importowany złom a wypadki

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 14:11
Dziś na pohitlerowskiej "autostradzie" między Gliwicami a Zabrzem byłem
świadkiem wypadku.Głownym poszkodowanym było BMW (rocznik tak na oko koło
1990). ten rzekomo bezpieczny samochód (zaraz odezwą się zwolennicy
importowanych staruszków) leżała na drodze w 2 częściach. przód, 40 metrów
dalej zmasakrowany tył i jeszcze dalej na przesytzeni30 m fotele, szyby
zderzaki itp. Czy nie uważacie ze do tych teraz tanich jak barszcz samochodów
przesiadają sie często kretyni których przedtem stać było tylko na maluszka.
Dstają szybka brykę, czują sie w niej bezpiecznie i szaleją. Niestety na
drogach widze coraz więcej takich. A w BMW stanowią znacznei większe
zagrożenie na drodze niż w malaczu ??? Nie wiem kto był winien w tym
wypadku, ale takie mam refleksje po obejrzeniu kupki złomu na alufelgach....
    • pfan Re: importowany złom a wypadki 23.09.04, 15:05
      trzeba umiec rozroznic zlom od auta.
      trzeba umiec zobaczyc ze kupowane auto mialo dzwona.
      czesto sprowadza sie dwa takie same auta - jedno z rozwalonym przodem, drugie z tylem i sklada sie to w jedno.
      takie gowno trzeba omijac szerokim lukiem
      ale jezeli sprowadza sie niebite auto z zachodu, zadbane, servisowane to bedzie ono 10x bezpieczniejsze niz 10 letnie auto ktore tluklo sie po polskich drogach i bylo naprawiane czesciami ze szrotu

      pozdrawiam
      • Gość: kris_katowice Re: importowany złom a wypadki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:15
        pewnie i jest bezpieczniejsze. Chodzi tylko o fakt ze do tych wielkich
        samochodów z mocnymi silnikami przesiadają sie chłopaki których przedtem stac
        było tylko na malucha. i robia toptalny rozpizdziel na drogach bo w BMW to on
        jest król szosy, a w maluchu który byłby 2000 tańszy musiał sie kisić ze swoimi
        kompleksami. Niestety dla innych kierowców o wiele bezpieczniej było kiedy ten
        gośc jezdził maluchem. 100km/h to było wszystko na co sobie mógł pozwolić...
        • pfan Re: importowany złom a wypadki 23.09.04, 15:19
          maluch jadacy 40km/h przy lewej krawedzi jezdni - powiedzmy drogi expresowej jest bardziej niebezpieczny niz koles w BMW jakacy 150km/h

          ten maluch to nigdy nie wiesz jaki i kiedy wykona manewr, akumulator wiecznie slayb, swiatel nie widac, kierunkowskazy juz wogole.

          a jadaca bejca bardzo szybko Cie minie i czas w ktorym koles moze zrobic cos potencjalnie niebezpiecznego jest bardzo krotki, a jezeli sam jedziesz 150, a koles jest 200-300 metrow za lub przed Toba to nic Ci nie zrobi swoim manewrem, za duza odleglosc

          pozdrawiam
          • Gość: kris_katowice Re: importowany złom a wypadki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:30
            ale jak już we mnie przypieprzy tym swoim wozem z prędkością 150 km/h to ani
            ze mnie ani z nigo tak wiele nie zostanie. Co innego jakby wyrznał we mnie swoim
            maluszkiem jadąc 50. A sądząc z tego co zostało z tego BMW to pewnie jechał ze
            15 najmniej na śliskiej, dziurawej drodze. Nie wiem w co wyrżnął ale obok drogi
            był jeszcze znacznie mniej uszkodzony mondeo z zaparkowanym w tyłku mercedesem.
            A BMW w kawałkach. Żeby uniknąc takich to chyba czas przesiąść sie do czołgu...
            • pfan Re: importowany złom a wypadki 23.09.04, 15:37
              jezeli auto to zlom po poteznym dzwonie to nawet przy 50 km/h sie rozleci w kawalki. jezeli twierdzisz ze mondeo bylo w stosunkowo dobrym stanie, a sily dzialajace na pojazdy sa takie same, to to bwm bylo sklejane z 2 aut i konstrukcja nie wytrzymala tej i tak niewielkiej sily :)

              wybacz ale przy 150 km/h z nowego auta tez by niewiele zostalo :)

              pozdrawiam
              • Gość: Kris_katowice Re: importowany złom a wypadki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:51
                Ja o kozie , Ty o wozie:)) nie mniej dzięki za dyskusję:)
                Pozdrawiam.

                Wolę spotkać na swojej drodze połgłówka w maluchu niż w wielkim ciężkim
                samochodzie. A do takich się właśnie teraz dzięki importowi tanich aut
                przesiadają. I wolę zeby ogł pognac tym maluchem 80 a nie 150. Na ludzi bez
                wyobraźni nie ma lekarstwa.
                Pozdrowienia dla wszystkich właścicieli szybkich samochodów, szczególnie dlatych
                bez szyi i w dresie. Powinniście wszyscy dresiarze taczkami w obozie pracy jeździć.
                • pfan Re: importowany złom a wypadki 23.09.04, 15:59
                  moze troche zszedlem z tematu :)

                  najwazniejsze ze kazdy kierowca bez umiejetnosci i wyobrazni bedzie zagrozeniem na drodze. i nie wazne czy w maluchu czy w bmw. dobry kierowca w zlomie tez da sobie rade i nie bedzie niebezpiczny.

                  niech jadacy maluch powiedzmy te 80 lekko Cie puknie co spowoduje ze przesuniesz sie w lewo podczas jazdy o jakis metr i znajdziesz sie kawalkiem samochodu naprzeciw tira?

                  dzieki za dyskusje :)

                  pozdrawiam
                  • Gość: gość Re: importowany złom a wypadki IP: *.class146.petrotel.pl 23.09.04, 16:31
                    Hmm mała refleksja.
                    Jeśli małe autko jedzie b. szybko (np. kaszel z silnikiem 903ccm), a duże wolno
                    (np. BMW 525tds rocznik 1991), dajmy na to 155 i 45 km/h i małe walnie w bok, to
                    duże nieźle się przesunie, a małe raczej słabo, chociaż jednak się przesunie.
                    A szpachlowozy 2in1 czy czasem nawet 3in1 już przy zderzeniu przy prędkości
                    50-60 km/h się rozpadają. Czasem nawet nie trzeba ich bić, wystarczy rundka na
                    torze wyścigowym żeby lakier popękał. Ofkoz przy mocnym uderzeniu kawałki lądują
                    daleko od siebie, a siła uderzenia wyrywa ze środka niektóre rzeczy. Tak jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja