Dodaj do ulubionych

Chyba nie wszystkie były z syntetycznej gliny...?

31.01.20, 11:50
moto.pl/MotoPL/7,162989,25606178,jak-powstaja-samochody-czyli-co-sie-dzieje-miedzy-deska-kreslarska.html#s=BoxOpImg12
Generalnie nie wiedzialem, ze tak wyglada proces projektowania. Ale naszła mnie taka mysl, ze to moze tlumaczyc "sukces" rynkowy niektórych modeli. Tych, ktore sprzedaja sie lewdo co i szybko znikaja z rynku...

Byc moze byly rzezbione w innej substancji na "g" (patykiem) ale jednak nie w glinie? :-)


--
Pozdrawiam,
galtom

"Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
Obserwuj wątek
      • qqbek Re: Chyba nie wszystkie były z syntetycznej gliny 31.01.20, 23:29
        Miałem tak z iDrive w BMW.
        Jak pierwszy raz prowadziłem auto z tym czymś, to kląłem na czym świat stoi.
        Auto ma być kontrolowane instynktownie... w sposób dorozumiany (na podstawie wieloletniej tradycji projektowania rozwiązań). Jedna z niewielu rzeczy, która na start urzekła mnie w moim VW to fakt, że "wszystko jest na miejscu i działa tak, jak się człowiek tego spodziewa". Pamiętam, że po instrukcję sięgnąłem po raz pierwszy chyba po pół roku, bo nie potrafiłem wycieraczek w tryb serwisowy przestawić, a zamierzałem pióra wymienić. W Oplach to było kilka dni/tygodni, w X5 chyba następnego dnia po kupnie...

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • waga170 Re: Chyba nie wszystkie były z syntetycznej gliny 01.02.20, 21:53
                Ja do instrukcji w BMW zajrzalem zanim dojechalem do domu od dealera. Bo nie chcialem wyjsc na durnia wracajac do dealera zeby zapytac jak tu kurwa uzywac kierunkowskazow. Bo to byl pierwszy raz kiedy natknalem sie na ten system gdzie kierunek gasi sie i zapala takim samym ruchem reki.
                Ale jedna moja znajoma byla lepsza. Kupila nowe BMW 6 i to byl jej pierwszy samochod z bezkluczykowym startem, tym przyciskiem START. Dojechala do domu i wrocila z powrotem do salonu zeby zapytac jak toto kurestwo zgasic, hehe.
                • galtomone Re: Chyba nie wszystkie były z syntetycznej gliny 02.02.20, 09:37
                  W Vectrze C (staroć przeciez) jest podobnie, do tego jest wymyslone (nie wiem po co) wlacznie kierunku, zeby tylko mignac kilka razy a inaczej sie włącza zeby mrugalo caly czas...
                  Nie fajny patent.

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                  • tbernard Re: Chyba nie wszystkie były z syntetycznej gliny 02.02.20, 13:18
                    galtomone napisał:

                    > W Vectrze C (staroć przeciez) jest podobnie, do tego jest wymyslone (nie wiem p
                    > o co) wlacznie kierunku, zeby tylko mignac kilka razy a inaczej sie włącza zeby
                    > mrugalo caly czas...
                    > Nie fajny patent.
                    >

                    W Hondzie mam tak, że lekkie pyknięcie aby styki złapały ale dźwignia powraca to daje kilka mrugnięć. A jak nieco mocniej dźwignię się naciśnie z przeskokiem, to miga cały czas aż do przestawienia dźwigni w położenie neutralne. To przestawienie powrotne samoczynnie się wykona jeśli powiązane jest z ruchem powrotnym kierownicy. A jeśli nie ma ruchu powrotnego kierownicy lub jest za mały, to powrót dźwigni kierunkowskazu należy samemu wykonać.
                    • galtomone Re: Chyba nie wszystkie były z syntetycznej gliny 02.02.20, 16:57
                      W Oplu niby podobnie, ale tam nie ma tego "tradycyjnego" mechanicznego przeskoku.
                      Więc żeby wyłączyć to zamiast odbić, włączasz jeszcze raz.
                      Upierdliwe bo inaczej niż w większości aut.

                      Za to jak jeździłem stara Mazda kumpla w UK, to dźwignie kierunków były zamienione z wycieraczkami.

                      Też chwilę trwało nim się przyzwyczaiłem.

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                  • waga170 Re: Chyba nie wszystkie były z syntetycznej gliny 02.02.20, 16:46
                    Te lekkie dotkniecie powoduje trzykrotne migniecie i samoczynne zgaszenie kierunku, bylo wymyslone zeby uzywac przy zmianie pasa.
                    Odkrylem w obecnym samochodzie taki patent: Na pasie rozbiegowym dalem kierunek a potem o nim zapomnialem, a ruch kierownicy musial byc za maly zeby go wylaczyc, wiec jak stara gapa jechalem po prostej z wlaczonym kierunkowskazem. Ale nie dluzej niz chyba minute, bo nagle ding i wyswietlilo sie przypomnienie. Czyli operacje kierunkowskazow mozna usprawnic, ale nie metoda Opla.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka