Gość: Kris_katowice
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.09.04, 14:11
Dziś na pohitlerowskiej "autostradzie" między Gliwicami a Zabrzem byłem
świadkiem wypadku.Głownym poszkodowanym było BMW (rocznik tak na oko koło
1990). ten rzekomo bezpieczny samochód (zaraz odezwą się zwolennicy
importowanych staruszków) leżała na drodze w 2 częściach. przód, 40 metrów
dalej zmasakrowany tył i jeszcze dalej na przesytzeni30 m fotele, szyby
zderzaki itp. Czy nie uważacie ze do tych teraz tanich jak barszcz samochodów
przesiadają sie często kretyni których przedtem stać było tylko na maluszka.
Dstają szybka brykę, czują sie w niej bezpiecznie i szaleją. Niestety na
drogach widze coraz więcej takich. A w BMW stanowią znacznei większe
zagrożenie na drodze niż w malaczu ??? Nie wiem kto był winien w tym
wypadku, ale takie mam refleksje po obejrzeniu kupki złomu na alufelgach....