Dodaj do ulubionych

Wasza jazda bez prawa jazdy.

20.03.20, 23:40
No przyznac sie, mieliscie kiedys odebrane prawo jazdy a jezdziliscie dalej? Jak dlugo?
Pokazywac siusiaki: Moj jest trzy i pol roku dlugi:)
Obserwuj wątek
    • schweppes1 Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 04:31
      Łącznie 37 miesięcy w ciągu 15 lat. Ale to na 4 raty - pierwszy raz 6 miesięcy za nielegalne w zacofanej Polsce i legalne w całej cywilizowanej Europie zachodniej 0,24 promila (młody i głupi byłem, bo nie pojechałem na krew), potem 3 razy zabrane prawko za punkty (mimo regularnego zbijania w WORD po 6 pkt 2x w roku) i brak czasu na pojechanie na egzamin kontrolny.

      Od 2015 roku, czyli od kiedy używam Yanosika, 0 punktów karnych, a jeżdżę dużo szybciej niż w czasach utrat prawka.
    • galtomone Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 09:22
      Odebrane nie, ale zostawione w domu tak.

      Pare razy sie zdarzylo.
      Raz zapomnialem zabrac do PL z UK, wtedy przez jakis czas mialem dwa dokumenty, bo bedac na miejscu wyrobilem sobie na wszelki wypadek wtornik... na kolejne wizyty w kraju :-)

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
        • galtomone Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 10:30
          No nie wiem... w obu wypadkach jedziesz bez prawa jazdy.

          Ale jesli tak, to nie wiem jak marnym kierowca trzeba byc, zeby prawko stracic.... Ciezko mi to sobie wyobrazic. I jesli ktos jest tak durny, ze daje rade je stracic, to faktycznie lepiej zeby nie jezdzil, bo widac ma duze deficyty umyslowe. A na drodze jednak troche myslec trzeba....

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
          • waga170 Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 11:00
            O ja pierdole. Najpierw monogaltowi zal chlopa, zalozyl watek, bo chlopa przycupili po 23 latach jazdy bez prawojazdow, potem cos pierdoli o zostawieniu swoich waznych prawojazdow w domu a na koniec twierdzi
            "No nie wiem... w obu wypadkach jedziesz bez prawa jazdy."
            Masz racje, nie wiesz. A jak jedziesz to czy wiesz ze jedziesz? Pierdolnij sie ty czasem w pusty leb zanim cos tu nasrasz.
            • galtomone Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 12:04
              waga170 napisała:

              > O ja pierdole.

              Realnie to pewnie w marzeniach...Za to faktycznie, wirtualnie... nieustajaco.


              > Najpierw monogaltowi zal chlopa, zalozyl watek, bo chlopa przycu
              > pili po 23 latach jazdy bez prawojazdow,

              Troche... ale dobrze, ze dostal po dupie.

              > Masz racje, nie wiesz. A jak jedziesz to czy wiesz ze jedziesz? Pierdolnij sie
              > ty czasem w pusty leb zanim cos tu nasrasz.

              Ojej... zabolalo stwierdzenia faktu, ze skoro dales rade zabrac sobie prawo jazdy to jestes skonczonym nieudacznikiem.

              Ps. Ty masz jakis fetysz w zakresie defekacji?
              Nastepnym razem jak bedziesz prowadzic to mysl o jechaniu a nie o sraniu, moze nikt ci prawka nie zabierze.




              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
    • gzesiolek Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 10:41
      W Polsce trzeba mieć zajebistego pecha lub ograniczenie umysłowe aby stracić prawo jazdy. Policji jest tak mało... już prawie 24lata i pewnie z 700k km i nigdy mi nawet nie groziło odebranie... Ew. jakby mnie zatrzymali gdy w awaryjnej sytuacji jechałem po alko (ale wtedy jeszcze chyba nie traciło się z automatu)
      • galtomone Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 12:05
        Ale jak widzisz sa takie tuzy co nie dosc ze daly rade stracic to jeszcze sie tym chwala....
        Ciekawe czy jak wychodza z domu to z plakietka "idiota" na czole, zeby wszyscy wiedzieli....?

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
        • engine8 Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 22.03.20, 03:41
          Nie wiem jak w innych stanach ale w Kaliforni jesli masz ponad 18 lat i dopuki nie dostanie prawa jazdy stanowego i jak dlugo "obce" jest wazne i dopuki sie nie "osiedlisz"... a wiec jesli jestes "odwiedzajacym" a nie rezydentem i nie kupisz samochodu ktory zarejestrujesz na lokalny adres (czyli sie "osiedlisz") to nie ma chyba ogranczen... wtedy masz 10 dni.
          • misiaczek1281 Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 22.03.20, 12:33
            engine8 napisał(a):

            > Nie wiem jak w innych stanach ale w Kaliforni jesli masz ponad 18 lat i dopuki
            > nie dostanie prawa jazdy stanowego i jak dlugo "obce" jest wazne i dopuki sie
            > nie "osiedlisz"... a wiec jesli jestes "odwiedzajacym" a nie rezydentem i nie
            > kupisz samochodu ktory zarejestrujesz na lokalny adres (czyli sie "osiedlisz")
            > to nie ma chyba ogranczen... wtedy masz 10 dni.

            u was to jest dziki zachód pod względem prawa...z policjantem nie potargujesz się bo nie wolno dyskutować, w jednym stanie inne prawo a 20 mil dalej inny stan i inne prawo z karą śmierci włącznie....a wszystkich stanów 49 i kto wie jakie prawo w jaki stanie? :) W San Francisco zabrania się właścicielom samochodów polerowania karoserii używaną bielizną :)
          • gzesiolek Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 22.03.20, 13:03
            Byłem na wizie J1 (studencko-roboczej)... No właśnie miałem auto, zakupione na 3 osoby i ubezpieczenie na 2 kierowców... I tam gdzie byłem (większość czasu NC) chyba miałem 4 tygodnie na wyrobienie lokalnego prawka... No cóż na szczęście nikt mnie nie ścignął...
            Inna sprawa, że raz pouczał nas przedstawiciel szeryfa, bo na parkingu zrobiliśmy palenie gumy w firmowym vanie z V8... Akurat za kierownicą siedział koleś Polak bez prawka... Przy wylegitymowaniu, pokazał paszport i... legitymacje studencką :P
            Dostał pouczenie, że powinien wyrobić sobie lokalne prawko ;)
    • 4slash Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 10:44
      Jeździłem bez prawa jazdy bo miałem 14 lat ale toi było w latach 80-tych. Ojciec chował kluczyki ale zawsze je znalazłem. Kiedyś pojechałem do szkoły podstawowej i kręciłem baczki na szkolnym boisku. Fiat 126p mógł to zrobić tylko na trawie lub na szutrze. Pani dyrektor przegoniła mnie i powiedziała, że jak nie odjadę to zadzwoni do rodziców. Oczywiście nie postraszyła milicją bo w tamtych latach nikt by w takiej sprawie nie dzwonił na psy. Prawko na motocykl kat A robiłem w wieku poniżej 17 lat (odebrałem jak ukończyłem) a kat. B w wieku 18 lat i od tamtej pory go nie oddaję.
      • engine8 Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 18:03
        No nie ,, tak to ja tez jezdzilem. On pytal o odebrane prawo jazdy a nie jazde zanim jeszcze mogles miec..
        Jezdzilismy z kolesiem duzo - wykrealismy liknke od "licznika" zeby km nie bylo i dopero jak motocykl stracil geometrie to niestety trzebe bylo wyjasnic powody - bo ojciec - pomimo ze czlowiek wierzacy to jakos sam nie wierzyl w to ze sie to "samo" zrobilo - nawet pomimo wysokiej temp w szopie...
        Ja wtedy niczego nie ryzykowalem - moze z wyajtkiem pary ciegow na D...
        Ale to sie nie liczy.. Liczy sie wtedy jak jestes dorosly i odpwiadzsz za swoje czyny i nie ojciec a Ty pojdziesz do pierdla.
    • loyezoo Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 19:08
      Miałem i żeby było "śmieszniej" , sam zadzwoniłem po policję. Miałem stłuczkę ale to pan wyjeżdżał i wjechał mi w bok.Twierdził, że moja wina. Ja,że dzwonie na policję i ok. Dzień wcześniej, trochę popiłem, nie powiem ale to było już godzina 11-12 w południe, więc na pewniaka zadzwoniłem.. Niestety, okazało się, że jeszcze te 0,24 mam i duda zbita. Jakbym wiedział, że jeszcze mnie trzyma, to zgodziłbym się z panem, że moja wina i tylko podpisał oświadczenia. No cóż. Bolesna kara, bo naprawa 2 aut za własne pieniądze (13tys) i prawko zabrane na 6 m-cy.
      To było daaawno temu, więc proszę nie wypominać:P

      --
      Life is too short to drive boring cars
      • misiaczek1281 Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 22.03.20, 12:41
        loyezoo napisał:

        > Miałem i żeby było "śmieszniej" , sam zadzwoniłem po policję. Miałem stłuczkę a
        > le to pan wyjeżdżał i wjechał mi w bok.Twierdził, że moja wina. Ja,że dzwonie n
        > a policję i ok. Dzień wcześniej, trochę popiłem, nie powiem ale to było już god
        > zina 11-12 w południe, więc na pewniaka zadzwoniłem.. Niestety, okazało się, że
        > jeszcze te 0,24 mam i duda zbita. Jakbym wiedział, że jeszcze mnie trzyma, to
        > zgodziłbym się z panem, że moja wina i tylko podpisał oświadczenia. No cóż. Bol
        > esna kara, bo naprawa 2 aut za własne pieniądze (13tys) i prawko zabrane na 6 m
        > -cy.
        > To było daaawno temu, więc proszę nie wypominać:P
        >

        o! nie wiedziałem że można być tak bezdennie głupim i po stłuczce wzywać na samego siebie policję będąc wypitym :P przecież wiadomo że policja uwierzy trzeźwemu choćby to jego wina była a ubezpieczyciel odmówi wypłaty ubezpieczenia do tego zabiorą prawko i grzywnę dadzą i naprawa aut z własnej kieszeni :P
        i jeszcze chwalić się tym w necie:)
        Zgłoś to do rekordów guinessa zajmiesz wysokie miejsce a może medal ci przyślą :P
          • misiaczek1281 Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 23.03.20, 17:40
            klemens1 napisał:

            > Przecież napisał, debilu, że nie spodziewał się, że jeszcze ma promile przekrac
            > zające nasz durny limit.
            >
            > P. S. Nie wyzywam cię, po prostu stwierdzam fakt.


            to mógł się zbadać alkotestem ! debilu to se do kolegi z podwórka mów rozwydrzony dzieciaku z gimnazjum
    • wislok1 Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 19:46
      Ja tam jestem grzeczny...
      Nikt mi nie odbieral


      W Bawarii policjant sie spytal po roku pobytu w DE, dlaczego mam polskie prawo jazdy, jak przepisy mowia, ze po 6 miesiacach trzeba wymienic...
      I za brak wymiany jest kara finansowa....
      Ja mu powiedzialem, ze nie mialem o tym pojecia...
      Policjant powiedzial, zeby w TYM tygodniu pojsc do wydzialu komunikacji w powiecie i tam wymienic i ze to sprawdzi...
      Cala wymiana zajela kilka dni, bo najpierw wypelnilem formularz, a po klku dniach odebralem niemieckie prawo jazdy..
      Zapytalem sie pani w urzedzie, czemu to trwa kilka dni, a ona, ze dane wedruja od razu na niemiecka policje i ta sprawdza czy dana osoba nie ma odebranego prawa jazdy w Polsce
      I juz wiedzielem, ze policjant z ta sprawdzaniem nie sciemnial...
      • vogon.jeltz Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 22.03.20, 01:12
        > W Bawarii policjant sie spytal po roku pobytu w DE, dlaczego mam polskie prawo jazdy,
        > jak przepisy mowia, ze po 6 miesiacach trzeba wymienic...

        Ten twój policjant nie miał pojęcia o przepisach. Jeśli masz prawo jazdy z terminem ważności wydane przez kraj UE, to jest ono ważne w każdym innym kraju UE do końca terminu ważności i nie trzeba go wymieniać w ogóle (z jednym zastrzeżeniem, ale pomińmy). Natomiast jeśli twoje prawo jazdy jest bezterminowe, to masz dwa lata na jego wymianę, a nie pół roku. To są regulacje obowiązujące na poziomie unijnym:
        europa.eu/youreurope/citizens/vehicles/driving-licence/driving-licence-exchange-recognition/index_pl.htm

        W ciągu 6 miesięcy trzeba w DE wymienić prawo jazdy SPOZA UE:
        europa.eu/youreurope/citizens/vehicles/driving-licence/driving-licence-exchange-recognition/germany/index_en.htm
          • vogon.jeltz Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 23.03.20, 08:56
            > A po roku pobytu i tak nie mialo sensu dalej odwlekac wymiany

            Jeśli miałeś polskie prawo jazdy z terminem ważności to jak najbardziej miało sens odwlec wymianę - aż do upłwu tego terminu. Po co tracić czas i pieniądze na łażenie po urzędach i załatwianie zbędnych czynności?
            • wislok1 Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 23.03.20, 17:26
              Stracilem moze 15 minut czasu, to nie PL

              14 minut zajela mi wizyta w urzedzie komunikacji, wypelnienie formularza, podanie zdjecia ( mialem juz gotowe ) i zapytanie sie, kiedy bedzie odbior...
              Sympatyczna pani zabarala mi polskie prawo jazdy, dala zaswiadczenie, ze za kilka dni dostane niemieckie i poinfomowala, zeby to pokazac policji w razie kontroli...
              W srode bylem oddac polskieprawo jazdy, w piatek odebralem po minucie od razu niemiecki Führerschein

              Koszt 40 euro

              Sprawa z prawem jazdy wyszla, jak w firmie policja kontrolowala rozne rzeczy, rozne dokumenty, w tym prawa jazdy obcokrajowcow...
              W pracy na co dzien jezdze autem sluzbowym....
              Raz na rok robia takie kontrole
              • wislok1 Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 23.03.20, 18:13
                Szczerze mowiac jedno tylko mnie zastanawia: czy kontrolowali, bo poprosil ich szef firmy,
                czy kontrolowali, bo kontroluja sami od siebie...

                Raczej glupio bylo zapytac...

                W kazdym razie w Niemczech obowiazuje zasada, ze zaufanie jest dobre, kontrola jeszcze lepsza....
    • trypel Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 20:25
      Od 13 r ż jeździłem bez PJ motocyklem. WSK mo6 125.
      Dobre 4 lata bez zadnego dokumentu. I zazwyczaj rownież bez kasku

      --
      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
    • qqbek Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 21.03.20, 22:03
      Tylko jednoślady za gówniarza (ale nie jeździłem też niczym większym niż Wiejski Sprzęt Kaskaderski 175 i może dwa razy po dwieście metrów Junakiem kolegi).
      Do tej pory nie mam A.
      Rok temu udało mi się, na parkingu, wypatrzeć Sokoła M1000... dla takiego czegoś bym nawet rozważył zrobienie A. Nie prędkość, nie wygoda... dźwięk urzeka.

      --
      Do urn wyborcy Adriana! P🖕S
    • nousecomplaining Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 22.03.20, 17:38
      W latach 80. jechałem maluchem znad jeziora żywieckiego do domu z czterema kumplami (w sumie było nas pięciu, dało się zmieścić, chociaż dzisiaj nie wiem, w jaki sposób) jako kierowca, bo właściciel był totalnie najebany.
      Za Bielskiem na jakimś zadupiu (jechaliśmy „bokami”, żeby było bezpieczniej - wiem, kretyni), minęliśmy nyskę MO (noc była), no i oni zawrócili i za nami. Po zatrzymaniu pytanie „Czemu ciule bez świateł jedziecie w nocy?” Jako niedoświadczony kierowiec jakoś nie włączyłem (zresztą kto jeździł malcem wie, że i tak wiele to nie dawało)... Potem pytanie o papiery - pokazałem dowód rejestracyjny, a jeśli chodzi o PJ, to „nie mam, panie władzo”. „To czemu ciulu jedziesz ty, a nie właściciel?”. Poświecili do środka i zobaczyli najebaną ekipę - spisali wszystkich, a potem „Dobra, spierdalać, ale ty prowadzisz”.
      Kumpel właściciel malucha, z tzw. dobrej rodziny (syn chirurga), przez dwa miechy miał stracha, że ktoś do nich przyjdzie. Ale nie przyszedł. Mnie to osobiście waliło - może dlatego, że nie byłem z tzw. dobrej rodziny, tylko z takiej, w której uczyło się, aby szanować innych bez względu na to, czy ktoś ma ojca, matkę, dziadka, pradziadka takich a nie innych.

      Aha, nie miałem jeszcze wtedy prawka, więc nie wiem, czy mój wpis się liczy.
    • engine8 Re: Wasza jazda bez prawa jazdy. 24.03.20, 03:40
      Don't Mess With Old Ladies

      "An older lady gets pulled over for speeding"...
      Older Woman: Is there a problem, officer?
      Officer: Ma'am, you were speeding.
      Older Woman: Oh, I see.
      Officer: Can I see your license please?
      Older Woman: I'd give it to you but I don't have one.
      Officer: Don't have one?
      Older Woman: Lost it, 4 years ago for drunk driving.
      Officer: I see...Can I see your vehicle registration papers please.
      Older Woman: I can't do that.
      Officer: Why not?
      Older Woman: I stole this car.
      Officer: Stole it?
      Older Woman: Yes, and I killed and hacked up the owner.
      Officer: You what?
      Older Woman: His body parts are in plastic bags in the trunk if you want to see
      The Officer looks at the woman and slowly backs away to his car and calls for back up. Within minutes 5 police cars circle the car. A senior officer slowly approaches the car, clasping his half drawn gun.
      Officer 2: Ma'am, could you step out of your vehicle please!
      The woman steps out of her vehicle.
      Older woman: Is there e a problem sir?
      Officer 2: One of my officers told me that you have stolen this car and murdered the owner.
      Older Woman: Murdered the owner?
      Officer 2: Yes, could you please open the trunk of your car, please.
      The woman opens the trunk, revealing nothing but an empty trunk.
      Officer 2: Is this your car, ma'am?
      Older Woman: Yes, here are the registration papers.
      The officer is quite stunned.
      Officer 2: One of my officers claims that you do not have a driving license.
      The woman digs into her handbag and pulls out a clutch purse and hands it to the officer.
      The officer examines the license. He looks quite puzzled.
      Officer 2: Thank you ma'am, one of my officers told me you didn't have a license, that you stole this car, and that you murdered and hacked up the owner.
      Older Woman: Bet the liar told you I was speeding, too.
      Don't Mess With Old Ladies

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka