Dodaj do ulubionych

Z czego bedziemy zyc za 50 lat?

04.08.17, 13:15
rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,85548,22187813,autobusy-bez-kierowcow-w-rzeszowie-miasto-sie-przymierza.html#BoxLokRadLink
Banki bez bankowcow, autobusy bez kierowcow, samoloty bez pilotow, kopalnie bez gornikow, fabryki bez robotnikow, piekarnie bez piekarzy, restauracje bez kucharzy, itd...

Kto bedzie kupowac te wszystkie uslugi i towary?
Obserwuj wątek
      • galtomone Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 13:20
        Moze szkoda czasu i energii na rozdawanie kasy?
        Skoro nie bedzie otrzymywana z parce i tak bedzie bez wartosci.

        A jesli nie to przeciez korporacje nie powiedza, nadrukujmy 1000000x wiecej papieru (to bedzie wiecej do rozdania) to ludzie wiecej TV czy pralek kupia :-)
          • galtomone Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 13:39
            Nie bardzo rozumiem,... skoro ne mozesz znies swojego obecnego stylu zycia, to go zmie.
            Wyprowadz sie do lasu/dzungli i juz.
            Upolujesz - zjesz, nie upolujesz - nie zjesz.

            Nie bardzo rozumiem sens zyczenia smierci wielu ludzi w sytuacji, ktora i tak raczej cie dotyczyc nie bedzie...

            Inna sprawa, ze to bedzie zmiana na gorsze z naszego, konsumenckiego p.widzenia. Swiat/wszechswiat ma to generalnie gdzies...
            Ale jednak sadze, ze ci co beda zyc w takim nowym swiecie beda z tesknota wzdychac do czasow gdy mozna bylo poczytac ksiazke, pooglada tv i isc spac bez strachu ze cos nas zje albo ktos zabije.
            • szymi_mispanda Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 13:48
              > Nie bardzo rozumiem,... skoro ne mozesz znies swojego obecnego stylu zycia, to go zmie.
              > Wyprowadz sie do lasu/dzungli i juz.
              > Upolujesz - zjesz, nie upolujesz - nie zjesz.

              o ja to akurat, no moze nie az tak jak w dzungli, ale jak jade do roboty to nie tylko po kase ale rowniez lubie troche bo tam jest takie zycie wlasnie normalne ze wszyscy jestesmy razem jak w dawnych czasach, mozna palic ostroznie wwyznaczonych miejscach, dzwonimy do siebie ze zwyklych aparatow, w biurze nawet jest taki na tarcze, nikt nie chodzi w robocie ze smartfonem i nie robi zdjec, czesto sie pije, sa miejsca do palenia, ludzie sa normalni nie maja fejsbuka, jest sporo grubych, nikt nie jest na diecie i takie tam

              ...stare dobre czasy hehe

              ale w sumie po ch... to zaqwsze ja musze gdzies jezdzic a do mnie, tam gdzie sie urodzilem przychodza jakies lajzy z podlasia i mi kurde zmieniaja na gorsze moj dom?

              ostatnio w warszawie bylem: uniwersam zniszczyli, zamkneli kebab na wiatraku, rotunda rozpie...na, smyk rozpie...ny, sezam rozpie...ny ...

              ... no nie podoba mi sie to nie bede kryl - juz nie jest to moje miasto, wszedzie laza jakies homoafrodyty i sie japia w smartfona, najlepsze ze to wszystko przyjezdni sa z wioch zabitych dechami

              wiec skoro oni wlaza w butach do mojego domu i go zmieniaja na swoja modle a ja musze jezdzic 5 tys km do normalnosci to sie dziwisz ze chce zeby to rozwalic i wrocic do poczatkow? hehe

                • szymi_mispanda Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 14:00
                  > A ze ktos chodzi ze smartfonem - cos ci od tego ubywa?
                  > Wyluzuj...

                  ze ktos chodzi? nol problem

                  wiesz po czym na wakacjach nad balatonem poznawalismy w knajpach przy ktorych stolikach siedza nasi?

                  po tym gdzie wszyscy sie bawili smartfonami

                  polska to jest naprawde ewenement - wiesz ze na zachodzie europy normalnie wychodza papierowe gazety i wsiadasz do autobusu i 70 procent ludzi szelesci czytajac gazete?

                  kiedy w warszawie ostatnio widziales kogos z papierowa gazeta w rence?

                  jest roznica miedzy "ktos" a "wszyscy"



                  to taka murzynskosc: "wszycy jemy w makdonaldzie"
              • tbernard Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 23:31
                Otóż to. Do puszczy lub dżungli aby żywić się tym co się upoluje lub roślin jadalnych uzbiera, to sobie może pozwolić jakiś ułamek procenta ekscentryków. Gdyby jedna czwarta populacji na ten pomysł wpadła, to by chyba musieli na kanibalizm się przerzucić.
    • szymi_mispanda Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 13:19
      co prawda g. mnie obchodzi co bedzie za 50 lat bo zapewne juz dawno bede w valhalli ruchal dziewice, ale to co przywolujesz to jest taki pradoks ktory zawsze mi staje myslach jak czytam gdzies przyglupi artykul o tym jakby bedzie strasznie bo klasa wlascicieli zasapi pracownikow robotami i bedzie wszystko sprzedawac produkty i uslugi nie zatudniajac przy tym nikogo

      wtedy tez zawsze mysle jak durnie zaczynaja komentowac ze strachem - "komu beda kurde to wszystko sprzedawac"?

      sadze ze tak po prostu nigdy nie bedzie i tyle
      • galtomone Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 13:25
        drobna riposta :-)

        szymi_mispanda napisał(a):

        > co prawda g. mnie obchodzi co bedzie za 50 lat bo zapewne juz dawno bede w valh
        > alli ruchal dziewice,

        Po pierwsze niezly z ciebie optymista.
        Oby sie nie okazalo tak, ze to ty codzienie rano wstaniesz z lozka jako dziwic, ktory msui sie godzies pomydlo schylic.

        Zycie bywa przewrotne i czasem warto sie ubezpieczyc - choc doprawdy nie wiem jak na taka opcje ;-)

        > sadze ze tak po prostu nigdy nie bedzie i tyle

        A po drugie bylbym ostrozny z uzywaniem slow typu: zawsze, nigdy, itp... Historia uczy, ze zawsze wcale nie jest az takie dlugie a nigdy jednak jest wieksze od 0 :-)
        • szymi_mispanda Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 13:30
          za 50 lat bym byl 80 paro letnim starym dziadyga - ja mam do takich duzo szacunku ale sam to nie chce taki byc hehe

          naprawde to nie chodzi o optymizm czy pesymizm tylko o to ze ja cenie sobie mlodosc, boje sie starosci i nie chce byc stary - to juz wole zyc krocej

          a mi jest latwiej bo ja wierze nie tyle w boga tylko ogolnie naukowo ze sa inne wszechswiaty czy jakies swiaty rownolegle i po smierci sie odrodze np. tygysem czy czyms takim

          wiec jakos nie specjalnie chce marnowac czas na bycie starym dziadem co sie ledwo rusza


          a co do reszty to mysle ze w pewnym momencie pieniadz zniknie, codzienne potrzeby beda zaspokajane za darmo - przy zalozeniu ze opanujemy fuzje termojadrowa a wiec prawie darmowe zrodlo energii

          wtedy celem nie bedzie kumulacja kapitalu tylko np. odkrywanie nowych planet
          • galtomone Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 13:46
            szymi_mispanda napisał(a):

            > i po smierci sie odrodze np. tygysem
            > czy czyms takim

            I mowisz zes nie optymista?
            A jak to bedzie nie tygrys a żuk gnojarz? ;-)

            Moze sie tez okazać, że zostaniesz kura na fermie jajek... AUĆ! :-)

            > a co do reszty to mysle ze w pewnym momencie pieniadz zniknie, codzienne potrze
            > by beda zaspokajane za darmo - przy zalozeniu ze opanujemy fuzje termojadrowa a
            > wiec prawie darmowe zrodlo energii
            >
            > wtedy celem nie bedzie kumulacja kapitalu tylko np. odkrywanie nowych planet

            Nie wiemnie pamietam czy ty, ale swego czasu pisalem tu wlasnie o takiej wizi - ziści sie gdy bedziemy wstanie wykonac 100% prac fizycznych "za darmo - robotami" bo realnie to tyko fizyczna praca kosztuje, bo wymaga wysilku. Prace "umyslowa - tworcza" z reguly robi sie z pasji i dla przyjemnosci wiec gratyfikacja nie jest super wazna, + nie sa to sprawy dot. podstawowych potrzeb typu podtarcie tylka staruszkowi.

            I jak o takiej wizji swata a'la Star Trek, bez kasy napisalem, to na mnie napadnieto, ze to utopia. I ze nigdy, itd...

            I jakos mam wrazenie, ze byles wsrod tych ludzi... - ale moze sie myle.

            W kazdym razie sadze, ze jesli sie wczensiej nie pozabijamy albo nie zabije nas sama ziemia - klimatem./brakiem zarcia. itd... to na taki czas mamy szanse.
            • szymi_mispanda Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 13:56
              zes pisal o postepie techniki

              ja uwazam ze jest zastoj. i dalej tak uwazam, moze cos ruszy w ciagu 50 lat np kardache sie uda.

              ale na pewno dla dojscia do tego swiata star trek co piszesz to nie maja znaczenia ani fejsbuk, ani uber, ani smartfony, do tego juz w szczegolach chodzilo o to ze teraz sztuczna inteligencja nazywa sie cos co nie ma nic wspolnego ze sztuszna inteligencja
          • tdf-888 Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 13:48
            Młody to ty byłeś jakieś 20 lat temu a teraz bierzesz proszki na nadciśnienie i masz nadwagę. Założę się ze nie byłbyś w stanie przebiec kilometra a na wojnie poszedlbys do łaźni z gazem i na mydlo jako nie rokujacy
          • vogon.jeltz Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 17:16
            > Nie bardzo rozumiem,... skoro ne mozesz znies swojego obecnego stylu zycia, to go zmie.

            - Jedni po śmierci przyjmują postać tygrysa, sokoła albo lamparta.
            - A inni?
            - Jeżeli o ciebie chodzi, to nie wróżę ci żadnych rewelacji. Kaczka - to max, co może z ciebie być.
          • vogon.jeltz Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 17:17
            > i po smierci sie odrodze np. tygysem czy czyms takim

            - Jedni po śmierci przyjmują postać tygrysa, sokoła albo lamparta.
            - A inni?
            - Jeżeli o ciebie chodzi, to nie wróżę ci żadnych rewelacji. Kaczka - to max, co może z ciebie być.
    • toreon Re: Z czego bedziemy zyc za 50 lat? 04.08.17, 16:48
      Eeee tam
      Przed rewolucją przemysłową jakieś 80% ludności utrzymywało się z rolnictwa. Dziś ile? 3-5%
      Jakoś dało się tą resztę gdzieś upchnąć.
      Nie ma czym się martwić. Najwyżej zostaną reaktywowane zawody w których trzeba coś umieć, np. naprawić coś albo wyprodukować.
      Zresztą wystarczy spojrzeć na kraje jak Japonia - poziom robotyzacji gospodarki mają dalece bardziej zaawansowany a jednak ciągle Japończycy mają co robić, ot choćby upychać ludzi w tokijskim metrze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka