Dodaj do ulubionych

Czy kupiłbyś auto przez internet?

25.05.20, 16:29
Takie pytanie retoryczne w dobie Covid. Co prawda, ja akurat nowego pewnie nie kupię nigdy, bo mnie te auta "nie kręcą" ale chodzi o sam fakt kupowania on-line. Ja sobie nie wyobrażam kupna auta, do którego nie wsiądę, nie przejadę się, nie przymierzę etc. W zasadzie dotyczy to też używanych. Jakie wasze podejście do tematu?
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 25.05.20, 18:10
      Zdarza sie


      Znajomy sprzedal Skode Fabia i na allegro sprzedal komus, kto auto widzial tylko na obrazkach....

      Klient kupil, potem zadzwonil, kiedy auto moze odebrac....

      Znajomy byl bardzo zdziwiony, ale klient powiedzial, ze nie ma tu nic dziwnego....

    • engine8 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 25.05.20, 19:37
      Z nowymi to proste poniewaz dostarcza ci do domu i auto na gwarancji wiec ni ema obaw.
      Sasiad kupil tak uzywanego Porsche 911 od prywatnego sprzedajacego...
      Dogadal sie z gosciem. Poprosil aby zaprowadzil auto to warsztatu ktory on wybral.. Warsztat ocenil stan i zostawil samochod w swoim garazu.
      Sasiad wlasciclelowi wyslal kase, wlasciciel przekazal kupujacemu document sprzedazy a auto zostalo wyslane do kupujacego przez firme transportowa.
    • trypel Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 25.05.20, 20:26
      Ostatnie 4 prywatne kupiłem bez jazdy próbnej. Widząc zdjęcia w internecie (ale od znajomego który importuje) i wpłacając mu zaliczkę. Potem on przywoził auto (ponad 300 km) a ja je brałem.
      Kupujemy oczami, jak sie bedzie źle jeździło to sie najwyżej sprzeda szybciej a jak dobrze jak teraz to później.
      Lubię ten element zagadki. Jak to bedzie.
        • trypel Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 04:54
          Kupujemy oczami. Podoba sie albo sie nie podoba. A potem sie zobaczy jak sie jeździ. Te 4 auta były kompletnie rożne - 9-3, pluriel, forester i teraz nitro. Złe sie prowadził tylko pluriel ale za to miał inne zalety i był zadziwiająco wygodny.
          Znając życie następny kupie w ten sam sposób. Jak dostanę sygnał od kolegi ze sprowadził cos fajnego i bedzie czas na wymianę Dodge'a.
          Kazdy nowy samochód jest jak nowa droga, moze byc lepsza albo gorsza ale zawsze jest inna. I o to NAM chodzi.
              • waga170 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 07:14
                Zdziwilbys sie! Mini jest super, super luzne dla kierowcy. O pasazerach nie wiem, ale kiedys jechalem Mini i sie do dzis zastanawiam jak oni to zrobili. I jeszcze jeden co mnie pod tym wzgledem pozytywnie zakoczyl to Chevrolet Corvette.
                John Wayne mial w swoim Willysie przyspawane przedluzenia rurek siedzenia kierowcy...zeby sie nie nadziac na kierownice, albo przynajmniej zeby brzuch bez przerwy nie naciskal na klakson:)
          • klemens1 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 08:58
            trypel napisał:

            > Kupujemy oczami. Podoba sie albo sie nie podoba. A potem sie zobaczy jak sie jeździ.

            Odwieczna dyskusja, po co się kupuje samochód - do jazdy, czy żeby podziwiać kształt powyginania blach.
            Ja akurat jestem uczulony na to, jak samochód jeździ - np. bmw i3 czy corolla są dla mnie nieakceptowalne.
            Ekscytowanie się kształtem blach zostawiam dla lemingów (bez obrazy).

            > Kazdy nowy samochód jest jak nowa droga, moze byc lepsza albo gorsza ale zawsze
            > jest inna. I o to NAM chodzi.

            Zmiana, byleby było inaczej? Nie do końca ...
            • gzesiolek Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 09:05
              Wszystko kwestia podejścia jak kupujesz używkę na 3lata lub krócej to wtedy można traktować to w ramach niespodzianki... Jak kupujesz tak jak ja nowe na 6-8lat to ja tą niespodziankę czy coś jak dziecko w sklepie z zabawkami mam podczas poszukiwania auta... Jeżdżę wtedy nastoma, staram jak się da wziąć na 1-2 dni... Wyłapuję rzeczy które są na plus, na minus... Zestawiam z wymaganiami i poprzednim autem i wybieram faworytów... Później kwestie finansowe, oferty, negocjacje i zostaje finałowa dwójka-trójka, a wtedy liczą się już tylko dwie rzeczy to jak mi się podoba i to które z nich będzie szybciej do odbioru... Na finale może być już zakup przez internet...
              Jedyna trudność to znaleźć czas na te wszystkie jazdy próbne. Ale jeszcze nigdy nie żałowałem zakupu i nie miałem żali, że auto jest siaki i owakie, a miało być tak pięknie...
                • gzesiolek Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 12:27
                  A ja znam wielu co kupili Mazdę 6 i narzekają... a bo silnik niedoładowany, a to wyciszenie mogło być lepsze, a to kombi jakieś takie ciasne... Bo kupili bo im się spodobała, a później marudzą jak stare baby... A wystarczyło wsiąść i się przejechać by wiedzieć czego się po aucie spodziewać...
                  • trypel Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 12:56
                    Ale to już chyba siedzi w człowieku i nie auto jest winne. Ja jestem ZAWSZE zadowolony że swoich wyborow. Najwyżej potem je zmieniam. Tak jest dużo zdrowiej i wygodniej. Niz szukać ciągle dziury w całym.
                    Mógłbym ponarzekać że wolnossacy Forester z automatem 4 biegowym to muł ale po co? Wiedziałem że ma 12.5 s do 100 ale mnóstwo innych zalet :)
                  • klemens1 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 15:50
                    gzesiolek napisał:

                    > A ja znam wielu co kupili Mazdę 6 i narzekają... a bo silnik niedoładowany, a t
                    > o wyciszenie mogło być lepsze, a to kombi jakieś takie ciasne...

                    Kupują "oczami". To nie dziwne, że później może być rozczarowanie. Pozostaje taboret i gapić się na kształt blach, żeby sobie rekompensować inne wady.
              • misiaczek1281 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 10:34
                gzesiolek napisał:

                > Wszystko kwestia podejścia jak kupujesz używkę na 3lata lub krócej to wtedy moż
                > na traktować to w ramach niespodzianki... Jak kupujesz tak jak ja nowe na 6-8la
                > t to ja tą niespodziankę czy coś jak dziecko w sklepie z zabawkami mam podczas
                > poszukiwania auta... Jeżdżę wtedy nastoma, staram jak się da wziąć na 1-2 dni..
                > . Wyłapuję rzeczy które są na plus, na minus... Zestawiam z wymaganiami i poprz
                > ednim autem i wybieram faworytów... Później kwestie finansowe, oferty, negocjac
                > je i zostaje finałowa dwójka-trójka, a wtedy liczą się już tylko dwie rzeczy to
                > jak mi się podoba i to które z nich będzie szybciej do odbioru... Na finale mo
                > że być już zakup przez internet...
                > Jedyna trudność to znaleźć czas na te wszystkie jazdy próbne. Ale jeszcze nigdy
                > nie żałowałem zakupu i nie miałem żali, że auto jest siaki i owakie, a miało b
                > yć tak pięknie...

                a liczyłeś ile straciłeś na wartości na nowym aucie względem używanego np., 4 latka?
                Nowe traci 50% w 4 lata a używane 20% w 4 lata …. i te 50% liczysz od większej kwoty więc procent procentowi nie równy:)
                Pytanie jest proste : czy utraty wartości (straty kasy) nie żałowałeś?
                Bo jeśli podejmujesz negocjacje cenowe to kasa m znaczenie rozumiem
                • gzesiolek Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 12:25
                  misiaczek1281, jakbyś miał szacunek do innych to byś wiedział, z kim już na ten temat dyskutowałeś, i że wielokrotnie ta osoba Ci udawadniała, że te Twoje liczby są z 4liter...
                  Mam chętnego za moją 5letnią Mazdę za 70k PLN... Kupiłem ją po rabacie za 138k PLN...
                  Poza tym jak bym wziął wtedy auto 4letnie za 138k PLN np. Audi A6 C7 kombi (trzymając się lepszego odpowiednika w tej samej cenie, ale używanego z wyższej klasy) to teraz by mi było trudno wziąć za niego 70k PLN... Biorąc pod uwagę, że sam w 5lat zrobiłem prawie 80k km, a większość 4letnich Audi A6 na rynku miało ponad 120k km... Czytaj moja Mazda w 5lat straciła mniej niż 4letnie (teraz już 9letnie) Audi A6... Czyli misiaczek g...o wie i piszę... A oszczędności mogą wynikać tylko z kupna tańszego auta jeśli na droższe Cię nie stać, a im auto tańsze tym mniej traci na wartości...
                  • misiaczek1281 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 18:01
                    porównywanie mazdy do audi jest nieadekwatne....bo to dwa różne modele, a każdy model traci inaczej na wartości......nowe auto zawsze będzie traciło więcej na wartości niż 4 letnie bo utrata jest największa w ciągu pierwszych 4 lat. Podważanie tej oczywistości to zaprzeczanie faktom. Później po 4 latach utrata jest mniejsza. Mam szacunek bo grzecznie pytałem czy utraty wartości się obawiasz, ale tak się oburzasz że widzę że jednak utrata wartości nowego boli i to ty nie masz szacunku zarzucając mi brak szacunku...po prostu nie pamiętam że kiedyś z tobą o tym dyskutowałem a nawet jeśli to nie oznacza że nie mogę znowu podyskutować ale to trzeba umieć dyskutować na pozomie a nie że misiaczek g wie i tym podobne chamskie odzywki które zachowaj dla siebie nara
                    • gzesiolek Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 22:06
                      Wyrazem kultury będzie też nie wtrynianie się w dyskusje na zupełnie inny temat ze swoimi ludowymi prawdami...a że trzecia prawda wg x. Tischnera jest jaka jest to i użyłem takiego a nie innego słowa...
                      Bardzo się cieszę, że swoimi słowami o różnych modelach i tym, że każdy model inaczej traci na wartości sam przyznałeś jakie bzdury wypisujesz pisząc o 50% utraty wartości u 4latka nie odnosząc tego do konkretnego modelu, ba nawet egzemplarza... Cieszę się, że umiesz zaakceptować rzecz oczywistą i przyznać się do błędu.
                      Mam nadzieję, że w końcu dotrze też inna oczywistość, że utrata wartości w dużej mierze zależy od wartości początkowej i to bardziej niż od samego wieku pojazdu... czytaj auto za 300k PLN zawsze traci na wartości szybciej niż takie za 30k PLN, nawet jak to za 300k PLN to Mercedes S który ma dwa lata, a to za 30k PLN jest nowym Sandero z salonu Dacii...W tym wypadku nowe auto procentowo będzie traciło na wartości wolniej niż używane... Po prostu to cena a nie wiek determinuje popyt na dany samochód... Czytaj im niższa cena tym więcej chętnych i tym wolniej cena spada, bo szybciej sprawne auto się sprzedaje... I dlatego Mitsu Lancer którym jeżdzi teraz teściowa, mimo że ma 12lat jest wart 30% wyjściowej ceny, a 50% miał w wieku 7lat... A aktualna Mazda mimo, że jest znacznie lepszym autem 50% ma w wieku 5-6lat... Jak teraz kupię np. Lexusa RX za 270k PLN to ten rzeczywiście straci 50% w wieku 4-5lat... Im droższe auto tym spadek szybszy... A że zależy to od modelu, ba nawet silnika i wersji wyposażenia to inna inszość i generalnie nawijanie ogólników nie na temat, żeby tylko wkurzyć dyskutantów (cieszę się, że do tego też się przyznałeś skupiając się na moim oburzeniu, co jak widzę było Twym celem) nie powinno mieć miejsca wśród kulturalnych ludzi...
                      • klemens1 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 27.05.20, 09:07
                        gzesiolek napisał:

                        > generalnie nawijanie ogólników nie na temat, żeby tylko wkurzyć dyskutan
                        > tów (cieszę się, że do tego też się przyznałeś skupiając się na moim oburzeniu,
                        > co jak widzę było Twym celem) nie powinno mieć miejsca wśród kulturalnych ludzi...

                        On doskonale wie, że pierdoli głupoty - chodzi mu tylko o atencję. A tę mu dajesz. Nie odpowiadaj mu - to jedyny sposób na niego.
                        Najlepiej dodaj go do ignorowanych. Jak tak zrobiłem i polecam każdemu.
                        • misiaczek1281 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 27.05.20, 12:13
                          klemens1 napisał:

                          > gzesiolek napisał:
                          >
                          > > generalnie nawijanie ogólników nie na temat, żeby tylko wkurzyć dyskutan
                          > > tów (cieszę się, że do tego też się przyznałeś skupiając się na moim obur
                          > zeniu,
                          > > co jak widzę było Twym celem) nie powinno mieć miejsca wśród kulturalnyc
                          > h ludzi...
                          >
                          > On doskonale wie, że pierdoli głupoty - chodzi mu tylko o atencję. A tę mu daje
                          > sz. Nie odpowiadaj mu - to jedyny sposób na niego.
                          > Najlepiej dodaj go do ignorowanych. Jak tak zrobiłem i polecam każdemu.

                          wprowadzanie cenzury pokazuje tylko że nie masz nic do powiedzenia w temacie dyskusji i ulegasz argumentacji rozmówcy która przerosła twoje możliwości odpowiedzi na jego argumenty:)
                        • gzesiolek Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 27.05.20, 16:35
                          Dlatego dla Twego komfortu nigdy nie cytuje osób takich jak misiaczek czy bimota... Był czas, że sam miałem ich zablokowanych, ale ciągłe częściowe wrzuty cytatów z ich wypowiedzi irytowały mnie tak mocno, że odpuściłem... To już wolę przeczytać całość, zwłaszcza, że misiaczek całkowicie swoimi wypowiedziami potwierdza logicznie moje argumenty... Co może być użyteczne dla tych co będą czytać tą dyskusje... Wtedy zrozumieją, że mniej ważne jest nowe-stare, a bardziej użyteczność, budżet i zadowolenie z zakupu... Czasem warto zdecydować się na nowe, gdy tylko pozwala na to budżet...
                      • misiaczek1281 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 27.05.20, 12:07
                        Jak to nazywasz wtrynianie się w dyskusje jest naturalną próbą nawiązania rzeczowej dyskusji - taki jest cel tego forum by rozmawiać, wymieniać poglądy a to niemożliwe bez włączania się do dyskusji - więc ten twój zarzut jest niezrozumiały po prostu dla mnie i abstrakcyjny jak śliwki na wierzbie tym bardziej że wtryniam się w miarę z kulturką bez niecenzuralnych słów. Wiesz, może i te Twoje porównania i wyliczenia nie tylko nie mają żadnego sensu, co po prostu są na tyle abstrakcyjne że aż nie życiowe i tylko teoretyczne dla wielu ludzi tzw. zwykłych zjadaczy chleba. Któż bowiem kupuje auto za 300 k PLN w czasie epidemii i kryzysu gdzie połowa ludzi w Polsce nie wie czy jutro będzie miała pracę i gdy nadejdzie druga fala zarazy jesienią czy będzie miała co do przysłowiowego garnka włożyć? 99% sprzedawanych samochodów w Polsce to auta cenowo do 80 k PLN więc porównywanie Mercedesa S do Dacii Sandero też nie do końca oddaje sens pojęcia "utrata wartości". By obiektywie odnieść się do tego pojęcia porównajmy modele z tego samego zakresu cenowego lub ten sam model sprzedawany jako nowy za 40-50k PLN i ten sam model 4-5 letni sprzedawany za 25k PLN.
                        Tu widać że po 4-5 latach strata wynosi ok. 25 k PLN. W droższych samochodach procentowo może i jest ona niższa niż 50% lecz KWOTOWO wyższa niż u Dacii Dandero ponieważ od kwoty 300k PLN te 30% utraty wartości (100k PLN)to więcej niż 50% od Dacii za 50 k PLN = (25k PLN):):) więc KWOTOWO więcej straci Mercedes niż Dacia - procenty to tylko matematyczny zapis, liczy się gotówka w PLN - wiem wiem:) boli:) ups:)
                        A co do kulturalnych ludzi to nie powinno mieć miejsca zarzucanie braku kultury gdy dyskutant wcale nie miał takiego zamiaru ponieważ nie obraża lecz podaje konkretne dane, fakty, liczby argumenty, i chciał tylko może lekko z pazurkiem ale nie urazić lecz podyskutować na tematy związane z motoryzacją...
                        • gzesiolek Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 27.05.20, 16:29
                          Ależ nikt Ci nie broni założyć swojego tematu na temat tego jak taniej można kupić używane... Obawiam się jednak, że pisałbyś sam do siebie. Tutaj temat dotyczył tego, czy przed kupnem auta, niezależnie od tego czy jest nowy/czy używany, czy tani/czy drogi, lepiej się nim przejechać i sprawdzić czy Ci pasuje, czy fajniej mieć niespodziankę... Mogłeś się wypowiedzieć jak to Ty przy zakupie wolisz, czy sprawdzasz dokładnie i porównujesz czy nie... Na tym polega dołączenie do dyskusjji... a to co zrobiłeś do było wkroczenie między dyskutujących, pierdnięcie z uśmiechem na twarzy i z pełną premedytacją i oczekiwanie jak inni zareagują...
                          Nie powiem pełna kultura...

                          Kolejny raz dziękuję Ci za potwierdzenie moich słów. Tak jak napisałem w poprzednim poście popyt najwyższy jest na auta najtańsze i to wpływa na ich mniejszą utratę wartości... Dlatego te najdroższe tracą najwięcej i to nawet procentowo, na wartości (tutaj nie do końca zrozumiałeś patrząc na wywody o wartości merca i tego, że kwotowo to nie to samo co procentowo, skoro ja napisałem, że droższy straci więcej nawet procentowo, czyli kwotowo jeszcze więcej) bo popyt na nie jest cokolwiek ograniczony... Przyznałeś mi racje pisząc, że ludzie nie mają pieniędzy na więcej i kupują auta do 80k PLN. Dziękuję za potwierdzenie moich słów.
                          Dziękuje, że powróciłeś też do porównywania aut o tej samej cenie wyjściowej, cytuje: "By obiektywie odnieść się do tego pojęcia porównajmy modele z tego samego zakresu cenowego".. Dokładnie to uczyniłem porównując 4letnie Audi A6 z nową Mazdą 6... Wziąłem auta o podobnej użyteczności i podobnej cenie i porównałem jak tracą na wartości. Dziękuję za to, że potwierdzasz iż było to rozsądne.
                          Bardzo się cieszę, że mimo usiłowania przedstawienia swych argumentów "lekko z pazurkiem" na każdym kroku potwierdzasz, że Twój adwersarz ma racje. Istnieje nadzieja na to, że już podświadomie się zgadzasz z moim tokiem myślenia tylko oficjalnie nie chcesz tego przyznać by nie stracić renomy: "największego upierdliwca" i "futrzastej pizdy", na które to miana pracowałeś wytrwale latami. Widzę, że ta sława Cię przerasta i tak naprawdę chciałbyś rozsądnie rozmawiać na tematy motoryzacyjne, ale nie chcesz stracić w oczach tych którzy Cię takim widzą i takim opisują... Osobiście do takich nie należę i wciąż wierzę, że rozsądek i rozum mimo, że skutecznie chowany, rozkwitnie kiedyś ze zdwojoną siłą i odpowie z pełną rozwagą i siłą: "utrata wartości auta to temat znacznie bardziej skomplikowany niż to, że nowe traci więcej a starsze mniej". Gdy to nagle stanie się jasne i wyraźne spojrzysz z pogardą na lata gdy odrzucałeś tą oczywistość , tak jak teraz potrafisz docenić oszczędność na paliwie LPG i odrzucasz swe słowa z wieków minionych... Trzymam kciuki.
                          • misiaczek1281 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 27.05.20, 19:51
                            nigdzie nie potwierdzam że mój adwersarz ma rację....ani świadomie ani podświadomie:) Bierzesz do porównania kompletnie dwie różne marki Audi i Mazdę auto japońskie i niemieckie dwóch różnych koncernów więc porównanie obiektywne to dwie takie same modele....Cieszę się że chcesz bym nawiązał do tematu...zatem uważam że zakup samochodu to skomplikowana sprawa i kupno przez internet to ryzyko....przed zakupem należy dokonać oględzin, jazdy próbnej i nic nie zastąpi osobistej wizyty w salonie lub w komisie i osobistej negocjacji ceny a nie przez internet gdzie nie widzimy sprzedawcy i nie wiemy czy ktoś się pod niego nie podszywa. Jak widzisz mam swoje zdanie na temat poruszony w wątku i nie zasługuję na obrażanie mnie ….wyzywanie od pizd świadczy tylko o prostactwie i niskiej kulturze osobistej osoby która takich słów używa....o ironio i kto tu mówił o kulturze? czy ż nie ty? hehehehhehe parskam śmiechem !
                            • gzesiolek Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 28.05.20, 10:06
                              Możesz wziąć dowolne dwie marki/modele z tego samego zakresu cenowego... Czytaj używane w tej samej cenie co inne nowe i średnio za nic mi nie wychodzi, że nowe szybciej traci na wartości. Są marki modele tracące szybciej, są takie tracące wolniej, ale nie da się udowodnić prostej zależności nowy zawsze bardziej niż używany... Co do słów obraźliwych nigdzie Cię tak nie nazwałem cytowałem tylko słowa innych i wyrażam swoje zaskoczenie, że wciąż tak bardzo starasz się by Ci inni nie zmienili swego zdania...
                              • misio3 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 29.05.20, 15:13
                                gzesiolek napisał:

                                > Możesz wziąć dowolne dwie marki/modele z tego samego zakresu cenowego... Czytaj
                                > używane w tej samej cenie co inne nowe i średnio za nic mi nie wychodzi, że no
                                > we szybciej traci na wartości. Są marki modele tracące szybciej, są takie tracą
                                > ce wolniej, ale nie da się udowodnić prostej zależności nowy zawsze bardziej ni
                                > ż używany... Co do słów obraźliwych nigdzie Cię tak nie nazwałem cytowałem tylk
                                > o słowa innych i wyrażam swoje zaskoczenie, że wciąż tak bardzo starasz się by
                                > Ci inni nie zmienili swego zdania...

                                to ja misiek piszę z drugiego nicka bo nie którzy mają mnie w zablokowanych i chcę by mogli poczytać co piszę:)
                                Da się udowodnić prostą zależność że nowy zawsze traci więcej niż używany bo to oczywista oczywistość jak 2+2.....to zjawisko dotyczy jeśli nie 100% wszystkich modeli to 98% czyli prawie wszystkich ..... wyjątek to jedynie samochody kolekcjonerskie które nie tracą a wręcz zyskują na wartości :) wyjątek jednak tylko potwierdza regułę:)
                                a….tłumaczenie "cytowałem słowa innych" są śmieszne...w jakim celu powtarzasz obraźliwe chamskie cytaty? by mnie obrazić? to też nie najlepiej świadczy …. ja nie powtarzam chamskich cytatów bo mam kulturkę :) nara
            • trypel Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 09:47
              No dla Ciebie nie a dla nas tak. Zmiana żeby poznać coś nowego. Ja nawet jak jadę do jeleniem góry 5x w roku to zawsze kombinuje inna trasę. Niektóre są dłuższe. Inne dziurawe. Ale zawsze są inne. Nie ma nudy.
              Pierwszy raz mamy auto które po prawie r latach wciąż nie nudzi. Tzn mnie bardziej ciągnie żeby kupić następne ale zostawić dodge'a. A na to miejsca brak.
              A co do jazdy. Jeździ się tak jak auto pozwala. Plurielem ciężko było w trasie przekrosvzc 140 z uwagi na hałas ale za to jazda bocznymi drogami 80-90 Bez dachu byla frajda. Każde auto jakie kupujemy coś fajnego w sobie ma tylko trzeba być pozytywnie nastawionym.
              Ale my lubimy zmiany i wizja 10 lat jednym autem, albo wyjeżdżania na wakacje w jedno miejsce co roku, albo chodzenia do tej samej knajpy byłaby mocno męcząca
              • klemens1 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 10:16
                To kup dacię - gwarantuję, że będzie inna. Miałem na 3 dni z wypożyczalni.
                Ja mam pewne preferencje, z których nie zrezygnuję, np. właśnie jazda autostradowa - niedopuszczalne jest, by była męcząca; komfort - nie może być zbyt twardo; silnik - nie może być mulasty na niskich obrotach.
                A kształt powyginania blach? Nie siadam na stołku przed samochodem, żeby się na niego gapić.

                Poruszyłeś jednak ciekawy temat zmian - i tu się częściowo zgadzam. Też lubię jeździć innymi trasami, chodzić różnymi szlakami. Tylko że jadąc autem bardziej czuję właśnie ew. monotonię trasy niż samego auta. Może gdybym generalnie robił większe przebiegi, to bym poczuł różnicę - ale mój rekord to 20 kkm / rok.


                • trypel Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 10:31
                  Ale dacie często wypożyczamy bo to popularne budżetowe auto. W Izraelu przez tydzień jeździliśmy w szóstkę loganem mcv i uważam za taka kasę taka funkcjonalność to najlepszy wybór.
                  Teraz w Maroku miałem pezota 208. I też widziałem zalety małego diesla i 4l na 100 na trasie 2000 km.
                  Jazda autostradowa nie jest dla mnie priorytetem bo nie lubię autostrad. Śmiertelnie mnie nużą. Mimo że teraz robię właśnie autostradą 450 km do biura.
                  Prywatnie staram się omijać autostrady, często robię skróty drogami n-tej kategorii, nie boję się szutrow i dróg gruntowych. I to wpływa na wybór auta (prześwit!).
                  Jakbym nie miał auta służbowego, a musiałbym jeździć dużo (Czyli więcej niż 1000 msc) to pewnie by padło na jakieś podwyższone kombi ale auto musi mi się podobać i muszę go myć z przyjemnością. Tak jak teraz dodge'a.
                  • klemens1 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 11:03
                    trypel napisał:

                    > auto musi mi się podobać i muszę go myć z przyjemnością

                    "Podobać" czyli chodzi o kształt powyginania blach?
                    Wybrałbyś zatem coś bardziej mulastego, mniej komfortowego, gorzej wyposażonego, jeżeli bardziej ci się podoba wizualnie?

                    • trypel Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 11:30
                      Sprzedalismy saaba 9-3 żeby kupić pluriela. Dla nas w danym momencie był to lepszy samochód bo dawał coś czego nie dawał saab. Fun z jazdy prawie kabrioletem
                      Możesz tego nie rozumieć ale ja mam w dupie i to co inni na mój temat myślą i to czy coś jest wg innych wiocha czy nie. Wybieram na podstawie własnych kryteriów. A osiągi komfort i wyposażenie to tylko część z nich.
                      Aha i inaczej wybieram prywatny a inaczej służbowy.
                      • klemens1 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 12:25
                        trypel napisał:

                        > Wybieram na podstawie własnych kryteriów. A osiągi komfort i wyposażenie to tylko część z nich.

                        Tak powinno być. Dziwne, żeby każdy miał takie same kryteria.
                        Ale i tak jest dla mnie totalną egzotyką, że ktoś w sprzęcie przeznaczonym do jeżdżenia preferuje kształt powyginania blach.
                        Z drugiej strony - przy ocenach monitorów też się pojawia kryterium "dizajn".
                        • trypel Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 12:38
                          Dla mnie też wiele kryteriów wyboru innych ludzi jest egzotyka.
                          Np znam takich co sprzęt muzyczny wybierają tydzień a zwykła pralkę czy lodówkę potrafia też parę dni szukać. Dla mnie to od decyzji do kupna w sumie może 30 minut. Tak jak kupno roomby- żona powiedziała że tym razem ja odkurzam to pojechałem o 19.45 do euro i kupiłem.
                          Ale np jakby się trafił renault avantime a akurat zmienialbym auto to za te blachy dałbym się pokroić bez jazdy próbnej.
                          • wtop.ek Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 14:58
                            Sprzęt muzyczny tydzień??? Chyba chyba miniwieżę w sklepie na M :D

                            Dobry sprzęt muzyczny kosztuje sporo, nie piszę nawet że w przypadku sprzętu audiofilskiego często podobne pieniądze co dobre auto. Ale nawet głośniki rożnych firm ze średniej półki za 10k o podobnych parametrach potrafią zupełnie inaczej brzmieć w konkretnym pomieszczeniu i w konfiguracji z określonym sprzętem, takie coś trzeba starannie wybrać, odsłuchać w sklepie i w domu, porównać z innym sprzętem, znowu w sklepie i w domu i dopiero wybrać I wcale sprzęt najdroższy nie musi być subiektywnie dla nas tym najlepszym.

                            Tak samo w komputerami czy sprzętem agd, może dlatego, że to jednak relatywnie spory wydatek, z parametrami i opinią warto się wcześniej zapoznać, tak samo jak z ceną, czasem można sporo urwać. Ostatnio zaoszczędziłem ponad 100 zł na prozaicznej podkaszarce do trawy, bo jedne ze sklepów w sieci ogłosił 2-dniową wyprzedaż z dużymi rabatami.
                            • trypel Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 15:20
                              No właśnie
                              A pomyśl że ktoś jak np trypel nie słyszy różnicy pomiędzy dźwiękiem z glosnika BT HP co to go ma w garażu a wieżą za pierdyliard. Kompletnie. A głośnik kosztował ok 120. 4 lata temu.
                              Z drugiej strony jakbym miał siedzieć dniami i godzinami szukając pralki żeby urwać 100 albo nawet i 500 to bym zmarnowal swój czas. A ten jest dla mnie najcenniejszy
                              Dlatego najfajniejsze jest że ludzie są różni i różne rzeczy są dla nich ważne. I mimo że nie rozumiem to cieszę się że kogoś cieszy wybieranie przez miesiąc głośników do wieży za pierdyliard :)
                          • klemens1 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 15:52
                            trypel napisał:

                            > Dla mnie też wiele kryteriów wyboru innych ludzi jest egzotyka.
                            > Np znam takich co sprzęt muzyczny wybierają tydzień a zwykła pralkę czy lodów
                            > kę potrafia też parę dni szukać. Dla mnie to od decyzji do kupna w sumie może 3
                            > 0 minut. Tak jak kupno roomby- żona powiedziała że tym razem ja odkurzam to poj
                            > echałem o 19.45 do euro i kupiłem.
                            > Ale np jakby się trafił renault avantime a akurat zmienialbym auto to za te bl
                            > achy dałbym się pokroić bez jazdy próbnej.
                            >

                            To teraz się nie dziwię, dlaczego ludzie przepłacają za gnioty.
                            Ja jednak trochę porównuję, czytam opinie itd. - mowa o RTV AGD.
                              • klemens1 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 17:26
                                trypel napisał:

                                > Więcej powiem- cały lockdown spędziliśmy projektując i wykonując ogród. Ponad 8
                                > 0 nasadzen. Kupa kasy. A mogliśmy posiać rzepę i kapustę. Byłoby praktycznie
                                >
                                Należy sobie odpowiedzieć na pytanie, do czego dany przedmiot ma służyć.
                                Z tego co widzę, samochody służą głównie do podziwiania kształtu blach, a nie do jeżdżenia.
                                • trypel Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 19:14
                                  No właśnie - ziemia tez powinna służyć bardziej praktycznym celom. Żeby np wykarmić 2 świnie.
                                  A najlepsze buty jakie po 15 latach poszukiwań znalazłem na motocykl to strażackie haixy. Czyli nie zawsze dany przedmiot służy do tego do czego został zaprojektowany albo do jakiego jest przeznaczony.
                                  Najważniejsze ze właściciel
                                  / użytkownik sie z tym godzi.
                        • gzesiolek Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 14:44
                          No i dokładnie o to chodzi... Każdy ma swoje kryteria a jednym z nich może być podobanie się i w środku i na zewnątrz... Oczywiście ja też nie zrozumiem jak ktoś przełoży wygląd nad inne kryteria... Ale jeśli ktoś jest zadowolony to mogę nie rozumieć i nawet mu nieco zazdrościć. Gorszy typ człowieka to dla mnie taki który wybierze patrząc tylko na wygląd a później narzeka na inne kryteria które sam przy wyborze olał... Albo ktoś całe życie jeździ autami VW lub jego marek... Później kupuję inne auto i narzeka, że tam obsługa jest inna niż VW... Jakby ktoś mu broń do głowy przystawił i kazał wybrać inną markę... Ja np. za każdym razem jak wsiadam do aut niemieckich się irytuję na oddzielne pokrętło do świateł, ale nigdy by mi nie przyszło do głowy narzekać i pieklić się dlaczego nie zrobili tego jak Japończycy, Koreance, Włosi i Francuzi na manetce... Ot to moje przyzwyczajenie, a nie jeden jedyny sposób obsługi...
          • engine8 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 23:13
            No z autami to roznie..
            Ja np bylem zaskoczony tym ze podobalo mi sie wiele aut z wynajmu pomimo ze szukajc auta nigdy bym na nie nie spojrzal. Np Dodge Caravan mnie zaskoczyl jak wygodny byl na dlugie trasy, ile mial miesca na schowki i do tego calkiem rozsadny silnik.. Ba zonie podobal sie Ford Focus
            Ford Edge podobnie - ten mi sie nawet z wygladu spodobal.
            Mazda 3 i 6... silniki ma za slabe ale bylby OK..
            Dobrze sie czulem w Jeepie Grand Cheeroke chociaz nigdy powazniej sie mu nie przygladalem..
            Ale np kiedys myslem o tanim malym Crossie jak np Toyota Rav 4 - ten mnie niegatywnie zaskoczyl....
            Podobnie Subaru outback - ten z zewnatrz mi sie podobal ale w uzyciu jest w zasadzie "bezplciowy"..
            Probowalem sie przekonac do Audi.. naprawde chcialem go polubic i sprobowac ale nie da rady... wytarczy sie przejechac - i to probowalme modele s4, s5 i QS5 i po kazdym to samo...
            Zone probowalem namowic na jakiegos Mercedesa - proboawal 3 czy 4 - melsu jak jeden bedzie w domu to wtedy moze sie przekonam bo mi sie podobaja.. Jej zaden nie przypasowal.
            I za kazdym razem szedlem porownac odpwiednik w garazu BMW i zwsze bylo "To jest to" Te po prostu pasuja mi jak dobrze dobrane i dopasowane trampki. Rzecz w tym ze ja juz nie chce BMW ....
            Eh zeby tylko ludzie mieli takie problemy....
    • gzesiolek Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 25.05.20, 21:25
      Ale jak objedziesz kilkanaście różnych to wtedy możesz już kupić ostatecznie przez sieć. Ja tak już 12lat temu kupiłem Lancera. Najpierw na jazdach wybrałem co chcę a później w sieci szukałem kto i gdzie ma najtaniej w promieniu 100km do odbioru na już... Osobiście to jeszcze mniej rozumiem zamawianie auta i czekanie 6-8miesiecy na odbiór. ..
    • waga170 Re: Czy kupiłbyś auto przez internet? 26.05.20, 02:34
      Czytam i nie zauwazylem elementarnie prostej rzeczy. Wystarczy takie auto wypozyczyc na dzien (ktory salon da taka jazde probna) albo przejechac sie autem znajomego, i jak sie podoba to kupic, obojetnie jak, bo to juz nie bedzie w ciemno. Albo przy kupnie Tesli poczytac Galtoma:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka