Dodaj do ulubionych

Papier is The King - o wymianie DR słów kilka....

11.02.20, 12:34
Przyszedł czas, że miejsce na pieczątki w dowodzie Taty się skończyło.
Tato ma lat 80, praktycznie nie jeździ ale auto ma i formalnościom musi stać się zadość.

Zatem po odbytym z sukcesem badaniu technicznym zapakowałem staruszka w swoje auto i uzbrojony w cierpliwość pojechałem do Katowickiego Wydziału Komunikacji (czy jak się to zwie) przy ul Francuskiej.

Wchodzimy, tłum się kłębi, w tym także załoga karetki pogotowia, która przyjechała do jednego z klientów tego zacnego przybytku... Teraz już mnie to mniej dziwi.

Weszliśmy, Tato usiadł a ja zaczynam poszukiwania maszyny do wydawania numerków.
Znalazłem - a proste to nie było... Ludzi dużo, maszyna mała (tak +/- metr od podłogi) wiec nie od razu ja widać a informacji, ze należy pobrać numerek i skąd brak.

Są za to tablice świetlne (takie małe z diodami) i jeden TV z wzywanymi numerami więc cześć petentów zapewne się domyśla o co kaman.

Numerek pobrany, informacja - 35 osób w kolejce przede mną (pierwsza rejestracja czy odbiór dowodu to osobne kolejki).

Czekamy...

Ale coś mnie tknęło, że tak tylko jeden numerek do pobrania (żadnych druków na sali do wypełnienia nie ma) to ciut za mało i aż tak prosto nie będzie...

Szukam zatem p. informacyjnego.

Jest! HURA. Zaraz przy wejściu z małym napisem "I" - OK... Jest i Pani za szybką, kolejki brak... idę.

- Czy tu informacja?
- Tak.
- O super (się ucieszyłem) i zaczynam wykładać w czym rzecz.... Ale w połowie zdania jest mi przerwane.
- A numerek Pan ma?
- Numerek? Że kolejka?
- Tak - mówi urzędniczka.
- Ale nie ma kolejki... Więc numerek mi nie powie po kim mam podejść, bo nikogo więcej chwilowo nie ma.
- No nie ma... ale numerek musi Pan mieć.

No to lecę po drugi numerek, pobieram, wracam. Było szybciej, bo już wiem gdzie maszyna do numerków.
------

- Słucham, o co chodzi? - pyta ta sama Pani zabierając mój święty numerek.

No to mówię, że dowód, brak miejsca, badanie techniczne, nowy potrzebny i że ja chyba jakieś papiery potrzebuję poza innym świętym numerkiem.

- Aaaa, no tak. Proszę, tu Pan ma..

1. Podanie o wymianę dowodu i z powodu...

Najwyraźniej sam urzędnik nie jest wstanie zrozumieć/stwierdzić ustnej informacji podpartej dowodem rejestracyjnym, że klient chce wymienić... Musi być jeszcze podanie na A4 wypełnione. No cóż... trudno.

2. Tu ma Pan druk na pocztę, 73,50 zł musi Pan zapłacić.

OK... ale musi być na poczcie? Ja mogę przelew z telefonu zrobić. Wie Pani.... XXI wiek... tak się teraz za wszystko płaci... swoja droga dziwne, że nie bierzecie kart czy gotówki...

- Ale musi Pan mieć potwierdzenie! Na papierze.
- No z telefonu Pani nie wydrukuję... ale to pewnie przy odbiorze dowodu (bo już wiem, ze to się od ręki nie dzieje będzie w systemie widać czy opłacone?

Pani patrzy na mnie jak na wariata - No będzie widać, Panie ale papier musi być! Jakby mi tu kontrola weszła to co ja im pokażę? - fakt... monitor ma jeden, spraw dużo... Wychodzi na to, że musiałby przy kontroli mieć do każdej osobny monitor tak jak osobny papierek z potwierdzeniem. Inna sprawa, że jakby inf. w systemie powinna być chyba ważniejsza niż papierek przyniesiony przez klienta?

- OK - poddaje się... - zapłacimy na poczcie. To jeszcze pieczątka będzie.
- O! Tak najlepiej - Pani sie ucieszyła - dalej... Musi mieć Pan Kartę Pojazdu, bo była wydana.

Po co mi ta karta, czy do wglądu czy do adnotacji, tego już się nie dowiedziałem, bo ważny jest jeszcze jeden papier.

- No... i musi mieć pan na kartce potwierdzenie badania technicznego.

- Na kartce? To diagnosta tego w CEPIK nie wrzuca? Pani nie widzi tych danych w systemie?
- No widzę, jest, że jest badanie... Ale to nie ja wymyśliłam, papierowe poświadczenie musi być.

Znów nie dowiedziałem się po co, czy nie szkoda papieru i dlaczego taki papierek jest ważniejszy niż to co mówi system komputerowy... Ale widać obywatelowi ta wiedza i wyjaśnienie logiki działania urzędu potrzebne nie jest. Ważne żeby papierki były i to dużo.

- I jak Pan to wszystko wypełni, opłaci, itd... to Pan to wszytko przyniesie, złoży, dostanie Pan dowód tymczasowy... i potem dostanie Pan termin (na trzecia wizytę!!!! - bo ja oczywiście nie mam co robić, tylko jeździć do wydziału komunikacji - o szukaniu miejsca do parkowania w okolicy urzędu nie wspomnę...) i sobie Pan przyjedzie i odbierze.

No i super! Jeszcze tylko kolejka na poczcie, 2 wizyty w urzędzie i sprawa załatwiona. W sumie nie jest źle, bo na pewno dałoby się to bardziej skompilowanie wymyślić.

Ps. zasady dotyczące dowodu rejestracyjnego w UK jawią mi się teraz jak absolutna fantazja i S/F.

--
Pozdrawiam,
galtom

"Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
Obserwuj wątek
    • hukers Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 12:46
      Ja ostatnio wymieniałem dowód rejestracyjny, bo leasing mi się skończył i przerejestrowywałem na siebie i w urzędzie nie było tak źle. Zarezerwowałem termin przez neta na 13.30, wszedłem 13.32 (w urzędzie oczywiści ludzi w hooj, czas oczekiwania 3 godz. ). Musiałem wypełnić jakiś formularz, opłacić w kasie opłatę, i czekać na info o odbiorze. Po trzech tygodniach info przez sms, że jest dowód do odbioru, rejestracja przez neta, odbiór i finito. Jednakowoż zgodzę się, że z parkowaniem pod urzędem ciężko. A i jak wlazłem do przybytku to od razu na wprost była informacja. Bez bloczka.
    • qqbek Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 12:47
      Prawo Parkinsona milordzie :)
      Chciałbyś tu jakieś angielskie bezeceństwa wprowadzać, a oni przecież nie mają wydziałów komunikacji, dzikusy jedne!
      Ciesz się, że to jeszcze takie niewielkie instytucje.
      Zdaniem Parkinsona organizacja zatrudniająca ponad 1000 osób jest w stanie wykreować sobie tyle pracy wewnątrz siebie, że nie potrzebuje już jakichkolwiek kontaktów ze światem zewnętrznym.

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 13:41
      Ale tak właściwie po co wymieniałeś ten dowód? Mieli przecież wprowadzić brak konieczności wymiany dowodu rejestracyjnego z powodu braku miejsca na pieczątki. Nie wiem, czy wprowadzili, ale nawet jeśli nie, to przecież - jak sam zauważyłeś - wszystko jest w systemie i od dawna nie trzeba wozić ze sobą dowodu. Policja w razie kontroli w tym samym systemie sobie sprawdzi, czy samochód ma badanie techniczne. A dowód z pieczątkami pod korek razem z zaświadczeniem z ostatniego badania technicznego niech sobie leżą spokojnie w szufladzie.
        • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 14:59
          > Bo Ojciec ma 80 lat i jak nie daj boze cos mu sie stanie, to z fura za 3k co ja potem zrobie... bez dowodu.

          Przecież miałeś dowód - stary, z brakiem miejsca na pieczątki, ale był. Do ewentualnego zezłomowania grata wystarczy. A jeśli powodem jest twoje zmartwienie o papierkologię w przypadku śmierci ojca, to dlaczego przy okazji po prostu nie przepisaliście tego samochodu na ciebie?
          • galtomone Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 15:22
            Ja już mam auto i drugiego nie chcę.
            Poza tym auto jest ojca, nie będę mu mówił, że mu zabieram.

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
              • galtomone Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 18:28
                Ty nie tłumacz tego mnie, wytłumacz to facetowi, który jest po 80tce i dla którego auto zawsze było święte.

                Są pewne momenty w życiu, kiedy takie dyskusje nie mają sensu.

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 19:12
                  > Ty nie tłumacz tego mnie, wytłumacz to facetowi, który jest po 80tce
                  > i dla którego auto zawsze było święte.

                  No dobra, wiem o co chodzi, bo podobnie byłoby z moim też już prawie osiemdziesięcioletnim staruszkiem. Ale w dalszym ciągu nie rozumiem, po co wymieniać dowód, skoro: nikt go nie unieważnił, nie jest wymagany przy kontroli drogowej, wszystkie dane policja może sprawdzić w systemie i za brak wymiany w tym przypadku nie ma żadnej sankcji?
            • engine8 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 21:08
              A nie ma opcji zebyc siebie na dowdzie rejestracyjnym dopisac do Ojca?
              O tak
              "Ojciec" albo "Syn" Czyli kazdy moze niezaleznie zaltwiac sprawy?
              My tak mamy wszytkie dokumenty motoryzacyjne z zona.. U nas ot jedynie to ze w razzzie czego nie trzeba nic robic i kazde z nas moze auto sprzedac nawet bez pwedzy drugiego
              Bo mozna zrobi "i" ale wtedy wszedzie musza sie oboje zgodzic i podpisac etc...
              Syn nawet ja mieszkal z dziewczyna ale nie byli zonaci to mieli "OR" na dokumentach rejestracji aut
                • engine8 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 13.02.20, 18:22
                  No jak to - wtedy druga osoba ma pelne prawo sama decydowac - w tym wlasnie caly benefit...
                  Tak samo jak mam na wszytko co posiadam - tzw "trust" czyli ja i zona jestesmy wspolnikami i jajk jedno umrze to drugi zarzadza i kontroluje jakby to byla firma i jeden z dyrektorow sie zapodzial.... Jedynie co musi - powinie zrobic to pokazac papier w urzedzie zeby z obojga przpisali tylko na nia.. i z samochodami dokladnie tak samo.... Umarl jeden - idzisz i zapisuja ze juz tego drugiego nie ma...ale nie musisz bo oni nikomu do nczego niepotrzebny skoro kazda z tych osob moze dzialac jakby byla jedynym wlascicielem...
                  Dlatego my mam trus na siebie i dopisane dzieci , ba nawet wnuczka jest. Jedyne zastrzezenie to takie ze jak dopuki jedno z nas zyje to nasterpnu w kolejce nie maj zadnych praw.. nabywaja je automatycznie pokazujac nasze swiadectwo zgonu....
                  Zadnych testamentow, spraw spadkowych ,,,,podatkow etc.. .
                  • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 14.02.20, 10:31
                    > No jak to - wtedy druga osoba ma pelne prawo sama decydowac

                    Nie. Jak masz współwłasność, to poza tzw. zwykłym zarządem do decydowania o majątku potrzebna jest decyzja wszystkich współwłaścicieli. Jeśli jeden z nich umrze, to trzeba ustalić nowego przeprowadzając postępowanie spadkowe. I nagle może się okazać, jeśli będzie to dziedziczenie ustawowe, że ćwierć samochodu należy np. do siostry galtoma (zakładając, że ma siostrę). A poza tym - to trwa.

                    > Umarl jeden - idzisz i zapisuja ze juz tego drugiego nie ma...

                    To u was nie ma dziedziczenia majątku? Jeśli majątek był współwłasnością, to do udziałów zmarłego mają prawo spadkobiercy. A ponieważ masz dzieci, to one mają również prawa do swojego udziału w psadlu.

                    > ale nie musisz bo oni nikomu do nczego niepotrzebny skoro kazda
                    > z tych osob moze dzialac jakby byla jedynym wlascicielem

                    A jak twoje dzieci zgłoszą swoje pretensje do udziału w spadku?
                    • engine8 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 14.02.20, 19:16
                      Ja decyduje w testamencie albo w Trust ustalam - komu co i dopiero jak nic takiego nie ma a wiec spadkowbierca nieustalony to spraw idzie do sadu... A tak ja zdecydowalem i nie ma zmiluj sie.
                      A na dokumnecie samochodwym gdybysmy mieli X i Y to bylaby wspolwlasnosc a tak jak jest OR czyl albo to jest 100% kazdego kto sie zglosi... i tu akurat jest to bardzo wygodne. A wogole nie wiem czy ata by podlegaly jakims tam sprawom spadakowym?
                      Zreszt aja mam wyszczegolnione i zarejestrowne w Trust tylko glowne rzeczy i jest kaluzula ze wszytkie drobne nie wyliczone a bedace w naszym posiadanaiu podlegja tym samym zasadom... Tak ze zarejstrowany dom i wszytko co w domu.. :)
                      No i w trust mam nie tylko napisane co komu i jak moze to wykorzystac po otrzymaniu ale mge miec zastrzeznei ze jeli ja umre to zona kontrule bez ograniczen albo ze np polowa czy 80% dla moich dzieci (jak sa np malzenstwa z odzielnymi dziecmi) a reszta moze decydowac - swobodnie albo w tylko okreslony sposb.
                      Np znajmo maj syna narkomana wiec maja klauzule ze mozoe dostac to co mu zapisano ale tylk jesli okresleni w dokumeci specjlisci orzekna ze jest "drug and alcohol free" a jesli nie to to przejdzie na wnuki...
                      Najwiecej na tym zarabiaj prawnicy jak ludzi zmieniaja bo zmienic mozna samemu co sie chce - nalezy tylko poteordic podpis notarialnie ale dla ebezpieczenstwa wiksozsc sprawdz czy nie ma prawnych kruczkow...
    • trypel Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 14:38
      Na pewno u Ciebie tak jak i we Wrocławiu jest instytucja gościa co za kasę załatwia takie sprawy. We Wrocławiu place swojemu między 120-200 ( ta górna stawka to za rejestrację pojazdu sprowadzonego) warte każdego grosza. On wie gdzie co i jak. Jego znają.

      --
      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
      • qqbek Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 15:00
        Wszędzie w większych miastach są takie firmy. Wystarczy okolice Wydziału Komunikacji obejść i znajdziesz.
        Ale "zaoszczędzić" 120 złotych, poświęcając na to dwa dni, to zawsze baretka orderu Virtuti Cebulari z Pyrami i Liśćmi Kapusty wpięta w klapę marynarki na kolejnym rodzinnym spotkaniu ;-)

        Jestem "trochę na uboczu" tej branży i po tym burdelu, który się w WK zaczął od 1 stycznia, kiedy nagle szturmem ruszyli ci, którzy całymi latami "zapominali" przerejestrować auto na siebie, nawet bym się nie odważył iść inaczej, niż na umówioną przez Internet wizytę... tylko terminy tych wizyt są zupełnie kosmiczne też, bo się system kolejkowy u mnie na wsi w połowie grudnia już zakorkował na amen - z wymianą dowodu dasz radę, ale z rejestracją sprowadzonego samochodu możesz przed upływem terminu nie zdążyć.

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 15:28
          > ale z rejestracją sprowadzonego samochodu możesz przed upływem terminu nie zdążyć

          Termin liczy się od daty sprowadzenia samochodu na terytorium RP, ale przecież nikt nie jest w stanie tego sprawdzić, szczególnie, jeśli auto sprowadziłeś sobie sam. To jak to właściwie jest?

          I drugie pytanie - jak ten przepis stosuje się do samochodu, który już jest zarejestrowany na mnie w innym kraju UE? Ktoś wie może? Jeśli wróciłbym do Polski, to w ciągu 30 dni muszę przerejestrować? Ale 30 dni od właściwie czego?
          • qqbek Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 15:44
            Nie, wtedy zastosowanie mają przepisy o mieniu przesiedleńczym i konwencji wiedeńskiej. Masz rok na rejestrację, co więcej poprzednia, nawet tymczasowa ważna będzie jeszcze przez pół roku.

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
            • galtomone Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 18:30
              Rok od kiedy?
              W UK to też średnio.dziala. Aut z blachami PL sporo...

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
      • bigzaganiacz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 15:10
        Na pewno u Ciebie tak jak i we Wrocławiu jest instytucja gościa co za kasę załatwia takie sprawy. We Wrocławiu place swojemu między 120-200 ( ta górna stawka to za rejestrację pojazdu sprowadzonego) warte każdego grosza


        ja znowu uwazam ze zeby brac kogos i mu placic zeby zalatwic w sumie bardzo prosta banalna sprawe w urzedzie to jest to granda ale ja sie nie znam przez kilkanascie lat w urzedzie bylem 3 razy a to i jedynie dlatego ze musialem potwierdzic ze ja to ja i ze fizycznie istnieje
        • trypel Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 15:56
          Oczywiście że to chore
          Ale ja w życiu nienawidzę dwóch rzeczy najbardziej- chamstwa i kolejek
          I omine każdą kolejkę za każdą cenę

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
          • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 16:01
            > Oczywiście że to chore

            Ale dlaczego miałoby to być chore? Ktoś świadczy usługę pośrednictwa, dzięki której ty oszczędzasz czas - i pobiera za to wynagrodzenie. Co w tym chorego? Owszem, procedura powinna być łatwa (a uwierzcie mi, że w Polsce jest pod tym względem wcale nienajgorzej), ale w dalszym ciągu komuś może się po prostu nie chcieć.
            • trypel Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 17:07
              Chore że sam sobie bym z tym nie poradził
              Chore że mój gość wchodzi bez kolejki z 5 sprawami i blokuje na 2h okienko
              Ale ja się cieszę że go mam

              --
              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
              • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 17:25
                > Chore że sam sobie bym z tym nie poradził

                Poradziłbyś sobie. Przecież rejestracja - jak już masz komplet papierów - to problem wyłącznie czasowy. Rejestrowałem w swoim życiu kilkanaście samochodów, w różnych miastach, nie tylko we Wrocławiu - nigdy nie miałem z tym żadnego problemu. Fakt, że to były wszystko samochody już zarejestrowane w Polsce, ale znam ludzi, którzy rejestrowali sprowadzone (w mojej rodzinie, żeby daleko nie szukać) i też problemów nie mieli. Nie wierzę, że ty miałeś.

                > Chore że mój gość wchodzi bez kolejki z 5 sprawami i blokuje na 2h okienko

                Zamiast tego miałbyś pięciu gości z pięcioma sprawami blokujących to samo okienko. A że każdy z nich byłby mniej oblatany w urzędowych formalnościach niż twój "stacz" i wypełnialiby papierki pod okiem urzędnika, to trwałoby to jeszcze dłużej.
                    • trypel Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 21:19
                      Jak ostatni raz trafiłem na Zapolskiej to system nie działał. Czekałem 30 min przed otwarciem ale przy złych drzwiach więc stacze mnie ubiegli i na starcie miałem numerek na jakieś parę h stania. Wyszedłem i nie zamierzam wracać

                      --
                      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                      • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 12.02.20, 09:14
                        > Jak ostatni raz trafiłem na Zapolskiej to system nie działał.

                        To miałeś, kurde, jakiegoś strasznego pecha. Kilka razy korzystałem z internetowego systemu umawiania wizyty, za każdym razem poszło bez problemu. Aczkolwiek pamiętam, że lekko porąbany była ta strona, teraz zajrzałem i wygląda to nieco lepiej.
                    • engine8 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 13.02.20, 18:13
                      Ja to sobie unas kiedys tak zrobilem jak kupilem auto (od prywatnego) i trzebe bylo przerejestrowac i zaplacic podatki i inne pierdoly wiec wolalem isc do urzedu.
                      Zrobilem sobie o 11:15 wizyte... W urzedzie poajwilem sie o 11:05... przy drwiach mnie zanotowali ze jestem.... Sala pelna, mysle no to sobie poczekam....
                      O 11:13 pojawil sie moj numerek na ekranie...
                      O 11:20 bylem juz na zewanatrz. Kurna tak sobi ermysle - co im tak dlugo zajelo ? 7 minuto na zwykle przerejestrowani pojazdu i zaplacenie opalt....Ni emogli teog zrobic w 5 minut? Bp przeciez dalem jej papierek na ktorym bylo napisane ze Jozek sprzedal auto Januszowi za $5k . Pani wystukala ze to bedzie... .. "hm rejestracja uplywa za 2 miesiace - chce pan juz teraz przedlyzyc"? Tak.
                      No to $300 za podatek nowa i rejestracje. Mialem czek przygotowany - wpisalem jedynie kwote oplat. Pani wydrukowala nowy tymczasowy dowod rejestracyjny... I tyle. Gramolo sie troche jak to w panstwoych instytucjach...
                      • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 14.02.20, 10:35
                        > Ja to sobie unas kiedys tak zrobilem jak kupilem auto (od prywatnego)
                        > i trzebe bylo przerejestrowac

                        W Polsce jest dokładnie tak samo. Oczywiście trwa to więcej niż 5 minut, bo urzędnik musi sprawdzić papiery, wydrukować kwity i przybić pieczątki, ale bez przesady - 10-15 minut i po wszystkim . Aha, no i nie płacisz 300 dolarów, tylko jakieś 50, albo 25 - jeśli zostają stare tablice.

                        > Mialem czek przygotowany

                        Czek? Hello, mamy XXI wiek!
                        • engine8 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 14.02.20, 19:24
                          I mowisz ze u was tranzakcje zarejestrowami auto kupionego prywatnie mozna zaltwic przy jednym okienku w 15 minut? i za $50 ? No $50 dolarow to dla was 200 wiec prawie tyle samo
                          No to postep,

                          A czeki cagle sa w uzyciu - to szybki, najprostrzy i najtanszu dla obu stron sposob placenia. Widocznie nasze i wasze pojecie i praktyka z czekami sa rozne?
                          Ja uzywam malo ale nektre instytucje coagle za placenie karta doliczja oplaty (takie jakie karta im nalicza) wiec place czekiem.
                          Wypisujacy wie kiedy komu i ile i i kto kiedy pobral kase.
                          JA dostaje czek to deposit robie komorka w ciagu minuty...
                          • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 17.02.20, 11:20
                            > I mowisz ze u was tranzakcje zarejestrowami auto kupionego
                            > prywatnie mozna zaltwic przy jednym okienku w 15 minut?

                            Tak właśnie mówię. No dobra, za miesiąć trzeba się pofatygować jeszcze raz do urzędu po stały dowód rejestracyjny. Kolejne 15 minut.

                            > A czeki cagle sa w uzyciu - to szybki, najprostrzy i najtanszu
                            > dla obu stron sposob placenia.

                            Najprostszy? Przecież remitent musi iść do banku, żeby go zrealizować. Nie mówiąc o tym, że jest to raczej niebezpieczne (tak mi się przynajmniej wydaje). Proste to jest płacenie kartą, przelewem internetowym albo jakąś mutacją Paypala.

                            > JA dostaje czek to deposit robie komorka w ciagu minuty...

                            No dobra, to znaczy, że nie musisz iść do banku. Ale skoro możesz to zrobić przez komórkę - to po co w takim razie kawałek papieru?
                            • engine8 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 17.02.20, 21:33
                              Alez skad - robi zdjecie i robi deposit przez komorke.... Ja mam bank ktory nie ma budynkow a ja mam czeki ktore wypisuje i w tym banku deponuje..

                              A po co czek jako kawalek papieru?
                              Nie wiem - bo to nic nikogo nie kosztuje? Bo wiesz komu wypisujesz i kto go realizowal?
                              Czeki nie sa koniecznoscia -- mamy wszytkie inne i prostrze sposoby zaplaty ale nie wszyscy maja do nich dostep , nie wszytki sa darmowe ...
                              Jak komus zaplacisz a nie zasluzyl to dzwonisz do banku i blokujesz zanim skasuje..
                              Jak dostaniesz czek i chcesz go przekazac komus innemu to piszesz na odwrocie "transfer to Mr Smith" i nic wiecej.... Mr Smith kasuje.
                              Ale czeki powoli zanikaja bo karty kredytowa dla placacych sa nie tylko darmowe ale placa devidendy. Ja za ubieglu rok chyba ponad $1k dostalem :)

                              Nawet ksiadz w kosciele preferuj datki karta kredytowa ...:)
                              Ale jest pare instutucji panstwoych co sobie zycza czek bo maja taki system ksiegowania.
                              Jak placisz karta $100 to instutucja dostajaca ta kase placi 2% karcie za obsluge i dostaja tylko $98 wiec albo oni to "zjadaja" albo chca od klienta to co bank zabiera... wiekszosc to "zjada" ale sa tacy co nie...
                              Obecnie tylko DMV i biura podatkowe...
                              Oraz dilerzy samochdowi - chociaz ci biora jakies tam procent karta ale reszta chca "gotowke" bo karta kosztuje i niewiele osob ma limit $50k

                              Ja bardzo rzadko uzywam czeki ....ale sa one bardzo proste w uzyciu w obie strony.. Ba i niektore banki nawet co za darmo daja ksiazeczki czekowe
              • qqbek Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 17:38
                "Moi" stacze robią inaczej.
                W WK jest automat kolejkowy, a w okolicznych bramach spragnieni po trudach nocy "Apaczowie". W biurze mają zimny browarek w zamian za odpowiednie numerki (nigdy te pierwsze, bo często trzeba PCC jeszcze załatwić, albo ode mnie tłumaczenia odebrać, tak więc spragnieni Apaczowie nie koczują pod urzędem na dwie godziny przed jego otwarciem, jak niektórzy desperaci).

                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 19:08
                > vagon bardzo chory czlowieku no jakos opis galto nie wygladal mi na latwa szybka procedure

                Procedura jest szybka i prosta, nigdy nie miałem problemu z wyrobieniem dowodu rejestracyjnego, tylko trzeba mieć komplet wymaganych dokumentów. Galtom nie miał, podszedł do sprawy jak jakiś, nie przymierzając, bimota, więc się odbił od ściany i teraz płacze. A wystarczyło poświęcić pięć minut i sprawdzić na stronie internetowej wydziału komunikacji, co będzie potrzebne:
                www.sekap.pl/katalog.seam?cid=50570

                To podejście zalecam każdemu, kto chce załatwić sprawę urzędową i szanuje swój czas.

                Przy okazji, z lektury tej strony dowiedziałby się, że nie ma problemu z internetowym przelewem i elektronicznym jego potwierdzeniem, można też wnieść opłatę w opłatomacie. Jeśli panienka w okienku miałaby wątpliwości - pokazać jej ten BIP, a jeśli robiłaby dalej problemy - wezwać kierownika.
            • galtomone Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 18:31
              Chore w sensie systemu, który w XXI wieku stwarza takie miejsce pracy...

              Wolę swoje odstać a potem napisać skargę do UM jeśli mnie całkiem wkurzą.

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
              • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 19:17
                > Chore w sensie systemu, który w XXI wieku stwarza takie miejsce pracy...

                A czym to się różni od np. księgowej, które rozlicza przedsiębiorcę? Mógłby to przecież robić sam. Tylko po co? Zresztą, w XXI wieku spora część miejsc pracy jest właśnie taka, bo wszystkiego nie ogarniesz. Nawet jeśli będzie to proste, to nie każdemu będzie się chciało.
                • galtomone Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 20:09
                  Tego też nie rozumiem, ale zakładam, że system podatkowy dla firm może być ciut bardziej skomplikowany niż procedury rejestracji pojazdu czy wymiany dowodu.

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
      • galtomone Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 18:37
        Bez "The" to w odniesieniu do gotówki. U nas jest inaczej + zapomniałem o "", żeby inaczej wyłączyć frazę. Happy?

        Poza tym zobacz opis sytuacji... Chorej wg mnie. Ergo, "the" choc możesz uznać za błąd, jest tam nie bez powodu.

        A.poza tym.... Masz te swoją opinię na papierze? Z pieczątką! Jak nie to nie ma znaczenia... Jak wpis diagnosty do CEPIk 😂

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
        • misiaczek1281 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 19:33
          mi też się skończyło miejsce na pieczątki...olewam to ! Mam płacić i stać w kolejce 3 godziny z numerkiem w ręku jak bydło ? takiego H ! Nie robię przeglądu ani nowego dowodu nie wyrabiam !
          i tak nie grozi za to żadna kara...jedynie gdybym sprzedał auto to nowy właściciel żeby zarejestrować musi zrobić przegląd i wymienić dowód ale to już będzie jego sprawa nie moja :) a ile kasy i nerwów oszczędziłem:) tyle że ho ho
          • qqbek Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 20:41
            misiaczek1281 napisała:

            > mi też się skończyło miejsce na pieczątki...olewam to !
            Typowy Wolak :)

            > Mam płacić i stać w kol
            > ejce 3 godziny z numerkiem w ręku jak bydło ?
            Myślę, że z tym "jak" to byś wcale nie miał problemu.

            > takiego H !
            Dziennikarz, a ortografy pierwszej kategorii wali.

            > Nie robię przeglądu a
            > ni nowego dowodu nie wyrabiam !
            > i tak nie grozi za to żadna kara...
            Tu się misiu mylisz.
            Teraz (od stycznia) zabierają dowód i walą po "pińcet minus" :)

            > jedynie gdybym sprzedał auto to nowy właścic
            > iel żeby zarejestrować musi zrobić przegląd i wymienić dowód ale to już będzie
            > jego sprawa nie moja :) a ile kasy i nerwów oszczędziłem:) tyle że ho ho
            Twoje rdzewiejące Polo to kupi szrot pewnie :)



            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
            • misiaczek1281 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 20:55
              qqbek napisał:

              > misiaczek1281 napisała:
              >
              > > mi też się skończyło miejsce na pieczątki...olewam to !
              > Typowy Wolak :)
              >
              > > Mam płacić i stać w kol
              > > ejce 3 godziny z numerkiem w ręku jak bydło ?
              > Myślę, że z tym "jak" to byś wcale nie miał problemu.

              jam zwierz internetowy:) nie lubiem kolejek, wysyłam wniosek elektronicznie :) ale jak ktoś lubi to stoi i robi numerki kolejkowe - bez skojarzeń :) macie tu podam wam linka geniusze i uczcie się od misia jak to się robi:) - znowu bez skojarzeń proszę ;-)

              www.bip.krakow.pl/?dok_id=85440
              >

              > > takiego H !
              > Dziennikarz, a ortografy pierwszej kategorii wali.
              bo ty piszesz po trzeźwemu ,jakbyś wypił tyle co ja toś byś tyż inaczej pisoł:)
              >
              > > Nie robię przeglądu a
              > > ni nowego dowodu nie wyrabiam !
              > > i tak nie grozi za to żadna kara...
              > Tu się misiu mylisz.
              > Teraz (od stycznia) zabierają dowód i walą po "pińcet minus" :)

              najpierw muszą mnie złapać :)
              >
              > > jedynie gdybym sprzedał auto to nowy właścic
              > > iel żeby zarejestrować musi zrobić przegląd i wymienić dowód ale to już b
              > ędzie
              > > jego sprawa nie moja :) a ile kasy i nerwów oszczędziłem:) tyle że ho ho
              > Twoje rdzewiejące Polo to kupi szrot pewnie :)

              nie oddam! będę go trzymał jak dziadek galtomona do 80-tki i dalej ! :) miłość do Polo po sam grób:)
              • qqbek Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 22:47
                misiaczek1281 napisała:

                > [b]jam zwierz internetowy:) nie lubiem kolejek, wysyłam wniosek elektronicznie
                > :) ale jak ktoś lubi to stoi i robi numerki kolejkowe - bez skojarzeń :) macie
                > tu podam wam linka geniusze i uczcie się od misia jak to się robi:) - znowu bez
                > skojarzeń proszę ;-)
                Misiu - każde starostwo powiatowe/urząd miasta ma swoje własne procedury rezerwacji.
                Co nam da ściągawka dla Krakowa?

                > bo ty piszesz po trzeźwemu ,
                Bardzo pewny siebie jesteś.

                >jakbyś wypił tyle co ja toś byś tyż inaczej piso
                > ł:)
                2 czy 3 tygodnie temu, w sobotę, a właściwie to już bardziej w niedzielę, wróciłem z knajpy nawalony jak szpadel i zanim padłem popełniłem jeszcze ze 4-5 postów :) Bez obaw :)

                > najpierw muszą mnie złapać :)
                Kiedyś w końcu wpadniesz.
                Albo jakiś burak wjedzie w ciebie, a jego ubezpieczyciel przeciąga ciebie kilka lat po sądach, podnosząc, że stan twojego pojazdu przyczynił się do wypadku/kolizji.

                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • samspade Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 12.02.20, 08:43
                  qqbek napisał:

                  > Kiedyś w końcu wpadniesz.
                  > Albo jakiś burak wjedzie w ciebie, a jego ubezpieczyciel przeciąga ciebie kilka
                  > lat po sądach, podnosząc, że stan twojego pojazdu przyczynił się do wypadku/ko
                  > lizji.

                  Ale sądy po reformie zwolenników pis będą uniewinniać.
                  Z zasady.
                  • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 12.02.20, 09:48
                    > Ale sądy po reformie zwolenników pis będą uniewinniać.

                    Po pierwsze, nie "uniewinniać", bo to nie będzie sprawa karna. Nie jestem prawnikiem, ale strasznie mnie wkurwia, jak ktoś mówi o "uniewinnieniu" czy "domniemaniu niewinności" w kontekście spraw cywilnych czy administracyjnych.

                    Po drugie - a co jeśli wjedzie w niego drugi zwolennik pisiorów? Jest tego tałatajstwa jakieś 40% populacji.
                    • qqbek Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 12.02.20, 09:56
                      Chuj ze zwolennikiem.
                      Jak wjedzie jakiś ustosunkowany pisior, to będzie musiał udowodnić (i to w procesie karnym), że nie jest wielbłądem... a trudno będzie, bo nagrania się psują, świadkowie to najczęściej jakieś pijaczki... dajcie im człowieka, a już oni mu uszyją buty.

                      --
                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • misiaczek1281 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 14.02.20, 19:40
                        qqbek napisał:

                        > Chuj ze zwolennikiem.
                        > Jak wjedzie jakiś ustosunkowany pisior, to będzie musiał udowodnić (i to w proc
                        > esie karnym), że nie jest wielbłądem... a trudno będzie, bo nagrania się psują,
                        > świadkowie to najczęściej jakieś pijaczki... dajcie im człowieka, a już oni mu
                        > uszyją buty.
                        >

                        ale na szczęście "sondy" są niezawisłe :) liczę naiwnie na ich bezstronność i "sprawiedliwość":)
                        chociaż trudno mówić o sprawiedliwości w sądzie - tam jej nie ma:) Jest co najwyżej prawo albo jej namiastka:)...sprawiedliwy wyrok to pojęcie tak abstrakcyjne jak gruszki na wierzbie albo śliwki na sośnie :)
                    • samspade Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 12.02.20, 09:57
                      W sumie możesz mieć racje. Prokuratury nie będą nawet kierować spraw do sądów gdyby mieli oskarżyć pisowca.
                      I chuj tam sprawa cywilna karna czy administracyjna. Sprawiedliwość ma być po stronie sutenera.
                      Z drugiej strony gdy ubezpieczyciel dajmy na to "państwowy" uzna że misiak przyczynił się stanem technicznym szrota do wypadku. Pisowiec kontra instytucja pis.
                      • misiaczek1281 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 14.02.20, 19:43
                        samspade napisał:

                        > W sumie możesz mieć racje. Prokuratury nie będą nawet kierować spraw do sądów g
                        > dyby mieli oskarżyć pisowca.
                        > I chuj tam sprawa cywilna karna czy administracyjna. Sprawiedliwość ma być po s
                        > tronie sutenera.
                        > Z drugiej strony gdy ubezpieczyciel dajmy na to "państwowy" uzna że misiak przy
                        > czynił się stanem technicznym szrota do wypadku. Pisowiec kontra instytucja pis
                        > .

                        ale jakto "uzna"? To czy się przyczyniłem może uznać tylko policja, biegły albo sąd. Ubezpieczyciel to sobie może co najwyżej obliczyć mi składkę na kolejny rok za Polo :)
                        • samspade Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 14.02.20, 20:16
                          misiaczek1281 napisała:

                          > ale jakto "uzna"?

                          Normalnie. Żeby nie płacić ci odszkodowania.

                          >To czy się przyczyniłem może uznać tylko policja, biegły albo
                          > sąd. Ubezpieczyciel to sobie może co najwyżej obliczyć mi składkę na kolejny r
                          > ok za Polo

                          Kretyn. Nie rozróżniasz sprawcy od poszkodowanego. Głupi troll.
                          I znów debilku to nie obrażanie ale stwierdzanie faktu.
                • misiaczek1281 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 13.02.20, 18:59
                  qqbek napisał:

                  > > najpierw muszą mnie złapać :)
                  > Kiedyś w końcu wpadniesz.
                  > Albo jakiś burak wjedzie w ciebie, a jego ubezpieczyciel przeciąga ciebie kilka
                  > lat po sądach, podnosząc, że stan twojego pojazdu przyczynił się do wypadku/ko
                  > lizji.
                  >
                  jak wpadnę? przy kontroli drogowej ? i co mi zrobią? zabiorą mi dowód rejestracyjny? nie ! bo od 1 października 2018 weszły w życie nowe przepisy. Kierowcy nie muszą wozić ze sobą dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia zawarcia polisy OC:) to mi dowodu nawet nie zabiorą :) w razie wypadku to ubezpieczyciel musiałby mi udowodnić że stan mojego pojazdu przyczynił się do kolizji (udowodnić że hamulce były niesprawne, zawieszenie ściągało, amortyzatory nie trzymały) a to niemożliwe bo nie da się udowodnić czegoś co nie istnieje ponieważ stan hamulców sprawdzałem i jest dobry (w sierpniu zakładałem nowe tarcze i klocki z tyłu i klocki z przodu i przetoczona tarcza z przodu) + nowe amortyzatory z przodu + nowe łożysko przód + nowa tuleja wahacza przód + nowy sworzeń wahacza przód i ustawiana zbieżność. W zawieszeniu nic nie puka auto jedzie na wprost. Prawo mówi że to on musiałby mi udowodnić winę a ja nie muszę nic robić, bo nie muszę odowadniać swojej niewinności bo póki się nie udowodni winy człowieka uznaje się za niewinnego :)
              • samspade Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 12.02.20, 09:07
                misiaczek1281 napisała:

                > qqbek napisał:
                >
                > > misiaczek1281 napisała:
                > >
                > > > mi też się skończyło miejsce na pieczątki...olewam to !
                > > Typowy Wolak :)
                > >
                > > > Mam płacić i stać w kol
                > > > ejce 3 godziny z numerkiem w ręku jak bydło ?
                > > Myślę, że z tym "jak" to byś wcale nie miał problemu.
                >
                > jam zwierz internetowy

                Trol pospolity

                > wysyłam wniosek elektronicznie
                > ale jak ktoś lubi to stoi i robi numerki kolejkowe - bez skojarzeń :) macie
                > tu podam wam linka geniusze i uczcie się od misia jak to się robi:) -

                Taki mondry a debilek nie zauważył że w Polsce są różne powiaty. I mieszkaniec Katowic nie wystąpi o nowy dowód do KRakowa.
                • vogon.jeltz Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 12.02.20, 09:51
                  > Taki mondry a debilek nie zauważył że w Polsce są różne powiaty.
                  > I mieszkaniec Katowic nie wystąpi o nowy dowód do KRakowa.

                  Ale fakt faktem, mogliby zrobić jeden internetowy system ogólnokrajowy. Jak składasz wniosek przez internet, to co za różnica, gdzie mieszkasz? A dowody i tak są drukowane centralnie w PWPW.
      • misiaczek1281 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 21:06
        galtomonek nie umie wysłać wniosku online przez epuap tylko dziadka biednego ciągać po urzędach i stać w
        kolejkach ? ;-)
        dziadek ma konto w banku? to logujesz się na nie i zakładasz mu profil zaufany i wysyłasz wniosek!
        :) wniosek składasz online a nowy dowód wysyłają ci pocztą tradycyjną...ty nie odwiedzasz urzędu ani razu..
        ...tak to się załatwia w Krakowie....internet nie służy tylko do pisania na forum hehe :) tyko trzeba umieć niego korzystać mądrze czego państwu życzę. Amen
        • engine8 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 11.02.20, 21:18
          wiesz co Misiu.... Ja wl;asnie sobie tydzien temu zrobilem konto w tym epuap i profil zaufany i jak to robilem to kobieta w Konsulacie (tam musialem jechac po potwierdzenie) pytal w okienku konsulatu czy moze przez to zaltwc sprawy bylego rozwodu - tzn zarejestrowac dokumenty rozwodowe w polsce bo to potrzebne aby dostac PESEL a PESEL potrzebny do Paszportu...
          Wiec Pani konsul jej powiedzila ze teoretycznie to wszyrko mozna ale praktycznie to szanse ze sie to zaltwi sa male i potrwa to bardzo dlugo bo kazdy urzad ma czas na przeglad wniosku i dokumentow a jak ich brakuje albo sa nie tak wypelnione to zwykle zwracja o kaza porawic i nie zawsze wyptlumacz co, jka i dlaczego.. wiec je poradzila zeby w sprawach bardziej skopplikowanych jedan leciec do Polski -- poswiecic pare miesicecy i zpatwic bo wtedy na zywo to szybciej..... a ty eupeap to tylko do wpristcy spraw ...
          A jak pisalem na innym watku - gdybym mieszkla w Polsce i mial ta opcje to zdecydowanie poszedlbym do urzed , do kolejki i wiedzila ze jest zaltwione bo na razie to zlozylem dwa wnioski wZUS
          Jeden o zmine konta i drugi z zapytanie dlaczego na wniosku na kotrym wyraznie pisze ze jest dl amieszkjacych w USA jest miejsce na numer lefelefonu ale musi byc polski format - 9 cyfr a nie mozna pwisac amerykanskiego -11 cyfr.
          Minelo 5 dni i na pierwszy - zmiana konta. nie ma reakcji... (taka sama zmiane na naszym portalu emrytalnym zrobilem w ciagu minuty moze dwoch.... Kliknalem ze chce zmienc numery konta- wyskczylo okienku aby podac numery i konto zostalo zmienione na moich oczach... W Polsce tak nie mozna?

          na drugi zas dostalem ktotkiego emaila ze tak jest - tylk polski format i nie ma planow na zmiane ale email powinien wystarczyc..
          • engine8 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 13.02.20, 18:03
            Minal tydzien od zdeponwania wypelninego druku w portalu ZUS uzywajac epuap .... Cisza jakby nigdy nic.
            Wczoraj wyslalem emaila do Oddzialu ZUS ktory sie zajmuje sprawami miedzynarodowymi - a wyslalem nie do jakigos ogolnego ale prosto do Pani ktora radzila mi zalozyc profil zaufany aby wszytko zalatwiac "on line" i szybko". I ta Pani zwykle dawniej odpowiadal na emile od reki. Minal dzien caly na komentarz - Cisza.
            Czyzby to no coronavorus? Boja sie czegokolwiek dotykac?
            No bo nie podejrzewam zeby w Polsce - czlonka EU byl taki chujowy serwis....Kyzva kant dupu rozbic to wasz zalatwianie spraw przez internet....

            BTW - taka sama zmiane konta zrobilem tydzien temu na portalu lokalnym - i wczoraj kasa sie znalazla na nowym koncie...
            • engine8 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 14.02.20, 19:34
              Hurraa, dostlem emaila od Pani z ZUS... z informacja ze od Marca nasze emerytury beda przelewane na nowe konto....
              Oczywiscie zadnych zmian na koncie ZUS jeszcze nie widac ani oficjlanej informacji ktora Pani mi przekazala....
              No coz tydzien na informacje tonie koniec swaita a i miesic poczekam... widocznie procedury zabieraj dluzej w Polsce.
              Pewnie komentuja " co Ten taki w goracej wodzie kapany"? Przeciez mamy 2 miesiac na zalatwienie takiej sprawy i 72 godziny na odpowiedz mailwa .... i wszytko bedzie jak w ksiazce pisze..
        • samspade Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 12.02.20, 08:40
          misiaczek1281 napisała:

          > galtomonek nie umie wysłać wniosku online przez epuap tylko dziadka biednego ci
          > ągać po urzędach i stać w
          > kolejkach ? ;-)
          > dziadek ma konto w banku? to logujesz się na nie i zakładasz mu profil zaufany
          > i wysyłasz wniosek!

          Chuja. Może są miejsca gdzie tak można ale są też miejsca gdzie to nie działa.
    • galtomone 09:26 - 11:27 13.02.20, 12:04
      Bilecik pobrany o 9:26.
      Od okienka odszedłem o 11:17
      Mam dowód tymczasowy, do odbioru nowego mam sie zgłosić za miesiąc.
      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
        • galtomone Re: 09:26 - 11:27 13.02.20, 12:43
          Zobacze czy jest taka opcja...

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
      • qqbek Re: 09:26 - 11:27 13.02.20, 13:42
        U nas na wsi dowody "stałe" odbiera się w innym pokoju i na innym piętrze niż dowody "miękkie".
        Tam po prostu wchodzi się z ulicy (ewentualnie są 2-3 osoby czekające na odbiór, ale idzie bardzo szybko).
        Sprawdź, czy u ciebie też tak nie jest.

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • galtomone Re: 09:26 - 11:27 13.02.20, 14:24
          Nie jest, to juz wiem.

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
    • bimota Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 13.02.20, 14:19
      youtu.be/hz_1NK6-mVc?t=153
      TAKIEGO WYDRUKU Z TEL. TEZ BYM NIE PRZYJAL. NIE WIEM JAK TO MOZNA NAZYWAC DOKUMENTEM...
      TAK SAMO CHORE JEST TO PODPISYWANIE NA TABLETACH PRZY ODBIORZE PACZKI.

      JA DOWODU NIE WYMIENIALEM TYLKO JEZDZILEM Z TYM PAPIERKIEM Z BADANIA. POLICJANCI MARUDZILI, ALE MANDATU NIE BYLO...

      --
      NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
            • misiaczek1281 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 17.02.20, 23:03
              engine nie wierz w te bzdury....w Polsce poziom życia jest coraz lepszy, ludzie mają coraz więcej kasy....ogólnie gospodarczo się rozwijamy... i nikt ani ja ani rząd NIE CHCE OPUSZCAĆ UE ! to jest tylko taka propaganda polityczna opozycji straszenie opuszczeniem Unii....ale to niemożliwe bo musiałoby się odbyć referendum jak W UK i większość zagłosować za wyjściem tymczasem większość Polaków popiera bycie w UE. To tylko ta mniejszość straszy wyjściem ….taka lokalna wścieklizna polityczna :) wściekają się bo wybory przegrali i kolejne też przegrają....słabi są to się złoszczą i tupią nożkami jak dziecko któremu mamusia lizaka nie kupiła :)
            • engine8 Re: Papier is The King - o wymianie DR słów kilka 18.02.20, 00:50
              A tu slyszec ze macie z ta Unia i w tej Uni przesrane czy przekichane?
              No i kurna ja slysze co to trzeba miec przy sobie i w samochodzie zeby jezdzic po Uni to glowa boli..
              U nas prawo jazdy i papierek ze auto legalne wystarczy...
              U was jan na prawie jazdy napisane ze nosisz okulary to jak wymienile na szkla kontaktowe to nie ma zmiluj sie, W Dowodzie rejestracyjnym musza byc pieczatki ze auto sprawdzone, poswiecone i poblogoslawione...
              Ale i to chyba za malo bo pan wladza i tak lizakiem pomacha i poprosi "do kontroli" no i jak opony nie nowe i hamulce sie panu wladzy nie podobaja, tablice brudne, zarowka spalona, albo nie daj boze jakas rysa na szybie a o tym ze sobie ktos zalozyl szersze kola....czy nawet opony ...
              Pewnie jak mas 3 grubasow z tylu to i waga moze przekroczyc dopuszaczlny nacisk na os?
              itd itp to auto na lawete......
              No i rewizja w samochodzi i osobistych rzeczach jest jak najbardzije dopuszczalna...
              Do tego kamizelki, gasnice, alkomaty, trojkary, kwadraty .....a i jak nie masz bandazy to tez przestepstwo,, pewnie i zapsowe zaroki i bezpieczniki i narzedzia lacznie z imadlem... i moze jeszcze musisz oproznic caly bagaznik zeby udowodnic ze masz kolo zapasowe? A lewarek tez trza miec czy tegonie ma na liscie?

              I mowisz ze nie macie przesrane...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka