Ostatnie auto w zyciu.

16.07.20, 10:58
Ojciec zdradzil mi swoje marzenie. Zbliza sie do 80tki. Pewnie będzie w stanie prowadzić jeszcze 2 a może 4 lata i chce sprzedać corolle i kupić coś czym ostatni raz pojedzie sobie na polowanie.
Jedyny warunek - koło zapasowe na tylnej klapie:)
Tak sobie wymyslil i wymarzyl
Ja wiem że to nie może być duże.
Na razie padło na teriosa drugiej generacji. Ale może są jeszcze jakies fajne tej wielkości auta (Jimny wykluczony - jest za mały jednak) vitara? Warunki co najmniej 2008 rok i max 25 tyś. Klima obowiązkowa.
trzeba spełniać marzenia :)
    • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 11:21
      Polowanie? Serio? Sklepów nie mata?
      Już abstrahując od konceptu 80 lat + auto - sam drze kiedy Ojciec usiłuje gdzieś jechać, to pomysł polowania jest dla.mnie w XXI wieku niezrozumiały.

      Pozbawiać zwierzę życia dla frajdy?
      Podobno polowanie na ludzi przynosi jeszcze większe emocje...
      • schweppes1 Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 11:32
        Nie sprecyzował na kogo to polowanie. Jak na socjalistów, to ja się zgłaszam na naganiacza.
      • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 11:37
        Po pierwsze to ojciec już od dobrych 10 lat nie strzela. Ale na polowanie lubi jeździć.
        Po drugie dla mnie to hipokryzja- kupić mięso z zabitego zwierzęcia jest ok ale zabić samemu i zjeść jest nie ok?
        Całe lata 70te i 80te jadłem dziczyzne i nie widzę w tym nic złego.
        • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 11:44
          Znam kilu mysliwych... i jakos zawsze jest tak, ze znaczaca wiekszosc tego co upoluja sie wyrzuca, bo chetnych na przygotowanie i jedzenie sarenki brak.

          Jesc musz, jem mieso - nie jestem z tego dumny. Gdyby dzis bylo w skelpach nawet i 2 razy drozsze mieso hodowane w laboratorium od razu sie przerzucam - i ograniczam spozycie jesli nie bedzie mnie satc.

          Ale poluje sie nie z glodu i koniecznosci.

          Mamy nadprodukcje zywnosci... Polowanie (w tradycyjnej formie) czy corrida powinny byc zakazane i scigane z urzedu.

          A ze to tradycja? Przez wieki mielismy wiele roznych i w znaczniej mierze dzis cieszymy sie, ze juz ich nie ma.
          • olivkah Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 12:24
            galtomone napisał:

            > Znam kilu mysliwych... i jakos zawsze jest tak, ze znaczaca wiekszosc tego co u
            > poluja sie wyrzuca, bo chetnych na przygotowanie i jedzenie sarenki brak.
            >
            To jest skandal. Aż trudno w to uwierzyć, nawet psom nie dają?

            >
            Jesc musz, jem mieso - nie jestem z tego dumny. Gdyby dzis bylo w skelpach nawet i 2 razy drozsze mieso hodowane w laboratorium od razu sie przerzucam - i ograniczam spozycie jesli nie bedzie mnie satc.

            Dlaczego nie wolisz mięsa zwierzęcia, które było wolne i żyło zazwyczaj parę lat w swoim naturalnym środowisku od fermowego, które nigdy nawet nie widziało świata i było na siłę tuczone przez parę miesięcy?
            • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 13:15
              Nie każdy myśliwy ma psa.
              I to nie jest kwestia co ja wolę.
              Nie mam wyboru bo nie poluję i nie zamierzam zaczynać.
              Za to tam gdzie się da staram się kupować z głową, np jajka tylko od kur wolno chodzących (a jak się da to od kolegi, który czasem przywozi od rodziców ze wsi).
              Kurczaka z ferm nie jem od lat z drobnymi wyjatkami typu KFC w podróży.
              Robię tyle ile mogę.
              • olivkah Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 14:21
                galtomone napisał:

                > Nie każdy myśliwy ma psa.
                Każdy chyba zna jakiegoś psa.

                > I to nie jest kwestia co ja wolę.
                > Nie mam wyboru bo nie poluję i nie zamierzam zaczynać.

                Ale wypisujesz takie rzeczy jak tutaj:
                >Polowanie? Serio? Sklepów nie mata?
                Już abstrahując od konceptu 80 lat + auto - sam drze kiedy Ojciec usiłuje gdzieś jechać, to pomysł polowania jest dla.mnie w XXI wieku niezrozumiały.

