Palicie w aucie? A dzieci moga?

27.02.17, 16:19
Kiedys palilem w aucie.
Potem kiedy jeszcze palilem generalnie, to w aucie juz ani pol.

Ale moi rodzice oczywiscie palili w samochodzie... ja nie wyobrazam sobie jak mozna palic majac w srodku dziecko.

BTW:
metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,21426187,sklep-z-papierosami-dla-dzieci-w-centrum-warszawy-to-tylko.html#Czolka3Img
Niby papierosow dzieciom nie wolno sprzedawac. Ale ustawa mowi o wyrobachtytoniowych - czyli jak sadze z tytoniem.
Skoro mozna sprzedawac gume do zucia w ksztalcie papierosa i "szampana" bez alkoholu... to chyba mozna i dla dzieci owocowe fajki wyprodukowac? :- Legalnie...
5,6,7,8 klasisci mogli by sobie legalnie jarac i juz :-)
    • waga170 No niech mnie kule bija 27.02.17, 16:49
      Zapytaj Ojca co zrobil zaraz po zrobieniu Ciebie. Zapalil. A co zrobil po odebraniu Ciebie z porodowki? Nie, nie zapalil, upil sie:)

      > Niby papierosow dzieciom nie wolno sprzedawac. Ale ustawa mowi

      Trafies w sedno z tym slowem NIBY.
      • galtomone Re: No niech mnie kule bija 27.02.17, 18:36
        Ojciec nie odbieral mnie z porodowki. I nie bardo rozumiem jaki twoja wypowiedz ma z kwestia palenia w aucie.
        Anie z niej nie wynika czy palisz, ani co na ten temat sadzisz.. wiec moze zajmij sie swoja Mamusia i Tatusiem oraz ich potrzebami....

        Nie wiem czy w sedno. Widziales gdzies papierosy (do palenia) dla dzieci?
    • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 27.02.17, 18:42
      Palenie jest już niemodne. Ponadto jest niezdrowe. Palenie papierosów podczas prowadzenia samochodu to zupełny bezsens i powinno się za to odbierać prawo jazdy.
      • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 08:23
        Bo?
        • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 16:28
          Chciałeś o coś konkretnego zapytać? Bo nie wierzę, że nie słyszałeś o szkodliwości palenia papierosów.
          • samspade Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 16:39
            Myślę że chodzi o odbieranie pj za palenie w samochodzie w trakcie jazdy.
            • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 17:01
              Dokladnie - to chyba oczywiste.
            • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 17:15
              Oczywiście przy obecnie obowiązującym prawie nie ma do tego podstaw. Dlatego sensowne było by wprowadzenie zakazu palenia papierosów w trakcie kierowania pojazdem.
              • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 01.03.17, 07:26
                Ale nadal nie wiem DLACZEGO?!?
                Jakie mialby byc argumenty za takim przepisem.

                Bo na razie to napiales, ze ludzi bez czapek nalezaloby aresztowac.... a jako arguemnt ZA , ze nie ma takiego przpisu ale powinien byc.
                • loyezoo Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 01.03.17, 10:10
                  Gal ,myślałem,że myślisz zdroworozsądkowo (czasem chociaż:)) Powinno się zakazać palenia,bo
                  - może ci spaść żar na fotel/ubranie etc.,następuje zazwyczaj chwila paniki
                  - może wpaść do oka dym
                  - gasząc papierosa,zazwyczaj odwraca się wzrok od drogi,żeby dobrze skiepować (no chyba,że ktoś "kulturalny" wypyerdala przez okno)
                  Żeby nie było,paliłem wiele lat i głównie w trasie,nie wyobrażałem sobie jazdy bez papieroska,co nie zmienia postaci rzeczy,że stwarza to pewne zagrożenie,moim zdaniem większe jak gadanie przez komórkę.
                  • wtop.ek Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 01.03.17, 10:34
                    Jemu płacą za wpisy, co w nich jest to rzecz drugorzedna

                    Kiedyś palilem, ale nigdy w aucie, już lepiej zrobić było sobie przerwę 5 minut na siku i fajkę niż zasmradzac auto i syfic lecacym popiołem

                    Dobrze, że nowe auta sprzedają bez popielniczek
                  • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 02.03.17, 09:56
                    To jeszcze zakazmy picia kawy cieplejszej niz 35 C.
                    Nie otwierajmy okien bo cos moze wpasc do oka.
                    Jesli ktos jest alergikiem nie powien prowadzic, bo moze kichnac.
                    W celu podrapania sie po dupie zjedz na parking pod grozba wiezienia.

                    Itd..., itd...

                    A jak jest palacy wspolpasazer - to jemu wolno czy nie?
                    A jak on za nas zgasi?
                    A jak bede dmuchal dymem za okno a nie sobie w oczy?
                    A jak mam zaroodporne ubranie ewentualnie gdzies czy od zaru bedzie gdzies dziura?
      • ppo Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 11.03.17, 14:29
        E, tam! Wbijać na pal, wieszać za jaja... A, już wiem! Palić na stosie!
        • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 11.03.17, 18:49
          Te metody już wyszły z mody.
    • tomek854 Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 02:43
      W Szkocji od niedawna palenie w samochodzie w którym znajdują się nieletni jest nielegalne. I bardzo dobrze.
      • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 08:23
        Toakurat calkiem nie glupie.
        • tomek854 Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 12:58
          Co więcej, poprzedzone wieloletnią kampania reklamowa uświadamiająca w temacie szkodliwości palenia z drugiej ręki dla dzieci.

          Dlatego nawet nikt nie protestował.

          Tak działają porządne państwa.
          • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 16:37
            Chodziło o palenie bierne z tym "z drugiej ręki"?
            U nas też już od dawna o tym wiadomo.

            Myślę, że sensowne było by wprowadzenie zakazu palenia przez kierującego, niezależnie, czy są dzieci w aucie.
            • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 17:03
              Az tak daleko bym sie nie posowal.
              Po pierwsze panstwo zarabia dosc na papierosach by leczyc tych co przez nie umieraja...
              Po drugie to bedzie niebezpieczny precedens...
              Dzis zabronia ci palic a wucie jutro w domu, potem kawy, soli...

              Nie popadajmy w paranoje.
              Co innego jak sa dzieci... jak sa inni dorosli to zwykle sami prosza by nie palic bo beda rzygac.
              • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 17:18
                Może masz racje. Ale i tak uważam, że to bez sensu. Nawet jak kiedyś paliłem, to nigdy w aucie, nawet jak jeździłem sam.
                • tomek854 Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 20:53
                  a inni pala, nawet jak w aucie sa dzieci. I co z tego wynika?
                  • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 22:35
                    Z tego wynika, że narażają i siebie i te dzieci na śmiertelne niebezpieczeństwo zupełnie niepotrzebnie.
                    • tomek854 Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 23:45
                      Hm, no to co jest bez sensu (poza paleniem oczywiście)?
                      • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 01.03.17, 09:39
                        No właśnie palenie jest bez sensu.
                • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 01.03.17, 07:27
                  Ale to juz twoj prywatny wybor.
                  Twoje auto - twoje papierosy - twoje pluca.
                  • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 01.03.17, 09:54
                    > Twoje auto - twoje papierosy - twoje pluca.

                    Podobnie jak z piciem alkoholu podczas prowadzenia. Twoje auto, twój alkohol i wara innym. Obsługa wiadomości w komórce podczas prowadzenia. Twoja komórka, twoje auto i wara innym. Każdy oczywiście powie, że ma wyjątkowo podzielną uwagę i nad wszystkim panuje. Zapewne jak większość osób tuż przed spowodowaniem wypadku, do tej pory zawsze wszystko było git.
                    Sporo ciekawych rzeczy o faktycznych przyczynach wypadków można by się dowiedzieć, gdyby kamery kabinowe były wymogiem, jak ta ukryta przez pracodawcę Brytyjskiego, która pokazała prawdziwą przyczynę "zagapienia się" naszego rodaka.
                    • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 02.03.17, 10:00
                      tbernard napisał:

                      > > Twoje auto - twoje papierosy - twoje pluca.
                      >
                      > Podobnie jak z piciem alkoholu podczas prowadzenia. Twoje auto, twój alkohol i
                      > wara innym.

                      Palenie raczej nie wplywa na czas reakcji.... a na pewno nie bardziej niz hot-dog czy kilka lykow wody...

                      A jak juz to nikotyna raczej pobudza, wiec kierowaca po dawce lepiej reaguje na bodzce...

                      > Obsługa wiadomości w komórce podczas prowadzenia. Twoja komórka, tw
                      > oje auto i wara innym.

                      Nie wymyslaj absurdalnych przykladow. Papieros nie wymaga takiego skupienia jka czytanie i pisanie SMS.

                      Gadalismy o paleniu a nie o zupelnie innych, nie adekwatnych przykladach.

                      Jesz i pijesz czasem za kierownica?

                      > Sporo ciekawych rzeczy o faktycznych przyczynach wypadków można by się dowiedzi
                      > eć, gdyby kamery kabinowe były wymogiem, jak ta ukryta przez pracodawcę Brytyjs
                      > kiego, która pokazała prawdziwą przyczynę "zagapienia się" naszego rodaka.

                      Odbiegasz od tematu. Komorka to nie papieros.
                      • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 02.03.17, 21:47
                        > Palenie raczej nie wplywa na czas reakcji.... a na pewno nie bardziej niz hot-dog czy kilka lykow wody...

                        Palenie może wywołać utratę przytomności lub nawet zawał. W czasie prowadzenia pojazdu to niebezpieczeństwo dla postronnych osób. Ale nawet pomijając to zwyczajnie mijasz się z prawdą. Każda czynność nie związana z prowadzeniem pojazdu podczas prowadzenia pojazdu wpływa na czas reakcji w sposób negatywny, choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość.

                        > A jak juz to nikotyna raczej pobudza, wiec kierowaca po dawce lepiej reaguje na
                        > bodzce...

                        To może zezwolić na amfetaminę?

                        > Papieros nie wymaga takiego skupienia jka czytanie i pisanie SMS.

                        Ale wymaga większego skupienia uwagi niż koncentracja tylko na prowadzeniu.

                        > Gadalismy o paleniu a nie o zupelnie innych, nie adekwatnych przykladach.

                        Nie żartuj, a ja myślałem, że gadamy o jedzeniu i piciu za kierownicą:

                        > Jesz i pijesz czasem za kierownica?
                        • galtomone Poddaje sie - uderzasz w absurd i nie odpowiadasz 03.03.17, 07:16
                          Zaczales sprowadzac dyskusje do absurdu.

                          tbernard napisał:

                          > > Palenie raczej nie wplywa na czas reakcji.... a na pewno nie bardziej niz
                          > hot-dog czy kilka lykow wody...
                          >
                          > Palenie może wywołać utratę przytomności lub nawet zawał.

                          A pijac wode mozna sie zakrztusic i utopic.

                          Masz racje - wygrales.

                          > Ale nawet pomijając to zwycz
                          > ajnie mijasz się z prawdą. Każda czynność nie związana z prowadzeniem pojazdu p
                          > odczas prowadzenia pojazdu wpływa na czas reakcji w sposób negatywny, choćbyś n
                          > ie wiem jak zaklinał rzeczywistość.

                          ZACYTUJ!!!!! Gdzie napisalem, ze palenie, jedzienie, itd jest bez wplywu???
                          Tym niemniej jednak:
                          1. Dyskusja dotyczy PALENIA
                          2. Pisanie SMS'a i palenienie nie wymaga identycznego skupienia nad ta czynnoscia. Paleniu blizej do strowania radiem, a na to czesto nawet nie patrzysz dokonujac zmiany.

                          3. Czy mozemy powrocic do tematu palenia o ile masz cos na ten temat do powiedzenia?

                          Wyzej zadalem ci konkretne pytanie i nadal nie otrzymalem odp.


                          > > A jak juz to nikotyna raczej pobudza, wiec kierowaca po dawce lepiej reag
                          > uje na
                          > > bodzce...
                          >
                          > To może zezwolić na amfetaminę?

                          Nie sadze by byla to dobra sugestia.... no ale skoro to proponujesz to jakie masz SENSOWE argumenty na za?

                          Znow - usilujesz byc sarkaststyczny i uszczypliwy a jestes smieszny.
                          Ja nie poponuje amfetaminy, stwierdzam tylko FAKT tego jak miedzy innymi dziala nikotyna. Ty zamiast sprobowac zbic argument albo sie zgodzic uderzasz w abusrd - znow.

                          > > Papieros nie wymaga takiego skupienia jka czytanie i pisanie SMS.
                          >
                          > Ale wymaga większego skupienia uwagi niż koncentracja tylko na prowadzeniu.


                          WAIT!!! ZARAZ!!!!

                          Wg ciebie palenie wymaga wiekszej koncentracji niz prowadzenie????

                          > > Gadalismy o paleniu a nie o zupelnie innych, nie adekwatnych przykladach.
                          >
                          > Nie żartuj, a ja myślałem, że gadamy o jedzeniu i piciu za kierownicą:
                          >
                          > > Jesz i pijesz czasem za kierownica?

                          1. Skoro rzucasz przyklady z dupy - jak amfetamina to sam sie prosz
                          2. Nie otrzymalem KOLEJNY RAZ odpowiedzi na dosc konkretne pytanie.

                          A to oznacza, ze dyskusja z toba traci sens.
                        • ppo Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 11.03.17, 14:34
                          Ku..., trollu! W kiblu se kamerę zamontuj, a najlepiej umrzyj!
    • bemeta Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 09:01
      Galtom , czy ty jesteś może pelikanem ze każdego fejkowego niusa łykasz i zaraz wątek zakładasz? Chodzisz z misiaczkiem do jednej klasy? Zaczynam nawet podejrzewać że siedzicie w tej samej ławce.
      • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 09:34
        Ktory news jest fejkowy???
        Bo ja tu nawet newsa nie widze...
      • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 09:34
        Innymi slowy, zdawalo ci sie, ze wiesz i blysniesz ale nie zrozumiales.
    • 4slash Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 12:11
      Kiedyś paliłem, również w aucie firmowym. Po stłuczce dostałem na czas naprawy swoje stare auto, którym nie jeździłem dwa lata a ono dalej śmierdziało pomimo, że obecny użytkownik nie palił. Zafundowałem auto pranie tapicerki, mycie szyb i plastików oraz choinkę - oczywiście na fakturę i koszt firmy :)
      • filip505 Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 28.02.17, 16:13
        ......ja bez faktury (cokolwiek to znzczy) zawsze mam jakies odsmradzacze w samochodzie,
        pale tam gdzie mam ochote chyba ze sa jakies rystrykcje np w restauracjach gdzie
        nieczesto chodze jak nie maja ogrodka pod golym niebem bo tam na szczescie mozna
        jeszcze palic legalnie,.....a samochody nie smierdza,odsmradzacze sa skuteczne,przyznaja
        to osoby niepalace,
      • ppo Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 11.03.17, 14:36
        Gdyby nie ta faktura, to wziąłbym cię za przyzwoitego człowieka. A tak kolejny polaczek-cwaniaczek.
    • aron2004 Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 02.03.17, 03:46
      No to nie wiesz że to szczepionki powodują raka a nie papierosy?
      davidicke.pl/forum/palenie-chroni-przed-nowotworem-pluc-t6810.html
    • ppo Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 02.03.17, 20:28
      Nie tak dawno widziałem w Zakopanem pod sklepem rodzinkę w bardzo porządnym aucie za >200 tysięcy, wyglądającą na normalnych ludzi, takich co mają pieniądze i coś poza tym. Jednak pozory mylą, bo mamuśka wsiadłszy do auta odpaliła fajkę (zamknięte szyby- mróz). Z tyłu dwoje dzieci w wieku ok. 8-10 lat, bez fotelików.
      • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 02.03.17, 21:49
        Jej samochód, jej papieros i jej dzieci.
        • filip505 Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 03.03.17, 01:42
          ....przy dzieciach nie pale nawet na swiezym powietrzu,zawsze mozna odejsc pare krokow,
          jestem przeciwnikiem palenia ze wzgledow zdrowotnych,smieszy mnie natomiast traktowanie
          samochodu jak swiatyni,specjalne regulacje,chodzi mi gdy jestem sam w samochodzie,
          jak jade z zona czy dorosla corka lub synem o paleniu musze zapomniec,sa niepalacy i ja
          to szanuje,to samo w ich mieszkaniach,ale samochod to tylko narzedzie w zyciu,to on
          mi sluzy nie ja jemu,
          • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 03.03.17, 07:21
            Mam nadzieje, ze nie wyrzucasz fajek przez okno....
            Ale zapewne rodzina sie nie cieszy z petow w popileniczce...
            • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 11.03.17, 18:46
              Jego samochód, jego fajki i jego okno, nic nikomu do tego.
              • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 12.03.17, 11:14
                Ale droga nie jego.
                Jak ci jego pet wpali dziure w siedzeniu to tez napiszesz, ze nic nikomu do tego?
                • tbernard Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 12.03.17, 11:49
                  Pisałem z subtelną domieszką ironii.
                  • galtomone Re: Palicie w aucie? A dzieci moga? 12.03.17, 15:35
                    A to co innego ;-)
      • waga170 To musieli byc Cyganie u nich kobity pala fajke 03.03.17, 05:18
        >Jednak pozory mylą, bo mamuśka wsiadłszy do auta odpaliła fajkę
        Podobno fajka mniej szkodzi.
        • galtomone Re: To musieli byc Cyganie u nich kobity pala faj 03.03.17, 07:22
          Ale glupio sie z shisha po ulicy chodzi :-)
    • galtomone Palenie mi nie przeszkadza... ale sa granice 03.03.17, 07:19
      Jade sobie wczoraj do klienta do Raciborza.
      Pusta droga, calkiem sumpatyczna podroz.
      Dojezdzam do nowej E-klasy, co sie wlecze 75 i przed kazdym zakretem albo nadjezadzajacym autem hamuje.

      Zaczynam wyprzedzac a tu raczka przez szybke i sru peta za okno.

      A w srodku zrobiona blondyna 40-50 lat.

      Nosz KU...WA MAC. Gdyby to byl okresl letni to pewnie ta fajka wpadla by mi do auta...tak to sie tylko odbila.

      Skad sie takie buractwo w ludzich bierze.... w domu tez smieci przez okno wyrzuca?
      • ppo Re: Palenie mi nie przeszkadza... ale sa granice 11.03.17, 14:41
        Nie chcą "niszczyć popielniczek", żeby nie było "utraty wartości". Nie myślą, że auto i tak śmierdzi, a nowy wkład do popielniczki kosztuje max 20 złotych (dziesięciokrotnie mniej, niż pranie tapicerki, bez którego wartość "palonego" auta na rynków wtórnym jest bliska zeru). Mandat za wypie...nie petów to 200 pln. Plus ewentualny oklep od trafionego takim petem. Ot, "biznesmeni", "spryciarze"...
      • tbernard Re: Palenie mi nie przeszkadza... ale sa granice 11.03.17, 18:44
        Sam widzisz co robią palacze podczas prowadzenia i palenia jednocześnie. Niby wcześniej uważałeś, że to nie absorbuje tak mocno i można normalnie jechać. A tu masz wlekąca się 75 niedojdę. Do tego aspekt wywalania za okno. Obstawiam, że więcej właścicieli psów sprząta po swoich pupilach odchody do worka, niż palących kierowców nie wyrzucających za okno niedopałków.
        • galtomone Re: Palenie mi nie przeszkadza... ale sa granice 12.03.17, 11:17
          Niedojda po wyrzyceniu peta nadal jechala wolno. Mnie palenie nigy nie przeszkadzalo w NORMALNEJ jezdzie.
          A co do reszty mozesz miec racje.
          Z psem jestes mniej anonimowy i zwykle w tej samej okolicy pokazujesz ryj 3 razy dziennie... wiec w koncu zaczyna byc ci glupio.
          A pety wyrzucane przez okno to codziennosc - bo przeciez nikt nie widzi, nikt mnie nie zna, co to kompu przeszkadza, i tak jest brudno, i tak sprzataja.... itd... itd...
          • filip505 Re: Palenie mi nie przeszkadza... ale sa granice 16.03.17, 17:01
            ......ppo,....co masz na mysli "polaczek,cwaniaczek",chyba faktura to nie rachunek bo te biore
            jak daja i wyrzucam w najblizszym smietniku,faktury w polsce kojaza mi sie z przekretami,
            wyludzaniem podatku WAT,ale z cala pewnoscia w tym nie uczestnicze,podatki nalezne
            place choc w polsce bardzo niewielkie bo tam nie mieszkam,
            • filip505 Re: Palenie mi nie przeszkadza... ale sa granice 16.03.17, 17:28
              ......rodzinka z cala pewnoscia sie nie cieszy z faktu palenia,gdziekolwiek,a popielniczke
              mam z ktorej sie bardzo malo smrodu wydobywa,taki kubeczek z pokrywka w krztalccie
              lejka zakonczonego rurka w srodku,no i trzeba myc czesto,
              ......ok 30 lat temu bylem w londynie,nie bylo tam zadnych koszy na smieci w tym czasie,
              chodniki byly pelne papierow ale to uznawali za lepsze jak jak snietniki jako miejsce
              do podkladania bomb,
              .....w NYC smietniki sa tylko przy glowniejszych lub handlowych ulicach,kipy rzuca sie na chodniki,
              wlasciciele maja obowiazek je codziennie sprzatnac przed wlasna posesja,ale wcale nie jest brudniej
              w srednim polskim duzym miescie,wprost wielu uwaza ze to "szlachetne" dzialanie dajace prace
              tysiacom ludzi zyjacych ze sprzatania,a miasto raz w tyg sprzata ulice i trzeba na ten czas
              zabrac zaparkowane samochody,podsumowujac,to nie jest duzy problem,wprost niezauwazalny,
Pełna wersja