Dodaj do ulubionych

[OT] Pytanie do osób mieszkających w UK - zarobki

30.04.20, 17:51
Dostałem ofertę pracy w pewnej fabryce w Liverpoolu jako inżynier koordynujący zamówienia z CEE. Jako że od jakiegoś czasu myślałem o dezercji z tego komunistycznego państwa dewastowanego przez czerwone, pisowskie, zwyrodniałe pół-zwierzęta, jestem mocno zainteresowany, jednak mam obawy co do wynagrodzenia, które ma wynieść £42k brutto rocznie i nie ma szans na więcej. Czy ktoś się orientuje jak wygląda życie z taką pensją w Liverpoolu?
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: [OT] Pytanie do osób mieszkających w UK - zar 30.04.20, 18:03
      Lipa.
      Miałem niewiele niższą stawkę netto tygodniowo w 2008 roku i to na mniej wymagajacym stanowisku.

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
    • misiaczek1281 Re: [OT] Pytanie do osób mieszkających w UK - zar 30.04.20, 18:14
      schweppes1 napisał:

      > Dostałem ofertę pracy w pewnej fabryce w Liverpoolu jako inżynier koordynujący
      > zamówienia z CEE. Jako że od jakiegoś czasu myślałem o dezercji z tego komunist
      > ycznego państwa dewastowanego przez czerwone, pisowskie, zwyrodniałe pół-zwierz
      > ęta, jestem mocno zainteresowany, jednak mam obawy co do wynagrodzenia, które m
      > a wynieść £42k brutto rocznie i nie ma szans na więcej. Czy ktoś się orientuje
      > jak wygląda życie z taką pensją w Liverpoolu?

      marna prowokacja antypisowska....pieniądze to nie wszystko.... w Wielkiej Brytanii jest kilka razy więcej przypadków wirusa więc u nas jest bezpieczniej....zdrowie i bezpieczeństwo to jest to na co narzekasz? to uciekaj....będzie jednego narzekacza mniej....
      • schweppes1 Re: [OT] Pytanie do osób mieszkających w UK - zar 30.04.20, 20:28
        To jest po wielkich bojach wynegocjowane z 35 i nie jest to na start, tylko jest to już stawka docelowa na co najmniej 2 lata i patrząc na glassdoor jest to troszkę powyżej średniej, np. w Rolls-Royce płacą średnio £39k, ale już w BP średnio £51k:

        www.glassdoor.com/Salary/Rolls-Royce-Mechanical-Design-Engineer-UK-Salaries-EJI_IE3505.0,11_KO12,38_IL.39,41_IN2.htm

        www.glassdoor.com/Salary/BP-Mechanical-Engineer-UK-Salaries-EJI_IE9011.0,2_KO3,22_IL.23,25_IN2.htm
        • bigzaganiacz Re: [OT] Pytanie do osób mieszkających w UK - zar 30.04.20, 22:29
          Na start w sensie start w uk , co do RR to widze ze sa kolo chichester duzo przyjemniejsza okolica i pogoda

          Co do zarobkow to jest posrednio wazne
          Wazne jest ile ci zostanie po wynajeciu mieszkania , 80 w londynie moze w efekcie byc mniej warte niz 40 w liverpool, wazna jest tez jakosc zycia od pogody poludnie jest duzo przyjemniejsze po otoczenie np w birmie to nie wiem jakie pieniadze musialbym zarabiac zeby tam zamieszkac bo jest syf w huj
          • schweppes1 Re: [OT] Pytanie do osób mieszkających w UK - zar 30.04.20, 23:50
            Nie da rady wbić się "z buta" do RR czy BP. Za dużo ogarniętych ludzi z całego świata chce tam pracować dla samej marki (stąd też pewnie mogą mniej płacić) i mają w rubryce "education" w CV coś bardziej prestiżowego niż Gdansk University of Technology.

            www.numbeo.com/cost-of-living/in/Liverpool

            Wg numbeo studio poza centrum to ~£500. To by znaczyło, że ~20% pensji pójdzie na mieszkanie i zostanie ponad ~£2000. Od znajomych z innych regionów wiem, że ~£500 wystarcza spokojnie na jedzenie w knajpach + browary w pubach, nowy Focus ze wszystkimi kosztami powinien wyjść ~£400, do tego jakieś drobne na ciuchy/chemię/książki i trochę ponad £1000 powinno zostać na wakacje i czarną godzinę.

            Myślę, że uwzględniając lokalną siłę nabywczą zarabiam podobnie lub nieznacznie mniej w Polsce, ale jednak brak czerwonej pisowskiej hołoty w pobliżu wyceniam bardzo wysoko.
            • bigzaganiacz Re: [OT] Pytanie do osób mieszkających w UK - zar 01.05.20, 02:32
              Za 4 dni minie 16 lat jak jestem w Ire i mam swoje obserwacje i spostrzezenia na rozne tematy

              Po pierwsze trzeba popracowac na miejscu wtedy jest inna rozmowa przy szukaniu nowej pracy, stad moja opinia ze ta oferta jest zajebista na poczatek
              Nie ma ze sie nie da wbic z buta ,wszedzie sie da
              Pracowac dla marki to moga mlodziaki na starcie, pracuje sie za kase ale z drugiej strony czasem mniej znaczy wiecej ja cenie spokoj i luz ale to juz kazdy sam wybiera co mu odpowiada
              Rynek aut uzywanych jest taki ze ten nowy fokus to tak w formie zartu mam rozumiec


              Jedyne czego nie polecam to sciskania dupy i mieszkania w jakims syfie bo to strasznie meczy i zyc sie odechciewa
              Co do wakacji to urlopu ci braknie a nie kasy za 2000 to sie mozna zajebiscie bawic na karaibach poza glownym sezonem przez dwa tygodnie



              Myślę, że uwzględniając lokalną siłę nabywczą zarabiam podobnie lub nieznacznie mniej w Polsce,


              No wlasnie to troche ciezko wyjasnic ale jest zajebiscie tanio w wielu wypadkach jak jade do polski to jest dla mnie drogo a jakosc uslug czy towarow mierna


              Po jakims czasie jak ktos jest rozsadny i sie rozejzy to jeszcze moze sobie cos na boku zarobic mozliwosci sa wlasciwie nie ograniczone ja osobiscie kazdemu polecam wyjazd zeby zobaczyl jak sie zyje w normalnym kraju bo szczerze mowiac jak czasem czytam wiadomosci z polski to nie wierze zreszta nie moglbym juz tam zyc bo bym sie za bardzo wqurwial
              • schweppes1 Re: [OT] Pytanie do osób mieszkających w UK - zar 02.05.20, 19:25
                Część znajomych "patriotów" odradza mi wyjazd do UK, twierdząc że nie wytrzymam zjebanej, infantylnej, naiwnej i spolegliwej mentalności anglików, którzy potrafią się ustawić do ustawionej, fejkowej kolejki, a z kolei inna część ich mentalność wychwala uznając za pragmatyczną i lepszą. Jak widzę taki mix skrajnie różnych opinii, to wiem że są na max subiektywne i zależą od punktu widzenia.

                Co do cen - nie powiedziałbym. Byłem w Anglii i większość towaru jest droższa niż w Polsce, knajpy i usługi prawie ~2x droższe, czasami można znaleźć jakieś promo w podobnych cenach co w PL lub nawet trochę taniej, ale w PL można znaleźć promo gdzie jest jeszcze taniej... No zale zarobki 3x większe, więc i tak jest o ok. 50% lepiej.
                • bigzaganiacz Re: [OT] Pytanie do osób mieszkających w UK - zar 02.05.20, 20:17
                  Nie znam cie nie wiem jaka jest twoja motywacja wyjazdu czy chcesz dziadowac i oszczedzac na pietrowke w polsce czy chcesz sie nauczyc angielskiego czy chcesz walic murzynki czy tam chinki czy chcesz przygody


                  Znowu opinia kogos tam zalezy w duzej mierze jak sam sie ustawil i czy jest jedna noga tu a druga tam
                  I krazy w trojkacie robota w werhausie lidl i flat z polsatem i psioczy na tych glupich angoli


                  Ja znam w wiekszosci ludzi ktorzy postanowili ze tu mieszkaja i nie tesknia do lak zielonych i sobie normalnie zyja jak kazdy miejscowy bo i sa juz miejscowymi nie zamykaja sie w tanim getcie uchodzcow a robia rozne rzeczy jest kurier rzeznik piekarz pracownik ikea jest i manager w banku ale glownie IT szeroko pojete



                  Co do cen inaczej jest jak jestes turysta i inaczej jak jestes na miejscu
                  O uk sie wypowiam dlatego ze czesto tam jestem bo mam starych znajomych jeszcze z polski a jak £ stoi nisko to sobie wpadam do polnocnej na male zakupy co ciekawszych towarow
    • qqbek Re: [OT] Pytanie do osób mieszkających w UK - zar 30.04.20, 21:21
      Do przeżycia.
      Liverpool bywa przygnębiający (wiem, bo mieszkałem), więc nie szukałbym mieszkania w samym Liverpool-u, ale albo na północ (w pasie od Waterloo do Southport), albo na południowy wschód od niego (od Prescott i Widness po Warrington).
      Jak już koniecznie Liverpool to Speke albo Woolton.

      Sam mieszkałem w Waterloo, niemalże przy samej plaży (tej sławnej, z żeliwnymi figurami) i bardzo sobie miejscówkę chwaliłem.

      42 brutto brzmi znośnie, pod warunkiem, że nie zamierzasz się na tej pozycji "okopać".

      --
      Do urn wyborcy Adriana! P🖕S

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka