Dodaj do ulubionych

OT - czekaliście na coś ostatnio rok?

20.05.20, 20:30
Udało się wam ostatnio czekać na coś rok i doczekać się?

Nie, nie piszę wcale o tym, że misio dorwał w końcu tego pulchnego ministranta.

Panowie i panie, szanowni forumowicze, dziś na spacerze z psem kupiłem piwo Kiss the Beast. Jedna warka na rok, łącznie kilkaset, może tysiąc hektolitrów i potem znów 11,5 miesięcy posuchy. Zmieściłem 4 do plecaka (miałem już zakupy ze spożywczaka) i karton 20 sztuk w łapy (choć ze sklepu mam prawie kilometr do domu)... zaraz położę spać córkę, siądę na kanapie i otworze pierwsze od 11,5 miesiąca, wyczekane piwo :)


--
Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S
Obserwuj wątek
      • qqbek Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 20.05.20, 20:55
        Powiedzmy to sobie szczerze, ze względu na smak jest to piwo wybitnie niszowe.
        Typowy "koneser" wyrobów koncernowych nie jest w stanie nawet przełknąć takiego piwa.
        I nie, nie jest to jakiś RIS o zawartości ekstraktu 25% i alkoholu 12%.
        Ekstraktu jest 19, alkoholu trochę ponad 8 :)

        Ale:
        Najbardziej goryczkowe piwa koncernowe (IPA/APA) mają 35-40 IBU (international bittering units). Dobre regionalne pilsnery 40-45 IBU. Rzemieślnicza IPA 60-80, podwójna IPA 75-100 (choć moja ulubiona Imperial Citra IPA nawet 111)... "Pocałuj Krysię Pawłowicz", jak pieszczotliwie przezywam Kiss the Beast ma... 200.

        --
        Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S
        • trypel Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 20.05.20, 21:01
          Ja to jednak jestem z chamów i prostaków. Piwo to dla mnie musi byc piwo. Albo niemieckie albo czeskie. Żadnych smakowych. Żadnych specjalnych. Nie wchodzą i wręcz odrzucają. Nieraz mi nawet szkoda jak czytam co Ty piszesz o piwie ale co spróbuje cos "bardziej" to mam dosyć na długo. A jadę do dowolnego hotelu/ restauracji/baru za nasza zachodnia lub południowa granica, zamawiam lokalne piwo kuflowe i jestem w raju.

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
          • qqbek Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 20.05.20, 21:16
            Ale ja też bardzo lubię Pilsnera czy Lagera.
            Ale miewam też "odchyły" w stronę piw bardzo gorzkich.
            To nie są żadne "piwa smakowe", po prostu to odmiana zwykłego brytyjskiego Pale Ale.
            Dodaj do brytyjskiego Pale Ale dłuższe leżakowanie i masz czeskiego Lagera/Pilsnera.
            Dodaj do Pale Ale dwa razy tyle chmielu, żeby nie skisło w beczkach na statku w drodze do Indii (mowa o XIX-wiecznej, kolonialnej Wielkiej Brytanii) i masz India Pale Ale.

            To nie jest tak, że coś jest do tych piw dodawane.
            Nie, skład Kiss the Beast to zacytuję:
            Woda,
            Słody (tutaj jest kilka, ale głównie Pale Ale i Monachijski, wszystkie jęczmienne)
            Chmiele (kilka różnych odmian).

            Tak więc nie ma tu "udziwnień", piwo spełnia wymogi Reinheitsgebot tyle, że jest potwornie gorzkie.

            --
            Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S
          • nousecomplaining Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 20.05.20, 21:34
            No ja właśnie też - w sensie chamów i prostaków. Zwykłe i „masowe” niemieckie, austriackie (Zillertal Pils, mniam), czeskie, słowackie, słoweńskie (Lasko!), byle lekkie (polskich „lekkich” i jednocześnie dobrych jakoś nie doświadczyłem). No i sorry, ale każde piwo o zawartości alk. powyżej 5,5% powoduje u mnie niefajne reakcje w dniu następnym. Mówię oczywiście o spożyciu innym niż symboliczne : )
          • kotek_miaumiau Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 21.05.20, 14:08
            Hola, hola ...
            Połowa browarów czeskich jest już w rękach miedzynarodowych,
            zaś te lokalne produkują ( produkowały ? ) niepijalne wyroby dla obszczymurów w gospodach.
            Ósemka, dziewiątka, dziesiątka ... Odradzam Staropramen pod każdą postacią !
            Ale to się zmienia - inny model życia. Nikt nie ma już czasu przesiadywać w knajpie godzinami.
            Klasa robotnicza wymiera, zastępowana Gastarbeiterami. Z Nepalu i Mongolii.
            Renciści piją puszkowe w domach, bo zakaz palenia. A praskie Korpoludki stać na Pilsnera po 50 koron.
            Niesamowity rozwój browarów rzemieślniczych zmusił te koncernowe do szybkiego przestawienia się
            na nieco inną klientelę. Zaczyna dominować dwunastka. Na szczęście.

            Jeśli już musisz - kupuj Bernarda w ciemno. Albo Svijany. Od Rycerza wzwyż ...
            No i nasz, po sąsiedzku, nachodzki Primator zaczyna warzyć całkiem fajne piwa ?
            Spróbuj 21 Imperial. Polecam.
            • trypel Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 21.05.20, 15:16
              A ja lubię dziesiątkę. Ale już pisałem że jestem z chamow
              Mało tego smakuje mi ich nealko
              Beczkowe.

              --
              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                • kotek_miaumiau Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 22.05.20, 09:37
                  Gambrinus jest pod ścisłą kontrolą ! W knajpie - czasem droższy niż Pilsner ...
                  Nie mam nic do dziesiątki, piwa dla rowerzystów. Tylko jest pewien problem ?
                  W Czechach, piwo w okolicach czterech procent i wszyscy się na to godzą.
                  W Polsce - moc dochodzi do sześciu. Leją spirytus. Wyszuwasz ( dosłownie ) różnicę ?
                  Pies jest pogrzebany w ustawie o akcyzie. Browar płaci u nas podatki nie od zawartości
                  alkoholu, ale od stopni ekstraktu. Paranoja kompletna. Dlatego próżno szukać na etykiecie informacji o stopniach Ballinga.

                  Znam doskonale czeskie knajpki, tam do piwa beczkowego tubylcy-aborygeni zamawiają
                  kieliszek Fernetu lub " zielonej ". Nikogo nie interesuje, że w kuflu praktycznie zółta woda.
                  Ale i to się powolutku zmienia ... Zakaz palenia, plus obowiązkowa kasa fiskalna,
                  wykończyły tradycyjną hospodę. Na amen.
                  • qqbek Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 22.05.20, 09:49
                    Dramatyzujesz.
                    Już się alkohol Wolakom przejadł w piwie, największe koncernowe sikacze mają już mniejszą zawartość alkoholu niż jeszcze dekadę temu.
                    Przykładowo Lech Premium - z 5,2% na 5,0%

                    Zawartość alkoholu pozostaje priorytetem dla "dolnej półki", ale płyny na niej się mieszczących (Tatra, Harnaś, Królewskie, Żubr, Perła) od dawna trudno do piw zaliczyć.

                    Warzony zgodnie z tradycyjną recepturą Bażant '73 ma 12 procent ekstraktu, ale tylko 4,5% alkoholu... a więc ma pełny, słodowy smak, odpowiednią goryczkę... a przy tym nie muli tak jak polskie gówniane wynalazki.

                    Jedyne produkowane masowo polskie piwo o zawartości 6% alkoholu, które jestem w stanie ścierpieć to Zwierzyniec (nie mylić z sikaczem pt. "Zwierzynieckie"). Wcześniej był to jeszcze Ciechan, ale Ciechana zepsuli.

                    --
                    Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S
        • waga170 Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 20.05.20, 21:10
          W dupach sie poprzewracalo:)
          Ja z kolegami latalismy kiedys po calej Warszawie i piwa nie bylo NIGDZIE. Raz w Hali Marymonckiej przestawilem sam (bo pani sprzedawczyni mnie opierdolila za taki glupi pomysl) stos skrzynek piwa Zywiec zeby sie dostac do jedynej stojacej na dole skrzynki Okocimia. A i jeszcze kupujac Browar Warszawski, kazda butelke ogladalo sie pod swiatlo, czy nie plywa tam nadeta mysza, ktora byla wczesniej zmumifikowana, albo jakies pety po poprzednich uzytkownikach. Boje sie ze te czasy wroca!

          (IPA/APA) 35-40 IBU czy tak WHO nazwal najnowszy wirus:)
        • qqbek Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 20.05.20, 21:48
          Na początku sprzedaży był nawet smaczny (ten polski Kozel).
          Teraz już nie ma co się podniecać.
          Wolę dopłacić i kupić oryginalnego importowanego Kelta czy Bernarda, niż Kozla.

          No, ale jeśli w knajpie jest akurat podpisany cyrograf z Kompanią Piwowarską, to po stokroć wolę Kozła niż Tyskie, które z piwa przeciętnego (a nawet niezłego - gdy mowa o dostępnym jeszcze z 10 lat temu "Książęcym") zrobiło się najgorszą szczyną.

          --
          Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S
        • only_the_godfather Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 21.05.20, 07:28
          nousecomplaining napisał(a):

          > Kozel ten sprzedawany w Polszy jest dziwny. Jak dla mnie to nie bardzo.
          > Kiedyś super była dwunastka, czy to butelkowa, czy z beczki, ale piłem to na Sł
          > owacji głównie. Potem nagle wzięło i zniknęło.
          Kozel sprzedawany w Polsce jest produkowany i rozlewany przez Kompanie Piwowarską. Z tym czeskim ma tylko nazwę wspólną. Jak chcesz oryginalne czeskie piwo, które jest w miarę łatwo dostępne to polecem oryginalnego Budweiser Budvar, oryginalny czeski produkowany w browarze w Budziejowicach.
      • qqbek Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 20.05.20, 21:39
        Ja piwo traktuję nabożnie wprost.
        Z namaszczeniem.

        A zwrotów podatków nie doświadczam, częściej dopłat :)
        Co do marki Kozel - jak na koncerniaka dość przyzwoite (czyt. "daje się to pić"), ale mam kontrpropozycję ze stajni Heinekena - Zlaty Bażant '73 (czyli Zlaty Bażant, ale warzony wg receptury z 1973 roku, czyli prawdziwy lager (czy jak kto woli po słowacku leżak), który 6 tygodni spędza w beczkach).
        Jak się ktoś nie upiera przy koncernowych, to polecam z nieodległego browaru Jagiełło (jeden z najstarszych browarów rodzinnych w Polsce, mający status browaru regionalnego) - albo Chmielaka (jak ktoś lubi polskie, a właściwie lubelskie chmiele - Marynka i Sybilla), albo Pilsner (nie mylić z dużo gorszym Pilsem z tego samego browaru) - żeby było śmieszniej ten jest na amerykańskim chmielu Cascade.

        --
        Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S
      • qqbek Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 21.05.20, 10:18
        klemens1 napisał:

        > Nie uznaję produktów, których podaż jest sztucznie ograniczana. Takie działanie
        > ma na celu wywołanie popytu "unikalnością", a nie jakością.

        Wiemy, wiemy.
        Dlatego jeździsz Śkodą, a nie przepłacasz za "plasticzki" w Bentley-u.


        --
        Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S
          • qqbek Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 21.05.20, 11:06
            nazimno napisał:

            > ... noooo, kjukjubek, z podobnego powodu masz swetra ze zgrzebnej wloczki...

            Może do kwestii motoryzacji podchodzę bardziej "pragmatycznie" niż do piwa.
            Jak już pisałem powyżej - do piwa podchodzę bardzo poważnie.
            Lubię piwo, mam ulubiony (dość niszowy) gatunek piwa i widzę sens ograniczania podaży dyktowanego dostępnością czasową świeżego ekstraktu wybranych gatunków chmielu - w wypadku piwa, które w jednej butelce zawiera tyle chmielu, ile 6 "gorzkich" piw koncernowych jest to ze wszech miar uzasadnione.

            Na to, że Klimek znów wstał lewą nogą wpływu niestety nie mam :(

            --
            Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S
            • engine8 Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 21.05.20, 17:50
              A ja to mysle ze z ta motoryzajca u ciebie jest podobnie jak u innych.... piszesz "pragamtycznie" a widomo ze to raczej chyba powinno byc "emocjonalnie". Pragmatycznie to my moze pdochodzimy do zycia ale nie do samochodow...i ten pragmatyzm zyciowy nakazuje komprmisy motoryzacyjne.. I pragmatyzm motoryzacyjny najczescije nie idzie w strone downsizingu ale odwrotnie. I byloby to raczej ..hm X5 sie psuje to moze ocenimy ile to trzeba wlozyc zeby dorpwadzic do stanu uzywalnosci a jaknie to wymienimy na cos bardziej niezawodnego - no Porsche Cayene? :)) No ale wiadomo ze taki argument bedzie raczej trudno obronic bez uplywu krwi....wiec odpuszczamy ( w wojsku si emowi ze "wycofujemy sie na z gory uplanowane pozycje" ) .. przynajmniej na jakis czas..
              Zachwycieles sie X5 i zonie sie tez podobal.... ale jak sie okazalo ze to skarbonka i co troche cos sie leje to zona stwierdzila ze to nie byl az taki super zakup i nakazala czy tez mocno zasugerowala wymiane... :) Moze sie myle ale jak znam zycie to tak to mniej wiecej wyglada..
        • klemens1 Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 21.05.20, 13:06
          qqbek napisał:

          > klemens1 napisał:
          >
          > > Nie uznaję produktów, których podaż jest sztucznie ograniczana. Takie dzi
          > ałanie
          > > ma na celu wywołanie popytu "unikalnością", a nie jakością.
          >
          > Wiemy, wiemy.
          > Dlatego jeździsz Śkodą, a nie przepłacasz za "plasticzki" w Bentley-u.

          Dokładnie - to jedyny powód.

        • hukers Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 21.05.20, 13:56
          qqbek napisał:

          > Wyszło im jeszcze lepsze niż rok temu.
          > Warto było czekać.

          Jakbyś czekał dwa lata to jeszcze bardziej by Ci smakowało...
          No ale przekonałeś mnie do tej goryczy. Wykonałem telefon do zaprzyjaźnionego sklepu browarniczego, mają mieć bestię w przyszłym tygodniu, to pokosztuję. Swoją drogą, z pięć lat temu miała zajawkę na Ipy, z wspomnianego sklepu degustowałem chyba wszystkie, a było tego kilkadziesiąt sztuk.
    • kotek_miaumiau Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 21.05.20, 13:43
      Chociaż w zasadzie nie ruszam niczego powyżej 80 IBU ( kwestia smaku ) postanowiłem się skusić !
      Nie bardzo sobie wyobrażam, jak można zrobić 200, ale ludzie wszystko dziś potrafią ?

      Jeden telefon do " zaprzyjaźnionego " sklepu - jutro odbieram ...
      Ale dostałem ultimatum: albo cały karton, albo nic.
      Spokojnie. Nic się nie zmarnuje. Nie takie wynalazki pijałem. I żyję.
          • qqbek Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 22.05.20, 09:58
            kotek_miaumiau napisał(a):

            > Niczego nie zmieszam ...
            > Ciekawi mnie to 200. To tak, jakby ktoś wyprodukował w piwnicy spirytus 120 pr
            > ocent ?
            > Przeżyję !

            IBU to jednostka, a nie wartość procentowa.
            Tak jak to już powyżej pisałem - są podwójne IPA, które przekraczają 100 IBU (wspomniana wcześniej Imperial Citra IPA ma 111), są piwa, które (wytwarzanie głównie przez browary rzemieślnicze na zachodzie - u nas to jeszcze nie jest tak modne) robi się tylko dla tej wartości (najbardziej goryczkowe mają powyżej 500 IBU).
            Druga strona medalu to ludzkie zdolności percepcyjne.
            95% populacji nie odróżni nic powyżej 130-140 IBU, bo i 130 i 230 będzie dla nich tak samo nieznośnie gorzkie.
            Ja (najwyraźniej) mam ten "próg" troszeczkę wyżej, bo czuję różnicę i bezbłędnie rozróżnię, które piwo jest bardziej gorzkie (nawet się kiedyś ze znajomym założyłem o to i wygrałem).

            --
            Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S
            • kotek_miaumiau Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 22.05.20, 11:39
              Ale doskonale wiem o tym, że IBU nie liczymy w procentach,
              chodziło tylko o podkreślenie, przerysowanie, lekkiej absurdalności owej skali.
              Mocno hipsterskiej. Zawartość cukru w cukrze ;)
              Coś, jak głośniki do 45 000 Hz ...

              Browary się zapętliły i wpadły we własne sidła. Wspominany już tutaj Zakładowy z Poniatowej.
              Sentyment. Rodzinka pochodzi z Nałęczowa i okolic Bełżyc. Zaczęli produkować całkiem niezłe piwo, ale jak wrzucili do miksera ananasa z bananem, czy innego arbuza, powiedziałem - dość !
              Są granice. To już lepiej spróbować Belga z Żywca.
              A gdy widzę gościa pijącego "piwo ze sokiem" jestem gotów zamordować delikwenta.
              Tępym nożem. Za gorzkie ? Zamów budyń malinowy.
              • qqbek Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 22.05.20, 12:04
                Z Zakładowego lubię Ciężki Ładunek.
                Ale Zakładowy to już nie ten sam browar, odkąd do Dzikiego Wschodu przeszedł Jarek O. (zresztą, żeby było śmieszniej, znam go z czasów, gdy jeszcze nie był piwowarem).

                Co do "wynalazków" to potrafię się skusić na coś warzonego na płatkach owsianych, albo (od wielkiego dzwonu) na jakąś doprawioną soczkiem z mango "tropikalną" IPĘ. Nic więcej, wszelkie pozostałe udziwnienia (dodatki herbatki, soczków, mleka, kawki, gówna zdrapanego z podjazdu) też mnie od piwa najczęściej odrzucają (choć nie powiem, bym nie próbował - od czasu do czasu coś mnie podkusi i jedną butelkę czegoś diametralnie innego niż zazwyczaj piję wezmę - z tym, że najczęściej kończy się na tej butelce... albo nawet przed jej końcem).

                --
                Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S
                • kotek_miaumiau Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 22.05.20, 13:40
                  Ooo...
                  Sprawdziłem właśnie ich stronę - mają w Lublinie własny lokal.
                  Jeśli przeżyję i dojadę, zajrzę tam w sierpniu !

                  Zróbcie piwo ze słodów oraz chmieli. Wyłącznie. Wtedy pogadamy.
                  A najlepiej, wyprodukujcie uczciwego Lagera ?
                  Tak to jest, gdy domowy " piwowar " co wyprodukował w starym garnku
                  pięć litrów złotego napoju - uwierzył w siebie i zaczął Krafty robić.
                  Po piętnaście złotych. Epidemia ma jednak dobre strony. Wymiata plewy wszelakie ...
                  • qqbek Re: OT - czekaliście na coś ostatnio rok? 22.05.20, 14:08
                    kotek_miaumiau napisał(a):

                    > Ooo...
                    > Sprawdziłem właśnie ich stronę - mają w Lublinie własny lokal.
                    > Jeśli przeżyję i dojadę, zajrzę tam w sierpniu !

                    Ta, przy Jasnej, jakieś 5 minut spacerem ode mnie z pracy.
                    Lubię ich piwa, ale za lokalem nie przepadam.
                    Okolica to ostatni rezerwat brzydoty w tym, co kiedyś było ścisłym centrum Lublina.
                    Lokal mieści się w przedwojennych barakach, mieszczących ponadto Biedronkę, lumpeks, klub, pizzerię, a pośrodku tego wszystkiego płatny parking na klepisku. Otoczenie ostro kontrastujące z architekturą swojego sąsiedztwa.

                    Sam lokal jest przytulny i ma fajny, długi bar.
                    Jak się znudzą piwa, to mają też wódkę Baczewskiego (za co plus).

                    > Zróbcie piwo ze słodów oraz chmieli. Wyłącznie. Wtedy pogadamy.
                    > A najlepiej, wyprodukujcie uczciwego Lagera ?
                    > Tak to jest, gdy domowy " piwowar " co wyprodukował w starym garnku
                    > pięć litrów złotego napoju - uwierzył w siebie i zaczął Krafty robić.
                    > Po piętnaście złotych. Epidemia ma jednak dobre strony. Wymiata plewy wszelakie
                    > ...

                    Uczciwy lager?
                    A "Pierwszą Pomoc" z Pinty piłeś?

                    Co do Dzikiego Wschodu to z lżejszych piw jest Tępa Dzida (IPA sesyjna).
                    Mi smakuje ichnia NEIPA i AIPA.
                    Mają też Pilsa (Złote Jezioro), ale tego jeszcze nie piłem.
                    Za to limitowana DIPA (Hop Runner) mnie ostatnio zawiodła.

                    --
                    Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka