Dodaj do ulubionych

Auto za 5k - macie inne typy?

31.01.20, 13:26
autokult.pl/36438,auto-do-pracy-za-5000-zl-co-kupic-3-oczywiste-i-3-nieoczywiste-propozycje,all

Osobiście wskazanym chyba na wszystkie stare Japończyki. Jeśli nie zjedzone przez rudą, to cała reszta albo się nie psuje albo jest łatwa w naprawie i taką naprawa starcza na dluuuugo.

A skoro poleca się w art. Golfa, to chyba i stare Skody + Passat (np. 1.6 benzyna) będą długo jeździć...


--
Pozdrawiam,
galtom

"When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
Obserwuj wątek
    • liczbynieklamia Re: Auto za 5k - macie inne typy? 31.01.20, 17:51
      > macie inne typy?
      Robienie jakichkolwiek typów nie ma sensu. Za takie pieniądze szuka się egzemplarza, a nie modelu. Chyba, że ktoś planuje wydać drugie tyle na jeżdżenie po Polsce.

      > stare Japończyki. Jeśli nie zjedzone przez rudą
      Niestety są. A nawet jeśli jakimś cudem nie są, to zaraz będą. Są dwie szanse na brak korozji w tych autach - niedawne sprowadzenie z ciepłego, suchego klimatu albo regularne remonty blacharskie. Same koszty jednego lub drugiego przekraczają budżet.

      > stare Skody + Passat (np. 1.6 benzyna) będą długo jeździć...
      Nie będą. Tak samo eliminuje je korozja i to niestety zagrażająca bezpieczeństwu. Ze wspomnianych w artykule typów to chyba tylko Lagunę łatwo znaleźć bez poważnej korozji - Rover 75 też tak nie gnił, ale jego jest w ogóle stosunkowo mało.
      • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 04.02.20, 16:04
        - Ale co Ty mówisz ..
        - Mam 3 stare Mazdy MX-5 - dwie mają po 29 lat, a jedna 21 lat - jeżdżę tym przez 8 lat i wcale o nie nie dbam - jeździłem też trochę "po torach" (- czyli na wyścigach - gdzie w ciągu paru godzin można zużyć auto tak, jak w ciągu kilku lat normalnej jazdy..).. Jeżdżą jako samochody "całoroczne" i stoją "w trawie"... No i jakoś żadnej tragedii z rdzą nie ma - nasłuchałeś się głupot - ludzie dla tego skarżą się na rdzę w "Japończykach", bo to jedyne, na co można się jako tako skarżyć - to, że nie mają za bardzo innych wad, nie znaczy, że rdza jest jakąś ogromną tragedią.. Te starsze Mazdy kupiłem już z plamkami rdzy, których za bardzo nie widać - są, ale jakoś nie urosły za bardzo przez te lata i w żadnym wypadku nie przeszkadzają - nie są w jakichś "strategicznych miejscach".. ..W nowszej też jest plamka na klapie bagażnika - wielkości 10 groszówki i u dołu nadkola - podobna - trzeba się nieźle wysilić, żeby ją zauważyć..
        - Tak więc - nawet kupując troszkę przyrdzewiałą Mazdę - można nią spokojnie kilka lat pojeździć - nawet nie zabezpieczając.. W przypadku MX-5'tek jedynie o dachy trzeba dbać jakoś - ja dołożyłem "hardtop'y", więc mam problem z głowy (jest z kompozytu - nie rdzewieje..)..
        - Za najtańszą dałem chyba niecałe 5000, za najdroższą 7000 i jedyne dokładanie pieniędzy, to na opony, których trochę zjechałem, klocki hamulcowe, 2 sprzęgła (spalone jeszcze przez poprzednich właścicieli - jedno kupiłem za 120zł, drugie za 200zł - wymiana u kumpla w garażu - dość łatwa, bez mechanika..), 2 żarówki, 2 tarcze hamulcowe - nie, żeby trzeba było wymieniać - po prostu za 50zł kupiłem nowe - fajne - i przy okazji zmiany klocków, też wymieniłem - jako kosmetykę, jeden sworzeń jeszcze - wszystko to nie wielkie koszty i jak na tyle lat intensywnej jazdy, to "nic".. Aha - przy tych samochodach nie zmienia się rozrządu profilaktycznie - jak w innych - jest rozrząd bezkolizyjny - jak zerwie się pasek, to wymienia się tak, jak pasek alternatora i jedzie się dalej..
        - Na stronie spoko.link możesz zobaczyć sobie te moje Mazdy - w zakładce MX-5 - tej nowszej chyba tam nie ma - może dodam w przyszłości i jej fotki - jak się przejdzie z tej strony po linkach na Youtub'a i tam na mój profil - to jest na nagraniach ta nowsza - czarna z jasną maską..
      • misiaczek1281 Re: Auto za 5k - macie inne typy? 31.01.20, 18:37
        kupujący chcą tanio kupić dobre auto....w zeszłym roku próbowałem sprzedać moje Polo 2003 bezwypadkowe, bez rdzy , inst.LPG, sprawne wszystko za 6 tysięcy. Przychodziły same Mietki , Mirki którzy dawali 4 , chcieli na handel sprzedać za 6 i zarobić. Interesowała ich tylko cena...4 max 4 i pół dawali....nie sprzedałem i jezdżę dalej...nie warto....dobrego auta nikt nie doceni…….każdy chce tanio i dobrze....czasem lepiej dołożyć ten tysiąc i kupić coś dobrego niż kupić za 5 i drugie 5 dać w naprawy
        • samspade Re: Auto za 5k - macie inne typy? 31.01.20, 20:33
          misiaczek1281 napisała:

          > kupujący chcą tanio kupić dobre auto....w zeszłym roku próbowałem sprzedać moje
          > Polo

          Czyli nie chcą kupować twojego szrota.
          Instalacja LPG czyli właściciel nie miał pieniędzy na eksploatację. Brak przeglądu technicznego czyli rzęch i właściciel kutwa.
          Check engine czyli jak wyżej. Rzech i kutwa.
          Czy poinformowałeś ludzi o tym że w oleju są opiłki żelaza/śmieci? Pewnie nie. Czyli jeszcze jebany oszust jesteś.
          • misiaczek1281 Re: Auto za 5k - macie inne typy? 31.01.20, 21:04
            samspade napisał:

            > misiaczek1281 napisała:
            >
            > > kupujący chcą tanio kupić dobre auto....w zeszłym roku próbowałem sprzeda
            > ć moje
            > > Polo
            >
            > Czyli nie chcą kupować twojego szrota.
            > Instalacja LPG czyli właściciel nie miał pieniędzy na eksploatację. Brak przegl
            > ądu technicznego czyli rzęch i właściciel kutwa.
            > Check engine czyli jak wyżej. Rzech i kutwa.
            > Czy poinformowałeś ludzi o tym że w oleju są opiłki żelaza/śmieci? Pewnie nie.
            > Czyli jeszcze jebany oszust jesteś.

            żadna kutwa, dbam i zmieniam lej i filtry raz w roku. Instalacja LPG jest sprawna. Nie ma żadnych opiłków, po prostu stary brudny olej wymieniam raz w roku na nowy. Nie jestem oszust. To ty jesteś prowokator i troll. Auto w pełni sprawne bo sam nim nadal jeżdżę. Rynek jest zepsuty bo każdy patrzy na cenę i igiełek okazji szuka wśród 17 latków , ma być bez jednej rysy, ludzie mają za wysokie wymagania, ględzą, marudzą i sami nie wiedzą czego chcą i mnóstwo handlarzy chce zarobić
            • samspade Re: Auto za 5k - macie inne typy? 01.02.20, 07:31
              misiaczek1281 napisała:

              > żadna kutwa

              Kutwa jesteś. Jeździsz na LPG czyli nie stać cię na paliwo. Nie masz przeglądu czyli rzęch.

              > Nie ma żadnych opiłków

              Tylko jak to określiłeś śmieci w oleju.
              Rzęch

              > Nie jestem oszust.

              A poinformowałeś ludzi o braku przeglądu, check engine i śmieciach w oleju?
              Wiec wypierdalaj oszuście. Zwykły gnojek jesteś.
              • misiaczek1281 Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 11:39
                samspade napisał:

                > misiaczek1281 napisała:
                >
                > > żadna kutwa
                >
                > Kutwa jesteś. Jeździsz na LPG czyli nie stać cię na paliwo. Nie masz przeglądu
                > czyli rzęch.
                stać mnie ale jestem oszczędny... a ty przepłacasz za benzynę ?:)
                współczuje ...dbam, na bieżąco serwisuje i stan techniczny jest idealny więc po co mi przegląd? to tylko papierek który potwierdza dobry stan o którym i tak wiem

                >
                > > Nie ma żadnych opiłków
                >
                > Tylko jak to określiłeś śmieci w oleju.
                > Rzęch
                żadne śmieci wyjaśniałem że to stary spalony olej czarny !

                >
                > > Nie jestem oszust.
                >
                > A poinformowałeś ludzi o braku przeglądu, check engine i śmieciach w oleju?
                > Wiec wypierdalaj oszuście. Zwykły gnojek jesteś.

                tak poinformowałem o dobrym stanie technicznym !
                wypierdalaj chamie to ty jesteś zwykły cham i troll ! mam super auto w dobrym stanie huja wiesz bo nie widziałeś auta a gadasz bzdury
                • samspade Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 14:41
                  misiaczek1281 napisała:


                  > ]tak poinformowałem o dobrym stanie technicznym

                  Czyli oszukałeś. Bo śmieci w oleju nie świadczą o dobrym stanie technicznym. Check engine również. Brak przeglądu też.
                  Oszust jesteś.

                  > mam super auto w dobrym s
                  > tanie huja wiesz bo nie widziałeś auta a gadasz bzdury

                  Rzeczywiście bazuje na tym co ty napisałeś. Więc nie huja wiem ale wiem tyle ile huj powiedział.
                  • misiaczek1281 Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 15:00
                    samspade napisał:

                    > misiaczek1281 napisała:
                    >
                    >
                    > > ]tak poinformowałem o dobrym stanie technicznym
                    >
                    > Czyli oszukałeś. Bo śmieci w oleju nie świadczą o dobrym stanie technicznym. Ch
                    > eck engine również. Brak przeglądu też.
                    > Oszust jesteś.
                    to nie śmieci a czarny olej normalne zużycie, check to grzałka sondy nie ma wpływu na jazdę , brak przeglądu to nic świadczy bo stan jest dobry poinformowałem o wszystkim więc to ty jesteś prowokator a nie ja oszust !
                    >
                    > > mam super auto w dobrym s
                    > > tanie huja wiesz bo nie widziałeś auta a gadasz bzdury
                    >
                    > Rzeczywiście bazuje na tym co ty napisałeś. Więc nie huja wiem ale wiem tyle il
                    > e huj powiedział.

                    czyli huja wiesz bo ja o wszystkim nie powiedziałem a to co mówiłem to wyjaśniałem że stan dobry sprawny ale to co piszę to nie dociera do ciebie a auta też nie widziałeś , nie znasz stanu technicznego bo go nie sprawdzałeś nawet go na zdjęciu nie widziałeś więc huja wiesz czyli nic a pierdolisz od rzeczy !
                    • samspade Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 15:13
                      misiaczek1281 napisała:

                      > samspade napisał:
                      >
                      > > misiaczek1281 napisała:
                      > >
                      > >
                      > > > ]tak poinformowałem o dobrym stanie technicznym
                      > >
                      > > Czyli oszukałeś. Bo śmieci w oleju nie świadczą o dobrym stanie techniczn
                      > ym. Ch
                      > > eck engine również. Brak przeglądu też.
                      > > Oszust jesteś.
                      > to nie śmieci a

                      Opiłki.
                      Szybko zmieniasz zdanie.

                      > brak przeglądu to nic

                      W przypadku Najsztuba nie było to nic według ciebie.

                      > czyli huja wiesz bo

                      Bo wiem tyle ile huj napisał. A napisałeś co napisałeś. Brak przeglądu, śmieci w oleju, check engine. Teraz dochodzą opony letnie w zimie.
                      • misiaczek1281 Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 19:41
                        samspade napisał:

                        > > > > ]tak poinformowałem o dobrym stanie technicznym
                        > > >
                        > > > Czyli oszukałeś. Bo śmieci w oleju nie świadczą o dobrym stanie tec
                        > hniczn
                        > > ym. Ch
                        >> W przypadku Najsztuba nie było to nic według ciebie.
                        >
                        > > czyli huja wiesz bo
                        >
                        > Bo wiem tyle ile huj napisał. A napisałeś co napisałeś. Brak przeglądu, śmieci
                        > w oleju, check engine. Teraz dochodzą opony letnie w zimie.

                        to co pisałem to wszystko bzdury żeby cię wkręcić a ty się dajesz jak dziecko i wierzysz naiwniaku:) u ciebie dochodzi pisanie bzdur od rzeczy o aucie którego na oczy nie widziałeś i nie zobaczysz i nawet nie wiesz czy istnieje czy cię ktoś w balona nie robi hehe:) nie wie nie widział nie zna stanu a się wypowiada i tworzy urojone teorie o opiłkach mędrek wirtualny twoja naiwność mnie rozśmiesza haha :) !
                        • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 19:53
                          Właśnie przyznałeś debilu, że jesteś troll-em.
                          Ohydnym, śmierdzącym PiSim troll-em.
                          W zasadzie to nic nowego.
                          Z tym, że choć raz przyznałeś to sam.

                          --
                          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                          • samspade Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 20:18
                            qqbek napisał:

                            > Właśnie przyznałeś debilu, że jesteś troll-em.
                            > Ohydnym, śmierdzącym PiSim troll-em.
                            > W zasadzie to nic nowego.
                            > Z tym, że choć raz przyznałeś to sam.

                            Ciekawy byłem kiedy się sam wsypie. Nie jest aż takim debilem i zrozumiał że nałgał za dużo.
                            Oczywiście może być na tyle głupi żeby myśleć że uwierzyłem w to co pisze.
                          • misiaczek1281 Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 22:12
                            qqbek napisał:

                            > Właśnie przyznałeś debilu, że jesteś troll-em.
                            > Ohydnym, śmierdzącym PiSim troll-em.
                            > W zasadzie to nic nowego.
                            > Z tym, że choć raz przyznałeś to sam.
                            >
                            wcale tego nie przyznałem...po prostu piszesz do jednego drugiego że nie ma opiłków że auto na chodzie w dobrym stanie sprawne , serwisowane a on ci pisze raz po raz że opiłki że syf, że oszust no to kurcze to jest prawdziwy troll ja swoje a on swoje cokolwiek bym napisał to on wie swoje więcej o moim aucie niż ja sam a auta na oczy nie widział ! on jest troll a nie ja i tyle !
                              • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 23:09
                                misiaczek1281 napisała:

                                > a debila to se wyzywaj sąsiada od pifka ! wypierdalaj stąd jak masz wyzywać ! t
                                > woje wyzywanie to trollowanie !

                                Ura-bura szef podwóra się znalazł 🤣
                                Jesteś debilem (czy jak się obecnie mówi osobą upośledzoną umysłowo w stopniu nieznacznym) i właśnie przyznałeś się do trollowania.
                                Owszem, używanie inwektyw mogłoby być podciągnięte pod trollowanie, ale trolla z definicji nie da się strollować :) Zwłaszcza zaś trolla, który jest na tyle durny, by przyznać się, że "tak właściwie to tylko trollował" :D





                                --
                                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                                • nousecomplaining Re: Auto za 5k - macie inne typy? 03.02.20, 17:28
                                  No tutaj to już poleciał misiu-pisiu po całości. Mam obawy o jego odmienne stany świadomości. Jego wpisy coraz bardziej przypominają zachowania hostów z serialu Westworld, którym się zakodowane wątki zapętliły. Część z tych nieszczęsnych istot się jednak wyzwoliła z pętli - może misu-pisiu też się wyrwie? Bo jeśli nie, to zgubi wszelki sens, w złe kręgi wpadnie i niedługo pociągnie.
                                  • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 04.02.20, 13:53
                                    misiaczek1281 napisała:

                                    > właśnie przyznałeś się publicznie że jesteś troll bo wyzywasz. brawo :)

                                    Przyznałem się do tego, że używam inwektyw.
                                    Tylko w twoim "przypadku" służy ono stwierdzeniu faktów, a nie przezywaniu.


                                    --
                                    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                                    • misiaczek1281 Re: Auto za 5k - macie inne typy? 04.02.20, 16:56
                                      qqbek napisał:

                                      > misiaczek1281 napisała:
                                      >
                                      > > właśnie przyznałeś się publicznie że jesteś troll bo wyzywasz. brawo :
                                      > )

                                      >
                                      > Przyznałem się do tego, że używam inwektyw.
                                      > Tylko w twoim "przypadku" służy ono stwierdzeniu faktów, a nie przezywaniu.
                                      >


                                      Wymyślonych halucynacji które tworzysz w swojej wyobraźni i nazywasz je faktami żeby mnie obrazić :)
                        • samspade Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 20:14
                          misiaczek1281 napisała:

                          > to co pisałem to wszystko bzdury żeby cię wkręcić a ty się dajesz jak dzieck
                          > o i wierzysz naiwniaku

                          Przyznałeś się że jesteś trolem.
                          Oraz nie wierzyłem ci chamie.

                          >c dochodzi pisanie bzdur od rzeczy

                          Rzeczywiście powtarzanie twoich słów to pisanie od rzeczy. Dobrze scharakteryzowałeś swoje wypociny.
                          • misiaczek1281 Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 22:14
                            samspade napisał:

                            > misiaczek1281 napisała:
                            >
                            > > to co pisałem to wszystko bzdury żeby cię wkręcić a ty się dajesz jak dzi
                            > eck
                            > > o i wierzysz naiwniaku
                            >
                            > Przyznałeś się że jesteś trolem.
                            > Oraz nie wierzyłem ci chamie.
                            >
                            > >c dochodzi pisanie bzdur od rzeczy
                            >
                            > Rzeczywiście powtarzanie twoich słów to pisanie od rzeczy. Dobrze scharakteryzo
                            > wałeś swoje wypociny.


                            bo ja pisze że auto w dobrym stanie i na chodzie a ty swoje że szust że rzęch a na oczy auta nie widziałeś więc to ty piszesz tu swe rzygociny bez związku z rzeczywistością !
                        • misiaczek1281 Re: Auto za 5k - macie inne typy? 04.02.20, 17:02
                          vogon.jeltz napisał:

                          > > Brak przeglądu, śmieci w oleju, check engine. Teraz dochodzą opony letnie
                          > w zimie.
                          >
                          > I on chciał za to swoje srolo ile... 6 koła? Dobrze, jeśli to gówno w takim sta
                          > nie jest warte połowę z tego.

                          w twojej wyobraźni to wszystko jest a naprawdę żadna z tych rzeczy nie istnieje.
                          Nie widziałeś auta na oczy więc co ty wiesz? nic :) tłumaczyłem wiele razy że to nie śmieci a stary olej miał taką konsystencję czarną gęstą naturalne zużycie, check to nic nie znaczący błąd grzałki sondy od benzyny bo gazem steruje inny sterownik, a opon letnich w zimie używam tylko gdy temp. powietrza jest 6 i więcej stopni Celsjusza i jest sucho - bo taka pogoda ma miejsce tej zimy jest globalne ocieplenie. ale co ty wiesz? nic...auta na oczy nie widziałeś, nie widziałeś jak i kiedy nim jeżdżę, jakie mam opony, jaki olej też nie wiesz tego....auto w pełni sprawne, bezwypadkowe ....gadasz co ci ślina język przyniesie:)
                          • only_the_godfather Re: Auto za 5k - macie inne typy? 05.02.20, 07:32
                            Pajacu poszukać twój post jak twierdziłeś, że to śmieci?Jak padła sonda lambda to nie działa zarówno na benzynie jak i gazie. Chyba, że na montażu gazu też oszczędziłeś i robił ci to jakiś janusz który zamontował instalację lpg z pominięciem wpięcia w sondę.
    • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 31.01.20, 23:00
      O kurwa!
      Alfa 156, Laguna II i Rover 75... dwie królowe lawet i jeden faworyt korporacji taksówkowych (bo nawet za bramę często tym trudno wyjechać, więc trzeba się taksówką ratować).
      Mają poczucie humoru :)
      Do tego Yariska I i Syfik, czyli "Ruda tańczy jak szalona".
      Co do Golfa IV - też nie są nieśmiertelne.

      Ma rację liczbyniekłamią - w tym przedziale cenowym kupuje się to, co akurat jest do kupienia, a najlepiej jak przy okazji znasz dany egzemplarz.

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • hutchence Re: Auto za 5k - macie inne typy? 01.02.20, 08:25
        Nie czytałeś artykułu. Laguna w wersji z silnikiem benzynowym i Alfa z dieslem to przyzwoite auta. A z Alfą to mam jeszcze takie doświadczenie, że mój ojciec ją kupił nową w 99 i dwa lata temu dał mi ją na dojebanie. Przejechałem nią w rok prawie 20k kilometrów. I tak, raz wróciłem na lawecie. Pękł amor. Ale to była moja wina, bo widać było w jakim był stanie. Wymieniłem na nowe i bajka. I to była wersja 1.6 Twinspark. Fajne auto, genialnie się prowadziło. Ojciec przejechał nią prawie 20 lat bezawaryjnie. Teraz ma ją jeszcze jakiś łepek na wsi.
        • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 01.02.20, 09:06
          hutchence napisał:

          > Nie czytałeś artykułu. Laguna w wersji z silnikiem benzynowym i Alfa z dieslem
          > to przyzwoite auta. A z Alfą to mam jeszcze takie doświadczenie, że mój ojciec
          > ją kupił nową w 99 i dwa lata temu dał mi ją na dojebanie. Przejechałem nią w r
          > ok prawie 20k kilometrów. I tak, raz wróciłem na lawecie. Pękł amor. Ale to był
          > a moja wina, bo widać było w jakim był stanie. Wymieniłem na nowe i bajka. I to
          > była wersja 1.6 Twinspark. Fajne auto, genialnie się prowadziło. Ojciec przeje
          > chał nią prawie 20 lat bezawaryjnie. Teraz ma ją jeszcze jakiś łepek na wsi.

          Bez obaw, doczytałem.
          Widzisz, zawsze się znajdzie wyjątek potwierdzający regułę.
          Laguną II 2.0T jeździ jeden z kuzynów żony i też sobie bardzo to auto chwali (co śmieszniejsze przesiadł się do niej z LII 3.0).
          Nie zmienia to faktu, że opinii "królowej lawet" nie dostała za "drobne" problemy, a za totalnie spierdoloną elektrykę na cieniutkich przewodach w izolacji z gównolitu.
          Alfa 156 jest średnio udana (jak na Alfę to nawet bardzo udana), ale po prostu za delikatna. Do tego "wytryski" włoskiej myśli inżynieryjnej. Ty miałeś udany egzemplarz z najgorszym silnikiem (twin smark), mój sąsiad miał nieudany egzemplarz z najlepszym silnikiem (3.2 Busso). Wiesz jak się w 3.2 wymienia filtr oleju? (pewnie wiesz, ale nie powiesz, bo to trochę kompromitujące dla "wspaniałej Alfy")

          Robisz sobie ze swojej wychuchanej Alfy dowód anegdotyczny, ale statystyki są przeciw tobie.
          A prawda jest taka, że za 5 koła można już znaleźć niepordzewiałe BMW E36, Golfa w znośnym stanie, zadbaną poliftową Megankę I (o niebo lepszy wybór niż Laguna II), czy nawet Astrę H "w nieśmiertelnym Dyzlu".

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
            • hutchence Re: Miało być E46 B/T 01.02.20, 09:27
              Wychuchanej Alfy? Ojciec o nią super dbał przez pierwsze 10 lat. Potem to już różnie było (właśnie te amory). Kolega miał 2.4 JTD. 340k przejechane i jeździ jak zła. I szczerze to nigdy nie widziałem Alfy na lawecie, Laguny również. Problem leży gdzie indziej. Te samochody nie są idioto odporne. Twinspark nie były złymi silnikami tylko trzeba regularnie sprawdzać poziom oleju. Sporo tych aut w tch kwotach to zajechane egzemplarze gdzie wszelkiej maści janusze olewali regularny serwis itd. Ogólnie kupno auta za 5k to szukanie dobrego, nie styranego egzemplarza. Nie ważne jakiej marki. Te auta mają po kilkanaście i więcej lat. Jak tyle przejeździły to i jeszcze rok pojeżdżą. Za takie pieniądze to auto się kupuje do jazdy po mieście.
              PS BMW za 5k to ja bym nie kupił. I jeszcze 3? Tak wiekowe to ujeżdża jakiś rycerz ortalionu. Dziękuję.
              • qqbek Re: Miało być E46 B/T 01.02.20, 12:11
                Za 5 można dostać 318 - silnik do tej budy za mały (1,9) i za słaby, szanujący się pryszczaty gnojek w spodniach z trzema paskami niżej 150-konnej 320d raczej nie zejdzie, można więc trafić egzemplarz naprawdę "po dziadku z Wehrmachtu". Nadto BMW miało jeszcze wtedy (początek wieku) na tyle śmieszną politykę dotyczącą wyposażania aut, że można trafić z małym silniczkiem egzemplarz naprawdę wypasiony (szyby i taborety "w prądzie", atermiczne szyby, roleta tylnej szyby, lusterko fotochromatyczne, automat, dwustrefowa klima i skóra) - to nie jest do pogardzenia, jeżeli chodzi o komfort użytkowania.
                Trzeba jedynie sprawdzić to, co sprawdza się w każdym "Francuzie" - stan tylnego zawieszenia (kto miał E46, ten wie o czym piszę;)

                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • vogon.jeltz Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 10:58
            > Nie zmienia to faktu, że opinii "królowej lawet" nie dostała za "drobne" problemy,
            > a za totalnie spierdoloną elektrykę

            To nie jest prawda. Miano "królowej lawet" Laguna dwójka dostała za silniki diesla, które padały jak muchy (turbiny, panewki etc.) jeśli ktoś na serio wziął zalecenia producenta, by wymieniać olej co 30 tysięcy km. W benzynowych wersjach nic takiego się nie działo. Owszem, zdarzało się, że wariowała elektryka, jak to we francuzach z tamtego okresu, ale auta generalnie jeździły.
            • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 11:36
              A to ciekawe, bo ta 3.0 dwa razy zaliczyła u kuzyna żony lawetę z powodu elektryki :)
              Tą 2.0T ma już Phase II i tam wiele rzeczy poprawili.

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • vogon.jeltz Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 12:00
                Qqbek, pamiętaj, że ja mam Scenica II - a to pod względem silnikowym (pomijając ten nieszczęsny 3.0) i elektrycznym praktycznie to samo co "królowa lawet". Fakt, że w elektryce dzieją się różne rzeczy, ale jeszcze się nie zdarzyło, żeby było to coś, co unieruchomiłoby samochód. Na lawecie wylądował tylko raz z zupełnie innego powodu: pękł ze starości gumowy wąż od chłodnicy.
                • vogon.jeltz Re: Auto za 5k - macie inne typy? 03.02.20, 10:51
                  > Mój znajomy Laguną 2 1,9 diesel przejechał 300k km do regeneracji turbiny i dwumasy.

                  Znałem trzech właścicieli Królowej Lawet 1.9dCi. Wszyscy mieli problemy jak nie z turbiną, to z EGR-em, w skrajnym przypadku z panewkami - generalnie cały czas trzeba było coś grzebać przy silniku i nie były to tanie drobiazgi.

                  Znałem też czwartego, który taką Lagunę 1.9 kupił całkowicie z premedytacją (bo kosztowała oczywiście grosze) i nie miał z nią żadnych problemów. No ale on pracował w sklepie z częściami do samochodów francuskich, o tym, jak dbać o Renówki wiedział wszystko i oczywiście znał wszystkich najlepszych mechaników w okolicy.

                  > Problemem w tych auta była głównie elektronika

                  Elektronika w Renault z tego okresu jest istotnie zabawna. Pamiętam okres, kiedy jeździłem bez liczników. Nie że nie działały, tylko fizycznie ich nie było. Tzn. istotnie nie działały, dlatego je wymontowałem i wysłałem do Polski, do warsztatu gdzieś koło Piły, który specjalizuje się w takich rzeczach (zaprawdę powiadam wam, polscy mechanicy to prawdziwi magicy, a obsługa klienta jest przeważnie na najwyższym poziomie, można wszystko załatwić nawet z zagranicy). No ale wysyłka i naprawa musiała chwilę potrwać, więc sobie ściągnąłem apkę mierzącą prędkość z GPS-a i tak jeździłem z wielką dziurą zamiast zegarów ;-)

                  Bo tak to już jest z tą elektryką i elektroniką w Renówkach - lubi płatać figle, ale praktycznie nigdy nie unieruchamia samochodu.
      • galtomone Re: Auto za 5k - macie inne typy? 01.02.20, 09:44
        Skrytykowałes, wysmiales, ale nie napisałeś dlaczego to źle propozycje ani nie zaproponowales alternatyw.

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
        • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 01.02.20, 11:05
          Skrytykowałeś, połajałeś i nic konstruktywnego nie napisałeś.
          Typowy galtom, "przypierdolę się o to, że ktoś się przyczepił, nie pisząc przy tym nic na temat".

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • galtomone Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 09:48
                Oj... Kubus... popatrz na post nr 1 (ustosunkowalem sie? zaproponowalem inne typy?) a pote na swoj (pierwszy, potem zobaczylem kolejny) i poszukaj tego samego.

                HINT: nie trac wiecej niż 2 min bo nic takiego tam nie znajdziesz, stad krytyka.

                PEACE?

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
      • liczbynieklamia Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 12:01
        > Alfa 156, Laguna II i Rover 75... dwie królowe lawet i jeden faworyt korporacji taksówkowych (bo nawet za bramę często tym trudno wyjechać, więc trzeba się taksówką ratować)

        Mówimy tu o samochodach, które mają po około 20 lat i nierzadko po 300-400 tysięcy na liczniku (i bóg jeden wie ile przebiegu) i warte są 2, 3, no może 4 tysiące złotych - no więc zwykle eksploatowane rabunkowo (bo płynów i filtrów nie opłaca wymieniać, że o elementach metalowo-gumowych nie wspomnę), często zasilane fatalną instalacją gazową, albo olejem (niekoniecznie napędowym) z niepewnego źródła. I jeżdżą. One niczego nie muszą udowadniać - to bardzo dobre auta są, skoro jeszcze żyją i nadają się do eksploatacji.
      • dr.hayd Re: Auto za 5k - macie inne typy? 16.02.20, 14:28
        qqbek napisał:


        > Mają poczucie humoru :)
        > Do tego Yariska I i Syfik, czyli "Ruda tańczy jak szalona".
        > Co do Golfa IV - też nie są nieśmiertelne.
        >
        > Ma rację liczbyniekłamią - w tym przedziale cenowym kupuje się to, co akurat je
        > st do kupienia, a najlepiej jak przy okazji znasz dany egzemplarz.
        >

        Z którego okna nie spojrzę to widzę, że Yaris I jest najpopularniejszym samochodem. I są to samochody, które jeżdżą, a nie nieruchomości wrastające w parking. Więc coś w tych Yarisach jest. Ruda? - jak na 20 latki wyglądają całkiem dobrze. Jak już to straszą wypłowiałe na słońcu plastiki wnętrza.
        • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 16.02.20, 16:14
          Moja siostra miała Yariskę I (1.0, 68KM) i mechanicznie nic jej nie było przez ponad 200.000 km, które nią przejechała (a kupiła 8-latkę z przebiegiem ponad 110, więc łącznie ponad 310 tysięcy ta Yariska pokonała).
          Zaczęło się przy tylnej klapie i wlewie paliwa, potem poszła podłoga, na koniec rdzewiało już wszystko.
          Inna sprawa, że ten samochód jeździł na pograniczu Niemiecko/Polsko/Czeskim i to jeździł dużo, a nie "wkoło komina".
          Czesi walą w zimie drobny żwir na jezdnie, zamiast soli i piasku, auto bez plastikowych osłon pod podwoziem mocno takim obrywa.

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • gzesiolek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 16.02.20, 22:04
            Z japoncami już tak jest... te 12-20lat nie martwisz się niczym i wtedy albo robisz totalny remont blacharki albo sprzedajesz na dawce... Oczywiście możesz próbować zabezpieczać regularnie ale zwykle zyskujesz właśnie te 8 lat... Mój pierwszy Civic po 18latach i 310k km poszedł na dawce części mechanicznych... Bo koszt remontu blacharskiego (a i wartość tych uzyskanych części) przekraczał wartość auta... Lancer na razie się trzyma... niecałe 12lat i 180k km... Ale tesciowie wydali nieco na zabezpieczenie podwozia... Nadwozie bez śladu rdzy na razie... Mazda 6 na razie 5lat i 75k km. Jak na razie czysto... Ale pewnikiem dopiero się zacznie...
      • trypel Re: Auto za 5k - macie inne typy? 01.02.20, 11:14
        Podpisuje sie pod still ale starym dieslu 1.9, wół roboczy nie do zarypania a jednocześnie za 5 tys bedzie niezłe utrzymany i wyposażony
        Albo małe francuzy z dieslami 1.4 i 1.6 hdi

        --
        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
    • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 01.02.20, 21:02
      ja miałem niedawno ufo za równą piątkę już na miejscu w PL. Śliczny stan , udokumentowane 160 tys km, motor 1.8 skrzynia 6 rok 2008..Śliczny lakierniczo i blacharsko , silnik idealny żadnych wycieków czy zapoceń, sliczne wnetrze ale biedna wersja z pojedynczym klimatronikiem bez tempomatu. Prawa kierownica zrobiła taką cenę, gdyby nie okazał się za mały to wciąż bym się z niego cieszył..
    • gzesiolek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 02.02.20, 15:28
      Artykuł opiera się w dużej mierze na podejściu przez złą opinię można trafić niezły egzemplarz w dobrej cenie... Osobiście szukalbym jakiejś Pandy, Seicento albo hatchbacka 3d klasy B... Ale szkoda by mi było nerwów...
    • only_the_godfather Re: Auto za 5k - macie inne typy? 03.02.20, 10:14
      Ja bym w tym budżecie szukał czegoś typowo emeryckiego np thalia, fabia panda. W tego typu samochodach łatwo trafić na egzemplarze z małym przebiegiem, kupione jako fabrycznie nowe w polskim salonie, często z instalacją lpg, na które starszy właściciel chuchał i dmuchał. Jedyny minus tych aut to, to, że często są to wersje gorzej wyposażone, bo dziadek jak kupował auto nie potrzebował bajerów. Z drugiej strony nawet w najwyższych wersjach wyposażenia te auta szału nie robiły.
      • dr.hayd Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 18:15
        Niecały rok temu moja mama oddała za 2500 zł Fiata 600 (ostatnia wersja Seicento). 12 letni samochód z przebiegiem poniżej 100 tys. km, od pierwszej właścicielki. Nawet jeśli na dzień dobry jakieś elementy zawieszenia czy pasek rozrządu wypadałoby wymienić, to w takim Fiacie to są tanie rzeczy. Spokojnie ten samochodzik jeszcze drugie tyle przejedzie i zawalidrogą nie jest. Jedyny minus to bardzo krótka lista wyposażenia: pełne koło zapasowe, ABS, poduszka powietrzna kierowcy, podgrzewanie tylnej szyby i wycieraczka tylnej szyby - i to już dosłownie wszystko. Więc sprawa rozbija się o to do czego ten samochód i do jakiech wyrzeczeń jest się zdolnym dla niskiej ceny.
    • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 04.02.20, 10:24
      Fura w budżecie. Jedyne co blokuje kupujących to ich własne umysły..no bo co somsiedzi powiedzom?? W kraju gdzie wlewy LPG jako "korki wstydu" ukrywa się pod podłogą wiadomo,że zakup "takiego " auta to później ile trzeba wydać na psychologa albo wódkę żeby zapomnieć..
      www.otomoto.pl/oferta/honda-civic-1-8-benzyna-xenon-nawigacja-skora-ID6CQvwn.html?#gallery-open
    • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 04.02.20, 16:45
      - Jeśli nie zależy Ci na "bardzo ekonomicznym spalaniu", wystarczy Ci 2 miejsca i nie za duży bagażnik, za to chcesz mieć na prawdę dobry samochód, do którego nie będziesz musiał cały czas dokładać kupy kasy, w którym będziesz mieć radochę z jazdy i co ciekawe - który sprzedasz kiedyś z zyskiem lub bez straty - to kup sobie Mazdę MX-5 :)
      - W Większości samochodów zaraz po zakupie zmienia się rozrząd, płyny - to spory dodatek do zapłaconej za auto ceny - jeśli nie zrobimy tego, to ryzykujemy, że auto nam zaraz padnie i wyląduje na złomie.. W przypadku MX-5 jest inaczej - nie musisz wymieniać tych rzeczy profilaktycznie - chyba, że sprawdzisz i stwierdzisz, że są do wymiany - w Miacie jest rozrząd bezkolizyjny - jak się zerwie - zmieniasz pasek jak przy alternatorze i jedziesz dalej :)
      - Zalety Miaty - czyli Mazdy MX-5: daje sporo radości podczas jazdy, a nawet jak stoi pod domem :).., jest bardzo mało awaryjna - jeździ się tym latami bez dokładania - w ciągu 8 lat znajomi dołożyli więcej do swoich samochodów, niż kosztowały moje 3 Mazdy razem z tym, co do nich dołożyłem.. Kolejna zaleta - samochód ten nie tanieje jak inne - gdy kupisz inny samochód - jeśli potem chcesz go sprzedać - to przeważnie ze stratą, gdy chcesz sprzedać Miatę, to albo zgarniasz tyle samo, albo więcej niż zapłaciłeś.. Nawet gdy rozbijesz trochę lub uszkodzi Ci się silnik - to jeśli dałeś za MX-5 koło 5000 - możesz odzyskać większość tych pieniędzy sprzedając części.. ..Właśnie - części - nie są drogie - elementy silnika lub zawieszenia można kupować dość tanio - np. sprzęgło oryginalne - 120 - 200 zł.. Droższy jest dach - tak - dach jest częścią wymienną - "miękki" kosztuje koło 1500zł, twardy koło 2000zł - o twardy nie trzeba dbać, o miękki trzeba.. Jest to też dość ładny samochód... Ma sporo fanów.. Mazda np. wykupuje co roku tor F1, aby użytkownicy Miaty mogli się pościgać po nim..
      - Wady - spalanie - od niecałych 6/100 do 10/100 - zależy czy jeździsz spokojnie, czy szalejesz - to nie dane z neta, tylko z moich 3 Miat - przy czym ciut mniej palą wersje "NA" - można założyć gaz - mam w jednej.. ..Niby to wada = jeśli chodzi o dojazdy do pracy, ale zarówno ja, jak i znajomi, którzy mają Miaty - wolą jeździć do pracy ciut więcej palącą Miatą, niż innymi autami, które mają - ekonomiczniejszymi.. Tylko 2 miejsca.. Dość mały bagażnik w porównaniu do innych aut, jednak spokojnie koszyk zakupów z biedronki się mieści, a po otwarciu dachu nawet 2 metrową choinkę możemy przywieźć.. Wzbudza zazdrość u niektórych ludzi.. Niektóry jako wadę podają rdzę - jest to bzdura - Miaty rdzewieją tak samo lub nawet mniej, niż każdy inny nieocynkowany samochód - nie ma z tym jakichś problemów.. Do tego często mają np. maski aluminiowe, dachy z kompozytu - gdzie żadna rdza się nie pojawi - mam 3 Mazdy - używam na co dzień od 8 lat, stoją "pod chmurką" w trawie - i nie widzę jakichś większych problemów z rdzą - znajdzie się mała plamka - ale na jakim samochodzie mającym 29 lat i katowanym cały czas, oraz zaniedbanym, nie znajdzie się plamka rdzy..?
      - Na stronie spoko.link w zakładce MX-5 możesz zobaczyć moje Mazdy (2 czerwone - są takie same - tylko rejestracją na zdjęciach się różnią), trzecią - czarną z jasną maską możesz zobaczyć na Youtube - jak uda Ci się przejść z jakiegoś linku ze wspomnianej strony i wejść na mój profil..
      - Oczywiście można spokojnie kupić za 5000zł Miatę do jady - tylko trzeba troszkę poszukać, no i uważać - jak w każdym przypadku, żeby wraka nie kupić.. ja za swoje dałem - mniej niż 5000 za jedną, druga 6000 i trzecia 7000 - jedną mam zamiar sprzedać, ale już chętnych na nią jest sporo, więc raczej się nigdzie do sprzedania nie pojawi.. - O - tu widać tą za 6000 - ta czarna z jasną maską , a tu widać też tą najtańszą - czerwoną - za niecałe 5000 - auto 29 lat i nie garażowane - pod spodem nie ma rdzy - tyle, co z zewnątrz widać - trzeba by się z bliska przyglądać, żeby coś znaleźć - tylko dach w niej ciut zapuszczony był, ale nie cieknący.. :)
      • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 04.02.20, 17:27
        Wszystko prawda oprócz spalania. Jak jeździłem NA w wersji 110 koni to po serpentynach w Pirenejach wzięła mi na przestrzeni 100km 17l benzyny i cały olej..8 paliła na co dzień w miasteczku przy spokojnej jeździe
        • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 11.02.20, 01:55
          yasiaq napisał:

          > Wszystko prawda oprócz spalania. Jak jeździłem NA w wersji 110 koni to po serpe
          > ntynach w Pirenejach wzięła mi na przestrzeni 100km 17l benzyny i cały olej..8
          > paliła na co dzień w miasteczku przy spokojnej jeździe

          - Tak - wszystko zależy od stylu jazdy - mi na torze też sporo benzynki idzie :) ..
          - Zależy też od stanu silnika..
          - 2 NA trafiły mi się dobre - byłem pewny gdy kupowałem, że na 7/100 nie mam co liczyć, a tym czasem obie paliły mniej w cyklu mieszanym - nawet wliczając zloty, gdzie troszkę się czasem przyszalało..
          - NB jeszcze nie wiem ile pali - jakoś nie czuje, żeby więcej, ale nie liczyłem jeszcze..
          - W NB mam od niedawna gaz - tak więc zapewne taniej wychodzi, niż przeciętnym autkiem na benzynkę lub ropę - a myślę, że przyjemnie się jeździ - na gazie też "asfalt zwija" :D ..
          - Jak zacznie się sezon na zloty, to może uda się pomierzyć spalanie :) ...
      • liczbynieklamia Re: Auto za 5k - macie inne typy? 05.02.20, 09:09
        > Miaty - czyli Mazdy MX-5
        To auto dla fanów wolności wyboru - można wchodzić drzwiami, można wchodzić dachem, można i podłogą. Przecież to wszystko pognite jest.

        > możesz odzyskać większość tych pieniędzy sprzedając części.
        Jasne. Części do tych złomów jest pełno - a chętnych wcale nie tak dużo.

        > W Większości samochodów zaraz po zakupie zmienia się rozrząd, płyny
        Nie w samochodach za kilka tysięcy - to się po prostu nie opłaca.

        > samochód ten nie tanieje jak inne
        Inne samochody w tym przedziale też nie tanieją, no chyba że przestają jeździć, albo kończy im się OC. Mazdy dotyczy to w podobnym stopniu. Tylko jak kupisz za te pieniądze "normalne" auto - jakiegoś hatchbacka, sedana, albo najlepiej kombi, to chętnych na zakup będzie dużo, bo dużo ludzi potrzebuje takiego auta. Z roadsterem możesz się bujać długo - na przykład przez pół roku, bo akurat będziesz musiał sprzedać jesienią.
        • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 05.02.20, 09:18
          liczbynieklamia napisał:

          > To auto dla fanów wolności wyboru - można wchodzić drzwiami, można wchodzić dac
          > hem, można i podłogą. Przecież to wszystko pognite jest.

          Ale jaka oszczędność na paliwie i zdrowiu?
          Jak się skończy paliwo, albo zerwie pasek rozrządu, to możesz nadal dojechać do domu suchy w deszczu (o ile dach nie przecieka). Zdejmujesz dywanik, dwa kopy w podłogę i "yabba dabba doo!" możesz jechać na brontoburgera!

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 11.02.20, 02:55
          liczbynieklamia napisał:

          > > Miaty - czyli Mazdy MX-5
          > To auto dla fanów wolności wyboru - można wchodzić drzwiami, można wchodzić dac
          > hem, można i podłogą. Przecież to wszystko pognite jest.
          >
          > > możesz odzyskać większość tych pieniędzy sprzedając części.
          > Jasne. Części do tych złomów jest pełno - a chętnych wcale nie tak dużo.
          >
          > > W Większości samochodów zaraz po zakupie zmienia się rozrząd, płyny
          > Nie w samochodach za kilka tysięcy - to się po prostu nie opłaca.
          >
          > > samochód ten nie tanieje jak inne
          > Inne samochody w tym przedziale też nie tanieją, no chyba że przestają jeździć,
          > albo kończy im się OC. Mazdy dotyczy to w podobnym stopniu. Tylko jak kupisz z
          > a te pieniądze "normalne" auto - jakiegoś hatchbacka, sedana, albo najlepiej ko
          > mbi, to chętnych na zakup będzie dużo, bo dużo ludzi potrzebuje takiego auta. Z
          > roadsterem możesz się bujać długo - na przykład przez pół roku, bo akurat będz
          > iesz musiał sprzedać jesienią.

          - Jakieś chyba masz słabe źródło informacji .. :)
          - Widzisz - mam 3 Miaty - jak pisałem - zaniedbane, stoją w trawie pod "gołym niebem" - to najbardziej sprzyja rdzewieniu, nie konserwowałem żadnej (nie licząc impregnacji dachu..), jeżdżę całorocznie i jak pisałem - trzeba się nieźle przyglądać, żeby znaleźć rdzę - spody mają zdrowe, na nadkolach jakieś maleńkie pryszcze, w jednej na klapie bagażnika plameczka i troszkę w miejscach gdzie pozdzierane miejsce na podnośnik - prawie tego nie widać - ludzie na zlotach zachwycają się i tej rdzy nie zauważają nawet, na przeglądach też jak na razie nikt nie zwraca uwagi, w niczym podczas jazdy nie przeszkadzają.. Owszem - można znaleźć jakąś zjedzoną mocno, która nie nadaje się do użytku, ale to myślisz, że za 5000 kupisz lepszy ..?? - Jak nawet uda Ci się bez rdzy, to zaraz coś padnie - wielu moich znajomych kupiło sobie różne samochody w cenie od 2000 do 12000 - i albo już większość jest na złomie (tych tanich) - ostatnio jakieś 300zł można dostać, albo władowali w nie po kilka tysięcy już - także wiesz - wole jeździć z małą plamką rdzy, a nawet z większą przez 8 lat, niż ładować kasę w serwisy i zastanawiać się "co się w tym roku zepsuje", albo zmieniać co 2 lata samochód.. ..Co jeszcze - siostra miała "Malucha" - był konserwowany, garażowany - i już dawno mu wahacz odleciał z powodu rdzy.. - Znam sporo ludzi z Miatami i jakoś nikt nie narzeka na rdzę - narzekają jedynie ludzie, co nie mają Miat - hmm - dziwne - może zazdrość, a może się władowali i kupili faktycznie jakiś złom - ale to chyba jak się kupuje autko, to można je oglądnąć i nie kupować z nadmiarem rdzy - to pretensje do siebie w takim przypadku..
          - Nie musisz wszystkich sprzedawać - wystarczy, że sprzedasz dach - za 1200zł pójdzie od ręki - i już za sam dach masz 4 razy tyle, co za całego Golfa na złomie weźmiesz.. ..Felgi też można sprzedać - są przeważnie aluminiowe i ładne - już nie zliczę ile razy mi ktoś podkupił... ..Lampy .. - Nie będę wszystkich wyliczał - generalnie sporo z tych samochodów się ściga lub uczestniczy w wariowaniu, więc i części ludzie niszczą - znajomy nie dawno lampę rozwalił - jak się coś rozwali lub zniszczy, to się przeważnie to kupuje - także jest zapotrzebowanie.. Znajomy z Opoczna jakiś czas temu przeznaczył jedną Miatę na części - moment poszło większość i z tego co wiem, to samochód mu się zwrócił.. ..Tak więc śmiało można sporo odzyskać - wystarczy na forum lub zlocie tylko wrzucić informacje ...
          - Tak - jak pisałem - można nie zmieniać - wielu moich znajomych tak nie zmieniało - tylko, że 1/3 z nich już jeździ którymś z kolei samochodem.. Znam dziesiątki przypadków uszkodzenia silnika przez problemy z rozrządem, a w przypadku Miat - sporo się oszukałem, żeby wśród kilkuset użytkowników znaleźć takiego, któremu się urwał pasek rozrządu - jeden przypadek - szukałem go, gdyż zastanawiałem się czy zmieniać u siebie - nie byłem pewny tego bezkolizyjnego rozrządu - nie są to jakieś koszty, ani nie jest to trudne - jednak jak opowiedział, że nic się nie stało - założył nowy pasek i dalej jeździ, to zrezygnowałem z wymiany.. - Dla mnie to plus i tyle..
          - Na wszystkie Miaty mam cały czas chętnych kupców - za NB, którą kupiłem za 6000 - już 2 osoby kilkakrotnie męczyły mnie - oferując 12000 (nie powiem - ładna się trafiła, ale do jazdy, a nie na handel ją kupiłem..).. Nie wiem czy sobie kupili - odsyłałem ich do internetu - jednemu nawet znalazłem ofertę fajną - zaraz znikła, więc być może ją kupił.. Na NA też co trochę kupiec się znajduje - nie ważne czy zima, czy lato - już w tym roku jedna osoba chciała kupić NA i jedna NB.. Bez problemowo mogę każdą z nich sprzedać za więcej niż dałem - choć nie dbam o nie i są w gorszym stanie, niż podczas zakupu.. Wiadomo - jak ktoś kupi za 15000 i nie oglądnie - kupi z wadami, to może i za 5000 nie sprzedać - ale mówię o sytuacji, gdzie kupuje się "dobry" egzemplarz i w dobrej cenie.. ..Na razie nie mogę się zdecydować którą sprzedam - ale i tak 2 planuje zostawić.. ..Fakt - inny samochód też można kupić za 5000 i sprzedać z zyskiem - zwłaszcza jak się umie kręcić i naciągać - w przypadku Miaty jednak sprzedanie z zyskiem lub bez straty jest bardziej prawdopodobne i bez kręcenia..
          - A jeszcze co do części - jest sporo tanich części, których nikt nie chce kupić, ale są od "anglików" i to te, które do "naszych" Miat nie pasują - np. znajomy poluje na lampę tylną - i owszem - jest pełno tanich, tylko mają przeciwmgielne w miejscu światła cofania - bo są od anglika - tam jest odwrotnie - przecież nikt mu przeglądu nie podbił by z czerwonym światłem cofania, ani nie będzie z takim jeździł..
          - Masz Miatę, że takim znawcą jesteś ..??
          - Ja mam 3 i 8 lat jeżdżę Miatami, po mnie też potwierdził to, co pisałem ktoś, kto ma Miatę - więc jakąś wiedzę na ich temat mamy :)..
          - Niby po co miałbym komuś wciskać kity..?
          - Jak uważasz, że inny samochód jest lepszy - np. taki, jak masz Ty - to go opisz po prostu..
            • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 11.02.20, 22:37
              liczbynieklamia napisał:

              > > - Niby po co miałbym komuś wciskać kity..?
              > Bo masz trzy Miaty? I albo racjonalizujesz zakup, albo próbujesz go komuś zracj
              > onalizować.

              - Mam 3 Miaty, bo to bardzo fajny samochód - zawsze jak mi się coś spodoba, to kupuję to podwójnie - bez względu na to, czy to laptop, samochód, czy płyta z filmem lub muzyką - mam wtedy psychiczny komfort, że nawet jak "zniszczę" jeden egzemplarz, to i tak drugi zapasowy mi zostanie.. Dodatkowo Miata ma to do siebie, że można ją fajnie modyfikować i używać do różnych rzeczy - np. do dojeżdżania do pracy, lub ścigania się po torze.. Stąd kupiłem 3-cią - czyli jedna stoi awaryjnie - jak np. "zarysuję" tą użytkowaną, to biorę następną i nie muszę nic poprawiać na szybko, ani odwoływać wyjazdów czy zlotów, drugą jeżdżę, a 3-cią sobie modyfikuję i stoi porozkręcana w garażu.. Możesz tego nie zrozumieć, bo wśród innych samochodów modyfikacje nie są raczej popularne, także na wyścigi raczej mało kto bierze auto, którym jeździ na co dzień do pracy.. Fakt - wspomniałem, że jedną mam zamiar sprzedawać, ale wspomniałem też, że kupców jak na razie nie brakuje i czeka na nią już kilka osób z okolicy.. Jednakże nie wiem czy będę na pewno sprzedawał i kiedy - nie prędko raczej.. NB kupiłem rok temu tylko po to, żeby sobie zmodyfikować trochę NA - czyli jedna zostaje unieruchomiona na dłużej, bo dłubię ją w wolnych chwilach, których teraz mam deficyt, jednak spodobała mi się i stwierdziłem, że chyba ją zostawię - może poprzekładam sobie fajniejsze rzeczy do jednej NA i drugą sprzedam, ale to nie wcześniej niż za rok zapewne, a może zostawię sobie wszystkie 3 - OC płacę "tylko" 140zł za rok, więc nie trzęsę portkami, żeby się pozbyć samochodu przed końcem OC, a do tego obie NA mogę przerejestrować jako zabytek i wtedy nie muszę płacić OC i robić przeglądów - tylko w przypadku, gdybym chciał nią pojeździć, to małe OC można szybko opłacić i już gotowa do jazdy.. A że ludzie niszczą na wyścigach te auta, to i cena ich idzie w górę - więc jest to jak inwestycja..

              - Widzę, że mam tu do czynienia z "typowymi Polakami" - czyli:
              "
              1 - To co moje jest najlepsze, a to co u innych jest dla zasady gorsze..
              2 - Nie ważne co kto mówi - ważne, żeby dało się to zrozumieć "inaczej" i żeby zawsze szukać dziury w całym..
              3 - Nie mam o czymś pojęcia, ale i tak muszę mieć rację i postawić na swoim...
              4 - Jestem "cienki", więc jak drugiego poniżę, to będę wyglądać na lepszego....
              5 - Zawsze trzeba ponarzekać lub się do czegoś przyczepić.....
              ..."
              - Padło pytanie o samochód - jako użytkownik danego samochodu podałem pewną opcję i podałem jej wady i zalety - myślę, że każdy, kto używa dłuższy czas Miaty - powie to samo co ja (jak ktoś kupił jakąś rozwaloną i zaraz się pozbył - to wiadomo, że nie może mieć pojęcia o Miacie..)..
              - Wiem, że wam "dupę ściska", że ktoś może mieć fajniejszy samochód od Was - ale to w takim przypadku kupcie sobie Miatę i już będziecie mieć też fajny samochód, a nie tylko wyszydzić - no bo jak to by ktoś inny mógł mieć coś fajniejszego.. Chyba, że Was nie stać, albo boicie się "mamusi", że jej się nie spodoba, albo może, że sąsiad będzie zazdrościł i z zazdrości się śmiał, a może żony czy kogoś - no - to już wasz problem..
              - Co do dachu - hard top w Miacie jest z kompozytu - więc prędzej rdza Wam zje całe wasze fury, niż hard top w Miacie zacznie przeciekać - o ile się nie wywierci dziury w nim - to jest wytrzymalszy, lżejszy i "cieplejszy" od tradycyjnych dachów..
              - Co do rdzy - problem przytrafia się, gdy ktoś trzyma auto na polu podczas deszczu z softtop'em i nie sprawdza raz na parę lat otworu odpływowego po bokach dachu wewnątrz kabiny - gdy dach jest składany i rozkładany w "trudnych warunkach" (czyli jak mamy pełno śmieci na dachu i nie chce nam się ich zmieść lub wiatr rzuca śmieciami..) - to może nalecieć syfu do kabiny i zatkać kanalik odpływowy - wtedy resztki wody z dachu mogą gromadzić się w specjalnym "pojemniczku" - gdy się przestaną tam mieścić - to wylewają się w okolicę tylnych nadkoli i stąd głównie pojawia się po jakimś czasie rdza na tylnych nadkolach i początkach progów - które to progi w przypadku Miaty - nie są głównym elementem konstrukcyjnym - można ich wyciąć i normalnie jeździć - konstrukcja trzyma się głównie na specjalnych "belkach" w podwoziu i na kanale w środku samochodu.. Trudno doprowadzić do takiego stanu - ale jak jakiś Niemiec się zestarzał i nie miał już jak jeździć, a 3mał auto na polu - czasem otwarł dach dla przypomnienia swoich szaleństw - to mogło się takie coś przytrafić - potem sprzedaje to Polakowi - a ten narzeka, bo sobie nie sprawdzi podstawowej rzeczy.. Pozostałe przypadki rdzy, to jak w większości innych samochodów - jak się zedrze o coś blachę i jeździ się po błocie - to pojawi się w danym miejscu rdza po paru latach - nawet ocynkowane auta potrafią w taki sposób zardzewieć (jak zostanie zdarta warstwa farby z ocynkiem..).. Wszelkie zardzewiałe elementy można wymienić - bez problemu można dokupić jakieś nadkole, czy inną część.. Piszę oczywiście o wersjach NA i NB - nowszych tu nie bierzemy pod uwagę, bo miało być auto do 5000..
              - Poza tym nie tylko ja uważam, że Miata jest "dobrym" autkiem:

              - Tu zalety Miaty "z humorem"..

              - Tu porównanie do Mercedesa..

              - Tu porównanie do Porsche..

              - Tu na wesoło może - ale Kickster, który "testuje" przeróżne samochody - co kupił sobie ..?
              - No - fakt - Miata nie jest też samochodem dla "drentwych" ludzi - nie wiem czy to wada, czy zaleta - dla mnie zaleta :) ..
          • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 11.02.20, 21:15
            Miaty są oczywiście ok. Wystarczy przejechać się BMW z3 wsiąść w miatkę i od razu czuc ,jak potwornie drewniane jest bmw. Fajniejsze od miatki jest z pewnością S2000 a jeszcze fajniejszy oczywiście elise.. Tak przeczuwam bo elisem niestety nigdy nie jechałem kolega mi opowiadał ,że jeszcze lepszy..Co do kombi..no cóż wiadomo ,że do fabii 1.2 htp w kombi nic nie podskoczy...
            • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 11.02.20, 23:04
              Powiedz mi Jasiu jedno - dlaczego w USA i UK można było dostać bodykity Z3 dla Miaty, a nie ma bodykitów Miaty dla Z3?
              Z3 z silnikiem (2,8 albo poliftowym 3,0) zeżre Miatę na śniadanie, wypluje, pożre ponownie i wypierdzi.
              Inna sprawa, że za 5 to można kupić Miatę NA bardzo mocno "chrupek style", a nie Z3 z rzędową szóstką, czy nawet MX-5 do jazdy.

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • gzesiolek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 12.02.20, 00:41
                Może dlatego, że Miata kosztowała 1/4 Z3 i jeździło ich na świecie jakieś 15x więcej, to i rynek na bodykity był większy... Nie żebym bronił fanatyzmu Jaśka, bo sam wyskakuje z jakimś porównaniem do Z3, a to jednak dwa różne auta... BMW to przy Maździe krążownik... Nieco większy, cięższy, kulturalniejszy, nawet wykończony, ze znacznie mocniejszymi silnikami... Miata to taki gokart, leciutki, dający fun za małą kasę, dla osób do 180cm... W Maździe czuć, że jest tanio, czuć, że koni za mało, ale i tak w zakrętach zostawia w tyle 99% konkurencji (by być ponownie wyprzedzonym na prostej)...
                Miata jest kultowa, ale w ten brak rdzy podwozia bez zabezpieczeń lub unikania jazdy po soli nie uwierzę... Musiał być totalny fart...
                • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 12.02.20, 10:15
                  Dlatego, że więcej jest frajerów (to najodpowiedniejsze słowo!) wierzących w wyższość germańskiej myśli technicznej lub tych którzy nigdy nie porównali bezpośrednio MX5 do hitlerowskiego wozu drabiniastego. I nie wspominam tutaj nawet o konieczności regularnej wymiany uszczelek czy "poprawianiu" elektryki w szwabskim wyrobie tylko o samej jeździe.
                  • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 12.02.20, 12:21
                    Z3 jest ciężkie, bo to jest E36 pozbawione wielkiej budy.
                    Miata jest lekka, bo była projektowana jako malutki roadster, a nie mały sedan.
                    Ale nie pierdol tu Jasiu, że Z3 nie daje frajdy z jazdy, bo jeździłem i jednym i drugim i obydwa samochody dają masę frajdy. Tyle, że Miata to gokart, a Z3 to po prostu samochód. Dwie różne filozofie. Gdybym miał coś kupić dla zabawy, to bym wolał Miatę. Ale na "daily" zdecydowanie Z3. Z tym, że trzeba pamiętać o amerykańskim rodowodzie Z3. Bo z niego taki "szwab" jak z ciebie normalny interlokutor, a nie fanatyczny wróg BMW.

                    --
                    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • vogon.jeltz Re: Auto za 5k - macie inne typy? 12.02.20, 10:25
                > Powiedz mi Jasiu jedno - dlaczego w USA i UK można było dostać
                > bodykity Z3 dla Miaty, a nie ma bodykitów Miaty dla Z3?

                Bo ludzie są głupi. Można dostać bodykity VW Bullika do Subaro Libero, a nie odwrotnie, choć jest to kompletnie bez sensu, bo Libero samo w sobie jest zajebistym samochodem.
                • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 12.02.20, 17:04
                  Z 3 w wersji 2.8 wygrywało silnikiem na prostej ale miatka 1.6 w zakrętach była megafajna. Bez komentarza pozostawię jazdę po autostradzie ze szmacianym dachem miatą. Stopery są bardzo wskazane. Faktem jest, że jeżdżąc bez dachu można się ekspresowo nabawić opalenizny nie wiedząc kiedy i bez wyjeżdżania na wczasy i to jest taka wartość bezapelacyjna każdego kabrioletu..
              • misiaczek1281 Re: Auto za 5k - macie inne typy? 12.02.20, 16:03
                qqbek napisał:

                > Powiedz mi Jasiu jedno - dlaczego w USA i UK można było dostać bodykity Z3 dla
                > Miaty, a nie ma bodykitów Miaty dla Z3?
                > Z3 z silnikiem (2,8 albo poliftowym 3,0) zeżre Miatę na śniadanie, wypluje, poż
                > re ponownie i wypierdzi.
                > Inna sprawa, że za 5 to można kupić Miatę NA bardzo mocno "chrupek style", a ni
                > e Z3 z rzędową szóstką, czy nawet MX-5 do jazdy.
                >

                za 5k to kto wie czy moje Polo nie będzie lepsze pod względem chrupkowatości hehe :)
                • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 12.02.20, 17:40
                  Polo jak polo emocji tyle co przy lanosie ale chyba lanosa da radę taniej kupić..Ja jak polecałem z kolei jednemu gostkowi civica UFO w angliku to tak się zapaliłem, że sam sobie taki kupiłem za równego piątaka (1.8 z 2008 roku) . I naprawdę fajnie tym się jeździło samochód był nawet lakierniczo jak nowy tylko niestety gabaryty za małe jak na moje potrzeby więc po półtora mca sprzedałem bez żadnych strat (ani zarobków) . Generalnie w myśl zasady "mówił pan zrobił sam" Czyli przynajmniej nie jestem hipokrytą..
              • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 14.02.20, 22:21
                qqbek napisał:

                > Powiedz mi Jasiu jedno - dlaczego w USA i UK można było dostać bodykity Z3 dla
                > Miaty, a nie ma bodykitów Miaty dla Z3?

                - Bo do Z3 mało kto kupuje, a Miat jest więcej, więcej ludzi je lubi, więc i większe zapotrzebowanie na "bodykity" jest od strony użytkowników Miaty.. Jak to nie raz słyszałem opinie "Miatowiczów" - auto się nie psuje, to nie mam na co wydawać pieniędzy - inni wydają na części, a ja na upiększanie.. Generalnie gdy pojedzie się na zlot MX-5'tek - trudno znaleźć 2 takie same Miaty - nawet gdy jest ich kilkaset - oczywiście mówie o wersjach NA i NB, a nie o NC i ND - ludzie upiększają te auta i kupują różne "bodykity" i inne "modyfikacje", bo lubią te auta i trzymają je latami (ewentualnie gdy chcą zrobić niepowtarzalny egzemplarz - by go potem drożej sprzedać..)..

                > Z3 z silnikiem (2,8 albo poliftowym 3,0) zeżre Miatę na śniadanie, wypluje, poż
                > re ponownie i wypierdzi.

                - Miaty też są z mocnymi silnikami - i te z mocnymi silnikami odstawiają mocniejsze auta niż Z3'ki na prostych - tyle, że takiej Miaty za 5000 raczej nie kupi, ale Z3'ki raczej za 5k też nie kupi - więc porównujmy może auta w podobnej cenie - Z3 za 5000 to raczej będzie stało na klockach, a Miatą za 5000 można spokojnie jeździć..

                > Inna sprawa, że za 5 to można kupić Miatę NA bardzo mocno "chrupek style", a ni
                > e Z3 z rzędową szóstką, czy nawet MX-5 do jazdy.
                >
                - Normalną Miatę kupiłem za niecałe 5k - rdzy w niej jak na lekarstwo - w niczym nie przeszkadza i trzeba szukać, żeby znaleźć - nie ma rdzy w "strategicznych" miejscach.. - Zresztą - podałem linki - widać tam moje Miaty - widział ktoś jakieś "chrupki" na niej..??

                - Zresztą - czy jest ktoś z Was w stanie pokazać jakiekolwiek zdjęcie zardzewiałej Miaty ..??
                - Ja kilkaset widziałem na żywo - parę "nic nie znaczących" plamek rdzy na nich i tylko jedną w necie do sprzedania wystawioną, ze zjedzonymi progami - generalnie można było nakleić na to jakiś spojler i jeszcze wiele lat jeździć..
                - Czepiacie się plamki rdzy na jakiejś części, którą można wymienić sobie i która w niczym nie przeszkadza, a nie przeszkadza Wam w innych samochodach, że silniki się co trochę psują, co trochę trzeba coś wymieniać - Miatę kupuje podrdzewiałą i mogę nią powiedzmy 5 lat jeździć bez dokładania - i w niczym ta rdza nie przeszkadza, a gdy kupicie inne auto za 5k i będziecie codziennie tym do pracy jeździć - to nie wiem czy przez rok pojeździcie bez serwisu - no - ale plamka rdzy na klapie bagażnika oczywiście bardziej przeszkadza niż uszkodzony silnik..
                • qqbek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 15.02.20, 00:32
                  Miata to filozofia szorowania jajami po asfalcie.
                  Fajna, ale ja mam 41 lat i jeździłem w życiu taką ilością aut już, że na "co dzień" mnie to nie bawi, a jak sobie zechcę kupić zabawkę, to będzie miała z 500 koni przynajmniej.
                  Miata nie jest w niczym wyjątkowa, a Mazdy gniją. Czego byś nie zaklinał, to gniją (Z3 też gniją, ale nie aż tak jak Mazdy). I to nie jest "plamka rdzy"... to jest plaga... mój kuzyn cieszył się "niepożartą" 323F BJ swego czasu... ale od spodu jej za często nie oglądał, więc bardzo się zdziwił, jak na trasie (300 km od miejsca zamieszkania, bez Assistance) nagle mu kielich postanowił zajrzeć do bagażnika.
                  Aa - mam też znajomego, któremu padła "niezniszczalna" skrzynia automatyczna w CX-5, ale i tak się tej starej (5 lat) skorupy pozbywa właśnie, bo zaczęła ją rdza brać od spodu (nie ma garażu i parkuje "pod chmurką", ale to i tak niezła reklama wyrobów z Hiroszimy).

                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 15.02.20, 12:29
                    - Ja mam więcej lat niż Ty i też jeździłem spora ilością aut - od bolidów (tylko nie tych F1..), przez wyścigowe auta, stare, nowe, terenowe, ciężarówki, ciągniki, amerykańskie "krążowniki" (gdy byłem w Stanach), nawet kombajnem spróbowałem - i żadne auto na dłuższą metę nie dawało tyle frajdy, co Miata - każde po krótkim czasie stawało się zwykłym "narzędziem", a Miata cieszy już 8 lat (kalendarzowych 9..) - nie ilość koni daje frajdę na dłuższą metę..
                    - Jeśli nie jest - to skąd rekordy Guinessa ..??
                    - Jeśli nie jest, to czego jako jedyne są wpuszczane Miaty na zloty motocyklowe (choć są samochodami przecież), jako jedyne są wpuszczane na zloty aut zabytkowych - nawet te nowe, które zabytkami nie są..?
                    - Jeśli nie jest, to czemu Mazda co rok wykupuje tor F1 na Węgrzech na dzień dla fanów Miaty..? - Czy inne firmy tak tez robią dla swoich modeli..? (pod adresem spoko.link w zakładce "MX-5" jest parę zdjęć mojej Miaty na torze F1..)..
                    - Czy inne modele aut obchodzą tak hucznie swoje "urodziny" jak Miata ..?

                    - To 25 urodziny..

                    - A to jedne z 30 urodzin.. - Oczywiście wszystko to polskie imprezy..

                    - A tu jeden ze zwykłych zlotów MX-5 ..

                    - Pisałem już o gniciu w innym miejscu tego forum - odszukaj sobie - nie będę powtarzał - pokaż mi jakąkolwiek zgnitą Miatę - ja pokazuje to, o czym piszę - na setki oglądanych Miat (choćby na zloty po kilkaset przyjeżdża czasem..) - nie widziałem problemu rdzy - o jakim piszesz..
                    - 323 to nie MX-5 ..
                    - Też miałem 323 - i to 3 różne - faktycznie - w 2 był problem - też w jednej kielich wpadł mi do bagażnika koło Warszawy - po wjechaniu w dziurę w drodze - podniosłem podnośnikiem, wziąłem z pobocza kawałek "gałęzi" - akurat była na długość docięta, że pasowała - wstawiłem pomiędzy kielichy i spokojnie do domu dojechałem - tak - stare 323 miały problem spory z rdzą - i tam spody się sypały, co miało bezpośredni wpływ na zawieszenie aut.. Jednak w MX-5 jest zupełnie inaczej - nie widziałem wygnitych od spodu Miat, a zawieszenie jest całkiem inaczej mocowany - zresztą Miaty mają podwójne wahacze - co czyni zawieszenie o wiele wytrzymalszym - więc jak mówimy o Miacie - to mówmy o Miacie, a nie o 323..
                    - CX-5 to nie MX-5 - to po pierwsze - to jak byś porównywał babę do chłopa - to i to jest człowiek, ale różnice to raczej są zasadnicze ..
                    - Poza tym nie ma "niezniszczalnych" samochodów - tyle, że Miata jest o wiele wytrzymalsza niż większość samochodów "zwykłych" - a to nie tylko dla tego, że Japończyki są ogólnie wytrzymalsze i lepsze, ale dla tego, że producent przewidywał doładowywanie tego auta i katowanie - stąd silnik przystosowany do kilkakrotnie wyższych obciążeń, tak samo skrzynia, tak samo zawieszenie - no - może zawieszenie nie kilkakrotnie, ale przynajmniej dwukrotnie wytrzymalsze jest niż tradycyjne - więc nie porównuj "bolida do hulajnogi"..
                    - Zapewne da się zardzewieć Miatę - jak każdy inny samochód - ale jak pisałem - wolę rdze i niezawodność, niż brak rdzy i serwisowanie, oraz stres, czy samochód objedzie bezawaryjnie trasę przez pół Europy..
                  • gzesiolek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 11:40
                    Ach ta zła Mazda...
                    Ostatnio na spocie oglądaliśmy sobie na kanale Mazdy 6 z 2013, 2015, 2018...
                    Nie uwierzysz, ale ta z 2013 mimo braku zabezpieczenia poza fabrycznym zero śladów rudej... Jakby nie to, że to różne lifty to bym nie widział różnicy między tymi trzema...
                    Aha na forum Mazdy 6 jest 1 przypadek awarii AT, na 3tys zarejestrowanych użytkowników Mazd GJ (III), z tego prawie 1400 z AT... I to przez mechaników którzy spieprzyli wymianę oleju i źle uszczelnili po...
                    Ot sąsiadowi chyba nie była pisana Mazda i tyle...

                    Żeby nie było Mazda ma dużo różnych upierdliwości... I auto takie trzeba brać świadomie, ,ale awaryjność skrzyni czy gnicie nowych aut nie jest statystycznie taką upierdliwością...
                  • vogon.jeltz Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 11:44
                    > Fajna, ale ja mam 41 lat i jeździłem w życiu taką ilością aut już,
                    > że na "co dzień" mnie to nie bawi, a jak sobie zechcę kupić zabawkę,
                    > to będzie miała z 500 koni przynajmniej.

                    No weź, nie rób z siebie zgreda! Jako twój rówieśnik plus minus, sam kupiłbym sobie MX-5 - a właściwie to małżonce, bo ona choruje na Miatę - gdyby nie to, że to ustrojstwo ma tylko 2 miejsca, więc obu szkodników na raz nie da się zabrać, a trzymanie 4 samochodów jakoś mi się nie uśmiecha ;-)
                    • gzesiolek Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 11:51
                      Jak widzę końcówka lat 70tych jest nad-reprezentowana na forum...
                      Ja tam Miaty nie kupię bo się nie mieszcze... przynajmniej wygodnie...
                      Ale kumpel ma to czasem się przejadę...

                      Jak przegram z kryzysem wieku średniego, to albo hamerykaniec z V8, albo jakiś JDM lub podobny (np. taki rodzinny Lancer Evo X 350KM)...
          • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 14.02.20, 22:54
            - W ogóle to wygląda na to, że nie umieci.... ..,że nie czytacie dokładnie..
            - Po pierwsze - mylicie mnie z "Jaśkiem" - to ja mam te 3 Miaty - a Jasiek pisze to, o czym wie - co testował - i szacun dla niego - a nie jak co niektórzy - Miatę widzieli na obrazku, coś tam gdzieś im się obiło o jakiejś rdzy - i udają wielkich znawców..
            - Po drugie - w temacie jest, że chodzi o auto za 5k i chyba ma być na dojazdy do pracy też - nie wiem czy można kupić Z3'kę "na chodzie" za 5k, no i chyba pali ona trochę więcej, a też u3manie raczej jest kosztowniejsze - więc albo się 3majmy tematu, albo możemy powybiegać fantazją..
            - Po 3'cie - ktoś tam wspomniał o jeszcze jednej wadzie Miaty, - istotnej - o której zapomniałem, z racji, że mnie nie dotyczy - a mianowicie - jak ktoś jest wysoki, to musi się dobrze zastanowić przed kupnem - bo jednak jakoś Miata nie przewidziała, że ktoś może mieć koło 2 metrów.. Owszem - znam wysokich ludzi, którzy Miatami jeżdżą i nie narzekają - jednak albo muszą modyfikować siedzenia - czasem brutalnie wycinając część gąbki, albo im wystaje czubek głowy poza linię przedniej szyby, a jak założą dach, to "mają troszkę mniej wygodnie" - także dla niektórych jest to wada.. ..Zresztą Kickster jest już ciut za wysoki na Miatę - jednak po objeżdżeniu całej masy samochodów - kupił sobie Miatę - jest w jednym z linków powyżej..
            - Jeszcze co do rdzy - może troszkę włączcie myślenie sobie - nie bez powodu Miata jest w Księdze Rekordów Guinessa - i to nie raz - jest to najlepiej sprzedający się samochód - czyli, że jest ich na drogach znacznie więcej, niż innych modeli aut, do tego bardzo słabo się psuje (znaczy, że jeździ i nie chce się psuć jak inne auta..) - czyli z jednej strony wpływa to na fakt, że starych Miat jest więcej niż innych starych samochodów - czyli jeśli 30'letnich Miat jest 10 razy tyle co 30'letnich Golfów - to gdy mamy w jakiejś miejscowości 2 takie Golfy i jeden jest zardzewiały, a drugi nie, mamy też 20 Miat i 2 jest zardzewiałe, a reszta nie - to faktycznie - wydawać by się mogło, że zardzewiałych Miat jest 2 razy tle co zardzewiałych Golfów - tyle, że jednocześnie mamy jednego niezardzewiałego Golfa i 18 niezardzewiałych Miat - tak więc realnie wychodzi, że połowa Golfów jest zardzewiała, a tylko 10% Miat jest zardzewiałych - czyli Golfów jest 5 razy więcej zardzewiałych niż Miat - jeśli ktoś tego nie rozumie - to niech sobie pójdzie na lekcję matematyki do podstawówki..
            - Kolejna sprawa - 30'letnie auta, które normalnie były używane na co dzień - już dawno są przeważnie na złomie, a Miaty jeżdżą cały czas - więc nie widzę nic nadzwyczajnego w plamce rdzy na 30'letnim aucie, które jest cały czas używane.. Te resztki starych aut, które jeszcze są na chodzie - są 3mane jako klasyki - zadbane i mało jeżdżone - stąd rdzy na nich nie widać, a Miaty są cały czas używane normalnie, albo często nawet bardziej niż normalnie - czyli są katowane na torach.. - Tak wygląda kwestia rdzy na Miatach - rdzewieją mniej niż inne auta, ale jednak można spotkać przez ich niezawodność podrasowaną rdzą - ale jak ktoś myśli jak jakaś blacharka (znaczy dziewczyna z większą urodą niż rozumkiem..) - to zapewne plamka rdzy na Miacie będzie dla niego czymś, co przekreśli całe auto z jego mnóstwem zalet - ale to w sumie i dobrze, że tacy ludzie Miat nie kupują :)
              • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 15.02.20, 00:15
                - Spoko - nic się nie dzieje..
                - Dzięki - też powodzenia :)
                - Też kiedyś myślałem, że nie będzie to dobre na codzienne auto, ale potem zmieniłem zdanie..
                - No a jeśli "musi" ktoś jeździć w więcej niż 2 osoby - to faktycznie się nie nadaje za bardzo - choć znam ludzi, co albo mają po prostu 2 Miaty i jeżdżą na 2 samochody, gdy planują wyjazd na więcej niż jedną osobę, albo jeżdżą "na 2 razy", albo jeszcze inne pomysły mają - ale to już faktycznie wielcy fani.. Ja przeważnie jeżdżę sam, więc tu 2 miejsca nie przeszkadzają, a gdy chcę gdzieś jechać większą grupą, to jeszcze mam starego Windstara (poniżej)youtu.be/l17v-ypnESk?t=544
                - tam wchodzi 7 osób + bagaże, ale to raczej auto na wyjazdy wakacyjne, a nie bardzo na dojazdy do pracy.. - sporo tańszy od Miat :)
                Pozdrawiam.
                • vogon.jeltz Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 11:49
                  > a gdy chcę gdzieś jechać większą grupą, to jeszcze mam starego Windstara (poniżej)

                  Za tego Windstara to większy szacun niż za wszystkie 3 Miaty razem wzięte. To prawdziwy rodzynek, nikt tutaj czymś takim nie jeździ. Z drugiej strony, to gnije bardziej niż Mazda...
        • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 14.02.20, 23:56
          - A - dziś "Walentynki"..
          - Tak więc gdy ktoś zostawi Miatę w Walentynki na jakimś parkingu, to może dostać taką "Walentynkę" (z prawej na klapie)..
          - No a gdy ktoś zostawi inne autko - to raczej prędzej spodka napis "BRUDAS" .. :P
          - Wesołych Walentynek :)
        • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 16.02.20, 09:54
          Przestawienie się na anglika dla średniokumatego drajwera to kwadrans. Jak ktoś jest słabokumaty to bezpieczniej kupić sobie bilet miesięczny, nie zrobi kuku sobie i innym. P.S angliki mają te same gabaryty co europejskie i jadą dokładnie tak samo bokiem jak europejskie nie ma żadnej różnicy..
            • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 16.02.20, 10:09
              >>jeszcze bardziej jest to zabawka
              ?? Niby dlaczego? Normalnie się rejestruje ubezpieczenie w tej samej cenie (nie)awaryjność taka sama walory uzytkowe i jezdne identyczne. Faktem jest, że przy szlabanach trzeba się odpiąć z pasa i podnieść 4 litery a dla niektórych może być to niewykonalne... ale zawodnikom powiedzmy "tego kalibru" zakup miaty z pewnością i tak nie grozi..:)
                      • samspade Re: Auto za 5k - macie inne typy? 16.02.20, 11:52
                        Sztuczne problemy? Nie pisałem o żadnych sztucznych problemach. Stwierdzałem fakty.
                        Za 5000 tys. na otoszroto są angliki.
                        Mx5 to fajna zabawka. Jako drugi samochód w domu. Gdy nie ma się dzieci, gdy nie potrzeba wozić nic więcej niż plecak.
                        To ty pierdolisz o średniokumatych drajwerach i temu podobne.
                        • tbernard Re: Auto za 5k - macie inne typy? 16.02.20, 12:09
                          samspade napisał:

                          > Sztuczne problemy? Nie pisałem o żadnych sztucznych problemach. Stwierdzałem fa
                          > kty.
                          > Za 5000 tys. na otoszroto są angliki.

                          Za taką kwotę to trzeba mieć nierówno w głowie aby pałować się z jakimś anglikiem, choćby nie wiem jak ktoś przekonywał, że tak samo bezpiecznie się to u nas prowadzi. W tej kwocie można choćby takie wozidełko kupić. Zostanie jeszcze na drugi jako zapasowy i na paliwo.
                            • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 16.02.20, 14:05
                              Samochód jak samochód. W warunkach warszawskich to nie od samochodu zależy czym dojedziesz sprawniej. Jednak z całą pewnością stare angielskie MX5 będzie w codziennej eksploatacji mniej kłopotliwe od aventadora, choćby ślady po gwoździu czy wgnioty po drzwiczkach sąsiada są stosunkowo łatwe do przeżycia. Poza tym bezpieczniej jest wysiadać na chodnik niz na ulicę no i rowerzystów lepiej widac na skrzyzowaniach . Także jest więcej korzyści. Co do umiarkowanych mozliwości przewozowych to fakt ,wszak jak mawia staropolskie przysłowie polkich biznesmenów "nie ma kariery bez T4"
                    • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 02:56
                      - Heh - kurcze - to Wy myślicie, że Miatę za 5k (nie Anglika) to się tak wskakuje na Otomote i pstryk - kupione..?
                      - Miata NA poniżej 12k albo NB poniżej 8k do jazdy to jest przeważnie od kilku minut do kilku godzin wystawiona, zanim ktoś kupi - dobre auta w takiej cenie nie wiszą w ogłoszeniach, nie mogąc się doczekać nowego właściciela - znikają "od ręki"..
                      - Są co jakiś czas - tylko jak się jakaś pojawi, to trzeba od razu dzwonić i zaklepywać, i jechać, żeby przed innymi zdążyć :P ..
                      - Pisałem, że można kupić za 5k - bo można - jednak nie pisałem, że to łatwe jak zakup skarpetek..
                      - To, że można - to fakt - bo sam kupiłem - jak już pisałem - niecałe 5k kosztowała mnie ta czerwona - na zdjęciu poniżej - co jakiś dzieciak sobie z nią zdjęcie robi - i to razem z rejestracją i ubezpieczeniem.. 6k kosztowała mnie ta czarna - na zdjęciu poniżej - ale z bogatszym wyposażeniem i w bardzo ładnym stanie - można by sprzedać wyposażenie za 1000zł - czyli za pół ceny - poszło by "od ręki" i wychodzi 5k..
                      - Nie dawno na Otomocie była za 2700zł - jeżdżąca - stan dobry, tylko stuknięta z przodu - znaczy ktoś "liznął" słupka jakiegoś - nawet licząc koszty naprawy 1500zł (można poniżej 1000 spokojnie by obskoczyć..) - to i tak wychodziło poniżej 5k nawet z rejestracją - oczywiście podesłał mi kumpel, ja wysłałem innemu kumplowi i zaraz znikła - nie pytałem jeszcze tego, któremu linka wysłąłem, czy zdążył kupić.. ..Oczywiście "na chodzie"... - na zdjęciu poniżej..
                      - Są też na mobile.de - spokojnie można wyhaczyć poniżej 4k z ubezpieczeniem i przyjechać sobie nią, a rejestracja to jakieś 800zł razem z OC (jeśli ktoś ma full zniżek)..
                      - Jeszcze co do OC - nie wiem jak do Anglika - ale nie widzę potrzeby kupowania Anglika - skoro można "normalną" kupić - ale do swoich NA płacę 140 zł na rok - nie wydaje mi się, żeby to było dużo jak na nasze ceny OC - za Windstara płacę ponad 400zł..
                      - No i nie jest to zabawka na małe trasy - ludzie z Polski co roku jeżdżą całymi ekipami po Europie, też jeździłem - bardzo przyjemnie się jedzie - nie wiem co niby ma za znaczenie większa odległość.. Kilkaset osób w Polsce jeździ Miatami do pracy, sklepu, na wakacje itd.., i jakoś nikt nie ma z tym problemu..
                      - Nie wiem - może pierw wsiądźcie w jakąś Miatę i sobie pojeździjcie, a potem piszcie - a nie co trochę ktoś coś wymyśla "z powietrza"..
                      - Owszem - jak się ma dzieci i wozi codziennie żonę razem z dziećmi - to Ok - Miata może być niepraktyczna (choć znam ludzi, którzy jakoś sobie radzą z Miatą i nie chcą zmienić na inny) - tyle, że kto na co dzień wozi całą rodzinę swoim samochodem przeznaczonym na dojazdy do pracy - zapewne nie każdy..
                      - A co do rdzy - tu:

                      gość rozkręca starą Miatę NB na "części pierwsze" - i jakoś nie widzę tej rdzy, zgnilizny i rudej szmaty - o której cały czas ktoś wspomina..
                      • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 03:39
                        PS - Rozumiem jak się po prostu komuś Miata nie podoba - bo każdy ma swój gust i wiadomo, że dla jednych to ładne auto, dla innych brzydkie - normalna rzecz - kumpel lubi terenówki i nie uznaje innych samochodów - i mówi wprost - że Miata nie dla niego, bo jemu się terenówki podobają - że samochód musi być kanciasty, z wielkimi kołami i mieć 4x4 - po prostu taki ma gust.. Rozumiem jak ktoś uznaje tylko auta z napędem na przód i nie chce tylnonapędowca - bo jest przyzwyczajony do czego innego.. Rozumiem jak ktoś po prostu potrzebuje większe auto - normalna rzecz - też mam alternatywnego Windstara - gdy trzeba przewieźć coś większego - jakieś meble, czy pojechać gdzieś większą ekipą - choć to samochód "drugoplanowy", bo częściej jeżdżę sam i nie często przewożę wielkie gabaryty..
                        - Ale żeby wymyślać bajki tylko po to, aby "zdołować" samochód, którego się nie ma - to zwykła złośliwość jest - napiszcie jakie Wy macie auta, to zapewne z Jaśkiem możemy powynajdywać jakieś wady tych waszych super aut - zwłaszcza jak będą to mogły być wady zmyślane..
                        - Ano - jeszcze raz przypomnę też, że Miaty nie są niezniszczalne i zawsze kupując trzeba oglądnąć, co się kupuje - bo nie ważne czy to Miata, Maluch, Audi czy Ferrari - każdy może się trafić "uszkodzony" lub z jakąś rdzą, ale też Miaty rzadziej trafiają się uszkodzone czy przyrdzewiałe niż inne auta (oczywiście porównując rocznikami - bo nie można porównywać 30 letniej Miaty z autem 5-letnim pod względem rdzy..)..
                        - Także małe są szanse, żeby kupić Miatę za 5k z twardym dachem - jak ktoś chce na zimę mieć twardy dach - to albo musi z Niemiec sprowadzić jakąś okazyjną, albo jednak dołożyć te 2k.. ..A miękki dach - aby wytrzymał w dobrym stanie z 5 lat, to jednak trzeba zaimpregnować czasem - i myślę, że przynajmniej raz na 2 - 3 lata - niektórzy nawet co rok impregnują - ale wiadomo, że nie ma aut idealnych - zawsze jest coś, co mogło by być lepsze, jednak dziwnym trafem - "Marek Drives", który testuje różne wypasione auta, "Kickster", który też takowe testuje - kupili sobie Miaty - jak by to były takie graty - to czy znawcy nie kupili by sobie lepszych..??
                        • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 06:30
                          Dobra a co z silnikami? Widziałem ostatnio takiego dacara 97 rok w Warszawie, na zdjęciach sliczny i 135 koni silnik, podobał mi się ale z tyłu głowy ta "praktyczność" mnie przyblokowała przed zakupem. Nie warto dopłacić za stan i konie pomimo,że anglik?
                          • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 12:13
                            - Kiedyś rozważałem zakup "Anglika" - ale mi przeszło - sporo części trzeba by wymienić, aby przerobić na "normalne auto", a jednak nasze drogi nie są przeznaczone dla "anglików", a uważam, że jak ktoś kupuje Miatę - czyli auto, które ma być nie tylko wy3małe, "niezawodne", w miarę praktyczne, ale ma też dawać "maximum" przyjemności z jazdy - to lepiej kupić takiego z kierownicą po prawej stronie... "Anglika" to raczej na dawcę można - bezpośrednio w Anglii można kupić (przez internet) za 1000 - 2000 zł Miatę na chodzie, dopłacić 1200 zł za lawetę (tylko trzeba złapać kogoś, kto będzie wracał do Polski i miał wolne miejsce, albo się trochę potargować..) - no i jak się znajdzie jakaś "doładowana", czy z fajnym wyposażeniem - to samo wyposażenie jest przeważnie więcej warte - np. gdyby miała hadrtop'a i turbo, a może jeszcze jakieś fajne fele z dobrymi oponami...
                            - Spokojnie w Polsce można upolować dobrą Miatę za 5 - 7k - za ostatnią dałem co prawda 6k - ale ma tylko 2 plamki rdzy - i to jak by mi gość nie pokazał, to bym ich nie zauważył - jedna przy klapie bagażnika (ktoś musiał obić) - mniejsza niż pinezka, a druga od spodu przy nadkolu - z tym, że gość dodał nowe nadkole :) - nawet tego nie ruszam, bo ani nie widać, ani w niczym nie przeszkadza - może za kilka lat jak nie rozwalę jej, to wymienie na to nowe.. Była kupiona od klubowicza - choć na Allegrze lub Otomocie znalazłem - także na forum MX-5 była cała jej historia - co kiedy było wymieniane - nowe wahacze, rozpórka, nowa maska (stara miała chyba wgniecenie}, zmienione fotele, rollbar, radio chyba za ponad 1000zł, roczny dach itd.. - silnik jak na razie ładnie "chodzi" - katowany już przez rok - na zlocie urodzinowym Miaty - byłem chyba 7'my na "ileś tam mili" - a tylko raz podchodziłem do tego wyścigu - większość podchodziła wiele razy i poprawiała wyniki - było jakieś 250 Miat - z tym, że osobno liczyli te z mocniejszymi silnikami..
                            - Jak kupisz zwykła za 5 - 6k - to za 2k dołożysz sobie turbo i już będziesz miał więcej mocy - choć nie wiem czy to w Miacie potrzebne - to lekkie auto - moc daje radochę przez miesiąc, góra 3 - potem jakoś frajdy nie daje, tylko po kieszeni ciągnie - masę moich znajomych kupowało "mocne" "BMki", czy inne auta - a potem sprzedawali - sąsiad właśnie sprzedaje - piękny stan - chyba coś koło 400 koników, 4x4, automat - pobawił się ze 2 miesiące i stwierdził, że za dużo za benzynkę płaci, a do szkoły tym dojeżdża.. Ja pracuje nad tanimi "dopalaczami" do silnika - jeden już zrobiłem, ale został zniszczony - może jak będę miał czas, to znów zrobię i zapodam ludziom z forum.. ..A gdybyś chciał montować turbo - sprawdź jak to się robi - bo Kickster coś tam chyba kombinował i z pół roku miał Miatę uziemioną - musiał byś pooglądać na Tubie - bo nie pamiętam tematu..
                            - Jak nie masz Miaty, a chciałbyś się przejechać i sprawdzić, który model Ci "podejdzie" - przyjedź na jakiś zlot - myślę, że bez problemu się ktoś znajdzie, kto da Ci autko do przejechania i opowie co i jak - zloty możesz sobie znaleźć na stronie klubowej - jest ich pełno co roku - w całej Polsce i Europie - link do forum klubowego znajdziesz na stronie spoko.link - w zakładce MX-5 - jest tam parę zdjęć mojej Miaty i link do forum.. Czasem można tam też kupić Miatę "z rodowodem" - ale trudniej tam znaleźć tanią niż na Otmocie - jednak jeśli ktoś wystawia na Mocie i pisze o niej na forum, to przeważnie na forum jeszcze taniej jest - ja np. HT kupiłem przez forum chyba z 200zł taniej, niż było wystawione na aukcji..
                            - Jeśli chcesz kupić Miatkę, to możesz się pierw na forum zarejestrować - jeśli sprzedający był by na forum, to forumowiczowi zapewne spuści jeszcze..
                            - W sumie moja była wystawiona za 7000 - tylko w opisie gość miał link do zdjęć na forum - powiedziałem mu, że też jestem klubowiczem i mam już Miaty - więc stwierdził, że jak w "dobre ręce", to 1000 spuścił :) - sprzedawał, bo napalił się na wersje NA, a miał NB - po prostu zmieniał na inną Miatę...
                            - Gdybyś kupował, to sprawdź czy nie ma rdzy, a jak jest, to czy nie jest to problematyczne - bo jednak NA są stare - i jak w każdym starym aucie coś tam może się rdzy trafić, no i czy nie pogięta jakaś (po jakimś wypadku) - reszta jest raczej mało istotna - cały silnik można kupić za 1000zł, więc nawet jak byś trafił uszkodzony i zaraz wysiadł, to jak znajdziesz kogoś, kto tanio wymieni (bardzo łatwo się wymienia) - to i tak nie będą to koszty większe, od tego, co ludzie w inne auta ładują.. Sprawdź też dach - czy nie cieknie - wymiana dachu na ładny lub nowy - to koło 1600zł - jeśli sam sobie przełożysz (ja u siebie zamieniałem pomiędzy Miatami - nie jest to trudne, ale troszkę czasu zajmuje - dzień trzeba poświęcić...
                            - No i jak się trafi ładna i tania - to pierw sprawdź, czy jeszcze jest i zaklep sobie o ile się da, i raczej jak najszybciej sprawdź, czy się nadaje dla Ciebie - bo bardzo szybko znikają - gdy jechałem kupić ostatnią - to pomimo zarezerwowania - jechało ją zobaczyć kilku gości - i gnałem przez pół polski, żeby ktoś mi nie podkupił..
                            - Jeśli byś kupił sobie Miatę - możesz puścić mi SMS'a - jest na wspomnianej stronie do mnie numer - to Ci mogę powiedzieć na co zwracać uwagę itd..
                            Pozdro.
                        • samspade Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 12:14
                          Jakie bajki?
                          To nie jest samochód dla rodziny. Choćbyś nie wiem jak mnie przekonywał nie uwierzę że pakujesz do niego 4 osobową rodzinę z bagażami.
                          Dlatego uważam mx5 za fajna zabawkę.
                          Jako drugi samochód czy dla kawalera.
                          A co do tras to zważ na to co napisałem. Tyczyło się to raczej anglików niż mx5. I chodziło o oczywiste utrudnienia przy wyprzedzaniu na jednojezdniówkach
                          • yasiaq Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 12:45
                            OK z tymi anglikami może i faktycznie jeden będzie miał problem drugi nie, nie będę zmieniał świata..Jak dla mnie jest to mało istotna kwestia nie mam problemów ani z wyprzedzaniem ani parkowaniem ani z niczym a dzięki temu ,że większość ma te "problemy" całkiem fajne auta można kupić za parę groszy. Czyli każdy ma to co chce. Amen
                            • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 14:10
                              - Nie mam nic a nic przeciwko anglikom - po prostu jak pisałem - Miatą jeżdżę też dla przyjemności i nawet jeśli ta przyjemność miała by być zmniejszona o 2% - to wolę "nie anglika" - w przypadku starych Miat nie ma tu jakiejś oszczędności przy zakupie anglika - można kupić sobie np. w Holandii zamiast Anglii i też będzie tanio, a stan powinien być dobry i też można trafić "fajnie zrobioną Miatkę"..
                              - A koszty przerejestrowania zagranicznej Miaty nie są aż tak wielkie i wcale nie trzeba jakichś drogich tłumaczeń jeśli jest to Miata bez wpisanych w dowód przeróbek - chyba, że się przepisy zmieniły ostatnio..
                          • spoko.link Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 14:04
                            - Ano - zgadza się :)
                            - Jak pisałem - jeśli ktoś jeździ częściej w większym składzie - to wiadomo, że potrzebne inne auto jako "główne", ale większość ludzi jednak nawet mając rodzinę - jeździ w pojedynkę, a z rodziną rzadziej - to po prostu zależy jakie kto ma potrzeby i co się komu podoba - nie wciskam na siłę, że Miata jest dla każdego najlepsza - na pewno nie - podaje to tylko jako alternatywę i tylko nie zgadzam się z niektórymi uwagami, jak jakieś masakratyczne rdzewienie..
                            - Ja do wyjazdów rodzinnych mam Windstara - on jest tym "drugim autem"..
                            - Ano - to źle zrozumiałem z tym anglikiem i długimi trasami :) ..
                            - Dla mnie nawet na krótkich trasach jazda anglikiem zabierała by mi przyjemność z jazdy jednak..
                            • trypel Re: Auto za 5k - macie inne typy? 17.02.20, 14:14
                              Kwestia podobania się nie ma znaczenia, mi się miata bardzo podoba i bardzo chciałbym ja mieć jako kolejne auto na weekendy ale szorowanie dupa po asfalcie jest nie dla mnie, już oststnie 2 tyg w bmw trójce dały mi popalić więc na codzień muszę mieć auto do którego łatwo wsiąść, latwo wysiąść i w którym mogę ustawić fotel tak wysoko żeby kolana zginęły się pod kątem 90 stopni tak samo jak plecy do siedzenia. Mazda tu się kompletnie nie łapie. A jeździ się nie fantastycznie.

                              --
                              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka