Dodaj do ulubionych

e-Taycan w garazu, pozar

18.02.20, 16:55
Ciekawe, czy ubezpieczyciele beda teraz laskawi dla takich sytuacji:

www.pcwelt.de/news/Bericht-Porsche-Taycan-explodiert-und-setzt-Garage-in-Brand-10757052.html
Sa oczywiste szkody dla calego budynku, poniewaz nie tylko pojazd sie sfajczyl.
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: e-Taycan w garazu, pozar 18.02.20, 18:37
      A tak sie chwalili ze laduja baterie 800V i naladuja za 22 minuty .... a wiec bija Tesla.... i pewnie przsadzili ... Porsche sie moze zna na silnikach spalinowych ale tu sie musza uczyc - najlepej od Tesli... bo ci juz chyba wszytko co mozliwe przetestowali i od dawna mowia ze ladowac szybko to kazdy potrafi ale za szybkie testowanie i bateria wybucha.
              • bwv1080 Re: e-Taycan w garazu, pozar 19.02.20, 12:39
                4slash napisał:
                > Porsche stosowało napęd elektryczny i hybrydowy już podczas II WŚ np. czołg El
                > efant -Ferdinand.

                Niszczyciel czołgów (nie czołg) Elefant/Ferdinand nie jest ani elektryczny, ani hybrydowy. Tam jest tylko przekładnia elektryczna. Bez pracy silnika spalinowego (przynajmniej jednego z dwu posiadanych) nie przejedzie ani metra.

                Wczesniejszy Tiger (P) i pózniejszy Maus tak samo.
                  • bwv1080 Re: e-Taycan w garazu, pozar 19.02.20, 19:07
                    4slash napisał:
                    > To po prostu czołg przeznaczony do niszczenia czołgów.

                    Brednie. Czołg to czołg. A niszczyciel czołgów to niszczyciel czołgów. Tu w postaci działa pancernego. Jedno nie jest drugim.

                    > Napęd hybrydowy – połączenie dwóch rodzajów napędu do poruszania jednego urządz
                    > enia.

                    Kryterium obecności napędu hybrydowego jest niezależność (co najmniej) dwóch źródeł energii.

                    W Ferdinandzie nie ma połączenia dwóch rodzajów napędu. Tam jest tylko jedno źródło energii (zbiornik paliwa) i jeden jedyny napęd spalinowy. Nie ma niezależnego napędu elektrycznego, lecz jest jedynie przekładnia/transmisja elektryczna. Analogicznie do układów przeniesienia napędu stosowanych w lokomotywach i jednostkach pływających (dawniej z turbinami parowymi, obecnie spalinowo-elektryczne), których też nikt nie nazywa hybrydowymi (poza ignorantami).

                    Jedynym źródłem energii napędowej jest tam silnik cieplny, a zespół generator-silnik elektryczny tylko to przenosi, służąc za sprzęgło, skrzynię biegów i mechanizm skrętu.
                      • bwv1080 Re: e-Taycan w garazu, pozar 20.02.20, 12:30
                        4slash napisał:
                        > dałem artykuł, którego nie przeczytałem lub nie zrozumiałem?

                        Ekzaktli. Sam bym tego lepiej nie ujął.

                        Artykuł nie określa Ferdinanda czołgiem, lecz poprawnie niszczycielem czołgów i działem pancernym. Czołgiem byl wymieniony w artykule Tiger (P). Ferdinand vel Elefant nie jest Tiger (P) i vice versa.

                        Artykuł nie serwuje tezy, jakoby Ferdinand miał napęd elektryczny lub hybrydowy. Artykuł podaje poprawnie, że układ przeniesienia napędu był elektryczny, ale to jest zupełnie inna historia.

                        Natomiast 4slash owszem:
                        > Porsche stosowało napęd elektryczny i hybrydowy już podczas II WŚ np. czołg Elefant -Ferdinand.

                        Ten artykuł z Wikipedii nie jest 100 % poprawny. Np. "hydropneumatyczny system kierowania" w rzeczony wozie to wolna fantazja. Ale nie zawiera tez 4slasha.
                        • 4slash Re: e-Taycan w garazu, pozar 21.02.20, 09:14
                          Jednak ty nie zrozumiałeś.
                          Silnik spalinowy dostarczał Maybach a Porsche/Siemens napęd elektryczny - nie ma znaczenia czy dla niego źródłem energii była bateria czy silnik spalinowy.
                          A co do czołgu to było uproszczenie (właściwie powinienem użyć określenia wóz bojowy) ale to nie forum zbrojeniowe. Twoja wiedza jest tak rozległa, ze na pewno byłeś w wojsku w kawalerii pancernej i często bywałeś na poligonach i halach serwisowych.
                          • bwv1080 Re: e-Taycan w garazu, pozar 21.02.20, 15:18
                            4slash napisał:

                            > Jednak ty nie zrozumiałeś.

                            Brniesz w zaparte.

                            > Silnik spalinowy dostarczał Maybach a Porsche/Siemens napęd elektryczny -

                            Nie "napęd elektryczny", lecz tylko generator i silnik. To są zupełnie różne pojęcia. W przypadku przekładni elektrycznej (generator pracujący bezpośrednio na silnik elektryczny, bez mechanicznego połączenia silnika spalinowego z kołami) silnik elektryczny jest obecny. Ale nie ma napędu elektrycznego. Ani nie ma połączenia dwóch rodzajów napędu. Napęd tam jest jeden - silnik spalinowy. Tenże napęd przenoszony jest tylko elektrycznie. Bez pracy silnika spalinowego Ferdinand nie ma napędu .

                            Jeszcze raz:
                            Kryterium obecności napędu hybrydowego jest niezależność (co najmniej) dwóch źródeł energii i możliwość niezależnej pracy obu napędów. W pojeździe hybrydowym poszczególne napędy mogą pracować na przemian lub jednocześnie, w zależności od potrzeb.

                            Możesz na własne potrzeby tworzyć prywatne definicje wyrażenia "napęd hybrydowy". Jednak używanie tych prywatnych definicji w kontaktach z innymi ludźmi będzie powodem wzajemnego niezrozumienia.

                            > nie ma znaczenia czy dla niego źródłem energii była bateria czy silnik spalinowy.

                            W przypadku pojęcia "napęd hybrydowy" ma to decydujące znaczenie. Nie rozumiem, czemu z takim uporem bronisz przegranej sprawy. W Ferdinandzie nie było napędu hybrydowego. Koniec. Kropka.

                            > A co do czołgu to było uproszczenie (właściwie powinienem użyć określenia wóz b
                            > ojowy)

                            Właściwie powinieneś użyć poprawnych określeń użytych w zalinkowanym artykule - działo pancerne lub niszczyciel czołgów. Bo Ferdinand vel. Elefant był i jednym i drugim. Skoro się na ten artykuł powołujesz, przeczytaj go choć raz. Znajdziesz w nim tez odnośniki do pojęć, których znaczeń wyraźnie nie znasz, np. niszczyciel czołgów, działo pancerne itd.

                            Wóz bojowy to określenie nadrzędne na czołgi, działa samobieżne, transportery i samochody opancerzone itp.

                            > często bywałeś na poligonach i halach
                            > serwisowych.

                            Bylem mechanikiem czołgowym. Ale to w aktualnej dyskusji nie ma znaczenia.
                            • 4slash Re: e-Taycan w garazu, pozar 21.02.20, 18:56
                              A mechanik czołgowy naprawia tylko czołgi czy może również naprawiać np. niszczyciela czołgów, transportery opancerzone itp. jeżeli takowe są na wyposażeniu?
                              Porsche z Siemensem produkował napędy elektryczne a Maybach spalinowe jak to konfigurowano nie ma najmniejszego znaczenia.
                              • tbernard Re: e-Taycan w garazu, pozar 21.02.20, 19:52
                                To chyba oczywiste, że mechanik czołgowy naprawia tylko czołgi. Do naprawiania niszczycieli czołgów wykorzystuje się wyszkolonych mechaników niszczycieli czołgów. Zastanawiam się, czego używano do niszczenia niszczycieli czołgów. Wydawać by się mogło, że musiały to być niszczyciele niszczycieli czołgów, których serwisem zajmować by się musieli mechanicy niszczycieli niszczycieli czołgów.
                                Gdyby się mocno uprzeć, to można by się zastanawiać dalej.
    • kull Re: e-Taycan w garazu, pozar 22.02.20, 11:21
      To juz jest nie pierwszy pozar "elektryka" , znam kilkadziesiat pozarów - głównie w Stanach. I jeszcze jedno-w przypadku dostania sie powietrza do baterii litowych- np. wypadek- elektryk sfajczy sie razem z pasażerami !
      • bwv1080 Re: e-Taycan w garazu, pozar 22.02.20, 11:38
        kull:
        > To juz jest nie pierwszy pozar "elektryka"

        W odróżnieniu od samochodów spalinowych, które, jak ogólnie wiadomo, są zupełnie niepalne i nie ulegają pożarom.

        Tesla vehicles are 8x less likely to be involved in fires, shows latest safety report
        From 2012 – 2018, there has been approximately one Tesla vehicle fire for every 170 million miles traveled. By comparison, data from the National Fire Protection Association (NFPA) and U.S. Department of Transportation shows that in the United States there is a vehicle fire for every 19 million miles traveled.

        www.teslarati.com/tesla-model-s3x-are-8x-less-likely-to-catch-fire-q2-2019-safety-report/

        > elektryk sfajczy sie razem z pasażerami !

        Jakieś źródła lub choćby uzasadnienie tej równie interesującej, co absurdalnej tezy?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka