Dodaj do ulubionych

VW Arteon - + czy - ?

26.06.17, 15:59
www.spidersweb.pl/2017/06/volkswagen-arteon-szczegoly.html
Wstyd sie przynac, ale nawet nie wiedzialem, ze jest nowy model VW.
To zastepuje wersje Paska CC?
Co do wygladu - jeszcze nie mam zdani. Na ulicy nie widzialem, a zdjeci zobacyzlem dopiero kilka.
Ale chyba na +.
Obserwuj wątek
    • ari Re: VW Arteon - + czy - ? 26.06.17, 16:55
      Nie wiem ile w tym marketingu, ale po salonie w Genewie na moto.pl tak napisano:

      "VW Arteon otrzymał ambitne zadanie - ma jednocześnie zastąpić dwa modele. Jest następcą Volkswagena CC, ale jako, że będzie pozycjonowany półkę wyżej niż Passat, to wejdzie też w buty limuzyny Phaeton"

      Na ulicy wg mnie ich zbyt licznie nie zobaczymy. Chyba, że po tym, jak najpierw pokonają 150 tys km po niemieckich drogach ;)
    • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 26.06.17, 21:13
      Ale z cena przegieli troche...
      Najmocniejszy diesel to już na start wydatek rzędu 200 tys zł, a do tego uzupełniono go pakietami i opcjami za ponad 50 tys.

      Za 250k to jednak biore V90 Cross Country, ktore wygladem tego Passata zjada :-)
    • ari Re: VW Arteon - + czy - ? 27.06.17, 10:08
      Po lekturze zalinkowanych artykułów i sprawdzeniu cennika stwierdzam, że to samochód dla nikogo :)

      Jak ktoś ma budżet 50 tys EUR lub równowartość w PLN to wybierze coś, co bardziej uchodzi za premium.
      Żeby nie szukać poza grupą VW - Audi na swojej stronie reklamuje A4 Business Line 1.4 150KM w cenie od 106 tys i Audi A6 Business Line 2.0 TDI 190KM w cenie od 157 tys.
    • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 27.06.17, 11:08
      Wymiękłem po pierwszych dwóch detalach.

      Te opuszczające się po naciśnięciu klamki bezramkowe szyby... Jest to rzecz całkowicie bezużyteczna, nawet na tle innych "wynalazków" instalowanych we współczesnych samochodach, wątpliwie upiększająca duperela, która nie tworzy żadnej funkcjonalności dla użytkownika - ale będzie pewnie pierwsza w kolejce do zepsucia się. Albo się przestanie uchylać (i otwórz se normalnie drzwi, człowieku), albo się przestanie domykać. Or both. Oczywiście naprawa wymagać będzie "licencjonowanego" komputera, bo wszystko fxuj zakodowane.

      Kto takie gunvo wymyśla?!
        • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 27.06.17, 11:34
          Nie, nie patrzę ze złej perspektywy. Patrzę z punktu widzenia praktyczności, użyteczności, podatności na awarię i ich konsekwencji. Cała ta elektronika i sztuczna yntelygencya typu rozpoznawacze znaków i pasów, wspomagacze parkowania, kamery-szmery-bajery itp. ma jakiś sens praktyczny i czemuś służy. A jak się nie daj borze spie*doli, to można dalej całkiem normalnie takim samochodem jechać. Opuszczane i domykane bezramkowe szybki są bezużyteczne, niepraktyczne, a w razie awarii powodują problemy z elementarnym użytkowaniem auta.
          • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 27.06.17, 12:57
            vogon.jeltz napisał:

            > Nie, nie patrzę ze złej perspektywy. Patrzę z punktu widzenia praktyczności, uż
            > yteczności, podatności na awarię i ich konsekwencji.

            No wiec patrzysz ze zlej perspektywy.
            Na 100% nowych ile na gwarancji bedzie miec problemy? 1% 5% (to juz by bylo chyba strasznie duzo).
            Ty jako wlasciciel nowego masz na tyle bajerow by na pierwsze 3-5 lat cie zadowolic i tyle ma to z grubsza wytrzymac.

            Koniec. A to co piszesz to i owszem ma znaczenie dla takich jak ja, co to tylko lekko uzywane po lekarzu z niemiec kupuja :-)

            A co do ekologii... zdaje sie, ze to w okolicy lat 70/80 powstaly w Europie zalecenia by cykl zycia auta wydluzyc do lat 20.
            By mniej zasobow szlo na produkcje nowych... bo po co nowe skoro stare trwale.
            I z p. widzenia ekologicznego to byl super pomysl, ktory dzialal.
            Mielismy ocynki, silniki ktore robily po 1 mln km, itd...

            Ale z p.widzenia ekonomiznego to jednak byl strzal w stope.

            A teraz wahadlo przegina sie w druga strone... Skoro na zachodzie nowy telefon kupuje sie co 12 miesiecy - a czasem i czesciej.... To dlaczego producenci aut maja byc w plecy na szybszym cyklu wymiany?
            • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 27.06.17, 23:08
              > Na 100% nowych ile na gwarancji bedzie miec problemy? 1% 5% (to juz by bylo chyba strasznie duzo).

              Z zasady nie kupuje się rzeczy, które niczemu nie służą, a mogą się spieprzyć. W tym przypadku nawet 0,1% problematycznych egzemplarzy to będzie o 100% za dużo.
                      • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 10:21
                        Co do twojej wlasnej osoby - ciesze sie, ze zyjesz w harmonii jednak (przy calym szacunku dla Towjej interesujacej osoby) nie do konca lezy to w mym kregu zainteresowan, dlatego tez nic na twoj temat nie sugerowalem (przykro mi jesli czujesz sie rozczarowany).

                        Co do mojej tezy... fakt ze od lat nowe auta (i to w sporych ilosciach) jednak ktos kupuje, i to pomimo rosnacego ich skomplikowania, awaryjnosci i stosowania coraz wiekszej ilosci wyszukanych i bezsensowych rozwiazan sprawia, ze niczego nie obaliles.

                        Gdybys mial racje, z roku na rok nowych kupowano by mniej.
                        • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 10:45
                          > stosowania coraz wiekszej ilosci wyszukanych i bezsensowych rozwiazan

                          Autocytat: "cała ta elektronika i sztuczna yntelygencya typu rozpoznawacze znaków i pasów, wspomagacze parkowania, kamery-szmery-bajery itp. ma jakiś sens praktyczny i czemuś służy."

                          Bezramkowe szyby nie mają praktycznego sensu i nie służą niczemu, a mechanizm ich automatycznego uchylania i domykania jest potencjalnie awaryjny. Dlatego - w odróżnieniu od tamtych - jest bezsensowny.

                          > Gdybys mial racje, z roku na rok nowych kupowano by mniej.

                          Mechanizmy wymuszające zwiększony stopień komplikacji z jednej strony i napędzające sprzedaż nowych aut z drugiej są rozmaite (prawne, ekonomiczne, ekologiczne, marketingowe, you name it). Ośmielę się twierdzić, że związek pomiędzy jednym i drugim jest stosunkowo niewielki.
                          • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 11:09
                            vogon.jeltz napisał:

                            > Autocytat: "cała ta elektronika i sztuczna yntelygencya typu rozpoznawacze znak
                            > ów i pasów, wspomagacze parkowania, kamery-szmery-bajery itp. ma jakiś sens pra
                            > ktyczny i czemuś służy."

                            Owszem...
                            - łechatnie ego,
                            - faceci lubia zabawki,
                            - wbrew pozorom te gazety torche niektore rzeczy ulatwiaja - na pewno mniej niz przkaz reklamowy ale jednak.

                            Innymi slowy znow wracamy do dyskusji... po kiego grzyba Ci wspomaganie kierownicy, hamulcow czy mechanizmy roznicowe skrzyni biegow. iedys tego autanie mialy, jedzily a i te czesci sie nie psuly...

                            > Bezramkowe szyby nie mają praktycznego sensu i nie służą niczemu,

                            Podobnie jak sporo innych rzeczy w samochdzie, ktore maja zwiazek z designem a nie praktycznoscia.

                            Zakladam, ze np. w domu masz rzeczy, ktore nie tylko dzialaja - np. fotel/krzeslo - ale jeszcze ladnie wygladaja - prawda?

                            Mnie np. bezramkowe drzwi podobaly sie od zawsze i w kazdym aucie. Czy to niezbedne w aucie? Jasne, ze nie.... ale podobnie jest z tempomatem, automatycznymi wycieraczkami, czy wspomaganiem kierownicy...

                            To troche jak z gustem... dla jednego ma znaczenie czy bedzie mial w radio Spotify dla innego 12 poduszek.

                            > a mechanizm i
                            > ch automatycznego uchylania i domykania jest potencjalnie awaryjny.

                            Cale auto jest potencjalnie awaryjne. Na tym poziomie skomplikowania i przewidywanego cyklu zyciowego to nie ma wiekszego znaczenia.

                            BA!!! Byloby wrecz super gdyby byl.... Pojezdzisz pol roku a potem sie okaze, ze to wada terminalna (nie do naprawienia) i dostanie zwrot kasy albo model po lifcie gratis :-)

                            > Dlatego - w
                            > odróżnieniu od tamtych - jest bezsensowny.

                            Kwestia gustu/potrzeb - never ending story...

                            > > Gdybys mial racje, z roku na rok nowych kupowano by mniej.
                            >
                            > Mechanizmy wymuszające zwiększony stopień komplikacji z jednej strony i napędza
                            > jące sprzedaż nowych aut z drugiej są rozmaite (prawne, ekonomiczne, ekologiczn
                            > e, marketingowe, you name it). Ośmielę się twierdzić, że związek pomiędzy jedny
                            > m i drugim jest stosunkowo niewielki.

                            Tym niemniej jednak sprzedaz nowych aut na swicie nie spada.... A zatem twoja tez sie nie sprawdza w rzeczywistosc dla ogolu populacji. Co nie znaczy, ze jakis % ludzi nie mysli podobnie jak ty.
                            • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 11:43
                              > - wbrew pozorom te gazety torche niektore rzeczy ulatwiaja - na pewno
                              > mniej niz przkaz reklamowy ale jednak.

                              No właśnie o tym mówię. Albo coś ułatwiają, albo zwiększają bezpieczeństwo. Przynajmniej w założeniach. Szyby bez ramek ani nic nie ułatwiają, ani niczemu nie służą, choć same w sobie są dość neutralne - zwiększają jedynie hałas w środku. Problemem jest dodatkowy mechanizm, potencjalnie awaryjny i - jak znam dzisiejszych producentów - nietrywialny w naprawie.

                              > Podobnie jak sporo innych rzeczy w samochdzie, ktore maja zwiazek z designem a nie praktycznoscia.

                              Name one.

                              Tak, klamkę tylnych drzwi "dizajnersko" umieszczoną tak jak w nowej Toyocie C-HR też uważam za bezsensowną i - pomijając już ogólną obrzydliwość całego auta, która przebija nawet Nissana Juke'a - też bym takiego auta z tego powodu nie kupił. Lubię, jak dziecko może sobie samo wsiąść do auta.

                              > Zakladam, ze np. w domu masz rzeczy, ktore nie tylko dzialaja
                              > - np. fotel/krzeslo - ale jeszcze ladnie wygladaja

                              Krzesło od ładnego wyglądania się nie zepsuje. Ale takiego, które co prawda wygląda zajebiście, ale konsekwencją tego jest zwiększone ryzyko uszkodzenia (np. modernistyczne gięte, gdzie ktoś nie do końca sprawdził naprężenia) bym w życiu nie kupił.

                              > ale podobnie jest z tempomatem, automatycznymi wycieraczkami, czy wspomaganiem kierownicy

                              Samochodem z tempomatem jeździ się inaczej, niż takim bez tempomatu. Samochodem ze wspomaganiem kierownicy jeździ się inaczej, niż takim bez wspomagania. Samochodem z szybami bez ramek jeździ się inaczej... oh, wait!

                              > Cale auto jest potencjalnie awaryjne.

                              To po xuj jeszcze zwiększać ryzyko, nie dając w zamian nic istotnego?

                              > Pojezdzisz pol roku a potem sie okaze, ze to wada terminalna (nie do naprawienia)
                              > i dostanie zwrot kasy albo model po lifcie gratis

                              Skoro moje praktyczne podejście do tematu uchodzi za "dziwne", to jak w takim razie nazwać kupowanie auta z nadzieją że się spie*doli beyond repair?

                              > Co nie znaczy, ze jakis % ludzi nie mysli podobnie jak ty.

                              Rzekłbym, że nie mają szczególnego wyboru.
                              • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 12:05
                                vogon.jeltz napisał:

                                > No właśnie o tym mówię. Albo coś ułatwiają, albo zwiększają bezpieczeństwo.

                                Dobra...masz racje. Nie zienia to jednak faktu, ze ja bym sobie takie auto wlasnie dlatego kupil a nie wlasnie dlatego nie kupil :-).

                                > > Podobnie jak sporo innych rzeczy w samochdzie, ktore maja zwiazek z desig
                                > nem a nie praktycznoscia.
                                >
                                > Name one.

                                Analogowy zegarek w desce rozdzielczej.
                                Ambient light w kabinie.
                                Lusterko i lampka do poprawy makijazu.
                                Podlokietnik, ktory nie jest podlokietnikim, bo jest za nisko i jest za krotki.
                                Barwiony pasek na gorze przedniej szyby.
                                Drewnopodobne wstawki z plastiku.
                                Gnniazdo 12V w tunelu srodkym (np. Ford Focus) zamiast w "pionie deski rozdzielczej".
                                Ladowany telefon =kabel wizacy przez pol kabiny...

                                Wystarczy? :-)

                                > Krzesło od ładnego wyglądania się nie zepsuje.

                                Zalezy jakie krzeslo i jak ladne... Sa takie, na kroych z powodu designu mozna sie chustac i czego nie wytrzymuja - prawda?

                                > Ale takiego, które co prawda wyg
                                > ląda zajebiście, ale konsekwencją tego jest zwiększone ryzyko uszkodzenia (np.
                                > modernistyczne gięte, gdzie ktoś nie do końca sprawdził naprężenia) bym w życiu
                                > nie kupił.

                                Te drzwi w aertonie od samego ladnego wygladania tez sie nie zepsuja :-) Dopiero moga (to nie jest pewne) od uzywania... jak krzeslo.
                                Ale to tez dopiero mozesz sprawdzic po zakupie...

                                Rozumiem zatem , ze na wszelki wypadek wszystko w domu masz do bolu proste, bowiem kazda :wariacja" w designie moze miec wplyw na trwalosc rzeczy - prawda?

                                > Samochodem z tempomatem jeździ się inaczej, niż takim bez tempomatu.

                                Nie zauwazylem...

                                > Samochodem
                                > ze wspomaganiem kierownicy jeździ się inaczej, niż takim bez wspomagania.

                                Owszem o ile parkowanie to jazda.

                                > Samo
                                > chodem z szybami bez ramek jeździ się inaczej... oh, wait!

                                Owszem... efekt otwieranych drzwi jest jednak inny...
                                Dlatego super drogie auta wygladaja jak super drogie auta anie jak Dacia Logan :-) - choc na pewno ta ostatnia jest trwalsza i praktyczniejsza i mniej awaryjna...

                                >
                                > > Cale auto jest potencjalnie awaryjne.
                                >
                                > To po xuj jeszcze zwiększać ryzyko, nie dając w zamian nic istotnego?

                                Bo dla producenta i pierwszego wlasciciela to ryzyko pomijalne.

                                > Skoro moje praktyczne podejście do tematu uchodzi za "dziwne",

                                Bron boze dziwne - w 100% je popieram, ale jak kupije na razie uzywane.
                                I uzwyanego aerotna z takim rozwiazaniem raczej nie kupie...
                                Nowego - bardzo chetnie.

                                > Rzekłbym, że nie mają szczególnego wyboru.

                                Na pewno coraz mniejszy.
                                Ale jest pociag, autobus... rower :-)
                                • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 12:26
                                  > Lusterko i lampka do poprawy makijazu.

                                  Sugerujesz, że to jest niepraktyczne i niczemu nie służy?! Moja małżonka zabiłaby cię MaxFactorem za taką herezję.

                                  > Barwiony pasek na gorze przedniej szyby.

                                  A on nie ma przypadkiem za zadanie chronić przed oślepieniem przez słońce?

                                  > Podlokietnik, ktory nie jest podlokietnikim, bo jest za nisko i jest za krotki.

                                  Takie coś to jest zwyczajny błąd projektowy - czyli wada, a nie funkcjonalność.

                                  > Gnniazdo 12V w tunelu srodkym (np. Ford Focus) zamiast w "pionie deski rozdzielczej".

                                  To też jest zwyczajnie nieprzemyślane rozwiązanie, ale raczej nie mające wiele wspólnego z designem jako takim.

                                  > Analogowy zegarek w desce rozdzielczej.
                                  > Ambient light w kabinie.
                                  > Drewnopodobne wstawki z plastiku.

                                  Ok, ale ewentualna awaria tych gadżetów (o ile plastikowe drewno może ulec awarii) nie wpływa na użytkowanie samochodu.

                                  > Te drzwi w aertonie od samego ladnego wygladania tez sie nie zepsuja :-)
                                  > Dopiero moga (to nie jest pewne) od uzywania.

                                  Jakby ci to... Nie masz wyboru, musisz ich używać. Jakoś musisz do auta wsiąść, a potem z niego wysiąść.

                                  >> Samochodem z tempomatem jeździ się inaczej, niż takim bez tempomatu.
                                  > Nie zauwazylem...

                                  Ja owszem. Po kilkuset kilometrach autostradą różnica jest zasadnicza. Szczególnie dla prawej nogi.

                                  > Owszem o ile parkowanie to jazda.

                                  Spytaj milicjanta, on ci prawdę powie.

                                  > Owszem... efekt otwieranych drzwi jest jednak inny...

                                  "Efekt otwieranych drzwi". Wow, kruva, dokąd ten świat zmierza... Czekaj, idę zrobić dzióbek na Instagramie.
                                  • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 12:51
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > > Lusterko i lampka do poprawy makijazu.
                                    >
                                    > Sugerujesz, że to jest niepraktyczne i niczemu nie służy?! Moja małżonka zabiła
                                    > by cię MaxFactorem za taką herezję.

                                    Jesli celem jest wybicie sobie oka w czasie jazdy, to jest to jaknajbardziej praktycznie i czemus sluzy :-)

                                    > > Barwiony pasek na gorze przedniej szyby.
                                    >
                                    > A on nie ma przypadkiem za zadanie chronić przed oślepieniem przez słońce?

                                    A masz okulary przciwsloneczne na twarzy wlecie jak prowadzisz czy zadowalasz sie praktycznym paskiem. Bo jednak mam okulary...

                                    > > Podlokietnik, ktory nie jest podlokietnikim, bo jest za nisko i jest za k
                                    > rotki.
                                    >
                                    > Takie coś to jest zwyczajny błąd projektowy - czyli wada, a nie funkcjonalność.

                                    Aaaaa....no to sorry :-)

                                    > > Gnniazdo 12V w tunelu srodkym (np. Ford Focus) zamiast w "pionie deski ro
                                    > zdzielczej".
                                    >
                                    > To też jest zwyczajnie nieprzemyślane rozwiązanie, ale raczej nie mające wiele
                                    > wspólnego z designem jako takim.

                                    W ten soosb mozna kazde rozwiazanie tak opisac... A nie ma to twoimzdaniem wplywu na wyglad deski rozdzielczej?

                                    > > Analogowy zegarek w desce rozdzielczej.
                                    > > Ambient light w kabinie.
                                    > > Drewnopodobne wstawki z plastiku.
                                    >
                                    > Ok, ale ewentualna awaria tych gadżetów (o ile plastikowe drewno może ulec awar
                                    > ii) nie wpływa na użytkowanie samochodu.

                                    Nie pytales o wplyw.. kazales wymienic takie bzdety.

                                    > Jakby ci to... Nie masz wyboru, musisz ich używać. Jakoś musisz do auta wsiąść,
                                    > a potem z niego wysiąść.

                                    Ale ich awaria jest na 100% pewne czy mozliwa, jak wszystkiego innego?

                                    > >> Samochodem z tempomatem jeździ się inaczej, niż takim bez tempomatu.
                                    > > Nie zauwazylem...
                                    >
                                    > Ja owszem. Po kilkuset kilometrach autostradą różnica jest zasadnicza. Szczegól
                                    > nie dla prawej nogi.

                                    Siedzenia masz za krotkie? A awaria tempomatu czasem skutecznie unieruchamia auto...

                                    > > Owszem o ile parkowanie to jazda.
                                    >
                                    > Spytaj milicjanta, on ci prawdę powie.

                                    To moze byc trudne z powodu braku dostepu do jednego DeLoreana... :-)

                                    > > Owszem... efekt otwieranych drzwi jest jednak inny...
                                    >
                                    > "Efekt otwieranych drzwi". Wow, kruva, dokąd ten świat zmierza... Czekaj, idę z
                                    > robić dzióbek na Instagramie.

                                    Mowisz.... ja pamietam jak w latach 80tych wszyscy chcieli, zeby dzwi sie zamykaly w aucie z okreslonym dziwkiem... a nie jak w trabancie...

                                    Wplyw na uzywkowosc? ZEROWY.... dokoad wtedy chodzili wysmiewajacy to ludzie (bo Instagrama nie bylo).
                                    • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 13:20
                                      > Jesli celem jest wybicie sobie oka w czasie jazdy

                                      Ewidentnie nie doceniasz kobiet.

                                      > A masz okulary przciwsloneczne na twarzy wlecie jak prowadzisz
                                      > czy zadowalasz sie praktycznym paskiem.

                                      Ani nie zawsze mam, ani słońce nie świeci tylko w lecie, ani nawet nie oślepia stale.

                                      > A nie ma to twoimzdaniem wplywu na wyglad deski rozdzielczej?

                                      Taki sam wpływ, jak bezramkowe szyby na wygląd samochodu. Epsilonowy. Być może zresztą ma to także znaczenie praktyczne - komuś może być wygodniej korzystać z tak umieszczonego gniazdka 12V do innych celów niż ładowanie telefonu przyklejonego do szyby. Nie wiem.

                                      > Ale ich awaria jest na 100% pewne czy mozliwa, jak wszystkiego innego?

                                      W dostatecznie długiej perspektywie prawdopodobieństwo awarii wszystkiego dąży do 1.

                                      > Siedzenia masz za krotkie?

                                      Nie wiem. Wiem natomiast, że nie lubię trzymać nogi przez kilka godzin w tym samym położeniu.

                                      > A awaria tempomatu czasem skutecznie unieruchamia auto...

                                      Być może. Ale ceną za zwiększone ryzyko awarii jest w tym wypadku dużo wyższy komfort jazdy autostradą i mniejsze zmęczenie powodujące mniejsze ryzyko wypadku.

                                      > To moze byc trudne z powodu braku dostepu do jednego DeLoreana.

                                      Y?

                                      > ja pamietam jak w latach 80tych wszyscy chcieli, zeby dzwi sie
                                      > zamykaly w aucie z okreslonym dziwkiem

                                      Chcieli? Czy zostali przekonani, że chcą? Pamiętam, że faktycznie kiedyś opisy, testy i recenzje samochodów rozwodziły się nad "szlachetnym" dźwiękiem zamykanych drzwi. Teraz to zniknęło, skupiają się raczej na wbudowanym zestawie multimedialnych dystraktorów.

                                      > Wplyw na uzywkowosc? ZEROWY..

                                      Być może jednak jakiś wpływ to miało. Znaczy się, dźwięk był tylko efektem ubocznym, ale chodziło o to, że aby zamknąć drzwi nie trzeba było przypie*dolić nimi z całej siły (jak w Trabancie). Co też wpływało na ich żywotność i komfort pasażerów (hałas).
                                      • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 14:14
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > > Jesli celem jest wybicie sobie oka w czasie jazdy
                                        >
                                        > Ewidentnie nie doceniasz kobiet.

                                        Raczej znam siebie.... To jeden (nie jedyny!!!) z powodow dla ktorego nie mam makijazu :-)

                                        > > A masz okulary przciwsloneczne na twarzy wlecie jak prowadzisz
                                        > > czy zadowalasz sie praktycznym paskiem.
                                        >
                                        > Ani nie zawsze mam, ani słońce nie świeci tylko w lecie, ani nawet nie oślepia
                                        > stale.

                                        To wiem.... a co dalej? Wystarcza pasek, czy jednak w sloneczny dzien prowadzisz w okularach...

                                        > Taki sam wpływ, jak bezramkowe szyby na wygląd samochodu. Epsilonowy.

                                        Znaczy jednak jakis :-)
                                        Dalsza kwestia jest waga tego wplywu - znow dla X wieksza dla Y pomijalna.

                                        Stad jedni kupuja Passata, inni Skode...
                                        Jedni jezdza Kaszkajem a inni Koleosem.

                                        > W dostatecznie długiej perspektywie prawdopodobieństwo awarii wszystkiego dąży
                                        > do 1.

                                        No... ale to wynika z logiki i chyba po torche fizyki -> entropia.
                                        Jakby trudno zatem oczekiwac innego wyniku.
                                        Ale w zwiazku z tym ani my dzis nie popelniamy zbiorowego "harakiri" - mimo iz efekt koncowy niby znamy... Ani nie powinny nam takie drobiazgi decyowac o zakupilub nie calego auta.
                                        Przeciez tymi drzwiami/szyba nie jedziesz - jesli reszta jest OK... to why not?

                                        > > Siedzenia masz za krotkie?
                                        >
                                        > Nie wiem. Wiem natomiast, że nie lubię trzymać nogi przez kilka godzin w tym sa
                                        > mym położeniu.

                                        To tez ma odbicie w naturze ;-). Pies sika czesto ale krotko... za to gdyby mial tmpomat (podporke) to kto wie... moze by sie nawet odwodnil?

                                        > > A awaria tempomatu czasem skutecznie unieruchamia auto...
                                        >
                                        > Być może. Ale ceną za zwiększone ryzyko awarii jest w tym wypadku dużo wyższy k
                                        > omfort jazdy autostradą i mniejsze zmęczenie powodujące mniejsze ryzyko wypadku
                                        > .

                                        A tu ceno za ryzyko awari jest lepsze samopoczucie i bardziej orginalny wyglada auta. Czy chocby to, ze masz o czym kolegom powiedziec konczac zdanie niewpypwiedzianym "A wy leszcze takie macie?" :-)


                                        > > To moze byc trudne z powodu braku dostepu do jednego DeLoreana.
                                        >
                                        > Y?

                                        Kazales mi sie pytac milicjanta... wiec musialbym sie cofnac w czasie. Jedyne znane mi auto, ktore to potrafi to jeden DeLorean... ;-)
                                        Kumasz? :-)

                                        > Chcieli? Czy zostali przekonani, że chcą?

                                        Mnie nikt nie musial przkonywac, chcialem. Zamykanie Wardburga czy pierwszego mojego Escorta brzmialo bardzo nieprzyjemnie.

                                        > Teraz to zniknęło, skupiają się raczej na wbudowanym zestawie multim
                                        > edialnych dystraktorów.

                                        Wcale sie nie dziwie. Auto w ktorym nie moge sluchac mojego Spotify jest zle wyposazone.
                                        To jakby wrecz bez radia bylo...

                                        > Być może jednak jakiś wpływ to miało. Znaczy się, dźwięk był tylko efektem uboc
                                        > znym, ale chodziło o to, że aby zamknąć drzwi nie trzeba było przypie*dolić nim
                                        > i z całej siły (jak w Trabancie).

                                        W mom Wardbodżu drzwi sie zamykaly lekko - ale calosc brzmiala strasznie :-(
                                        • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 14:41
                                          > To wiem.... a co dalej? Wystarcza pasek, czy jednak w sloneczny dzien prowadzisz w okularach...

                                          Jak trzeba się wychylić, żeby zobaczyć wysoko zawieszony sygnalizator, a okularów akurat brak, to pasek może być całkiem przydatny.

                                          > Znaczy jednak jakis

                                          No. "Epsilonowy" oznacza "w granicach błędu pomiaru".

                                          > Dalsza kwestia jest waga tego wplywu - znow dla X wieksza dla Y pomijalna.

                                          Upierał się będę, że kwestię trzeba rozpatrywać nie z punktu widzenia dizajnu, tylko praktyczności umieszczenia gniazdka. Ty twierdzisz, że z gniazdka umieszczonego na tunelu kabel ci się ciągnie przez całe auto. Ja widziałem gniazdka umieszczone w desce, ale w taki sposób, że nie dało się do nich wetknąć dużej fabrycznej wtyczki jakiegoś GPSa, o rozgałęźniku już nie wspominając.

                                          > Przeciez tymi drzwiami/szyba nie jedziesz - jesli reszta jest OK... to why not?

                                          Ale używam tego wynalazku minimum dwukrotnie przy każdej jeździe. Dużo częściej niż pieprzonego bagażnika w pieprzonym C5, niech będzie przeklęty na wieki.

                                          > Pies sika czesto ale krotko... za to gdyby mial tmpomat (podporke) to kto wie... moze by sie nawet odwodnil?

                                          To, co bierzesz za "sikanie częste ale krótkie", to tylko znaczenie swojego terytorium. Wszystkie średnie i duże ssaki mają czas oddawania moczu mniej więcej zbliżony (ok. 20 sekund) - za wykrycie tej prawidłowości goście dostali chyba 2 lata temu nagrodę IgNobla - więc i pies w tej normie będzie się mieścił i żaden tempomat mu ani nie pomoże, ani nie zaszkodzi.

                                          > A tu ceno za ryzyko awari jest lepsze samopoczucie

                                          Nie wiem jak u ciebie, ale u mnie większe ryzyko awarii niezrównoważone żadną korzyścią powoduje raczej pogorszenie samopoczucia.

                                          > Kazales mi sie pytac milicjanta... wiec musialbym sie cofnac w czasie.

                                          Masz braki w klasyce. To cytat był.
                                          www.youtube.com/embed/7VnPOE8y3xQ

                                          > Mnie nikt nie musial przkonywac, chcialem. Zamykanie Wardburga czy
                                          > pierwszego mojego Escorta brzmialo bardzo nieprzyjemnie.

                                          Nigdy nie zwracałem na to uwagi. Pamiętam za to, jak mnie za gów.niarza ojciec strofował, żebym nie walił tak drzwiami w Skodawce - co było bez sensu trochę, bo inaczej nie dało się ich skutecznie zamknąć.
                                          • galtomone Oj kręcisz jak jeden co mu wiecznie chłodno :-) 28.06.17, 16:57
                                            vogon.jeltz napisał:

                                            > > To wiem.... a co dalej? Wystarcza pasek, czy jednak w sloneczny dzien pro
                                            > wadzisz w okularach...
                                            >
                                            > Jak trzeba się wychylić, żeby zobaczyć wysoko zawieszony sygnalizator, a okular
                                            > ów akurat brak, to pasek może być całkiem przydatny.

                                            Kręcisz, oj kręcisz... Ja nie pytałem o przydatność, tylko o "wystarczającość" :-)

                                            Inna sprawa, ze juz nie do konca pamieta dalej obmysląna stratęgię dyskusji z tym zwiazaną... i dlaczego Twoja konkretna odp. w temacie powinna byc wazna... Ot cieło za oknem.

                                            > > Znaczy jednak jakis
                                            >
                                            > No. "Epsilonowy" oznacza "w granicach błędu pomiaru".

                                            No nie wiem, bo nie wiem jak duza jest calosc... Ale tak czy siak jest to rozne od 0.

                                            > Upierał się będę, że kwestię trzeba rozpatrywać nie z punktu widzenia dizajnu,
                                            > tylko praktyczności umieszczenia gniazdka. Ty twierdzisz, że z gniazdka umieszc
                                            > zonego na tunelu kabel ci się ciągnie przez całe auto. Ja widziałem gniazdka um
                                            > ieszczone w desce, ale w taki sposób, że nie dało się do nich wetknąć dużej fab
                                            > rycznej wtyczki jakiegoś GPSa, o rozgałęźniku już nie wspominając.

                                            To dowod na to, ze kazdy z nas ma rozny gust, potrzeby i ze dobrze iz mamy wiecej niz jednego producenta i 1 model na rynku :-)

                                            Osobiscie, zyczylbym sobie by ludzie tak swiadomie glosowali jak ty czy ja kupujemy auta :-)

                                            Niestety patrzac na to jak przecietny Kowalski kupuje auto (bez znaczenia nowe/uzywane_ to nie dziwie sie ze tak glosuje...

                                            Ciekawe czy jest (realnie) jakas korelacja? Chyba tak...
                                            Im wieksz wiedza ogolna tym bardziej swiadome decyzje podejmujesz.

                                            Potwierdzeniem tej tez jest takze uwielbienie dla KRULA jednego z naszych forumowiczo, ktorego braki w wiedzy oglnej sa dobrze widoczne.

                                            Ot... taka dygresja mi sie wtracila do dyskusji :-)

                                            > > Przeciez tymi drzwiami/szyba nie jedziesz - jesli reszta jest OK... to wh
                                            > y not?
                                            >
                                            > Ale używam tego wynalazku minimum dwukrotnie przy każdej jeździe. Dużo częściej
                                            > niż pieprzonego bagażnika w pieprzonym C5, niech będzie przeklęty na wieki.

                                            Ale jaki byl piekny poki dzialal? :-)


                                            > > Pies sika czesto ale krotko... za to gdyby mial tmpomat (podporke) to kto
                                            > wie... moze by sie nawet odwodnil?
                                            >
                                            > To, co bierzesz za "sikanie częste ale krótkie", to tylko znaczenie swojego ter
                                            > ytorium.

                                            Mam juz trzeciego pasa, Cesara ogladalem... co nieco w temacie wiem.
                                            Najbardziej mnie bawi wiara tych wszystkich osiedlowych psow w siekanie i znaczenie WLASNEGO terytorium :-)

                                            To torche tak jak mieszkac w komunie z jedna szczoteczka do zebow i po kazdym myciu zebuow pluci na nia, ze nasza! :-)

                                            > Wszystkie średnie i duże ssaki mają czas oddawania moczu mniej więcej
                                            > zbliżony (ok. 20 sekund) - za wykrycie tej prawidłowości goście dostali chyba 2
                                            > lata temu nagrodę IgNobla - więc i pies w tej normie będzie się mieścił i żade
                                            > n tempomat mu ani nie pomoże, ani nie zaszkodzi.

                                            Ale eksperypemtu nikt nie robil? Ile by pies sikal, jakby nie musial stac na trzech nogach....

                                            Np. u czlowieka to dziala...
                                            Ile czasu zajmuje Ci nr 2 dzikim lesie jak kucasz a ile w domu jak siedzisz?

                                            > Nie wiem jak u ciebie, ale u mnie większe ryzyko awarii niezrównoważone żadną k
                                            > orzyścią powoduje raczej pogorszenie samopoczucia.

                                            Korzyscia jest mozliwosc otworzenia drzwi i chloniecia tego widoku - mozesz tez zrobic do tego dziubek i zbierac lajki czy co tam sie na Instagramie zbiera...

                                            > > Kazales mi sie pytac milicjanta... wiec musialbym sie cofnac w czasie.
                                            >
                                            > Masz braki w klasyce. To cytat był.
                                            > www.youtube.com/embed/7VnPOE8y3xQ

                                            A bo dla mnie to nie klasyka tylko hałas. Ja polskiejmuzyki praktycznie nie sluchalem i nie slucham.
                                            A tego co podlinkowales sluchac sie nie da - przykro mi, ale u mnie sie od tego choroby zaczynaja rozwijac.

                                            BTW: Powrot do Przyszlosci to tez klasyka

                                            > Nigdy nie zwracałem na to uwagi. Pamiętam za to, jak mnie za gów.niarza ojciec
                                            > strofował, żebym nie walił tak drzwiami w Skodawce - co było bez sensu trochę,
                                            > bo inaczej nie dało się ich skutecznie zamknąć.

                                            U nas auta byly z Niemiec wiec zawsze sie dobrze zamykaly, ale Ojciec zawsze sie krzywil jak kogos obcego podwozil, bo przyzywczajenie narodowe wlasnie bylo takie - posadzic dupe i je..nac drzwiami - bez tego bowiem auto nie ruszalo.

                                            A ja zawsze mialem marzenie dotyczace predkosci...
                                            szybszy rower... a jak juz mailem rower to potem auto - ot chocby takie co maks 80km/h pojedzie -juz bede super szczesliwy....

                                            I jak jezdzilem tyle moim Maluchem, to gdy auta mnie mijaly.... wzdychalem... "och, zeby kiedys miec takie co spokojnie pojedzie 100. Juz naprawde wiecej przeiez nie potrzebuje...."
                                            • vogon.jeltz Re: Oj kręcisz jak jeden co mu wiecznie chłodno : 28.06.17, 19:02
                                              > Ale jaki byl piekny poki dzialal? :-)

                                              No właśnie nie był. O intencjach przyświecających jego projektantom dowiedziałem się dopiero, jak się zje*ał.

                                              > Najbardziej mnie bawi wiara tych wszystkich osiedlowych
                                              > psow w siekanie i znaczenie WLASNEGO terytorium

                                              Dokonujesz nieuprawnionej antropomorfizacji tych biednych stworzeń. To nie wiara, tylko instynkt.

                                              > Ile by pies sikal, jakby nie musial stac na trzech nogach....

                                              Przecież całkiem dużo psów sika w siadzie.

                                              > Ile czasu zajmuje Ci nr 2 dzikim lesie jak kucasz a ile w domu jak siedzisz?

                                              To zależy, czy rozpatrujemy samą treść właściwą, czy wszystkie didaskalia.

                                              > A tego co podlinkowales sluchac sie nie da

                                              Nie zmienia to faktu, że to klasyka polskiego punk-rocka, z jego najlepszego "jarocińskiego" okresu. Nawet jak nie lubimy, to jednak wypada znać.

                                              > posadzic dupe i je..nac drzwiami - bez tego bowiem auto nie ruszalo.

                                              Otóż to. Stąd marzenie o normalnie zamykających się drzwiach. Ale to jednak miało podstawy praktyczne, nieprawdaż?
                                              • galtomone Re: Oj kręcisz jak jeden co mu wiecznie chłodno : 28.06.17, 21:10
                                                vogon.jeltz napisał:


                                                > Dokonujesz nieuprawnionej antropomorfizacji tych biednych stworzeń. To nie wiar
                                                > a, tylko instynkt.

                                                No to marnie dziala to w naurze, skoro pies nie wie, ze jego terytorium nalezy tez do uchodzcow z innych blokow :-)

                                                A moze wie i jest tolerancyjny.... to by wyjasnialo to co piszesz nizej.

                                                > > Ile by pies sikal, jakby nie musial stac na trzech nogach....
                                                >
                                                > Przecież całkiem dużo psów sika w siadzie.

                                                To nie psy tylko suki, ewentualnie cioty... Zreszta nawet jak sikaja na trzech to cioty (poza tymi co gryza wszystko i wszystkich) bo przeciez tolerancyjne i spolegliwe sa tylko obce psy. Nasze, wlasne, narodowe, polskie psy to sie nie dadza tak latwo w bambuko...

                                                > > Ile czasu zajmuje Ci nr 2 dzikim lesie jak kucasz a ile w domu jak siedzi
                                                > sz?
                                                >
                                                > To zależy, czy rozpatrujemy samą treść właściwą, czy wszystkie didaskalia.

                                                Calosc procesu oznaczania Twojej wladzy :-)

                                                > Nie zmienia to faktu, że to klasyka polskiego punk-rocka, z jego najlepszego "j
                                                > arocińskiego" okresu. Nawet jak nie lubimy, to jednak wypada znać.

                                                To ja znam, ale te inne kawalki najwyrazniej.

                                                > Otóż to. Stąd marzenie o normalnie zamykających się drzwiach. Ale to jednak mia
                                                > ło podstawy praktyczne, nieprawdaż?

                                                Nieprawdaz, bo potrzeba zamykania dzrzwi z efektem "wyzszej klasy" byla tez (nawet cyba najpierw) na zachodzie. Nawet Clarkson w TG wiele razy pokazywal... jak sie drzwi zamykaja OK i nie OK.
      • jeepwdyzlu Re: VW Arteon - + czy - ? 27.06.17, 11:32
        Wymiękłem po pierwszych dwóch detalach.

        Te opuszczające się po naciśnięciu klamki bezramkowe szyby... Jest to rzecz całkowicie bezużyteczna, nawet na tle innych "wynalazków" instalowanych we współczesnych samochodach, wątpliwie upiększająca duperela, która nie tworzy żadnej funkcjonalności dla użytkownika - ale będzie pewnie pierwsza w kolejce do zepsucia się. Albo się przestanie uchylać (i otwórz se normalnie drzwi, człowieku), albo się przestanie domykać. Or both. Oczywiście naprawa wymagać będzie "licencjonowanego" komputera, bo wszystko fxuj zakodowane.
        -----
        Współczuję Ci.
        Domyślam się, że zamiast iPhona 7 masz Nokię 3310, a zamiast Taga na nadgarstku Komandirskij...
        Strach zastanawiać się, jak wygląda Twoja kobieta....

        J.
        • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 27.06.17, 11:40
          > Domyślam się, że zamiast iPhona 7 masz Nokię 3310

          Nie, mam oczywiście normalny smartfon, oferujący funkcjonalność zbliżoną do iPhone'a za ułamek jego ceny (dosłownie). Ajfon ma jakąś bezużyteczną "funcjonalność" będącą odpowiednikiem opuszczających się bezramkowych szybek? Jeszcze jeden powód, żeby go nie kupować.

          > a zamiast Taga na nadgarstku Komandirskij...

          Co to jest "Tag" i "Komandirskij"? Jak na nadgarstku, to domyślam się, że zegarek. Stary, jeszcze mnie nie pogięło, żeby nosić coś tak niewygodnego i wkurzającego jak zegarek. Jakikolwiek. Ostatniego pozbyłem się jakieś 15 lat temu.
          • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 27.06.17, 13:00
            A ja znow wrocilem do zegarka i bardzo sobie chwale -szczegolnie funkcje smart :-)
            Okazalo sie, ze mozna korzystac z telefonu i nie wyciagac go z kieszeni a dodatkowo byc zmotywowanym by ruszyc dupe z domu i cos ze soba zrobic....

            Noi czerowny pasek odejmuje min. 8 lat ;-) - sie od razu mlodzierzowy zrobilem.
            Przestalo dzilac ze 2 tyg temu jak dwoje 19/20 latkow wpaldo na jedna noc sie zatrzymac z powodu koncertu i rozpoczeli sie witac ze mna per Pan - no zalamka :-(
      • dgr Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 05:29
        > Te opuszczające się po naciśnięciu klamki bezramkowe szyby... Jest to rzecz całkowicie bezużyteczna,

        Nie zupełnie rzecz całkowicie bezużyteczna. Gdyby nie było tej funkcjonalności, szyba byłaby dociskana do gumowych uszczelek. A dzięki tej funkcji jest wsuwana w rowek uszczelki przymocowanej do karoserii. Bez tej funkcji układ byłby zdecydowanie mniej szczelny, a na szybę działyby o wiele większe siły boczne.
          • dgr Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 07:19
            Ale ta funkcjonalność wynika z przyjętych założeń - drzwi są bez ramek okiennych. Gdyby taką funkcjonalność zainstalowali w drzwiach z ramkami, to oczywiście byłaby bez sensu. Tutaj w mojej ocenie ma sens.
              • dgr Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 09:13
                Założenia nie są aż tak bardzo złe. Ale to trochę tak wygląda, jakby ktoś chciał telefon z ekranem o przekątnej np. 6 cali, a następnie pomstuje, że nie mieści mu się do kieszeni.
              • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 09:45
                Tak, bo drzwi z ramkami skończyły się w 1985, kiedy zastąpiono je bezramkowymi, a teraz, panie, zamiast szyb to w ogóle mamy pole siłowe o płynnej regulacji natężenia.

                Same w sobie okna bez ramek są tylko nic niewnoszącym gadżetem, który w żaden sposób nie wpływa nie tylko na wartość użytkową auta, ale nawet na jego estetykę - w czasie jazdy drzwi i tak są zamknięte i nie widać, czy szyby mają ramki, czy też nie. Tego typu drzwi mają sens powiedzmy w kabrioletach, czy prawdziwych coupe pozbawionych słupka B, ale nie w liftbacku udającym sedana udającego coupe. Ciężko więc nazwać to w ogóle jakąkolwiek "funkcjonalnością". Ale jak ktoś tak chce, to kupując auto bez ramek w drzwiach nic nie traci - może ewentualnie będzie miał większy hałas we wnętrzu. Tyle że tutaj dodatkowo ten już z założenia bezsensowny gadżet dodatkowo skomplikowano dynksem niosącym potencjalne ryzyko awarii (tak, wiem, nowy naprawią mi na gwarancji, tylko jakoś nie chce mi się do ASO jeździć, bo jakiś gadżeciarz wymyślił, że tak będzie "cool", a mi się szybka nie domyka). A z doświadczenia - nie tylko związanego z użytkowaniem samochodów - wiem, że takie wynalazki psują się najszybciej i w najbardziej niepożądanym momencie.
                • dgr Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 10:02
                  Naprawdę tak ci przeszkadza że ktoś może chcieć mieć samochód z drzwiami bez ramek ? Gdyby wszystkie samochody, były tak sprzedawane to rozumiem. Nie uwierzę w to, że jesteś w 100 % racjonalnym człowiekiem, który wszystko musi mieć w określonym celu. masz coś, co nie koniecznie jest funkcjonalne, ale chcesz po prostu to mieć. Tak samo w zakupie takiego samochodu - ktoś może zwyczajnie chcieć taki samochód i wtedy taka funkcjonalność ( bez cudzysłowia ), jak jak najbardziej pożądana.
                  • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 10:13
                    > Naprawdę tak ci przeszkadza że ktoś może chcieć mieć samochód z drzwiami bez ramek ?

                    Nie przeszkadza mi. Autocytat: "Ale jak ktoś tak chce, to kupując auto bez ramek w drzwiach nic nie traci". Wyrażam po prostu swoją opinię co do bezsensowności takiego rozwiązania z mojego punktu widzenia i dlaczego jest to powód, dla którego takiego auta bym nie kupił.

                    > Nie uwierzę w to, że jesteś w 100 % racjonalnym człowiekiem, który wszystko musi mieć w określonym celu.

                    Że tak powiem filozoficznie - do tego nie potrzeba stuprocentowej racjonalności, bo wszystko, co każdy posiada, posiada w określonym celu. Pimpowanie własnego ego też jest celem określonym, choć nie zawsze uświadomionym.

                    > masz coś, co nie koniecznie jest funkcjonalne, ale chcesz po prostu to mieć

                    Zapewne mam takie rzeczy, choć teraz ciężko jest mi na szybko coś sobie przypomnieć. Natomiast z zasady staram się unikać tego typu rozwiązań w urządzeniach o kluczowym zastosowaniu, których awaria komplikuje życie. Jedyny przypadek odstępstwa od zasady to gdy diwajs ma inną istotną dla mnie funkcjonalność, a bezsensowny gadżet przychodzi w pakiecie, bez możliwości pozbycia się go.
                  • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 10:27
                    Przypomniał mi się casus Peugeota 1007. Przy czym elektrycznie odsuwane drzwi w tym modelu przynajmniej w założeniu miały spory sens - ułatwiały parkowanie i wysiadanie w zatłoczonych miejscach. Szybko okazało się, że to rozwiązanie nie tylko ma więcej wad niż zalet (np. duża powierzchnia drzwi oraz ich powolne otwieranie i zamykanie raczej kiepsko sprawdzało się w czasie opadów deszczu), ale nawet w nowych autach potrafiło się zacinać i odmawiać współpracy w trudnych warunkach atmosferycznych. I tak oto samochodzik poniósł spektakularną porażkę.

                    No ale, wiadomo, to był samochód na "F". Folcwagen to co innego - symbol jakości. Das Auto.
                    • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 11:11
                      vogon.jeltz napisał:

                      > ale
                      > nawet w nowych autach potrafiło się zacinać i odmawiać współpracy w trudnych w
                      > arunkach atmosferycznych.

                      No ale to zpowodu logo Puga na drzwiach a jie samego pomyslu :-)
                      Przypuszczam, ze gdyby to bylo zastosowane w japonkim aucie to by dzialalo.
                      Zreszta dzis mamy wariacje tego pomyslu i to u wiekszosci producentow, pt. elektrycznie otwierany/zamykany bagaznik...
                      • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 11:56
                        > No ale to zpowodu logo Puga na drzwiach a jie samego pomyslu

                        No przecież mówiłem - zaraz będzie, że auto na "F". Tak jakby Folcwagenowi nigdy przenigdy nie zdarzały się wpadki jakościowe.

                        > Przypuszczam, ze gdyby to bylo zastosowane w japonkim aucie to by dzialalo.

                        Przypuszczam, że gdyby Japończycy mieli koncepcję, jak to zrobić, żeby działało długo i niezawodnie, to już dawno trzaskaliby takie auta na masową skalę. Przecież w ich warunkach takie drzwi to byłoby błogosławieństwo.

                        > Zreszta dzis mamy wariacje tego pomyslu i to u wiekszosci producentow,
                        > pt. elektrycznie otwierany/zamykany bagaznik...

                        Różnica jest taka, że zawsze możesz tego nie używać, a bagażnik otworzyć ręcznie. W przypadku Puga 1007 i - jak się wydaje - tego nowego VW nie masz takiej możliwości. I teraz niech ci się spali głupi silniczek od szyby. I co, uszczelkę sobie wyrwiesz otwierając drzwi, czy będziesz wsiadał od strony pasażera?
                        • galtomone Na tym polega zasadnicza roznica... 28.06.17, 12:11
                          vogon.jeltz napisał:

                          > > No ale to zpowodu logo Puga na drzwiach a jie samego pomyslu
                          >
                          > No przecież mówiłem - zaraz będzie, że auto na "F". Tak jakby Folcwagenowi nigd
                          > y przenigdy nie zdarzały się wpadki jakościowe.

                          Jet roznica miedzy "zdarzaniem sie " wapdek. a generalnie dupiata elektryka w auatach - a przypadku Puga dotyczylo to i dotyczy wiekszosci modeli od wielu lat.

                          W rodzienie byly dwie wersje 405 GRDT i obie mialy dokladnie te smae problemy - elektryzne szyby zyjace wlasnym zycie, centralny zamek zyciacy wlasnym zyciem, czy problemy z masa i tym jak dzialaja swiatla i migacze.

                          Sam jezdzisz towiesz ile aut na F swieci z tylu dzienie a ile VW ma takie banalne przypadlosci.
                          Jednak jest ilosciowa roznica,ktora na dorgach widac.

                          > Przypuszczam, że gdyby Japończycy mieli koncepcję, jak to zrobić, żeby działało
                          > długo i niezawodnie, to już dawno trzaskaliby takie auta na masową skalę. Prze
                          > cież w ich warunkach takie drzwi to byłoby błogosławieństwo.

                          Nie wiem, japonski rynek nie jest mi tak dobrze znany, ale zdziwilbym sie gdyby tak nie bylo.
                          Zreszta wszystkie duze MPV maja tak otwierany zamekyane drzwi - Sienna, Oddysey, Voyager...

                          > > Zreszta dzis mamy wariacje tego pomyslu i to u wiekszosci producentow,
                          > > pt. elektrycznie otwierany/zamykany bagaznik...

                          > Różnica jest taka, że zawsze możesz tego nie używać, a bagażnik otworzyć ręczni
                          > e. W przypadku Puga 1007 i - jak się wydaje - tego nowego VW nie masz takiej mo
                          > żliwości.

                          W przypadku 1007 jak najbardziej byla opcjaodlaczenia silnika elektryzcznego - co zreszta robila wiekszosc wlascieleli.

                          > I teraz niech ci się spali głupi silniczek od szyby. I co, uszczelkę
                          > sobie wyrwiesz otwierając drzwi, czy będziesz wsiadał od strony pasażera?

                          To nie dziala elektrycznie w tym VW tylko mechanicznie.
                          Wlasnie dlatego, ze ktos to przewidzial :-) - i to nawet nie spalony silniczek a rozladowany akumulator.
                          • vogon.jeltz Re: Na tym polega zasadnicza roznica... 28.06.17, 12:46
                            > Zreszta wszystkie duze MPV maja tak otwierany zamekyane drzwi - Sienna, Oddysey, Voyager...

                            Liczba wyników wypluwanych przez Gugla na hasło "honda odyssey electric door problems" czy "toyota sienna electric door problems" raczej wspiera moją teorię. Nawet Japończycy nie do końca wiedzą, jak zrobić dobrze takie drzwi.

                            > W przypadku 1007 jak najbardziej byla opcja odlaczenia silnika elektryzcznego

                            Chyba raczej - upierdliwa konieczność.

                            > To nie dziala elektrycznie w tym VW tylko mechanicznie.

                            Skoro mechanicznie, to cały porównawczy wywód o dupiatości elektryki we francuzach i dupiatości drzwi w 1007 będącej jej efektem jest jakby bezprzedmiotowy. Ale też niewiele to zmienia - wystarczy, że szlag trafi dajmy na to jakiś plastikowy dynks. Elektrykę może i mają solidną, ale pod względem awarii mechanicznych Volkswageny nie wyróżniają się jakoś szczególnie na plus. A skoro VW potrafił koncertowo spieprzyć arcyważną zębatkę pompy oleju, to dlaczego nie gadżeciarski plasticzek?

                            • galtomone Re: Na tym polega zasadnicza roznica... 28.06.17, 12:54
                              Drzwi to ty wywolales nie ja...

                              Zreszta doszlismy chyba do konsensusu z grubsza.

                              Ty bys nowego nie kupil z powodu tych szyb, ja i owszem.
                              Uzywanego raczej obaj nie kupimy z powodu (nie tylko zreszta) tych szyb.

                              Tu juz chyba nie ma co dalej mietosic? ;-)
                • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 10:25
                  Co do estetyki bym sie klucil - ale ja sie zapewne domyslasz to dyskusja bez konca, bo organista lubi blondynki a ksiaz chlopcow z piegami o imieniu Kazio.

                  A twoje uwagi dotyczace drzwi najleiej przkaz firmie Subaru :-)

                  Co do bezsensownosci i awarii - nie kupuj, na szczescie nie ma obowiazku.
                  Co do reszty...wiekszosc ludzi kupujacych nowe auta ma takie obawy gdzies bo wiekszosci sie jednak te auta przez pierwsze 3-5 lat nie psuja. A jak sie psuja to kosztuje to zero $$$.

                  Problem zaczyna sie w tzw. drugim pokoleniu... Ale to juz nie jest problem ani kupujacych nowe ani producentow - jak dlugo nowe auto po paru latach mozna sprzedac a nie oddac tylko na zlom.
                  • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 10:35
                    > Co do estetyki bym sie klucil

                    Ja bym się kłócił co do ortografii, bo co do estetyki - sprawa jest jasna. To jest rzecz, której w tego typu samochodzie zwyczajnie nie widać, więc jej wpływ na estetykę jest zerowy.

                    > A twoje uwagi dotyczace drzwi najleiej przkaz firmie Subaru

                    Interesująca uwaga, biorąc pod uwagę, że Subaru nigdy nie słynęło z wyszukanej estetyki swoich samochodów. Najoględniej mówiąc.

                    > Problem zaczyna sie w tzw. drugim pokoleniu... Ale to juz nie jest problem ani kupujacych

                    Owszem, jest. Auta słynące z awaryjności - nawet jeśli są to duperele - trudniej sprzedać i szybciej tracą na wartości.

                    > A jak sie psuja to kosztuje to zero $$$.

                    ... only if your time is worthless.

                    • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 11:18
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > Co do estetyki bym sie klucil
                      >
                      > Ja bym się kłócił co do ortografii,

                      Masz dwa wyjscia - przymknac oko, westchanac i zaakceptowac (nikt nie jest doskonaly) lub nie czytac i znajelzc sobie innego rozmowce, np. nazimno.

                      > To j
                      > est rzecz, której w tego typu samochodzie zwyczajnie nie widać, więc jej wpływ
                      > na estetykę jest zerowy.

                      Pozwole sobie sie nie zgodzic.
                      To troche jak z posiadaniem duzej ilosci KM pod maska. Tez ze tgo na codzien nie korzystasz, tez ich nie widac, a mimo to wolimy (generalnie)miec wiecej niz mniej....

                      > > A twoje uwagi dotyczace drzwi najleiej przkaz firmie Subaru
                      >
                      > Interesująca uwaga, biorąc pod uwagę, że Subaru nigdy nie słynęło z wyszukanej
                      > estetyki swoich samochodów. Najoględniej mówiąc.

                      Znow kwestia dyskusyjna... natomiasbezramkowe drzwi sa jednym z ich znakow rozpoznawczych. Ci ktorym nie pasowaly, kupowali Mitsubishi.

                      > > Problem zaczyna sie w tzw. drugim pokoleniu... Ale to juz nie jest proble
                      > m ani kupujacych
                      >
                      > Owszem, jest. Auta słynące z awaryjności - nawet jeśli są to duperele - trudnie
                      > j sprzedać i szybciej tracą na wartości.

                      Po czesci tak... ale nie na tyle duzy by mialo to decydujace znaczenie, tym bardziej, ze po czasie psuje sie terz wszystko - u jednego drzwi a u drugiego np. silowniki klapy (Jak w C5 kombi).

                      > > A jak sie psuja to kosztuje to zero $$$.
                      >
                      > ... only if your time is worthless.

                      No... nie przesadzalbym, ze kazdy z nas codziennie po proacy marzy tylko o tym zeby juz byl poniedzialek rano....
                      Czasem wizyta w serwisie to sznasa na usprawiedliwona chwile oddechu od codziennosci.

                      Ale ciezko tu uogólniać w obie storny.
                      • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 12:06
                        > Znow kwestia dyskusyjna

                        Kwestia bezdyskusyjna. Subaru są fajne, ale nie znam nikogo, kto uważałby je za ładne. A już z całą pewnością wśród ludzi znających się na projektowaniu i wzornictwie.

                        > bezramkowe drzwi sa jednym z ich znakow rozpoznawczych. Ci ktorym nie pasowaly, kupowali Mitsubishi.

                        No weź, kurna. Subaru kupuje się dla boksera i/lub symetrycznego AWD, a nie dla pieprzonych bezramek. Mitsubishi nie jest tu żadnym substytutem.

                        > a u drugiego np. silowniki klapy (Jak w C5 kombi).

                        Weź mnie nie wku*wiaj nawet! I jeszcze zasrana zębatka klimatronika. Dobrze, że już nie mam tego strucla. Ale przykład doskonały: zobacz jak stoją cenowo C5. Jak stały zawsze, nawet gdy były względnie nowe.

                        • galtomone Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 12:15
                          vogon.jeltz napisał:

                          > > Znow kwestia dyskusyjna
                          >
                          > Kwestia bezdyskusyjna. Subaru są fajne, ale nie znam nikogo, kto uważałby je za
                          > ładne. A już z całą pewnością wśród ludzi znających się na projektowaniu i wzo
                          > rnictwie.

                          A ja znam takich, ktorym sie podobaly/ja.

                          Tu chyba juz nie ma co dalej pisac...

                          > > bezramkowe drzwi sa jednym z ich znakow rozpoznawczych. Ci ktorym nie pas
                          > owaly, kupowali Mitsubishi.
                          >
                          > No weź, kurna. Subaru kupuje się dla boksera i/lub symetrycznego AWD, a nie dla
                          > pieprzonych bezramek. Mitsubishi nie jest tu żadnym substytutem.

                          Znow, mysle, ze zaden z wlascicieli EVO zupelnie by sie z toba nie zgodzil, ba smiem twierdzic, ze kazdy udowodnilby ci wyzszosc Mitsu na Sub.

                          > Ale przykład doskonały: zobacz jak stoją cenowo C5.
                          > Jak stały zawsze, nawet gdy były względnie nowe.

                          No bo u nich, w przeciwienstwie do VW tych problemow od zawsze (zanim jeszcze C5 ktos rysowac zaczal) bylo duzo.
                          Jak VW zacznie byc ponizej sredeniej inych producentow to VW tez beda kosztowac mniej niz inne auta.
                          • vogon.jeltz Re: VW Arteon - + czy - ? 28.06.17, 12:56
                            > Znow, mysle, ze zaden z wlascicieli EVO zupelnie by sie z toba nie zgodzil,
                            > ba smiem twierdzic, ze kazdy udowodnilby ci wyzszosc Mitsu na Sub.

                            Ty, ale Subaru to nie tylko Impreza WRX. Wszystkie(?) modele tej marki mają AWD i boksera. TO jest jej znak rozpoznawczy.

                            > No bo u nich, w przeciwienstwie do VW tych problemow od zawsze
                            > (zanim jeszcze C5 ktos rysowac zaczal) bylo duzo.

                            No i właśnie te nieszczęsne siłowniki klapy w C5 break to jest doskonały przykład dowodzący słuszności mojego rozumowania od samego początku. Rozwiązanie było czysto mechaniczne. Niczemu w zasadzie nie służyło, ale miało być "ładnie" i "estetycznie". Skończyło się tym, że siłowniki odmawiały posłuszeństwa już pierwszym właścicielom w kilkuletnich autach (działał na nie za duży moment siły), a wymiana wymagała rozbebeszenia połowy pieprzonego bagażnika. Wiem, bo robiłem. Kiedy kupiłem C5, nie wiedziałem o tej wadzie, ale m.in. to doświadczenie skutecznie wyleczyło mnie raz na zawsze z zaufania do tego rodzaju gadżetów, których kolejnym wcieleniem są szyby w Arteonie.
                            • galtomone Hmmmm.... 28.06.17, 14:29
                              vogon.jeltz napisał:

                              > Ty, ale Subaru to nie tylko Impreza WRX. Wszystkie(?) modele tej marki mają AWD
                              > i boksera. TO jest jej znak rozpoznawczy.

                              BRZ (no... wiem ze to Toyota) ale znaczek jest - RWD.
                              Impreza byla w wersji FWD - zwracam na nazwe modelu IMPREZA!!!!
                              Subaru 1000 - fwd
                              360 - chyba rwd
                              1500 - rwd
                              G - fwd
                              FF-1 - fwd
                              R2 - rwd
                              Leone - takze fwd
                              Rex - takze fwd
                              Sumo - takze rwd
                              Justy - takze fwd
                              XT - takze fwd
                              Vivo - fwd
                              Impreza - pisalem wyzej...
                              SVX - takze fwd
                              nowe R2 - takze fwd
                              R1 - takze fwd
                              Trezia - takze fwd
                              Exiga - takze fwd

                              > No i właśnie te nieszczęsne siłowniki klapy w C5 break to jest doskonały przykł
                              > ad dowodzący słuszności mojego rozumowania od samego początku.

                              Generalnie masz racje, ale nie jest regula , ze takie bardziej wydumane rzezy zawsze sie bardziej psuja...

                              Przyklad - moja Previa I, przeciez to nie bylo auto o standardowych rozwiazaniach, prawda?
                              • vogon.jeltz Re: Hmmmm.... 28.06.17, 14:53
                                > Generalnie masz racje, ale nie jest regula , ze takie bardziej
                                > wydumane rzezy zawsze sie bardziej psuja...

                                Regułą jest natomiast: jak ich nie ma, to się nie zepsują.

                                > Przyklad - moja Previa I, przeciez to nie bylo auto o standardowych rozwiazaniach, prawda?

                                Ale też, z tego co wiem, Previa nie była mutacją istniejącego modelu z dodanymi paroma przedłużaczami, tylko autem opracowanym praktycznie od podstaw. W takich modelach (i jeszcze w Toyocie w latach 90.) raczej przywiązuje się uwagę do sensowności, praktyczności i niezawodności projektowanych rozwiązań. Poza tym, co tam było takiego niestandardowego? Normalny silnik, tyle że umieszczony pod podłogą, normalny napęd na tył lub AWD, może tylko wałek osprzętu był pewnym udziwnieniem, a z gadżetów kojarzę jedynie lodówkę.
                                • galtomone Re: Hmmmm.... 28.06.17, 16:59
                                  Coz... praktycznie to specjalnie nie bylo. Silnik 2.4l byl taki tylko w tym modelu bo lezal na plasko (inne sie nie miescily).
                                  Praktycznosc? Robienie czegokolwiek przy tym aucie wcale nie bylo proste...
                                  I generlanie auto mislao sporo roznych rzeczy ktore trzebabylo specjalnie na potrzeby tej budy wymyslic.
                                  • vogon.jeltz Re: Hmmmm.... 28.06.17, 17:02
                                    > Silnik 2.4l byl taki tylko w tym modelu bo lezal na plasko (inne sie nie miescily).

                                    Skoro był wystarczający - a z tego co wiem był - to po co było wsadzać inne?

                                    > Praktycznosc? Robienie czegokolwiek przy tym aucie wcale nie bylo proste...

                                    Bicz pliz, próbowałeś robić coś kiedyś w którymś ze współczesnych samochodów?

                                    > I generlanie auto mislao sporo roznych rzeczy ktore trzebabylo
                                    > specjalnie na potrzeby tej budy wymyslic.

                                    Znaczy jakich? I co z tego było potencjalnym źródłem awarii? Rzeczona lodówka?
                                    • galtomone Re: Hmmmm.... 28.06.17, 17:31
                                      Ten silnik to byl wszystko, ale nie wystarczajacy.
                                      Mial 132KM i tak sie nadawal do tego auta jak swego czasu 60-70KM w siniku SDI do Golfa.

                                      Stad Toyota miala spory problem w USA, bo po pierwszych zachwytach nad autem - mimo kompaktowych rozmarow, tam naprawde bylo w cholere miejsca - ludzie zastanawiali sie jak tym jezdzic...?
                                      Wyszla wiec werjsa SC. Konkurenci mieli w podstawowej wersji silniki 3.0 160-180KM a potem wyszly wersje Voyagerow (i pobratymcow) z wiekszymi jednostkami.

                                      Previa dostala supercharger i cale 160KM - to juz znosnie jezdzilo, ale nie uratowalo modelu. Kolejna wersja w USA sie nie pojawila i zastapila ja bardziej tradycyjna w budowie Sienna.