Dodaj do ulubionych

W sumie żadne odkrycie, ale długowieczność....

07.03.16, 20:44
...silników w samochodach japońskich, w porównaniu z konkurencją europejską bierze się chyba z jednej rzeczy: wymianę oleju (przeglądy) w japończykach robi się co 15.000 km. W europejskich samochodach (w większości) co 30.000. Pamiętam przypadek feralnego 1.5 i 1.9 dci Renault. Przy przeglądach w renówkach co 30.000 km w okolicach 150.000 leciało już wszystko od turbiny po panewki, a w Nissanach w tych samych sinikach - a tam olej był/jest wymieniany co 15.000 km - wszystko śmigało dalej bez żadnych problemów. To może nie trzeba kupować japończyków, może wystarczy wymieniać częściej olej? :)

Ja właśnie prowadzę eksperyment w pewnym europejskim samochodzie (służbowym). Producent nakazuje wymianę co 30.000 km. Ja wymieniam co 15.000. Czyli tak samo jak w prywatnym ;-) Zobaczymy do jakiego przebiegu wytrzyma i czy będzie to zauważalna różnica...

P. S. Powyższa teoria nie dotyczy silników o nazwach handlowych TSI. Te silniki są zaprogramowane na samozniszczenie przed 100.000 km. Ja wiem, że zaraz się odezwą ci, którzy przejechali na nich więcej i jeszcze więcej i hoho, nic się nie stało. Ok, gratulacje - oszukaliście system! :)))


Obserwuj wątek
    • koza_oddam Re: W sumie żadne odkrycie, ale długowieczność... 07.03.16, 21:05
      Próba była wiarygodna gdybyś w swoim testowym wymieniał co 15, a kolega w takim samym co 30 przy podobnych przebiegach miesięcznych/rocznych. A tak to nie wiesz czy trafiłeś na egzemplarz czy działa czy cokolwiek innego. A gdzieś mi się obiło że te silniki w Nissanach jednak czymś się różniły i stąd ich lepsza jakość, ale nie dam sobie nic za to odciąć
      • do.ki zobaczymy 08.03.16, 06:39
        waga170 napisała:

        > Powinien sobie najpierw nalac oleju do glowy.

        Ano, zobaczymy. Ja wymieniam zgodnie z zaleceniami producenta, czyli co 30000 km/2 lata, co zresztą z grubsza na jedno wychodzi.
        • waga170 Re: zobaczymy 08.03.16, 15:51
          Zgodnie z zaleceniem niektorych producentow to skrzynia automatyczna jest bezobslugowa.
          Wtedy oleju w silniku nie potrzeba w ogole wymieniac, bo samochod zezlomujesz przez skrzynie a nie przez silnik.

          > Ano, zobaczymy.

          Wlasnie ze nie zobaczysz bo nie bedziesz swojego samochodu trzymal wystarczajaco dlugo. A ja zobaczylem bo mam samochod dwudziestoletni, w ktorym z gorliwoscia godna lepszej sprawy wymienialem olej i filtr co 5tys. kilometrow (!), silnik jest jak nowy a juz zadnego innego samochodu z tego rocznika nie widuje nawet na szrotach. Ale ja juz tak mam, lubie stare rupiecie:)
          Zeby nie bylo, mam tez samochod nowy kupiony we wrzesniu zeszlego roku w salonie. Olej wymienilem juz dwa razy, po 800 i po 2 tys i teraz przeszedlem na rezim co 5 tysiecy kilometrow.
          Wedlug instrukcji powinienem jeszcze dlugo z piersza wymiana poczekac. Ale jak powiedzialem, ja juz tak mam.
    • liczbynieklamia Re: W sumie żadne odkrycie, ale długowieczność... 08.03.16, 09:19
      > Ja właśnie prowadzę eksperyment w pewnym europejskim samochodzie
      > Ja wiem, że zaraz się odezwą ci, którzy przejechali na nich więcej
      No więc sam zauważasz, że eksperyment prowadzony przez ciebie jest kompletnie bez sensu. Musiałbyś tych samochodów mieć po kilkadziesiąt sztuk przynajmniej, żeby jakiekolwiek sensowne wnioski wyciągnąć.

        • liczbynieklamia Re: W sumie żadne odkrycie, ale długowieczność... 09.03.16, 07:48
          > Jeżeli resurs tego silnika to 300.000 km a przejadę nim 500.000 to będzie oznaczało, że metoda działa.
          Nie będzie oznaczało. Po pierwsze, nawet gdyby silniki osobówek miały określony resurs, to nie oznacza on, że po x km silnik będzie wymagał naprawy, tylko że do x km jej nie powinien wymagać. Po drugie, nie mając porównania możesz stwierdzić wszystko, nawet to, że tik taki leczą raka. Po trzecie, bez odpowiedniej próby statystycznej, badanie jest nic nie warte.
          > A przynajmniej nie szkodzi.. ;-)
          Chociaż ci, którzy w to wątpią są w absolutnej mniejszości, to metoda ta nie jest w stanie wykazać także tego.
          • tisi123 Re: W sumie żadne odkrycie, ale długowieczność... 09.03.16, 13:59
            ale ja nie mam strasznych ambicji wykazywania czegokolwiek. Robię po prostu zwykłe doświadczenie. To nie jest doktorat ani nawet licencjat. Raczej podwórkowy eksperyment. A przy okazji wywiązała się jakaś dyskusja. Do tego okazuje się, że są samochody,w których producent nakazuje wymianę oleju co 5.000 km.
            • crannmer Re: W sumie żadne odkrycie, ale długowieczność... 09.03.16, 18:18
              tisi123 napisał:
              > Robię po prostu zwykłe doświadczenie.

              Byloby jeszcze bardziej ciekawe i wielemowiace, gdybys wymienial olej nie co 5000, a co 500, a jeszcze lepiej co 50 km. Poswiec sie dla nauki.

              > są samochody,w których producent nakazuje wymianę oleju co 5.000 km.

              W Hameryce. Bo tam owce dojne zostaly przyzwyczajone i przymuszone do takich przebiegow miedzy wymianami. Te same samochody w Europie maja w instrukcji producenta przebiegi miedzy wymiana oleju trzy..cztery razy wyzsze, a strat jakos nie udalo sie (poza nielicznymi przypadkami) zanotowac.

              Moj poprzedni (japonski z japoni) mial okres wymiany wg instrukcji 20.000 km, a mimo to zarowno marka, jak i model slyna z dlugowiecznosci silnikow.
              • tisi123 Re: W sumie żadne odkrycie, ale długowieczność... 09.03.16, 21:44
                Cytowalem "gzesiołka".

                > Byloby jeszcze bardziej ciekawe i wielemowiace, gdybys wymienial olej nie co 5000, a co 500, a jeszcze lepiej co 50 km. Poswiec sie dla nauki.

                Ten wątek byłby ciekawszy gdybyś w nim się nie udzielał. Starasz się być dowcipny lub sarkastyczny, ale ewidentnie ci nie idzie.

                > Te same samochody w Europie maja w instrukcji producenta przebiegi miedzy wymiana oleju trzy..cztery razy wyzsze, a strat jakos nie udalo sie (poza nielicznymi przypadkami) zanotowac.

                Rzecz w tym, że dało się.
              • waga170 Wymiana co 30 tysiecy kilometrow 09.03.16, 23:01
                Naprawde ciekawie to by bylo jak kierowca A spuszczalby olej po 5-ciu tysiacach i dawal go kierowcy B ktory na tym oleju jezdzilby nie 25, nie 20, nie 15, tylko 10 tysiecy i wymienial go wtedy na nastepny pieciotysieczny od kierowcy A. Cos mi mowi ze silnik A pojezdzilby dluzej.
                Ja kiedys olej spuszczony z samochodu A wlewalem do samochodu B ktory chlal olej, ale to jest dalekie do miana eksperymentu.
      • tisi123 Re: W sumie żadne odkrycie, ale długowieczność... 08.03.16, 14:18
        to niech jeszcze algorytm sterujący wyświetlaniem komunikatu o konieczności wymiany oleju dobrze działa. To po pierwsze. A po drugie - w instrukcji powinno być napisane DOKŁADNIE ODWROTNIE. Wymieniamy olej co 15.000, ale jeżeli samochód pokonuje PRAWIE WYŁĄCZNIE DŁUGIE TRASY to można olej wymieniać co 20.000 lub nawet co 30.000 km.
    • klemens1 Re: W sumie żadne odkrycie, ale długowieczność... 08.03.16, 12:19
      tisi123 napisał:

      > P. S. Powyższa teoria nie dotyczy silników o nazwach handlowych TSI. Te silniki
      > są zaprogramowane na samozniszczenie przed 100.000 km. Ja wiem, że zaraz się o
      > dezwą ci, którzy przejechali na nich więcej i jeszcze więcej i hoho, nic się ni
      > e stało. Ok, gratulacje - oszukaliście system! :)))

      Ja jeszcze przebieg mam mały, ale kilku kolegów swoimi tsi już przekroczyło 100 tys. km. Coś nie zadziałało w samozniszczeniu albo oszukali system, ale sami nie wiedzą, jak.
    • 4slash Re: W sumie żadne odkrycie, ale długowieczność... 09.03.16, 09:03
      W mojej byłej firmie pod koniec 2015 roku pozbyli się trzech Octavii 1,4 TSI (silnik z łańcuchem). Auta z 2011 roku miały po 220 - 240k km. Przeszły wymianę rozrządu: dwie w ramach gwarancji jedna zaraz po gwarancji za 2500 zł. Później zero problemów z silnikiem, wymiana oleju co 30k km jak to w firmie (po 15k km dolewka 0,5 - 1,0 l). Wszystkie sprzedały się w ciągu miesiąca za ok 45-50% ceny zakupu. Obecnie jeżdżą Astrami 1,6 115 KM (schodzący model kupione po 52k zł bo firma oszczędza). Użytkownicy narzekają na hałas (brak 6 biegu, 3000 obr.min przy 120 km/h) oraz beznadziejne osiągi 12 s do 100 w stosunku do wcześniejszych 9,5 s do 100 i elastyczność. Zużycie paliwa ok. 1,5 l/100 km więcej niż 1,4 TSI co przy cenie 4 zł za 1 litr na dystansie 200 k km daje 12 000 zł.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka