Dodaj do ulubionych

"Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac czy nie?

10.08.16, 09:08
wyborcza.pl/7,87648,20518961,jak-uniknac-wyrywkowej-kontroli-trzezwosci-jest-sposob-ale.html#BoxGWImg
W razie takich kontroli dmuchacie czy pytacie o podstawe zatrzymania i odmawiacie badania?

Osobiscie dmucham bo to po prostu trwa znacznie krocej a ja zwykle gdzies sie spiesze I stanie kolejne 30 - 40 min I dyskutowanie nie specjalnie mi pasuje.
Inna sprawa, ze nigdy nie chcialo mi sie "wykuc" tych przpisow.

Ale Pana ktory odmowil zupelnie nie potepiam. Zasady, prawo i obowiazki powinny obejmowac wszystkich.
Prosze zmienic zapisy (o ile sie da w sensowny sposob nie naruszajac konstytucji) a dopiero potem sobie kontrolowac i sprawdzac.

Na tej samej bowiem zasadzie mozna przeciez przeszukiwac mieszkania wyrywkowo... a moze cos sie znajdzie? Brac na 48h przsluchania.... - w koncu kazdy sie przyzna. Itp.
Obserwuj wątek
    • szymi_mispanda Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac czy nie? 10.08.16, 09:17
      Brawo dla tego kierowcy!
      Okupacja sie skonczyla w 44, wtedy Wermacht czy Gestapo robilo wyrywkowe kontrole.
      A w normalnym panstwie policjant badz inna sluzba ma mozliwosc nie tylko przebadania alkomatem ale nawet wylegitymowania obywatela tylko wtedy kiedy sa widoczne i merytoryczne przeslanki do tego aby funkcjonariusz stwierdzil ze albo przestepstwo jest w toku albo do niego doszlo.

      Nie ma tak ze patrol sobie zatrzymuje samochod i prosi o dokumenty nie daj boze kaze dmuchac. Najpierw ma sie przedstawic i podac powod kontroli. Np. ze kierowca jechal wezykiem i zachodzi uzasadnione podejrzenie ze jest nietrzezwy.

      Mnie raz zatrzymala zupelnie bez powodu policyjna Kia z cywilnym patrolem i kazali pokazac dokumenty. Ja im mowie ze w jakim celu? Oni sie wkurzyli i mowia ze mam wysiasc i otworzyc bagaznik. Ja im na to ze jak nie maja podstaw to ja nigdzie nie wysiade, a jak chca przeszukac samochod to musza miec nakaz prokuratora albo sadowy. I poprosilem o legitymacje ich, na to rzucili cos tam w stylu "spie...j" i odjechali.

      Ludzie nie dajcie sie jak kartofle traktowac. To samo jesli chodzi o straz miejska czy nawet kanara w autobusie ktory nie ma zadnych praw do tego zeby mu sie legitymowac bo nie jest zadna sluba tylko zwyklym cywilnzm pracownikiem ZTM.

      Nie moze ani nic sprawdzic anie wlegitymowac ani zatrzymac nikogo. Jak ma podejrzenie ze ktos jedzie bez biletu to moze co najwyzej zadzwonic po patrol policji i isc za delikwentem informujac policje gdie sie znajduje.

      Nie moze zarzadac zeby z nim wysiasc gdziekolwiek ani okazac zadnych dokumentow. Dokument to jest bardzo poufna sprawa z wrazliwymi danymi np. dowod i nie pokazuje sie go nikomu ani sluzbom uprawnionym jak nie maja podstaw ani zwyklym cywilnym pracownikom ZTM.

      To tak jakby podszedl byle kto na ulicy i poprosil o wasz dowod. Dalibyscie?

      Oni dzialaja tylko dlatego tak bo Polacy to zakompleksiony, tempy narod o mentalnosci niewolniczej.
      • tdf-888 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 09:37
        jasssssne... tak se tłumacz.
        policja ma prawo każdego zatrzymać na 48h. wystarczy podejrzenie. chce ci przeszukać samochód to musisz się zgodzić bo policjant ma prawo podejrzewać ze masz tam schowane narkotyki. a jak się nie zgodzisz to na dołek. i co wolisz? na 48h mogą każdego
        • szymi_mispanda Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 09:48
          Nie moze przeszukac samochodu bez nakazu prokuratora albo sadowego. Samochod jest traktowany jak mieszkanie pod tym wzgledem.

          Wiem to na 100% bo mialem kilka takich sytuacji w pomrocznej oprocz tej Kii. Raz policjant nawet przyznal mi racje i powiedzial ze w takim razie czekamy na prokuratora. Ja powiedizalem ze dobra mi sie nie spieszy a ze to bylo pozno wieczorem to po 10 minutach im sie znudilo i pojechali.

          Owszem moze mnie zatrzymac na 48h i jako powod podac ze z jakis tam powodow podejrzewa mnie o np. handel narkotykami ale wtedy ryzykuje sprawa sadowa bo jak nie mial przeslanek zadnych to pryegra sprawe.

          Powiedziec ze podejrzewam pana o terroryzm a miec ku temu przeslanki do udowodnienia to dwie rozne rzeczy.
        • tbernard Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 16:00
          tdf-888 napisał:

          > jasssssne... tak se tłumacz.
          > policja ma prawo każdego zatrzymać na 48h. wystarczy podejrzenie. chce ci przes
          > zukać samochód to musisz się zgodzić bo policjant ma prawo podejrzewać ze masz
          > tam schowane narkotyki. a jak się nie zgodzisz to na dołek. i co wolisz? na 48h
          > mogą każdego
          >

          Użyłeś kwantyfikatora ogólnego, więc z ciekawości spytam, czy prezydenta kraju, ministra, posła, sędziego, prokuratora lub swojego przełożonego też może zatrzymać na 48 godzin, bo ma jakieś podejrzenia? Jeśli nie, to oznaczało by, że żyjemy w ustroju feudalno pańszczyźnianym. A więc ilu już ludzi z tej kategorii zatrzymał zwyczajny krawężnik na 48 godzin?
      • tdf-888 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 09:42
        z tym kanarem to tez żeś dojebal.
        'może tylko iść za delikwentem i dzwonić po policje' lol!
        a słyszałeś o czymś takim jak zatrzymanie obywatelskie? jazda bez biletu to szalbierstwo za które może zatrzymać cie każdy.
        do ucz się bo jak się czyta takiego jednego i drugiego a potem reszta powtarza i powstają takie śmieszne mity miejskie które upadają przy pierwszym zetknięciu z władzą
          • misiaczek1281 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 14:00
            takie filozofowanie tylko wzbudza podejrzenia policjanta że skoro chcesz uniknąć kontroli trzeźwości i dokumentów to masz coś do ukrycia...uczciwy człowiek nie ma się czego bać...dmucha , pokazuje dokumenty i po 3 minutach odjeżdża...proste...a dyskusja z policjantem tylko wkurza go i może znaleźć np. że ci żarówka nie świeci i dać mandat ... pokorą , żartem, miłą rozmową, grzecznością więcej zdziałam:)
            • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 14:02
              Rozumiem, ze rewizje w domu i sprawdzenie komutera przez policje bez nakazu tez w takim razie akceptujesz?
              No I skoro w imie wyzszego dobra mozna lamac prawo (I jeszcze sie ludzie z tego ciesza) to co sie dziwic PiS ze ma konstytucje i TK gdzies. Przeciez to dla naszego dobra - znaczy dozwolone.
                • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 15:04
                  Ale jaki tu absurd?
                  Czy skoro mozna kogos bez powodu zatrzymac na drodze I kazac mu udowadniac, ze jest trzezwy to ja nie widze powodu by za chwile nie wlazic komu s do domu, zeby udowodnil ze nie jest pedofilem, terrorysta czy innym spolecznie groznym szkodnikiem.

                  Dlazego uwazasz, ze mozna zlamac prawo do sposobu kontrolowania na drodze ale juz do scigania peddofili nie?
              • misiaczek1281 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 14:38
                galtomone napisał:

                > Rozumiem, ze rewizje w domu i sprawdzenie komutera przez policje bez nakazu tez
                > w takim razie akceptujesz?
                > No I skoro w imie wyzszego dobra mozna lamac prawo (I jeszcze sie ludzie z tego
                > ciesza) to co sie dziwic PiS ze ma konstytucje i TK gdzies. Przeciez to dla na
                > szego dobra - znaczy dozwolone.
                rewizja w domu to coś zupełnie innego niż kontrola trzeźwości na drodze która trwa 8 sekund - 8 sekund tyle trwa dmuchnięcie przez szybę...to nie boli...dmucha się z pewnej odległości więc nie można się niczym zarazić...
                • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 15:07
                  misiaczek1281 napisała:

                  > rewizja w domu to coś zupełnie innego niż kontrola trzeźwości na drodze

                  Nic innego - to tez naruszenie wolnosci obywatela i jako takie jest obwarowane pewnymi regulami.
                  Do rewizji (o ile przestepstwo nie jest w toku - masz podjerzenie) musisz miec nakaz a do kontroli na drodze tez musisz miec faktycznie podejrzenie. Inaczej to jest nekanie obywatela. Bez zadnych podstaw.

                  > któr
                  > a trwa 8 sekund - 8 sekund tyle trwa dmuchnięcie przez szybę...to nie boli...dm
                  > ucha się z pewnej odległości więc nie można się niczym zarazić...[/b]

                  Tu nie chodzi o to ile to trwa - napisalem, ze ja z tego powodu sam dmucham bo nie chce mi sie dyskutowac.
                  Chodzi o zasade.
                  Albo sie prawa przestrzega albo nie.
                    • galtomone Re: Problem nie jest w przepisie ale w jego stoso 10.08.16, 16:40
                      "Uzasadnione podejrzenie oznacza, że informacje bądź dane znajdujące się w posiadaniu organu pozwalają przypuszczać, że dana osoba popełniła przestępstwo lub posiada przedmioty pochodzące z przestępstwa. Organ może mieć uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, jeżeli stosowne informacje uzyskał bądź z własnych czynności śledczych bądź z zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. "

                      Kontrola w obu wypadkach wszystkich pod to nie podpada.
                      Z samego wejscia do remizy nie wynika bowiem, ze piles I tym samym powinienes byc podjerzany.

                      Jak policja prowadzila obserwacje baru to co innego.

                      A juz kontrola w poniedzialek rano to wogole trudno ja pod to podciagnac.

                      Tu kolejny przyklad odwolujacy sie do pojecia uzasadnionego podejrzenia:
                      prawo.vagla.pl/node/8264

                      "[...] Policjanci nie zapowiadają kontroli pojazdów ukierunkowanych wyłącznie na sprawdzanie urządzeń GPS. Podobnie jak podczas ścigania piractwa oprogramowania komputerowego funkcjonariusze nie wybierają przypadkowych mieszkań a każde przeszukanie winno być poparte wcześniejszymi ustaleniami uzasadniającymi podejrzenie popełnienia przestępstwa tak i kontrolując urządzenia nawigacyjne pojazdów obowiązują te same zasady."

                      Acha - czyli jak sprawdzic GPS to nie... bo trzeba miec podstawy (tak jak w przypadku wejscia do mieszkania), ale juz kazac dmuchac bez powodu jest OK, bo wtedy to prewencja.


                      A prawo karne np. mowi tak:

                      "Art. 303 - określa ją jako uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Oznacza to, iż wszczęcie postępowania karnego uzależnione jest od istnienia zdarzenia faktycznego, które pozwala przyjąć, iż mamy do czynienia z zachowaniem uprawdopodabniającym naruszenie norm prawa karnego materialnego. Wskazane prawdopodobieństwo nie oznacza wymogu z udowodnieniem stanu faktycznego, a jedynie niezbędne jest tu przyjecie dużego prawdopodobieństwa zaistnienia danego stanu faktycznego."

                      I znow w przypadku prewencyjnej kotroli pt. trzezwy poranek ciezko jest jedno z drugim pogodzic....
                        • galtomone Re: Problem nie jest w przepisie ale w jego stoso 11.08.16, 09:47
                          Zalezy od tego jak nasze madre glowy opisaly przepis.
                          Tu ewidentnie stoi jak byk, ze do zatrzymania do kontoli musi byc konkretny powod.
                          A jak przypuszczam wzielo sie to z czasow gdy byla milicja i kazdego mozna bylo zatrzymac bez powodu - bo wychodzono z zalozenia, ze ten sie znajdzie potem jak bedzie trzeba.

                          Widac, przpis jest nowy a metody kontroli sie nie zmienily.
                          • misiaczek1281 Re: Problem nie jest w przepisie ale w jego stoso 11.08.16, 10:25
                            galtomone napisał:

                            > Zalezy od tego jak nasze madre glowy opisaly przepis.
                            > Tu ewidentnie stoi jak byk, ze do zatrzymania do kontoli musi byc konkretny pow
                            > od.

                            powodem jest dbanie o bezpieczeństwo na drodze - prewencja=rutynowe kontrole....to jest obowiązek policji....i powód o którym mówisz...
                          • samspade Re: Problem nie jest w przepisie ale w jego stoso 11.08.16, 13:25
                            W ten sposób zmierzamy w kierunku próby regulacji przy pomocy przepisów wszystkiego. Coś złego dzieje się z naszym społeczeństwem. O ile nie podobają mi się trzeźwe poranki to nie widzę nic złego w zatrzymywaniu samochodów w weekendowe noce. Widziałem w jakimś programie pokazującym pracę uk owej drogówki sytuację gdzie zatrzymali samochód bo podejrzanie wyglądała jego jazda. Zatrzymali go na tzw. nos.
                                • galtomone Re: Problem nie jest w przepisie ale w jego stoso 11.08.16, 15:30
                                  Z tym sie zgadzam ALE te kontrole powinny miec powod.
                                  Malo to aut z popalonymi zarowkami, sporo nadal jadacych bokiem, dymiacych, o motocyklach ktore halasuja na pol miasta nie wspomne.
                                  Malo to kierowcow co nie zachowuja odstepu, nie korzystaja z kierunkowskazu, gadaja przez telefon, itd...itd...

                                  Naprawde - realnych powodow jest duzo.
                                              • samspade Re: Problem nie jest w przepisie ale w jego stoso 12.08.16, 11:02
                                                " Widziałem w jakimś programie pokazującym pracę uk owej drogówki sytuację gdzie zatrzymali samochód bo podejrzanie wyglądała jego jazda. Zatrzymali go na tzw. nos. "
                                                "Zresztą nawet we wspomnianym programie policjanci skontrolowali samochód na czuja."
                                                Widać w uk jest inne prawo. Może jest inna definicja uzasadnionego podejrzenia.
                                                • galtomone Re: Problem nie jest w przepisie ale w jego stoso 12.08.16, 11:14
                                                  Umknelo mi to... ale podejrzana jazda w srod setek aut na dordze to jednak cos nie tak. Nos sie moze to I nazywa ale cos ich uwage zwrocilo.
                                                  A co do tego jak tam wyglada zapis pozwalajacy na kotrole drogawa to nie wiem.

                                                  Rozroznijmy dwoje kwestie - kontroli - z tym polemizowac nie bede - sa potrzebne. I ich podstaw prawnych - dzis policja lamie prawo a na to sie nie zgadzam.
                                                  Albo moze nie tyle nie zgadzam - bo nie wiele mam do powidzenia co bardzo mi sie to nie podoba i uwazam, ze nie jest to w porzadku.

                                                  To troche jaby zlodziej ktorego okradli sie skarzyl....
                                                  • samspade Re: Problem nie jest w przepisie ale w jego stoso 12.08.16, 11:37
                                                    Kontrole są potrzebne? Dyskutował bym. Jeżeli jadą zgodnie z przepisami czemu jestem zatrzymywany? Niezależnie od tego jak napisane jest prawo. A zmienić prawo łatwa rzecz. Napiszą że policja może kontrolować każdego. I będzie ok bo nie będą łamać prawa?
                                                    Uciekamy w absurdy. Rozsądek zostawiamy z boku.
                                                  • galtomone Re: Problem nie jest w przepisie ale w jego stoso 12.08.16, 11:44
                                                    samspade napisał:

                                                    > Uciekamy w absurdy. Rozsądek zostawiamy z boku.

                                                    Bynajmniej.

                                                    > Kontrole są potrzebne?

                                                    A nie sa? Kontrole aut/ludzi sa na calym swiecie - jednak zwykle nie sa przprowadzane bez podstaw. Sam powoywales sie na "nasa" policji z UK.. ale napisane bylo, ze podejrzana jazda zwrocila uwage a nie ze auto wybrano losowo - to jednak roznica.

                                                    > Dyskutował bym. Jeżeli jadą zgodnie z przepisami czemu j
                                                    > estem zatrzymywany?

                                                    No to zalezy wlasnie od przpisow. Dzis powinienes byc zatzymany wtedy, gdy twoja jazda wzbudza podejrzenia.
                                                    Zas jestes atrzymywane bo jedziesz a jest kontrola.

                                                    > A zmienić prawo łatwa rzecz.

                                                    Generalnie - tak. Na dobre - wcale nie latwa.

                                                    > Napiszą że policja może kontrolować każdego. I będzie ok bo nie
                                                    > będą łamać prawa?

                                                    Od strony lamania prawa bedzie OK, bo lamac go nie beda (o ile to nie stanie w sprzecznosci z zapisamu w ustawie zasadniczej). Natomiast nie bedzie OK od strony potocznie rozumianej wolnosci obywatelskiej i ja przeciwko takim zmianom bym protestowal.

                                                    A ze jak sam piszesz, mamy na ulicach spora grupe niedostosowanych to naprawde policja nie musi lamac prawa do kontrole (takze trzezwosci) przprowadzac. Tyle, ze "akcja" stoimy i kontrolujemy jest po prpstu latwa.
                  • misiaczek1281 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 11.08.16, 10:23
                    do kontroli trzeźwości na drodze tak jak przy przeszukaniu domu musisz mieć nakaz? nie! kontrola trzeźwości to nie przeszukanie auta ! jakie podejrzenie? a akcja trzeźwy poranek? sprawdzają każdego...uważasz że jeśli uda się w ten sposób zatrzymać pijanego kierowcę ,zapobiec wypadkowi i uratować komuś życie to nie jest wystarczający powód kontroli trzeźwości?:)
                    zaczynasz się plątać :)
                    • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 11.08.16, 10:51
                      misiaczek1281 napisała:

                      > do kontroli trzeźwości na drodze tak jak przy przeszukaniu domu musisz mieć nak
                      > az? nie!

                      A zacytuj chłopczyku przpis, to bedziesz wiedziec kiedy mozna a kiedy nie mozna.
                      Uda ci sie znalezc? Umiesz przeszukac forum albo z Google skorzystac?

                      Let's see...


                      > jakie podejrzenie?


                      PPonownie prosze - zacytuj przepis - bedziesz mic jasnosc. Dla ulatwienia dodam, ze juz sie w tym watku pojawil - dasz rade!

                      > kcja trzeźwy poranek? sprawdzają każdego...uważasz że jeśli uda się w ten sposó
                      > b zatrzymać pijanego kierowcę ,zapobiec wypadkowi i uratować komuś życie to nie
                      > jest wystarczający powód kontroli trzeźwości?:)

                      A ty nie sadzisz, ze jesli zrobiliby akcje moralny poranek i bez nakazu zaczeli sprawdzac mieszkania przy okazji lapiac pedofila to niebylby wystarczajacy powodu by ci wlezc o 5:00 rano do mieszkania?

                      > zaczynasz się plątać :)

                      Zdaje ci sie, ale to dlatego ze nie rozumiesz tego co czytasz.
        • a_weasley Co to jest szalbierstwo? 13.08.16, 18:19
          Wykroczenie szalbierstwa, czyli wyłudzenia bez zamiaru zapłaty świadczenia płatnego (np. wejście przez płot na koncert albo umknięcie bez zapłaty z płatnego wychodka) oczywiście istnieje, ale w przypadku środków komunikacji dotyczy tylko tych, które nie mają w taryfie kary za przejazd bez biletu. Chyba że ktoś mając trzy niezapłacone "opłaty specjalne" popełnia ten odrażający czyn po raz czwarty.
    • only_the_godfather Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac czy nie? 10.08.16, 10:30
      Akurat policjanci mieli prawo do tego by kazać panu dmuchać, a to że nie wiedzieli jaki to dokładnie przepis i nie umieli tego wytłumaczyć to już inna para kaloszy. Ale może to i dobrze przez takich jak ten pan pan może w końcu policjanci będą douczeni w kwestii przepisów jakie stosują.
      W przepisach jest zapisane że policjant ma prawo do kontroli trzeźwości jeśli ma podejrzenie że kierujący lub inna osoba która mogła prowadzić jest pod wpływem. Nie zdefiniowane co to jest podejrzenie i jak je definiować tutaj policja ma pełne pole do popisu.
      • szymi_mispanda Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 10:45
        No wlasnie dokladnie napisales prawde i to dotyczy zarowno kontroli trzezwosci jak i wogle mozliwosci zatrzymania do kontroli:

        "policjant ma prawo do kontroli trzeźwości jeśli ma podejrzenie że kierujący lub inna osoba która mogła prowadzić jest pod wpływem"

        I ten facet tak uzasadnial ze nie bedzie dmuchal bo nie zachodzi takie podejrzenie.

        Oczywiscie policjant moze wymyslic tsiac bzdur dlaczego niby zachodzi ale jak obywatel sie uprze i ma srodki na dobra papuge to w koncu wygra w sadzie.

        Czas zeby zaczac urzedasow (policjant to tez urzednik) nauczac ze to oni sa dla nas a nie vice versa.

        A co placz lewakow ze "ojoj ale jakby byl pijany i potem zabil matke,z babcia i piatka dzeci w wozkach" - to ja odpowiadam: to jak zabije to niech bedzie kara smierci ale dosyc tej prewencji i inwigilacji.

        Stara zasada niewinny dopuki nie udowodni mu sie ze winny.

        Ja bym poszedl dalej - wogle powinno byc dozwolone jezdzenie na bani - jak ktos, umie bezpiecznie bez poszkodowania innych jechac po 2 litrach wodki to niech jedzie. Ale jak jednak kogos potraci to 25 lat wiezienia, a jak zabije to na stryczek.

        Niech ta pieprzona wladza zacznie traktowac ludzi doroslych jak doroslych, a nie jak dzieci.

        A praprzyczyna tego calego zla w UE i to postepujaca feminizacja bo to kobiety nie akceptuja w zadnej dziedzinie zycia nawet procenta jakiegos ryzyka.

        A bez ryzyka nie ma postepu. Droga i jazda nia to zawsze ryzyko i nie ma szans zeby je sprowadzic do 0%.

        A odbieranie coraz wiecej wolnosci zeb niby zapewnic wiecej bezpieczenstwa to prosta droga to systemu totalnej inwigilacji i totalitaryzmu.
        • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 11:34
          szymi_mispanda napisał(a):

          > Czas zeby zaczac urzedasow (policjant to tez urzednik) nauczac ze to oni sa dla
          > nas a nie vice versa.

          Zgadzam sie.

          > A co placz lewakow ze "ojoj ale jakby byl pijany i potem zabil matke [...]

          Nie wiem co ma do tego bycie lewakiem. Ja podobno nim jestem a takie kontrole nie do konca mi sie podobaja.

          Gdyby zmieniono zapisy ustawy mowicaj kiedy policjant moze kontrolowac, to dyskutowalbym o idei ale zgodnie z nakazem prawa bym dmuchal.

          A co do samej idei to tez jest mocno dyskusyjna.
          Po pierwsze limity trzezwosci mamy dosc ostre, mamy prewencyjne kontrole od lat - bo i za komuny tak samo sprawdzali. A liczba nietrzezwych za kolkiem i tak wyzsza niz na zachodzie i wypadkow z ich udzialem zdaje sie tez wiecej.

          No to na moje oko ta cala prewencja nie dziala i mozna ja olac a poszukac faktycznie dzialajacego rozwiazania by REALNIE zaczelo mniej ludzi z tego powodu cierpiec.

          > Ja bym poszedl dalej - wogle powinno byc dozwolone jezdzenie na bani - jak ktos
          > , umie bezpiecznie bez poszkodowania innych jechac po 2 litrach wodki to niech
          > jedzie. Ale jak jednak kogos potraci to 25 lat wiezienia, a jak zabije to na st
          > ryczek.

          Nie zgodzie sie. Bo co mi z jego dozywocia czy stryczka jak juz mnie nie bedzie albo nie bede mogl chodzic?

          Jasnym jest, ze alkohol w prowadzeniu nie pomaga, szczegolnie jak mowimy juz o 2 l wodki.
          Ale prewencja w takim wydaniu (ile to juz lat nas kontroluja) jak widac nie dziala.

          Najprostszym sposobem poprawienia statystyk z dnia na dzien jest podniesienie limitu. Jak by bylo 0.8 zamiast 0.2 to choc zdarzen drogowych byloby tyle samo statystyka tych z udzielm nietrzezwych od razu wygladalaby lepiej.

          Pytanie czy to przypadkiem tak nie wyglada na zachodzie?
        • misiaczek1281 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 14:09
          szymi_mispanda napisał(a):

          > No wlasnie dokladnie napisales prawde i to dotyczy zarowno kontroli trzezwosci
          > jak i wogle mozliwosci zatrzymania do kontroli:
          >
          > "policjant ma prawo do kontroli trzeźwości jeśli ma podejrzenie że kierujący lu
          > b inna osoba która mogła prowadzić jest pod wpływem"
          >
          > I ten facet tak uzasadnial ze nie bedzie dmuchal bo nie zachodzi takie podejrze
          > nie.
          Nieprawda! Policjant nie musi mieć podejrzenia żeby sprawdzić trzeźwość...a akcja "trzeźwy poranek"??? słyszałeś o tym?3 razy w życiu dmuchałem bo zatrzymywali wszystkich na jednej ulicy i sprawdzali każdego po kolei na trzeźwość, dmuchanie przez szybę...8 sekund i następny...rutynowa kontrola...
          >
          > Oczywiscie policjant moze wymyslic tsiac bzdur dlaczego niby zachodzi ale jak o
          > bywatel sie uprze i ma srodki na dobra papuge to w koncu wygra w sadzie.
          > szkoda mi czasu i kasy na sądy ...jestem trzeźwy to dmucham 8 sekund i jadę dalej !

          > A co placz lewakow ze "ojoj ale jakby byl pijany i potem zabil matke,z babcia i
          > piatka dzeci w wozkach" - to ja odpowiadam: to jak zabije to niech bedzie kara
          > smierci ale dosyc tej prewencji i inwigilacji.
          Kara śmierci? Pokolenie JP2?:)
          >
          > Stara zasada niewinny dopuki nie udowodni mu sie ze winny.
          >
          > Ja bym poszedl dalej - wogle powinno byc dozwolone jezdzenie na bani - jak ktos
          > , umie bezpiecznie bez poszkodowania innych jechac po 2 litrach wodki to niech
          > jedzie. Ale jak jednak kogos potraci to 25 lat wiezienia, a jak zabije to na st
          > ryczek.
          barbarzyństwo tak ludzi zabijać... piąte przykazanie : nie zabijaj :)
          >
          > A odbieranie coraz wiecej wolnosci zeb niby zapewnic wiecej bezpieczenstwa to p
          > rosta droga to systemu totalnej inwigilacji i totalitaryzmu.
          wolność jednostki kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiej jednostki...
      • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 11:25
        only_the_godfather napisał:

        > Akurat policjanci mieli prawo do tego by kazać panu dmuchać, a to że nie wiedzi
        > eli jaki to dokładnie przepis i nie umieli tego wytłumaczyć to już inna para ka
        > loszy.

        I jaki to przepis?

        > W przepisach jest zapisane że policjant ma prawo do kontroli trzeźwości jeśli m
        > a podejrzenie że kierujący lub inna osoba która mogła prowadzić jest pod wpływe
        > m. Nie zdefiniowane co to jest podejrzenie i jak je definiować tutaj policja ma
        > pełne pole do popisu.

        Nie sadze by sad podzielil twoj tok rozumowania. - patrz wyzej - przeszukanie mieszkania bez nakazu.

        Inna sprawa, ze nasz nowy Minister/Prokurator juz zdaje sie w ustawie dopuszcza uzycie przeciw obywatelowi dowodow z "zakazanego drzewa". Czyli np. z nielegalnie zalozonego podsluchu czy wlasnie rewizji bez nakazu.

        Tyle, ze teraz w czasie takiej rewizji kazdemu co sie nie da na niego nic znalezc mozna cos podlozyc, why not...?
          • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 11:49
            No jednak tam nic takiego, ze kazdego na drodze , w sznureczku mozna zatrzymac i kazac dmuchac nie ma.

            Chyba, ze nie widze - to zacytuj.

            Bo ja wyczytalem tyle:

            3) żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu;

            To jakie uzasadnione podejrzenie zachodzi, gdy policja zatrzymuje wszystkich na drodze i kaze dmuchac.... Nawet tych co stoja na koncu kolejki i ktorych policjant nie widzial gdy jechali.... ???
              • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 12:10
                Nie, to ty zle czytasz. podejrzenie tyczy sie kierujacego lub innej osoby. Ni jak z tego zdania nie wynika, ze kierujacy nie musi byc podejrzany by moc go sprawdzic.
                Slowo ktorej jest wymuszone w formie przez inna osobe ale ni jak nie wyklucza kierujacego. Gdyby tak bylo to byloby dwa osobne zdania a nie jedno.
                • tdf-888 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 12:15
                  gdyby sens zdania był taki jak ty uważasz to już dawno jakikolwiek prawniczyna podniosłby larum o akcje trzeźwy poranek a inne dziennikarzyny bilyby pianę.
                  a tak zdarzył się jeden odważny co wydymal milicjantów ale to nie oznacza ze był na prawie tylko funkcjonariusze okazali się buc miękkimi palami.
                  • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 12:19
                    Tu sie mylisz, ten problem trwa od lat. Tylko zmiana zapisu wymaga zaangazowania poslow. Wiec jak ktos chce uniknac kontroli... no to jej unika.

                    To troche jak z pomiarem radarwoym Iskra - policja wie, ze nie powinna tych urzadzen uzywac ale uzywa bo czesto innych nie ma.
                • misiaczek1281 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 11.08.16, 14:02
                  galtomone napisał:

                  > Nie, to ty zle czytasz. podejrzenie tyczy sie kierujacego lub innej osoby. Ni j
                  > ak z tego zdania nie wynika, ze kierujacy nie musi byc podejrzany by moc go spr
                  > awdzic.
                  > Slowo ktorej jest wymuszone w formie przez inna osobe ale ni jak nie wyklucza k
                  > ierujacego. Gdyby tak bylo to byloby dwa osobne zdania a nie jedno.
                  >

                  wystarczy że policjantowi kierowca wyda się podejrzany...subiektywne odczucie...
                • klemens1 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 16.08.16, 14:31
                  galtomone napisał:

                  > Nie, to ty zle czytasz. podejrzenie tyczy sie kierujacego lub innej osoby.

                  Innej osoby, która mogła kierować - tego dotyczy podejrzenie. Nie trzeba podejrzewać, czy ktoś jest nietrzeźwy.
                  Zapis jest jednoznaczny, a policjanci dali dupy i pozwolili się cwaniaczkowi wykiwać.
                  • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 16.08.16, 14:43
                    A ja upieram sie przy slowie LUB - co znaczy, ze podejrzenie musi sie TEZ tyczyc kierowcy.
                    Jest zreszta gdzies w tym watku link do oficjalnego stanowiska policji, ktora sama stwierdza, ze w swietle obecnych przepisow te zatrzymania/kontrole sa bezpodstawne.
                    • klemens1 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 16.08.16, 17:11
                      galtomone napisał:

                      > A ja upieram sie przy slowie LUB - co znaczy, ze podejrzenie musi sie TEZ tyczy
                      > c kierowcy.

                      przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem,

                      W stosunku do kierującego zachodzi podejrzenie, że kierował?
                      Raczej nie, więc kwestia podejrzenia dotyczy INNEJ OSOBY, a nie kierującego.

                      Tu nie chodzi o podejrzenie że jest pijany, tylko o podejrzenie, że kierował.

                      Podejrzenie że jest na gazie nie jest obowiązkowe przy kontroli trzeźwości.
                            • klemens1 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 17.08.16, 11:44
                              Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do:
                              (...)
                              3) żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu,


                              Ciekawe, kiedy nastąpi ten moment, kiedy wreszcie zajarzysz.
                              • tdf-888 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 17.08.16, 12:07
                                galto ma problem z czytaniem ze zrozumieniem zdań złożonych acz sam często je pisze. a potem powstają wątki tasiemce bo musi tłumaczyć sto razy 😊
                                od zawsze były rutynowe kontrole kierowcow alkomatem aż w końcu galto przeczytał artykuł i chce wszystkich oswiecic ze ustawodawca napisał to tak żeby kontrolować na alkohol nie było można.
                                nawet posłowie nie wiedzą o tym przywileju wszystkich kierowców i pasazerow i muszą zasłaniać się immunitetem 😊
                                • klemens1 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 17.08.16, 13:26
                                  galtomone napisał:

                                  > juz nie musze -a ty powinienes. zaprasza na sam dol tego watku - twierdzisz ze
                                  > RPO tez sie nie zna na przepisach prawa a Ty wiesz lepiej?

                                  RPO się nie zna, bo sam pyta jak powinno być.

                                  A zacytowany przepis wyraźnie mówi o podejrzeniu KIEROWANIA pojazdem, a nie podejrzeniu spożycia. Prawdopodobnie nigdy tego nie zrozumiesz - tyle razy ci się nie udawało, więc statystycznie i teraz będzie to samo.

                                  Być może ten przepis jest niezgodny z jakimś ważniejszym przepisem, ale sam w sobie uprawnia policję do prewencyjnych kontroli. O podejrzeniu spożycia nie ma ani słowa.
                                    • klemens1 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 17.08.16, 15:25
                                      galtomone napisał:

                                      > Tak sadzilem, ze RPO to cwok (w twoim przekonaniu) :-)

                                      Nie mam przekonania co do RPO - bazuję na tym, co przeczytałem. Jak zwykle dopowiadasz sobie coś, czego nikt nie twierdzi - bardzo dziecinny i głupi zwyczaj.

                                      I - jak sądziłem - nie odniosłeś się do kwestii przepisu, którego zacytowania w całości tak się domagałeś.
                                          • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 17.08.16, 20:20
                                            Co za roznica skoro efekt jest ten sam. Zatrzymac auta bez powodu i kazac trzezwemu dmuchac nie mozna.

                                            Choc jakos nie zauwazylem bo powolywali sie na inne przpisy a nie wlasnie na ten o ktorymtu dyskutujemy. Czyli najpierw masz wzbudzac faktyczne podejrzenia a potem mozna cie kontrolowac i sprawdzac bo jest ku temu powod.

                                            Ja tam zamiast sie burzyc na miejscu wszystkich tez zyczylbym sobie by wladze w koncu zaczely nas taktowac podmiotowo, faktycznie byc dla nas i bac sie opinii.

                                            Niestety na razie sie na to nie zanosi. A misiaczek wrecz sie cieszy jak po nim depcza.
                                        • klemens1 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 17.08.16, 20:59
                                          galtomone napisał:

                                          > Nie odnisoelm sie bo to bezprzedmiotowe.

                                          Ale przynajmniej mógłbyś poćwiczyć rozumienie tekstu. Oparłeś się na konkretnym przepisie - i ten przepis zrozumiałeś totalnie źle.

                                          RPO oparł się o inny przepis - tak jak to przewidziałem wcześniej.
                                          • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 18.08.16, 08:56
                                            Wg mnie RPO zwraca uwage na ten sam problem wynikajacy z przpisów.

                                            "że przestępstwo lub wykroczenie zostało popełnione po spożyciu alkoholu"

                                            I ja wlasnie o tym caly czas pisze - , ze do kontroli musi byc podstawa.
                                            Zraszta jak byk stoi to w arty z postu nr 1

                                            "Żeby policjant mógł zatrzymać kierowcę do kontroli trzeźwości, musi mieć do tego podstawę - na przykład podejrzenie, że kierujący jest nietrzeźwy, bo jedzie wężykiem, albo czuć od niego alkohol. "
                                            • klemens1 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 18.08.16, 11:09
                                              galtomone napisał:

                                              > Wg mnie RPO zwraca uwage na ten sam problem wynikajacy z przpisów.

                                              Tradycyjnie nie rozumiesz co czytasz.

                                              Stwierdziłeś, że tylko i wyłącznie na podstawie cytowanego przepisu (który ci nawet zacytowałem w całości, bo tak się domagałeś), wynika fakt, iż policjant nie ma prawa kontrolować trzeźwości tylko dlatego, bo ma takie widzimisię.
                                              Otóż na podstawie wyłącznie tego przepisu ma takie prawo.

                                              Inną kwestią jest, czy inne, ważniejsze przepisy, jednak nie regulują tego inaczej.
                                              A jeszcze inną, czy to się komuś podoba, czy nie.
              • only_the_godfather Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 14:31
                Nawet jakby galto dobrze rozumował to i tak nie racji bo co to jest uzasadnione podejrzenie?Proszę definicję?W tym przypadku to policjant może pod byle pretekstem, bo praktycznie każdy powód będzie uzasadnionym podejrzeniem. To policjant ustala co jest tym uzasadnionym podejrzeniem.
                • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 10.08.16, 15:11
                  Ale sad moze to zweryfikowac I tu pojawia sie problem.
                  Bo jakie uzasadnione podejrzenie mozna miec gdy masz (w ramach akcji poranek) 15 aut w kolejece do kontoli?
                  Bez jaj.
                  A jak jeszcze trafisz na kogos z kamerka... to jak zaargumentujesz potem przed sadem to uzasadnione podejrzenie?

                  Gdyby zamiast sprawdzac wszystkich - co od lat nic nie daje - faktycznie skupili sie nad tym jak jezdzimy i co robia na rdzoe kierowc to gwarantuje, ze byloby bezpieczniej.
                  Bo aktualnie jak jestes trzezwy i nie przekraczas w znanych miejscach (tam gdzie wszyscy wiedza, ze stoja) predkosci to praktycznie dowlny debilizm mozesz robic bezkarnie - a w zasadzie do momentu wypadku.
                  • misiaczek1281 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 14.08.16, 15:06
                    galtomone napisał:

                    > Ale sad moze to zweryfikowac I tu pojawia sie problem.
                    > Bo jakie uzasadnione podejrzenie mozna miec gdy masz (w ramach akcji poranek)
                    > 15 aut w kolejece do kontoli?
                    > Bez jaj.
                    > A jak jeszcze trafisz na kogos z kamerka... to jak zaargumentujesz potem przed
                    > sadem to uzasadnione podejrzenie?
                    >
                    > Gdyby zamiast sprawdzac wszystkich - co od lat nic nie daje - faktycznie skupil
                    > i sie nad tym jak jezdzimy i co robia na rdzoe kierowc to gwarantuje, ze byloby
                    > bezpieczniej.

                    tylko który zdrowy na umyśle kierowca pójdzie do sądu tracić całe dnie na rozprawę skarżyć policjanta o to że przekroczył przepisy i musiał stracić 8 sekund na dmuchnięcie w alkomat? żaden ! więc twoje marudzenie o łamanie przepisów nawet jeśli masz rację jest bez sensu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)
                      • misiaczek1281 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 17.08.16, 12:25
                        galtomone napisał:

                        > Moze i bez sensu ale odpowiadasz... tez bez sensu a poza tym mam racje. A ty ni
                        > e!
                        >

                        a co mi z takiej "racji" z której nic nie mam a tylko generuje koszty? nawet jeśli wygram przed sądem i ukażą tego policjanta że nie stosował prawa czy procedur i niepotrzebnie mnie zatrzymał na 8 sekund to i tak nie dostanę żadnego odszkodowania za to że dmuchałem w balonik przez 8 sekund...nawet przepraszam mi nie powiedzą:) ...tylko stracę czas i pieniądze na sądy hehe...więc nie każda racja przynosi korzyści a ta twoja racja generuje koszty i stratę czasu na sądy i skargi więc tak naprawdę nie jest to żadna racja:) w tym sensie rację mam ja że nie warto dochodzić tej twojej racji tylko dmuchnąć 8 sekund i jechać dalej...życie jest za krótkie by tracić czas na pierdoły które tu wymyślasz hehe :)
            • misiaczek1281 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 11.08.16, 10:30
              galtomone napisał:

              > No jednak tam nic takiego, ze kazdego na drodze , w sznureczku mozna zatrzymac
              > i kazac dmuchac nie ma.
              >
              > Chyba, ze nie widze - to zacytuj.
              >
              > Bo ja wyczytalem tyle:
              >
              > 3) żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w s
              > tosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować po
              > jazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka dz
              > iałającego podobnie do alkoholu;

              >
              > To jakie uzasadnione podejrzenie zachodzi, gdy policja zatrzymuje wszystkich na
              > drodze i kaze dmuchac.... Nawet tych co stoja na koncu kolejki i ktorych polic
              > jant nie widzial gdy jechali.... ???

              wiesz....może powodem jest to że statystyki policyjne mówią że w święta i weekendy ilość złapanych pijanych kierowców wzrasta o 100% niż w dzień powszedni? :) to jest jakiś powód tych weekendowych kontroli wszystkich na drodze:) bo wtedy podejrzani są statystycznie wszyscy :) hehe
              • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 11.08.16, 10:53
                misiaczek1281 napisała:

                > wiesz....może powodem jest to że statystyki policyjne mówią że w święta i we
                > ekendy ilość złapanych pijanych kierowców wzrasta o 100% niż w dzień powszedni?
                > :) to jest jakiś powód tych weekendowych kontroli wszystkich na drodze:) bo wt
                > edy podejrzani są statystycznie wszyscy :) hehe


                Statystyki mowia tez zw w swieta jest wiecej samobojstw, to moze powinni wszystkich brac na dolek I pod obserwacje dla bezpieszczenstwa?

                A co z kontrolami w srodku tygodnia?
                • misiaczek1281 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 11.08.16, 13:39
                  galtomone napisał:

                  > misiaczek1281 napisała:
                  >
                  > > wiesz....może powodem jest to że statystyki policyjne mówią że w święt
                  > a i we
                  > > ekendy ilość złapanych pijanych kierowców wzrasta o 100% niż w dzień pows
                  > zedni?
                  > > :) to jest jakiś powód tych weekendowych kontroli wszystkich na drodze:)
                  > bo wt
                  > > edy podejrzani są statystycznie wszyscy :) hehe

                  >
                  > Statystyki mowia tez zw w swieta jest wiecej samobojstw, to moze powinni wszyst
                  > kich brac na dolek I pod obserwacje dla bezpieszczenstwa?
                  >
                  > A co z kontrolami w srodku tygodnia?

                  w środku tygodnia też są...i dobrze że są te kontrole trzeźwości ....jeśli dzięki nim udało się uratować np. 20 ludzi i zapobiec wypadkom wyłapując pijanych kierowców to źle? cóż...to że ci kazali dmuchnąć to jakaś ujma na honorze? kup sobie husteczkę i się wypłacz w nią a nie na forum żale wylewaj bo to żałosne ! i nie porównuj przeszukania domu z dmuchnięciem w alkomat....dmuchnięcie przez szybę trwa 8 sekund i nie musisz wychodzić z samochodu a przeszukanie domu godzinę co najmniej i protokół przeszukania podpisać trzeba a tu niczego nie podpisujesz, dmuchasz i jedziesz dalej....wielka duma urażona? ujma na honorze? robisz z igły widły :) hehe:)
                  • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 11.08.16, 14:35
                    Znowu ci sie misza w glowce.
                    Widzisz, aj niegdzie nie napisalem ze zle ze sa kontrole. To zupelnie osobna kwestia Chodzi o to by byly przporawdzane w zgodzie z obowiazujacym prawem.

                    Jak dostaniesz mandat z Iskry za przekroczenie predkosci to przymnijesz kazdy I bediesz sie cieszyc ze stoja i mierza?
                      • galtomone Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac c 11.08.16, 15:34
                        GŁĄBIE - nikt nie twierdzi, ze nie ma. TY NAPRAWDE JEST TAK GLUPI????
                        Ale kontrola trzezwosci czy wogole dzialanie policji podlega pewnym opisanym przpisom. Gdyby nie to policja moglaby cie zastrzelic i tyle (I tu czlowiek troche zaluje ze nie moze).

                        I tak jak nie moze cie wsadzic bez powodu do aresztu - a przedewszystkim bez konsekwencji takiego naruszenia przez nie prawa.
                        Tak jak nie moze cie zatrzelic za durnowatosc wrodzona, tak i kontrola trzezwosci kierowcy podleg apewnym zasadom.

                        Jedna znich ze do zatrzymania wogole (bo nie tylko o auto chodzi) trzba miec POWOD.

                        A definicje UZASADNIONEGO podejrzenia podalem winnym posicie.

                        Wiec swoje pierdzenie o glebokim przkonaniu mozesz sobie wsadzic.
    • vag-auto Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac czy nie? 10.08.16, 11:36
      Od kilkunastu lat ze 2 czy 3 razy zatrzymali mnie bez powodu i za każdym razem powiedziałem, że jeżeli nie usłyszę konkretnego powodu kontroli to podnoszę szybę z powrotem i nie mamy o czym rozmawiać. Za każdym razem śmieć odpuścił, wiedząc że działa bezprawnie. MUSI być powód kontroli i egzekwujcie go od psów, bo ta banda kundli myśli, że stoi ponad prawem. Na pohybel!
    • pawell87 Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac czy nie? 10.08.16, 11:41
      jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby mnie zatrzymali do kontroli bez powodu i ich szczescie, bo jezeli by sprobowali, to zamiast dokumentow dostalby ode mnie co najwyzej gazem pieprzowym po oczach. to nie bialorus, nie mozna kontrolowac samochodow bez powodu. jest to naruszenie podstawowych konstytucyjnych praw wolnosci i nietykalnosci. tylko jezeli popelnicie czyn zabroniony, moga was zatrzymac.
    • ari Re: "Cwaniaczek" czy obywatel - dmuchac czy nie? 10.08.16, 12:17
      Rozmawiamy tu o zapisach i kruczkach prawnych, a jazda pod wpływem to bezdyskusyjnie ciężkie przewinienie. I tyle - jeśli obecne przepisy nie umożliwiają kontroli (tylko w tym zakresie, a nie rutynowej inspekcji samochodu i dokumentów), powinny być doprecyzowane.
      • galtomone Jazda po alkoholu vs statystki 10.08.16, 12:25
        ari napisał:

        > Rozmawiamy tu o zapisach i kruczkach prawnych, a jazda pod wpływem to bezdyskus
        > yjnie ciężkie przewinienie.

        To tez kwestia dyskusyjna.

        Po pierwsze taka forme walki z nietrzezwymi kierowcami (prewencyjne kontrole) mamy od lat. I co? I nic.

        Po drugie zachodnie statystki wygladaja na naszym tle lepiej - fakt.

        Pytanie czy faktycznie tam ludzie sa madrzejsi czy moze statystka nie mowi jednak prawdy?

        Bo jesli limit u nas 0,2 a gdzie indzie 0,5 czy 0,8 tzn. ze nasi kierowcy z majacy od 0,20 - 0,49 tam nie zasliliby statystyk (znaczy byliby bezpieczni?) a u nas jaknajbardziej staja sie windujacymi slupki w gore.

        Moze zamiast prewencji w celu poprawy bezpieczenstwa i zmniejszenia zdarzen drogowych z udzialem nietrzezwych wystarczy podniesc limit?
        • ari Re: Jazda po alkoholu vs statystki 10.08.16, 13:49
          Dyskusyjny może być dopuszczalny poziom (max 0,5 wg mnie, 0,8 jest chyba tylko w UK, ale np w Szwecji czy Norwegii 0,2 a są i kraje z absolutnym 0) a nie sam fakt jazdy po pijaku. Wg Ciebie kierowcy mający pow 0,5 promila nie stanowią zwiększonego zagrożenia? Jeśli tak to nie dojdziemy do żadnych wspólnych wniosków.
          A ostatniego zdania ni w ząb nie rozumiem - jak podniesienie limitu zwiększy bezpieczeństwo? :)
          • galtomone Re: Jazda po alkoholu vs statystki 10.08.16, 14:05
            Nie naspialem co uwazam ani kto stanowi zagrozenie. Faktem jest, ze;

            - prewencje mamy od lat - I gowno daje
            - statystyki mamy zatrwazajace, tylko ni cholery nie wynika z nich, czy gdyby poziom byl zachodni nagle by takie nie byly

            Z tego wynika wlasnie ostatnie zdanie.
            Niebezpiecznie jest glownie statystycznie - bo o tym sie slyszy i czyta. I zawsze przy okazji cytuje statystki.
            Gdyby nagle sie okazalo, ze 70% tych złapanych pijanych (nie wiem... moze to tylko 5% le tego glosno nikt nie mowi) nie lapie się do nowego limitu to chodz na drodze nie zmieniloby się nic (poza mniejsza liczba ukaranych) to w statystykach zrobiloby się nagle bezpiecznie.
            • ari Re: Jazda po alkoholu vs statystki 10.08.16, 15:10
              @galtomone
              jeśli wg ciebie prewencja g***o daje (wg mnie nie do końca, ale nie neguję), to jaki masz pomysł na to, żeby możliwie zminimalizować ilość takich wypadków, jak ten z Kamienia Pomorskiego sprzed dwóch lat?
              • galtomone Re: Jazda po alkoholu vs statystki 10.08.16, 15:14
                1. A ile masz takich wypadkow w roku?

                Innymi slowy jak dlugo ludzie jezdza autami wypadki beda. Ale chyba ne jest tak, ze masz takich wypadkow kilka dziennie?

                2. I niby jak zapobiegla mu prewencja?
                Prewencje mamy a jednak sie wydarzyl. Tzn. ze kotrolowanie w obecnej formie nie dziala w zadnen sensownie mierzalny sposob,

                3. Mnie to specjalniej roznicy nie robi aczklowiek fanem tych kontroli nie jestem, uwazam ze to zaslona dymna, zeby nic nie robic. Ale ok.... moge sie poddac pod warunkiem ze beda legalnie przprowadzanie albo ze zmienia sie zapisy przpisu.
                Nie bedzie ze policja moze zatrzymac i sprawdzac kazdego i juz.
                TK sie w tej sprawie juz nie wypowie wiec po problemie.
        • samspade Re: Jazda po alkoholu vs statystki 10.08.16, 14:09
          galtomone napisał:

          > Bo jesli limit u nas 0,2 a gdzie indzie 0,5 czy 0,8 tzn. ze nasi kierowcy z maj
          > acy od 0,20 - 0,49 tam nie zasliliby statystyk (znaczy byliby bezpieczni?) a u
          > nas jaknajbardziej staja sie windujacymi slupki w gore.

          Słupki czego? Jakieś 3/4 złapanych to osoby podpadające pod Kodeks karny.

          > Moze zamiast prewencji w celu poprawy bezpieczenstwa i zmniejszenia zdarzen dro
          > gowych z udzialem nietrzezwych wystarczy podniesc limit?

          Mam wątpliwości czy podniesienie limitu spowoduje że będzie mniej pijanych na drogach
          • galtomone Re: Jazda po alkoholu vs statystki 10.08.16, 14:19
            samspade napisał:

            > Słupki czego? Jakieś 3/4 złapanych to osoby podpadające pod Kodeks karny.

            Widziales gdzies informacje na ten temat?
            Ilu kierowcow np. złapano po alkoholu w 2015 czy 14 roku i jak % rozkladala się ilość promili?

            > > Moze zamiast prewencji w celu poprawy bezpieczenstwa i zmniejszenia zdarz
            > en dro
            > > gowych z udzialem nietrzezwych wystarczy podniesc limit?
            >
            > Mam wątpliwości czy podniesienie limitu spowoduje że będzie mniej pijanych na d
            > rogach

            Statystycznie czy realnie? Bo to troche o to chodzi.
            Dzis majac 0,51 zostaniesz uznany za pjanego prawda? I do takiej statystki trafisz. Gdyby limit był 0,8 to już bys nagle był trzewy (statystycznie) ;-)

            Zatem porownujac statyskitki PL vs zachod dobrze by było wiedzieć jak to faktycznie wygląda.
            Co nie znaczy, ze uwaam, ze obecny limit jest za niski.
            Przeszkadza mi tylko zacieranie faktycznego obrazu statystyka - bo to chyba nie wiele mowi o faktycznej skali problemu.

            To troche jak z predkoscia. Jeszcze nie slyszalem w TV żeby nie była przyczyna wypadku, chybam ze facet miał zawal zanim w cos uderzyl...
            • samspade Re: Jazda po alkoholu vs statystki 10.08.16, 14:22
              galtomone napisał:

              > samspade napisał:
              >
              > > Słupki czego? Jakieś 3/4 złapanych to osoby podpadające pod Kodeks karny.
              >
              >
              > Widziales gdzies informacje na ten temat?

              Policja statystyki wypadki drogowe.

              > To troche jak z predkoscia. Jeszcze nie slyszalem w TV żeby nie była przyczyna
              > wypadku, chybam ze facet miał zawal zanim w cos uderzyl...

              Mało tv oglądasz. Zresztą nie od dziś wiadomo ze tv kłamie.
              • galtomone Re: Jazda po alkoholu vs statystki 10.08.16, 15:27
                samspade napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                > > samspade napisał:
                > >
                > > > Słupki czego? Jakieś 3/4 złapanych to osoby podpadające pod Kodeks
                > karny.
                > >
                > >
                > > Widziales gdzies informacje na ten temat?
                >
                > Policja statystyki wypadki drogowe.

                statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html ???

                Nie umiem tam znalezc informacji o promialach. Jak masz link do dokladnych danych ilu kierowcow bylo na 0,21 itd... to prosze podziel sie...
                Bo w tych raportach pisze generalnie o nietrzezwych ale nie pisze jak nie trzezwych czyli nie wiem czy ten co mial 0,4 I ten co mial 2,5 prmomila nie sa przypadkiem tak samo traktowani....

                > Mało tv oglądasz.

                To fakt. Od kilku lat prawie wogole bo nie bardzo jest po co.
                Od czasu do czasu wiadomosci i sport.
                    • samspade Re: Jazda po alkoholu vs statystki 10.08.16, 16:34
                      67 strona (2015 rok). Jest tabelka ci poniżej 0,5 podlegają pod kodeks wykroczeń czy powyżej pod karny. Podobna zależność była w poprzednich latach.
                      Największą różnica to spadek liczby złapanych rowerzystów. Ale to efekt zmian w przepisach. Nie opłaca się już tak.
                          • galtomone Re: Jazda po alkoholu vs statystki 11.08.16, 09:51
                            Ciezko powiedziec bez proby.

                            Osobiscie bylbym za zmiana limitu - albo na 0,0 zeby nie bylo watpliwosci i to daloby jasny sygnal. Albo (i raczej tu bym się sklanial) za zwiększeniem limitu i sprawdzeniu po roku czy 2 jaki był faktyczny efekt. Ale nie statystyk kontroli tylko realnego bezpieczeństwa na drodze - czy wypadkow i ofiar jest więcej. Bo nie sadze by faktycznie było.
                            • samspade Re: Jazda po alkoholu vs statystki 11.08.16, 13:11
                              Uważam ze nie powinno się tak testować. Na chwilę obecną sprawa jest jasna. Piłeś nie jedź. Co będzie kiedy zacznie się zabawa ile można wypić żeby jechać.
                              Moim zdaniem źle wróżą wszystkie wpisy typu że to chore żeby nie można było się napić lampki wina dla trawienia, piwa dla ochłody itp. To wpisy ocierające się o problem z alkoholem. Jak zachowali by się prawdziwi menszczyźni gdyby można było wypić piwko? Prawdę powiedziawszy nie wiem. Nie chciałbym tego sprawdzać na żywym organizmie.
                              • galtomone Re: Jazda po alkoholu vs statystki 11.08.16, 14:41
                                samspade napisał:

                                > Uważam ze nie powinno się tak testować.

                                No to tu sie nie zgadzamy.
                                Na miejscu rzadu zrobilbym 0,5 - statystyki by sie poprawily I narod bylby szczesliwy, szczegolnie ze moglby walnac piwo do obiadu i sie nie martwic.

                                > Na chwilę obecną sprawa jest jasna. Pił
                                > eś nie jedź.

                                Nie jest - tak jak z pieszymi. 0,2 to nie jest piles nie jedz tylko mozesz sie napic troszeczke.

                                > Co będzie kiedy zacznie się zabawa ile można wypić żeby jechać.

                                To widzimy na codzien.

                                > Moim zdaniem źle wróżą wszystkie wpisy typu że to chore żeby nie można było się
                                > napić lampki wina dla trawienia, piwa dla ochłody itp.

                                Moim zdaniem nie.

                                > To wpisy ocierające się
                                > o problem z alkoholem.

                                Prawie sie zakrztusilem - to juz czysta manipulacja. Jak ktos ma ochote napic sie lampki wina do obiadu i nie lamac prawa to alkoholik????? No bez jaj.
                                Na tej samej zasadzie kazdy kto grzecznie postuluje ze moze by pozwolic na wypicie wina na kocyku przy serku i ksiazce to menel.
                                A jak popierasz rownouprawnienie I mowisz o tolerancji to napewno lubisz brac parowe w d...e.

                                Sorry - ale takiej argumentacji sie po tobie nie spodziewalem.

                                > Jak zachowali by się prawdziwi menszczyźni gdyby można
                                > było wypić piwko?

                                Nie wiem - ja bym nie pil. Ewentualnie czasem pil male - bo Corona 0.33 jeszcze nikogo nie zabila. I podciaanie tego pod alkoholizm jest po prostu smieszne.

                                > Prawdę powiedziawszy nie wiem. Nie chciałbym tego sprawdzać n
                                > a żywym organizmie.

                                Nikt nie kaze. Ale skoro na zachodze od ich 0,5 jest mniej wypadkow niz u nas i maja lepsze statystki niz my... to moze nie w alkoholu na naszych drogach lezy problem?
                                • samspade Re: Jazda po alkoholu vs statystki 11.08.16, 15:36
                                  galtomone napisał:


                                  > Na miejscu rzadu zrobilbym 0,5 - statystyki by sie poprawily I narod bylby szcz
                                  > esliwy,

                                  W to nie wątpię.

                                  > Nie jest - tak jak z pieszymi. 0,2 to nie jest piles nie jedz tylko mozesz sie
                                  > napic troszeczke.

                                  Dla części osób próg 0,2 oznacza piłeś nie jedź. Dla części 0,2 oznacza żeby napić się troszeczkę. Z 0,5 troszeczkę będzie dużo większe.


                                  > > To wpisy ocierające się
                                  > > o problem z alkoholem.
                                  >
                                  > Prawie sie zakrztusilem - to juz czysta manipulacja.

                                  To nie manipulacja ale moje zdanie. Możesz się z nim nie zgadzać.

                                  >Jak ktos ma ochote napic sie lampki wina do obiadu i nie lamac prawa to alkoholik?????

                                  Nigdy tak nie napisałem. Zresztą już teraz jest to dopuszczalne.


                                  > A jak popierasz rownouprawnienie I mowisz o tolerancji to napewno lubisz brac p
                                  > arowe w d...e.

                                  Cóż za poziom.

                                  > > Jak zachowali by się prawdziwi menszczyźni gdyby można
                                  > > było wypić piwko?
                                  >
                                  > Nie wiem

                                  No właśnie. Ja też.

                                  > Nikt nie kaze. Ale skoro na zachodze od ich 0,5 jest mniej wypadkow niz u nas i
                                  > maja lepsze statystki niz my... to moze nie w alkoholu na naszych drogach lezy
                                  > problem?

                                  A mnie zarzucałeś manipulację.
                                  • galtomone Re: Jazda po alkoholu vs statystki 11.08.16, 16:12
                                    samspade napisał:

                                    > > A jak popierasz rownouprawnienie I mowisz o tolerancji to napewno lubisz
                                    > brac p
                                    > > arowe w d...e.
                                    >
                                    > Cóż za poziom.

                                    Taki sam jak sugerowanie innym alkoholizmu.

                                    > > > Jak zachowali by się prawdziwi menszczyźni gdyby można
                                    > > > było wypić piwko?
                                    > >
                                    > > Nie wiem
                                    >
                                    > No właśnie. Ja też.

                                    Triche wybiorczo otraktowales moja wypowiedz...

                                    >
                                    > > Nikt nie kaze. Ale skoro na zachodze od ich 0,5 jest mniej wypadkow niz u
                                    > nas i
                                    > > maja lepsze statystki niz my... to moze nie w alkoholu na naszych drogac
                                    > h lezy
                                    > > problem?
                                    >
                                    > A mnie zarzucałeś manipulację.

                                    To nie manipulacja tylko fakt. Limity sa wyzsze a wypadkow mniej. Wiec moze i u nas czas skupic sie na czyms innym a przedewszystkim zaczac od przestrzegania prawa - takze przez policje.
                                    • samspade Re: Jazda po alkoholu vs statystki 11.08.16, 16:24
                                      galtomone napisał:

                                      > Taki sam jak sugerowanie innym alkoholizmu.

                                      Skoro chcesz schodzić do poziomu misiaczka to proszę.

                                      > > > Nikt nie kaze. Ale skoro na zachodze od ich 0,5 jest mniej wypadkow
                                      > niz u
                                      > > nas i
                                      > > > maja lepsze statystki niz my... to moze nie w alkoholu na naszych
                                      > drogac
                                      > > h lezy
                                      > > > problem?

                                      Na zachodzie czyli gdzie? Przypomnij mi jaki limit jest w Szwecji?
                                      > > A mnie zarzucałeś manipulację.
                                      >
                                      > To nie manipulacja tylko fakt. Limity sa wyzsze a wypadkow mniej. Wiec moze i u
                                      > nas czas skupic sie na czyms innym a przedewszystkim zaczac od przestrzegania
                                      > prawa - takze przez policje.
                                      >
                                      • galtomone Re: Jazda po alkoholu vs statystki 12.08.16, 09:47
                                        samspade napisał:

                                        > galtomone napisał:
                                        >
                                        > > Taki sam jak sugerowanie innym alkoholizmu.
                                        >
                                        > Skoro chcesz schodzić do poziomu misiaczka to proszę.

                                        A to ja pierwszy postawilem taka swiatla teze, ze ci co postuluja za mozliwoscia wypicia piwa czy wina to najprawdopodobniej alkoholicy???
                                        A potem sie burzysz, ze na tej samej zasadzie mozna jezdzacym w polo czy chcaym rowno uprawnienia zarzucic homoseksualizm....

                                        Forma przyznaje inna - ale tez twoj zarzut lekko mnie rozsierdzil. Bo co do zasady jest to to samo.

                                        > Na zachodzie czyli gdzie? Przypomnij mi jaki limit jest w Szwecji?

                                        Hmmm... nie zebym sie czepial ale ktorej twojej mapie Szwecja jest na zachod od nas? :-)

                                        Poza tym (juz bardziej na powaznie) - 0,2 tak jak u nas. Ale Szwedzi generalnie (panstwowo) I do alkoholu i do prowadzenia auta maja kompletnie inne podejscie niz my.

                                        Gwarantuje ci ze gdybys tam wyprzedzal na podwojnej ciaglej w zabudowanym to zaraz wszyscy co cie widzieli dzowniliby na policje.

                                        Prawda?

                                        Poza tym mamy tez kraje gdzie limity sa wyzsze a wypadkow I ofiar mniej.

                                        Oczywistem jest ze problem bezpieczenstwa na drodz ejest zlozony - tak sie jednak jakos dzieje, ze u nas jest fetysz predkosci i alkoholu.... a np. w kwestii szkolenia, egzaminowania, oznakowania i SENSOWNEGO EGZEKWOWANIA I KONTROLI robi sie nie wiele.

                                        Policja nadal uzywa Iskier? Uzywa?
                                        Mamy sporo bzdurnych znakow?
                                        Mamy.
                                        Policja poluje zeby wyrobic norme - ano poluje.
                                        Przprowadza kontrole z naruszeniem prawa - ano tak.

                                        To trodno wymagac, by przecietny kierowca nie podchodzil do tego jak do stanu wojny podjazdowej i tak samo lamal i naginal przpisy jak policja...
                                        • samspade Re: Jazda po alkoholu vs statystki 12.08.16, 11:00
                                          galtomone napisał:

                                          > samspade napisał:
                                          >
                                          > > galtomone napisał:
                                          > >
                                          > > > Taki sam jak sugerowanie innym alkoholizmu.
                                          > >
                                          > > Skoro chcesz schodzić do poziomu misiaczka to proszę.
                                          >
                                          > A to ja pierwszy postawilem taka swiatla teze, ze ci co postuluja za mozliwosci
                                          > a wypicia piwa czy wina to najprawdopodobniej alkoholicy???

                                          A kto postawił taką tezę?

                                          > A potem sie burzysz, ze na tej samej zasadzie mozna jezdzacym w polo czy chcaym
                                          > rowno uprawnienia zarzucic homoseksualizm....

                                          ????

                                          > Forma przyznaje inna - ale tez twoj zarzut lekko mnie rozsierdzil. Bo co do zas
                                          > ady jest to to samo.

                                          ????

                                          > Poza tym (juz bardziej na powaznie) - 0,2 tak jak u nas. Ale Szwedzi generalnie
                                          > (panstwowo) I do alkoholu i do prowadzenia auta maja kompletnie inne podejscie
                                          > niz my.
                                          > Gwarantuje ci ze gdybys tam wyprzedzal na podwojnej ciaglej w zabudowanym to za
                                          > raz wszyscy co cie widzieli dzowniliby na policje.
                                          > Prawda?
                                          > Poza tym mamy tez kraje gdzie limity sa wyzsze a wypadkow I ofiar mniej.

                                          Wszystko prawda. Ja jednak obawiam się że podniesienie limitu mogło by być sygnałem dla części społeczeństwa że można pić. Podniesienie limitu było by dla rozsądnych. Dla tych którzy potrafią powiedzieć dość po jednym piwie. Czy lampce wina.
                                          Dochodzi jeszcze nasza agresywna jazda. Ułańska fantazja. Nie wiem czy podlewanie jej jest dobrym pomysłem.
                                          > Oczywistem jest ze problem bezpieczenstwa na drodz ejest zlozony - tak sie jedn
                                          > ak jakos dzieje, ze u nas jest fetysz predkosci i alkoholu.... a np. w kwestii
                                          > szkolenia, egzaminowania, oznakowania i SENSOWNEGO EGZEKWOWANIA I KONTROLI robi
                                          > sie nie wiele.
                                          >
                                          > Policja nadal uzywa Iskier? Uzywa?
                                          > Mamy sporo bzdurnych znakow?
                                          > Mamy.
                                          > Policja poluje zeby wyrobic norme - ano poluje.
                                          > Przprowadza kontrole z naruszeniem prawa - ano tak.
                                          >
                                          > To trodno wymagac, by przecietny kierowca nie podchodzil do tego jak do stanu w
                                          > ojny podjazdowej i tak samo lamal i naginal przpisy jak policja...
                                          >
                                          • galtomone Re: Jazda po alkoholu vs statystki 12.08.16, 11:18
                                            samspade napisał:

                                            > A kto postawił taką tezę?

                                            " To wpisy ocierające się o problem z alkoholem." - dla mnie sugestia jest jasna.

                                            > Wszystko prawda. Ja jednak obawiam się że podniesienie limitu mogło by być sygn
                                            > ałem dla części społeczeństwa że można pić.

                                            Dla innej zas ze jest traktowana podmiotowo i zwiazku z tym jak widzi ze ktos przegina to powinna reagowac - ot chocby jak w Szwecji.

                                            Wiesz.... wychodzac z zalozenia, ze jak na cos sie ludiom pozwoli to znajdzie sie grupa ktora przegnie pale (bo tak na pewno bedzie) I bedzie klopot - nalezaloby zakazac wszystkim wszystkiego.
                                            • samspade Re: Jazda po alkoholu vs statystki 12.08.16, 11:27
                                              galtomone napisał:

                                              > > A kto postawił taką tezę?
                                              >
                                              > " To wpisy ocierające się o problem z alkoholem." - dla mnie sugestia jest jasn
                                              > a.

                                              Gdybyś nie wycinał jednego zdania i nie odnosił go to swojego wyobrażenia nie było by problemu.

                                              > > Wszystko prawda. Ja jednak obawiam się że podniesienie limitu mogło by by
                                              > ć sygn
                                              > > ałem dla części społeczeństwa że można pić.
                                              >
                                              > Dla innej zas ze jest traktowana podmiotowo i zwiazku z tym jak widzi ze ktos p
                                              > rzegina to powinna reagowac - ot chocby jak w Szwecji.
                                              >
                                              > Wiesz.... wychodzac z zalozenia, ze jak na cos sie ludiom pozwoli to znajdzie s
                                              > ie grupa ktora przegnie pale (bo tak na pewno bedzie) I bedzie klopot - nalezal
                                              > oby zakazac wszystkim wszystkiego.

                                              Tak więc jeżeli uważasz że znajdzie się grono osób które będzie przeginać i że tak będzie na pewno to w sumie kończy dyskusję.
                                              • galtomone Re: Jazda po alkoholu vs statystki 12.08.16, 11:38
                                                samspade napisał:

                                                > Gdybyś nie wycinał jednego zdania i nie odnosił go to swojego wyobrażenia nie b
                                                > yło by problemu.

                                                Wycinka byla tylko na potrzeby ostatniego wpisu. Czytalem wtedy cala twoja wypowiedz i tak ja odebralem.

                                                > Tak więc jeżeli uważasz że znajdzie się grono osób które będzie przeginać i że
                                                > tak będzie na pewno to w sumie kończy dyskusję.

                                                To grono juz jest bez wzgledu na to jaki jest limit - "cierpia" za to (chyba niepotrzebnie) ci ktorzy mogli by sie spokojnie napic a nie moga.
                                                Podobnie jak w przypadku zakazu picia w miejscach publicznych.

                                                Tzw. meneli pijacych tanie wino to nie dotyczy - I tak pija, sikaja, itd... A mandatow nie zaplaca bo z czego.

                                                Cierpie za to ja bo nie moge jak czlowiek siasc na kocyku z butelka dbrego merlota czy innym wynalazkiem i cieszyc sie dniem.
                                                • samspade Re: Jazda po alkoholu vs statystki 12.08.16, 11:44
                                                  galtomone napisał:

                                                  > Wycinka byla tylko na potrzeby ostatniego wpisu. Czytalem wtedy cala twoja wypo
                                                  > wiedz i tak ja odebralem.

                                                  Ale to kwestia twojej nadinterpretacji.

                                                  > To grono juz jest bez wzgledu na to jaki jest limit - "cierpia" za to (chyba ni
                                                  > epotrzebnie) ci ktorzy mogli by sie spokojnie napic a nie moga.

                                                  Pozostaje kwestia jak liczne jest to grono.

                                                  > Podobnie jak w przypadku zakazu picia w miejscach publicznych.

                                                  Picie w miejscach publicznych to jednak inna kwestia. O ile nie wsiada się potem za kółko.
                                                  • galtomone Re: Jazda po alkoholu vs statystki 12.08.16, 11:46
                                                    samspade napisał:

                                                    > Ale to kwestia twojej nadinterpretacji.

                                                    Alebo zle to napisales - na obecna chwile to chybanjuz bez naczenia?

                                                    > Pozostaje kwestia jak liczne jest to grono.

                                                    Zmniejszenie/zwiekszenie limitu nie wplynie i tak na ilosc tych ktorzy faktycznie maja we krwii za duzo. Dzis za to wpadaja znimi do jednego worka ci, ktorzy winnych krajach nie sanowiliby problemu...

                                                    > Picie w miejscach publicznych to jednak inna kwestia. O ile nie wsiada się pote
                                                    > m za kółko.

                                                    Ale co do zasady zakazu i tego kto przez to dostaje po tylku ta sama.
                                                    Manel pije - ty nie mozesz.
                                                    To co nam z tego prawa?
                                                  • samspade Re: Jazda po alkoholu vs statystki 12.08.16, 12:08
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > Pozostaje kwestia jak liczne jest to grono.
                                                    >
                                                    > Zmniejszenie/zwiekszenie limitu nie wplynie i tak na ilosc tych ktorzy faktyczn
                                                    > ie maja we krwii za duzo.

                                                    Tego nie wiemy. A mam obawy że grono tych którzy maja we krwi za dużo wzrośnie.

                                                    > Dzis za to wpadaja znimi do jednego worka ci, ktorzy winnych krajach nie sanowiliby >problemu...

                                                    Nie wpadają do jednego worka. Są w worku obok. Osobiście uważam że kara za przekroczenie 0.2 jest zbyt duża.
                                                    A co do krajów to w jednych nie stanowią problemu w innych stanowią.

                                                    > Ale co do zasady zakazu i tego kto przez to dostaje po tylku ta sama.

                                                    Tyle że skutki nieprzestrzegania ego zakazu mogą być diametralnie inne oraz inne osoby mogą dostać. Niekoniecznie po tyłku