Dodaj do ulubionych

Samochód używany czy z salonu?

03.02.20, 19:52
Cześć
Zamierzam kupić sobie auto.
Jednak nie jestem pewien czy wybrać nowe ale droższe, czy jednak używane.
Obawiam się, że zostanę oszukany i przejadę się na tym zakupie.
Czy polecacie jakiś dealerów?
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Samochód używany czy z salonu? 03.02.20, 23:30
      Mój dealer z czasów studiów (i poprzedniej ustawy o zapobieganiu) już dawno kwiatki od spodu wącha, więc nikogo nie polecę.

      Nówka sztuka-nieśmigana to zawsze gwarancja i spokój sumienia.
      A jak ciebie nie stać, albo nie chcesz wydawać na nówkę, to szoruj po używkę... do autoryzowanego dealera z Niemiec, Belgii lub Holandii - tylko tam masz jako-taką gwarancję, że ciebie nasze "Janusze Byznesu" nie wezmą mocno, po męsku, od tyłu i nie wydymają. Tylko tanio też nie będzie - spodziewaj się cen 20-40% wyższych niż na rodzimym Otoszroto.

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • vogon.jeltz Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 10:40
        > Tylko tanio też nie będzie - spodziewaj się cen 20-40% wyższych niż na rodzimym Otoszroto.

        Akurat śledzę jeden konkretny model samochodu, który być może kupię dla małżonki. Model ultrapopularny, choć nie w konfiguracji, która mnie interesuje (są dwa podstawowe nienegocjowalne warunki, które od razu redukują liczbę ofert dosłownie o 99%).

        No i wyobraź sobie, że o ile w Polsce wołają za niego na Otoszroto 36-42k PLN tj. ok 8,5-10k EUR, o tyle we Włoszech ceny zaczynają się od 6,5k (górna granica podobna). Tak że tak...
          • vogon.jeltz Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 10:44
            > A ile kosztuje w Niemczech, od dealera (a nie "Autohandel Abdul und Slavko")?

            Nie wiem. Ja mówię o Włoszech. Nie widzę ofert od autoryzowanego dealera akurat tego modelu (tzn. pewnie są, ale jeśli wyłączę moje kryteria, a nie chce mi się przeglądać 4k ogłoszeń).
            • qqbek Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 12:52
              Ja już jedno auto z Włoch przerabiałem :P
              Teraz się trochę za tym Mini rozglądam (na razie bez żadnego "ciśnienia") i rzeczywiście we Włoszech trafiają się dużo tańsze niż w Niemczech... a mimo tego raczej nie rozważam kupna tam.
              Nie dość, że inne podejście do techniki, to jeszcze do Niemiec ze szwagrem w jeden weekend w razie czego podskoczę. Do Włoch (za wyjątkiem północnych) byłoby trudniej.

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 13:14
                qqbek napisał:

                > Ja już jedno auto z Włoch przerabiałem :P
                > Teraz się trochę za tym Mini rozglądam (na razie bez żadnego "ciśnienia") i rze
                > czywiście we Włoszech trafiają się dużo tańsze niż w Niemczech... a mimo tego r
                > aczej nie rozważam kupna tam.
                > Nie dość, że inne podejście do techniki, to jeszcze do Niemiec ze szwagrem w je
                > den weekend w razie czego podskoczę. Do Włoch (za wyjątkiem północnych) byłoby
                > trudniej.
                >

                włosi jeżdżą jak piraci i mnóstwo mają obcierek parkingowych :)
              • vogon.jeltz Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 14:18
                > Teraz się trochę za tym Mini rozglądam

                Żeby jeździć Mini, to trzeba mieć zdrowie astronauty: żelazną odporność na wstrząsy i przeciążenia oraz żadnych plomb w zębach.

                > i rzeczywiście we Włoszech trafiają się dużo tańsze niż w Niemczech

                Czyli za granicą może być taniej niż w Polsce. A w dodatku te z Włoch nie są skorodowane.

                > Nie dość, że inne podejście do techniki,

                Może tak: włoscy mechanicy umiejętnościami nie są lepsi ani gorsi od polskich - chociaż w Polsce dużo łatwiej znaleźć speców, którzy mają opracowane własne nieszablonowe rozwiązania pozwalające obejść rozmaite fakapy w różnych modelach samochodów. Natomiast wśród właścicieli dbałość o samochód jest chyba jeszcze gorsza niż w Polsce. To, co tu jeździ, woła o pomstę do nieba - niestare, a poobijane i zdezelowane, że żal patrzeć. Bo samochody są względnie tanie (w stosunku do pensji), natomiast usługi serwisowe - horrendalnie drogie.

                > to jeszcze do Niemiec ze szwagrem w jeden weekend w razie czego podskoczę.

                Fakt, z Lublina to macie daleko raczej...
                • bigzaganiacz Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 14:59

                  Żeby jeździć Mini, to trzeba mieć zdrowie astronauty: żelazną odporność na wstrząsy i przeciążenia oraz żadnych plomb w zębach.

                  poniewaz ta opinia o mini sie tu przewija czesto no to powiedzialem znajomej wezno mnie przewiez
                  no i nic takiego nie zauwazylem , sporo mini tutaj jezdzi to chyba nie jest jakis szczegolnie tragiczny




                  • bigzaganiacz Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 16:59
                    zakiewailo mnie to i sie wyjasnilo

                    They had standard, Sports, and Sports +. I've had all 3, the SS+ with 17s and runflats is extremely stiff, though since going to 16s and non run flats it's improved massively.


                    czyli moze byc twarde moze byc nie twarde
                  • vogon.jeltz Re: Samochód używany czy z salonu? 05.02.20, 16:05
                    > Ale mogą być wytrzęsione przez trzęsienia ziemi lub zwulkanizowane
                    > pod Wezuwjuszem lub Etną.

                    Ty się śmiej, a mój niemiecki kolega pozbywał się swojego samochodu. Wziął go od niego jakiś mechanik z Niemiec, bo auto było w porządku, z takim zastrzeżeniem - jak sam powiedział: korozji zero, ale za to wszelkie gumy w zawieszeniu "zwulkanizowane" (tak, wiem, że to nie jest ten proces, jakby się kto miał czepić) do szczętu od gorąca.
      • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 13:06
        qqbek napisał:

        > Mój dealer z czasów studiów (i poprzedniej ustawy o zapobieganiu) już dawno kwi
        > atki od spodu wącha, więc nikogo nie polecę.
        >
        > Nówka sztuka-nieśmigana to zawsze gwarancja i spokój sumienia.
        > A jak ciebie nie stać, albo nie chcesz wydawać na nówkę, to szoruj po używkę...
        > do autoryzowanego dealera z Niemiec, Belgii lub Holandii - tylko tam masz jako
        > -taką gwarancję, że ciebie nasze "Janusze Byznesu" nie wezmą mocno, po męsku, o
        > d tyłu i nie wydymają. Tylko tanio też nie będzie - spodziewaj się cen 20-40% w
        > yższych niż na rodzimym Otoszroto.
        >

        zapomniałeś o jeszcze jednej i to najlepszej opcji....poszukać auta prywatnie od znajomych kolegi z pracy, rodziny, albo nawet z ogłoszenia ale prywatnego właściciela tak jak Ty kupiłeś od znajomego...można też od starszego pana prywatnie bo młodzi nie szanują aut i jeżdżą dużo
    • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 13:00
      dworec napisał(a):

      > Cześć
      > Zamierzam kupić sobie auto.
      > Jednak nie jestem pewien czy wybrać nowe ale droższe, czy jednak używane.
      > Obawiam się, że zostanę oszukany i przejadę się na tym zakupie.
      > Czy polecacie jakiś dealerów?

      lepiej kup używane bo po zakupie nówki poczujesz się oszukany bo twoja nówka straci tuż po wyjeździe z salonu 10% a w kolejnych 5 latach aż 50% ;-)
      Do tego nowe niesprawdzone technologie np. te wszystkie usterki wychodzą w pierwszych latach użytkowania nowego modelu, później jest ogłaszana akcja napraw albo i nie i po kilku latach zaczynają już produkować poprawione wersje patrz silniki TSI. Więc jeśli już musi być nowe to nie nowy model i nie malutki uturbiony silniczek o pojemności kartonika po mleku ale model który jest na rynku kilka lat 3-5, sprawdzony, niezawodny, wysoko klasyfikowany w rankingu awaryjności...aaaaa….i nawet w salonie przed zakupem sprawdź miernikiem lakieru....dziś nawet w salonie znajdzie się szrot (patrz niedawny golf pokazywany tu)
        • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 13:10
          only_the_godfather napisał:

          > Już po 5 latach traci 50%?Nie w dwa, nie w trzy?

          jakie już? 50% po 5 latach to bardzo dużo bo żywotność to nie 10 lat lecz więcej. moje ma 17 i ma się dobrze:)
          Przez pierwsze 5 lat płaci się frycowe jak frajer :)
      • klemens1 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 13:19
        misiaczek1281 napisała:

        > lepiej kup używane bo po zakupie nówki poczujesz się oszukany bo twoja nówka st
        > raci tuż po wyjeździe z salonu 10% a w kolejnych 5 latach aż 50% ;-)

        Ale to tylko przy rabatach zakupowych.
        Bez rabatów to 50% w 3 lata.

        • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 13:57
          klemens1 napisał:

          > misiaczek1281 napisała:
          >
          > > lepiej kup używane bo po zakupie nówki poczujesz się oszukany bo twoja nó
          > wka st
          > > raci tuż po wyjeździe z salonu 10% a w kolejnych 5 latach aż 50% ;-)
          >
          > Ale to tylko przy rabatach zakupowych.
          > Bez rabatów to 50% w 3 lata.
          >
          rabat na nowe auto to chwyt marketingowy, rabat jest wliczony w cenę. Nikt nikomu niczego nigdy za darmo nie da :)
          wręcz przeciwnie...ceny nowych aut poszły w górę
            • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 14:01
              "Obecnie za dobrze wyposażoną wersję Volkswagena Up! z małym silnikiem benzynowym 1,0 l o mocy 60 KM trzeba zapłacić nawet ponad 60 tys. zł! W 2014 roku wspomniana kwota wystarczyłaby na zakup Toyoty Auris z silnikiem 1,33 l o mocy 100 KM. Dwa lata wcześniej w zasięgu była zaś dobrze wyposażona Skoda Octavia Tour w wersji kombi z benzynowym motorem 1,6 l o mocy 102 KM czy Volkswagen Golf 1,2 TSI Trendline."
                  • dodekanezowiec Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 15:03
                    Ale my znamy Twoje poglądy. Ileż razy można pisać to samo? A jak chciałbyś kupić mazdę cx3 to za 3-letnią wołają często z 75%, a 5-letnią nawet 65% ceny nowej. I jest ich mało. 100 razy więcej ludzi chce kupić dobre auto 3-4-letnie niż sprzedać.
                    • dodekanezowiec Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 15:05
                      www.otomoto.pl/osobowe/kia/stonic/od-2017/?search%5Bfilter_float_year%3Ato%5D=2017&search%5Border%5D=created_at%3Adesc&search%5Bbrand_program_id%5D%5B0%5D=&search%5Bcountry%5D=

                      Tu masz auta 3-letnie za ok. 60 tys. przy nowym ok. 78 w tych wersjach. Jak coś nie po Twojej myśli to się nie chcesz odnieść. Trzeci raz publikuję ten link.
                      • klemens1 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 16:15
                        dodekanezowiec napisał:

                        > www.otomoto.pl/osobowe/kia/stonic/od-2017/?search%5Bfilter_float_year%3Ato%5D=2017&search%5Border%5D=created_at%3Adesc&search%5Bbrand_program_id%5D%5B0%5D=&search%5Bcountry%5D=
                        >
                        > Tu masz auta 3-letnie za ok. 60 tys. przy nowym ok. 78 w tych wersjach. Jak co
                        > ś nie po Twojej myśli to się nie chcesz odnieść. Trzeci raz publikuję ten link.
                        >

                        A ja dziesiąty raz go pytam o % utraty wartości z rabatem i bez.
                        Nigdy nie odpowiedział na temat. Ciągle pierdoli, że rabat to chwyt marketingowy - jak by kogokolwiek to obchodziło w kontekście pytania.
              • dodekanezowiec Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 19:30
                misiaczek1281 napisała:

                > nowe auta drożeją :)

                twój uśmieszek jest symbolem twojego bolszewickiego podejścia - pewnie cieszysz się, że burżuj i kułak mają gorzej. Skoro ty masz źle to i niech oni mają. Stąd to "hehe" i zacieranie rączek. Czysty trollizm.

                Jesteś takim uosobieniem typa XX z Emigrantów Mrożka.
                • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 20:19
                  dodekanezowiec napisał:

                  > misiaczek1281 napisała:
                  >
                  > > nowe auta drożeją :)
                  >
                  > twój uśmieszek jest symbolem twojego bolszewickiego podejścia - pewnie cieszysz
                  > się, że burżuj i kułak mają gorzej. Skoro ty masz źle to i niech oni mają. Stą
                  > d to "hehe" i zacieranie rączek. Czysty trollizm.
                  >
                  > Jesteś takim uosobieniem typa XX z Emigrantów Mrożka.

                  uśmieszek jest symbolem pozytywnego podejścia do życia :) Nie napisałem że burżuj ma mieć gorzej....przeciwnie...niech się cieszy swoim szczęściem...po prostu to raczej wyraz troski o tych biedniejszych jak zapewne masz autor wątku który pyta jakie auto kupić bo jak odczytuję z wpisu zależy mu żeby kupić taniej i ja mu takiej rady gratis udzielam żeby kupił używane to będzie taniej niż w salonie uniknie ogromnego spadku wartości w pierwszych latach której nie zamortyzuje żadnymi odpisami nie wliczy w koszty jak firma....a nowe auta i tak się dobrze sprzedają i super, niech się sprzedają jeszcze lepiej niech dealer zarabia, chociaż i tak sprzedaż 70% nowych pojazdów to firmy często w leasingu....więc nie ma tu czystej złośliwości a i do bolszewizmu mi bardzo daleko , ty za to kulturą nie grzeszysz wrzucając ludzi do jednego worka z bolszewikami i trollami włącznie :)
              • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 20:08
                klemens1 napisał:

                > misiaczek1281 napisała:
                >
                > > nowe auta drożeją :)
                > >
                > > www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/nowe-samochody-znow-drozeja-ceny-w-2020-roku/kh5qlrs
                >
                > A ceny używanych ani drgną?

                ceny używanych stoją w miejscu lub idą lekko w dół bo jest ogromna konkurencja i co roku sprowadzamy kolejny milion aut:) a ten sam rocznik używanego w styczniu 2020 jest tańszy bo rocznikowo starszy o rok hehe:)
                za byle UP-a z malutkim silniczkiem 1.0 60 KM trzeba dać 50 tysięcy ….za 50 tysięcy to ja mam używaną limuzynę albo chociaż kompakta full wypas ze 140 koni na pokładzie :)
                • klemens1 Re: Samochód używany czy z salonu? 05.02.20, 11:37
                  misiaczek1281 napisała:

                  > > A ceny używanych ani drgną?
                  >
                  > ceny używanych stoją w miejscu lub idą lekko w dół bo jest ogromna konkurencja
                  > i co roku sprowadzamy kolejny milion aut:) a ten sam rocznik używanego w stycz
                  > niu 2020 jest tańszy bo rocznikowo starszy o rok hehe:)

                  Ale ja pytam, czy teraz 5-latek danego modelu jest tyle samo wart, co 5-latek tego samego modelu np. 2 lata wcześniej.
                  • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 05.02.20, 19:26
                    klemens1 napisał:

                    > misiaczek1281 napisała:
                    >
                    > > > A ceny używanych ani drgną?
                    > >
                    > > ceny używanych stoją w miejscu lub idą lekko w dół bo jest ogromna konkur
                    > encja
                    > > i co roku sprowadzamy kolejny milion aut:) a ten sam rocznik używanego w
                    > stycz
                    > > niu 2020 jest tańszy bo rocznikowo starszy o rok hehe:)
                    >
                    > Ale ja pytam, czy teraz 5-latek danego modelu jest tyle samo wart, co 5-latek t
                    > ego samego modelu np. 2 lata wcześniej.

                    ba! tyle samo albo mniej...2 lata temu Golf VI widziałem za 24...dziś po 22 widziałem....
            • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 20:12
              klemens1 napisał:

              > misiaczek1281 napisała:
              >
              > > rabat na nowe auto to chwyt marketingowy, rabat jest wliczony w cenę.
              >
              > Czyli z rabatem czy bez - auto traci po 3 latach tyle samo % na wartości?
              >

              tak bo rabatu się nie liczy do utraty...po prostu auto tyle kosztuje ile za nie zapłaciłeś fizycznie gotówki … biorą cene z kosmosu wpisują ją do kolorowego katalogu i od niej odemują te kilka tysięcy i mówią ci że to prezent :) a co to jest jakiś wujek z Ameryki co za darmo rozdaje prezenty? nie ! to firma która musi przynosić zysk bo ma koszty zatrudnia pracowników itp. :) Święty Mikołaj nie istnieje :)
              • dodekanezowiec Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 20:19
                A co w sprawie utraty wartości przez Kia Stonic czy Mazda cx3 powiesz ? Żeby nie było że jest ich mało i są za młode- zobacz ceny 5-6 letnich opli mokka. Po wuj 5letni za 57 kupować jak można polować nam jakieś demo czy wyprzedaż rocznika za 79 itp.
                  • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 20:29
                    dodekanezowiec napisał:

                    > No to do klemensa1 i misiaczka jednocześnie- mazda daje 0 proc.rabatu. Ale jak
                    > nowe np.85 to za 4latka np 65 wołają. Podaj misiaczek swoje przykłady a nie ty
                    > lko teoretyzujesz


                    to zależy jak na to spojrzeć...65 a 85 to 20 tysięcy w kieszeni a masz nadal młode auto z niewielkim przebiegiem czasem ledwo dotarte z 60-80 000 km …. a w innych modelach różnica jest jeszcze większa bo japońskie trzymają wartość tu zgoda, ale takie Renault albo Citroeny, Fiaty...dużo też tracą auto luksusowe....
                    np. BMW serii 5 w 3 lata aż 53% !!!


                    cytat: "Jednak najszybciej tracącym na wartości autem na rynku amerykańskim jest BMW Serii 5. Bawarska limuzyna jest po trzech latach warta 52,6 proc. swojej pierwotnej ceny."


                    moto.pl/MotoPL/7,88389,23595464,ktore-samochody-najszybciej-traca-na-wartosci-amerykanie-sprawdzili.html
                      • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 20:40
                        dodekanezowiec napisał:

                        > 20 rzekomo w kieszeni. Dasz za 4letnie 65 a sprzedasz jako 8letnie za 35. To ni
                        > e lepiej brać nowe za 85 i wolac 65 po 4 latach? Wiem że trochę przerysowuje al
                        > e weź pod uwagę i ten aspekt.

                        no nie lepiej kupić nowe bo nowe najwięcej traci przez pierwsze 3-4 lata....utrata wartości jest wtedy największa....kupując 4 latka największą utratę masz już za sobą :)
                        • qqbek Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 21:03
                          misiaczek1281 napisała:

                          > no nie lepiej kupić nowe bo nowe najwięcej traci przez pierwsze 3-4 lata....utr
                          > ata wartości jest wtedy największa....kupując 4 latka największą utratę masz ju
                          > ż za sobą :)

                          www.otomoto.pl/osobowe/volkswagen/golf-sportsvan/od-2016/?search%5Bfilter_float_year%3Ato%5D=2016&search%5Bfilter_float_mileage%3Ato%5D=90000&search%5Border%5D=created_at%3Adesc&search%5Bbrand_program_id%5D%5B0%5D=&search%5Bcountry%5D=
                          Muahahaha, ale jesteś durny 😂


                          --
                          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                          • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 21:32
                            qqbek napisał:

                            > misiaczek1281 napisała:
                            >
                            > > no nie lepiej kupić nowe bo nowe najwięcej traci przez pierwsze 3-4 lata.
                            > ...utr
                            > > ata wartości jest wtedy największa....kupując 4 latka największą utratę m
                            > asz ju
                            > > ż za sobą :)
                            >
                            > www.otomoto.pl/osobowe/volkswagen/golf-sportsvan/od-2016/?search%5Bfilter_float_year%3Ato%5D=2016&search%5Bfilter_float_mileage%3Ato%5D=90000&search%5Border%5D=created_at%3Adesc&search%5Bbrand_program_id%5D%5B0%5D=&search%5Bcountry%5D=
                            > Muahahaha, ale jesteś durny 😂
                            >
                            >
                            siedź cicho bo jesteś żywym dowodem na potwierdzenie moich teorii o spadku wartości boś sam kupił 3 latka i to malowanego zamiast nówki z salonu - żeby nie tracić na wartości na nowym :)

                            Muuu !
                            muuuuuuuuuuuuhahahahha muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)muuuuuuuuuuuuhahahahha :)
                    • dr.hayd Re: Samochód używany czy z salonu? 05.02.20, 12:32
                      misiaczek1281 napisała:

                      >
                      > to zależy jak na to spojrzeć...65 a 85 to 20 tysięcy w kieszeni a masz nadal mł
                      > ode auto z niewielkim przebiegiem czasem ledwo dotarte z 60-80 000 km …. a w in
                      > nych modelach różnica jest jeszcze większa bo japońskie trzymają wartość tu zgo
                      > da, ale takie Renault albo Citroeny, Fiaty...dużo też tracą auto luksusowe....
                      > np. BMW serii 5 w 3 lata aż 53% !!!
                      >
                      >
                      > cytat: "Jednak najszybciej tracącym na wartości autem na rynku amerykańskim jes
                      > t BMW Serii 5. Bawarska limuzyna jest po trzech latach warta 52,6 proc. swojej
                      > pierwotnej ceny."
                      >

                      Dlaczego nie bierzecie pod uwagę, że po przejechaniu 80 tys. km to w niektórych modelach jest już połowa resursu? Znamy przecież dobrze modele, w których kluczowe elementy nie wytrzymują nawet takiego przebiegu.


                      O utracie wartości można mówić, jeśli ktoś kupił nowy samochód, zakonserwował i trzymał pod pierzyną w suchym garażu.

                      Większość 3-latków oferowanych na sprzedaż to są maszyny weksploatowane przez przedstawicieli handlowych. Czy to taki interes kupić samochód wyeksploatowany w 80% za 50% ceny nowego?

                      Nawet jeśli trafisz na kogoś uczciwego, to zwykle sprzedaje 3-4 latka bo nie chce w najbliższe przyszłości wymieniać w nim materiałów eksploatacyjnych (szeroko rozumianych: od opon, hamulców, zawieszenia, sprzęgła itd). A to też się robią całkiem spore sumki.

                      • klemens1 Re: Samochód używany czy z salonu? 05.02.20, 13:17
                        dr.hayd napisał:

                        > Dlaczego nie bierzecie pod uwagę, że po przejechaniu 80 tys. km to w niektórych
                        > modelach jest już połowa resursu? Znamy przecież dobrze modele, w których klu
                        > czowe elementy nie wytrzymują nawet takiego przebiegu.

                        Mój wujek - kierowca-rzeźnik, jeździ na oponach letnich i zimowych zamiast wielosezonowych. Bo mu się opłaca, bo i tak po pół roku opony są zdarte, więc trzeba kupić nowe. A że zaraz zima ...
                        Kup po takim samochód - polecam sierściuchowi1281. Po 5 latach za 10% ceny bym nie chciał. I żeby nie było - bezwypadkowy, a nawet serwisowany.

                      • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 05.02.20, 16:25
                        dr.hayd napisał:

                        > Większość 3-latków oferowanych na sprzedaż to są maszyny weksploatowane przez p
                        > rzedstawicieli handlowych. Czy to taki interes kupić samochód wyeksploatowany w
                        > 80% za 50% ceny nowego?
                        >
                        > Nawet jeśli trafisz na kogoś uczciwego, to zwykle sprzedaje 3-4 latka bo nie ch
                        > ce w najbliższe przyszłości wymieniać w nim materiałów eksploatacyjnych (szerok
                        > o rozumianych: od opon, hamulców, zawieszenia, sprzęgła itd). A to też się robi
                        > ą całkiem spore sumki.
                        >

                        bredzisz waćpan ! po pierwsze utrata wartości jest niewspółmiernie wysoka w stosunku do stopnia zużycia bo po 5 latach stopień zużycia to 100 000km czyli jeśli auto ma żywotność 400 000km to zużycie wynosi 25% a utrata wartości wynosi 50% czyli dwa razy więcej (nie mówimy tu o przedstawicielach handlowych gdzie auto służy do zarabiania pieniędzy ale o sytuacji gdy auto służy do o użytku prywatnego bo my tutaj dyskutujący kupujemy dla siebie do użytku prywatnego zazwyczaj).
                        Po drugie koszt ewentualnych napraw lub pakietu startowego po zakupie to zazwyczaj 1-3 tysięcy zł czyli dużo poniżej tego ile wynosi utrata wartości po 5 latach (20-30 000 zł), z tego wynika że opłaci się kupić 5 latka i nawet coś w nim naprawić ;-)
                        • klemens1 Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 12:24
                          misiaczek1281 napisała:

                          > bredzisz waćpan ! po pierwsze utrata wartości jest niewspółmiernie wysoka w sto
                          > sunku do stopnia zużycia bo po 5 latach stopień zużycia to 100 000km czyli jeśl
                          > i auto ma żywotność 400 000km to zużycie wynosi 25% a utrata wartości wynosi 50%

                          Jak ktoś kupi z rabatem, to ma ok. 30% utraty wartości.


                          • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 15:41
                            klemens1 napisał:

                            > misiaczek1281 napisała:
                            >
                            > > bredzisz waćpan ! po pierwsze utrata wartości jest niewspółmiernie wysoka
                            > w sto
                            > > sunku do stopnia zużycia bo po 5 latach stopień zużycia to 100 000km czyl
                            > i jeśl
                            > > i auto ma żywotność 400 000km to zużycie wynosi 25% a utrata wartości wy
                            > nosi 50%
                            >
                            > Jak ktoś kupi z rabatem, to ma ok. 30% utraty wartości.
                            >
                            >

                            rabat to tani chwyt marketingowy...zawyżona cena katalogowa (sufitowa) powraca do realnej salonowej i wmawia się klientowi że coś dostał za darmo....jednak po 5 latach okazuje się że nie tylko niczego nie dostał za darmo ale stracił w stosunku do tego ile faktycznie zapłacić aż 40-50%. a w stosunku do tej kosmicznej katalogowej to stracił jeszcze więcej :) spec od marketingu to ktoś kto napluje ci w twarz i taką piękną bajeczkę opowie że to deszcz zaczął padać i sprzeda ci parasol 2 razy drożej tak pięknie że jeszcze mu za to podziękujesz że dostałeś na to rabat i taka radość cię spotkała :)
                            • klemens1 Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 17:07
                              misiaczek1281 napisała:

                              > > Jak ktoś kupi z rabatem, to ma ok. 30% utraty wartości.
                              > >
                              > >
                              >
                              > rabat to tani chwyt marketingowy...

                              Co nie zmienia faktu, że jak kupi z rabatem, to traci 30% wartości, a nie 50%.
                              W kółko pierdolisz nie na temat.

                              • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 19:51
                                klemens1 napisał:

                                > misiaczek1281 napisała:
                                >
                                > > > Jak ktoś kupi z rabatem, to ma ok. 30% utraty wartości.
                                > > >
                                > > >
                                > >
                                > > rabat to tani chwyt marketingowy...
                                >
                                > Co nie zmienia faktu, że jak kupi z rabatem, to traci 30% wartości, a nie 50%.
                                > W kółko pierdolisz nie na temat.
                                >

                                nie bo utrata wartości liczy się od faktycznie zapłaconej kwoty a nie od katalogowej nie zapłaconej na papierze....nie można stracić na wartości pieniędzy których się nie wpłaciło ...stracić można tylko coś do wysokości wpłaconej kwoty :) hehe
                                • klemens1 Re: Samochód używany czy z salonu? 07.02.20, 10:09
                                  misiaczek1281 napisała:

                                  > > Co nie zmienia faktu, że jak kupi z rabatem, to traci 30% wartości, a nie 50%.
                                  > > W kółko pierdolisz nie na temat.
                                  >
                                  > nie bo utrata wartości liczy się od faktycznie zapłaconej kwoty a nie od katalo
                                  > gowej nie zapłaconej na papierze....nie można stracić na wartości pieniędzy któ
                                  > rych się nie wpłaciło ...stracić można tylko coś do wysokości wpłaconej kwoty :
                                  > ) hehe

                                  Czyli przyznałeś się, że pierdolisz głupoty z tymi 50% w 5 lat.
                • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 04.02.20, 20:23
                  dodekanezowiec napisał:

                  > A co w sprawie utraty wartości przez Kia Stonic czy Mazda cx3 powiesz ? Żeby ni
                  > e było że jest ich mało i są za młode- zobacz ceny 5-6 letnich opli mokka. Po w
                  > uj 5letni za 57 kupować jak można polować nam jakieś demo czy wyprzedaż rocznik
                  > a za 79 itp.

                  to wyjątki...są modele których jest niewiele na rynku stąd wyższa cena...prawo popytu i podaży....ale w ujęciu całościowym rynek aut używanych w PL jest tak bogaty że 80% modeli posiada ogromną podaż na rynku....Golf, Audi A3, A4, Astra, Passat...można przebierać jak w ulęgałkach :)
              • klemens1 Re: Samochód używany czy z salonu? 05.02.20, 11:39
                misiaczek1281 napisała:

                > > Czyli z rabatem czy bez - auto traci po 3 latach tyle samo % na wartości?
                > >
                >
                > tak bo rabatu się nie liczy do utraty...

                Czyli wg ciebie - jeżeli kupiłem auto nowe z rabatem 20%, a znajomy identyczne tego samego dnia bez rabatu, to po takim samym czasie, gdy są tak samo zużyte i mają ten sam przebieg, ja wystawię to auto taniej?

                • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 05.02.20, 16:29
                  klemens1 napisał:

                  > misiaczek1281 napisała:
                  >
                  > > > Czyli z rabatem czy bez - auto traci po 3 latach tyle samo % na war
                  > tości?
                  > > >
                  > >
                  > > tak bo rabatu się nie liczy do utraty...
                  >
                  > Czyli wg ciebie - jeżeli kupiłem auto nowe z rabatem 20%, a znajomy identyczne
                  > tego samego dnia bez rabatu, to po takim samym czasie, gdy są tak samo zużyte i
                  > mają ten sam przebieg, ja wystawię to auto taniej?
                  >

                  nie ma takich aut :) są wytworem twojej wyobraźni:) Tego samego dnia nie mogliście ty i znajomy kupić auta jeden w promocji a drugi bez - powiedz dlaczego sprzedawca miałby opuszczać ci aż 20% podczas gdy identyczne auto ktoś obok sprzedał 20% drożej? :) głupi czy co? no chyba że jedno z tych aut było używane , do jad testowych, albo malowane, albo stało ponad rok i rocznikowo ma rok chociaż przebiegu żadnego i sprzedawca twierdzi że jest nowe :)
                    • dodekanezowiec Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 11:10
                      Jak Misiak tak nie wierzy w rabaty to raz mu przytakne- mazda daje rabat 0 (zero) procent. Ale auta 3letnie nie kosztuja pół ceny tylko wołają 75 % wyjściowo. Niech Misiak przestanie z tym swoim misjonarskim nawracaniem na auta używane tylko niech załatwi mazde cx3 po 1.właścicielu 4letnia za pół ceny.
                      • qqbek Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 11:41
                        dodekanezowiec napisał:

                        > Jak Misiak tak nie wierzy w rabaty to raz mu przytakne- mazda daje rabat 0 (zer
                        > o) procent. Ale auta 3letnie nie kosztuja pół ceny tylko wołają 75 % wyjściowo.

                        Zdecydowana większość aut po 3 latach nie kosztuje pół ceny.

                        > Niech Misiak przestanie z tym swoim misjonarskim nawracaniem na auta używane t
                        > ylko niech załatwi mazde cx3 po 1.właścicielu 4letnia za pół ceny.

                        Obawiam się, że jedyne co Misio może po misjonarsku, to pieprzyć głupoty na forum 😆
                        A może rzeczywiście jest księdzem i ciska się na forum, bo go jakiś Pawełek z adwokatem prześladuje?


                        --
                        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 15:36
                        dodekanezowiec napisał:

                        > Jak Misiak tak nie wierzy w rabaty to raz mu przytakne- mazda daje rabat 0 (zer
                        > o) procent. Ale auta 3letnie nie kosztuja pół ceny tylko wołają 75 % wyjściowo.
                        > Niech Misiak przestanie z tym swoim misjonarskim nawracaniem na auta używane t
                        > ylko niech załatwi mazde cx3 po 1.właścicielu 4letnia za pół ceny.


                        nigdzie nie napisałem że Mazda. Wiele zależy od marki, modelu, jeden traci więcej inny mniej.......podałem przykład BMW serii 5 a nie Mazdy
                    • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 15:32
                      only_the_godfather napisał:

                      > Wystarczy, że kupowali u dwóch różnych dealerów. Wystarczy, że u jednego stoi t
                      > aki auto, którego klient nie odebrał i dealer chce się go pozbyć. Są różne sytu
                      > acje które mogą się zdarzyć.

                      są, ale rzadkie, okazja jeden na sto....gdy chce się pozbyć bo klient nie odebrał, bo kolor nie taki i stoi...ale to jeden taki a pozostałych 99 cena już normalna :)
                  • klemens1 Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 12:25
                    misiaczek1281 napisała:

                    > > Czyli wg ciebie - jeżeli kupiłem auto nowe z rabatem 20%, a znajomy ident
                    > yczne
                    > > tego samego dnia bez rabatu, to po takim samym czasie, gdy są tak samo zu
                    > żyte i
                    > > mają ten sam przebieg, ja wystawię to auto taniej?
                    > >
                    >
                    > nie ma takich aut :) są wytworem twojej wyobraźni:) Tego samego dnia nie mogliś
                    > cie ty i znajomy kupić auta jeden w promocji a drugi bez

                    Tego samego nie, więc niech będzie, że była różnica jednego dnia, bo następnego dnia zrobili promocję.
                    Odpowiedz na pytanie.

                    • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 15:34
                      klemens1 napisał:

                      > misiaczek1281 napisała:

                      > > > tego samego dnia bez rabatu, to po takim samym czasie, gdy są tak s
                      > amo zu
                      > > żyte i> > > mają ten sam przebieg, ja wystawię to auto taniej?
                      > > nie ma takich aut :) są wytworem twojej wyobraźni:) Tego samego dnia nie
                      > mogliś
                      > > cie ty i znajomy kupić auta jeden w promocji a drugi bez
                      >
                      > Tego samego nie, więc niech będzie, że była różnica jednego dnia, bo następnego
                      > dnia zrobili promocję.
                      > Odpowiedz na pytanie.
                      >

                      zmieniasz zeznania jak wiatr zawieje:) raz mówisz że tego samego dnia, za chwilę że następnego:) czyli fikcyjna bajeczka:) mieszasz się, jesteś niewiarygodny:)
                      • klemens1 Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 17:08
                        misiaczek1281 napisała:

                        > zmieniasz zeznania jak wiatr zawieje:) raz mówisz że tego samego dnia, za chwil
                        > ę że następnego:) czyli fikcyjna bajeczka:) mieszasz się, jesteś niewiarygodny:)

                        Bo to wymyślony przykład.
                        Odpowiedz na pytanie.
                        Chociaż wiem, że stchórzysz, trollu, i za jakiś czas znowu będziesz pierdzielił o 50% po 5 latach.
                        Jak ci się zada pytanie na konkretnych liczbach, to nie istniejesz.

                        • dodekanezowiec Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 17:45
                          Rabaty dla grup zawodowych sięgają kilkunastu procent. Podobno najwięcej w ogóle dają księżom więc w porywach może nie 20 a 17 jest realne. Z drugiej strony małe rabaty daje Kia czy Suzuki ale maja dobra polityke cenowa. A Mazda nic nie daje rabatów.
                        • misiaczek1281 Re: Samochód używany czy z salonu? 06.02.20, 19:47
                          klemens1 napisał:

                          > misiaczek1281 napisała:
                          >
                          > > zmieniasz zeznania jak wiatr zawieje:) raz mówisz że tego samego dnia, za
                          > chwil
                          > > ę że następnego:) czyli fikcyjna bajeczka:) mieszasz się, jesteś niewiary
                          > godny:)
                          >
                          > Bo to wymyślony przykład.
                          > Odpowiedz na pytanie.
                          > Chociaż wiem, że stchórzysz, trollu, i za jakiś czas znowu będziesz pierdzielił
                          > o 50% po 5 latach.
                          > Jak ci się zada pytanie na konkretnych liczbach, to nie istniejesz.
                          >

                          pisałem już że utratę wartości liczysz od kwoty jaką faktycznie zapłaciłeś a nie od "promocji" bo te dotyczą każdego (chociaż dawniej raz była taka zniżka dla księdza, dla lekarza ale teraz tego chyba nie ma)albo są jednym przypadkiem na 100 gdzie ktoś chciał się pozbyć auta bo mu nie odebrał klient. To tylko potwierdza moją regułę że nowe traci 50% w 5 lat. Amen.
                          • klemens1 Re: Samochód używany czy z salonu? 07.02.20, 10:09
                            misiaczek1281 napisała:

                            > pisałem już że utratę wartości liczysz od kwoty jaką faktycznie zapłaciłeś a ni
                            > e od "promocji" bo te dotyczą każdego

                            Nie o to pytałem.
                            Dostałeś konkretne pytanie z możliwymi odpowiedziami TAK / NIE.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka