Dodaj do ulubionych

[OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskiego ?

14.05.20, 22:45
Zarzutka z Trzaskowskim to czysta zasłona dymna , zresztą imbecyle z TVPiS łyknęli ją jak młode pelikany. Radek pomijając ego (ale szczerze mówiąc już wolę kogoś z nadętym ego, niż budyniowatych pisdusi bojących się swojego cienia) i pewną nonszalancję, rozwala cały ten system. A już debata przed drugą turą z Adrianem to by była czysta poezja ;)
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 14.05.20, 22:51
      Proponuję zarządzić debatę po angielsku ;)
      A co do samego pomysłu z Sikroskim - ma mój głos, w przeciwieństwie do damessy-szlachcianki.
      Gość jest łebski, ma fajną, bardzo uzdolnioną małżonkę, która z całą pewnością w pałacu nie robiłaby za strażniczkę żyrandola, jak obecna jego lokatorka no i ma to, czego brakuje 99% polskich polityków... jaja :)

      --
      Do urn wyborcy Adriana! P🖕S
        • qqbek Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 11:06
          nousecomplaining napisał(a):

          > > Proponuję zarządzić debatę po angielsku ;)
          > Yes, yes, yes!
          > Debata by się skończyła, a Adrian ciągle przy odpowiedzi na pierwsze pytanie, c
          > oś pięknego : )

          Nie wiem jak ty, ale jeżeli chodzi o angielski to uważam, że polskich polityków naprawdę dobrze mówiących po angielsku jest zaledwie kilku (Czarnecki - z racji urodzenia, Sikorski - z racji wykształcenia na zachodzie, no i Zandberg).
          Jest też sporo sprawnie się językiem posługujących - jak Tusk, czy Kwaśniewski, ale razi ich mocny akcent.
          A Adrian... he, he, he.
          Pamiętam, że jak szukałem kiedyś pracownika, to w ogłoszeniu napisałem, że wymagam "bardzo dobrej znajomości angielskiego i komunikatywnej znajomości drugiego języka obcego". A potem CV i "bardzo dobry angielski, bardzo dobry niemiecki" - wybierasz numer, zaczynasz rozmowę po polsku, przechodzisz na angielski... i dukanie, proponujesz przejście na niemiecki - cisza".
          Adrianowi, tak jak gdzieś jakiejś połowie Polaków, po prostu wydaje się, że zna angielski :)

          --
          Do urn wyborcy Adriana! P🖕S
          • misiaczek1281 Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 11:22
            qqbek napisał:

            > nousecomplaining napisał(a):
            >
            >

            > Pamiętam, że jak szukałem kiedyś pracownika, to w ogłoszeniu napisałem, że wyma
            > gam "bardzo dobrej znajomości angielskiego i komunikatywnej znajomości drugiego
            > języka obcego". A potem CV i "bardzo dobry angielski, bardzo dobry niemiecki"
            > - wybierasz numer, zaczynasz rozmowę po polsku, przechodzisz na angielski... i
            > dukanie, proponujesz przejście na niemiecki - cisza".
            > Adrianowi, tak jak gdzieś jakiejś połowie Polaków, po prostu wydaje się, że zna
            > angielski :)
            >

            aleś se wymyślił sztuczne wymagania z kosmosu dla pracownika biegły angielski i niemiecki i co jeszcze? może łacinę? :) za takiego specjalistę poliglotę językowego musiałbyś mu płacić dużo z 5 tysięcy :)
            akurat angielski to tylko pretekst bo są tłumacze....ważne są cele i sukcesy polityczne...a tu mamy zniesienie wiz do United States of America (Kwaśniewskiemu ani Komororowskiemu się to nie udało). A Czy Komor znał Angielski?
            Do tego jaki sprzęt od Ameryki załatwili? stare F16 sztuk 4 czy 6 na które miałbyć offset (inwestycje w polski przemysł zbrojeniowy)?
            a my będziemy mieli nowoczesne F35 ! i to sztuk 35 !
            Kolejna sprawa: niezależność energetyczna którą właśnie osiągnęliśmy ! Żaden ruski już nam kurka z gazem nie zakręci i nie każe podpisywać umowy na 20 lat i przepłacać 6 mld zł (tyle mają nam zwrócić) bo mamy już swój gaz z Norwegii (budowa właśnie rusza) i z USA skroplony - statki już przypływają !
          • nousecomplaining Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 11:46
            Poza Sikorskim to słyszałem jedynie czasem kogoś z „naszych”, udzielającego się na forum parlamentu UE, przeważnie wychodziło to słabiutko (tym bardziej, że były to mowy przygotowane wcześniej). Czarneckiego ani Zandberga nie słyszałem w wersji ENG. Tusk faktycznie - akcent toporny, ale w miarę szybko doszedł do niezłego poziomu - a uczył się chyba angielskiego od zera. Niemiecki chyba zna?
            Adrian, no właśnie, wszyscy słyszeliśmy... Sikorski mówi pięknie. No ale z tym wykształceniem to oczywista oczywistość. A jak Morawiecki? Taki światowy bankowiec przecież.
            W sumie masz rację - większości wydaje się, a potem nadchodzi weryfikacja i przykro się robi.
            Z tym, że wśród studentów nie jest chyba najgorzej - ale sądzę jedynie po mojej córze, jej chłopaku i towarzystwie, w którym się obracają. Mało reprezentatywna próbka. Ktoś, kto studiuje, żeby się czegoś nauczyć, raczej zdaje sobie sprawę z tego, jak istotna jest dobra znajomość języków, i to najlepiej co najmniej dwóch.
              • bywalec.hoteli Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 21:03
                qqbek napisał:

                > Matołusz?
                > Leksykalnie bardzo dobrze, ale ta wymowa:
                > www.youtube.com/watch?v=VhPtoetUWtY

                Gada jak prezes. 8 lat był prezesem u Irlandczyków to zapewne się wyrobił językowo, a nie wiem ile lat w BZ WBKu robił
                Swoją drogą wielka szkoda, że poważny wielkopolsko-dolnośląski bank dużego państwa jakim był BZ WBK trafił w ręce durnych Irlandczyków z małej wyspy wielkości województwa tylko dlatego, że mieli kasę. Potem zresztą AIB sam miał kłopoty i chyba irlandzki rząd musiał pomagać.


                --
                czekam na lato
          • gzesiolek Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 19:30
            Ja należę do osób które mają taki problem z językami. Czytam i piszę bez problemu po angielsku i z zastanowieniem po rosyjsku i niemiecku. W cztery oczy się dogadam bez problemu w tych językach. Nie miałem nigdy problemów czy to pracując w US, czy to wdrażając w Austrii... Ale kurwa przechodzić płynnie między językami przy rozmowie telefonicznej nie potrafię. Po prostu telefon jest dla mnie środkiem przekazywania konkretnych i przemyślanych informacji. Nie improwizuję i nie uprawiam pogaduszek dla pogaduszek przez telefon nawet po polsku, a co dopiero w 3 językach. Znam osoby które potrafią uprawiać pogaduszki o niczym, płynnie i radośnie, a nie rozumieją podstawowych branżowych pojęć... Na rekrutacji bierze się tych nie-dukajacych... A później zdziwko, że nie potrafią szczegółów analitycznych ustalić. Już tak w Austrii ratowałem wdrożenie bo wygadani nie potrafili się ustalić najważniejszych potrzeb i spisać dokumentację na poziomie. No ale u nas najważniejsze jest czy potrafisz uprawiać small-talk przez telefon lub w trzech językach opowiadać o swoich największych porażkach...
                • qqbek Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 20:01
                  Wymowa i akcent owszem, do niczego nie są potrzebne, ale jak ktoś duka, najprostszych słów w głowie szukając, a w drugim z języków, które znać miał "bardzo dobrze" nagle nie potrafi jednego słowa z siebie wydobyć, to po co mam się oszustem zajmować?

                  Ja mam to szczęście, że mam słuch do języków i zarówno po niemiecku jak i po angielsku mówię z ledwie wyczuwalnym akcentem (zresztą pomaga też to, że z pół roku życia spędziłem w Niemczech, a dwa lata w Anglii). Ale tu chodzi też i o zasób słów danej osoby - to da się przez telefon ocenić.

                  To tak jak porównywanie Adriana do Pinokia.
                  Obydwaj mówią z silnym wschodnioeuropejskim akcentem.
                  Tyle, że Adrian duka, a Pinokio (link do filmiku zamieściłem powyżej) mówi bez kartki złożonymi zdaniami zawierającymi tony specjalistycznego słownictwa.
                  Obaj mówią niepoprawnie, ale Pinokia bym zatrudnił.

                  --
                  Do urn wyborcy Adriana! P🖕S
                  • gzesiolek Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 20:05
                    Ale nie bierzesz pod uwagę tego, że ta sama osoba zapominająca języka w gębie przez telefon, może sobie świetnie radzić z tekstem pisanym czy podczas ustaleń w cztery oczy... No chyba, że stanowisko o które chodziło polegało na pracy przez telefon w językach obcych... To ok... Nie każdy się do tego nadaję... Ja np. wcale...
                  • gzesiolek Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 20:21
                    No i nie mam słuchu do języków. Mimo czasu spędzonego w US i to nie w Jackowie czy Greenpoincie... Ot świetnie rozumiałem i to nawet takich nietypowcow jak slangujacy murzyni czy rednecki z południa, ale wygadany nigdy nie byłem. Aha w US wyszedł też problem naszego szkolnictwa. Chodziłem sobie na zajęcia dla obcokrajowców na pobliski uniwerek. Katedra anglistyki urządziła zajęcia. Super. Ale im cały program zepsulem, bo na testowej kwalifikacji znajomości języka wyszło, że mam poziom uniwersytecki... No bo gramatykę i wszelkie zasady miałem w małym palcu. Byłem świeżo po certyfikacji CAE. Ale komunikatywnie właśnie musiałem mieć te 5-10sekund przed każdym zdaniem... Czyli dukałem nieco... Dopiero po 2miesiacach potrafiłem gadać w grupie hamerykancow, gdzie byłem cały czas w rozmowie i nie uciekał mi temat zanim nie powiedziałem to co chciałem... Teraz też bym potrzebował 2-3miesiace codziennego używania by nie dukać... A w międzyczasie lepiej rozumiem filmy i teksty piosenek ( w tym niuanse i konteksty niepodawane wprost) niż moja żona która używa płynnie języka w pracy i codziennie nawija w nim przez telefon... Ot takie moje przekleństwo językowe...
                    • waga170 Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 20:36
                      Nie przejmuj sie. Joseph Conrad (Jozef Teodor Konrad Korzeniowski informacja dla Misia) jest ekspertem od literackiego angielskiego, w slownikach jest mnostwo przykladow na zastosowanie jakiegos sformulowania wzietych z jego pism, ale jak cos zagadal po angielsku to nikt go nie rozumial. Modrzejewskiej tak samo.
                    • nousecomplaining Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 20:59
                      > świetnie rozumiałem i to nawet takich nietypowcow jak slangujacy murzyni czy rednecki z południa
                      No to szacun. Na studiach miałem wykładowcę z Wisconsin z typowo redneckowej miejscowości, którego nikt prawie nie rozumiał, włącznie z innym „natywnym” wykładowcą, tyle że ten drugi był z New Hampshire.
                      • qqbek Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 21:36
                        Ja miałem gaz w mieszkaniu od Scottish Power i co się człowiek na infolinię nie dodzwonił to była jazda (siedzibę call centre mieli co prawda w Lanarkshire, ale zatrudniali chyba głównie przyjezdnych z małych miejscowości z północy).
                        A dzwoniłem wiele razy, bo okazało się, że Mike, facet od którego wynajmowałem mieszkanie, dogadywał się z nimi jeszcze gorzej niż ja :)
                        Gdzieś tu kiedyś wrzucałem klip Taysiders in space, ale wrzucę celem przypomnienia o czym tu właściwie mówimy:


                        --
                        Do urn wyborcy Adriana! P🖕S
                        • gzesiolek Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 22:52
                          Ok, raz miałem do czynienia ze Szkotami... Wolę południowców... Ze Szkotami w mojej pierwszej robocie handlowaliśmy naszymi polskimi grzejnikami elektrycznymi: olejowymi i konwektorowymi. Wszystko na maila. Telefonem nie potrafiłem. Zwykłe pytanie czy Tak czy Nie obracali w śpiewne "zabij mnie ale nie wiem co"... W mailu za to było wszystko jasne. Odwrotnie miałem z Japończykami. Tam o dziwo też poszło kilka kontenerów grzejników. Tam telefonicznie szło się dogadać, ale ten co do nas pisał miał dziwną przypadłość umieszczania wszystkich czasowników na końcu wypowiedzi... Generalnie był to szyfr nad którym czasem siedzieliśmy we 3, by odkryć co poeta miał na myśli... Czy chciał prosić o przesłanie ASAP ceny grzejnika gdy zamówi 1000szt, czy chciał zamówić 1000szt grzejnika ASAP wg przesłanej ceny...
                      • gzesiolek Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 22:37
                        Ja po miesiącu w markecie łapałem po tych dwóch polsylabach i reszcie jako jakiejś samogłosce ale wypowiadanej przez zaciśnięte zęby co ten staruszek żujący tytoń ode mnie chce... I to lepiej od zwykłych Jankesów... Ale zmianę roboty na pole golfowe traktowałem jak wybawienie. Zero redneckow. Za to pracowałem z Biggie Johnsonem. Murzynem ktory wazyl 150kg. Ale jak kumpla, takiego ala Joe Peshi, konusa, syna oficera marynarki włoskiego pochodzenia. Z ktorym to konusem sie wiecznie przekomarzali. No i jak malego zaatakowal roj dzikich pszczol tak że stracił przytomność i spadł z kosiary, to nie dość, że Biggie był pierwszy na miejscu to przerzucił przez ramię i pobiegł z powrotem i nie mogliśmy nadążyć... Generalnie fajna ekipa była. Poznałem prawdziwe getto od środka. Klasyczne spotkania w barbershopie. Mieszkałem i pracowałem na granicy NC i SC -mieszanina farmerów, turystów z północy, czarnoskórych, latynosow, rodzin exwojskowych (rzut beretem od bazy floty w Norfolk, a także głównej bazy ochrony wybrzeża). Generalnie najbiedniejszą część wschodniego wybrzeża, ale dość atrakcyjna turystycznie. W sumie żałuję, że tam nie wróciłem po magisterce. Była szansa samemu zarobić na studia. Może i podrzędne, ale wtedy był boom w IT i wybitne braki kadrowe w tamtych stronach. Człek głupi był...
            • nousecomplaining Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 20:28
              No ale jak ktoś aplikuje na stanowisko, na którym wymagana jest, jak w qqbeka ogłoszeniu, „bardzo dobra znajomość angielskiego i komunikatywna znajomość drugiego języka obcego”, to chyba może się spodziewać weryfikacji tego, co napisał w CV? Niezależnie od tego, czy odbywa się to w rozmowie telefonicznej, czy podczas spotkania.
              • gzesiolek Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 23:22
                No i dlatego dla zagranicy robię tylko jak mi wrzuci zleceniodawca który mnie zna, bo w rekrutacji tel. do korpo mam małe szanse. Problemem jest że paniusie w HR odrzucają dobre osoby techniczne po paru zdaniach o pierdolach. Jak ja im mogę tłumaczyć metodologię podejścia do projektu w zależności od oczekiwanych celów to one chcą wiedzieć co będę robić za 5lat, albo jaka jest moja największa wada. Po prostu mam ważniejsze rzeczy do robienia niż skrypty takich ściem. Laska robi takich rozmów setki i zdziwiona, że osoba techniczna Duka i się zastanawia. A później z kim nie rozmawiam w Krakowie, to największe wymagania językowe są na rekrutacji. Później i tak współpracujesz często z osobami z drugiego krańca świata, które po angielsku mówią gorzej od Ciebie, ale każde ogłoszenie i rekrutacja wymaga b.dobrego angielskiego...
                • misiaczek1281 Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 16.05.20, 14:26
                  gzesiolek napisał:

                  > No i dlatego dla zagranicy robię tylko jak mi wrzuci zleceniodawca który mnie z
                  > na, bo w rekrutacji tel. do korpo mam małe szanse. Problemem jest że paniusie w
                  > HR odrzucają dobre osoby techniczne po paru zdaniach o pierdolach. Jak ja im m
                  > ogę tłumaczyć metodologię podejścia do projektu w zależności od oczekiwanych ce
                  > lów to one chcą wiedzieć co będę robić za 5lat, albo jaka jest moja największa
                  > wada. Po prostu mam ważniejsze rzeczy do robienia niż skrypty takich ściem. Las
                  > ka robi takich rozmów setki i zdziwiona, że osoba techniczna Duka i się zastana
                  > wia.

                  dokładnie tak.
                  Wielcy pracowdawcy dorobkiewicze wzbogacili się nieco i za pępek świata się uważają na rozmowie kwalifikacyjnej z pracownika robiąc durnia ;) Nie wiem czy to łechtania swego ego?
                  Quba w jakim celu żeś te rozmowy przeprowadzał skoro i tak żadnego żeś nie zatrudnił?
                  To była ściema pic na wodę? Jaja sobie chciałeś z ludzi i zbadać rynek ? ;-)
          • toreon Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 16.05.20, 17:49
            Co do Riczarda Czarneckiego to nigdy go nie słyszałem in english, ale słuchając go jak przemawia po polsku, raczej trudno spodziewać się tu fajerwerków. No ale może jestem uprzedzony bo moim skromnym zdaniem to jedna z większych mend w polskiej polityce.
            Co do Kwasiora to bez przesady, mówi znacznie lepiej od Tuska. Na podobnym poziomie jest Cimoszewicz.
            Jeszcze jedno - coś mi świta, że podczas kampanii prezydenckiej w 2015 krążyła plotka (zapewne inicjowana z kręgów pisowskich), że Dudek zna 4 języki obce. Ktoś może orientuje się jakie? I czy wśród nich jest angielski?
    • only_the_godfather Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 09:47
      Jeśli wystawią Sikorskiego to ma mój głos. Facetowi można wiele zarzuć, ale umie robić politykę, wie jak się ustawić, z kim i jak rozmawiać. Idealnie nadaje się na trudne czasy. Żonę, ma tez poważaną w świecie, która potrafi mieć własne zdanie. Co by nie mówić ani on ani ona nie byliby strażnikami żyrandola.
      • misiaczek1281 Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 10:58
        Prawda jest dla opozycji smutna - Prezydent musi mieć jaja ! a oni nie mają pomysłu, nie mają kandydata bo nie mają jaj ! ;)
        Sprzedali Polskę i rozkradli przez 8 lat nie dali nic Polakom żadnego socjalu , kradli miliardy - te wszystkie mafie vatowskie i paliwowe ukradły dziesiątki miliardów i rząd nie robił nic dlatego teraz w sondażach ich kandydat dostał zaledwie śmieszne 4% głosów :) a gdzie jest król Europy Donek ? dlaczego z Polski uciekł? Dlaczego nie kandyduje? hehe:)
      • kotek_miaumiau Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 16:19
        Hu*jo*wo !

        Warszawiacy mogą wystraszyć się Komisarza i celowo nie pójdą na wybory ?
        Zamożne mieszczaństwo, tłuste koty. Nie pójdą, bo każdy inny kandydat jest obrazą dla ich godności.
        Nie mówię o zawodowych oszołomach i zadymiarzach z Non Government, ci mają swojego Biedronia.
        Jeden procent elektoratu ...
        My pójdziemy dopiero w drugiej turze ! Wtedy oczywiście poprzemy Rafała.
        Ale, do Jasnej Cholery, owej drugiej tury może wcale nie być.
        Da liegt der Hund begraben
        P.S.
        Sikorski chociaż zapłacił " wtedy " za wino własną, prywatną kartą.
        Paniczny strach przed taśmami odebrał Budce rozum ?
        Nieładnie. Chociaż rozumiem. Większość wyborców Koalicji to "wykształcona" budżetówka,
        osiem lat bez podwyżki i z nie zmienianą progresją podatkową.
        Oni wpier*dalają wołowinę Limousine u Sowy, a ja muszę do roboty w urzędzie tramwajem.
        Będzie niewesoło ?

      • wislok1 Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 15.05.20, 19:55
        Generalnie to jest wszystko postawione na glowie....

        Opozycja powinna wystawic 1 kandydata, od lewicy do konfederacji, potem go solidarnie wspierac...

        Czas na dyskusje bedzie po wygranej walce...

        Inaczej wygrac sie nie da...

        A porazka w wyborch oznacza, ze zaraz po wyborze adriana prezes z kotem cala opozycje zlikwiduje....
    • toreon Re: [OT] To co, jutro wymiana Kidawy na Sikorskie 16.05.20, 18:14
      Akurat z dwójki Sikorski/Trzaskowski wybrali zdecydowanie gorzej. Trzaskowski miał swoje wpadki w stolicy, ludzie mają to świeżo w pamięci. Sikorski jako eurodupowaty ma mniejsze obciążenie, o taśmach w Sowie ludzie już w zasadzie zapomnieli. Fakt, w tvpisowskim szambie jednego i drugiego by grillowali tak samo ale obiektywnie rzecz biorąc w PO popełnili drugi błąd (podobnie jak w 2010 wybierając Komorowskiego).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka