Dodaj do ulubionych

Nie popełniajcie mojego błędu.

23.05.20, 17:53
Zrobiłem ostatnio przypadkiem że 20 km za kierownicą Tesli S i żałuję. Jazda autem że spalinowym silnikiem już nigdy nie będzie tak fajna jak była.

Tesli sporo można zarzucić, jak pewnie każdemu modelowi auta ale jedno jest pewne. Napęd elektryczny zjada spalinowy na śniadanie. To trochę jak porównanie jazdy wozem konnym i autem.

Jak nie byłem przekonany do idei elektrycznego auta... Bo gdzie warkot silnika, zapach spalin, itd... to gdyby nie czas ładowania, kłopot z miejscami do ładowania no i cena zakupu przesiadłbym się dziś.

Jeździ to naprawdę fajnie.


--
Pozdrawiam,
galtom

"Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 23.05.20, 18:32
      Zalezy komu sie jezdzi fajnie... tym co lubia samochody z silnikiem tym sie jezdzi jak wozkiem elektrycznym.
      Porownani do wozu konnego to gruba przesada. Mnie to na razie nie pociaga chiciaz mam wszytko co potrzebne aby takie auto posiadac. Sa zwolenicy, sa fanatycy i jest cala reszta.
      O wiele bardziej podoba mi sie jazda Jaguarem iPace jako ze tam przynajmniej siedzisz i czuje sz sie jak w samochodzie...
    • wislok1 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 23.05.20, 18:36
      Napęd elektryczny zjada spalinowy na śniadanie. To trochę jak porównanie jazdy wozem konnym i autem.


      Nie kazde auto elektryczne to Tesla

      Tesla to ekstraklasa....

      Klasa swiatowa....

      Tak samo sa auta spalinowe sa fajne i do d...

      ( pisze to jako osoba codziennie jezdzaca sluzbowo elektrykiem )
    • gzesiolek Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 23.05.20, 22:00
      Ale, żeby aż tak. Ja się przejechałem Teslą 3...
      Może to była zła Tesla. Może jestem odporny bo 20lat temu więcej połowa pojazdów na polu golfowym w US miało napęd elektryczny, a nasz bolid którym pocinalismy 90% czasu (mikro ciężarówka z odkrytą kabiną i paka) miał prędkość maks ok. 40mph po asfalcie i osiągał ją w 6-7s... Już wtedy ta natychmiastowa reaktywność na gaz robiła wrażenie... Ale teraz jakoś nie było tego efektu wow... Może za słaba wersja...
      • galtomone Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 10:37
        Nie mam porownania z innymi, ale to jak to auto sie rozpedza - nie wazne z jakiej predkosci, jak reaguje na puszczenie "gazu" w trybie odzyskiwania energii, jak nisko ma srodek ciezkosci - na zakretach naprawde jedzie super. Mnie zaskoczylo niesamowicie.

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
        • engine8 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 19:18
          No Tesla jest jak "Wanka wstanka" - ma baterie w podlodze i silniki mocne wiec sie zachowuje tak jak "Wresler" na ringu - ma miesnie, sile, moze robic koziolki i przekrety, rzucac przewnikiem.... a wiec ma i moc i moment i jak to jest najwazniejsze to jest to super opcja... ale jakos za idoli ich sie nie uwaza...
          I ja tez uwazam ze na dluzsza mete to bedzie lepsza opcja od spalinowych ale to tego trzeb dojrzec czy tez pozbyc sie starych przyzwyczjen i wartosci ktore widzimy w spalinowych..
          A wsiadjac do Tesli czuje sie ze wsiadlem do koputera i nie prowadze tego auto tylko jest to video - bo praktycznie wszytko jest na tablecie i gaz/hamulec zachowuja sie tak samo jak te auta do zabaw w galerii.
          Wszystko zalezy czego sie od samochodu oczekuje - ci co chca przewiezc D i to po cichu a czesto szybko ale i na krotka mete kochaje te auta...zwlaszcza kiedy waznym jest koszt utrzymania i przeszkadzajacy szum silnika... Sasiedzi maj po 2 domu i mowi ze juz nic innego nie kupia... Ale inni ciagle kupuja Porsche , Mercedesy, Lamborgini itp..
      • bwv1080 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 08:47
        bigzaganiacz napisał(a):
        > Zakladajac ze piecioletnia uzywka kosztuje 50-60k euro to moge wymienic co najm
        > niej 20 spalinowcow w podobnej lub nizszej cenie ktore dla mnie zjadaja tesle n
        > a sniadanie lunch i kolacje

        Tesla Model 3 Performance kosztuje oficjalnie nowa bez upustów i dotacji 63000 euro i przyspiesza 0-100 km/h w 3,4 s. Jakie spalinowce w podobnej lub niższej cenie masz na myśli?
            • trypel Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 09:35
              Nie. Ale to jest praktycznie to samo
              Za taniej
              I praktyczniej
              Zjadania nie ma dopóki ktoś nie rzuci wyzwania - skoczmy na weekend z Berlina do Warszawy

              --
              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
            • trypel Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 13:37
              15 będzie palił przy 150. Na ile starczy energii Tesli przy tej prędkości?
              Ile będzie trwało przedłużenie tego zasięgu o kolejne 500 km. 3 minuty jak w chargerze?

              --
              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
              • bwv1080 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 15:22
                trypel napisał:

                > 15 będzie palił przy 150.

                15 to wartość średnia katalogowa. Katalogowe zużycie miejskie to 17,6, katalogowe highway (z amerykańskim ograniczeniem prędkości) to prawie 11. Spekulowałbym, ze przy nieamerykańskich 150 km/h zużycie będzie nieco wyższe.

                > Na ile starczy energii Tesli przy tej prędkości?

                Przy stałych 150 km/h Model 3 ciągnie ok. 23 kWh/100 km. To daje teoretyczne ok. 320 km.

                > Ile będzie trwało przedłużenie tego zasięgu o kolejne 500 km. 3 minuty jak w ch
                > argerze?

                Otwierasz poboczny teatr działań. Pierwotnym tematem był rzekomy zalew tanich benzynowców zdolnych objechać Tesle.
                • trypel Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 19:58
                  Szczerze mówiąc kompletnie nie wierze w te 23 KW przy 150 w takiej wielkości aucie.
                  U mnie na wskaźnikach przy 150 jest 43-48 kW (zależy od wiatru) i pewnie w niższym aucie spadnie to o 5-10 ale nie o polowe.
                  A w dużym amerykańskim wozie 15 przy 150 to w miarę normalny wynik. Pisałem tutaj jak zaskakująco mało palił charger z pentastarem 300 konnym.
                  A przy tych 15 teoretyczny zasięg to 450.
                  Ja mam z domu do firmy 448 km.
                  Hellcatem dojadę a tesla nie. Chociaż ani jednego ani drugiego pracodawca nie chce kupić i w sumie i tak powinienem sie cieszyć z tiguana :)

                  --
                  Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • jestklawo Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 10:04
          bmw1100 bredzi::
          >Jakie spalinowce w podobnej lub niższej cenie masz na myśli?

          - cinquecento 700 kosztuje oficjalnie stary bez upustów i dotacji 500 zł. Ma zasięg 600 km.

          - Tesla 3 Long Range Dual Motor (auto z najmniejszym w Tesli zużyciem Wh/km) przy delikatnej i defensywnej jeździe bez fanu ma realny zasięg 350 - 380 km (z nową baterią).
          Przy stałej prędkości 140 km/h zasięg spada do 250 km.
          Ale owszem, są tysiące ludzi dojeżdżających 5 -10 km dziennie do pracy. Bo kupowanie auta elektrycznego na dojazd np do pracy w granicy zasięgu zbyt rozsądne nie jest.
          Koszt ładowania na Supercharger w Polsce to 1 zł/min, więc 1,24 zł za 1 kWh (na niektórych stacjach nawet 2,19 zł/kWh, więc drozej niz benzyna :), czyli 35zł/100 km (jeśli z jednego słupka korzysta tylko jedno auto - drugi samochód powoduje, żei ładowanie będzie trwało dłużej).
          40 zł/100 km kosztuje benzyna przy spalaniu 10l/100 km. O dieslu czy gazie, w tej sytuacji nie warto chyba wspominać

          Eny kłeszczyns? :)))
      • galtomone Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 10:42
        Ze wszystkimi autami, ktorymi do tej pory jezdzilem - a zdazylo mi sie dupe wsadzic za kierownice F355, Exige, 911 czy nie tak dawno Macana.
        Auta spalinowe sa z inne epoki... zas elektryczne jeszcze nie sa dla kazdego jak spalinowe.

        Ale nie mam watpiliwosci co zostanei na drogach.

        Poza tym jest jeszcze kwestia "banana" - za pare lat, +/- tak beda jezdzic elektryki dla Kowlaskiego. Dziś malo jest aut dla przecietnego uzytkownika, ktore tak jezdza i na ktore go stac.

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
        • trypel Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 10:56
          Ja kiedyś dostałem na pół dnia elektrycznego smarta. Niby mała zabawka ale banan mi nie schodzil z twarzy. Taki skuter miejski na 4 kółkach. Ale tylko miejski.
          Póki co

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
          • galtomone Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 11:06
            Podobne opinie miał kumpel o i3. Nie miałem czasu jeszcze samemu sprawdzić... I jakoś impulsu. Tesla akurat stała pod domem... Teraz to i3 ciekawi mnie znacznie bardziej i chyba się pofatyguje na jazdę testową.

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
        • gzesiolek Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 15:33
          Naprawdę wierzysz to, że na ulicach masowo pojawią się dynamiczne elektryki? Przecież przyszłość jest mniej więcej zaplanowana. Autonomiczne elektryki w trybie usługowym. Jak będzie dla każdego to będzie liczyła się efektywność a nie efektowność...
      • galtomone Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 11:01
        Sprawdź definicję słowa histeria i nie pie...

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
    • jeepwdyzlu Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 12:25
      No patrz. Mam kumpla miliinera i ma teslę. Ze Szcecina do Berlina i z powrotem NIE dojedzie bez doładowania. Plastiki chujowe (potwierdzam). Jeździ słabo zawieszenie poniżej passata nie mówiąc o porsche. Twierdzi że wyjebał 600 tys w błoto.

      --
      YCDSOYA
      • qqbek Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 13:23
        jeepwdyzlu napisał:

        > No patrz. Mam kumpla miliinera i ma teslę. Ze Szcecina do Berlina i z powrotem
        > NIE dojedzie bez doładowania. Plastiki chujowe (potwierdzam). Jeździ słabo zawi
        > eszenie poniżej passata nie mówiąc o porsche. Twierdzi że wyjebał 600 tys w bło
        > to.
        >

        How dare you? ((c) Greta Thunberg) 😆



        --
        Ignore list: bimota, misiaczek1281 P🖕S
      • klemens1 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 14:03
        jeepwdyzlu napisał:

        > No patrz. Mam kumpla miliinera i ma teslę. Ze Szcecina do Berlina i z powrotem
        > NIE dojedzie bez doładowania. Plastiki chujowe (potwierdzam). Jeździ słabo zawi
        > eszenie poniżej passata nie mówiąc o porsche. Twierdzi że wyjebał 600 tys w bło
        > to.

        Milioner i na tyle głupi, że nie odbył jazdy próbnej? Mało tego - nawet nie wsiadł i plasticzków nie pomacał?
        Pewnie jakiś hurtownik w stylu "wkręty, kątowniki, chemia przemysłowa".

        • jeepwdyzlu Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 16:10
          Milioner i na tyle głupi, że nie odbył jazdy próbnej? Mało tego - nawet nie wsiadł i plasticzków nie pomacał?
          ---
          Kretyn, nie?
          Mógł kupić skodę.

          Plasticzki olał a aż tak małego zasięgu się nie spodziewał. Ale nie martw się klemens. Stać go żeby wyjebać auto na złom

          --
          YCDSOYA
          • klemens1 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 21:02
            jeepwdyzlu napisał:

            > Milioner i na tyle głupi, że nie odbył jazdy próbnej? Mało tego - nawet nie wsi
            > adł i plasticzków nie pomacał?
            > ---
            > Kretyn, nie?
            > Mógł kupić skodę.
            >
            > Plasticzki olał a aż tak małego zasięgu się nie spodziewał.

            Nie czytał, jaki jest realny zasięg? Tego nawet "organoleptycznie sprawdzać nie trzeba.

            > Ale nie martw się klemens. Stać go żeby wyjebać auto na złom

            Uff, co za ulga ...
            • engine8 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 25.05.20, 00:44
              Masz kiepskie pojecie n temat zasiegu....
              Wszytko zelezy..... to oc podaja w dokumentach to max w spejcalne wymyslonych warunkach..
              Depniesz ostro pomiedzy skrzywanimi i zamast 0.5km zasieg ci spadl o 15.
              No i w wqrunkach zimowych musisz wziac pod uwaze jak to wplywa na to ile "soku" ma bateria.
              A do tego im wlascicel ma wiecej kasy tym wieksze wymagania i mniejsza tolerqncje dla innych.
              • klemens1 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 25.05.20, 09:49
                engine8 napisał(a):

                > Masz kiepskie pojecie n temat zasiegu....
                > Wszytko zelezy..... to oc podaja w dokumentach to max w spejcalne wymyslonych w
                > arunkach..

                Tyle to każdy wie - najwidoczniej oprócz tego milionera.
                Czyta się opinie użytkowników. Tylko że to pewnie jeden z tych, którym się udało, a nie za bardzo lotni umysłowo są. Jak ma smartfona, to tylko po to, żeby dzwonić - nic innego nie potrafi. I jeszcze narzeka, że "coś mu się wcisnęło i jak to naprawić".

      • bwv1080 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 15:07
        jeepwdyzlu napisał:

        > Ze Szcecina do Berlina i z powrotem
        > NIE dojedzie bez doładowania.

        To by było (centrum-centrum-centrum) ok. 300 km.
        Stawiam na niesprawny łącznik fotel-kierownica.

        A plastyczki mógł ex ante macać w salonie w Berlinie, jak już tam tak często bywa.
        • jeepwdyzlu Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 16:08
          To by było (centrum-centrum-centrum) ok. 300 km.
          Stawiam na niesprawny łącznik fotel-kierownica.
          ----
          Zasięgi podawane przez producentów można wsadzić se w dupę
          Trudno autem za 600 tys jechać 110 km/h
          Więc niestety na razie jest porażka

          --
          YCDSOYA
          • bwv1080 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 19:10
            jeepwdyzlu napisał:

            > Zasięgi podawane przez producentów można wsadzić se w dupę

            Wymówki zap§$%&aczy. Jak się jedzie naprzemiennie pełny gaz-pełne hamowanie, to zasięg topnieje.

            > Trudno autem za 600 tys jechać 110 km/h

            Czemu "trudno"? Co, auto aplikuje elektrowstrząsy, jak się wolniej jedzie?
            BTW nawet jadać stale 150 miałby przy akumulatorze 75 kWh zasięg ponad 300 km. Na akumulatorze 100 kWh odpowiednio więcej. O ile dla prowadzącego wartości pośrednie wciśnięcia gazu nie są ujma na honorze.
            • jeepwdyzlu Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 22:58
              Ernard, cranmer

              Nie. 110 nie jedziecie takim autem. Zełaszcza autostradą. Szkolenie jest ok fla straży miejskiej w Pcimiu jak jeździć zoe.
              Więc jeszcze raz: Tesla ma mały zasięg i jest psią kupą.
              Ten segment zaora porsche a tańsze elektryki kia, renault czy vw jak mu się będzie chciało.

              --
              YCDSOYA
              • engine8 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 25.05.20, 00:49
                Nie opowiadaj..
                Nawet Porsche wzdycha do Tesli i pokazyje ze maja osiagi "podobne to Tesli"....tylko ze za 3x tak cene.
                A o reszcie "biedoty" nie wspomne...
                Obcne tradycyjne firmu mowia ze Tesla niestety nie jest ich konkurencja poniewaz ich nie stac na to aby do aut doplacac i to sporo jak to robi Tesla. Jak sie Tesla wypali to oni wtedy wlacza sie do zawodow...
                Na razie niestety jest Testa i reszta Swiata.
        • jestklawo Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 25.05.20, 10:45
          bmw1100 wypocił:

          >niesprawny łącznik fotel-kierownica

          :))) łącznik? To takie banalne. Pasaż trzeba było napisać.

          Fotel przekazuje coś kierownicy? Albo kierownica fotelowi? Po co cranmer chce łączyć kierownicę z fotelem? Chyba że w jego pustej głowie podczas jazdy stale wystepuje zwarcie i tak mu sie kojarzy
      • tbernard Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 15:30
        Jak na razie aut elektronowych nie kupuje się na dalekie podróże właśnie z powodu o wiele dłuższego czasu ładowania w porównaniu z tankowaniem aut spalinowych. Ale jako wozidło praca-dom do 50 km oraz po okolicy, z czego większość po mieście lub teranie górzystym, gdzie z hamowania trochę się odzyska energii, to chyba się nadaje. Jeszcze jak ktoś ma domek z garażem z panelami słonecznymi, to tym bardziej jest to całkiem sensowne rozwiązanie. Jak ktoś długie wojaże robi okazyjnie to lepiej finansowo wyjdzie wynająć na taką okazję pojazd który nie będzie miał tej upierdliwości z długim ładowaniem. A jak ktoś często robi długie trasy, to kupuje pojazd do tego przystosowany a nie elektryka. To tylko narzędzie i jak każde narzędzie należy dobierać stosownie do okoliczności. Przecież na upartego można porsze lub ferrari cegły na budowę wozić, ale raczej do tego celu ludzkość inne pojazdy wymyśliła, które lepiej się w tym sprawdzą.
        • engine8 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 19:35
          U nas jest do tego generalnie prostrze podejscie...
          95% czasu spedza sie na jazdach po okolicy i EV zasieg wystarcza zwlaszcza ze jest cieplo. No i stacji ladowania nie brakuje a pol godzinna przerwa co 3 godziny to nawet dobrze..
          Przy wyjazdach na dluzsza trase po prostu wynajmuje sie wlasciwe do potrzeb auto i to zalatwia wile problemow - dystans, przydatnoec, zabezpiecenie - tzn wymiana w razie problemow.
          A auto mozna obejrzec w salonie i jesli sie chce sprobowac to mozna to zrobic na wlasna reke - tzn kazdy praktycznie zna koghos kto ma Tesle wiec moza poprosic albo wypozyczyc sobie na dzien czy 2...
          Prad mamy tani i ladowanie domu a jak ktos ma solar to praktycznie prad "darmowy",
          No i nie masz 75% problemow zwiazanych z utrzymaniem.. Jak cos nawali to przywioza zamiennik na lawecie. cos nie tak - to poprawia oprogramowaniem...Ostatnio slyszalem jak gosciwi ktos dal kopa i mu chcial ukrac Tesle to ten z chdnika i smartfona zamknal go w srodku. :)
          Najwiekszy problem to to jak sie ma stluczke czy wypadek poniewaz nie ma dilerow, serowwso i handlu czesciami - wszytko robi Tesla i koszty so ogromne oraz zabiera duzo czasu..
          Tak ze dla tych co nie przeszkadza im brak silnika spalinowego EV jet super opcja a tym co nawet nie przeszkadza im brak std deski rozdzieleczej to najlesza jest Tesla..
          A dla nas koszt zakupu Tesli to roczna pensja mlodego inzyniera czy tez troche wiecej niz sredni roczny dochod przecietnej rodziny.. Bo te tanie EV to polowa tego.
          No i pomimo tego wszytkiego - popularnosc oczywiscie jest ale paniki w kupowaniu nie ma...
      • gzesiolek Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 16:12
        Szef firmy w Austrii dla których robiłem wdrożenie miał 4auta pod domem. W tym 2x elektryki. Miał Teslę S, Renault Zoe, Merca E 220D i Merca V pół kampera. I jak bardzo chwalił elektryki, w tym nawet tego Zoe, to jednak na pytanie Merc czy Tesla, odpowiedział, że zależy to od tego czy już masz Merca w garażu... Czyli na drugie auto super... Żeby nie było fabrykę miał w branży automotive. Robił dedykowane opakowania logistyczne do masowego przesyłania części do montowni i świadczył usługi takiego pakowania/przygotowania. Widziałem np. serie skrzyń do zapakowania kompletów zespołów napędowych do G-lendy AMG...
      • liczbynieklamia Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 18:09
        Można sobie kupić:
        - Chevroleta Suburbana do jeżdżenia po centrum zatłoczonego miasta
        - Smarta Fortwo do ciągania przyczep
        - La Ferrari do jeżdżenia po błocie
        - Teslę S do jeżdżenia w długie trasy
        Jednak fatalna ocena każdego z nich powinna dotyczyć nie samochodu, a tego kto go wybierał.
        • bwv1080 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 19:02
          liczbynieklamia napisał:

          > Można sobie kupić:
          > - Teslę S do jeżdżenia w długie trasy

          Tesla na długą trasę nie jest problemem (szczególnie, jak ta "długa trasa" to 150 km w jedną stronę). Problemem jest potrzeba zapier§$%&ania na tejże "długiej" trasie. Ergo łącznik miedzy kierownicą, a fotelem.
        • engine8 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 19:44
          Sasiad ma:
          Mercedesa S55 na dlugie trasy *takie 100 mil czy dalej.
          Porsche 911 to zabawy dla siebie
          F150 do ciagniecia lodzi
          Tesle3 i BMW M235 dla siebie i zony na dojazdy do pracy...
          Na dlugie wyjazdy to albo leca i wypozyczaja na miescu albo wypozycja tutaj to co ma sens- czasami minivana, czasami SUV a czasami odkrywanego Mustanga..
          I to chyba wlasciwe ..
            • engine8 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 26.05.20, 02:34
              No pewnie ze tak... O drobne sie nie bede sprzeczal. Wszytko co zajmuje ponad 1.5 godziny to juz daleka trasa...
              U nas 100 mil to dalej niz do San Diego w jedna strone a w druga to dalej niz LA a w 3-cia to juz pol drogi do LV.. I wszytko liczy sie ze to juz poza horyzontem..
              My wypozyczamy raczej jak jedziemy ponad 250 mil w jedna strone i na dluzej niz jeden dzien
              • gzesiolek Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 26.05.20, 08:45
                To jakoś dziwnie macie tam na zachodzie... Jak byłem na wschodzie (NC/SC) to byle weekendowa wycieczka w jakieś ciekawe miejsce to było min. 300mil... a poza samym wybrzeżem 100mil to można było przejechać mijając na autostradzie ze 2-3 farmy na horyzoncie... a tak to pola i lasy, pola i lasy... W US nauczyłem się jak u nas w PL jest ciasno i jak wszędzie blisko...
                • engine8 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 26.05.20, 19:49
                  Nie wiem jak tam kto ocenia... Mam sasiada dla ktrorego od nas do Altanty to nie jest daleko i jezdzi tam i z powrotem co 3 mies... Ale nigdy swoim autem.

                  My zwykle jedziemy swoim jak jedziemy do SF (500 mil a jak mamy gosci to wypozyczamy... Raz ze goscie maja okreslony czas i tupia nogami zeby "zaliczyc to co planowali" bo inaczej sie to "nie oplaca" no i wtedy moze byc ciasno w srodku zwyklego auta - mini van wygodniejszy. Podobnie z LV - pomimo ze tam ok 300 mil to tez roznie...
                  Generalnie jak to na dzien czy 2 i nie przez putkowie i mam luzny plan to jade swoim a na dluzej czy plan napiety to wypozyczam bo wtedy jakby sie cos stalo to pare godzin i mamy wymiane a nie szukanai warsztatu..
                  Ile razy w zycie auto mi nawalilo w Drodze? Mnie ani razu- zo nie raz i to pod samy warsztatem BMW wiec za godzine byla w drodze zamiennikiem...
                  ale ze jazda wypozyczonym wcel nie wiel drozsza wiec jest to czeta opcja.
                  Natimiast jesli chodzi i ocen odleglosciii - co blisko a co daleko to chyba zalezy od okolicy...
                  Bo zwykle ma sie "swoje tereny lowieckie" i w tym rejoni jest blisko albo w miare blisko a poza to daleko...
                  W okolicach doliny Krzewmoej to od SF do poludniua San Jose bylo blisko -a jak sie wyjezdzalo poza to zwykle duzo poza bo tam nic nie ma az to Yosemite, Sacramento ....
                  Tutaj na [poludniu jaj pisalem lokalne tereny to od LA do SD i gdzies do Riverside.... wyjazd poza to zwykle nie 5 mil ale 200 mil poza...
      • bwv1080 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 19:46
        jackk3 napisał:

        > Jest sporo aut w tej chwili niektore za 'rozsadna' cene ktore
        > dorownuja Tesli osiagami

        Przykłady proszę. Sporo przykładów.
        Dwa warunki:
        - przyspieszenie lepsze, niż 3,4 s 0-100
        - cena katalogowa niższa, niż 62000 euro
      • engine8 Re: Nie popełniajcie mojego błędu. 24.05.20, 19:55
        No to nazwij "rozsadna cene" i kilka aut ktore dorownuja Tesli osiagami, oferuja ta samo jakos i komfort srodka i kosztuje mnije wiecej tyle samo?
        Jedyny co mam na mysli to Porschy Taycan Turbo ale ten kostuje 2x tyle co Tesla S..
        Porownywalem Tesle X i Jaguara iPace.... Logika i praktycznosc jest w strone tesli ale cena,wyglad i poczucie przyjemnosci w srodku i na drodze dla mnie to Jaguar.
        A gdybym mial do wydanie $90k i szukla auta w tej klasie to ktory bym kupil?
        Porsche Macan Turbo :)
    • galtomone Chyba się zgodzę... 26.05.20, 09:26

      moto.pl/MotoPL/7,174430,25965954,nadchodzi-koniec-ery-silnikow-spalinowych-moto-2030.html#a=2&c=10&s=BoxCyklMT
      Silnik elektryczny odpowiadający mocą silnikowi spalinowemu (pomijając kwestie akumulatorów i ładowania) chyba faktycznie jest fajnieszy do jazdy...



      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka