Dodaj do ulubionych

[OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Part 1

04.04.20, 11:57
Czy faktycznie, dzieki PiS jest tak zle?

wyborcza.pl/7,75968,25844169,morawiecki-oglosil-ze-polska-bankrutuje-a-wine-za-to-ponosza.html
Pozwalam sobie skopiowac fragmenty.

Morawiecki ogłosił, że Polska bankrutuje, a winę za to ponoszą on, Kaczyński i PiS

[...]
Perłą w koronie tego przemówienia jest zdanie, w którym premier ogłosił senatorom, że on i jego rząd nie mają bladego pojęcia, co się wokół nich dzieje: „Po prostu dzisiaj, kiedy mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową, jak to Rzymianie mawiali, iam proximus ardet Ucalegon, musimy gwałtownie wymyślać, konstruować i wdrażać nowe instrumenty polityki fiskalnej i monetarnej”.
[...]
Cała Polska frankowiczem
To, co premier opowiadał senatorom, można ująć w równie jak poemat klasyczną formę dialogu premiera z obywatelem. Z tym zastrzeżeniem, że gdyby czytelnik miał poczucie, że oryginalne wypowiedzi Morawieckiego z Senatu więcej mają ukryć, niż rozjaśnić, to nie jest w tym poczuciu odosobniony, dlatego pozwoliłem sobie dodać autorski przekład z Morawieckiego na polski.

Morawiecki: „Dokonaliśmy prefinansowania w ogromnym zakresie – 50 miliardów złotych. Ale na ile wystarczy te 50 miliardów? Otóż na okres sześciu-siedmiu tygodni. Takie są potrzeby związane z wypłatą emerytur, chorobowego, wynagrodzeń dla nauczycieli i służby zdrowia. Mówię o wszystkich potrzebach bieżących i operacyjnych budżetu państwa”.

Tłumaczenie na polski: „Udało nam się wyskrobać 50 miliardów złotych poduszki finansowej, ale na więcej nie ma szans”.

Obywatel: „Świetnie, ale to jest chyba właśnie ten moment, żeby pożyczyć pieniądze na podtrzymanie przy życiu znokautowanej przez walkę z epidemią gospodarki. Przecież robią tak państwa na całym świecie!”.

Morawiecki odpowiada w Senacie: “Mając taki zasób finansowy, jednocześnie musimy dbać o to, żeby mieć zdolność do emisji długu w najbliższych tygodniach, pomimo tego zasobu. Wyjaśnię, dlaczego tak uważam, dlaczego taką tezę bym postawił i dlaczego proszę państwa, Wysoką Izbę, o zaakceptowanie takiej tezy. Jeżeli państwo ją zaakceptujecie, to jednocześnie będzie to oznaczało, że jest zrozumienie Wysokiej Izby dla takiego, a nie innego zakresu finansowego, poziomu finansowania poszczególnych filarów tarczy antykryzysowej”.

Tłumaczenie tego kręcenia na polski: „Za sześć do siedmiu tygodni, jeśli państwo nie zacznie otrzymywać pieniędzy z podatków i składek, a z powodu epidemii nie zacznie, wszystkie zdolności zaciągania kredytu przez państwo będą musiały być wykorzystywane na niedopuszczenie do bankructwa, czyli wypłatę sztywnych wydatków: emerytur, zasiłków, wynagrodzeń sektora budżetowego, obsługę długu. Na udawanie, że ratujemy gospodarkę, możemy przeznaczyć 50 miliardów. Więcej nie wyciśniemy”.

Obywatel nadal wątpi: „Ale w sumie to dlaczego nagle teraz nie wyciśniecie? Skoro prezes NBP opowiada, że gotówki są nieprzebrane ilości, a było na dodatkowe emerytury, na 500 plus, na obniżenie wieku emerytalnego. Dlaczego nagle, kiedy Polska idzie na dno, wy nagle mówicie, że dla całej gospodarki macie 50 miliardów, skoro jeszcze parę tygodni temu mieliście 10 miliardów na samo TVP?”.

Morawiecki w Senacie: „Ja się cieszę, że w obliczu tak głębokiego kryzysu mamy zrozumienie ze strony polityki monetarnej, ale jej zasięg i głębokość działania są i tak uzależnione od wiarygodności kredytowej państwa polskiego. W sytuacji nadmiernej monetyzacji części długu albo w ogóle monetyzacji w zakresie, który zostałby uznany przez rynki finansowe za ryzykowny, kryzys uderzy nas kanałem walutowym bądź kanałem bankowym. 70 miliardów euro długu państwowego jest denominowane w walutach obcych, ok. 120-130 miliardów długu przedsiębiorstw (…) jest denominowane w walutach obcych, no a o kredytach frankowych wszyscy Polacy wiedzą, na dzisiaj frankowe i eurowe kredyty hipoteczne to jest ok. 120 miliardów złotych”.

Znów tłumaczenie: „Nie mamy skąd wziąć tych pieniędzy. Tak napięliśmy zdolności pożyczkowe państwa, że nikt przy zdrowych zmysłach nam teraz więcej nie pożyczy. Drukować przez NBP tych pieniędzy nie możemy, bo inflacja wyleci przez sufit, a razem z nią kursy walut. A że przespaliśmy czas, kiedy można było wejść do strefy euro, to już teraz chłoszczą nas po pysku drożejące waluty, w których radośnie zaciągaliśmy pożyczki”.

PiS przegrało Polskę
Co gorsza, z przemówienia Mateusza Morawieckiego wynika, że zdaje on sobie sprawę z tego, jakie będą skutki rozpoczynającego się kryzysu dla polskiej gospodarki. Morawiecki przyznał, że wie, że olbrzymie programy pomocowe na Zachodzie mają na celu nie tylko ratowanie własnych gospodarek, ale również wyjście z tego kryzysu na uprzywilejowanej pozycji, co pozwoli gospodarkom dokonać ekspansji kosztem firm z państw, które takiej pomocy nie miały.

I można mu zaufać, że wie, jak to działa: w latach 2007-15 był prezesem banku BZWBK, który w 2011 r. przeszedł z irlandzkiej grupy kapitałowej AIB do hiszpańskiego Santandera dlatego, że AIB w wyniku kryzysu 2008 r. zbankrutowało i zostało znacjonalizowane przez irlandzki rząd. Teraz Morawiecki będzie jednak szefem nie jednego sprzedawanego banku, a premierem kraju, który idzie na wyprzedaż.

Zamrozić gospodarkę w locie
Walka z obecnym kryzysem ekonomicznym wymaga „tylko” wystarczającej ilości pieniędzy, by państwo miało możliwość niedopuszczenia do rozpadu przedsiębiorstw i zapaści popytu.

Stąd wzięło się finansowanie wynagrodzeń pracowników, których firmy by w chwili kryzysu zwolniły – Dania, która tę koncepcję opracowała, wypłaci pracownikom podczas postojowego 75-90 proc. wynagrodzenia, z górnym limitem w okolicach średniego wynagrodzenia.

Efekty? Po pierwsze, pracownicy zostają w swoich firmach, choć w rzeczywistości siedzą w domach. Po drugie, zachowują dochody, co nie tylko ogranicza konsekwencje społeczne kryzysu, ale też pozwala utrzymać popyt konsumencki na poziomie zbliżonym do pierwotnego.

Duńczycy wychodzą z założenia, że wydanie w trzy miesiące na program pomocowy 13 proc. PKB i tak będzie tańsze niż koszty wzrostu bezrobocia i długotrwałej recesji gospodarczej.

Dopłaty do wynagrodzeń uzupełniają rezygnacja lub odsunięcie w czasie podatków i składek, bezpośrednie granty dla firm i gwarantowane przez rząd kredyty (tu rekordy bije Wielka Brytania, która na granty i kredyty wyda 350 mld funtów, czyli ok. 15 proc. PKB). Ma to pozwolić przedsiębiorstwom zachować płynność finansową.

Jednocześnie banki centralne tną stopy procentowe do rekordowo niskich poziomów i pompują gotówkę w rynki, by nie dopuścić do ustania akcji kredytowej banków komercyjnych.

Oczywiście, programy pomocowe nie obejmą wszystkich. Najsłabsze firmy upadają wszędzie i wszędzie rośnie bezrobocie oraz obciążenie systemu zabezpieczeń społecznych. Ale w miarę zdrowa firma w Danii lub Wielkiej Brytanii powinna wyjść z tego kryzysu osłabiona i dodatkowo zadłużona, ale ze sprzętem, lokalami, pracownikami i ich kompetencjami. Będzie mogła niemal z dnia na dzień wrócić do normalnej pracy i będą na owoce tej pracy klienci, bo przeciwdziałanie spadkowi dochodów ludności oznacza utrzymanie popytu.

Do tego taka firma dostanie bonus, który napędzi inwestycje, bo otworzą się przestrzenie rynków przed kryzysem należące do przedsiębiorstw, które nie przetrwały lub są dramatycznie osłabione – na przykład dlatego, że z powodu braku pomocy swoich rządów muszą mozolnie odbudowywać pozycję rynkową w warunkach głębokiego załamania popytu konsumenckiego.
Obserwuj wątek
    • galtomone [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Part 2 04.04.20, 11:58
      Pół tarczy z tektury
      Z przemówienia Morawieckiego w Senacie wynika, że takim tortem do podziału będzie pokryzysowa Polska, która wskutek działań rządu PiS zablokowała sobie wszystkie drogi do ratowania gospodarki, więc wartość wszystkich działań polskiego państwa – wsparcie dla firm, gwarancje kredytowe, interwencje banku centralnego – może sięgnąć 212 mld zł, czyli 8-10 proc. PKB (nowych wydatków, czyli rzeczywistego wsparcia, jest 3-4 proc.). Gdyby liczyć zachodnie programy tak, jak PiS liczy swój, ich skala mieściłaby się w zakresie 20-30 proc. PKB.

      Skandalowi, jakim jest tzw. tarcza antykryzysowa rządu PiS, odpowiada tylko tupet, jakim jest pokazanie czegoś takiego obywatelom w momencie największego w historii kryzysu gospodarczego – polskie firmy w porównaniu z np. brytyjskimi dostaną proporcjonalnie dwukrotnie mniejsze wsparcie w utrzymaniu zatrudnienia (40 zamiast 80 proc.), wymagać się będzie od nich dwukrotnie większego udziału w finansowaniu wynagrodzeń (40 zamiast 20 proc.).

      Do tego przedsiębiorstwa w kłopotach pozbawione będą dostępu do kredytów innych niż skromna w porównaniu z zagranicznymi pula rządowa, bo działania NBP obliczone na zwiększenie płynności na rynkach finansowych blokuje inflacja i ryzyko kursowe, więc banki radykalnie ograniczają akcję kredytową.

      Oberwą też obywatele, bo nawet ci, którzy załapią się na dofinansowania do wynagrodzeń, stracą 20 proc. dochodów – to w połączeniu z masowymi zwolnieniami i upadłościami firm oznacza załamanie popytu, które pociągnie za sobą resztę gospodarki w głęboką, długotrwałą recesję.

      Na tym tle nie dziwi, że partia Jarosława Kaczyńskiego za nic nie chce odpuścić wyborów 10 maja – mając większość parlamentarną i prezydenta, utrzymają władzę i mogą albo ruszyć pełną parą w stronę dyktatury, jak to robi Viktor Orban, albo liczyć na to, że do 2023 r. zdarzy się jakiś cud.


      I co Wy na to? Prawda to....? Misiek na pewno znajdzie luki w tej logice i wyjasni skad rzad wezmie kase... Misiu, ratuj.
      • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 12:17
        Brednie i antypisowska propaganda...
        Porównywanie wielkości pomocy polskiej do brytyjskiej to pomylenie pojęć....Polska jest kilka razy biedniejsza od Wielkiej Brytanii więc nic dziwnego że nasza pomoc jest nieco mniejsza niż ich...gdy w Polsce dali ludziom tarczę antykryzysową to zarzucaliście że mało...teraz zarzucacie że dług rośnie....sami sobie zaprzeczacie:)
        a za peło wiecie ile długu narobili? ok. 400 mld zł i nie dość że nic ludziom nie dali to jeszcze zabrali kase z OFE i vat podnieśli i wydłużyli wiek emerytalny ! a dlaczego w tym artykule nie znalazłem ani słowa ile Polsce pomogła Unia? ile dała euro na ratowanie polskich firm? Czy polska firma może się zgłosić po dotacje z Unii lub pożyczkę ? NIE !!! Nic. Zero. Nie ma takich możliwości. Jedyna pożyczka jaką Polska firma może dostać to 5 ty.zł z tarczy antykryzysowej. Dlaczego Unia nie da choć z 5-10 tys. euro? Przecież to nasza ukochana Unia której podstawą funkcjonowania jest solidarność i wzajemna pomoc, choć jak widać jesteśmy tylko tanią siłą roboczą dla Unii i rynkiem zbytu a gdy przyjdzie pomóc to nic nie robią dla nas.

        "Gdy w 2008r. PO-PSL obejmowała władzę dług publiczny wynosił ok. 530mld zł, w 2015 r to już blisko 900mld zł i to pomimo zagarnięcia 150mld zł z OFE."

        wpolityce.pl/spoleczenstwo/244622-finanse-publiczne-polski-po-8-latach-rzadow-po-psl-i-jej-notariusza-prezydenta-bronislawa-komorowskiego-sa-w-stanie-oplakanym
        • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 12:31
          Przestań pojebie pieprzyć o tym PO bo się rzygać chce, PO nie rządzi od 2015 roku, mamy rok 2020 co w tym czasie zrobił PiS żeby się zabezpieczyć na wypadek kryzysu?Jakie mamy rezerwy na wypadek kryzysu? Żadnych i w tym momencie to nie jest wina PO. To nie PO szastało pieniędzmi, 500+, 300+ 13 emerytura, przywilej dla górników, interwencyjny skup węgle żeby kopalnie nie padły, przejmowanie kopalń przez spółki energetyczne, byle by górnicy się nie wkurzyli itd. Kurwa może jeszcze powiesz, że za Gierka brali kredyty i dlatego teraz twoi idole nie mają rezerw?
          • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:01
            od kretynów i pojebów wyzywaj kolegów z podwórka prostaczku !
            a ty myślisz że jak PO zrobiło 400 mld zł długu to ten dług kto spłaca? ano my wszyscy dzisiaj baranku !
            tego nie spłaci się w rok ani dwa ! on ciąży nam do dziś ośle !
            a co ty porównujesz dwa różne kryzysy? tamten kryzys był inny a ten jest większy i dotyczy każdego , firmy stoją , ludzie w domu siedzą a w 2008 roku ludzie pracowali firmy działały może nieco gorzej ale nie stały a ludzie w domu nie siedzieli tylko pracowali więc nie masz pojęcia a gadasz jak ślepy o kolorach !!!
            • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:12
              Jesteś kretyn i pojeb jak nie rozumiesz co się do ciebie pisze. od baranków to sobie nazywaj swojego ojca a odemnie wypad z takimi tekstami. Czyli skoro spłacaliśmy kredyty to nie było nas stać na rozdawanie kasy. Mądry rząd, wiedziałby że prędzej czy później przyjdzie kryzys i trzeba mieć rezerwę na taka sytuację. Głupi rząd rozdawał kasę żeby tacy analfabeci jak ty myśleli że jest super. Skoro ten kryzys jest większy to i chyba normalne, że jego skutki będą większe. Ale ty tego nie rozumiesz...
              • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:17
                only_the_godfather napisał:

                > Jesteś kretyn i pojeb jak nie rozumiesz co się do ciebie pisze. od baranków to
                > sobie nazywaj swojego ojca a odemnie wypad z takimi tekstami. Czyli skoro spłac
                > aliśmy kredyty to nie było nas stać na rozdawanie kasy. Mądry rząd, wiedziałby
                > że prędzej czy później przyjdzie kryzys i trzeba mieć rezerwę na taka sytuację.
                > Głupi rząd rozdawał kasę żeby tacy analfabeci jak ty myśleli że jest super. Sk
                > oro ten kryzys jest większy to i chyba normalne, że jego skutki będą większe. A
                > le ty tego nie rozumiesz...


                od pojebów to se wyzywaj swoją starą krowe na pastwisku u ciebie we wsi a nie mnie , sam pierwszy zacząłeś mnie wyzywać baranie a nie ja ciebie!
                Rząd ma rezerwę bo daje ludziom 2080zł i umarza składki na ZUS za 3 miesiące!
                Dzięki temu że rząd dał ludziom kasę z 500+ i 13-stej emerytury to ludzie mają kasę i mogą łagodnie przetrwać kryzys , mogą nie pracować te 2-3 miesiące i będą mieli co jeść bo dziś prawie każdy ma jakieś oszczędnośći bo ostatnie lata były dobre w gospodarce i bezrobocia nie było prawie wcale - czego nie rozumiesz?


                • allegropajew Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 14:45
                  Pyerdolisz KRETYNIE, jak poyebany PiS-dak!

                  Gówno umarza. Na decyzje o umorzeniu ZUS ma czas -- tego nie wiesz, boś kootas -- do 10 LIPCA dla samozatrudnionych (malutko zarabiających) i do 15 LIPCA dla zatrudniających te skromne kilka osób. Do czasu wydania decyzji POZYTYWNEJ niezapłacenie składki zdrowotnej skutkuje określonymi konsekwencjami ubezpieczeniowymi. Składa się wprawdzie oświadczenie, ale wystarczy 1 lipca przegłosować, że jednak umorzenie się cofa, bo nie ma kasy, i dopiero będzie kanał.

                  Ja w każdym razie chooojom misiaczkowym nie wierzę. Wprawdzie już 1 kwietnia przed północą złożyłem przez PUAP wniosek, ale do momentu otrzymania decyzji zamierzam płacić, potem sobie wyrównam.

                  Bo ja mam z czego, ale tak na oko kilkaset tysięcy samozatrudnionych ludzi nie bardzo ....

                  Gościula
                  • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 15:43
                    allegropajew napisał:

                    > Pyerdolisz KRETYNIE, jak poyebany PiS-dak!
                    >
                    > Gówno umarza. Na decyzje o umorzeniu ZUS ma czas -- tego nie wiesz, boś kootas
                    > -- do 10 LIPCA dla samozatrudnionych (malutko zarabiających) i do 15 LIPCA dla
                    > zatrudniających te skromne kilka osób. Do czasu wydania decyzji POZYTYWNEJ nie
                    > zapłacenie składki zdrowotnej skutkuje określonymi konsekwencjami ubezpieczenio
                    > wymi. Składa się wprawdzie oświadczenie, ale wystarczy 1 lipca przegłosować, że
                    > jednak umorzenie się cofa, bo nie ma kasy, i dopiero będzie kanał.

                    kłamiesz jak pies !
                    nikt niczego nie będzie cofał a wypłaty będą realizowane od razu
                    po rozpatrzeniu wniosku czyli tydzień-dwa !
                    składkę płaci się do 10-tego każdego miesiąca więc jeśli wysłałęś wniosek 1 kwietnia to do 10-tego powinna być decyzja....a nawet jeśli nie to nie powinno być konsekwencji nieopłacenia jeśli wysłałęś poprawnie wypełniony wniosek złożony w terminie i to nie twoja wina że rozpatrzony później....jeśli spełniasz warunki to nie mogą odmówić i nie umorzyć składek bo ustawa uchwalona została przed 1 kwietnia i nawet jeśli odwołają ustawę to nie tracisz praw nabytych między 1 kwietnia a chwilą odwołania, prawo nie działa wstecz!
                    • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 16:01
                      misiaczek1281 napisała:


                      > kłamiesz jak pies !
                      > nikt niczego nie będzie cofał a wypłaty będą realizowane od razu
                      > po rozpatrzeniu wniosku czyli tydzień-dwa !
                      > składkę płaci się do 10-tego każdego miesiąca więc jeśli wysłałęś wniosek 1 kwi
                      > etnia to do 10-tego powinna być decyzja....a nawet jeśli nie to nie powinno być
                      > konsekwencji nieopłacenia jeśli wysłałęś poprawnie wypełniony wniosek złożony
                      > w terminie i to nie twoja wina że rozpatrzony później....jeśli spełniasz warun
                      > ki to nie mogą odmówić i nie umorzyć składek bo ustawa uchwalona została przed
                      > 1 kwietnia i nawet jeśli odwołają ustawę to nie tracisz praw nabytych między 1
                      > kwietnia a chwilą odwołania, prawo nie działa wstecz!


                      Szkoda, że to wszystko Twoje pobożne życzenia sprowadzające się do "nie powinno być", lub "decyzja powinna być do" Czyli nie czytałeś ustawy, nie wiesz jak jest realnie ale się wymądrzasz.
            • vogon.jeltz Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:15
              > a ty myślisz że jak PO zrobiło 400 mld zł długu to ten dług kto spłaca?

              Pisiory rządzą przez 5 lat i narobiły - w warunkach rzadko spotykanej koniunktury - dodatkowo ponad 200 miliardów długu.

              > tamten kryzys był inny a ten jest większy i dotyczy każdego , firmy stoją , ludzie w domu siedzą

              Widzę, kurwo, że ci nerwy puszczają i zaczynasz robić ze strachu pod siebie. Co, durszlak Matołusza nie zadziałał i już dostałeś wypowiedzonko?

              Wypierdalaj.
        • samspade Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:00
          misiaczek1281 napisała:

          > Brednie i antypisowska propaganda...

          Pożyjemy zobaczymy. Obyś miał rację. Mówię serio.
          Niestety jak na razie wygląda że niestety nie jest to propaganda. Tzw. tarcza jest w stanie pomóc w skali mikroskopijnej. Firmy już zapowiadają zwolnienia. A to dopiero początek.
          Skuzna zdrowia ma gigantyczne problemy. A to też dopiero początek epidemii.
          A misiak pierdoli bo po to po tamto. Wybory to wybory tamto.
          • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:06
            Jedyna nadzieje, że firmy z potężnym kapitałem które są osobami prawnymi, międzynarodowe korporacje które mają swoje oddziały w Polsce czy fabryki zostaną tutaj, bo jak wpadniemy potężne kłopoty, duże bezrobocie to znowu będziemy tanią siłą roboczą, na zasadzie albo bierzesz co daje albo wypad bo mam 100 chętnych na twoje miejsce, zostaną w kraju. Wtedy faktycznie jakieś wpływy do budżetu z tytułu podatków będą, ale będą mocno mniejsze niż teraz. Państwo i tak będzie musiało ciąć wydatki socjalne bo pieniędzy będzie brakować. Mądry rząd, też obniżałby wszelkie obciążenia fiskalne i upraszczał prawo, coby zachęcać do inwestowania w Polsce, i napędzać konsumpcję.
            • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:24
              only_the_godfather napisał:

              > Jedyna nadzieje, że firmy z potężnym kapitałem które są osobami prawnymi, międz
              > ynarodowe korporacje które mają swoje oddziały w Polsce czy fabryki zostaną tut
              > aj, bo jak wpadniemy potężne kłopoty, duże bezrobocie to znowu będziemy tanią s
              > iłą roboczą, na zasadzie albo bierzesz co daje albo wypad bo mam 100 chętnych n
              > a twoje miejsce, zostaną w kraju. Wtedy faktycznie jakieś wpływy do budżetu z t
              > ytułu podatków będą, ale będą mocno mniejsze niż teraz. Państwo i tak będzie mu
              > siało ciąć wydatki socjalne bo pieniędzy będzie brakować. Mądry rząd, też obniż
              > ałby wszelkie obciążenia fiskalne i upraszczał prawo, coby zachęcać do inwestow
              > ania w Polsce, i napędzać konsumpcję.

              też mam nadzieję że te zagraniczne firmy zostaną w
              Polsce...ale niby gdzie miałyby uciec skoro wirus panuje nie tylko w Europie ale na całym świecie !? Nie ma dokąd uciekać ! że pieniędzy będzie brakować to słyszę od 5 lat i nadal ich jakoś nie brakuje bo nadal dają 500+ i 13-stki zarówno w budżetówce jak i emerytom…. haha więc to tylko bajki dla dzieci :) po 3 miesiącach zobaczycie że wszystko wróci do normy i gospodarka ruszy a my to przetrwamy lepiej niż Włochy czy Hiszpania bo u nas skala zjawiska jest 5 razy mniejsza ! jedynie branża turystyczna ucierpi bo Polacy nie pojadą już na wakacje do Włoch czy Hiszpanii ale zostaną w Polsce pojadą w góry , nad Bałtyk i Mazury i polska gospodarka skorzysta a nie Włoska czy inna :) nie straszcie tak bo strach ma wielkie oczy....to wasze straszenie to tania propaganda antypisowska haha
              • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:30
                Słyszałeś coś o kapitale? Jeśli potężny kryzys będzie we wszystkich krajach to będą naciski by np Niemieckie koncerny siedziały wracały z fabrykami do Niemiec. Owszem w krajach których epidemia ma większe skutki negatywne, jak Włochy czy Hiszpania może być problem z pracownikami i firmy faktycznie zostaną w Polsce. Nic nie wróci do normalności za trzy miesiące. Nawet jak za te trzy miesiące gospodarka ruszy to i tak nie będzie normalnie jeszcze przez długi czas.
                Branża turystyczna ucierpi i to mocno. Wcale nie jest powiedziane, że Polacy ruszą nad polskie może czy góry. Ten rok dla turystyki jest stracony.
              • vogon.jeltz Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:46
                > też mam nadzieję że te zagraniczne firmy zostaną w Polsce...ale niby
                > gdzie miałyby uciec skoro wirus panuje nie tylko w Europie ale na całym świecie

                W normalnych krajach dostają realną pomoc od państwa. W chujowej Bolandzie dostają betonowe koło ratunkowe Matołusza. Jak myślisz, gdzie będą wolały na przyszłość otwierać swoje oddziały i fabryki - tam, gdzie w razie trudności dostaną realną pomoc od rządu, czy tam, gdzie odroczy im się ZUS, żeby za 4 miesiące musiały go zapłacić w poczwórnej wysokości? No zgaduj, kurwo. I wypierdalaj.
                • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 14:00
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > też mam nadzieję że te zagraniczne firmy zostaną w Polsce...ale niby
                  > > gdzie miałyby uciec skoro wirus panuje nie tylko w Europie ale na całym ś
                  > wiecie
                  >
                  > W normalnych krajach dostają realną pomoc od państwa. W chujowej Bolandzie dost
                  > ają betonowe koło ratunkowe Matołusza. Jak myślisz, gdzie będą wolały na przysz
                  > łość otwierać swoje oddziały i fabryki - tam, gdzie w razie trudności dostaną r
                  > ealną pomoc od rządu, czy tam, gdzie odroczy im się ZUS, żeby za 4 miesiące mus
                  > iały go zapłacić w poczwórnej wysokości? No zgaduj, kurwo. I wypierdalaj.

                  o jakiej poczwórnej wysokości prawisz?
                  składka na ZUS jest przez 3 miesiące umorzona a nie odroczona !
                  nie trzeba będzie jej płacić nigdy!
                  te bluzgi oznaczają że jesteś niedojrzały dzieciak czy piszesz z wariatkowa?
                  a może jedno i drugie ? niewykluczone
                      • vogon.jeltz Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 16:03
                        > dla samozatrudnionych czyli biednych !

                        W tym podwątkui rozmawiamy o dużych firmach, w szczególności zagranicznych. Cytat z ciebie samego parę postów wcześniej, pisdo: "też mam nadzieję że te zagraniczne firmy zostaną w Polsce".

                        No więc dlaczego kłamiesz, że zostaną tym firmom umorzone składki, kurwo?

                        > ! Duża bogata firma zagraniczna operuje milionami i sobie poradzi:)

                        Ależ oczywiście, że sobie poradzi. Ja się tylko pytam, gdzie będzie chciała lokować swoje biznesy i fabryki w przyszłości: tam, gdzie rząd udziela realnej pomocy, czy w chujowej Polsce, gdzie każą jej zapłacić odroczone poczwórne składki? No zgaduj, kurwo, śmiało.
              • samspade Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 14:29
                misiaczek1281 napisała:

                > u nas skala zjawiska jest 5 razy mniejsza

                Jaka zmiana. Od u nas nie ma wirusa, przez wirus jest szansą dla gospodarki, poprzez u nas jest 600% mniej przez 600 razy mniej a teraz już mamy tylko 5 razy mniejszą.
                Ciekawe co napiszesz za tydzień.

                >jedynie branża turystyczna ucierpi

                Już wiadomo że nie tylko branża turystyczna ucierpi.

                > polska gospodarka skorzysta

                Jednak misiak pierdoli o szansie dla gospodarki.
            • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:33
              vogon.jeltz napisał:

              > > Pożyjemy zobaczymy. Obyś miał rację. Mówię serio.
              >
              > A ja mam wątpliwości. Z jednej strony - chciałbym, żeby jak najmniej ludzi ucie
              > rpiało. Z drugiej - ten kraj musi jebnąć o dno, jak w 1989. Dopiero wtedy będzi
              > e mógł się odbić. Inaczej zawsze będą nim rządziły pisdy.

              Masz rozdwojenie jaźni czy schizofrenie? Zdecyduj się czy chcesz dla kraju dobrze czy dna ?
              no to skoro tak źle Polsce życzysz to ktoś ty? bo chyba nie Polak !?
              widać wasza stronniczość POlityczną :) wam nie chodzi o dobro Polski ani o polską gospodarkę ani żeby ludziom się lepiej żyło ! wami kieruje tylko wybiórcza nienawiść do pisu ! to wasza kocia muzyka ! miauuu koty
              • vogon.jeltz Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:43
                > Masz rozdwojenie jaźni czy schizofrenie? Zdecyduj się czy chcesz dla kraju dobrze czy dna ?

                Szkoda mi ludzi. Ale takich pisd jak ty mi nie szkoda. Życzyłbym sobie, żeby kryzys zamiótł wami chodniki, ale niestety zdaję sobie sprawę, że normalni ludzie też przy tym ucierpią. Wciąż się zastanawiam, co w dłuższej perspektywie będzie lepsze.

                > no to skoro tak źle Polsce życzysz to ktoś ty? bo chyba nie Polak !?

                Powiadam ci, kurwo, po raz ostatni: nie ty będziesz decydował, kto jest Polakiem, a kto nie. Wstyd mi, że Polakami określają się Kaczyński i reszta pisiorów oraz takie kurwy jak ty. Wypierdalaj.

                > widać wasza stronniczość POlityczną

                Nie wiem, po jaki chuj wstawiasz tutaj "PO" jak jakiś debil. Nigdy nie byłem zwolennikiem Platformy. Wypierdalaj.

                > to wasza kocia muzyka ! miauuu koty

                Zobaczymy, kurwo, jak będziesz miauczał za te parę tygodni, jak się Pinokiowi hajs skończy. Będziesz mógł mówić o szczęściu, jeśli zachowasz swoje srolo. A teraz wypierdalaj.
      • kitkat123l Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 07:45
        konkret24.tvn24.pl/polityka,112/50-mld-zl-starczy-na-szesc-siedem-tygodni-kasa-panstwa-pusta,1011127.html
        Tu jest wyjaśnione przez ekonomistów. Rozumiem strach i niepewność, sama siedzę jak na szpilkach w oczekiwaniu na rozwój sytuacji, ale nie dajmy się zwariować. Artykuł Skarzyńskiego naprawdę niewiele wnosi, nie ma on wiedzy ekonomicznej do tez, które wysuwa. Wszystko okraszone katastroficzną narracją, która sama w sobie jest kryzysogenna!
        Jednak jak mówię sama obawiam się kryzysu, niemniej liczę na sprawne wskrzeszenie gospodarki wkrótce, nawet i w maseczkach.
    • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 12:26
      Kasa pusta bo się żyło na kredyt i myślało, że koniunktura będzie zawsze, nagle z dnia na dzień przyszedł kryzys, kasy nie ma , zapożyczać też się jest ciężko. Rezerw nie mamy bo kasę się rozdawało (właśnie misiak pisałeś, że przedsiębiorcy powinni mieć odłożoną kasę bo były grube lata, a państwo chyba też powinno mieć odłożoną kasę co?). Oczywiście są branże takie jak handel dużych sklepach, transport towarów czy przesyłki kurierskie które teraz biją rekordy ale poza tym cała gospodarka stoi. Opcje są dwie albo siedzimy dalej w domach, albo za te 4-5 tygodni mimo wirusa, państwo oficjalnie ogłasza, że problemu już nie ma i wracamy, żeby gospodarka choć trochę ruszyła.
      Ewentualnie jest opcja nr 3 mało prawdopodobna ale jest, czyli wszyscy odczuwają kryzys dość mocno, wszystkie kraje dostają mocno po dupie i następuje reset światowego systemu finansowego, czyli następuje cud.
      • vogon.jeltz Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:19
        > Ewentualnie jest opcja nr 3 mało prawdopodobna ale jest, czyli wszyscy odczuwają
        > kryzys dość mocno, wszystkie kraje dostają mocno po dupie i następuje reset światowego
        > systemu finansowego, czyli następuje cud.

        Może też być wojna. Też mało prawdopodobne, ale w dłuższej perspektywie niewykluczone.
        • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 13:46
          vogon.jeltz napisał:

          > > Ewentualnie jest opcja nr 3 mało prawdopodobna ale jest, czyli wszyscy od
          > czuwają
          > > kryzys dość mocno, wszystkie kraje dostają mocno po dupie i następuje res
          > et światowego
          > > systemu finansowego, czyli następuje cud.
          >
          > Może też być wojna. Też mało prawdopodobne, ale w dłuższej perspektywie niewykl
          > uczone.

          nieeeee…..te czasy prymitywnych wojen militarnych w Europie już minęły...dziś wojny prowadzi się inaczej....wojna handlowa, medialna propaganda, informacyjna, spory polityczne, finansowe spekulacje, oszustwa, kryzysy, biznes, handel,, inwestycje - oto współczesna wersja "wojny"...
    • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 12:52
      "Obserwujemy zapaść państwa. Nie wszyscy to jeszcze widzą, ale za kilka tygodni zobaczą to nawet widzowie TVP. Pomińmy sympatyczne nauczycielki matematyki opowiadające w TVP jakieś androny o liczbach mających parę, pomińmy to, że uczniowie piszący próbną maturę dostali najpierw zadania z matury z 2015 roku a kolejnego dnia z roku 2017 i przejdźmy do prawdziwych katastrof. Dyrektor szpitala w Bytomiu zorganizował kwarantannę lekarzom na sali z chorymi na covid, bez jedzenia i bez środków ochronnych. Dyrektor szpitala w Toruniu zakazał lekarzom zakładania maseczek ochronnych, bo przed niczym nie chronią a poza tym sprowokują pozostały personel do zażądania ochrony. Jeden z oddziałów szpitala został wkrótce później zamknięty przez 22 przypadki koronawirusa. Pozostałym lekarzom odmawia się testów. Chodzą i dalej zarażają. Dyrektor szpitala odmówił też przyjęcia od Uniwersytetu darowizny w postaci przyłbic ochronnych, bo nie miały atestu. Takie rzeczy dzieją się w całej Polsce, ale wiemy o tym mało, bo lekarze mają zakaz wypowiadania się o tym co się dzieje w szpitalach. Firmuje to wszystko minister Szumowski, który stał się najpopularniejszym politykiem w kraju, bo wygląda jakby był zmęczony. A mamy dopiero sam początek epidemii! Wyobrażacie sobie jaki sajgon tam będzie za trzy tygodnie?

      Gdzie nie spojrzymy wybija jakaś głupota, jakaś patologia w zarządzaniu lub brak odpowiedzialności decydentów. Mści się obsadzanie wszelkich stanowisk według klucza partyjnego.

      A jak wygląda przyjęte przez Sejm prawie miesiąc po rozpoczęciu epidemii Betonowe Koło Ratunkowe dla przedsiębiorców, które dla śmiechu nazywa się Tarczą Antykryzysową? Nie wiadomo, bo nikt go nie rozumie. Powstał oficjalny podręcznik, ale liczy 172 strony i dalej nic nie wyjaśnia. Nie wiadomo nawet czy zwolnienie z ZUS obejmuje również składki po stronie pracownika, nie wiadomo w jakiej wysokości wypłacać wynagrodzenie pracownikom. Za to wiadomo, że pożyczka 5000 zł dla mikroprzesiębiorców, czyli przedsiębiorców zatrudniających mniej niż 9 pracowników, ma nie obejmować tych, którzy nikogo nie zatrudniają. Skąd wiadomo? Z pisma jakiegoś urzędnika, które jest sprzeczne z ustawą, bo wymaga przyjęcia, że 0 jest większe od 9. Widocznie w urzędach pracy na poważnie biorą lekcje matematyki w TVP. Swoją drogą chciałbym się dowiedzieć, czy według pań z TVP zero ma parę i co na to Zbigniew Ziobro.

      Agencja Rezerw Materiałowych nie ma podstawowych wyrobów medycznych bo musiała kupić węgiel od upadających kopalni ratowanych przez upadające spółki energetyczne. Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych nie ma pieniędzy dla zwalnianych pracowników, bo poszły na świadczenia przedemerytalne, wynagrodzenia młodocianych oraz staże i specjalizacje pracowników medycznych. To zresztą standard, bo 13 emerytura będzie wypłacona z Funduszu Solidarnościowego, który miał być przeznaczony dla niepełnosprawnych. Nie będę już pisał co stało się z Funduszem Rezerwy Demograficznej, który również nie może się uchować, ale teraz by i tak się nie przydał.

      Cała nasza gospodarka nie jest w stanie do teraz wyprodukować wystarczającej ilości tak skomplikowanych i technologicznie zaawansowanych produktów jak maseczki i rękawiczki, nie mówiąc już o niezwykle trudnym w produkcji płynie do odkażania.

      Tymczasem dla polityków od kilku dni najważniejszym tematem jest to, czy 10 maja odbędą się wybory. Tak, na całym świecie wszyscy przekładają wybory. Nawet w Etiopii, która nie słynie ze sprawnego państwa i wysokiej kultury politycznej, starczyło władzy rozumu, by przełożyć wybory. Wszędzie to rozumieją, tylko nie u nas. Jesteśmy chyba jedynym krajem na całym świecie, gdzie zamiast wirusem wszyscy zajmują się wiosennymi wyborami.

      Mamy też bunt zdominowanych przez opozycję samorządów, które odmawiają pomocy przy przeprowadzeniu wyborów. W odpowiedzi władza chce ustanawiać komisarzy, korzystać z pomocy WOT. Gdy prezes Poczty Polskiej twierdzi, że nie jest w stanie obsłużyć wyborów korespondencyjnych zostaje wyrzucony a na jego miejsce trafia wiceminister obrony narodowej.

      Idea kompromisu dla dobra państwa jest koncepcją całkowicie obcą zarówno dla koalicji jak i opozycji. Poprawki do ustawy opozycji są z góry odrzucane. Nikt nawet nie udaje, że bierze je pod uwagę. Lepiej przegłosować ustawę z błędem niż przyznać rację komuś z innej partii. Do tego Sejm idzie na zderzenie z Senatem, większość rządową wisi na włosku a pod dywanem buldogi żrą się o miejsca w spółkach.

      A czemu u nas za wszelką cenę PiS dąży do wyborów? Bo oni doskonale już wiedzą jakie dramaty będą się odbywać przez kolejne miesiące. Przez najbliższe tygodnie uderzy w nas większa liczba zachorowań, całkowita zapaść szpitali, degrengolada gospodarcza i bezrobocie. Ludziom skończą się pieniądze i zacznie robić się ciepło. Jednym odbije od siedzenia w domu i stania w godzinnych kolejkach do sklepu, inni zaczną kraść z braku pieniędzy. Tak jak już się dzieje na południu Włoch. Mordując gospodarkę i osłabiając ludzką odporność psychiczną bardzo drogo kupujemy czas, do niczego go nie wykorzystując. Nie widać żadnego planu, żadnej przyjętej strategii poza przeczekaniem.

      Nasze państwo z dykty i paździerza ma w sobie jeszcze tyle siły i woli, by dać mandat fryzjerce samotnie wychowującej dzieci, która musiała pracować by mieć na jedzenie. Pytanie, czy starczy tej siły, gdy ludzie masowo zaczną łamać mające wątpliwe podstawy prawne zakazy. A zaczną je łamać, bo już widać, że entuzjazm sprzed kilku tygodni wyparował. Nawet dziennikarze już widzą, że bez reklam i sprzedaży gazet ich wynagrodzenia stają pod znakiem zapytania. Orlen z Energą wszystkich reklam nie wykupią a prywatny biznes walczy o przetrwanie i tnie budżet reklamowy. Frustracja będzie z każdym dniem rosnąć w miarę kurczenia się oszczędności. Będzie ciekawie, ale nie czekam na najbliższe tygodnie z niecierpliwością. Powodów do optymizmu na razie nie widać żadnych. "
      Taki post dzisiaj ukazał się na profilu Sławomira Mentzena, kolejne udowodnienie, że król jest nagi. Ale misiak będzie twierdził, że jest zajebiście.
      • qqbek Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 00:07
        Kurła, przeczytałem w całości.
        Czekam, aż pluszowy skurwysyn stwierdzi, że przecież jest zajebiście.
        Chuja jest zajebiście.
        Wszystko bierze w pysk.
        Z moich sąsiadów - 2 catering - jeszcze jakość zipią
        4- ja - ledwo zipię
        6- zasiłkowcy - mają się świetnie
        8 - informatyk - jakoś zipie
        10 - administrator i nauczycielka - ledwo wiążą koniec z końcem
        12 - urzędniczka i PH-owiec - jakoś dają radę, gadałem z nią wczoraj, to ona pracuje na całość...
        14 - pani prokurator i pan lekarz - ona świetnie, jego nie widziałem od tygodnia już, choć to ortopeda

        A to spokojne, bliskie, syte, przedmieście jest...

        --
        Do urn wyborcy Adriana! P🖕S
        • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 10:46
          Umnie wygląda to tak: ja w tym momencie pracuje tylko na etacie, dodatkowe zajęcie wszystkie projekty zawieszone do końca sierpnia, żona pracuje na etacie, gabinet ledwo zipie tyle co z stałymi pacjentami prowadzi sesje przez telefon czy skype ale na to zdecydowały się dwie osoby no i stawka za taką sesję to też jest mniejsza niż w gabinecie, jedynie co to fundacja w której pracuje i pomaga dzieciom i ich rodzicom przebywającym szpitalu też działa z dnia na dzień bo nie wiadomo kiedy nie pozwolą im wchodzić do szpitala, koleżanka żony prowadząca gabinet kosmetyczny-gabinet zamknięty, sąsiedzi którzy mają studio tatuażu siedzą i żyją z oszczędności, bo studio trzeba było zamknąć, druga koleżanka fizjoterapeutka tak samo. Ci co jadą na socjalu oczywiście mają się świetnie i nie wiedzą o co chodzi.
        • misiaczek1281 Re: Czy Miś już wymyślił skąd weźmiemy kasę? 04.04.20, 13:05
          only_the_godfather napisał:

          > Nie będzie, albo inaczej NBP dalej będzie drukował coby ludziom dać papierki...
          > tyle, że papierki nie będą mieć pokrycia w gospodarce, więc inflacja zacznie iś
          > ć w górę, złotówka zacznie tracić na wartości, waluty obce pójdą w górę...Słowe
          > m państwo stanie się nie wypłacalne pytanie co wtedy.

          baju baju...straszenie i tyle ! gdy kilka lat temu zaczęli wypłacać 500+ to też krakali że pieniędzy nie ma, że bankrut i druga Wenezuela a tymczasem już tyle lat wypłacają i pieniądze nadal są ! cuda panie?
          Wybiórcza propaganda sieje zamęt i strach !
            • misiaczek1281 Re: Czy Miś już wymyślił skąd weźmiemy kasę? 04.04.20, 13:12
              only_the_godfather napisał:

              > Spierdalaj pajacu z tymi 500+ właśnie przez takie programy dzisiaj stoimy tu gd
              > zie stoimy. Zauważyłeś debilu że jest właśnie kryzys?

              Spierdalaj to se mów do kumpla od piwa pod sklepem....
              właśnie dzięki wieloletniemu wypłacaniu 500+ ludzie dziś żyją na wyższym poziomie i mają trochę kasy odłożonej , mają za co przetrwać te ciężkie miesiące bo gdyby nie było 500+ to by było jeszcze gorzej tak ludzie mają jakieś zapasy gotówki i mogą nie pracować te kilka miesięcy i mają za co żyć i dzięki temu kryzys przetrwamy łagodniej !
              • only_the_godfather Re: Czy Miś już wymyślił skąd weźmiemy kasę? 04.04.20, 13:16
                Pojeb no pojeb...tak mają za co żyć a za chwilę nie będą mieć. Kretynie co ludziom po 500+ jak zarabiali 4 czy 5 razy więcej miesięcznie i był to dochód jednego członka rodziny? Pewnie za te 500+ będą spłacać teraz kredyty, opłacać opłaty i żyć...kurwa geniusz ekonomi. Gdyby państwo zamiast szastać na lewo i prawo kasą trzymało ją na czarną godzinę to dzisiaj ta pomoc wyglądała by tak jak w Wielkiej Brytanii.
      • galtomone Re: Czy Miś już wymyślił skąd weźmiemy kasę? 04.04.20, 13:02
        I jeszcze jedno pytanie do Misia.

        Agencja Rezerw Materiałowych kupowała węgiel, którego nikt nie chciał.
        Agencja nie jest od skupu interwencyjnego...znaczy było ryzyko, że zabraknie nam wegla, którego mamy na 200 lat?

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
        • misiaczek1281 Re: Czy Miś już wymyślił skąd weźmiemy kasę? 04.04.20, 13:08
          galtomone napisał:

          > I jeszcze jedno pytanie do Misia.
          >
          > Agencja Rezerw Materiałowych kupowała węgiel, którego nikt nie chciał.
          > Agencja nie jest od skupu interwencyjnego...znaczy było ryzyko, że zabraknie na
          > m wegla, którego mamy na 200 lat?
          >

          my tu rozmawiamy o poważnych sprawach a ty tu zadajesz dziecinne pytania bez znaczenia w skali kraju ….Jasiu idź się pobaw z kolegami w piaskownicy :)
        • galtomone Re: Czy Miś już wymyślił skąd weźmiemy kasę? 04.04.20, 15:02
          Obym się mylił, ale...
          Pamiętaj, że "poduszka" na wypłaty jest malutka. Państwo bieżące zobowiązania wypłaciła z bieżących wpływów podatkowych, a te teraz będą się kurczyć wykładniczo.
          Do tego, gdy (a nie jeśli) załamie się podaż (a jak ludzie nie mają pensji to jak ma się nie załamać?) zaczną padać także te firmy, które teoretycznie działają.
          Mniejsze zakupy to mniejsze wpływy z VAT i innych podatków... I takie koło, a raczej spirala będzie postępować.

          Dlatego na zachodzie realnie państwa się zadłużają (ale na Euro chętni będą a na złotówki nie...więc Polska będzie mogła pożyczać baaaardzo drogo + druk pustego pieniądza to rosnąca inflacja, jeszcze większe osłabienie waluty, droższa obsługa długów w walutach i jeszcze droższe pożyczanie) i płacą ludziom i firmom w nadziei, że nie padną i będą mogły za jakiś czas przez podatki spłacić te "pożyczki".
          U nas nie ma z czego dać... A jeśli faktycznie będzie brakować żywej gotówki na całą strefę budżetową i resztę sztywnych zobowiązań budżetu (na które potrzeba wpływom podatkowych, bo kupki pieniędzy nie ma) to mamy faktyczny sajgon i bankructwo kraju.
          To co zostanie (w części) przejmie zachodni kapital...
          Nieodpowiedzialna polityka PiS przez ostatnie lata będzie nas kosztować ruinę a kto wie czy nie głód dla wielu ludzi...

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
      • engine8 Re: Czy Miś już wymyślił skąd weźmiemy kasę? 05.04.20, 00:23
        Emerytury sa placone z biezacych podatkow tak ze na biezace bedzie - a mlodym sie powie ze na emeryture trzeba sobie samemu zarobic a skladki i tak placic nada....
        Nuczycielom sie obetnie.
        Ze sluzba zdrowia to najmniejszy problem - pnastwowa i tak do D i teraz juz nie ma kasy wiec bedzie mniej i kolejki dluzsze - tu nikt nie bedzie nawet glosil ze sie cos obcina.
        Ale macie bardzo dobra prywatna..

        Czyli bedzie tak jak jest w USA :)
      • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 15:25
        no to co radzicie panowie....bo jak dotąd tylko
        potraficie tu narzekać i wróżyć kryzys.....ja mam nadzieję że już w maju wszystko zacznie powoli ruszać z miejsca, ludzie zaczną wychodzić z domu a gospodarka się ożywi....co lepszego niż optymizm można wymyśleć?
        Właśnie od waszego narzekania gospodarka nie ruszy...trzeba optymizmu także w codziennym zyciu jak i w gospodarce....optymistycznie zakładam że druga połowa kwietnia i szczególnie
        maj będzie miesiącem kluczowym i damy radę to opanować....świat się nie kończy...poza tym atakujecie pis jakby to on wywołał tego wirusa a wirus przyszedł Chin i powinien nas łączyć a nie dzielić a tymczasem dajecie się podpuszczać taniej wybiórczej propagandzie :)
        • vogon.jeltz Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 16:16
          > .ja mam nadzieję że już w maju wszystko zacznie powoli ruszać z miejsca,

          Ja mam nadzieję, że do maja tymi wszystkimi misiaczkami, które głosowały na pisiorów, tymi wszystkimi katoprawicowymi durniami z Podkarpacia i okolic wierzacymi w opiekę Najświętszych Panienek, wszelkiej maści patriotami wstającymi z kolan itd. kryzys zamiecie chodnik tak, że spłyną do rynsztoka. Że potracą swoje majątki, nieruchomości i zagazowane srola. A wtedy ja, ohydny lewak, wyjmę moje euro warte już wtedy 6 albo i 10 złotych i kupię sobie za bezcen kawałek tej masy upadłościowej. Żeby ożywić gospodarkę, oczywiście.

          > optymistycznie zakładam że druga połowa kwietnia i szczególnie
          > maj będzie miesiącem kluczowym

          Będziesz się mógł cieszyć, jak w maju będziesz jeszcze miał za co żreć.

          > atakujecie pis jakby to on wywołał tego wirusa a wirus przyszedł Chin i powinien nas łączyć a nie dzielić

          Będziemy rozmawiać o łączeniu, jak skurwysyn Kaczyński zrobi co do niego należy, zamiast kombinować z nielegalnymi machlojami przy kodeksie wyborczym i konstytucji.
        • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 16:47
          Ta gospodarka się ożywi, jak będą ludzie bez praca to co myślisz, poleca kupować nowy telewizor, zmywarkę samochód?Pojadą na wakacje?Pójdą do kina?Ludzie będą kupować to co niezbędne i kombinować jak przeżyć do pierwszego. Co myślisz, że tylko w Polsce jest taka sytuacja? To masz w Finlandii państwie które jest o niebo lepiej zorganizowane i funkcjonujące niż Polska:
          next.gazeta.pl/next/7,173953,25845210,finlandia-bezrobocie-rosnie-tak-szybko-ze-na-zasilek-trzeba.html#s=BoxOpLink
          • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 17:39
            only_the_godfather napisał:

            > Ta gospodarka się ożywi, jak będą ludzie bez praca to co myślisz, poleca kupowa
            > ć nowy telewizor, zmywarkę samochód?Pojadą na wakacje?Pójdą do kina?Ludzie będą
            > kupować to co niezbędne i kombinować jak przeżyć do pierwszego. Co myślisz, że
            > tylko w Polsce jest taka sytuacja? To masz w Finlandii państwie które jest o n
            > iebo lepiej zorganizowane i funkcjonujące niż Polska:
            > next.gazeta.pl/next/7,173953,25845210,finlandia-bezrobocie-rosnie-tak-szybko-ze-na-zasilek-trzeba.html#s=BoxOpLink


            Pewnie że ludzie pojadą na wakacje ale tylko na tańsze zamiast do Włoch pojadą na Mazury albo nad polskie morze i polskie góry bo bliżej i taniej ...Polska gospodarka zyska bo te pieniądze zostaną w Polsce a nie we Włoszech czy Hiszpanii !
            • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 18:01
              Wiesz takie myślenie to ja miałem jak byłem w gimnazjum, bo już w liceum miałem większe pojęcie o świecie i gospodarce niż ty. Ty się chwalisz że masz studia?Chyba dyplom kupiony i tyle.
              Nikt nie pojedzie na wakacje jak będzie bez pracy i będzie kombinował jak przeżyć do pierwszego. Rozumiesz, że piramida potrzeb społeczeństwa się zmieni? Ci których będzie stać i tak pojadą za granicę bo nawet dziś wyjazd np do takiej Bułgarii gdzie jest wyższy standard hoteli, w cenie wyjazdu mam zapewnione wszystko nocleg w 4 gwiazdkowym hotelu itd., kosztuje tyle samo co wyjazd nad Bałtyk. A pogada pewna w przeciwieństwie do Bałtyku. Owszem jakaś część ludzi którzy dalej będą zarabiać tyle że mniej może i wyjedzie nad Bałtyk czy w góry, ale generalnie tacy ludzie też będą oglądać każdą złotówkę kilka razy i się zastanawiać czy wyjazd na wakacje czy może lepiej coś za to kupić. W to, że ceny nad Bałtykiem jakoś drastycznie spadną, żeby był mocno konkurencyjny z innymi krajami też wątpię.
              • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 12:05
                only_the_godfather napisał:

                > Wiesz takie myślenie to ja miałem jak byłem w gimnazjum, bo już w liceum miałem
                > większe pojęcie o świecie i gospodarce niż ty. Ty się chwalisz że masz studia?
                mam studia....a ty to nawet matury chyba nie masz z takim naiwnym myśleniem o świecie...

                > Nikt nie pojedzie na wakacje jak będzie bez pracy i będzie kombinował jak przeż
                > yć do pierwszego. Rozumiesz, że piramida potrzeb społeczeństwa się zmieni?
                Nie wszyscy od razu stracą pracę....zależy jak długo to potrwa a tego nikt nie wie...jeśli to potrwa miesiąc góra dwa to nikt nie straci pracy bo tarcza antykryzysowa temu zapobiegnie i to bardzo prawdopodobny scenariusz...natomiast w pesymistycznym wariancie jeśli epidemia potrwa dłużej niż 2 miesiące to wtedy pracę straci powiedzmy 10-30%....a 70-90% ludzi zachowa pracę ! wszyscy pracy nie stracą poza tym ludzie latami pracowali i mają oszczędności stać ich na wczasy !

                Ci k> tórych będzie stać i tak pojadą za granicę bo nawet dziś wyjazd np do takiej Bu
                > łgarii gdzie jest wyższy standard hoteli, w cenie wyjazdu mam zapewnione wszyst
                > ko nocleg w 4 gwiazdkowym hotelu itd., kosztuje tyle samo co wyjazd nad Bałtyk.
                ,Tylko że za granicą ryzyko zarażenia jest większe niż w Polsce, poza tym nie polecisz ośle do żadnej Bułgarii bo loty samolotowe są zawieszone żaden samolot nie lata a granice są pozamykane i władze rządy państw nie dopuszczą do wznowienia tak dużego ruchu międzypaństwowego żeby każdy mógł sobie jechać za granice !
                Poza tym pisałeś że ludzie stracą pracę , więc ty jako Polak powinieneś żeby temu zapobiec wspomagać polską gospodarkę spędzając wakacje w Polsce a nie jakiejś Bułgarii ! Bo jeśli chcesz do Bułgarii jechać to sam się przyczynisz do tego że ci ludzie stracą w Polsce pracę będziesz temu w pewnym stopniu winny więc to obłuda zarzucać że ludzie pracę stracą a samemu się do tego przyczyniać uciekając na wakacje do Bułgarii:) Wiem że Polacy to patrioci i będą wspierać naszą polską gospodarkę i wakacje spędzą w Polsce tu zostawiając pieniądze a nie za granicą bo u nas jest bezpieczniej i mniej przypadków zarażeń. Bardzo naiwnie myślisz o życiu jak małe dziecko. Co do pogody to wq zeszłym roku upał 26 stopni wystarczająca piękna pogoda nad Bałtykiem, byłem to wiem i tobie też polecam wspierać polskie miejsca pracy. Poza tym nad Bałtyk jest bliżej bo kilka godzin i jestem na miejscu a do Bułgarii trzeba jechać 2-3 dni samochodem bo samoloty wstrzymane uziemione więc pierdzielisz od rzeczy że ktoś do Bułgarii pojedzie ...poza tym trzeba wyrobić paszport żeby do Bułgarii jechać...kto w czasach zarazy będzie wyrabiał paszport jak urzędy pozamykane ludzie w domu siedzą:) a gdzie Polacy mają jechać skoro za granicą epidemia 5 razy większa niż w Polsce? pojadą nad Bałtyk zobaczysz
                • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 12:33
                  misiaczek1281 napisała:


                  > mam studia....a ty to nawet matury chyba nie masz z takim naiwnym myśleniem
                  > o świecie...

                  Ja mam naiwne myślenie o świecie?To ty piszesz na poziomie dziecka z podstawówki.

                  > Nie wszyscy od razu stracą pracę....zależy jak długo to potrwa a tego nikt n
                  > ie wie...jeśli to potrwa miesiąc góra dwa to nikt nie straci pracy bo tarcza an
                  > tykryzysowa temu zapobiegnie i to bardzo prawdopodobny scenariusz...natomiast w
                  > pesymistycznym wariancie jeśli epidemia potrwa dłużej niż 2 miesiące to wtedy
                  > pracę straci powiedzmy 10-30%....a 70-90% ludzi zachowa pracę ! wszyscy pracy n
                  > ie stracą poza tym ludzie latami pracowali i mają oszczędności stać ich na wcza
                  > sy !


                  Ta jasne, szkoda, że takie formy jak BSH czy Whirpool już zapowiadają, że jeśli w połowie kwietnia fabryki nie ruszą (a nie ruszą bo sam Szumówki mówi, że szczyt zachorowań jeszcze przed nami) to będą zwolenianina grupowe w fabrykach. Wszyscy ekonomiście szacują że bezrobocie wyniesie ok 20%.

                  > [b],Tylko że za granicą ryzyko zarażenia jest większe niż w Polsce, poza tym ni
                  > e polecisz ośle do żadnej Bułgarii bo loty samolotowe są zawieszone żaden samol
                  > ot nie lata a granice są pozamykane i władze rządy państw nie dopuszczą do wzno
                  > wienia tak dużego ruchu międzypaństwowego żeby każdy mógł sobie jechać za grani
                  > ce !]/b]

                  Ale jeśli sytuacja dalej się będzie tak utrzymywać to na wakacje w Polsce też nie pojadę bo pozamykają kurorty w Polsce.

                  >[b] Poza tym pisałeś że ludzie stracą pracę , więc ty jako Polak powinieneś żeby te
                  > mu zapobiec wspomagać polską gospodarkę spędzając wakacje w Polsce a nie jakiej
                  > ś Bułgarii ! Bo jeśli chcesz do Bułgarii jechać to sam się przyczynisz do tego
                  > że ci ludzie stracą w Polsce pracę będziesz temu w pewnym stopniu winny więc to
                  > obłuda zarzucać że ludzie pracę stracą a samemu się do tego przyczyniać ucieka
                  > jąc na wakacje do Bułgarii:) ]/b]

                  Swoje pieniądze lokuje i wydaję tak żeby to mi się opłacało. Jeśli za te same pieniądze mogę spędzić urlop w lepszych warunkach z pewną pogodą to chyba wybór jest prosty.

                  > Wiem że Polacy to patrioci i będą wspierać naszą p
                  > olską gospodarkę i wakacje spędzą w Polsce tu zostawiając pieniądze a nie za gr
                  > anicą bo u nas jest bezpieczniej i mniej przypadków zarażeń. Bardzo naiwnie myś
                  > lisz o życiu jak małe dziecko. Co do pogody to wq zeszłym roku upał 26 stopni w
                  > ystarczająca piękna pogoda nad Bałtykiem, byłem to wiem i tobie też polecam wsp
                  > ierać polskie miejsca pracy. Poza tym nad Bałtyk jest bliżej bo kilka godzin i
                  > jestem na miejscu a do Bułgarii trzeba jechać 2-3 dni samochodem bo samoloty ws
                  > trzymane uziemione więc pierdzielisz od rzeczy że ktoś do Bułgarii pojedzie ...


                  Jeśli sytuacja będzie taka jak teraz to nad Bałtyk głąbie też nie pojedziesz. Jeśli sytuacja będzie opanowania jak to mówisz w 2-3 miesiące to w sierpniu będzie można lecieć na wakacje za granicę, tak samo jak jechać nad Bałtyk. Ja wiem, że ty gołodupcy byś jechał samochodem, ale ja mam 15 minut na lotnisko w Łodzi z którego samolot leci ok 2 godzin do tej przykładowej Bułgarii.

                  > poza tym trzeba wyrobić paszport żeby do Bułgarii jechać...kto w czasach zarazy
                  > będzie wyrabiał paszport jak urzędy pozamykane ludzie w domu siedzą:) a gdzie
                  > Polacy mają jechać skoro za granicą epidemia 5 razy większa niż w Polsce? pojad
                  > ą nad Bałtyk zobaczysz


                  Widać twoje pojęcie o świecie, taki kraj jak Bułgaria jest w UE i nie trzeba mieć paszportu.
                  • qqbek Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 12:37
                    Co do zwolnień, to BRW z Biłgoraja zapowiedziała (a właściwie już zgłosiła w UP zwolnienia grupowe), że zwolni 1900 osób ze swoich dwóch zakładów z tego miasta. Biłgoraj ma 26 tysięcy mieszkańców - dla tego miasta to nie będzie kryzys, to będzie katastrofa.

                    --
                    Do urn wyborcy Adriana! P🖕S
                    • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 12:42
                      Zwolnienia w BSH (największa fabryka i centrum logistyczne tego koncernu w Europie) a także zwolnienia w Whirpoolu spowodują także zwolnienia w w mniejszych firmach które kooperują z tymi dwiema. Dla Łodzi oznaczać to będzie pod względem przemysłu cofnięcie się praktycznie do początku lat 2000 kiedy to ostatecznie padły zakłady włókiennicze.
                      Ech pierwszy raz wkleiło mi się nie pod tym postem co trzeba.
                    • gruba_bambaryla Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 19:52
                      1900 osób ze swoich dwóch zakładów z tego miasta.

                      a zmienilo sie cos w prawie pracy w sensie nie wyplacania kilkumiesiecznych odpraw ?
                      bo nawet jesli zwolnia i beda musieli placic odprawy i nawet jesli potem beda mogli zaczac dzialac na nowo za kilka miesiecy to juz sie nie podniosa albo bedzie to szlo jak krew z nosa w duzo bardziej okrojonej skali inne kraje placa jakis tam zasilek zeby jednak ludzi nie zwalniac a firma nie szla na dno
            • who_cares Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 19:10
              Misiek co ty kurwa pierdolisz bez sensu ? Mam zaklepany wynajem na dwa tygodnie pod Arezzo na cztery osoby za 800 Euro. Na wszelki wypadek gdybym musiał odwołać zarezerwowałem też domek pod Węgorzewem w tym terminie - 4000 PLN. Na szczęście obie opcje są z Bookingu i mogę je odwołać na dwa tygodnie przed wyjazdem. Faktycznie jest bliżej ale drożej i pogoda z reguły pod psem.
              W zeszłym roku byliśmy w świeżo wyremontowanej XVIII wiecznej willi obok Cortony też za podobną kwotę - własny basen , brak zasięgu komórek - po prostu bajka.
              • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 12:15
                who_cares napisał:

                > Misiek co ty kurwa pierdolisz bez sensu ? Mam zaklepany wynajem na dwa tygodn
                > ie pod Arezzo na cztery osoby za 800 Euro. Na wszelki wypadek gdybym musiał odw
                > ołać zarezerwowałem też domek pod Węgorzewem w tym terminie - 4000 PLN. Na szc
                > zęście obie opcje są z Bookingu i mogę je odwołać na dwa tygodnie przed wyjazde
                > m. Faktycznie jest bliżej ale drożej i pogoda z reguły pod psem.
                > W zeszłym roku byliśmy w świeżo wyremontowanej XVIII wiecznej willi obok Corton
                > y też za podobną kwotę - własny basen , brak zasięgu komórek - po prostu bajka.

                co ty pierdzielisz stary ! Nad Bałtykiem byłem w zeszłym roku i można znaleźć pokój za 50 zł (bo ktoś zrezygnował) choć są normalnie za 100 zł doba....tydzień to 7 stów + dojazd paliwo 3 stówy, + jedzenie 5 stów to razem 1500 zł a za granicą 800 euro to 3200 zł dwa razy drożej a dolicz dojazd który trwa 2 dni pod warunkiem że granice otworzą i cię tam wpuszczą do tego Arezzo bo dziś są zamknięte a szanse na złapanie wirusa 5 razy większe niż nad Bałtykiem porażka lepiej w Polsce wakacje spędzać taniej i bezpieczniej i wspieram Polską gospodarkę a nie włoską czy inną - pojedzie taki za granicę a później płacze że bezrobocie w Polsce wzrosło haha :)
                • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 12:39
                  Tak wiemy ty zawsze ucierasz dupę szkłem. Pewnie można i znaleźć na prywatnych kwaterach tanie pokoje, w których poza noclegiem nic nie ma. Ale np ja wolę jechać do ośrodka w którym mam poza noclegiem zapewnione choćby 2 posiłki. Do tego jakieś jedzenie na mieście dla dwóch osób to i tak wychodzi więcej niż 500 zł. Doliczasz do tego jakieś wyjścia wieczorem na piwo już się robi większa suma. Sumując wszystko czyli dojazd, ( w moim przypadku w jedną stronę to będzie ok 200 zł za sam gaz), nocleg w ośrodku o przyzwoitym standardzie z dwoma posiłkami, jedzenie na mieście, wyjście wieczorem na jakieś piwo itd wychodzi taka sama suma jak za wczasy all in za granicą, ewentualnie niewielka różnica w cenie na korzyść Bałtyku, którą warto dopłacić za pewną pogodę za granicą.
                  • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 12:41
                    Zwolnienia w BSH (największa fabryka i centrum logistyczne tego koncernu w Europie) a także zwolnienia w Whirpoolu spowodują także zwolnienia w w mniejszych firmach które kooperują z tymi dwiema. Dla Łodzi oznaczać to będzie pod względem przemysłu cofnięcie się praktycznie do początku lat 2000 kiedy to ostatecznie padły zakłady włókiennicze.
        • samspade Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 16:48
          misiaczek1281 napisała:

          > bo jak dotąd tylko potraficie tu narzekać i wróżyć kryzys

          I jedno i drugie jest bardzo proste. A co do kryzysu nie trzeba nawet wróżyć. To pewne że będzie a właściwie już się zaczyna.
          >.ja mam nadzieję że już w maju wszystko zacznie powoli ruszać z miejsca

          Nadzieja matką...
          Biorąc pod uwagę jak szybko przyrasta ilość zakażonych i jak coraz gorzej jest że służba zdrowia. To tylko nadzieja ci została.

          ludzie zaczną wychodzić z domu a gospodarka
          > się ożywi....co lepszego niż optymizm można wymyśleć?
          > Właśnie od waszego narzekania gospodarka nie ruszy...trzeba optymizmu także w c
          > odziennym zyciu jak i w gospodarce....optymistycznie zakładam że druga połowa k
          > wietnia i szczególnie
          > maj będzie miesiącem kluczowym i damy radę to opanować....świat się nie kończy.
          > ..poza tym atakujecie pis jakby to on wywołał tego wirusa a wirus przyszedł

          Nie durniu. Nikt nie jak to określasz atakuje pis bo wirus. Wytykamy im zaniedbania. Jasne wyraźne zaniedbania. A jeszcze miesiąc temu czy półtora byliśmy przygotowani.
          Jesteśmy. Mamy od chuja węgla.
          Łatwo też wytykać jak ta ich tarcza niewiele daje. A te kmiotku w Sejmie gadają o wyborach.
          Nasuwa się pytanie czy są tak oderwani od rzeczywistości czy wiedzą że będzie tak źle że muszą teraz przepchnąć Adriana, bez uwagi na ofiary. Lub jest zasłona dymna.
          • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 16:57
            samspade napisał:


            > Jesteśmy. Mamy od chuja węgla.
            Przynajmniej będzie czym opalać piece krematoryjne.
            > Łatwo też wytykać jak ta ich tarcza niewiele daje. A te kmiotku w Sejmie gadają
            > o wyborach.
            > Nasuwa się pytanie czy są tak oderwani od rzeczywistości czy wiedzą że będzie t
            > ak źle że muszą teraz przepchnąć Adriana, bez uwagi na ofiary. Lub jest zasłona
            > dymna.
            jest jeszcze taka teoria, że oni dobrze zdają sobie sprawę z sytuacji i dlatego forsują wybory. Boją się, że w przypadku wyborów na jesień może wygrać kandydat lewicowy albo prawicowy. Przy sytuacji jak będzie w kraju będzie mogło dojść do przedterminowych wyborów parlamentarnych zimą/wiosną przyszłego roku i też je wygrać będzie mogła lewica, albo konfederacja. Obie te frakcje jakby doszły do władzy, zaczną towarzyszy z pis rozliczać i to na serio a nie tylko dużo mówić. Dlatego chcą wyborów teraz by mieć pełnie władzy i się okopać na pozycjach.
    • hukers Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 19:29
      galtomone napisał:

      > Czy faktycznie, dzieki PiS jest tak zle?
      >
      > wyborcza.pl/7,75968,25844169,morawiecki-oglosil-ze-polska-bankrutuje-a-wine-za-to-ponosza.html

      Galtom, dajże spokój z tym "ekonomistą" Skarżyńskim z "Wysokich Obcasów".

      www.gazetaprawna.pl/artykuly/1464617,agencja-fitch-rating-polski-a-z-perspektywa-stabilna.html
      • vogon.jeltz Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 00:03
        To ten sam Fitch, który tuż przed kryzysem w 2008 zasłynął (razem z resztą agencji ratingowych) wystawianiem maksymalnego ratingu maksymalnie śmieciowym papierom? Oni są tak wiarygodni, jak Chińczycy w kwestii podawanej liczby zachorowań i ofiar. Według tego samego artykułu Fitch prognozuje 1,8-procentowy wzrost gospodarczy w tym roku, podczas gdy zarówno analitycy głównych banków, jak i nawet pisi rząd(!) mówią o recesji i spadku.
        • galtomone Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 08:40
          O to samo chcialem zapytac :-)

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
        • hukers Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 10:50
          Fitch zrewidował ten nasz wzrost i teraz prognoza jest o ile dobrze pamieyam-1,5%. Dla UE i USA -7%- -8%. W 2008 wielka trójka "się walnęła" bodaj z CDS-ami, ale jak na ponad 100 lat działalności i tyle wydanych ratingów, nie jest to przesadnie dużo. Jeden wierzy Skarżyńskiemu drugi agencjom ratingowym. Każdemu wg potrzeb. Podsumowując, sytuacja jest hujowa, ale nie odbiega jakoś znacząco in minus od sytuacji w innych krajach
          • vogon.jeltz Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 06.04.20, 00:15
            > W 2008 wielka trójka "się walnęła" bodaj z CDS-ami, ale jak na ponad 100 lat
            > działalności i tyle wydanych ratingów, nie jest to przesadnie dużo.

            Nie "walnęła się", tylko otwarcie przyznali się, że po prostu każda z firm z trójki zwyczajnie sprzedawała maksymalne ratingi za hajs, bo inaczej wystawca papierów kupiłby se rating u konkurencji. Od tego czasu ich wiarygodność jest w zasadzie zerowa i naprawdę dziwię się, że ktoś jeszcze traktuje ich poważnie.
            • hukers Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 06.04.20, 09:22
              vogon.jeltz napisał:

              > > W 2008 wielka trójka "się walnęła" bodaj z CDS-ami, ale jak na ponad 100
              > lat
              > > działalności i tyle wydanych ratingów, nie jest to przesadnie dużo.
              >
              > Nie "walnęła się", tylko otwarcie przyznali się, że po prostu każda z firm z tr
              > ójki zwyczajnie sprzedawała maksymalne ratingi za hajs, bo inaczej wystawca pap
              > ierów kupiłby se rating u konkurencji. Od tego czasu ich wiarygodność jest w za
              > sadzie zerowa i naprawdę dziwię się, że ktoś jeszcze traktuje ich poważnie.

              Poważnie traktuje ich w zasadzie każdy, kto się zna na finansach. Opinie o ich braku wiarygodności pojawiają się najczęściej po obniżce ratingu, vide niedawny przypadek Polski i postękiwania Pis-u, że agencja niewiarygodna.
    • wislok1 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 20:32
      To sie zobaczy

      Ale generalnie dup.ato to wyglada...

      Na pewno tego nie chce...

      Prezes z kotem z pomoca jego pacholkow adriana, krzywoustego, ministra zero, chytrej baby z okolic Brzeszcz, itd...
      rozdali cala kase zaoszczedzona z poprzeniego rzad, zapozyczyli sia na 500 plus i teraz jest d.pa zbita....
      • wislok1 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 04.04.20, 20:47
        W tej sytuacji wybory wygladaja na ucieczke do przodu, zeby tylko pacholka adriana, posluszna miernote robiaca kretynskie miny wybrali, wyniki sie sfalszuje...
        Bo jak nie bedzie wyborow, to bedzie zle...

        Ale w carskiej ROsji zadnych wyborow na cara nie bylo, nawet sfalszowanych..
        Ale jak wszystko pier.onelo w 1917 i ludzie sie wku.wili tym, ze nie ma co jesc i ze jest totalny burdel, to potem byl taki jazz, ze sie w d... nie miesci...
        • misiaczek1281 Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 11:47
          only_the_godfather napisał:

          > oriole86 napisała:
          >
          > > Głupi wpis na mądry temat. Nie tylko Polska zbankrutuje, ale także reszta
          > świat
          > > a. W Chinach aktualnie trwa panika, ponieważ rząd ogłosił prawdopodobne b
          > raki ż
          > > ywności w tym roku.
          > Widzę następny pisi trol na forum. Jasne zbankrutuje cały świat więc luz nie bę
          > dzie problemu.

          jeden pisi a stu antypisich :)
          zero obiektywizmu i pluralizmu dyktatura lemingów liberalnych i pokemonów na tym forum razi po oczach :)
        • tbernard Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 05.04.20, 19:27
          only_the_godfather napisał:

          > Widzę następny pisi trol na forum. Jasne zbankrutuje cały świat więc luz nie będzie problemu.

          Jeśli zbankrutuje cały świat, to Polska niczym się na tle innych nie będzie wyróżniać. Bez względu kto by rządził.
          Gdyby to był nawet najlepszy rząd, to by się zesrał. A nawet gdyby się tak zesrał, że wszyscy by pobankrutowali, a u nas zapanował raj na ziemi, to by nam wleźli jak żywe trupy zakosztować naszego raju. Nie bronię tu PiSu ale niektórym już porządnie w łeb walnęło. Jakby jutro odkryto, że leci na nas asteroida, która tak pierdolnie, że życie się skończy lub najwyżej niektóre bakterie przeżyją, to tez będą jak ratlerki ujadać, że to przez rząd.
          • only_the_godfather Re: [OT] - czy i kiedy Polska zbankrutuje?.... Pa 06.04.20, 07:39
            tbernard napisał:


            > Jeśli zbankrutuje cały świat, to Polska niczym się na tle innych nie będzie wyr
            > óżniać. Bez względu kto by rządził.
            > Gdyby to był nawet najlepszy rząd, to by się zesrał. A nawet gdyby się tak zesr
            > ał, że wszyscy by pobankrutowali, a u nas zapanował raj na ziemi, to by nam wle
            > źli jak żywe trupy zakosztować naszego raju. Nie bronię tu PiSu ale niektórym j
            > uż porządnie w łeb walnęło. Jakby jutro odkryto, że leci na nas asteroida, któr
            > a tak pierdolnie, że życie się skończy lub najwyżej niektóre bakterie przeżyją,
            > to tez będą jak ratlerki ujadać, że to przez rząd.
            Tu będzie jednak lepsze inne porównanie. Obaj straciliśmy dobytek (dom, miejsce pracy itd)w wyniku powodzi. Ja byłem ubezpieczony i miałem oszczędności, ty nie. Obaj zaczynamy od zera, ale temu który był ubezpieczony i miał oszczędności było łatwiej wystartować niż temu drugiemu. Taka sama sytuacja jest tutaj, jeśli nawet będzie taki kryzys, że większość państ zbankrutuje to 1)nie wszyscy zbankrutują, najbogatsi dadzą rade będzie im cholernie ciężko ale przetrwają, 2) ci którzy mądrze gospodarowali, będzie im łatwiej wystartować od zera, 3 ) tak jak u nas, będzie cholernie ciężko wystartować od zera bo nie będzie za co.
    • qqbek PiSi kraj... taki piękny 05.04.20, 22:26
      KURWA MAĆ:
      wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25847474,panstwowa-agencja-rozsprzedala-za-grosze-specjalistyczne-maski.html#s=BoxWyboMT
      Czy można mieć jeszcze jakiekolwiek wątpliwości co do tego, co ten (nie)rząd robi z krajem?
      • tbernard Re: PiSi kraj... taki piękny 06.04.20, 01:05
        Niestety ale rząd jest skorumpowany i ludzie chcą aby taki był i dlatego ich wybrali. Aby dojść do władzy musieli dużo studiować i jako naukowcy wiedzą, że tylko skorumpowany biznesmen może odnieść sukces w polityce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka