Gość: Marys
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.09.04, 23:58
rok temu piszac tutaj zadalem pytanie,ale nie znalazlo odpowiedzi. moze teraz
forumowicze tu madrzejsi,moze poziom techniki si epoprawil:
wypadek.kiedys bylo bardzo latwo ustalic predkosc uczestnikow,bo byly slady
hamowania.milicjant zasuwal z kolowrotkiem,policzyl na palcach i juz wiedzial
ze zenek jechal za szybko.
teraz auta maja abs,ktory nie zostawia sladow.
gdy pukna sie dwa auta,blokuja sie liczniki na predkosci,choc to tez moze byc
mylace.duzo mniej wiadomo gdy nastepuje potracenie czlowieka. jak okresla sie
dzis ze zamiast 50 km/h samochod jechal 70 km/h?
tym bardziej ze mogl jechac za szybko a wyhamowac (sladow hamowania na jezdni
brak)do przepisowch 50 i z ta predkoscia trafic czlowieka.