Dodaj do ulubionych

nowki z salonu kiepsko się sprzedają :)

18.01.20, 15:15

Dawniej produkowano nad Wisłą 900 tysięcy aut a dziś 600 tysięcy....
Polak zmądrzał i kupuje używane bo nowe traci 50% wartości w 3 lata hehe:)

moto.pl/MotoPL/7,88389,25605942,w-polsce-spada-produkcja-samochodow-teraz-600-tysiecy-a-dziesiec.html
Obserwuj wątek
      • misiaczek1281 Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 18.01.20, 23:32
        j_malec napisał:

        > Czy ty naprawdę musisz udowadniać na każdym kroku jakim jesteś debilem ? Napraw
        > dę sprawia ci satysfakcję, że ludzie tracą pracę ?

        weź się ode mnie odpierdol ! debila szukaj u siebie we wsi :)
        ludzie oszczędzają kasę kupując używane taniej zamiast nowego ! a pracę mają dzięki temu handlarze, mechanicy , sprzedaż części
        • j_malec Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 19.01.20, 13:42
          Widzę że lepszy sort i debilny patriota się zdenerwował.
          Zastanowiłeś ( wiem że to dla ciebie za trudne ), co będzie z cenami używanych samochodów, w przypadku zmniejszenia ich podaży na skutek tego, że ludzie nie będą kupować nowych pojazdów ?
          • misiaczek1281 Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 19.01.20, 18:17
            j_malec napisał:

            > Widzę że lepszy sort i debilny patriota się zdenerwował.
            > Zastanowiłeś ( wiem że to dla ciebie za trudne ), co będzie z cenami używanych
            > samochodów, w przypadku zmniejszenia ich podaży na skutek tego, że ludzie nie
            > będą kupować nowych pojazdów ?

            źle widzisz, wcale się nie zdenerwowałem - jestem spokojny jak lekki wiosenny wiatr:) , załóż okulary z grubszymi denkami zanim zaczniesz wyzywać prostacko od debilnych patriotów:)
            a Ty co ? inteligencja która wyzywa prostacko? :)
            Zastanowiłeś się (to dla Ciebie trudne wiem) że sprzedaż nowych aut w PL nie musi mieć wpływu na ceny używanych? bo pewnie nie wiesz ale prywatni kierowcy kupują w większości auta używane z niemiec...a odsetek nowych aut kupowanych prywatnie w PL to zaledwie 30%...co roku importujemy milion aut z Niemiec a w Polsce jest ich też ładnych kilka-kilkanaści mln więc jest w czym wybierać - wśród używek jest podaż ogromna więc i ceny nie skaczą w górę jakoś zbytnio :)
            • j_malec Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 20.01.20, 08:01
              Ty to w ogóle jesteś taki chodzący ideał, który nigdy i nic, a jak by mógł to inaczej myślących utopiłby w łyżce wody ( czytałem twoje patriotyczne wywody pod artykułem nt strajku np. pielęgniarek - szambo to mało napisane ). Poza bardzo wysokim mniemaniem o sobie, niewiele rozumiesz z otaczającego świata ( jak tam produkcja aut elektrycznych w Polsce o których tak się rozpisywałeś ? ).

              Teraz próbujesz udowodnić, że zmniejszając podaż nowych aut, nie będzie to miało wpływu na używane aut - gratuluję.

              Wytłumacz może, jaki ma znaczenie, gdzie kupują prywatni kierowcy, skoro zmniejsza się ogólna ilość nowych pojazdów na rynku, a nie widać aby zmniejszała się ilość chętnych do jeżdżenia samochodami ?


            • tbernard Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 20.01.20, 09:53
              Jak Twoi ulubieńcy zaczną coraz bardziej śrubę przykręcać na sprowadzany szrot z kręconymi licznikami, to szybko ceny używek w PL upodobnią się do używek w Niemczech. Wystarczy aby przy pierwszej rejestracji w PL wymagali dokumentu potwierdzającego ostatnią kontrolę w kraju, który nie daje takiej możliwości jak Szwedzi aby sobie przez sieć mógł każdy za darmo sprawdzić. To by ukróciło proceder pierwszej rejestracji w PL na sfałszowanym liczniku. Miejmy nadzieję, że Twoi ulubieńcy w tym kierunku teraz pójdą i wtedy szybko przestaniesz ich lubić, jak ceny używek pójdą w górę.
    • engine8 Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 18.01.20, 21:35
      A gdzie tam jest o kupowaniu?
      Pisza jedynie o produkowaniu i produkuje sie dla firm zachodnich ktore je sprzedaja gdzie tylko chca a Polacy jak kupuj to tez nie kupuja tylko tego co poskadne w PL?
      A to ze w Polsce produkcja samochdow spada co jedynie znaczy ze w Polsce przestaje sie firmom to oplacac - widocznie za drogo sie robi...
        • dr.hayd Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 20.01.20, 21:12
          Produkcja spada z kilku powodów:
          Fiat Auto Poland już nie produkuje w Polsce popularnych tanich Pand i Fordów KA. Produkuje 500 i Ypsilony, które są bardziej niszowymi produktami. Ale za to ruszyła produkcja nowoczesnych silników SGE. Twinair to chyba ślepa uliczka.
          Nowy właściciel (PSA) zadecydował, że w Gliwicach będą powstawały dostawczaki, zamiast popularnych kompaktów. Więc ilość produkowanych samochodów pewnie też spadnie. Ich wartość i zyskowność prognozuje, że raczej wzrośnie.
          Volkswagen też nastawia się na produkcję dostawczaków w Polsce, a nie popularnych osobówek.
          Fabryka produkująca 1000 autobusów rocznie to już duży producent. Tymczasem producenci popularnych osobówek z jednej fabryki osiągają taką wielkość produkcji ... dziennie.
          Ktoś jeszcze produkuje samochody osobowe w Polsce? Zapomniałem jakiej marki jest ten milion elektryków.
          Co nie znaczy, że jest źle: są produkowane silniki, skrzynie biegów, a nawet podzespoły do samochodów hybrydowych i elektrycznych, czyli jest szansa, że nie przegapimy rozwoju nowej technologii.
          Sama ILOŚĆ produkcji do jeszcze nie wszystko. Jaka jest jej wartość, zyskowność, wartość dodana, zatrudnienie i warunki zatrudnienia?
    • only_the_godfather Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 20.01.20, 09:08
      misiaczek1281 napisała:

      >
      > Dawniej produkowano nad Wisłą 900 tysięcy aut a dziś 600 tysięcy....
      > Polak zmądrzał i kupuje używane bo nowe traci 50% wartości w 3 lata hehe:)
      >
      > moto.pl/MotoPL/7,88389,25605942,w-polsce-spada-produkcja-samochodow-teraz-600-tysiecy-a-dziesiec.html
      Raz większość produkcji i tak szła na eksport, a to oznacza, że na zachodzie zaczyna się spowolnienie i kryzys. Normalne w ekonomi i gospodarce, jest coś takiego jak cykle koniunkturalne. Ty i tak nie zrozumiesz, za trudne dla ciebie są podstawy ekonomi. Dwa, jeśli Polacy mniej kupują to nie dlatego, że się bogacą i wolą kupować używane sprowadzane, ale dlatego, że na coraz mniej ich stać a to oznacza, że pomimo propagandy sukcesu, społeczeństwo biednieje.
      • dodekanezowiec Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 20.01.20, 09:33
        Polacy nie kupują tego co jest robione w polskich fabrykach. Tych fiatow 500 czy opli astra nie ma tak dużo. Polski patriotyzm polega na ginięciu w Powstaniu Warszawskim, czeski- na tym że w którymś roku Hyundai i30 był najczęściej kupowanym autem (tak, przegonił skody), może też dlatego że jest robiony w Czechach. A co w Polsce? Zakamuflowana opcja niemiecka z Rydzykiem lubiącym niemieckie auta czy Macierewiczem z passatem. Czemu Kinga Duda miała czy moze ma dalej golfa a nie fiata 500 czy forda ka z polskiej fabryki?
        • dr.hayd Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 20.01.20, 21:26
          Ale Volkswagen sporo produkuje w Polsce. Trudno, żeby Kinga Duda jeździła Crafterem. W takim Golfie może być sporo podzespołów z Polski (silnik 1,6 TDI). W Olsztynie robi się maszyny do produkcji opon dla całego koncernu Michelin. Czy kupując samochód na Michelinach, Kleeberach lub BFG przyszło wam do głowy, że jest tam myśl techniczna również z Polski?
          Hyundai to globalny koncern. To, że finalny montaż i30 jest w Czechach jeszcze nie znaczy, że jest to czeski samochód. Projektowany w niemieckim Russelheim, mnóstwo podzespołów jest robionych w Indiach i Turcji. Nawet rumuńskie Dacie są produkowane w Maroko...
          Do składanych na Słowacji Toyot, Peugeotów i Citroenów montowane są produkowane w Polsce całe zespoły napędowe.
          Więc ten patriotyzm motoryzacyjny to nie jest dziś taka oczywista sprawa. Chociaż czy wzrosłaby duma Polaków jakby VAG na Crafterach przeznaczonych na rynek polski naklejał znaczek "Tarpan" ? Zapłacilibyście więcej za "Tarpana Crafter" niż za "VW Crafter"? A jak brzmi "Tarpan Caddy"?
          • only_the_godfather Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 11:56
            dr.hayd napisał:

            > Ale Volkswagen sporo produkuje w Polsce. Trudno, żeby Kinga Duda jeździła Craft
            > erem. W takim Golfie może być sporo podzespołów z Polski (silnik 1,6 TDI). W Ol
            > sztynie robi się maszyny do produkcji opon dla całego koncernu Michelin. Czy ku
            > pując samochód na Michelinach, Kleeberach lub BFG przyszło wam do głowy, że jes
            > t tam myśl techniczna również z Polski?
            > Hyundai to globalny koncern. To, że finalny montaż i30 jest w Czechach jeszcze
            > nie znaczy, że jest to czeski samochód. Projektowany w niemieckim Russelheim, m
            > nóstwo podzespołów jest robionych w Indiach i Turcji. Nawet rumuńskie Dacie są
            > produkowane w Maroko...
            > Do składanych na Słowacji Toyot, Peugeotów i Citroenów montowane są produkowane
            > w Polsce całe zespoły napędowe.
            > Więc ten patriotyzm motoryzacyjny to nie jest dziś taka oczywista sprawa. Choci
            > aż czy wzrosłaby duma Polaków jakby VAG na Crafterach przeznaczonych na rynek p
            > olski naklejał znaczek "Tarpan" ? Zapłacilibyście więcej za "Tarpana Crafter"
            > niż za "VW Crafter"? A jak brzmi "Tarpan Caddy"?
            To fakt, dziś są tylko globalne marki. Nawet Dębica która reklamuje się jako Polska marka, na oponach ma napis made in turkey.
            Nie Tarpan Crafter tylko FSR Crafter. To by dopiero brzmiało.
            • dodekanezowiec Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 13:06
              Pamiętam jak pod koniec lat 80.pouczalem kolegów w podstawówce izli prawidłowa nazwa to fso 1500 a nie fiat 125p :) Natomiast odnośnie dumy narodowej że nie mamy polskiego auta choćby pokroju dacia czy skoda. Jedynym polskim autem była niestety syrena. Zawsze robiliśmy coś na licencji itp. Teraz chociaż najnowsze modele. Jakas Holandia czy Belgia też nie ma narodowego auta. Natomiast ważne jest to ze duzo czesci produkujemy .
              • only_the_godfather Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 13:33
                Ostatnio czytałem właśnie dlaczego udało się uratować skodę czy dacię nie fso zniknęło. Skoda w lata 90 wchodziła z nowym modelem favorit, nowoczesnym jak na tamte czasy autem. Dacia w latach 90 wprowadziła do produkcji model nova który też był jak na ich możliwości i czasy nowoczesny. Nawet Lada wprowadziła nowy model. A FSO?Ano dalej klepało przestarzałego poloneza opartego o konstrukcję z lat 60. Więc nie dziwmy się, że z FSO nie zrobiono drugiej Skody czy Dacii. FSO nie miało potencjalnemu innemu nabywcy niż daewoo nic do zaoferowania, żadnego nowego modelu. Druga połowa lat 90 to już było za późno na głębokie modernizacje poloneza.
                • dodekanezowiec Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 13:53
                  Ale czy to Dacia (Renault) czy Skoda i Seat (VW) działały na zasadzie Królestwa Polskiego czy Wielkego Księstwa Poznańskiego czy innego tam "przy Tobie najjasniejszy Panie stoimy i stać chcemy" :) Ale ludzie mieli pracę. Szkoda że w FSO nie robiono jakiegoś quasi-Opla corsa (85% jakości i ceny) itp.
                  • only_the_godfather Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 14:01
                    Żeby FSO przetrwało wystarczyło wraz z wprowadzeniem Poloneza Caro zmodernizować go całkowicie. Wsadzić tam nowy silnik (najlepiej licencyjny przy współpracy z innym producentem, wtedy chyba GM/Opel był zainteresowany jeszcze przejęciem FSO), napęd na przód dzięki czemu byłby bardziej komfortowy i miał większy bagażnik, wsadzić nową deskę rozdzielczą (był nawet jej projekt zrobiony przez włoską firmę Oriciari). Samo nadwozie po liftingu jeszcze przy takiej modernizacji jeszcze parę lat by było sprzedawalne a w tym czasie można było opracować nowy samochód, albo przygotować się do tego by kolejna generacja Poloneza to była Astra F po liftingu. Ale lepiej było wybrzydzać jak to robili związkowcy i upierać się, że nie może być żadnych zwolnień. A że FSO nie miało czym negocjować bo produkowało tylko przestarzałego Poloneza, to każdy poważny inwestor szybko uciekał.
              • dr.hayd Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 13:52
                dodekanezowiec napisał:

                > Pamiętam jak pod koniec lat 80.pouczalem kolegów w podstawówce izli prawidłowa
                > nazwa to fso 1500 a nie fiat 125p :) Natomiast odnośnie dumy narodowej że nie m
                > amy polskiego auta choćby pokroju dacia czy skoda. Jedynym polskim autem była
                > niestety syrena. Zawsze robiliśmy coś na licencji itp. Teraz chociaż najnowsze
                > modele. Jakas Holandia czy Belgia też nie ma narodowego auta. Natomiast ważne j
                > est to ze duzo czesci produkujemy .

                W którymś momencie narodowa duma była łechtana przez media markami Solaris i PESA. Właściciele Solarisa sprzedali Hiszpanom, PESA ma kłopoty i skończyło się zachwycanie narodowymi markami.
                Fajnie by było jakby powstał jakiś polski koncern będący światowym liderem w dziedzinie jakiś części na miarę Bosch, Delphi, Monroe, TRW czy Takata.
      • misiaczek1281 Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 19:35
        only_the_godfather napisał:

        > misiaczek1281 napisała:
        >
        > >
        > > Dawniej produkowano nad Wisłą 900 tysięcy aut a dziś 600 tysięcy....
        > > Polak zmądrzał i kupuje używane bo nowe traci 50% wartości w 3 lata hehe:
        > )
        > >
        > > moto.pl/MotoPL/7,88389,25605942,w-polsce-spada-produkcja-samochodow-teraz-600-tysiecy-a-dziesiec.html
        > Raz większość produkcji i tak szła na eksport, a to oznacza, że na zachodzie za
        > czyna się spowolnienie i kryzys. Normalne w ekonomi i gospodarce, jest coś taki
        > ego jak cykle koniunkturalne. Ty i tak nie zrozumiesz, za trudne dla ciebie są
        > podstawy ekonomi. Dwa, jeśli Polacy mniej kupują to nie dlatego, że się bogacą
        > i wolą kupować używane sprowadzane, ale dlatego, że na coraz mniej ich stać a t
        > o oznacza, że pomimo propagandy sukcesu, społeczeństwo biednieje.

        cykle koniunkturalne? owszem , są...i co najlepsze właśnie trwa ten lepszy cykl - gospodarka pędzi, ludzie dostają 500+, bezrobocie nie ma a pensje rosną i to szybko ...ale to nie przeszkadza im kupować używanych zamiast nowcyh...i to nie dlatego że nie mają pieniędzy ale dlatego że wydają je mądrze i dlatego je mają :) kolega kuba niech ci powie zapytaj go dlaczego kupił 3 letniego Golfa w Dieslu po szkodzie zamiast nowego e Golfa na prąd albo na ropę....stać go przecież....a widzisz....Polak nauczony oszczędnie żyć :) Taka mentalność:)
        • only_the_godfather Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 19:53
          Że analfabetą ekonomicznym jesteś to już wszyscy wiedza, ale żeby się tym jeszcze chwalić. Tak się składa, że cykle mają swoje początki i końce, teraz jesteśmy w szycie cyklu prosperity, ale za chwilę o ile nie już cykl ten osiągnął punkt krytyczny i zacznie się jazda w dół. To że mogę kupić nowy samochód to jeszcze nie znaczy, że mnie na niego stać. Bo mając wybór nowe auto i nic więcej albo kilku letnie auto i spożytkowanie reszty pieniędzy na co innego oznacza, że na nowe mnie nie stać. Ale Ty tego nie zrozumiesz. Za głupi jesteś.
    • dr.hayd Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 20.01.20, 21:00
      misiaczek1281 napisała:

      >
      > Dawniej produkowano nad Wisłą 900 tysięcy aut a dziś 600 tysięcy....
      > Polak zmądrzał i kupuje używane bo nowe traci 50% wartości w 3 lata hehe:)
      >
      > moto.pl/MotoPL/7,88389,25605942,w-polsce-spada-produkcja-samochodow-teraz-600-tysiecy-a-dziesiec.html

      Nie chce mi się szukać dokładnych danych, a w 2019 roku padł rekord pod względem ilość sprzedaży NOWYCH samochodów osobowych w Polsce.
      • toreon Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 20.01.20, 21:08
        Uściślając - najlepszy wynik od 1999 gdy sprzedano 640 tys. aut. To były jednak zupełnie inne czasu, na swój sposób zresztą normalniejsze bo jakieś 2/3 sprzedanych samochodów pochodziło z FSO i FSM a reszta z importu. Dziś to pewnie jest jakieś 10%/90%
        • only_the_godfather Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 14:46
          Powiedziałbym, że 2/3 to pojazdy produkowane w Polsce nie koniecznie produkty z FSO. FSM praktycznie już nie istniał był to FIAT, do tego swoją fabrykę miał Opel. Fakt w 1999r w FSO nie powstawały już tylko Polonezy ale i samochody produkcji Daewoo. Skoda chyba też montowała Felicje w zakładach VW w Poznaniu.
          • toreon Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 20:11
            Możliwe, w każdym razie te dwie fabryki były dominujące. Polonez był już wtedy raczej schodzący - dominowały Matizy, Lanosy i bodajże Sreicento. Pamiętam nawet mgliście, że tamtego roku obie firmy szły łeb w łeb do samego końca i ostatecznie bodajże FSO sprzedała 180 tys. aut a Fiat 179 tys. (albo odwrotnie). Dziś takie wolumeny wydają się nie do osiągnięcia.
            • dr.hayd Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 22.01.20, 10:09
              Były cła na samochody z zagranicy. W pierwszej połowie lat 90. kontyngenty , jakąś pulę nowych samochodów można było sprowadzić bez cła (chyba 30 tys. sztuk rocznie). Trzeba było kupić u dilera samochód na początku roku, żeby diler mógł się załapać na kontyngent. Ceny były oczywiście w walucie obcej, bo diler przerzucał ryzyko kursowe na klienta. po kilku miesiącach samochód był sprowadzony.
              U dilera Mazdy nie było żadnych samochodów, jak chciałeś obejrzeć to jechało się ze sprzedawcą-właścicielem "salonu" sprzedaży na skład celny, gdzie miał kilka sprowadzonych, jeszcze nie oclonych samochodów. Do wyboru były ze dwie sztuki.
              U znanego byłego rajdowca, który został dilerem Citroena było jeszcze inaczej:
              - dzień dobry, jestem zainteresowany zakupem, chciałem obejrzeć samochody Citroena.
              - masz tu gazetki i sobie oglądaj.
              - No, ale ja bym chciał chociaż wsiąść do samochodu zanim go kupię.
              - Jak se kupisz to se do niego będziesz wsiadał! Patrzcie go, ale wymyślił!

              W takiej sytuacji salon Fiata, w którym stało na placu po 8 sztuk 126 i Cinquocent w dwóch różnych wersjach wyposażenia i kilku kolorach, oraz jedna sztuka Uno oferował naprawdę duży wybór aut. I to dostępnych od ręki.
          • dr.hayd Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 22.01.20, 10:33
            only_the_godfather napisał:

            > Powiedziałbym, że 2/3 to pojazdy produkowane w Polsce nie koniecznie produkty z
            > FSO. FSM praktycznie już nie istniał był to FIAT, do tego swoją fabrykę miał O
            > pel. Fakt w 1999r w FSO nie powstawały już tylko Polonezy ale i samochody prod
            > ukcji Daewoo. Skoda chyba też montowała Felicje w zakładach VW w Poznaniu.

            Były cła na samochody, dlatego koncerny otwierały swoje montownie w Polsce.
            Fiat Auto Poland (kupił w 1991 FSM) w 1999 oferował jeszcze 126el (zmodernizowana wersja z elektronicznym zapłonem, materiałowym obiciem foteli i wentylatorem nawiewu do kabiny!!) i całkiem sporo tych samochodów Polacy kupowali, Cinquocento i nawet montowane w Polsce były Uno (wersja 4 drzwiowa z silnikiem 1,4 - a więc na rynek polski to był już samochód rodzinny).
            Zanim Daewoo zaczął produkować w FSO Tico (początkowo produkcja polegała na zmontowaniu Tico z 8 elementów- przykręcano koła i akumulator...) , Leganzy, Lanosy, Matizy, Nubiry i Leganzy (choć te ostatnie nie wiem czy były u nas produkowane) to w FSO były montowane różne samochody. Próbował swoich sił Ford z modele Escort. Potem Escorty były montowane w Płońsku, bo coś się współpraca w FSO nie układała. Były składane Ople Astry F - te z FSO różniły się od niemieckich, bo "polskie" Astry były bardzo oszczędnościowo robione. Coś tam kooperowano z Francuzami (Polonezy z silnikami Citroena), Citroeny C15 z Nysy.
            VW montował w Poznaniu Skody Felicie - co ciekawe zakłady w Poznaniu uznawane były za najlepsze pod względem jakości montażu w całej grupie VAG. i po latach to było widać, te poznańskie Felicie znacznie lepiej opierały się próbie czasu niż sprowadzane. Całkiem sporo podzespołów polskiej produkcji montowano w tamtych poznańskich Skodach, m. in. drobny osprzęt elektryczny (kto zna polską firmę Jeznach?)

            Więc pod koniec lat 90 Polak miał całkiem spory wybór samochodów montowanych w Polsce. Czy poza Cinquocento i Lanosem coś z tego było eksportowane? Chyba nie.

            Ale na giełdach samochodów używanych król był jeden: sprowadzany Volkswagen Golf 1
    • ari Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 11:18
      Wg danych SAMAR, w 2019 r. sprzedano w PL o 25 tys więcej nowych samochodów niż w 2018. Łączna ich liczba to ok 625 tys. i był to pod tym kątem najlepszy rok w minionych dwóch dekadach.

      www.samar.pl/__/3/3.a/106385/3.sc/11/Rejestracje-samochod%C3%B3w-osobowych-i-dostawczych-w-grudniu-2019r-.html?locale=pl_PL

      A resztę wyjaśnili Ci już koledzy.
    • kull Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 21.01.20, 17:51
      Odpowiedz jest prosta-z roku na rok niektóre nowe kompakty podrozały o .. 20 %! Mozna udowodnic na liczbach, ze kupowanie nowego samochodu jest nieopłacalne. Wyrzucasz duzą kasę i za 3 lata straciłes 40 % jego wartosci! Ja od 6-ciu lat jezdze wyłacznie uzywanymi za mniej niz 10 tys zł- i jezdze 4-5 lat bez napraw!!!!/ Trzeba wiedziec , co kupic. Potem sprzedaje i kupuje znów do 10 tys zl-bez rdzy , z genialnym silnikiem i znów 5 lat i tak zamierzam juz zawsze! Jest taka marka !
    • klemens1 Re: nowki z salonu kiepsko się sprzedają :) 22.01.20, 16:39
      misiaczek1281 napisała:

      >
      > Dawniej produkowano nad Wisłą 900 tysięcy aut a dziś 600 tysięcy....
      > Polak zmądrzał i kupuje używane bo nowe traci 50% wartości w 3 lata hehe:)

      Po pierwsze - to, że akurat u nas produkują mniej nie oznacza że ludzie mniej kupują.
      Po drugie - nowe traci mniej, o ile się kupi z rabatem. Ale ty jesteś tak głupi, że nie rozumiesz, że kupione z rabatem można po X latach sprzedać za tyle samo, jak by było kupione bez rabatu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka