Dodaj do ulubionych

Brak rozwoju w technologii stal sie faktem...

02.03.17, 04:32
Tutaj genialny artykul o tym czym kilka razy wspominalem w roznych watkach ale lemingi mnie zagluszyly piszac ze rozwoj dalej jest bardzo szybki:


Przed komentowaniem lemingu zadaj sobie 10 minut trudu i przeczytaj:

aeon.co/essays/has-progress-in-science-and-technology-come-to-a-halt
Tylko niektore ze stwierdzen:

"Some of our greatest cultural and technological achievements took place between 1945 and 1971. Why has progress stalled?"

"We live in a golden age of technological, medical, scientific and social progress. Look at our computers! Look at our phones! Twenty years ago, the internet was a creaky machine for geeks. Now we can’t imagine life without it. We are on the verge of medical breakthroughs that would have seemed like magic only half a century ago: cloned organs, stem-cell therapies to repair our very DNA. Even now, life expectancy in some rich countries is improving by five hours a day. A day! Surely immortality, or something very like it, is just around the corner.
The notion that our 21st-century world is one of accelerating advances is so dominant that it seems churlish to challenge it."

"Almost every week we read about ‘new hopes’ for cancer sufferers, developments in the lab that might lead to new cures, talk of a new era of space tourism and super-jets that can fly round the world in a few hours. Yet a moment’s thought tells us that this vision of unparalleled innovation can’t be right, that many of these breathless reports of progress are in fact mere hype, speculation – even fantasy."

"Yet there once was an age when speculation matched reality. It spluttered to a halt more than 40 years ago. Most of what has happened since has been merely incremental improvements upon what came before. That true age of innovation – I’ll call it the Golden Quarter – ran from approximately 1945 to 1971. Just about everything that defines the modern world either came about, or had its seeds sown, during this time. The Pill. Electronics. Computers and the birth of the internet. Nuclear power. Television. Antibiotics. Space travel. Civil rights."

"Today, progress is defined almost entirely by consumer-driven, often banal improvements in information technology. The US economist Tyler Cowen, in his essay The Great Stagnation (2011), argues that, in the US at least, a technological plateau has been reached. Sure, our phones are great, but that’s not the same as being able to fly across the Atlantic in eight hours or eliminating smallpox. As the US technologist Peter Thiel once put it: ‘We wanted flying cars, we got 140 characters.’"


"And yes, we are living longer, but this has disappointingly little to do with any recent breakthroughs. Since 1970, the US Federal Government has spent more than $100 billion in what President Richard Nixon dubbed the ‘War on Cancer’. Far more has been spent globally, with most wealthy nations boasting well-funded cancer‑research bodies. Despite these billions of investment, this war has been a spectacular failure. "

"....with most kinds of cancer, your chances in 2014 are not much better than they were in 1974. In many cases, your treatment will be pretty much the same."

"...We still drive steel cars powered by burning petroleum spirit or, worse, diesel. There has been no new materials revolution since the Golden Quarter’s advances in plastics, semi-conductors, new alloys and composite materials. "

"the new ideal is to render your own products obsolete as fast as possible"

tak tak Galtomone - to do Ciebie i twoich ciaglych wymian m.in smartfonow, ktore notabene niczym nie roznia sie od poprzednich.

Nowy smartfon powinien wygladac tak jak w tym krotiej scenie z Predators od 0:40s, a nie tak jak teraz, ze nowy IPhone ktory jest medialna Rewolucja ma niewymienialna baterie Litowo Jonowa notabene technologie opracowana przy programie Apollo:

www.youtube.com/watch?v=MCnvRfhSYTM
"Half a century ago, makers of telephones, TVs and cars prospered by building products that their buyers knew (or at least believed) would last for many years. No one sells a smartphone on that basis today; the new ideal is to render your own products obsolete as fast as possible. Thus the purpose of the iPhone 6 is not to be better than the iPhone 5, but to make aspirational people buy a new iPhone (and feel better for doing so). In a very unequal society, aspiration becomes a powerful force. This is new, and the paradoxical result is that true innovation, as opposed to its marketing proxy, is stymied. In the 1960s, venture capital was willing to take risks, particularly in the emerging electronic technologies. Now it is more conservative, funding start-ups that offer incremental improvements on what has gone before."


"Boeing took a huge risk when it developed the 747, an extraordinary 1960s machine that went from drawing board to flight in under five years. Its modern equivalent, the Airbus A380 (only slightly larger and slightly slower), first flew in 2005 – 15 years after the project go-ahead. Scientists and technologists were generally celebrated 50 years ago, when people remembered what the world was like before penicillin, vaccination, modern dentistry, affordable cars and TV. Now, we are distrustful and suspicious – we have forgotten just how dreadful the world was pre-Golden Quarter."


"we could be in a world where Alzheimer’s was treatable, clean nuclear power had ended the threat of climate change, and cancer was on the back foot"


Tutaj Noam Chomsky wysmiewa tzw. IA - wszystko lacznie z zalosnymi samochodami Google ktore posiadaja po prostu czujniki i kamery pozwalajace im omijac przeszkody sa nazywane "inteligentnymi"

Jestesmy o lata swietlne od prawdziwego AI, chociazby dlatego ze nie mamy pojecia na temat "swiadomosci" (conscience). Nie mamy bladego pojecia.

www.youtube.com/watch?v=0ORHGa-vQp0
Wazne od 1:15 i 3:30 - ale zrozumie to czlowiek oczytany, a nie jakis byle smiec ktory nauczyl sie pisac jakies gowna w sandboxsie typu rubyonrails.

Kot czy szczut posiada swiadomosc a my do tej pory tego nie rozumiemy.


Notabebe - nie moge znalezc ale nawet wsrod komputerowcow jest takia konferencja gdzie szef Intela sie tluamczy ze prawo Moora dalej dziala tylko teraz ilosc tranzystorow wzrarsta nie co ma a co 6 lat.


Hehe - dam przyklad ze swojej dzialki - 2 lata temu kupilem laptopa Asus ROG z i7 i GTX980 bo lubie grac w strip pokera. Na dzien dzisijszy nie ma absolutnie zadnego powodu zeby go zmienic na i7 serii 8k i Pascala.

Kto jest z mojego rocznika to wie ze w latach 90s 2 letni komputer to bylo dno i zadna nowa gra nie mogla na nim dzialac.

Pamietam jak kupilem pierwszy SGI Indigo2 na co poszlo 50 procent mojego budzetu - po roku byla wersja Alias Wafefront ktora zabila ta masyzne,

Teraz rozwoj tak wychamowal ze ja swoje GTX 980 bede mial do 2025.
Nie ma prawie prawdziwych programistow piszacych w assemblerze, fortranie, C++ - sa tylko smiecie piszace w sandboxach.

Nawet informatyka sie zatrzymala.




Obserwuj wątek
      • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 07:33
        Fukuyama wieszczy zmierzch cywilizacji ze wzgledow spolecznych a nie technologinyczhych.

        Zadaj sobie tru przeczytania jego glownej ksiazki.

        Ale jest switelko w tunelu:

        - ta staganacja wynika z feminizacji cywilizacji

        - ale np. Trump zapowiedzial wznowienie lotow promow kosmicznych

        - summa summarum bialy mezczyzna musi wziac ponownie stery w swoje rece
        • toreon Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 08:52
          Z tego co kojarzę niejaki Bush Junior jakoś na początku swojej prezydentury zapowiedział uruchomienie programu cywilizacji Marsa. Pierwsze efekty planowane były na rok 2020. Czyli zostały jeszcze 3 lata a jak na razie o tym cisza.
          A zatem różnie może być z tym programem Trumpa.

          Ogólnie co do zagadnienia - moim zdaniem to nie do końca jest kwestia braków umysłowych współczesnych naukowców czy wyczerpania się potencjału odkrywczego tylko raczej kwestia właściwej marketingowej odpowiedzi na potrzeby mas. Prawda jest taka, że przeciętnego współczesnego zjadacza chleba którego całym życiem jest jego smarkfon, laptop i kawa z plastikową pokrywką, guzik obchodzi czy będziemy kolonizować marsa czy nie tylko np. czy ma w domu lodówkę która sama za niego kupi i przygotuje potrawy, jego nawigacja będzie działać bez zarzutu, ewentualnie czy jego dom będzie w stanie sam się ogrzać gdy go nie ma. To pewnie będzie główny obszar postępu. Widać to wyraźnie na wszelkiego rodzaju prognozach świata za 10, 15 czy 20 lat - dominują tam kwestie praktyczne, bardzo mało lub nie ma wcale punktów dotyczących postępu globalnego (np. rewolucji w transporcie - bo umówmy się - przejście z napędu spalinowego na elektryczny to nie jest żadna rewolucja co do samej koncepcji transportu).
          Także marketing i jeszcze raz marketing.
    • nazimno Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 07:33
      Autor oryginalnego tekstu wyladowal na kolumbijskim portalu dla emerytow.

      Technologie roznych przemyslow kontynuuja rozwoj, tylko on juz nie jest w stanie nadazyc
      za rozumieniem tego, co sie tam dzieje.

      Takie biadolenie niczego nie daje.

      Prawdziwego obrazu stanu technologii
      nie da sie odwzorowac w wypracowaniach
      emerytowanych jurnalistow.

      To, co jest zaawansowane, nie jest ujawniane.
      Pozostaja tylko spekulacje bez tresci konkretnej.


          • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 08:43
            ale czego? ze nie respektuja np. milionowych albo miliardowych testow odnosnie nowych lekow tzw blockbustesrs - dzieki czemu wynajda jak kiedys lek na raka badz, alzhaimera, badz sm badz nadcisnienie poza kontrola swiatowych koncernoiw faramceutycznych?

            te ciala nalezalo by zniszczyc do cna, podam ci przyklad - kolezanka mojej mamy dostala raka pluc podczas gdy nigdy nie palila, jako ze znalezm bezposrednio VP jednego z tyc koncernow bardzo dobrego czlowieka to leki dostarczono za darmo podczas gdy terapia kosztowala by ponad 100k USD - i co? no i kbieta w wieku 50 paru lat biorac te leki umarla po 6 miesiacach....


            jest zero progrresu....i to nie wina ludzi, CEO, VP itp. = to system
            • tbernard Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 10:38
              Moment, czyżby marzył się Tobie progres polegający na tym, że ludzie staną się nieśmiertelni? Bo bo przecież niby wszystko jest z molekuł, więc każdą część powinno się dać naprawić lub wymienić i tylko żyć nie umierać. Fajnie, ale ludzi nadal na planecie przybywa i coraz ciaśniej się robi. Pewnie fajnie było by część na Marsa wysłać. No ale jak piszesz za mało progresu i co najwyżej na Księżyc dało by radę jak na razie o ile ludzkość nie zapomniała jak się tam lata ;)
              A może by tak wprowadzić kastrację odwracalną, po to aby odkastrować co najwyżej tych którzy zdobędą nagrodę Nobla i żeby śmieci ludzkie się nie mnożyły jak Korwin.
      • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 09:50
        Dokladnie.
        Sa setki nowych pomyslow, rozwiazan, wynalazkow tylko one wlasnie nie maja bezposredniego wplywu na codzienno praktycznosc.

        Szymi sam sobie przeczy.
        Bo z jendej strony zarzuca, ze interesuje nas tylko codzienna wygoda i praktka i ze taka nauka jak kiedys sie nie rozwija.

        A wystarczy zagadnac na strone CERN by wiedziec ze praktycznie codzienne dokonuje sie tam odkryc. Jak zmienia one swiat za 100 lat? Nie wiadomo.

        Ale jak Sklodowska badala promieniowanie tez niekt nie kalkulowal ile zarobi dzieki temu na aparatach do tomografii komputerowej.

        Nasza wiedza naukowa jest po prostu coraz bardziej zaawansowana.
        Kiedys jak ktos wymyslil kolo, proch, telefon (w bardzo duzym uproszeczeniu) to kazdy kretyn rozumial po co to i na co.
        Jak dzis wymyslasz technologie dotyczace sposobu programowania, AI, sieci neuronowe, itp to przecietny Kowalski co nie wie jak weza z Google Play sciagnac tym bardziej nie ma o tym pojecia.

        Poza tym rozwoj nauki/wiedzy nasteuje skokowo. Zawsze cos bylo budowane na wczesniejszej wiedzy i zdobyczach....czesto ktos tworzyl idee, ktos X lat pozniej opisywal ja matematycznie a kolejne 20 lat poznij ktos inny wpadal na to jak to rozwinac i zasotsowac w praktyce bo w miedzy czasie w innych dziedzinach nastapil postep i np. pojawily sie odpowiednie materialy czy tech. ich wytwarzania.

        Nie darlbym szat.

        Szczegolnie np. ze w fizyce sporo sie dzieje - nad teleportacja juz pracujemy, nad komunikacja szybsza niz swiatlo tez. A to, ze te badania nie trwaja tydzien....
        Wystarczy ze Szymi sie wezmie do roboty i w 3h problemy zalatwione i juz - nie bedziemy teleportowac pojedynczych czasetek na odleglosc 2 cm tylko Szymiego z Nowego Jorku do Dubaju.
    • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 10:25
      To, że nie czujesz potrzeby wymiany wynika tylko z tego, że obecne generacje konsol zasiedziały się dość długo na rynku. Taki Asus, mimo, że ma nienajszybsze podzespoły (bo mobilny i7 czy gtx980 są wolniejsze od zwkłych, wystarczy zresztą pprównać zużycie prądu) jest i tak szybszy od konsoli. A dzisiejszy rynek gier to głównie konsole.
      • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 10:52
        A po damski wuj mam kupować gamingowego laptopa za 6 czy 10 klocków, jak do pracy wystarczy mi "przeciętniak" z i5 za 3... kupiony x lat temu?
        XBox kosztował mnie ułamek tej ceny a stanowi domowe centrum rozrywki.
        Gdybym chciał utrzymać grywalność najnowszych tytułów, musiałbym komputer wymieniać co 3-4 lata. Nowa generacja konsoli to 6-7 lat i 1/4 ceny.

        I ty się dziwisz, że rynek gier to głównie konsole?
        • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 11:46
          Przeczytaj to co napisałem. I jeszcze raz. Aż zrozumiesz, że napisałem to samo. I dlatego, że rynek gier to konsole to nie trzeba obecnie wymieniać tak często sprzętu pod gry. Nie zmienia to faktu, że nowa generacja kart jest szybsza i to sporo. Taki 1060 np jest szybszy od jego 980.
          • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 13:49
            Wiem, że napisałeś dokładnie to samo.
            Ale rację ma też Szymek - postęp obecnie, a postęp te kilkanaście lat temu jeszcze, to dwie różne sprawy. Zwłaszcza w informatyce.
            Mam swojego ulubionego laptopa (a ulubiony, bo 15,6'', więc przenośny, nie to co pozostałe dwie 17'') w domu. A laptop ten ma na pokładzie absolutny zabytek - i5 (I generacja). Kupiłem go zaraz po premierze pierwszych laptopów z i5 (luty czy marzec 2010 roku - 7 lat mija). I on nadal nadaje się do pracy, nawet słabsze gry na nim pójdą. Po 7 latach!
            Gdy w 1997 roku, zamiast po maturze kupiłem pierwszego 3dfx-a, to był do wyrzucenia po 3 czy 4 latach.
            • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 07:33
              qqbek napisał:

              > Wiem, że napisałeś dokładnie to samo.
              > Ale rację ma też Szymek - postęp obecnie, a postęp te kilkanaście lat temu jesz
              > cze, to dwie różne sprawy. Zwłaszcza w informatyce.

              A ja nie wiem czy ma racje, bo nie wiem nad czym faktycznie pracuja zawanswen laboratoria na swiecie i zespoly naukowcow na uniwersytetach.

              Tylko dyletant powie, ze nie ma rozwoju. Nauka tak sie wyspecjializowala, ze zaden z nas nie jest wstanie zrozumiec wielu badan, wynikow, itd...

              A to, ze dzis nie widac aplikacji czesci uzyskanych wynikow w realnym swiecie to zupelnie inna sprawa.
              Ile czasu trwalo rozpoczecie badan nad promieniotworczoscia do konstrukcji aparatu Roentgena czy reaktora?

              Komputer to tez zaden wynalazek skoro pierwsze maszyny liczace zaczely powistawac w XVII wieku!!!

              Kazdy nowy wynalazek, rzecz, idea, material, itd bazuje na wczesniej zgromadzonej wiedzy. Czasem rozowj jest wiekszy (zamiast bali mamy kolo) a czasem mniejszy - litografia schodzi np. do poziomo 10nm -wiesz, ze to wymagalo wielkich zmian, rozwoju technologi, patentow w stosunku do tego jak produkowano procesory np. w latach 80tych?

              Pisanie,ze postep sie zatrzymal oznacza nic wiecej tylko dyletanctwo i brak wiedzy - nnymi slowy piszacy to nie do cenie, nie rozumie i nawet nie czyta o tym co w nauce sie zmienia.
              Ale to, ze ktos nie czyta nie wie, nie znaczy, ze nic sie nie dzieje.
            • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 15:32
              Tak. Tylko, że od niepamiętnych czasów, motorem rozwoju takiego sprzętu były właśnie gry. To dlatego zmieniało się sprzęt. Dzisiejsze gry już tak mocno nie śrubują wymagań. Ba, gracze FPSowi często obniżają wręcz detale, grając w multi. A reszcie do większości zastosowań wystarczy kilkuletni sprzęt. Chociaź też nie zawsze.
    • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 11:16
      GENERALNIE PRAWDA, O TYM MOWIE OD DAWNA... ALE...

      Jestesmy o lata swietlne od prawdziwego AI, chociazby dlatego ze nie mamy pojecia na temat "swiadomosci" (conscience). Nie mamy bladego pojecia.

      NIE MAMY POJECIA O SWIADOMOSCI, ALE UWAZASZ, ZE BEZ NIEJ NIE MA INTELIGENCJI... SAM SOBIE PRZECZYSZ. NIE MASZ O TYM POJECIA...

      Nie ma prawie prawdziwych programistow piszacych w assemblerze, fortranie, C++ - sa tylko smiecie piszace w sandboxach

      A DALCZEGO MAJA PISAC AKURAT W TYCH JEZYKACH ? O TYM TEZ NIE MASZ POJECIA. GDY JESZCZE BYL TEN ROZWOJ WIEKSZOSC PISALA W BASICU, BO JEST O WIELE PROSTSZY, A DA SIE ZROBIC TO SAMO. ALE JACYS KRETYNI WYMYSLILI, ZE C++ JEST LEPSZY I WRECZ WYMUSZA SIE JEGO STOSOWANIE OBECNIE.
    • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 02:52
      Szymi coraz więcej ludzi umiera na raka bo ludzie żyją srednio dłużej niż 50 lat temu - z powodu antybiotyków, czy lepszych leków na serce czy wreszcie chemii pakowanej do żywności. Czyli - 50 lat temu człowiek umarł w wieku 50 lat na zawał. A dziś ponieważ bierze chemiczne leki na cholesterol umiera w wieku 70 lat na raka.
      • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 14:39
        MRSA szach i mat panie 'antybiotyk'.
        Ludzka głupota i wpierniczanie antybiotyków jak cukierków sprawiły, że na nic postęp, na nic odkrycia, znów zaczynamy umierać na infekcje bakteryjne.

        Paranoja zielonych na punkcie DDT już kosztowała życie dziesiątki milionów ofiar malarii.
        Paranoja antyszczepionkowych kretynków przywraca nam dawno nieznane choroby... Odrę, krztusiec... Już o wielkim comebacku lekoodpornej gruźlicy nie wspomnę.
      • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 15:07
        To właśnie prawdopodobnie ta chemia we wszystkim co jemy powoduje de facto pandemię nowotworów. Jeśli wśród znanyzh ludzi slyszy się non stop ze raka dostal ten czy tamten to można tylko ekstrapolować na całą populację.

        A problem jest spory bo sa choroby makroskopowe i takie na poziomie molekularnym.

        Makro to np wiencowka gdzie od biedy cos tam potrafia zrobić bo to jest hydraulika w mniejszej skali.

        Na poziomie molekularnym jesteśmy w średniowieczu. Wszelkie dane np czy cos jest rakotwórcze pochodzą ze statystyk a nie realnego modelowania.

        Zamodelowanie pojedynczej komórki rakowej i jej interakcji przekracza moliwosci nauki. A co dopier milionów takich komorek i ich interakcji z innymi. Doloz do tego milion innych czynników np pole elektromagnetyczne.

        Ostatnio wpadli ze może da się leczyć raka odpowiednio modulowanym prawem. Ale skoro tak to może siedzenie przed tv albo telefon komórkowy powoduja skutek odwrotny?

        Nic nie wiadomo, jesteśmy w dupie a wszelka wiedza pochodzi z tego ze wzięli statystyki z ostatnich 30 lat i tam widać ze palacze częściej dostawali raka.

        Ale wiedzy naukowej dlaczego i dokładnej znajomości procesu nie ma. Miliony umarly na raka płuc nigdy nie palac.


        W chorobach gdie procesy sa na poziomie molekularnym medycyna jest w średniowieczu.
        • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 08:56
          szymi_mispanda napisał(a):

          > To właśnie prawdopodobnie ta chemia we wszystkim co jemy powoduje de facto pand
          > emię nowotworów. Jeśli wśród znanyzh ludzi slyszy się non stop ze raka dostal t
          > en czy tamten to można tylko ekstrapolować na całą populację.

          A 100 lat temu gdyby umierali na raka to co bys slyszal?
          Co nie znaczy, ze nie masz racji iz ilosc zachorowan jest wieksza... Ale to wylacznie twoje obserwacje, bez wgladu w statystyki ciezko faktycznie wyrokowac.

          A biorac pod uwage, ze nazwa choroby powstala w latach p.n.e to nie sadze by wszystko mozna bylo na chemie zwalic...

          > Zamodelowanie pojedynczej komórki rakowej i jej interakcji przekracza moliwosci
          > nauki. A co dopier milionów takich komorek i ich interakcji z innymi. Doloz do
          > tego milion innych czynników np pole elektromagnetyczne.

          Stad ciagle pracujemy nad rozwojem technologi "liczenia" - 50 lat temu komutery ktore dzis masz w telefonie to bylo cos nie wyobrazalnego z p. widzenia dostepnych technologii - a mypowolutku dochodzimy do ery komputerow kwantowych, ktore takie modelowanie umozliwia.

          Ty zas twierdzisz, ze postepu nie ma... Samolotu tez nikt w tydzien nie zbudowal.

          I nie przyjmujesz tez do wiadomosci, ze zaczynamy borykac sie z coraz trudniejszymi zagadnieniami - takze pod wzgledem poznawczym.

          To jak z rozbijaniem materii czy predkoscia. Rozbic mur z cegiel jest stosunkowo latwo. Icegle, itd... ale kiedy dochodzisz do poziomu atomow i jeszcze w glab sprawy coraz bardziej sie komilkuja.

          Podobnie z predkoscia. Osiagniecie 50 km/h jest latwe - zrobisz to nawet na rowerze - ale jazda z predkoscia 500 km/h juz taka prosta nie jest o lotach kosmicznych nie wspomne.

          Ty zas w swojej nagonce na nauke zupelnie pomijasz fakt, ze borykamy sie z owile barziej skmpliowanymi i zozonymi problemami.
          Na ich poznanie / rozwiazanie potrzeba wiecej czasu, srodkow, ludzi...

          > W chorobach gdie procesy sa na poziomie molekularnym medycyna jest w średniowie
          > czu.

          Chcesz powiedziec, ze juz wtedy je badano. Wiadomo bylo co to molekuly, itd???? Mysle, ze mocno przesadzasz!
        • tbernard Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 19:48
          szymi_mispanda napisał(a):

          > To właśnie prawdopodobnie ta chemia we wszystkim co jemy powoduje de facto pand
          > emię nowotworów. Jeśli wśród znanyzh ludzi slyszy się non stop ze raka dostal t
          > en czy tamten to można tylko ekstrapolować na całą populację.

          No to ekstrapolując na całą populację zapewne bez problemu znajdziesz taki moment w dziejach ludzkości kiedy tej populacji było więcej niż jest teraz, kiedy trują na potęgą tą zabójczą chemią.
        • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 20:31
          To jest do pewnego stopnia prawda. Chemia zawarta w lekach typu antybiotyki czy leki na cholesterol powoduje że ludzie zamiast umierać jak kiedyś na choroby zakażne czy choroby serca umierają parę lat później na nowotwory. Ale statystycznie ludzie żyją dłużej tyle że umierają na inną chorobę. Wiadomo że jak mamy 20 czy 30 lat to jest nam wszystko jedno czy będziemy żyć 50 czy 60 lat. Ale jak ktoś ma 50 lat to ma szansę zobaczyć wnuki jeżeli pożyje parę lat dłużej a to dla wielu osób jest ważne.

          Akurat rak płuc jest powiązany w 95% z paleniem papierosów. Mój ojciec i stryj palili i nie żyją, moja matka nie paliła i żyje a jest z tego samego roku co ojciec.
          • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 21:20
            A bywają też ludzie, którzy umierają na raka płuc nie paląc. Chociaż pewnie "czystość" środowiska też odgrywa tutaj rolę. Inna sprawa, że 200, 300 lat temu jak ktoś umierał w wieku 40 lat to sensacji nie było wielkiej, i umierał nie na raka tylko na "boleści" albo "humory". :/ Zmiany rakowe nawet na mumiach znaleźli przecież.
            • misiaczek1281 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 22:24
              Ja nadal korzystam z XP...jeżdżę starym Polo...używam starej komórki a nie smartfona....stare wcale nie znaczy gorsze...przeciwnie...:
              1. XP działa i nie potrzebuje dużych wymagań sprzętowych
              2. Polo nie rdzewieje , rzadko nawala a części tanie jak barszcz
              3. komórka na klawisze ma baterie która wyytrzymuje 8-10 dni...nowy smartfon góra 3 dni :)

              Ps. rozwój technologii jest ważny...lepszej jakości materiały, grafen, cyfryzacja...to warto rozwijać....ale wydawać miliardy na loty na Marsa? po co? tam nie ma życia.... ja się nie wybieram...tu na ziemii jest mi dobrze:)...ba, nawet nie jesteśmy w stanie za życia dolecieć do innej galaktyki:)
              • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 14:58
                Ad. 1
                Gratuluję, zwłaszcza jeżeli korzystasz na tym komputerze z bankowości internetowej lub innych usług. To ja myślałem, że jestem w średniowieczu, bo na jednym z komputerów mam jeszcze "7" (inna sprawa, że bardzo lubię "7"). Zaraz będzie 3 lata, jak Microsoft nie wydaje łatek systemowych na XP.
                Ad. 2
                VW ma jedne z najdroższych części zamiennych w swojej klasie. No chyba, że polegasz na "chińszczyźnie".
                Ad. 3
                Chciałbym, żeby bateria w moim telefonie trzymała 3 dni. Tyle, że na starym telefonie nie zrobiłbym niczego, co potrafię zrobić na smartfonie, który jest mi zwyczajnie potrzebny w pracy. Jak idę na wakacjach na szlak (zwłaszcza w wyższe partie gór) to biorę ze sobą starą Nokię 3310... tam bateria rzeczywiście coś koło 2 tygodni trzyma, do tego żaden smartfon nie łapie tak zasięgu sieci, co ta stara "cegła".
                • misiaczek1281 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 16:14
                  qqbek napisał:

                  > Ad. 1
                  > Gratuluję, zwłaszcza jeżeli korzystasz na tym komputerze z bankowości interneto
                  > wej lub innych usług. Zaraz będzie 3
                  > lata, jak Microsoft nie wydaje łatek systemowych na XP.

                  Korzystam z usług bankowości internetowej , ale żeby wykonać przelew przez internet z mojego konta na inne konto wymagany jest kod wysyłany na moją komórkę i trzeba wpisać ten kod w przeglądarce...komórkę noszę zawsze przy sobie więc włamując się na moje konto złodziej musiałby ukraść mi też komórkę ....inaczej może najwyżej zobaczyć ile mam na koncie...niewiele więc i tak nie ma czego kraść:)
                  > Ad. 2
                  > VW ma jedne z najdroższych części zamiennych w swojej klasie. No chyba, że pole
                  > gasz na "chińszczyźnie".
                  części są tanie i jest ich mnóstwo....np. kompletne sprzęgło 350zł, łącznik stabilizatora od 25 - 60zł.
                  > Ad. 3
                  > Chciałbym, żeby bateria w moim telefonie trzymała 3 dni. Tyle, że na starym tel
                  > efonie nie zrobiłbym niczego, co potrafię zrobić na smartfonie, który jest mi z
                  > wyczajnie potrzebny w pracy.
                  do internetu korzystam z laptopa który ma 17 cali a nie wytrzeszczam gały na 4 calowym ekraniku smartfonika:)
                  • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 16:49
                    misiaczek1281 napisała:

                    > Korzystam z usług bankowości internetowej , ale żeby wykonać przelew przez i
                    > nternet z mojego konta na inne konto wymagany jest kod wysyłany na moją komórkę
                    > i trzeba wpisać ten kod w przeglądarce...komórkę noszę zawsze przy sobie więc
                    > włamując się na moje konto złodziej musiałby ukraść mi też komórkę ....inaczej
                    > może najwyżej zobaczyć ile mam na koncie...niewiele więc i tak nie ma czego kra
                    > ść:)

                    Moja rada misiu - zawsze sprawdzaj numer konta :)

                    > części są tanie i jest ich mnóstwo....np. kompletne sprzęgło 350zł, łącznik
                    > stabilizatora od 25 - 60zł.

                    Sprzęgło nowe do Polo 9N 1.4 16V kosztuje 700 złotych (w ASO VW ponad 1100). Mówię nie o chińskim zamienniku, tylko o zestawie Luk-a (takim jaki szedł na pierwszy montaż, czyli OE). Sachs (ale już Made in China) kosztuje 500. Co żeś znalazł za 350, wolę nie wiedzieć.

                    > do internetu korzystam z laptopa który ma 17 cali a nie wytrzeszczam gały na
                    > 4 calowym ekraniku smartfonika:)

                    Co kto woli. Ja pracuję w takiej branży, że jak czasami nie wycenię zlecenia w kwadrans i wyceny nie odeślę mailem, to kto inny je zgarnie... a nie lubię siedzieć na dupie w jednym miejscu :) Mi telefon za dwa tysiące zwraca się w miesiąc, więc nie jest fanaberią tylko koniecznością.
              • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 15:12
                Wiesz...
                1. Jakbys mial cos z W95 to wymagania bylyby jeszcze mniejsze
                2. Gdybys mial woz z krowa to tez by nie rdzewial, bagaznik wiekszy, naped ekologiczny i jeszcze mleko da - gdzie to startowac z jakims Polo?
                3. No... a telefon stacjonary to swiety sposok, niezawodnosc i jak sie ktos domieszkania wlamie to nie ukradnie

                Rozwaz przesiadke!
    • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 10:52
      Moglby ktos, wrzucic tu odnosnik do szeroko tutaj komentowanych statystyk odnosnie tego, ze teraz dluzej zyjemy.

      Ja bym mial pare zalozen i pare pytan do dyskusji.

      Zalecenia:

      1. Nie poslugujemy sie stwierdzenieami typu "ogolnie wiadomo ze teraz dluzej zyjemy" -> moze tak, a moze nie, nie jest to wiedza ogolna
      2. Jak sie powolujemy na statystyke to jak nie ma odnosnika bo jest tajna czy niedostepna z innego powodu to chociaz informacja minimalna kto dane badania statystyczne prowadzil

      Pytania:

      1. Kto te glowne statystyki o dlugosci zycia robi? WHO? GUS i odpowiedniki w innych Panstwach?
      2. Jakie roczniki sa brane pod uwage obecnie? W szczegolnosci czy dlugosci zycia nie zawyza branie do danych umierjacego obecnie ostatniego pokolenia tzw arystokracji genetycznej czyli tych ktorzy przezyli druga wojne swiatowa?
      3. Skad wiadomo, ze w sredniowieczu zylo sie krocej niz dzisiaj statystycznie? W Sredniowieczu tez prowadzono statystyki dlugosci zycia wg podobnej metodologii i mozna to jakos porownac?

      Na marginesie - zrodel nie podam bo to mi sie przypomnialo a czytalem to gdzies w formie papierowej: w sredniowieczu byl inny rozklad umieralnosci w poszczegolnych latach - tzn. glownie umieralo sie jako dzieco, w wyniku chorob, ale nie tylko, i nie zawsze przez zacofanie naukowe - czesto po prostu zycie dziecka traktowane bylo inaczej, umrze to trudno. Umierano tez z glodu czy wyziebienia.

      Natomiast jak sie juz ten okres przezylo, osiagnelo powiedzmy 30 lat, umialo zadbac o pozywienie, dach nad glowa i obronic to mialo sie szanse dozyc sedziwego wieku.

      To nie koniecznie prawda ze wiekszosc umierala w wieku 30-40 lat. Taki poglad sie wzial z pozniejszego okresu gdzie w literaturze sie zachwycano smiercia jakis tam artystow w wieku 40 lat na gruzlice czy inne zapalenia pluc.

      Ale to ze tak umarl Szopen to nie znaczy ze nie bylo wokol pelno zdrowych jak byk facetow.

      Ogolnie z tym sredniowieczem to nie za bardzo mamy jak porownac tego co sie obecnie dzieje.
      • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 17:51
        Statystyki z dawnych lat robi się m.in. na podstawie ksiąg parafialnych
        parafia-siennica.pl/index.php?pokaz=a_czytelnia/artykuly/artykuly08/szczepionka
        "Proboszcz mojej parafii podzielił się nie tak dawno refleksją na temat odnalezionego przezeń rejestru zgonów z początku XX wieku, z którego wynikało, iż średnio siedem na dziesięć pogrzebów dotyczyło niemowląt i dzieci. W roku 2008 mieliśmy w parafi tylko jeden zgon noworodka. Niewątpliwie zawdzięczamy to postępowi medycyny, lepszej opiece zdrowotnej oraz obowiązkowym szczepieniom."

        No a raczej w Średniowieczu nie żyło się dłużej.

        Poza tym statystyki średniowieczne są opracowywane na podstawie genealogii rodzin królewskich ile dzieci tam umierało i w jakim wieku. A przecież to były rodziny najbogatsze to co było w niższych warstwach społecznych?
      • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 17:53
        Prawda jest taka że w XIX wieku 50% kobiet umierało przed 18 rokiem życia. Dziś ponad 99% kobiet dożywa 18 roku życia.

        Jeżeli jesteś właścicielem zakładu pogrzebowego no to rozumiem że tęsknisz za Średniowieczem. Ale naprawdę chciałbyś dziś masowych śmierci dzieci i młodych kobiet?
        • qqbek Gucio prawda! 06.03.17, 09:34
          Jak ktoś przeżył po średniowieczu dzieciństwo to już potem najczęściej dożywał wieku nieuchodzącego dziś za młody.

          Warunek- musiał być też dobrze odżywiony, bo to głód i niedożywienie a nie same choroby zbierały wtedy największe żniwo.

          Dowód?
          Weźmy średni wiek śmierci władcy Polski na przestrzeni wieków (tragicznych wypadków nie odejmujemy, zamachy na życie tak - więc Bolesław Śmiały i Gabriel Narutowicz nam odpadną). Pomijamy kobity (umieralność okołoporodowa - zeszło się tak Jadwidze Andegaweńskiej). Pominę też (dla wygody), tych co zwiali z tronu po chwili.

          Wiek dziesiąty, ciemne średniowiecze, mamy tylko jednego historycznego władcę Polski... Mieszko I, książe Polan - tu dupa, źródeł historycznych brak - według jednych miał ledwie 48 lat gdy kopnął w kalendarz, według innych 70. Odrzucamy.

          Wiek XI
          Bolek Chrobry - 58 lat
          Mieszko II Lambert - 44 lata
          Kazik I - 51 lat
          Bolek II - 40 lat
          (średnia za XI wiek = 48,25)

          Wiek XII
          Władek I - 59 lat
          Bolesław III - 52 lata
          (średnia za XII wiek = 55,5)

          Wiek XIV (z racji machinacji z testamentem Bolka III wiek XIII pomijamy)
          Władysław Łokietek - 73 lata
          Kazimierz III Wielki - 60 lat (pamiętamy, że z racji wypadku na polowaniu)
          Ludwik Węgierski - 56 lat
          (średnia za wiek XIV - 63 lata)

          Wiek XV
          Władysław Jagiełło - 82 lata (przeziębił się biedak słuchając słowików)
          Kazimierz IV Jagiellończyk - 65 lat
          (średnia za wiek XV - 73,5)

          Wiek XVI
          Jan Olbracht - 41 lat (on to zaniżył... za to prawdopodobnie pierwszy europejski władca, który zszedł był na syfilis... i jak tu nie stwierdzić, że światowi kiedyś byliśmy?)
          Aleksander Jagiellończyk - 45 lat
          Zygmun Stary (ten gość z banknotu 200 zł) - 81 lat
          Zygmunt August - 52 lata
          Stefan Batory - 53 lata
          (Średnia za XVI wiek? Cienizna 54,4 - prawie 20 lat krócej niż wiek wcześniej)

          XVII wiek
          Zygmunt III Waza - 66 lat
          Władysław IV Waza - 52 lata
          Jan II Kazimierz Waza - 63 lata
          Jan III Sobieski - 67 lat (ale bardzo mu syfilis utrudniał życie pod koniec)
          Średnia za wiek XVII - 62 lata

          Wiek XVIII
          August II Mocny - 63 lata (zmarł na gangrenę, która wdała się po amputacji "stopy cukrzycowej" której nabawił się tankując całe życie bez umiaru, prezes i założyciel "Bractwa braku wstrzemięźliwości", największy playboy tamtych czasów)
          August III - 66 lat
          Stanisław August Poniatowski - 64 lata
          Średnia za XVIII wiek - 64,5

          Wiek XIX (Królowie kongresówki)
          Aleksander I Romanow - 47 lat
          Mikołaj I Romanow - 58 lat
          Aleksander II Romanow - (nieklasyfikowany - rozerwało chłopa)
          Aleksander III Romanow - 49 lat
          (średnia do dupy, ale to Rosjanie... tam chłopi żyją krócej, jeden co sześć dych przekroczył, bombę przytulił - 51 lat ledwie)

          XX wiek
          Mikołaj II Romanow - (nieklasyfikowany, coś mu do łba strzeliło w domu kupca Ipatiewa)
          Józef Piłsudski - 67 lat
          Gabriel Narutowicz - (nieklasyfikowany, pewien kiepski malarz zyskał dzięki niemu światowy rozgłos)
          Stanisław Wojciechowski - 84 lata
          Ignacy Mościcki - 78 lat
          Władysław Raczkiewicz - 62 lata
          Bolesław Bierut - 63 lata
          Władysław Gomułka - 77 lat
          Gierek - 88 lat
          Jaruzel - 90 lat

          Średnia za XX wiek - 76 lat... prawie tyle samo, co w wieku XV.
              • nazimno Re: Gucio prawda! 06.03.17, 12:02
                Wszystkie te przyklady obejmuja jednak elite z roznych okresow historycznych.

                Wiadomo powszechnie, ze elita lepiej: mieszkala, odzywiala sie, miala nadwornych lekarzy, liczne naloznice,...
                krotko mowiac zyla sobie LEPIEJ, niz zwykly ludzik z podzamcza.

                Tak wiec ta statystyka jest w pewnym sensie kreatywna.

                • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 14:42
                  Wiem, ale przedstawia też pewne prawidłowości.
                  Późne średniowiecze to trójpolówka i ogólna dostępność żywności (zwłaszcza w Polsce, która w XV wieku stała się spichlerzem Europy). Potem mamy renesans i choróbska zawleczone z Ameryk i Azji. A potem stabilny wzrost średniej długości życia aż po XX wiek. Nie ma tak, że antybiotyki, czy jakikolwiek konkretny wynalazek medyczny znacząco zwiększyły średnią życia. Najbardziej wydłużyły ją odkrycia Kocha i ich wdrożenie do praktyk położniczych... ponad pół wieku przed wynalezieniem antybiotyków.
          • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 10:17
            No właśnie. Pomijasz kobiety które umierały przy porodach. I stąd się bierze prawicowa koncepcja że dziś medycyna jest na poziomie średniowiecza. Przeciez dla prawicy kobieta to nie człowiek, niech zdycha prawda?
            • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 10:33
              Pomijam kobiety, bo jedyny naprawdę poważny postęp jaki się dokonał, to spadek umieralności dzieci w wieku poniżej lat pięciu (ze szczególnym uwzględnieniem dzieci do roku i umieralności okołoporodowej). I ten postęp wpływa najbardziej na tak zwaną "średnią oczekiwaną długość życia". Bo jak w niemowlęctwie umrze jedno na troje dzieci, to gdy pozostała dwójka dożyje sześćdziesiątki, to i tak średnia będzie 40.
              Jak ja (osoba, która co nieco zna się na historii) uwielbiam te brednie o wiekach średnich, o trupie gęsto ścielącym się wśród ludzi w sile wieku. Nic z tych rzeczy - jak byłeś facetem to szanse na dożycie 60-tki miałeś też i w średniowieczu. Jak przeżyłeś pierwsze pięć lat życia, to nawet spore.
              Z prostej statystyki wynika, że średnia długość życia w Europie rosła u nas nawet w najlepszych latach szerzenia się Dżumy a spadła tylko dwa razy - w XVI wieku, po odkryciu Nowego Świata (i zawleczeniu przez takich światowców jak Jan Olbracht syfa i innych "prezentów" stamtąd) i w XIX wieku, gdy rządzili nami Rosjanie.
              • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 11:08
                No właśnie problem w tym że prawica nie uznaje kobiet za ludzi, dlatego pomija kobiety. Natomiast dla lewaków wzrost długości życia kobiet i fakt że kobieta dziś ma 1000 razy mniejszą szansę na śmierć przy porodzie niż w Średniowieczu jest kluczowy, bo lewactwo uznaje kobietę za człowieka na równi z mężczyzną.
                Ja naprawdę nie chciałbym żyć w świecie gdzie 50% kobiet umiera przed 18 rokiem życia.
          • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 10:20
            Ale zauważ że głód w dawnych czasach wynikał właśnie z braku postępu medycyny - żywność się psuła bo nie dodawano do niej antybiotyków jak dziś. Ludzie jedli zepsutą żywność i umierali.
            • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 10:47
              Gucio prawda - zobacz różnicę pomiędzy XI a XIV i XV wiekiem... żaden tam postęp medycyny. Postęp w rolnictwie!
              W XIII wieku, za rozbicia dzielnicowego, w Polsce zaczęła się upowszechniać tzw. "trójpolówka".
              • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 11:10
                Ale nadal mimo tej trójpolówki żywność się psuła bo nie pakowano w nią antybiotyków jak dziś. I ludzie jedli tą zepsutą żywność i umierali. Dziś ludzie jedzą żywność nafaszerowaną antybiotykami dlatego zamiast umrzeć w wieku 30 czy 40 lat na zatrucie pokarmowe umierają w wieku 60 czy 70 lat na raka.
                • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 11:40
                  Wiesz, że bredzisz?
                  Wiesz jaka jest dopuszczalna zawartość antybiotyków w żywności?
                  50 mikrogramów na kilogram. Żeby zeżreć jedną dawkę leczniczą (przeciętnie 500 mg) musiałbyś wpierniczyć 10 ton... i t o przy założeniu, że żywność zawierałaby maksymalną dozwoloną ilość.

                  Udowadniasz tylko, jak wielkim ignorantem jesteś... i brniesz w swoich bredniach coraz dalej w stronę absurdu.
                • vogon.jeltz Re: Gucio prawda! 06.03.17, 12:24
                  Obecna żywność psuje się nie z powodu antybiotyków, tylko konserwantów. Antybiotyki dodaje się do pasz zwierzęcych w zupełnie innym celu. Odchodzi się od tego zresztą, bo ryzyko powstania szczepów antybiotykoodpornych bakterii jest zbyt duże.
                    • samspade Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:13
                      aron2004 napisał:

                      > Konserwanty to też postęp medycyny. Przecież nie są naturalne. W naturze nie ma
                      > konserwantów.

                      Że co? Chcesz przebić swoje głupie wpisy? Chcesz przekonać wszystkich że nie jesteś aż takim głąbem za jakiego cię mamy lecz jesteś jeszcze głupszy?
                      • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:54
                        Uważasz że konserwanty są naturalne? Te wszystkie E cośtam? No patrz aż dziwne że w Sredniowieczu na to nie wpadli
                        pl.wikipedia.org/wiki/Lista_chemicznych_dodatk%C3%B3w_do_%C5%BCywno%C5%9Bci#E200.E2.80.93E299_.28konserwanty.29
                        • samspade Re: Gucio prawda! 06.03.17, 14:30
                          aron2004 napisał:

                          > Uważasz że konserwanty są naturalne?

                          Jadłeś kiedyś kapustę kiszoną? Czy ogórki kiszone? E270

                          A słyszałeś o tym że sól jest naturalnym konserwantem? Szkoda ze nie.

                        • qqbek Panie wikipedysta! 06.03.17, 14:57
                          Metody konserwacji żywności
                          Właściwie to tylko sztuczne dodatki, pasteryzacja (i tyndilizacja), sterylizacja radiacyjna i liofilizacja nie były znane w późnym średniowieczu.
                          Cała reszta, czyli (wyliczę, gdyby Pan wikipedysta się nie raczył sam pofatygować):
                          1. obróbka cieplna
                          2. suszenie
                          3. chłodzenie lub mrożenie
                          4. peklowanie
                          5. zakwaszenie
                          6. zalanie alkoholem
                          7. kiszenie
                          8. dodanie oleju
                          9. wędzenie
                          10. hermetyczne zamknięcie

                          Były znane!
                          Co więcej - nadal się je z powodzeniem stosuje.