Dodaj do ulubionych

zart sytuacyjny

31.01.20, 00:48
Kolesiowi z roboty w nocy wycieli kata w priusie , jemu i dwa inne na ulicy ,
W serwisie krzykneli 1700euro , fura warta 2000, w koncu zalozyl w pobliskim warsztacie uzywany , byc moze to byl jego za 900euro , no i teraz do sedna , podobno kata do priusa kazdy kupi bez zbednych pytan za 600euro , wyciecie okolo minuty , zloty interes ...
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: zart sytuacyjny 31.01.20, 01:08
      No nie rozumiem..... Mieszkasz w zachdnim cywilizowanym kraju wiec to powinno byc tak:

      Uikradli wiec zglosil na Policje i do ubezpieczenia?
      Ubezpieczenie zaplaci i po klopocie
      Albo skasuje auto - zamiast "inwestowac" 85% - wyplaca mu wartosc rynkowa i moze sobie kupic takiego samego z katalizatorem?
      • bigzaganiacz Re: zart sytuacyjny 31.01.20, 02:59
        No wlasnie ubezpieczalnia byla sklonna jak najbardziej wyplacic 2k poniewaz naprawa przekraczala 60% wartosci, z tym ze zostalby tak napeawde z palcem w dupie z tymi 2k bo tym priusem juz chyba z 6 lat jezdzil i wiedzial co ma a kupic na rynku byloby ciezko za tak smieszna sume , co prawda powiedzieli ze gdyby sie upieral to pokryja koszt naprawy ale skladka w przyszlym roku znaczaco wzrosnie to musial z kieszeni wyskoczyc
        • engine8 Re: zart sytuacyjny 31.01.20, 18:40
          Tzn w takim razie jak to ubezpieczenie wycenia? Na jakiej podstawie?
          Pytam bo u nas sprawdzaja co najmnije 20 ogloszen - prywatnych i dilerowskich takich samych aut w podobnym albo lepszym stanie i z podobnym albo mniejszym przebiegime i usredniaj cene - wystawiana a nie sprzedazy ( a to zwykle co najmniej 10% wiecej niz sie sprzedaje) ,,,i dorzucaja na koszty kupna .. mozesz wytargowac dodatkowo za stan, opony, niedawno robione serwisy etc... tak ze spokojnie mozesz kupic takie samo jak masz a moje ubezpieczenie praktycznie gwaraantuje ze kupisz mlodsze i z mniejszym przebiegiem. I to prawda bo mi skasowali chyba 3-4 razy w zyciu i zawsze na tym dobrze wyszedlem.. Jedynie caly process niewygody...
          • engine8 Re: zart sytuacyjny 31.01.20, 18:46
            I jak sie migaja i cie wkurvia to (przynajmniej teoretycznie) mozesz im po prostu powiedziec - zabierajcie mojego grata i podstawcie mi takie samo jak bylo. Nie robia tego bo ryzyko i potencjalne koszty wieksze wiec troche "slodza" i maja z glowy problem oraz zadowolonego klienta.
    • nazimno Re: zart sytuacyjny 31.01.20, 07:41
      Cywilizacja europejska "kwitnie", a ludzie
      maja geby pelne frazesow.
      Policja ma w dupie takie drobne delikty.
      A zwykly wlasciciel niech sie sam buja
      ze swoimi problemami.
      Prymitywne bandy zlodziei sa gora.
        • qqbek Re: zart sytuacyjny 31.01.20, 08:54
          Pomyśl, że jak się złodzieje na czas uwiną i paser dobrze sprawi, to możliwe, że zamontuje w aucie ten sam katalizator, który tam już wcześniej był :)

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • nazimno Re: zart sytuacyjny 31.01.20, 09:02
            Na marginesie: na kazdym katalizatorze sa wybite pewne numery, ktore identyfikuja ten komponent
            jednoznacznie. Moze policja o tym nie wie, a moze wie, tylko nie chce im sie zawracac sobie dupy.
            • bimota Re: zart sytuacyjny 31.01.20, 10:03
              NIE WIEM JAK W CYWILIZOWANYCH, ALE U NAS WIDAC CIEZKO STWORZYC STRONE Z KRADZIONYMI RZECZAMI, NAWET SAMYMI ROWERAMI, KTORE POLICJA TAK NAMIETNIE ZNAKUJE... I NIKT NIE WIE JAK TO ZNAKOWANIE "DZIALA"., ZLE KOLEJKI SIE USTAWIAJA...

              --
              NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
          • klemens1 Re: zart sytuacyjny 31.01.20, 10:02
            qqbek napisał:

            > Pomyśl, że jak się złodzieje na czas uwiną i paser dobrze sprawi, to możliwe, ż
            > e zamontuje w aucie ten sam katalizator, który tam już wcześniej był :)
            >
            W sumie lepszy byłby deal, że facet płaci np. 300 EUR i mu katalizatora nie wycinają.
        • yasiaq Re: fotka: 31.01.20, 09:54
          To faktycznie obrzydliwe zdarzenie. U nas to wygląda tak, że zainteresowany własciciel sam w porę wycina np. przed sprzedażą a część oszczędności przeznacza na elegancką atrapę kata oraz emulator..Właściwie naszła mnie taka myśl, że w naszym nieszczęśliwym kraju ten emulator to jest wręcz stan umysłu..emulacja z punktu widzenia ekonomii ma wszak lepsze perspektywy niz rzeczywiste działania..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka