Dodaj do ulubionych

Auto w sieci-wiem, ze to art.reklamowy...

02.04.20, 22:54
...ale zaciekawiło mnie to. Zakup auta przez internet poza salonem z dostawa pod dom:
mambiznes.pl/wlasny-biznes/biznes-w-czasie-kornawirusa-sprzedaja-w-sieci-auta-z-dostawa-pod-dom-98957/amp
Ktos to ogarniał?
Obserwuj wątek
    • liczbynieklamia Re: Auto w sieci-wiem, ze to art.reklamowy... 04.04.20, 12:22
      "Model obsługi w salonach samochodowych, budowanych za astronomiczne sumy, wydawał nam się nieefektywny biznesowego i nieadekwatny do potrzeb nowoczesnego klienta"

      Z punktu widzenia takiej firmy oczywiście najefektywniej jest, gdy klient ogląda samochód w wybudowanym za astronomiczne pieniądze salonie innej firmy, potem kupuje od nas przez internet, bo parę groszy taniej, a na końcu serwisuje z powrotem w tamtej firmie, w wybudowanym za astronomiczne pieniądze ASO. Tylko niestety taki model biznesowy jest nie do utrzymania na dłuższą metę, albo musi wyglądać inaczej - np. Tesla sprzedaje bez pośredników i buduje własne showroomy.
        • bywalec.hoteli Re: Auto w sieci-wiem, ze to art.reklamowy... 04.04.20, 14:54
          przykładowo - jak delikatnie przerysowalem zderzak i pękł jakis plastikowy wpust (jeden z wielu), to zamiast częściowo polakierowac plastik i zaspawac ten wpust salon tego nie naprawił tylko wymienił zderzak na nowy i całkowicie go lakierowal. Zapłacił ubezpieczyciel. Rachunek 4000.
      • vogon.jeltz Re: Auto w sieci-wiem, ze to art.reklamowy... 04.04.20, 13:11
        > Tylko niestety taki model biznesowy jest nie do utrzymania na dłuższą metę

        Że co? Przecież właśnie taki model z powodzeniem funkcjonuje od lat. Salony zarabiają mało na sprzedaży samochodu, a na wyprzedażach i promocjach czasem wręcz tracą. Głównym źródłem zarobków jest obsługa posprzedażowa.
        • liczbynieklamia Re: Auto w sieci-wiem, ze to art.reklamowy... 04.04.20, 15:40
          > Że co? Przecież właśnie taki model z powodzeniem funkcjonuje od lat.
          Nie. Obecny model to "zarabiać mało". Proponowany model jest "tracić dużo". To nie jest to samo.

          > a na wyprzedażach i promocjach czasem wręcz tracą
          Summa summarum wychodzą na plus. Kokosów z tego nie ma, ale nie jest to bez znaczenia dla rentowności całego biznesu.
            • liczbynieklamia Re: Auto w sieci-wiem, ze to art.reklamowy... 04.04.20, 17:59
              > No więc nie ma wielkiego znaczenia, gdzie klient kupi auto
              Prosty przykład:
              1. Marża na sprzedaży samochodów: 1 050 000zł
              2. Koszty utrzymania salonu: 1 000 000zł
              3. Marża na serwisie: 2 000 000zł
              4. Koszty utrzymania serwisu: 1 500 000zł

              Zysk na salonie: 50 000zł
              Zysk na serwisie: 500 000zł
              Łącznie: 550 000zł

              A teraz nagle okaże się, że całą sprzedaż przejęła internetowa konkurencja.

              Zysk na salonie: -1 000 000zł
              Zysk na serwisie: 500 000zł
              Łącznie: -500 000zł

              Czyli zamiast pół bańki zysku na całości jest pół bańki straty. Jeżeli dla ciebie pół bańki w tę czy we w tę nie robi różnicy, to zazdroszczę.
                    • bywalec.hoteli Re: Auto w sieci-wiem, ze to art.reklamowy... 06.04.20, 09:39
                      Nie do końca tak jest - gdyż jak kupiłem auto w danym salonie to później:
                      1. W tym samym salonie likwidowałem szkody
                      2. W tym samym salonie przez kilka lat się ubezpieczałem
                      3. W tym samym salonie kilka razy kupowałem filtry
                      4. Akurat serwis co 30 tys. robiłem w innym salonie - ale to przez specyficzny cennik tego konkretnego salonu - bardzo drogi dla klientów indywidualnych - jakby mieli taniej to bym i tam jeździł na serwisy okresowe - ale to chyba zamierzone przez nich,bo może wolą likwidować szkody niż robić serwisy okresowe dla klienta indywidualnego, który jest oszczędny
                      - do tego konkretnego salonu przyprowadziłem klienta, który kupił u nich nowe auto

                      Tak wiec mimo, ze na samej sprzedaży auta zarobili kilkaset złotych to suma Summarum zarobili dużo więcej.

                      Nie można wiec zrezygnować z salonu.
                      • vogon.jeltz Re: Auto w sieci-wiem, ze to art.reklamowy... 06.04.20, 11:52
                        > Nie można wiec zrezygnować z salonu.

                        Ja mówię o salonie jako części sprzedażowej, w odróżnieniu od serwisu, który zostaje. To rozróżnienie wprowadził wyżej liczynieklamia, nie ja. Zresztą salon też zostaje tylko prowadzi jedynie sprzedaż internetową plus oryginalne części. To mu raczej mocno redukuje koszty.
                        • bywalec.hoteli Re: Auto w sieci-wiem, ze to art.reklamowy... 06.04.20, 12:21
                          No i znowu Wagon się nie zgodze - ten salon to nie tylko cześć sprzedażowa tylko prezentacja aut, przejażdżki i możliwość wypożyczenia na weekend, auta zastępcze, ubezpieczenia, kredyty, leasingi, gadżety, akcesoria itp.
                          Jakby zlikwidować salon to i serwis i części by tracił.
                          • vogon.jeltz Re: Auto w sieci-wiem, ze to art.reklamowy... 06.04.20, 12:26
                            > No i znowu Wagon się nie zgodze - ten salon to nie tylko cześć sprzedażowa
                            > tylko prezentacja aut, przejażdżki i możliwość wypożyczenia na weekend,

                            Sprzedaż internetowa załatwia to wszystko. Jak kupisz coś na odległość, to możesz przecież w ciągu dwóch tygodni oddać bez podania przyczyny.

                            > ubezpieczenia, kredyty, leasingi

                            A przez internet nie można sprzedać ubezpieczenia, kredytu, leasingu w pakiecie z samochodem bo...?

                            > Jakby zlikwidować salon to i serwis i części by tracił.

                            Ja nie mówię, że nie. Ale czasy się zmieniają, może trzeba zmienić nieco model biznesu?
                            • bywalec.hoteli Re: Auto w sieci-wiem, ze to art.reklamowy... 06.04.20, 12:38
                              vogon.jeltz napisał:

                              > > tylko prezentacja aut, przejażdżki i możliwość wypożyczenia na weekend,
                              > Sprzedaż internetowa załatwia to wszystko. Jak kupisz coś na odległość, to może
                              > sz przecież w ciągu dwóch tygodni oddać bez podania przyczyny.

                              W jaki sposób sprzedaż internetowa załatwia możliwość obejrzenia kilku aut na żywo, włożenia wózeczka dziecięcego do bagażnika? W jaki sposób jazdę próbną czy wypożyczenie na weekend?
                              Zwracania samochodów się nie praktykuje. Z wielu powodów.
                              Powiedz mi Vogon, czy Ty kiedykolwiek kupowałeś albo odbierałeś nowy samochód?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka