Dodaj do ulubionych

Zmieniłem opony na letnie, ale..

11.04.20, 23:16
Prowokacyjnie umówiłem się na wymianę kół, oczywiście znóe żaden policjant nic ode mnie nie chciał (podobnie jak w myjni).
Ale nie o tym.
Zdjęli mi felgi z zimówkami, założyli komplet z letnimi michelinami, po wyważeniu rzecz jasna i mlaskając powiedzieli mi, że szkoda 6 stów na - cytuję - francuskie przereklamowane gówno - w dodatku trzepane w Polsce lub Rumunii - skoro nasza dębica robi gumy róenie dobre a nawet lepsze. Zakład zaprzyjaźniony od dekad, próbowałem polemizować cytując testy, oceny, ale obśmiali mnie twierdząc że to przepłacany szyt, testy sa ustawiane, koncerny lecą w chuja, gumy są z grubsza takie same, miszleny, kontinentale od lat trzaskane w fabrykach na całym świecie (podobno to zalezy od rozmiaru np zakłady w Olsztynie robią ta samę oponę pod 4 różnymi nazwami, a z kolei dębica w niektórych rozmiarach jest produkowana nawet w Niemczech.... I że daję się nabierać a nawet ruchać w dupę. Bez mydła. A następne opony mam kupować patrząc na cenę, promocję i smiało z półki niby budżetowej. I weź tu kurwa badź mądry....
Ściski świąteczne...
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 00:52
      Generalnie to G prawda - zakladam ze porownujesz "apples to apples" Na Debicach sie nie znam ale bralem udzial w testach opon tej samej klasy roznych producentow i jest roznica - czasami bardzo wyrazna.
      I nich nikt ni epitoli ze Testy sa ustawione..... Zakladaja mi opony i pozwlaja jezdzic a opotem ocenic z ze Ci znieniaja 3 -4 rozne to masz poronanie w tych samych warunkach roznych opon....
      A impreza byl sponsorwana przes duza firme sprzedajaca opony... Producentow wogole tam nie bylo.

      I np Micheliny (Pilot Super Sport) i Bridgestony (Potenza S-04 Pole Position) wg mnie i kolegow zachowywaly sie bardzo pobobnie na testach wiec wybralem Brigdestony bo byly wyraznie tansze.... I sie okazalo ze wytrzymaly polowe tego co Micheliny a jazda po kilku miesiach byla wyraznie inna niz na Michelinach...
      Micheliny niewile sie zmieniaj w ciagu swojego zycia - sa bardzo przewidywalne i trwale.
      Teraz niedlugo znow zmienie i nwet nie bede sie zastanwial bo beda to Micheliny Pilot Sport 4S
      Do jazdy po miescie i do sklepu to nie ma znaczenia.... Na zimowych mozna jezdzic caly rok.
      I dlatego teraz starm sie byc wierny Michelinom... placisz moze ciut wiuecej ale na Michelinch si enie zawidlem ani ja anj koledzy z klubu i to w jezdie rekreacyjnej i na torze...
      Tak sie zastanow co Ci co instalauja wedza o oponach? Tyle wiedza co im ktos powie albo ile dostaja pod stolem za sprzedaz.

      Podobnie jest z hamulcami - ja sie nie pytam tych co je instaluja bo oni nie wiedza. Pytam tych co jezdza, tych co jezdza agresywnie i maja pojecie jakie maj, dlaczego i jaki sa inne opcje...
      I nie czytam ani nie slucham zwyklych kierowcow amatorow bo oni albo nie narzkaj albo narzkaja i czesto narzekanie ot ich wina...
      • waga170 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 02:08
        A moim zdaniem jest duzo racji w tym ze roznice miedzy oponami sa, ale nie az takie zeby to sredni przecietny uzytkownik w ogole wyczuwal, bo taki sredni to tylko jezdzi do sklepu, do pracy w korku i raz od wielkiego dzwonu w trase. Co sie liczy to przebieg. A ten zalezy w wiekszym stopniu od utrzymywania cisnienia i geometrii niz od napisu na oponie. Ja kiedys przejechalem prawie 140 tysiecy kilometrow (!) na oponach Firestone, takich samych jak u Was spowodowaly afere z Fordem Explorerem i ofiarami w ludziach, bo jakis chuj kazal je pompowac do 2/3 normalnego cisnienia.
        • engine8 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 02:33
          Zgoda...
          Ja wyczuwam roznice nawet na dojazdach do sklepu bo i na takiej drodze to bore zakrety raczej ostro.... i hamuje ostro i wazne jest jak sa glosne i sztywne ... i jak mi cos przeszkadza ot bedzie przeszkadzac i wtedy lepiej zeby sie takie G szybciej zuzylo bo zal wywalac w polowie zuzyte..
          Jaa Pier...... najwiecej przejchalem - tzn zona chyba 35k mil i to raz w zyciu na X5... zwykle na swoich to ok 20 k mil (czyli ciut powyzej 30k km.) i jak dobijam do 25k mil to mowie Whow ale dobre gumy.....i to podobnie na X5 i na maluchu. Jak jezdzilem na tor to wtedy 10 -12k to byla norma... Problem w tym ze opony "dobre" (i drogie" zuzywaja sie szybciej.
          To chyba te nasze popierd betonowe drogi zra te gumy....
          140k km? - to ciezarowki chyba tyle jezdza....
          • engine8 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 02:45
            Wlasnie sprawdzilem . Na X5 mam Michelin Diamaris i blisko 24k mil wiec chyba do jesieni dociagna do 26-27k i tyle,,, Jak mialem na tym aucie Bridgestone Dueler H/P sport to wymienilem po 18k.. a cena 15 % nizasz. Diamaris przestali produkowac w moich wymiarach wiec albo znajde gdzies jeszcze albo niestety trzeb bedzi zalozyc Bridgestony.
            Ale w 335 to ma PSS i 18k i ja dociagne to 20k to max...
            No i jeszcze problem w tym ze mam inne rozmiary na przodzie i tyle wiec nie ma rotacji. Wymiana wtedy kiedy jedna lysieje i BMW ma "negative camber" nie wiem jak sie to o polskiemu mowi..i wewnetrzna czesc szybciej sie zuzywa.
          • waga170 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 03:03
            "140k km? - to ciezarowki chyba tyle jezdza...."

            Dokladnie, to jest full size pickup, ktorego mam do dzisiaj, 23 lata juz, pamiatka z Ameryki. Ale on ma sztywna os tylna, rozlozenie naciskow 50/50 a nigdy nie byl bardziej obciazony z tylu niz choinka na Swieta, tu lekko zartuje, ale na tamtych oponach nigdy nie mial rotacji kol, pozniej zreszta tez. To byly jego pierwsze fabryczne opony. Temat na nowy watek, co zakladaja w fabryce? Aby byly czarne i sie swiecily jak konskie kopyta po pascie Kiwi? Chyba nie. Zadne pozniejsze opony pomimo ze takie same Goodyear nie wytrzymaly wiecej niz POL tego przebiegu.
            To ten sam truck co widac na nim wiecej podkladu niz koncowej farby, ale ma w klapie prawdziwa dziure po kuli karabinowej, hehe.
              • waga170 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 03:22
                engine8 napisał(a):

                > Ta dziura to od pocisku z policyjnego shotguna?

                No nie kompromituj sie. Zapisz sie do NRA i zaznajom z tematem.

                Shotgun nie strzela "pociskiem" tylko srutem, co daje "prysznic" dziurek (chyba ze z paru metrow).
                Wbrew wyobrazeniom Misiow, chysiow i innych nuworysiow, u Was policja nie strzela z fuzji i jak juz strzela to nie strzela w klape.
                No chyba ze myslales ze ta dziura byla zrobiona juz w Polsce, co nie jest prawda. 30.06, znane w Polsce jako 7,62 uzywane na calym swiecie na polowaniach na jelenie, antylopy itp.
      • engine8 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 02:04
        Tez niekoniecznie. Moj znajomy mechanik jezdzi na tanich poniewaz on tym autem co stoi z tylu jedzie z pracy do domu i z powrotem...Ale ja pytam zwykle jakie zaklada do auta ktorm zna jezdzi i wtedy historia zwykle jest inna...
        Bo co z tego ze ja mowie zonie - masz opony zimowe ktore nie hamuja dobrze na suchej i cieplej nawierzchni wiec jezdzij ostroznie.....Za dwa dni przychodzi i mowi "cos chyba z tymi hamulcami jest nie tak bo hamuje tak jak zawsze i przejechalam za przejscie"?
    • kull Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 08:00
      Od dawna wiadomo, że jeżdzimy na oponach całorocznych , bo zim w Polsce juz nie ma od 10-ciu lat i wiecej nie bedzie!!!! Oszczędzasz około 2000 zł na 3-4 sezonach jazdy na całorocznych. wiadomo tez , ze zadnych Michelinów czy continentali sie nie kupuje , bo płacisz za nazwę jak za zboze. Sa na rynku opony znacznie tansze-np. budzetowe o parametrach lepszych od Twoich Michelinów!! Podaje nazwy; Nexen 4 Season , CST Medallion,
      Apollo Alnac 4G, /rewelka- bo to jest holenderski Vredestein produkowany w Indonezji!/, Uniroyal all Season Expert 2 / na tych jeżdzę- swietne-tzw. deszczowe/, Trax Saver , i wiele innych. Opona 195/60/15 - całoroczna do mojego kompakta kosztuje 145 zł/sklepopon/. I zapomnij o Michalinach - bo to nie ma sensu-no chyba , ze chcesz wyrzucać kasę ?,
      • misiaczek1281 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 10:00
        jeep dobrze Ci powiedzieli , muszą wypromować markę reklamą a reklama kosztuje to stąd droższa opona proste co?
        Prawda jest taka że w oponach premium płacisz za markę i znaczek - za dobre samopoczucie i lans....po prostu to produkt dla bogatych którzy chcą się lepiej poczuć bo im się wydaje że kupują coś lepszego niż inni a tymczasem przepłacają...Jeśli masz malucha to nawet Dębice wystarczą bo przy niskiej mocy auta do 80 KM różnica jest prawie nie odczuwalna....różnice odczujesz przy ostrzejszej jeździe...dobrej klasy średnia półka to cena niższa o 20-30% od premium a jakość porównywalna Rain experty są dobre na deszcz, fulda też dobre oponki mam i nie narzekam
    • only_the_godfather Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 10:02
      Część to prawda. Miałem kiedyś Dębice wyprodukowane w Turcji. Więc co do produkcji to faktycznie produkuje się w różnych krajach. Natomiast co do reszty każdy ma swoje doświadczenia. Dlamnie Dębica i letnia i zimowa to najgorsze dziadostwo jakie miałem. Choć fakt zimowe gorsze miałem tylko jakieś serbskie nonamy. W tym roku miałem zimówki Yokohamy wedle testów to klasy premium i były to najlepsze zimówki jakie miałem. Letnie mam Firestone i są napewno lepsze od Dębic czy Klebera ale gorsze od npGoodYear które miałem wcześniej.
      • qqbek Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 19:14
        To chciałem napisać.
        Miałem co prawda tylko jedne, Frigo 2, ponad 10 lat temu.
        Ale kurwa dlatego tylko jedne, bo to było takie gówno, że już potem się nie odważyłem nic od nich kupić.
        Na śniegu były dobre.
        Może nie takie jak UltraGrip-y, które miałem wtedy na drugim wózku, ale naprawdę przyzwoite.

        Ale wjeżdżać na nich w kałużę trzeba było bezwzględnie na prostych kołach, albo 30 km/h. To gówno wpadało w aquaplanning na wodzie o głębokości połowy bieżnika tego czegoś.
        • misiaczek1281 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 17:02
          qqbek napisał:

          > To chciałem napisać.
          > Miałem co prawda tylko jedne, Frigo 2, ponad 10 lat temu.
          > Ale kurwa dlatego tylko jedne, bo to było takie gówno, że już potem się nie odw
          > ażyłem nic od nich kupić.
          > Na śniegu były dobre.
          > Może nie takie jak UltraGrip-y, które miałem wtedy na drugim wózku, ale naprawd
          > ę przyzwoite.
          >
          > Ale wjeżdżać na nich w kałużę trzeba było bezwzględnie na prostych kołach, albo
          > 30 km/h. To gówno wpadało w aquaplanning na wodzie o głębokości połowy bieżnik
          > a tego czegoś.
          >

          Łyse opony w starej Astrze to nic dziwnego że wpadały w Aquaplaning :)
          • qqbek Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 17:54
            misiaczek1281 napisała:

            > Łyse opony w starej Astrze to nic dziwnego że wpadały w Aquaplaning :)

            Zabłysnąłeś jak gówno z glazurką w trawie.
            Nie łyse, a stare miałem letnie Dunlopy do Astry G (pewnie twoje Rainexperty są starsze niż tamte Dunlopy w chwili gdy sprzedawałem Astrę). .
            Dębice miałem zimowe, jeszcze do Astry F.
            Pojeździłem na nich raptem jeden sezon, bo potem skasowałem tą Astrę w wypadku (już na letnich była, jak mi ją rozbito, bo to w czerwcu było).
    • gzesiolek Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 11:10
      Jest dużo bo prawdy. Tzn. są modele robione w jednej fabryce pod różnymi markami z danego koncernu. Ale nie spotkałem się z sytuacją aby model budżetowy był oferowany jako premium. Ale nie jest tak, że płacą każdemu dziennikarzowi i testerowi na świecie by wygrywały dane marki i modele. Mają obstawione najważniejsze testy np. słynna afera testów ADAC i Continental. Wg mnie modele premium są lepsze, zwłaszcza w uniwersalności, ale nie na tyle by przepłacać i naginać budżet. Sam określam budżet i szukam modeli premium z wyprzedaży lub średniej półki... A jak ktoś nie widzi różnicy w jeździe w różnych warunkach między Dębica Frigo a GY Utragrip (jeden koncern) to wolę z nim nie jechać (Frigo jest świetna na głęboki śnieg, ale fatalna na mokrym, suchym, zamrożonym)
      • misiaczek1281 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 11:28
        niektórzy ludzie zachowują się jak stado baranów....nie myślą samodzielnie i wierzą reklamie, testom i płacą bo ktoś im wmawia że to produkt premium , lepszy itp. Tymczasem na każdej oponie zajedziemy tak samo do celu...różnice widoczne są tylko w ekstremalnych warunkach i wynoszą 1-5% czyli niewiele , wystarczy nieodpowiedni poziom ciśnienia w oponie , gorszy czas reakcji o 1 sek.i opona premium będzie gorsza niż średniej klasy :) przy spokojnej jeździe z zachowaniem marginesu bezpieczeństwa różnice w jakości są niezauważalne
          • bigzaganiacz Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 13:25
            Prawo popytu i podaży... jeśli jest bogaty i naiwny klient to jest i produkt...jest baran który da się wyruchać na kasę to i jest 20% droższa



            Bogaty jest dkatego bogaty bo umie zarobic kase i nie daje sie robic w balona
            Zabawne jak szmaciarz w podartych obsranych gaciach wysmiewa sue z bogatego
          • misiaczek1281 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 12:19
            only_the_godfather napisał:

            > Czyli olej też lejesz najtańszy bo poco przepłacać?klocki i tarcze hamulcowe te
            > ż najtańsze bo te droższe przereklamowane?

            Nie najtańsze. Napisałem wyraźnie "opony dobrej jakości średniej klasy".
            Olej ma spełniać normy jakości danego silnika. Nawet najtańszy ale spełniający normy można wlać.
            Klocki średniej półki to najwyżej te słabsze szybciej się zetrą ale nowe i tak wystarczą na dwa lata
            • only_the_godfather Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 12:35
              Napisałeś "tymczasem na każdej oponie zajedziemy tak samo do celu. Na każdej czyli na najtańszym chińczyku i na najdroższym premium. Co do oleju jakbyś poczytał karty charakterystyki to byś widział różnice. Tak samo jest z klockami i tarczami niby wszystkie mają homologację ale lepszę w awaryjnej sytucji zachowają się lepiej niż gorsze. Tak samó jest z oponami droższe lepsze zachowają się lepiej w awaryjnej sytuacji niż tańsze. Droższe lepsze będą lepiej odprowadzać wodę niż te budżetowe itd.
              • misiaczek1281 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 14:07
                only_the_godfather napisał:

                > Napisałeś "tymczasem na każdej oponie zajedziemy tak samo do celu. Na każdej cz
                > yli na najtańszym chińczyku i na najdroższym premium. Co do oleju jakbyś poczyt
                > ał karty charakterystyki to byś widział różnice. Tak samo jest z klockami i tar
                > czami niby wszystkie mają homologację ale lepszę w awaryjnej sytucji zachowają
                > się lepiej niż gorsze. Tak samó jest z oponami droższe lepsze zachowają się lep
                > iej w awaryjnej sytuacji niż tańsze. Droższe lepsze będą lepiej odprowadzać wod
                > ę niż te budżetowe itd.

                Na każdej oponie średniej klasy a nie każdej chińskiej ! Co mi z kart charakterystyki? jeśli olej spełnia normy producenta to znaczy że jest przeznaczony do danego silnika i tyle..... i można wlać nie markowy tani byle zgodny z normami producenta silnika podanymi w instrukcji obsługi co 10 000km niż markowy co 30 000 km bo po 30 tys.km nawet najlepszy olej po 20 tys.km nie smaruje odpowiednio.....reszta to reklama , marketing i przepłacanie bo ma etykietkę inną i inaczej się nazywa.
                o ile lepiej będą odprowadzać wodę? 0 2-4%? różnice są niezauważalne podczas spokojnej jazdy....no chyba że masz auto o mocy 180 KM i szalejesz wchodzisz w zakręty na granicy przyczepności to wtedy tak ale do spokojnej jazdy autem o mocy 75 KM wystarczą średniej klasy opony i nie zauważysz różnicy ....Jeśli chcesz opony na wodę to kupuj deszczowe np. Rain Experty są świetne w deszczu i wcale nie najdroższe.
    • grzek Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 15:07
      A na czym ci fachowcy opierają swoją wiedzę. Oni tylko wymieniają opony, to nie znaczy jednoznacznie, że znaja się na jakości opon. Chyba nie ma firmy, która próbuje homologować samochód z silnikiem 200 KM na budżetowych oponach. Każda firma dąży do tego, żeby części do samochodu były jak najtańcze, jednak na oponach nie oszczędzają i wybierają klasę premium. Pewnie sie nie znają i nie wiedzą, że przepłacają.
    • pies_w_studni Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 22:17
      To są mundrości janusza-cebulaka, któremu się wydaje że wie więcej od tzw. "frajera" czyli Ciebie, a w rzeczywistości bredzi i konfabuluje. Ile ja się tego nasłuchałem od kolejnych ekip budowlańców wchodzących na budowę, każda zaczynała od "Panie, kto tu tak spierdolił??", następnie partaczyli i wychodzili zostawiając syf.
      • jeepwdyzlu Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 23:04
        Ale Panowie mniejsza czy dębica czy nexen nie chodziło mi o detale.
        Bardziej o rozsypywanie się na naszych oczach świata w którym masz jeden przedmiot premium za x, średni za x/2 i szit nonejm za ułamek ceny... Pamiętacie czasy kiedy koszula Hilfigera była jakościowo kilometry przed tandetą? A McBooki pracowały 20 lat i nie rozpierdalały im się klawiatury? Mercedesy przejeżdżały milion km bez zmiany oleju? Były czasy kiedy płacąc za markę otrzymywałeś jakość. Pytam grzecznie: ciągle tak jest? Bo śmiem wątpić...
        • waga170 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 12.04.20, 23:18
          "masz jeden przedmiot premium za x, średni za x/2 i szit nonejm za ułamek ceny.."

          Kiedys bylo tak ze wszystko bylo superpremium i drogie, ale starczalo "do smierci", a szitu w ogole nie bylo. Maszyna do szycia Singer na pedal to byl prezent slubny na ktory skladala sie cala rodzina. Tam bylo zero plastiku. Niejedna chodzi do dzis.
        • pies_w_studni Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 00:15
          Ale dalej tak jest: możesz kupić drogo i dobrze albo tanio i kiepsko. Nie mam tu na myśli konkretnych marek czy produktów, ani ewidentnych wpadek producentów. Problem jest taki, że konsument nie chce kupować drogo, tylko tanio nawet za cenę gorszej jakości czy trwałości. A producent robi to co chce konsument, bo nie wierzę w spiski, wieczne żarówki pochowane po sejfach, itp.
                • jeepwdyzlu Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 12:07
                  Prawdopodobnie przyzwyczailiśmy się/przyzwyczajono nas, że długowieczność nie jest najważniejsza i już nie określa marki premium.
                  ----
                  To jest bardzo ciekawa uwaga.
                  Czyżby jakość nie oznaczała już wysokiej technologicznie niezawodności? Najlepszych materiałów, technologii, wirtuozerii wykonania?
                  • galtomone Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 16:27
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > To jest bardzo ciekawa uwaga.
                    > Czyżby jakość nie oznaczała już wysokiej technologicznie niezawodności? Najleps
                    > zych materiałów, technologii, wirtuozerii wykonania?

                    Jedno niekoniecznie musi miec zwiazek z drugim.
                    BMW/Mercedes i podobne.
                    Niewatpliwie maja lepsze materialy, technologie, itd... niz tansze marki.
                    Ale czy musza byc dlugowieczne?
                    Pierwszy wlasciel i tak nie bedzie nimi jedziec dluzej niz 3-5 lat w przewazajacej wiekszosci i raczej na pewno nie ma znaczenia czy przejada mln km.

                    Elektornika uzytkowa to wogole osobna bajka.
                    Ciuchy.... podobnie. Wykreowano mode na marke i za to sie placi... materialy na pewno sa troche lepsze... ale nikt kto kupuje koszyle czy swetr za ciezkie pieniadze i tak nie bedzie w tym chodzic 5 lat...

                    Przeciez trzeba byc na czasie...

                    Zatem do wymian jednych sprzetow zmusza nas producent - bo sie psuja, traca wsparcie, itp.
                    A inne zmieniamy sami - bo, jak mowil Barney Stinson w How I Met Yur Mother - NEW IS ALWAYS BETTER ;-)

                    • bigzaganiacz Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 21:14
                      lepsze... ale nikt kto kupuje koszyle czy swetr za ciezkie pieniadze i tak nie bedzie w tym chodzic 5 lat...


                      Dlaczego ?
                      mam thirt hilfigera ktory ma 12 lat i wyglada wielokrotnie lepiej niz kupione na szybko na wakacje szmaty z h&ma czy temu podobne
                      Mam sweter hilfigera gladki w jednym kplorze tez nie widze dramatu czy zebym wygladal jak dziad w tym to samo lacoste zreszta chyba wzor sie nie zmienia od lat
                      Jak nie jestes metroseksualnym hipsterem z piurkiem w dupie tylko zakup porzadnych ciuchow daje ci spokoj na dluzej i mozliwosc nie lazenia po sklepach
                        • trypel Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 21:59
                          Mam dwie pary traperek czy jak to tam sie nazywa ecco które kupiłem w 2006 roku, obie ze skory jaka. Jedne z ociepleniem będę miał do końca życia bo na razie są jak nowe, drugie mocno i często używane ale gdybym nie urwał kawałka podeszwy z własnej głupoty to wciąż brak śladów zużycia.
                          Tak wiec są obszary gdzie wciąż można zapłacić i mieć na lata.
                          • qqbek Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 22:15
                            trypel napisał:

                            > Tak wiec są obszary gdzie wciąż można zapłacić i mieć na lata.

                            Tak, ale są też firmy, które bezczelnie jadą na jakości swoich starych produktów, rąbiąc klientów w dupsko przy tym.

                            Jak wyjeżdżałem z Anglii kupiłem sobie do samochodu Adidasy Gazelle z miękką podeszwą. 70 czy 80 funtów, ale chodziłem w tych butach chyba 5 lat.
                            Co kupiłem?
                            Podobne Adidasy.
                            Nie wytrzymały sezonu.

                            To samo z elektronarzędziami Bosch na przykład.
                            Kiedyś "prawie Makita", dziś chińska tandeta.

                            Ostatnio do łażenia kupuję obuwie sygnowane CAT (choć Caterpillar rzecz jasna udziela licencji na takowe, a nie sam je produkuje) i jest znośnie za średnie pieniądze (tj. trapery mam już chyba 4 sezon, ale łażę, więc podeszwę już prawie gładką mam). No, ale zedrzeć podeszwy nie niszcząc przy tym butów, to się teraz rzadko kiedy zdarza.
                      • galtomone Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 08:53
                        bigzaganiacz napisał(a):

                        > lepsze... ale nikt kto kupuje koszyle czy swetr za ciezkie pieniadze i tak nie
                        > bedzie w tym chodzic 5 lat...
                        >
                        >
                        > Dlaczego ?
                        > mam thirt hilfigera ktory ma 12 lat i wyglada wielokrotnie lepiej niz kupione n
                        > a szybko na wakacje szmaty z h&ma czy temu podobne

                        A dlaczego mialbys? Nie mowimy o odstepstwach od regulu, tylko o tym co sklada sie na wiekszosc rynku.
                        Koszulka/koszula/swetr/buty nudza sie tak samo jak auto.
                        Poza tym wiekszosc ludzi nie chce byc ogladana ciagle w tych samych ciuchach.

                        Dalismy sobie jako populacja wmowic wiele bzdurnych rzeczy: czesta zmiana rzeczy jest OK/wymagana/potrzebna/konieczna, ciagle wzrosty/brak wzrostu to strata, na pewnym pozimie kierowanie sie wylacznie cena... A potem zdziwnienie, ze fabryki z dnia na dzien przenosi sie na drugi koniec swiata.

                        Jak popatrzysz na to calosciwo to ani konsument (ktory chce kupowac coraz wiecej i wiecej....) nie jest zainteresowany specjalna dlugowiecznoscia ani producent...

                        > Jak nie jestes metroseksualnym hipsterem z piurkiem w dupie tylko zakup porzadn
                        > ych ciuchow daje ci spokoj na dluzej i mozliwosc nie lazenia po sklepach

                        No to wiekszosc ludzi na swiecie to hipsterzy z piurkiem. Nie bardzo widze by tak to wygladalo na swiecie, ale faktem jest ze ludzie kupuja czesto, duzo i czesto rzeczy wymieniaja.

                        Nie liczac wzgledow rozsadkowych i ekologii (to nie ma o czym dyskutowac - nasz model jest idiotyczny) to jak dlugo jest jakas rownowaga w tym ile mozesz/musisz kupic to jest jeszcze OK.

                        Zyjemy w epoce konsumpcji w nadmiarze i nie ma tu o czym dyskutowac. To fakt.
                        Stad takie zarobki w niekttorych branazach (sport, kadra korporacji), stad zachlystywanie sie celebrytami, korzy realnie niczego waznego nie prezentuja, stad odejscie od szacunku dla nauki i rozumu...

                        By daleko nie szukac: forum.gazeta.pl/forum/w,20,169737602,169737602,OT_swiat_zmierza_ku_idiokracji_.html

                        A to ze ty ja akurat nie kupujemy co miesiac nowej koszuli.... to nie ma znaczenia. Jestesmy w mniejszosci.


                        Reasumujac.... Dlugowiecznosc juz nie jest cecha decydujaca o tym czy konsument zdecyduje sie na zakup czegos i nie jest cecha przynalezna do kazdej i zawsze marki premium. Wszystko zalezy tu od od ceny i cyklu zakupowego, ktory producent juz zna.

                        Inaczej. Dzis, kazdy producent/firma, ktora dziala na rynku madrze zna doskolane swojego statystycznego klienta.
                        Wie ile wydaje, jak dlugo uzywa produktu, itd... czesc potrzeb/cech klienta na przestrzeni lat da sie zreszta wykreowac sztucznie (kup dzis "maly telefon" - good luck).

                        Majac te wiedze, w jakim cyklu klient korzysta i wymienia produkt, nie ma sensu by jego dlugowiecznosc byla wyzsza.
                        • bigzaganiacz Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 16:47
                          Wiekszosc rynku to idioci
                          Ale producenci widza tez i mniejsza czesc rynku
                          Mozna ciagle kupic rzeczy nie tylko ubrania dobrej jakosci tyle ze jak juz jestesmy przy unraniach
                          Masowa szmata t shirt kosztuje 3 euro porzadne cos 60-80 i pomiedzy tez jest cos za 35 dla kazdego cos sie znajdzie

                          No i teraz na pierwszy rzut oka 80 e to zdzierstwo szczegolnie gdy to zestawic z 3 i tylko gupi to kupi ale jednak nie do konca
    • jeepster Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 16:58
      Jak ktoś zna angielski to polecam stronę tirerack.com. Można tam znaleźć opinie o praktycznie wszystkich rodzajach opon dostępnych na rynku amerykańskim.
      Są to opinie tysięcy użytkowników. Najlepsze w tym jest to, że nie tylko można znaleźć opinie o szukanym typie opony, ale też jak ta opona się sprawuje w danym modelu auta oraz w danej strefie klimatycznej. Muszę stwierdzić, że jak do tej pory opinie te bardzo mi pomogły i jestem zadowolony z tego co kupiłem. Mój Wrangler jeździ na BFGoodrich T/A KO2. Mają lekko ponad 90,000 km. ale jeszcze trochę pociągną. Pomimo tego, że są to opony wielosezonowe, to kwalifikują się też jako zimowe (mają znaczek płatka śniegu a firma ubezpieczeniowa daje upust taki sam jakbym miał opony zimowe). Żonie w jej ASX (w Kanadzie to się nazywa RVR) zmieniłem opony na Goodyear Assurance WeatherReady. Też wielosezonowe z „płatkiem śniegu”. Jak do tej pory są sporo lepsze od fabrycznych (Nexen), które musiałem wymienić po 65,000 km.
      • engine8 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 18:31
        No akurat ja nie tylko znam ta strone ale troche wiecje o tej firmie....
        Oni sami testuja opony ale i sponsoruj testy w klubach.....i te wyniki nie zawsze sie ze soba zgadzaja.... I tu wlasnie podejrzewam ze testy moga byc troche "zwichrowane" z zaleznosci jakie opony chca sprzedwac a chca na ktorych najwiecej zarabiaja...
        Kiedys Tire Rack sponsorwal razem z Diskount Tire takie testy i pod konice Discount dorzucil nowe opony letnie od Nokian...????? firma z Finlandii zupelnie nieznana w USA a opony produkowane w St Petersburgu :) .
        Jak sie okazalo wcale nie byly takie zle a tansze... ale tych Tire Rack nie sprzedaje (bo sie im nie oplaca)....Trudno powiedziec jak sie beda zachwywac na dluzsz mete ...ale siedzialay duzym firmom na ogonie...a byli tacu co byli zachwyceni. Discount Tire byl chyba jedynym dystrybutorem.
        Nastpenym razem jak widzieli ze Discont Tire bedzie sponsorem to sami sie wycofali.... widocznie duze formy nie chca takich konkurentow widziec... I teraz nawe w Discount tire ich nie widac... Wilekie krporacje wypelnily polki sowimi produktami...i miejsca pewnie braklo...
              • jeepster Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 19:40
                Mój Wrangler to 2012 JK Unlimited Altitude (edycja specjalna bazująca na modelu Sahara). Na przyczepność na asfalcie nie narzekam. Oryginalnie miałem Bridgeston Dueler i te były trochę gorsze jeśli chodzi o przyczepność. Obecne są sporo lepsze, szczególnie na mokrej nawierzchni. A na śniegu to nie ma porównania. Co prawda stare też przejechały 90,000 km.
                  • jeepster Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 20:15
                    Dla mnie to idealne auto. Zarówno na dojazdy do pracy jak i na wypoczynek. Mój ma dwa dachy. Na zimę zakładam dach sztywny a na lato brezentowy. Na pewno jazda nim nie jest zbyt komfortowa, w końcu ma dwa sztywne mosty, ale dla mnie nie jest to problem. Może nie mam komfortu fizycznego, ale na pewno jazda tym autem to dla mnie komfort psychiczny. Nigdzie mi się nie śpieszy, z nikim się nie ścigam, radio ma bardzo dobrej jakości, wyposażone w odbiornik systemu satelitarnego Sirius/XM, więc ciągle mi gra fajna muzyczka. Załączam tempomat na 120 i spokojnie kulam się do pracy. A jak latem zdejmę dach i drzwi to już jest nirwana.
                    • trypel Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 20:25
                      Unlimited tez robi swoje bo jednak krótki skakał na każdym wyboju.
                      Jedyne czego mi tam brakuje choćby w opcji to stałego napędu na 4 jak w GC.
                      Albo nawet dołączanego ale z opcja użycia na asfalcie. To w sumie jedyna wada nitro którym obecnie jeździ żona.
                      • jeepster Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 20:49
                        Nowy model (JL) ma taką opcję (Selec-trac full-time 4x4 system). Powoli się do niego przymierzam. Jednakże FCA tak wywindował ceny, że przy tych samych (prawie) opcjach przez 8 lat cena skoczyła do góry jakieś 40%-45%. Jedyne co jest całkiem nowe to 8-biegowy automat. Mój ma 5-biegowy. Na razie jednak czekam co pokaże Ford z nowym Bronco. Z plotek wynika, że też ma mieć zdejmowany dach i drzwi. Jedyne co będzie inne niż we Wranglerze to przednie zawieszenie. Bronco ma mieć niezależne. Dla mnie to nie robi różnicy, bo nie jeżdżę po skałach. Jak na razie to wygląda to dosyć ciekawie. Nie wiem tylko jak pandemia wpłynie na to wszystko. Bronco miał być pokazany na wystawie samochodowej w Nowym Jorku, a tu nic. Zobaczymy. Nie ma pośpiechu.
          • klemens1 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 19:51
            trypel napisał:

            > Mnie bardziej zastanawia jak twarde muszą być opony żeby na nich zrobić 90 tyś
            > km. Mi żaden nie pociągnadłużej niż 40 tys

            Mam przebieg 115 tys. km na dwóch kompletach. Na letnich zdecydowanie ponad połowa tego - i jeszcze pociągną spokojnie.
            Nie wiem, jak to można zedrzeć w 40 tys. km - chyba że jeździsz w dziwnych warunkach.
            No i oczywiście przykład wujka - robi 40 kkm rocznie i wielosezonówki mu się nie opłacają, bo i tak zdziera opony w pół roku. Ale on wciska albo gaz, albo hamulec.

            • trypel Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 21:53
              A ja głownie w trasach. Autostrady. I jak dobijam do momentu ze przy deszczu muszę zwalniać poniżej 120-130 bo sie ślizgam to wymieniam. Zwykle to okolice 4-5 mm. I 40-45 tys km. Czyli na cały okres wynajmu mam 4 komplety opon (150 tys)
        • jeepster Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 18:41
          Mnie najbardziej interesują opinie użytkowników a nie testy „fabryczne” czy inne tego typu. Szczególnie, jeśli opony są używane w podobnych warunkach i w takim samym aucie. Oczywiście tutaj też można w jakiś sposób „kombinować”, ale po odrzuceniu skrajnych opinii, to co zostaje jest w miarę wiarygodne. W każdym bądź razie jak do tej pory, to te opinie pokrywają się z rzeczywistością. Przynajmniej w moim przypadku.
    • tbernard Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 13.04.20, 19:44
      jeepwdyzlu napisał:

      > Zdjęli mi felgi z zimówkami, założyli komplet z letnimi michelinami, po wyważen
      > iu rzecz jasna i mlaskając powiedzieli mi, że szkoda 6 stów na - cytuję - franc
      > uskie przereklamowane gówno - ...

      To pokrewne dusze misiaczka. Dobrze, że nie powiedziałeś im, że jeździsz tylko autami nowymi kupionymi w sklepie, bo dowiedział byś się, że tylko frajerzy tak przepłacają. Ich zwyczajnie nie stać na towar, który czasem w robocie przyjdzie im popatrzeć, czy dotknąć, to usiłują błysnąć "fachową" opinią.
    • vogon.jeltz Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 04:35
      > zakłady w Olsztynie robią ta samę oponę
      > pod 4 różnymi nazwami,

      To akurat może być prawda. Mam te citilandery Klebera, które kiedyś polecił mi trypel. IDENTYCZNE opony są sprzedawane pod marką BFGoodrich (obie marki należą do ludzika Michelin), model Urban Terrain - kosztują w moim rozmiarze 25% drożej.
      • waga170 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 05:08
        vogon.jeltz napisał:

        > IDENTYCZNE opony są sprzedawane pod marką BFGoodrich (obie marki należą
        > do ludzika Michelin), model Urban Terrain - kosztują w moim rozmiarze 25% droż
        > ej.
        Tak z ciekawosci zapytam, po czym poznales ze IDENTYCZNE? Zrobiles przynajmniej probe paznokciowa?
        • vogon.jeltz Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 10:04
          Nie robiłem "próby paznokciowej" (co to w ogóle jest?), ale te dwa modele opon mają identyczny bieżnik, parametry na etykiecie, rozmiarówkę (włącznie z indeksami nośności i prędkości) i przeznaczenie. Oraz pochodzą z tego samego koncernu. Różnią się jedynie napisem z boku opony. To typowy badge engineering.
            • vogon.jeltz Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 13:48
              > Wodka Smirnoff wyglada identycznie jak wodka Sobieski. Ale ma ciut inna cene.
              > Moze ma inna kompozycje materialu z ktorego jest zrobiona?

              Wątpię. Wódka czysta to zawsze mieszanina alkoholu etylowego i wody w proporcjach (zwykle) 40/60. Wszelkie różnice w postrzeganiu i wrażeniach "smakowych" to wynik marketingu i autosugestii, a kac lub jego brak następnego dnia to kwestia indywidualnych zdolności organizmu do metabolizowania etanolu.
              • qqbek Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 15:29
                Oj to ty podłej wódki z Rosji, albo z USA nie piłeś jeszcze.
                Dobrą wódkę czuć "materiałem wejściowym".
                Żytniej (do czasu tamtej reklamy, po której ją skreśliłem to był mój ulubiony gatunek) nie sposób pomylić z czymś z ziemniaków.
                A i wóda "rocznik" ze Stock Lublin nijak nie umywa się do austriackiego J.A. Baczewski-ego (moim zdaniem smaczniejszego nawet od Belvedere).
                  • qqbek Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 18:06
                    @waga170
                    No i co z tego, że są ziemniaczane?
                    Mi smakują.

                    @misiaczek1281
                    Może 2 litry rocznie... nie pijam wódki w dużych ilościach, po prostu nie lubię.
                    Jak już piję, to rzeczywiście albo dobrą, albo mocno schłodzoną (jeśli jest "podlejszego sortu").
                    Baczewskiego i Żytnią da się pić na ciepło.
                • vogon.jeltz Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 16:49
                  > Oj to ty podłej wódki z Rosji, albo z USA nie piłeś jeszcze.

                  Bo ty to smakosz jesteś. Ja nie widzę różnicy. Dla mnie każda wódka czysta jest jednakowo podła. Co innego smakowe.

                  > Dobrą wódkę czuć "materiałem wejściowym".

                  To dlaczego producenci, szczególnie droższej gorzały, robią wszystko, żeby udowodnić "krystaliczną czystość" i chwalą się "kilkukrotną destylacją", czy tam "specjalnym filtrowaniem", nie znam się na tym...

                  > Żytniej (do czasu tamtej reklamy, po której ją skreśliłem to był mój ulubiony gatunek)
                  > nie sposób pomylić z czymś z ziemniaków.

                  Być może, być może... Ale nie dam głowy, czy dałbyś radę w ślepej próbie.
                  • qqbek Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 18:08
                    Gdyby wódka była ciepła to dałbym bez kłopotu :)
                    Zmrożona tak dobra, jak i ta podła, nie ma smaku, co najwyżej podrażnia tylko.

                    Ach - jak już piję wódkę, to nie zapijam/nie zagryzam jej od razu.
                    Nie czuję takiej potrzeby (w przeciwieństwie do jakichś 90% pijących).
              • waga170 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 15:56
                vogon.jeltz napisał:

                > Wódka czysta to zawsze mieszanina alkoholu etylowego i wody w proporcja
                > ch (zwykle) 40/60. Wszelkie różnice w postrzeganiu i wrażeniach "smakowych" to
                > wynik marketingu i autosugestii, a kac lub jego brak następnego dnia to kwestia
                > indywidualnych zdolności organizmu do metabolizowania etanolu.

                Woda wodzie nierowna, alkohol etylowy alkoholowi etylowemu nierowny, wodka wodce nierowna, kac kacowi nierowny.
                • vogon.jeltz Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 17:07
                  > Woda wodzie nierowna, alkohol etylowy alkoholowi etylowemu nierowny

                  W największej ogólności może i tak. Ale na tym poziomie, gdzie każdy producent chwali się techologią destylacji zapewniającą absolutnie krystaliczną czystość otrzymanego etanolu oraz własnym ujęciem wody oligoceńskiej gwarantującym absolutnie krystaliczną czystość używanego rozcieńczalnika nie ma to naprawdę absolutnie żadnego znaczenia.
              • schweppes1 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 14.04.20, 16:58
                Ja do dziś nie rozumiem co to znaczy "dobra wódka" i w ogóle co oznacza, że jedna wódka jest lepsza od drugiej, a tego że jest SMACZNIEJSZA od innej, to już jakiś totalny absurd. Przecież wódka z natury może być jedynie bardziej lub mniej obrzydliwa. Ostatnio na uro kumpla strzeliłem kilka szotów gorzkiej żołądkowej i była nawet nie aż tak bardzo obrzydliwa, ale to podobno nie wódka...
    • hukers Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 16.04.20, 11:59
      jeepwdyzlu napisał:

      mlaskając powiedzieli mi, że szkoda 6 stów na - cytuję - franc
      > uskie przereklamowane gówno - w dodatku trzepane w Polsce lub Rumunii - skoro n
      > asza dębica robi gumy róenie dobre a nawet lepsze.
      .... I że daję się nabierać a nawet ruchać w dupę. Bez mydła.

      Ja też kupuję to przereklamowane francuskie gówno micheliny, mało tego dodatkowo jeszcze z homologacją Audi, a takie opowieści gumiarza wymieniającego opony traktuje jako typowe misiaczkowe pierdlolenie o szopenie i nie biorę go pod uwagę.

    • race444 Re: Zmieniłem opony na letnie, ale.. 23.04.20, 01:10
      Zawsze kiedy kupujesz auto to zobacz na jakich oponach wyjechalo z fabryki. Ja na przyklad jezdze juz 3 samochodem tej samej marki od 2003 roku i caly ten okres od 2003 roku do dzisiaj opony letnie to Bridgestone Turanza ER 300 a zimowe to Dunlop Winter Sport . Rozmiar 205/55 R 16 91V