Niewywazone kola w samochodzie

IP: *.fornfyndet.se 05.10.04, 11:44
Dawniej nie trzeba bylo przyzadow,wystarczylo niedowazenie kol przednich i
tylnich i wystepowaly wibracje juz przy 120km/h.Z fotela pasazera nalezy
usunac rzeczy sprezynujace tak zeby siedzenie pasazerki odbieralo te
trzesianke bez strat.Fakt autentyczny Panie przy pewnej predkosci stawaly sie
ciche,nastepnie czerwone na twarzy i wtedy trzeba bylo miec tak wyliczone
zeby byl las.Wjezdzalo sie do srodka lasu.Spokojnie gasilkes silnik.Pani
zawsze byla juz tak czerwona na granicy no i wtedy przejmowales role
niewywazonych kol.Zadnych
nie odrazu bez problemowo.Pozniej sie dowiadywales ze postapiles jak
prawdziwy rycerz.Umiales na polu walki skorzystac z swojego miecza.Po takich
dwoch trzech jazdach.Juz wiedzialy wszystkie kolezaneczki i wszystkie sie
chialy przejechac tym autem ztym rycerzem.
Pzdr.Michal
P.S taki ciekawy watek i go zdjeli
    • Gość: veni Re: Niewywazone kola w samochodzie IP: 213.76.148.* 05.10.04, 15:21
      haha, skąd to wziąłeś? masz takie doświadczenia?

      pozdr
      • Gość: Michal Re: Niewywazone kola w samochodzie IP: *.fornfyndet.se 05.10.04, 15:51
        Jeszcze w latach 79- tutaj w Szwecji mialem Forda.Mial choroba cos nie zabardzo
        z przednim zawieszeniem tak przy 90km/h wystepowaly wibracje.Zauwazylem kiedys
        wiozac jedno dziewczyne ze dziwnie sie zachowuje.Twarz napierw spokojna potem
        jak mumia nieruchoma jakby w inntym swiecie,nastepnie czerwona.Rozmawialem
        pozniej z inna kolezanka i pytamn sie co to moglo byc? Ona sie smieje i mowi
        dziewczyna dostala orgazm.Tak soibie pomyslalem to te zawieszenie.
        No i dalej tak bylo jak bylo.
        Pzdr.Michal
        • Gość: veni Re: Niewywazone kola w samochodzie IP: 213.76.148.* 05.10.04, 16:11
          hahahaha, szkoda, że juz nie masz tego Forda, wypozyczyłbym chętnie na próbę :)

          pozdr
          • Gość: Michal Re: Niewywazone kola w samochodzie IP: *.fornfyndet.se 05.10.04, 17:47
            Widze ,ze zaskoczyles.Opowiem troche jak to na poczatku bywalo.
            Po przyjsciu do robola szef rozdzielal obowiazki.Mnie przypadlo jazda do banku
            po pieniadze,powozilem swoim gratem.Pieniadze pobierala taka pani w wieku 40
            lat ja wtedy mialem ponizej 35.Wziela swoja torbe i siadla z przodu.Tak ja
            ogladam i sobie mysle no niezla ciekawe co wy bylo gdyby sie dalo.Jedziemy z
            malej miejscowosci do wiekszej.Szosa 90-tka wiec sie trzynma te predkosc,woz
            zaczyna przejmujaco drzyc.Co chwila spogladam na nia.Widze ze twarz
            kamienieje,robi sie blada nie hamuje sie, czerwona oczy slimacze.Jedziemy przez
            las pora jesienna zjezdzam na pierwszy parking.Wysiadam z samochodu i mowie do
            niej aby tez to zrobila.Ta automatycznie wykonuje moje polecenia.Oddalilismy
            sie od auta i pomyslalem dobrze jej zrobi sie przewietrzyc.W pewnym momencie
            wziela mnie za reke i pociagnela w gaszcz.Widze ze to nie przelewki i dawaj ja
            calowac.Ta dostala szalu,zaczela milo napierac.Wiecie co mlodemu potrzeba jak
            ladne cialo napiera.Malo co jej nie odepchnolem takie wystapilo
            naprezenie.Oparla sie o drzewo i jak natura przykazala czowiek spelnil zadanie
            rycerskie.Baba szczesliwa,wracamy z tego banku z forsa.Wieczorem byla
            wyplata,szef powiedzial ze sie dobrze spisuje i jestem chwalony.Zapytalem sie
            jednego pracownika ,ktoto jest ta baba.On odpowiedzial a to zona szefa.Ona
            prowadzi ekonomie i rozdziela pieniadze szef wrecza tylko koperty.Zadowolony
            wracam.Moral z tego taki.takie auto przelamuje lody i daje sie lepiej poznac
            stosunki miedzy ludzkie.
            Pzdr.Michal
            • Gość: Michal Re: Niewywazone kola w samochodzie IP: *.fornfyndet.se 05.10.04, 17:52
              Jeszcze zdradze mala tajemnice,dlaczego byl taki dobry efekt.Te auto wymagalo
              wymiany tylniego krzyzaka na cardanie i do dawalo wibracje polaczona z kolami
              wrecz wysmienita.
              Takze musisz kupic stare auto z napedenm tylnim wyjac pare szpilek z krzyzaka
              tylniego z cardana niedowazone wszystkie kola i jedziesz.Zacznij od sekretatrek
              dyrektora w firmie w ktorej pracujesz.
              Pzdr.Michal
              • Gość: veni Re: Niewywazone kola w samochodzie IP: 213.76.148.* 13.10.04, 03:29
                hehe, miałem kiedys beemkę z nieco wibrujacym wałem, panny które czasem
                zabierałem - nie powiem bywały chętne, ale myślałem, że to me uroki osobiste
                cuda czynią, a tutaj taka niespodzianka;
                nic tylko zabrnąc w ten temat dalej, sprawie sobie 325 i wobec tego spróbuję ja
                odpowiednio "wyregulować"
                "Zacznij od sekretatrek dyrektora w firmie w ktorej pracujesz."
                hehe - jestem prezesem, więc nie za bardzo :), ale przecież innych mozliwości
                jest sporo

                pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja