Dodaj do ulubionych

Toyota górą, Japonia rulez

26.01.20, 21:49
From Discover on Google www.thethings.com/cars-people-keep-for-15-years-and-longer/

--
Pozdrawiam,
galtom

"Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
Obserwuj wątek
        • galtomone Re: Toyota górą, Japonia rulez 27.01.20, 11:26
          Ja mam 17 letnie.

          I jak bardzo rozumiem kolege hutchence - tez mi sie juz dawno znudzilo - to zupelnie nie widze powodu, by tylko z tego powodu kupic kolejne, podobe. Ktore bedzie robic to samo, tak samo a za pol roku tez mi sie znudzi. Bo na czym bedzie polegac "lepszosc" - troche inaczej bedzie wygladac...

          W takiej klasie aut, ktorymi wieszosc z nas jedzi realnie zmieniamy jedno nudne na kolejne, ktore zaraz tez bedzie nudne. Ergo, taka zmiana - jesli nic sie nie dzieje - jest zupelnie bezcelowa.

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
            • engine8 Re: Toyota górą, Japonia rulez 27.01.20, 18:04
              Wyobraz sobie ze ja pomimo ze posiadalem dosc wiele aut to to V8 X5 jakos mi sie nie nudzi pomimo ze mamy go ponad 12 lat... powod #1 to taki ze na codzien zona nim jezdzi a ja moze raz na miesiac :) Ale coraz rzadziej sie juz spotyka normalne V8 bez dupereli typu turbo.. (chociaz to drugie z tym duperelem tez lubie bo mi pasuje do D jak stary przechodzony trampek do nogi. )
              No i jak na razi 99% rzyczy w nim pracuje tak jak w nowym.. i zawsze milo sie z nim "wspolpracuje" a zona za nic nie chce go oddac na zlom.. Tak ze nie ma powodow do wymiany a wartosc rynkow mniejsza od tego za ile mozna by sprzedac kola i cos tam jeszcze... Przestrzegam jednak zone ze najwieksze ryzyko to to ze przy najmniejszej stluczce ubezpieczenie go skasuje bo malowanie drzwi przekroczy wartosc (Na co zona mowi ze ona go wtedy od nich wykupi za $100) :)
    • engine8 Re: Toyota górą, Japonia rulez 26.01.20, 23:01
      Czytales pierwszy paragraf

      "For frugal owners" - po polsku "oszczedn ludzie" tzn tacy jak misiaczek...
      To ludzie co raz kupili pojazd ktorego funkcja jest przeptransportowac ich z punktu A do B i na drugi ich nie stac wiec trzymaja je do grobowej deski..
    • schweppes1 Re: Toyota górą, Japonia rulez 26.01.20, 23:55
      Są ludzie dla których samochód jest najzwyklejszą na świecie rzeczą jak dla mnie np. bokserki. Zero emocji, zero zainteresowania i wymiana dopiero po zużyciu - czyli ich porwaniu się. Takim ludziom polecam kupić nowego japończyka i jeździć nim tak długo aż zgnije albo zacznie się sypać generując spore koszty. Akurat w przypadku japończyków, a zwłaszcza Toyoty, wciąż można liczyć na trwałość i bezawaryjność jak dawniej. Jak ktoś nie ma specjalnych wymagań to Corolla będzie ok.

      Kolegi ojciec w 96' roku kupił 3-letniego Civica V sedan 1.5 90 KM i jeździł nim głównie do klientów swojej hurtowni przez 22 lata aż do 2018 roku, gdy przy 700 czy 800 tys. km podłoga przegniła na wylot i bał się, że pewnego dnia spadnie razem z fotelem na glebę jak Fred Flinstone. Silnik był wciąż ok i nigdy się nie zepsuł, mimo że był przez 22 lata piłowany pod czerwone pole na każdym biegu. Takie historie budzą respekt do marki i modelu, ale chyba większość samochodów da się tak długo używać - tylko kwestia ile trzeba będzie wrzucić w naprawy. W tym Civicu to usterek prawie nie było. Nie znam osobiście nikogo kto dłużej jeździłby jednym samochodem. Gdybym się nie interesował motoryzacją, też kupiłbym jakiegoś nowego albo prawie nowego japońca na kilkanaście lat.

      Chętnie wysłucham Waszych historii o których słyszeliście, że ktoś jednym samochodem jeździł dłuuugie lata.
      • engine8 Re: Toyota górą, Japonia rulez 27.01.20, 00:13
        Ja w pewnym momencie doszedlem do wniosku ze jesli mnie cos waznego nie zmusi to nie kupuje nowych czy nastepnych aut..(to wesrsja na dzis)
        Te ktore mamy to teoretycznie przynajmniej jedno powinno nas przezyc.... Bo jak ma 50k mil i robie 3k rocznie to za 30 lat beda mial moze 150k mil?
        Bo na to aby jezdzic 5 czy 10 km dziennie czy wogole na wyjazdy jednodniowe do sklepu czy platanie sie po okolicy sa w zupelnosci wystarczajace a na podroze ponad jeden dzien to i tak od dawna wynajmujemy z pobliskej wypozyczalni...
        No bo zeby nowo kupione auto bylo i czulo sie ze jest lepsze to musialoby kosztowac co najmniej $40 -$50k a przy kupne to $5tys samego podatku i ubezpieczenie 3x drozsze.... a i tak bedzie stalo 90% w garazu...
        A ze wypozyczalnia w odleglosci -"na piechote" to i tak jak gdzies sie wybieramy to wypozyczamy typ w zaleznosci od potrzeb i niczym sie zupelnie nie martwie....
        No i wypizyczac mozna z oficjalnych wypozyczalni ale i jest system gdzi eludzi wypozyczja swoje prywatne - od tych tanich i prostych do sportowych - co sie chce.. I to tez w granicach rozsadku...

        O np taki
        turo.com/us/en-us/car-rental/laguna-niguel-ca/aston-martin/vantage/666406?searchId=SIjtur0-

        Pozyjemy , zobaczymy..
      • gzesiolek Re: Toyota górą, Japonia rulez 27.01.20, 19:41
        To musiał być rocznik 95. Bo od końca 95 była VI generacja. Mieliśmy w rodzinie VI generacje 5d z grudnia 1995. 20lat w rodzinie. Poszła na części gdy zaczęła gnic i wymagała inwestycji w blachę. Kupiona w pierwszym oficjalnym importerze w Polsce. Sigma Rzeszów. I tam sprzedana na części z przebiegiem ponad 300k km. Mechanicznie igła....
      • lewacki Re: Toyota górą, Japonia rulez 28.01.20, 23:42
        Ja jeździłem hyundaiem pony, który mój ojciec kupił w 1991, potem jeździłem ja, a po mnie mój syn. Auto poszło na złom w 2013 roku, i to z powodu korozji nadwozia, bo mechanicznie było ok. Fakt, że przebieg był relatywnie niewielki, bo nieco ponad 300 kkm, ale z tego ponad 200 tys na lpg., więc zwróciło się ok. 30 tys zł i naprawiało się tylko części eksploatacyjne. Teraz mamy w rodzinie yarisa z pierwszej serii - 21 lat, też bezawaryjny. Auta kupujemy nowe i na lata, jak rower.
      • yasiaq Re: Toyota górą, Japonia rulez 27.01.20, 11:09
        Nudne to się zgadza. Szukasz przygody kup sobie 2 kółka..Koło mojego miejsca zamieszkania w odległości max 500m w ciągu jednego sezonu były 3 konkretne dzwony, pierwszy motocyklista niestety "poszedł z radością na spotkanie Pana" a 2 pozostałych w stanie ciężkim do szpitala. Jeden jak przytrąbił 16 września to wrak stoi do dzisiaj na miejscu przygody (konkretnie to wczoraj jeszcze stał bo przechodziłem obok) Wystarczy zwykły junak 125 a przygoda to tylko kwestia czasu..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka