Dodaj do ulubionych

No dobra, przyznac sie...

25.02.20, 07:14
Kiedys pewna Malgoska powiedziala ze podziwia moj styl jazdy a ja bylem kompletnie pijany, i raz pewna Gabriela podziwiala moj styl jazdy jak bylem kompletnie najebany. Musialem chyba wykonywac jakies "dlugie spokojne ruchy". Jezeli czujecie temat to poprosze o Wasze komentarze/wspomnienia/a moze i rekordy?:)
Obserwuj wątek
    • gzesiolek Re: No dobra, przyznac sie... 25.02.20, 19:24
      Dwa razy w życiu wsiadłem za kółko po więcej niż 1 piwku... Obydwa razy to była wyższa konieczność taka, że człowiek trzeźwial w jedną chwilę... Ale i tak daleko mi było do bycia pijanym (3 piwka)
      • qqbek Re: No dobra, przyznac sie... 25.02.20, 19:56
        Ja w UK często siadałem za kółko po dwóch piwach. Właściwie każdy piątkowy powrót z pracy to zajrzenie ze znajomymi gdzieś do pubu na obiad.

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • qqbek Re: No dobra, przyznac sie... 25.02.20, 21:01
            wislok1 napisał:

            > No, ale zalozycielowi watku chodzi o sex po pijaku, nie o jazde autem

            Kurde, idę w tym miesiącu na stachanowski rekord w robocie, to troszkę przymulony cały czas chodzę.
            Studiowałem, a nie wyglądam na ogra, a gadane mam też niczego sobie.... nauki społeczne, gdzie mieliśmy przewagę dziewuchy... resztę sobie dopisz 😎


            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • engine8 Re: No dobra, przyznac sie... 25.02.20, 20:48
        No ty taki rzeczy liczasz? Kuzva to ja co drugi dzien wsiadam po wiecej niz jednym piwku..... To sie nie liczy....
        O jak np nie pamietasz jak do domu dojechales - albo dojechales ale nie do swojego...... to by bylo dopiero cos....
        • gzesiolek Re: No dobra, przyznac sie... 25.02.20, 23:02
          Powód do dumy?

          Jak kto lubi...

          Inna sprawa, że u mnie toksyny działały nie na te ośrodki nerwowe... bo jak się nap...lilem z 5x w zyciu tak, że organizm odmówił posłuszeństwa (a to nie bywało wcale proste) np.litrem wódki na głowę na pusty żołądek... to k...a pamiętałem jaka piosenka grała jak puściłem pawia mimo, że byłem trup na krześle... albo kto mnie zanosil pod które ramię... Naprawdę nie ma nic przyjemnego, że człowiek wszystko pamięta jak się zeswinil... Zazdroszczę czasem tym którym urywa się film a zapierniczaja jak małe motoru i nastepnego dnia nic nie pamiętają...
          • qqbek Re: No dobra, przyznac sie... 25.02.20, 23:39
            Kilka razy urwał mi się film w życiu (niewiele, ale jednak - ze dwa razy na studiach, wieczór kawalerski kumpla i to chyba wszystko).
            Ale tylko raz w życiu rzygałem po alkoholu.
            Mieliśmy z kumplami po 16-17 lat i rowerami pojechaliśmy (z namiotami) na wycieczkę po całek Lubelszczyźnie, drugiej nocy, gdy stacjonowaliśmy pod Opolem Lubelskim, w miejscowym GS-ie (jeszcze wtedy istniały) kupiliśmy jakieś włoskie wina w fikuśnych butelkach (bo tylko to, poza "mózgotrzepami" akurat było). Jedno musiało być felerne, ale niestety trafiliśmy na nie pod koniec, jak już ładne kilka na czterech wypiliśmy. Załoga naszego namiotu była dzielna, obydwaj dolecieliśmy z "zawartością" na zewnątrz. W drugim namiocie tak różowo nie było, ale był z tropikiem, zaprało się rano i do popołudnia wysechł, przebazowaliśmy wtedy pod Kazimierz, nad Wisłę.

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • engine8 Re: No dobra, przyznac sie... 26.02.20, 18:13
      Ja to jedze jak na torze wyscigowym..... Rura na pelnych obrotach, potem gwaltowen hamowanie z piskiem -odpowiednie sciecie zakretu i znow po garach.... 5 okrazeni, zmian opon, znow 5 i na parking...zatankowac albo odpoczac i pozolic hamulcom ostygnac.

      A ponoc powinno sie jezdzic jak na wycieczce krajoznawczej kabrioletem... Oczywiscie topless, powoli i podziwiac okolice, prawic komplementy, zauwazac i podziwia cpiekno... od czasu do czasu sie zatrzymac i tak dalej....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka