Dodaj do ulubionych

Jest suwak - ale facet zna ten od butow tylko

17.01.20, 16:30
Janusz i suwak
Obserwuj wątek
    • oixio Fałszywe pojęcie pierwszeństwa się kłania 17.01.20, 18:48
      Ściągnąć nogę z gazu, by umożliwić sąsiadowi płynną zmianę pasa ruchu - to wielki wysiłek !?

      Noga z gazu i delikatne przyhamowanie nie jest istotną zmianą prędkości to nie jest wymuszenie pierwszeństwa.

      Obszary utworzone przez połączenia dróg, ich jezdni, ich pasów są skrzyżowaniami, gdzie obowiązują zasady jak na skrzyżowaniach - m.in. zakaz wyprzedzania przy ruchu niekierowanym.

      Cytaty z przepisów i animacja:
      www.prawko-kwartnik.info/zasada-zamka-korytarz-zycia.html
      O pierwszeństwie:
      www.prawko-kwartnik.info/pierwszenstwo.html
      • waga170 Re: Fałszywe pojęcie pierwszeństwa się kłania 17.01.20, 20:11
        Kwartnik debil tylko sieje zamet i niezrozumienie. Gosciu z Peugeota po wprowadzeniu zasady suwaka upewnil sie czy dobrze ja rozumie i patrzac na lewa i srodkowa animacje Kwartnika stwierdzil ze TAK.
        A co pokazuje prawa animacja Kwartnika? NIC. Chyba ze ktos widzial suwak jednozebny. Na lewym i prawym pasie powinno byc po kilka samochodow a nie tylko po jednym. Gosciu z Peugeota moglby to zrozumiec ze ci na srodkowym stoja az pojada wszystkie samochody z prawego, potem wszystkie samochody z lewego a na koncu srodkowy. Kwartnik powinien byl pokazak kilka cykli a nie tylko jeden. Jednosamochodowy korek ala Kwartnik.
      • tbernard Re: Fałszywe pojęcie pierwszeństwa się kłania 17.01.20, 20:22
        Tam już nie było szansy na legalne wyprzedzanie, bo było przejście dla pieszych. Ten z lewego musiał rozpocząć wyprzedzanie właśnie na pasach, bo po tych pasach był już za krótki odcinek aby na nim dopiero rozpoczął wyprzedzanie. Widać zresztą, że nawet nie był w stanie dokończyć i wpychał się na kolizję bez jakiegoś złośliwego przyśpieszania przez tego co nagrywa.
        To o czym piszesz, że wyprzedzany mógł gazu odpuścić mogło by mieć uzasadnienie, gdyby jeszcze przed przejściem ten na lewym był już wyraźnie przed gościem nagrywającym. Tutaj jest zwyczajne zajechanie drogi i wymuszenie pierwszeństwa. Gdyby posumować występki, to powinien mieć zabrane prawko.
          • tbernard Re: Fałszywe pojęcie pierwszeństwa się kłania 18.01.20, 09:57
            Nagrywający (nie wiem, czy Janusz, bo tego w materiale nie podano) przecież w końcu coś zrobił aby uniknąć wypadku. Za to ten z lewej, to robił bardzo dużo aby doszło do wypadku. To, że nie doszło do niego, to zasługa tylko tego którego się czepiasz.
            A na marginesie, to skoro zarzucasz mi, że widzę coś czego nie ma, to pokaż miejsce gdzie widzisz informacje, że nagrywający ma na imię Janusz.
              • tbernard Re: Fałszywe pojęcie pierwszeństwa się kłania 18.01.20, 10:48
                A to ciekawe, że nie widzisz tam wyprzedzania. No to może my o innych filmach tu rozmawiamy i stąd nieporozumienie. A co do spychania, czy zajechania drogi to są językowe przepychanki. Równie dobrze można by się czepiać, że widzisz jakieś rzeczy, których nie ma, bo nikt nikogo nie spycha, bo o spychaniu to można mówić dopiero, gdy dojdzie do kontaktu i pod wpływem tego kontaktu spychanemu zmienia się kierunek.
                • waga170 Re: Fałszywe pojęcie pierwszeństwa się kłania 18.01.20, 11:17
                  Moja beczka na jednym cylindrze wyprzedzalaby zwawiej. Peugeot sobie jechal tak jak jechal bo liczyl ze zostanie wpuszczony na pas obok bo teraz obowiazuje suwak. Przed wprowadzeniem suwaka albo by dal po garach ile fabryka dala albo odpuscil i wjechal za nagrywajacego. Dokladnie na tym polega poruszony tu problem z niezrozumieniem zasady suwaka.
                  Wedlug mojej definicji, jak ktos wjedzie na moj pas tuz przede mnie to mi zajechal droge. Jak ktos przysuwa sie do mnie z boku i zmusza zebym sie od niego odsunal, to on mnie spycha.
                  Gdy dojdzie do kontaktu i spychanemu to zmieni kierunek, to juz nie spychanie a raczej zepchniecie. Podobnie najezdzanie z tylu (przyblizanie) i najechanie, jezeli nastapil kontakt.
                  • tbernard Re: Fałszywe pojęcie pierwszeństwa się kłania 18.01.20, 11:55
                    Weź sobie dokładnie prześledź przebieg 4 sekundy i przestań pierdzielić.
                    Pierwsze uchwycenie przez kamerę pojazdu z lewej nastąpiło gdy już jego pas zaczął być zwężany i gość z premedytacją wjeżdżał już w obszar wyłączony z ruchu. W okolicach zaś 5 i 6 sekundy jeszcze przed klaksonem był już całkowicie na obszarze wyłączonym z ruchu i jego ponowny wjazd na jezdnię był manewrem włączania się do ruchu i z tego tytułu ma obowiązek innym ustąpić pierwszeństwa a on wymusza. Tu już żaden przepis o suwaku nie ma nic do rzeczy.

                    Nie wiem, kto tu widzi rzeczy których nie ma.

                    A co do słownych niuansów o spychaniu itp, to spierał się nie będą. Niech będzie, że masz rację.
                    • waga170 Re: Fałszywe pojęcie pierwszeństwa się kłania 18.01.20, 17:53
                      Kazdy tu cos lekko nadinterpretuje. Chociazby te "wlaczanie sie do ruchu" z obszaru zamalowanego.
                      Nie przesadzajmy, jak ktos by tam stal, to zeby pojechac musialby sie wlaczyc do ruchu. Ale ten Peugeot to do ruchu wlaczyl sie rano jak wyszedl z domu. Jeszcze powinnismy pozastanawiac sie kto ma pierwszenstwo wjazdu na teren zamalowany albo wyjazdu z niego jezeli spotka sie tam dwoch, i czy wtedy stosuje sie suwak.
                      Nigdy nie dowiemy sie co naprawde mialo miejsce w glowce Peugeotowca, ale pozgadywac sobie mozemy.
                      • tbernard Re: Fałszywe pojęcie pierwszeństwa się kłania 18.01.20, 19:38
                        No to spójrzmy co mówią o tym przepisy.

                        Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
                        ...
                        jezdnia - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów; określenie to nie dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni;


                        A teraz o oznakowaniu poziomym:

                        P-21: powierzchnia wyłączona: Znak ten oznacza powierzchnię drogi, na którą wjazd i zatrzymanie są zabronione.

                        Jasne jest więc tutaj, że to nie jezdnia, bo ta część drogi nie jest przeznaczona do ruchu pojazdów.

                        droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;


                        Skoro ta powierzchnia wyłączona nie jest przeznaczona do ruchu i postoju pojazdów, torowiskiem też nie jest, drogą dla rowerów też nie jest, bo rower to pojazd, to musi być to chodnikiem lub poboczem.

                        A teraz o włączaniu się do ruchu:

                        Art. 17. 1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:
                        ...
                        3) na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych
                        ...

        • waga170 Re: Fałszywe pojęcie pierwszeństwa się kłania 17.01.20, 21:23
          No wlasnie, ten szpenio nie robil nic. Tak sobie jechal lewym pasem ciut ciut szybciej niz nagrywajacy a jak mu sie pas konczyl to zaczal sie nadal jadac z ta sama predkoscia przesuwac na prawo. Nie dodal gazu zeby wjechac przed i nie odjal gazu zeby wjechac za nagrywajacego. Bo myslal ze jak jego przod/nos jest troche przed przodem nagrywajacego to nagrywajacy ma obowiazek go przed siebie wpuscic. Tak sie zastanawiam, moze nie powinni byli tej zasady suwaka u nas wprowadzac?
          • tbernard Re: Fałszywe pojęcie pierwszeństwa się kłania 18.01.20, 10:04
            Zasada suwaka jest dobra i nie ma się co zastanawiać tylko dlatego, że kretyn jakiś jej nie rozumie.
            To jak ze skrętem warunkowym w prawo. Kiedyś było domyślne, że jak nikomu nie ładuje się w parade, to może w prawo skręcać. Ale potem dla ułatwienia kiepsko kapującym zrobili strzałkę i zakaz skrętu, bez świecącej strzałki. No to kretyni zaczęli zieloną strzałkę utożsamiać z bezkolizyjnym kierunkowym i w ten sposób likwiduje się pomału nawet strzałki warunkowe i już stać trzeba gdy całkowicie bezpiecznie można by w prawo skręcić.
            Nie lepiej po prostu kretynów eliminować z ruchu ulicznego?
    • qqbek Re: Jest suwak - ale facet zna ten od butow tylko 17.01.20, 20:41
      Mi się zdarza "wpychać" z rozbiegowego.
      Jak widzę, że niedojda jedzie, to gaz w podłogę i się wcisnę.
      Ale to nie ten przypadek... Janusz z filmiku ewidentnie lepiej pasował za nagrywającego, a nie przed niego, do tego włączał się do ruchu, bo zjeżdżał z powierzchni wyłączonej z ruchu, a nie z pasa ruchu :)

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • qqbek Re: Jest suwak - ale facet zna ten od butow tylko 17.01.20, 21:17
          Wolę jego kultury na drodze nie sprawdzać, bo w wypadku jej braku to ja będę winny. A przepisy, o czym cały czas tu piszemy, do niczego go nie zobowiązują. Inna sprawa, że jak ja jadę pasem majacym kontynuację i widzę, że z kończącego się ktoś chce dynamicznie zjechać, to zawsze dam długimi znać, że może.

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • gzesiolek Re: Jest suwak - ale facet zna ten od butow tylko 18.01.20, 02:17
        Bo po to jest rozbiegowy, by się rozpędzić i wcisnąć między jadące samochody... tutaj jest jasna sytuacja... Ale kocham nasze swojskie "żeby tylko nie wbił się przede mnie" i deptanie gazu i zmniejszanie luki, jak widzi przed sobą ma sąsiednim pasie auto z kierunkowskazem...
        • tbernard Re: Jest suwak - ale facet zna ten od butow tylko 18.01.20, 10:17
          Ja gdy widzę na sąsiednim pasie auto z migaczem i w pozycji takiej że jego tył jest już przed moim przodem, to odpuszczam i daję możliwość wjechania i nie uznaje tego za zajechanie drogi. Ale gdy nie dokończył wyprzedzania i się wpieprza, to trąbię chociaż rzecz jasna staram się uniknąć kolizji. Wtedy jest to zajechanie i wymuszenie.
          • qqbek Re: Jest suwak - ale facet zna ten od butow tylko 18.01.20, 11:19
            O to to!
            Z drugiej strony, jak widzę, że ktoś przykładowo sunie 50/70 a ja mam dość rozbiegowego, żeby przed niego wskoczyć, to robię wszystko, żeby to zrobić ładnie i płynnie, po to tylko, żeby zaraz potem go nie wyprzedzać przy mniejszej liczbie dostępnych pasów.
            Słowem - korzystam z pasa rozbiegowego zgodnie z jego przeznaczeniem, tj. do rozpędzenia się i włączenia do ruchu.

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
            • tbernard Re: Jest suwak - ale facet zna ten od butow tylko 18.01.20, 12:09
              Z tą rozbiegówką też uważam, że tak należy robić i tak robię. Czasem jednak zdarzy się jakiś pajac (niestety ale dominuje w tej roli rodzaj żeński), który zobaczywszy migacz nagle uznaje, że chce jechać szybciej niż dotychczas. Jeśli to nie autostrada, to wyznaję zasadę, że jak rozpędzę się do przepisowej maksymalnej to wjeżdżam, jeśli jestem jeszcze przed pojazdem zbliżającym się. Co najwyżej odpuści gaz. W ramach współpracy mogę nieco przekroczyć tą maksymalną przepisową.
    • wislok1 Re: Jest suwak - ale facet zna ten od butow tylko 18.01.20, 15:09
      NIE wiemy, jaka byla sytuacja za nagrywajacym
      Jesli ten co mu zajechal droge, nie mial mozliwosci zmiany pasa, bo za nagrywajacym jechaly blisko inne aura, to nagrywajacy powinien zwolnic I go wpuscic przed siebie bez trabienia....
      Natomiast zatrzymanie sie przed nagrywajacym I tamowanie ruchu po trabieniu to totalne buractwo

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka