Mercedes beczka dla początkującego kierowcy

19.10.04, 14:54
słyszałam, że jest odpowiedni ;)
Jak się walnie, to nie szkoda, do tego bezpieczny, łatwo o części etc.

Co o tym sądzicie?

A jeśli nie ten, to jaki samochód byście polecali?
    • Gość: popolipo Re: Mercedes beczka dla początkującego kierowcy IP: 217.11.152.* 19.10.04, 15:23
      mnie tez to jara.szczegulnie 2.8 CE coupe.jest pare fajnych na allegro:)
      • Gość: Michal Re: Mercedes beczka dla początkującego kierowcy IP: *.fornfyndet.se 19.10.04, 15:33
        Dlaczego w ten sposob rozumujesz.Czy na kursie na prawo jazdy nie nauczono
        Ciebiejezdzic?.
        Kup pierwszy lepszy uzywany samochod i jezdzij ostroznie, nie wierz innym
        uzytkownikom drogi i sie nauczysz.Pamietaj nigdy nie szarzuj.Pzdr.Michal
        • daimona Ja tylko cytuję porady 19.10.04, 15:50
          jakie dostałam od kolegów z pracy ;)

          Jako początkujący kierowca, zakładam, że niestety może mi się zdarzyć (odpukać)
          jakaś stłuczka, chociażby dlatego, że z emocji chyba nadal mam bardzo zawężone
          pole widzenia;) Oczywiście, staram się jeździć ostroznie (bez przesady - nie 30
          km/h, jak wolno więcej), ale wydaje mi się, ze w masywniejszym samochodzie,
          ajkim jest "beczka" czułabym sie lepiej.
          • Gość: Radek Re: Ja tylko cytuję porady IP: *.2015.com 20.10.04, 00:05
            Beczka to dobry wybor na pierwszy samochod szczegolnie diesel 60 koni zeby ci
            sie nie chcialo szalec za bardzo. Jedyny problem to znalezc samochod w dobrym
            stanie zeby ci sie to nie sypalo non stop.
    • undercover_brother Re: Mercedes beczka dla początkującego kierowcy 19.10.04, 15:43
      Coraz trudniej o beczke w naprawde dobrym stanie. A jesli sie juz taka znajdzie to wcale nie sa tanie. Nigdy nie byly. A teraz za granica robi sie moda na jezdzenie takimi samochodami. Mercedesy sa w cenie od zawsze. Poza tym walnac ladna beczke to ogromna szkoda. Na poczatek polecam wersje z silnikiem 200D - jest tak wolowata, ze nie da sie nia jezdzic agresywnie. Takim autem trzeba sie nauczyc wyprzedzac.
      • daimona Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? 19.10.04, 15:52
        Co to znaczy wołowata? Czy też tak duża?

        Zalezy mi na masywnym i wytrzymałym samochodzie (tak dla lepszego samopoczucia
        psychicznego, a nie dlatego, że zakładam, iż będę taranować wszystko co Się
        rusza;)

        Też zauważyłam, że ostatnio beczki w dobrym stanie poszły w górę :(
        • undercover_brother Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? 19.10.04, 16:31
          Wolowata znaczy ma slabe przyspieszenie. Nie pamietam teraz dokladnych danych, ale dwulitrowy dizel rozpedzal beczke do 100 km\h w jakies 30 sekund. Za to nieduzo pali. Kolejna zaleta beczki bez wzgledu na wersje i rodzaj silnika jest dobrze sprawdzajace sie na polskich drogach zawieszenie. Tym samochodem sie plynie.

          A jesli zalezy Ci na dizlu to mysle, ze dobrym kompromisem pomiedzy przyspieszeniem (ktore i tak nie bedzie oszalamiajace) a zuzyciem paliwa bedzie silnik 2,4. Jesli natomiast masz w glebokim powazaniu spalanie i ceny paliwa, to wybierz silnik benzynowy.
          • daimona Zależy mi na oszczędności (paliwo/spalanie) 19.10.04, 16:33
            Zapamiętam Twoje rady - dzięki! :)
        • Gość: TO JA Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? IP: *.honeywell.com 19.10.04, 16:36
          200D absolutnie nie kupuj. Jest za wolny, az wrecz niebezpiecznie wolny. Musi
          byc przynajmniej 300D, a najlepiej 300D turbo. Pomysl jest bardzo dobry, za rok
          sprzedasz go za wiecej niz zaplacisz teraz. Moim faworytem bylby 300CD,
          dwudrzwiowy coupe. Greenblack, nie komentuj prosze.
          • undercover_brother Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? 20.10.04, 00:02
            Mysle, ze troche przesadzasz. Moze przyzwyczailes sie do nowego auta (na AM bywam nieczesto - nie wiem czym jezdzisz). 200D to wolny samochod - jak napisalem. Wedle obecnych standardow nawet baaaardzo. Ale 300D to zla inwestycja z kilku powodow: trudniej o czesci do niego, kapitalka silnika jest drozsza, pali wiecej, co ma znaczenie, jesli komus zalezy na oszczedzaniu. Sprawa jest prosta - ktos pragnacy jezdzic szybciej kupi po prostu benzyniaka. Ot i wszystko. 300TD jest jeszcze bardziej nietypowy na naszym rynku, wiec sadze, ze powinni go raczej nabywac entuzjasci tego modelu z nieco zasobniejszym portfelem - to tak w razie koniecznosci zainwestowania w turbine (kuipenie nowej tudziez regeneracje). 240D to moj typ, jesli chodzi o dizle na polskie warunki. Jesli kogos stac na 300TD... ech - mam okazje ogladac niedaleko mojego miejsca zamieszkania taka jedna beczke kombi - wlasnie z takim silnikiem. Zakochac sie mozna. Ale takich rodzynkow raczej niewielu kierowcow sie pozbywa.
            • Gość: TO JA Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? IP: *.honeywell.com 20.10.04, 00:27
              300 D nie robili biegowych, same automatic, co moze byc plusem albo minusem.
              300 TD to oznaczalo kombi a nie turbo (!). Dalej trwam przy swoim ze 200D jest
              az niebezpieczny tak jest wolny, zwlaszcza po tylu latach. Zgodzmy sie wiec na
              240D biegowy.
              PS. Ja mieszkam w Californi. Widuje czasem egzemplarze jakby wczoraj opuscily
              fabryke (klimat). Po prostu nie bylo i nie bedzie drugiego takiego samochodu.
              PsPs. Greenblack, dziekuje za brak komentarza.
              • Gość: kotek Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? IP: *.pwpw.pl / 217.17.44.* 20.10.04, 07:46
                Ty chyba nigdy nie miałeś z tym samochodem nic wspólnego :)).
                300D są jak najbardziej ze skrzyniami manualnymi - 4 biegowymi (5 chyba się tez
                zdażaja). 300 turbo - ze względu, że przeznaczone na USA - chyba same automaty.

                PZDR
              • undercover_brother Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? 20.10.04, 13:29
                Gość portalu: TO JA napisał(a):

                > 300 D nie robili biegowych, same automatic, co moze byc plusem albo minusem.

                Tego akurat nie pamietam, ale wydaje mi sie, ze byly tez z manualem. Moze sie myle, ale nie chce mi sie teraz w necie szukac :). W kazdym razie u nas automat (szczegolnie stary) to dosc egzotyczna sprawa, wiec klopotliwa.

                > 300 TD to oznaczalo kombi a nie turbo (!).

                Tu rzeczywiscie masz chyba racje. Cos mi sie kojarzy z opisow modeli teraz.

                > Dalej trwam przy swoim ze 200D jest
                > az niebezpieczny tak jest wolny, zwlaszcza po tylu latach. Zgodzmy sie wiec na 240D biegowy.

                240D to optimum moim skromnym zdaniem. 200D jest wolny, ale jezdzi takich bardzo duzo w Polsce i daja sobie rade. Po prostu trzeba miec duzo miejsca na wyprzedzanie.
                • ensignxx Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? 20.10.04, 13:57
                  undercover_brother napisał:

                  > Gość portalu: TO JA napisał(a):
                  >
                  > > 300 D nie robili biegowych, same automatic, co moze byc plusem albo minus
                  > em.
                  >
                  > Tego akurat nie pamietam, ale wydaje mi sie, ze byly tez z manualem. Moze sie
                  m
                  > yle, ale nie chce mi sie teraz w necie szukac :). W kazdym razie u nas
                  automat
                  > (szczegolnie stary) to dosc egzotyczna sprawa, wiec klopotliwa.
                  >
                  > > 300 TD to oznaczalo kombi a nie turbo (!).
                  >
                  > Tu rzeczywiscie masz chyba racje. Cos mi sie kojarzy z opisow modeli teraz.
                  W temacie beczki 300D:
                  Będę pisał z pamięci - mam nadzieję, że "prawdę"

                  W123 z 3 litrowym 5 cylindrowym silnikiem diesla, były:
                  300D - sedan, bez turbo
                  300 Turbo Diesel - sedan z turbo, chyba tylko USA
                  300TD - kombi, bez turbo
                  300TDT - kombi z turbo
                  300CD - coupe, bez turbo
                  300CD Turbo Diesel - coupe z turbo, tylko USA

                  I tylko CD byly z automatem w standardzie.
          • undercover_brother Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? 20.10.04, 00:08
            Tak jeszcze mi sie przypomnialo... 2 lata temu mialem okazje poogladac 'trapeza' 260(?)CD. Nie pamietam czy taka dokladnie mial pojemnosc - wybaczcie ignorancje. Trapez to model poprzedzajacy beczke, czyli 121 (poprawcie mnie, jesli cos popieprzylem). To auto rzucilo mnie na kolana. Slow mi brak. Po tylu latach uzytkowania bylo jak nowe. A jeszcze nie spotkalem drugiego 'trapeza' w wersji coupe. Re-we-la-cja.
            • Gość: TO JA Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? IP: *.honeywell.com 20.10.04, 00:30
              Mialem trapeza wlasnie 200D, 55 koni. Beczka faktycznie jest duuuuzo mocniejsza.
              Pozdrawiam osobnika o podobnym guscie!
              • ensignxx TO Ja - proszę o kontakt do Ciebie. 20.10.04, 12:21
                Gość portalu: TO JA napisał(a):

                > Mialem trapeza wlasnie 200D, 55 koni. Beczka faktycznie jest duuuuzo
                mocniejsza
                > .
                > Pozdrawiam osobnika o podobnym guscie!

                Witam,

                Jeśli mógłbyś w wolnej chwili wysłać mi mail na ensignxx@-wyciacto-gazeta.pl
                to bylbym wdzieczny. Mam pare pytan.
                • Gość: TO JA Re: TO Ja - proszę o kontakt do Ciebie. IP: *.honeywell.com 20.10.04, 16:48
                  Pytaj tutaj. Skad mam wiedziec ze Ty nie jestes "Wredny", nie namierzysz mnie i
                  nie zarzniesz?
                  • ensignxx Re: TO Ja - proszę o kontakt do Ciebie. 21.10.04, 12:48
                    Dzięki za odzew.

                    Jedna z rzeczy o które chciałem zapytać, to czy znasz jakieś kluby właścicieli
                    starych mercedesów w Ca.

                    Pytam, bo nie mam żadnych kontaktów w południowej Californi. (nie wiem, czy
                    mieszkasz w północnej czy południowej części stanu).

                    E>
                    • Gość: TO JA Re: TO Ja - proszę o kontakt do Ciebie. IP: *.honeywell.com 21.10.04, 16:34
                      Niestety nie znam klubow, poszukaj na Internecie. Kiedys przypadkowo natknalem
                      sie na zjazd starych Mercedesow w Newport Beach, cacka typu 540K z lat 30-tych,
                      warte miliony. Beczki sa popularne wsrod... mlodziezy licealnej, typu
                      pryszczatego, w okularach. Ja "operuje" w poludniowej CA. Pozdrowienia.
                      • ensignxx Re: TO Ja - proszę o kontakt do Ciebie. 21.10.04, 17:09
                        Gość portalu: TO JA napisał(a):

                        > Niestety nie znam klubow, poszukaj na Internecie. Kiedys przypadkowo
                        natknalem
                        > sie na zjazd starych Mercedesow w Newport Beach, cacka typu 540K z lat 30-
                        tych,
                        >
                        > warte miliony. Beczki sa popularne wsrod... mlodziezy licealnej, typu
                        > pryszczatego, w okularach. Ja "operuje" w poludniowej CA. Pozdrowienia.

                        Tak, tak - mogę poszukać w Internecie, ale zadałem to pytanie, w nadziei, że
                        będziesz mógł wskazać mi jakiś konkretniejszy i wiarygodny/sensowny kontakt
                        (np. jakiś znajomy).

                        Co do właścicieli beczek, to chyba nie ma reguły. Dla jednych to tanie
                        jeżdżące auto, inni mają sentyment do solidnego i wiernego auta.

                        Równieź pozdrawiam :)
          • Gość: kotek Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? IP: *.pwpw.pl / 217.17.44.* 20.10.04, 07:43
            Ta, tylko jest to wesja na rynek USA. Części do tej 300 turbo nie są
            szczęśliwie dostępne - kosztują też troszkę więcej. Z resztą się zgadzam.

            PZDR
        • Gość: kotek Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? IP: *.pwpw.pl / 217.17.44.* 20.10.04, 07:40
          Sam jeżdże 200D :). Przyspieszenia toto nie posiada, ale da się jeździć. Do
          miasta ok, w trasę już gorzej. Realna prędkość na trasie to 110-120 (przy czym
          ta druga wartość bywa dotkliwa dla nażądów słuchu). Zuzycie paliwa też nie jest
          rewelacyjne - średnio 8L. Części zamienne dość tanie i dostępne, a do tego
          samochód prosty jak budowa cepa. Ceny nie poszły w górę - są takie same - po
          prostu wysypują się już egzemplaże zajeżdżone. Moim zdaniem ładnie utrzymana
          W123 to wydatek 7-15 tyś (w zależności od typu nadwozia i silnika), i szkoda go
          na 1 samochód - jest mnóstwo nowszych aut bez charakteru, których koszt
          utrzymania będzie porównywalnie niski. A kupno takiej za 3-4 tyś będzie się
          wiązało z remoncikiem (nawet dość poważnym, np. blacharskim). No i jeszcze
          jedna rzecz - nie jest tak łatwo znaleźć miejsce do parkowania - długośc około
          4,5 metra.

          PZDR
          • undercover_brother Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? 20.10.04, 13:41
            Gość portalu: kotek napisał(a):


            > jest mnóstwo nowszych aut bez charakteru, których koszt
            > utrzymania będzie porównywalnie niski.

            Niekoniecznie bez charakteru. Ja np. od pewnego czasu ujezdzam Sierre 2,3D. Goraco polecam. Za 6 - 7 tysiecy kupuje sie egzemplarz w stanie idealnym. Silnik nie do zarzniecia. Czesci cala kupa i tanie. Prosta konstrukcja. Demon predkosci to to nie jest, ale 120 km\h nie jest dla niego zadnym problemem. Dobrze sie prowadzi. Dosc komfortowe zawieszenie - nie urywa glowy na naszych drogach. W trasie pali 6 litrow. Po miescie 8 (choc w duzych korkach wzialby wiecej). Myslalem o beczce, ale ciezko jest znalezc kombi w dobrym stanie, a jesli juz sie znajdzie to trzeba polozyc blisko 10 tysiecy za auto w dobrym stanie.

            > A kupno takiej za 3-4 tyś będzie się
            > wiązało z remoncikiem (nawet dość poważnym, np. blacharskim).

            Umowmy sie - jak blacharz przylozy palnik do beczki za 3-4 tysiace, to okaze sie, ze do roboty jest wszystko.

            > No i jeszcze
            > jedna rzecz - nie jest tak łatwo znaleźć miejsce do parkowania - długośc około
            > 4,5 metra.

            E tam - przesadzasz :).
            • Gość: kotek Re: Tzn. ma kiepskie przyspieszenie? IP: *.pwpw.pl / 217.17.44.* 21.10.04, 08:41
              Też się zastanawiałem nad Sierrą, ale wpadła mi beczka. Najbardziej przeszkadza
              mi spalanie - jak bym nie jechał to 8L :)). Do osiągów mozna się przyzwyczaić,
              zwłaszcza, że najgorzej jest przy ruszaniu (przesiadłem się z BX 1.9 benzyna -
              to był szok :) - niestety zepsuł się .... na drzewie :P ). Co do wielkości - to
              potrafi być upierdliwa - oprócz 4,5 długości prawie 1,9 szerokości i dośc duże
              drzwi :)))))))))))))))))).

              PZDR
    • ensignxx Pewnie, że dobry pomysł. 20.10.04, 12:19
      Po pierwsze, to bałem się otwierać ten wątek. Spodziewałem się wybuchu krytyki
      ze strony pseudofachowców, paratesterów i innych PC,XBox-rajdowców, którymi
      powoli ZAPYCHA się to forum.

      Oczywiście, że beczka - czyli Merceded W123 to dobra opcja.

      Sugeruję:
      - 2.4D albo 3.0 diesla - bo ekonomiczniejszy i prostszy w obsłudze niż benzyna -
      szczególnie dla początkującego kierowcy
      - kupić auto w jak najlepszym stanie i od razu pojechać do dobrego warsztatu,
      tam, wymienić to co zauważą (w sumie może to być połowa ceny samochodu)
      - przy kupnie wesprzeć się opinią kogoś, kto miał starego merca i nie sugerować
      się stanem licznika (tzn. 500-700kkm to nie jest rekordowy przebieg, 250kkm -
      to jest na pewno nieprawdziwy przebieg, jeśli ten sam silnik od nowości)

      Jeśli podoba Ci się coupe, to śmiało. Wg mnie masz większą szansę na to, że
      trafisz na samochód exploatowany przez osobę świadomą jego wartości i dbającą o
      auto. O 300CD - dieslu coupe zapomnij, bo robione były tylko na rynek
      amerykanski. Swoją drogą to byłoby ciekawe auto, bo od 1981 wprowadzono w nich
      turbosprężarkę (125KM). Mam na myśli większą przyjemność z jazdy(Ok - dla
      niektórych to sprzeczność: coupe vs. diesel, przyjemność, ale przemilczmy to).

      Właściciele uwielbiają te auta i jeśli muszą z nich zrezygnować, często
      zamieniaja na starsze (!) modele.

      Auto jest bezpieczne, solidne, części dużo i niedrogo.

      Łatwo naprawić szkody po stłuczce, ale pewnie będzie Ci szkoda samochodu.

      Inna kwestia, to zachowania na polskich drogach. Bądź przygotowany na to, że
      na odcinku 100m przed skrzyżowaniem będziesz wyprzedzany po ciągłej - bo ktoś
      widzi starego merca i zapobiegliwie stara się o lepsze miejsce na światłach.
      Ale takie scenki to już prawie normalka.
    • Gość: znawca tematu Re: Mercedes beczka dla początkującego kierowcy IP: 81.190.171.* 20.10.04, 20:04
      duży silnik=wysokie stawki OC
      lepszy chyba Polonez
      • Gość: AMG Re: Mercedes beczka dla początkującego kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 22:39
        Polonez to najgorsze badziewie na swiecie i niech nikt nie probuje tego
        porównywac do Mercedesa 123 .

        123 to jeden z najbardziej udanych modeli mercedesa
        Najbardziej niezawodny i bezusterkowy.
    • Gość: misiak Re: Mercedes beczka dla początkującego kierowcy IP: 213.76.161.* 21.10.04, 08:52
      Beczka to fajny samochód ale wg mnie nie nadaje się dla początkującego kierowcy.
      Miałem W115 i W 123. Beczka 240d. Auto owszem jest bezawaryjne ale pod pewnymi
      warunkami. Diesel wymaga nieco innej techniki jazdy niż benzyniak. Zakładam, że
      uczyłaś się jeździć na benzynie. Tu wciskanie gazu do oporu nic nie da , oprócz
      chmury sadzy z tyłu:) Remont silnika w dobrych częsciach wcale nie jest tani.
      poza tym byle "fachowiec" dobrze jej nie naprawi.
      Auto jest skrętne ale niestety jest też naprawdę duże. Cudów nie ma potrzebuje
      sporo miejsca do zaparkowania. Jak się przesiadłem na 190 to odczułem:)
      Tak na poważnie w beczce powinnaś się spodziewać uszkodzeń główki mostu,
      cieknących wtryskiwaczy, polskiej uszczelki pod głowicą:), uszkodzonych
      poduszek pod ławą zawieszenia itp. podobnych pierdół. Części nie są drogie ale
      jeśli nie masz zaprzyjaźnionego mechanika to nie polecam bo koszty napraw cię
      zjedzą.
      pzdr
      • Gość: kotek Re: Mercedes beczka dla początkującego kierowcy IP: *.pwpw.pl / 217.17.44.* 21.10.04, 14:27
        Zgadzam sie w całej rozciągłości + wycieki oleju ze starych uszczelniaczy,
        uszczelek, itp.

        PZDR
Inne wątki na temat:
Pełna wersja