwiek nie
      watpie, ze Schumacher jest kierowca sprawnym technicznie, to jednak mysle, ze
      na polskiej drodze radzilby sobie gorzej ode mnie.
      A po drugie to zgadzam sie z przedpisca, ktory zaobserwowal, ze coraz mniej
      rzeczy zaskakuje go na drodze. Mnie tez.
      Mam prawo jazdy i uzywam go od 21 lat, nakrecilem tak gdzies z 700000 km,
      nikomu nie zrobilem krzywdy na drodze, choc mam tez na koncie ze 2 stluczki i 1
      dachowanie i oceniam sie na 65% w skali od 0 do 100 gdzie 50 to kierowca
      przecietny. Nie watpie, ze jezdze lepiej niz przecietny kierowca, choc jest
      sporo lepszych ode mnie.
    • Gość: Jarek Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? IP: 217.8.186.* 21.09.04, 13:39
      5%
      W ciągu 12 m-cy tylko 70-75 tys. km i aż 20 pkt karnych. Totalny brak instynktu.
      • Gość: AKF Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:54
        ok 10%

        20 lat prawko, ciut powyżej 500 tys przejechanych km, 1 grozny wypadek
        (skasowanie samochodu)
    • Gość: Janek Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? IP: *.zurich.pl 21.09.04, 14:11
      Prawdziwy Polak:

      Oceniam siem na ilosc promili razy 10.
      Jak mię zlapali bo mialem 11 promili ale wtedy przekroczylem 100 procent
      kierowcy.
    • Gość: Z^2 Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? IP: *.iung.pulawy.pl / *.iung.pulawy.pl 21.09.04, 14:32
      > 0% totalna kaleka nie umiejace ruszyc,
      > 90% Michael Schumacher,
      > 95% Aerton Senna,
      > 100% nieistenijeacy ideal)
      ...
      120% Petter Solberg, Sébastien Loeb, Carlos Sainz, Marcus Grönholm itp.

      Moim zdaniem kierowcy rajdowi są bliżej rzeczywistego szofera niż idole z torów
      wyścigowych.
    • motodawca1 Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? 21.09.04, 15:13
      na bezpieczeństwo naszej jazdy duży wpływ mająinni użytkownicy drogi
      ja wychodze z założenia że wyjeżdżając z domu nie zabijęnikogo i staram sie
      dotrwać w tym postanowieniu
      czasami spotykam ludzi któzy też tak sobie założyli, ale... ponosi ich fantazja
      i jedynym ograniczeniem jest podłoga pod pedałem gazu...
      moim zdaniem bezpieczeństwo zalezy od ttego jak bardzo bedziemy wzajemnie sobie
      pomagać na ulicach
      ot co
      moje umiejętności oceniam na 50 punktów w 100stopniowej skali
    • Gość: AdM Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 15:35
      Kurcze, jacy tu wszyscy skromni, jakby to polskie forum nie było :-) Śmielej
      panowie i panie. Ja oceniam siebie w zależności od dnia i predyspozycji na 6,5-
      7,5 w skali 0-10 :-)
      • niki27 Re: Czy uwazasz siebie za dobrego kierowce? 21.09.04, 16:49
        Gość portalu: AdM napisał(a):

        > Kurcze, jacy tu wszyscy skromni, jakby to polskie forum nie było :-) Śmielej
        > panowie i panie. Ja oceniam siebie w zależności od dnia i predyspozycji na
        6,5-
        > 7,5 w skali 0-10 :-)

        Skromność nikomu nie zaszkodziła.
        W twojej skali daję sobie 3, no może 3 + (jeden, jedyny raz spowodowałem
        niegroźną stłuczkę, straty drugiego samochodu = 300 zł). Przejechane... chyba
        tylko 100 tys.
        niki27
Inne wątki na temat:
Pełna wersja