                Tak jakbyś uważał, że mięso ze sklepów to lepszy wybór. To chyba było nie do końca przemyślane.
                • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 15:17
                  olivkah napisała:

                  > galtomone napisał:
                  >
                  > > Nie każdy myśliwy ma psa.
                  > Każdy chyba zna jakiegoś psa.

                  Coz, znac a miec do psa dostep to nie zawsze musi byc to samo.

                  > > I to nie jest kwestia co ja wolę.
                  > > Nie mam wyboru bo nie poluję i nie zamierzam zaczynać.
                  >
                  > Ale wypisujesz takie rzeczy jak tutaj:
                  > >Polowanie? Serio? Sklepów nie mata?
                  > Już abstrahując od konceptu 80 lat + auto - sam drze kiedy Ojciec usiłuje gdzie
                  > ś jechać, to pomysł polowania jest dla.mnie w XXI wieku niezrozumiały.


                  > Tak jakbyś uważał, że mięso ze sklepów to lepszy wybór. To chyba było nie do ko
                  > ńca przemyślane.

                  Przemyslane. Mieso ze sklepow nie zniknie a produkcja zwierzat na mieso towarzyszy nam od lat i ciezko mi zunac, ze tylko jako tradycja. A poluje niewielka grupa i poza "przyjemnoscia: nie straca niczego. Mozna isc do lasu z aparatem, lornetka i tez miec fun. Nie mowimy przeciez o kwestii jedzenia tylko strzelania, ktore nie ejst konieczne. Zabijamy juz wystarczajaco duzo (za duzo) zwierzat hodowlanych by tych dzikich nie trzeba bylo.

                  Nie ma zadnych racjonalnych argumentow za tym by nadal polowac i nie ma sensu porownywac tego z produkcja zywnosci. To ze tam jest nie zawsze dobrze i generalnie fajnie, ze szukamy innych opcji to osobna sprawa. Jedno na drugie nie ma jedna zadnego przlozenia. Mysliwi przeciez nie oraniczaja sie wylacznie do jedzenia tego co upoluja. Skoro na codzien moga jesc mieso ze skelpu tzn. ze nie musza polowac i zabijac dodatkowo.
                  • carnivore69 Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 16:19
                    Zabanować motocykle, bo zatruwają powietrze, generują hałas i stwarzają jakieś tam jednak zagrożenie. To nic, że samochody są najczęściej bardziej uciążliwe, ale przecież z ulic nie znikną, jako że towarzyszą nam od lat, nie tylko zresztą jako tradycja.

                    Pzdr.
                    • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 18:09
                      Hmmm... Nienawidzę związku, ale skoro ci przeszkadzają to mogę jedynie współczuć, bo nic z tym nie zrobisz.
                      • carnivore69 Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 18:26
                        No, jak nie widzisz związku, to rzeczywiście sobie pogadaliśmy.

                        Pzdr.
                        • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 20:06
                          Nim między motocyklami na strzelaniem do zwierząt w lesie, absolutnie żadnego.
                          Ale jeśli jakiś ukryty jest, to słucham.

                          Chciałbyś strzelać do motocyklistów?
                          Czy motocykliści mają nie strzelać do ciebie?
                          • vogon.jeltz Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 16:21
                            > Chciałbyś strzelać do motocyklistów?

                            Szweps by chciał. O ile będzie to motocyklista-socjalista.
                            • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 16:33
                              Tych łatwo rozpoznać, w czerwonych skórach jeżdżą 😂
                  • olivkah Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 18:32
                    galtomone napisał:

                    >Skoro na codzien moga jesc mieso ze skelpu tzn. ze nie musz
                    > a polowac i zabijac dodatkowo.

                    Jakie dodatkowo? Nie mówimy tu o tych, którzy (podobno) wyrzucają mięso. Jeśli ktoś zjada to upolowane przez siebie, daje rodzinie i psom, to nie dodatkowo, tylko zamiast sklepowego. I jest to lepsza opcja, a nie gorsza.
                    • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 20:07
                      Dodatkowo, bo wyrzuci sklep, albo hurtownia, albo masarnia.
                      Chcesz zaprzeczyć faktowi nadprodukcji żywności?
                      A skoro tak, to nie ma.potrzeby polowania by zjeść.
              • waga170 Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 09:15
                galtom
                to tam gdzie się da staram się kupować z głową, np jajka tylko od kur wolno
                > chodzących (a jak się da to od kolegi, ...

                To ile razy kupowales te jajka od kolegi, bo mi wychodzi ze musisz miec duzo kolegow ale bylych.
        • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 11:51
          A tak mniej na serio... Skoro juz nie strzela - to upewnij sie, ze zamienia dwururkę na podwójny wydech ;-)
          • engine8 Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 18:15
            Ja Pier.. . Ten pyta o auto a tu mu towarzystwo ochrony zwierzat do sumienia przemawia zeby mieso kupowal w sklepi albo wogole nie jadl... :)
            • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 20:09
              Nie towarzystwo, tylko ja.
              Trypel jakoś się nie obraził.
              Nie pasuje ci, nie czytaj.
        • tbernard Re: Ostatnie auto w zyciu. 21.07.20, 11:56
          trypel napisał:

          > Po pierwsze to ojciec już od dobrych 10 lat nie strzela. Ale na polowanie lubi
          > jeździć.
          > Po drugie dla mnie to hipokryzja- kupić mięso z zabitego zwierzęcia jest ok ale
          > zabić samemu i zjeść jest nie ok?
          > Całe lata 70te i 80te jadłem dziczyzne i nie widzę w tym nic złego.
          >

          Jakby to powiedzieć. Od zawsze polowała tylko szlachta, a pospólstwo co najwyżej kłusowało. Chyba wszyscy dobrze wiedzą, kto w latach 70-tych i 80-tych do tej szlachty należał.
    • nousecomplaining Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 11:46
      Opel Frontera? Nie łapie się rocznikowo, bo najnowsze z 2003, ale za 20 tys. kupi V6 : )
      • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 11:58
        Corolla jest 2003, następny musi być min 5 lat młodszy
        • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 12:19
          Przekonaj go jakiegos youngtimera - zamiast jedziec, bedzie sobie dlubac w garazu - bezpieczniej ;-)
        • ppo Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 20:59
          Toyota Rav4 drugiej generacji. Jest koło na klapie i rury z przodu. I po każdym lesie pojedzie, a jednoczesnie to normalna osobowka z klimą itp.
    • waga170 Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 12:18
      www.undiscoveredclassics.com/forgotten-fiberglass/the-continental-kit-that-tire-on-the-back-by-rick-feibusch/

      Nieduze i kolo zapasowe w klapie. Nie musi nawet wychodzic zeby w Bambi napierdalac. A z czego napierdalac pytam powaznie...
      • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 12:36
        Ma belgijska 16tke i rosyjską 16tke
        Obie poziome
        Żadnego sztucera itd bo to rodzinnie było nie hobby tylko zdobywanie pożywienia:)
      • waga170 Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 12:42
        Zanim mnie opierdolisz, ja tez bylem polowaczem, wedkarzem, rybakiem, i to na niezla skale. Ale to bylo w czasach kiedy hormony samca kazaly polowac zeby przyniesc rodzinie mieso na obiad:) Z czasem jednak zmienilem podejscie, jezdze na polowania ale im polowaczom gotuje i robie kanapki czy cos na zakaske. Ale nie strzelam.
        W tym wieku jezeli Ojciec wraca do wspomnien, to chyba nie do tych))):
        • engine8 Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 18:18
          No i moze jeszcze polowales w zagrodzie i naganiaczy miales z lokalnego harcerstwa?
    • 4slash Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 12:33
      Może taka podniesiona Fiesta czyli Ford EcoSport w wersji przedlotowej 2012-2016 miał koło na klapie. Od 2017 produkowany w Rumunii ale po lifcie już chyba bez koła na klapie.
      • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 13:08
        Nawet nie wiedziałem ze jest cos takiego, wyglada fajnie ale znaleźć go poniżej 25 tys mało realne
        Nawet w 30 cieżko
        Ale dopisuje do listy
        • vogon.jeltz Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 16:40
          > Nawet nie wiedziałem ze jest cos takiego, wyglada fajnie

          Jeżu, trypel, zachowajmy jakieś minimalne wymagania estetyczne...
    • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 13:46
      A może Dziadek coś tutaj sobie do lasu wybierze? ;-)

      next.gazeta.pl/next/7,151003,26133321,agencja-mienia-wojskowego-wystawia-sprzet-na-aukcje-do-kupienia.html#a=90&c=145&s=BoxBizMT
      • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 14:29
        Mój ojciec jak ja nie nadaje się do majsterkowania
        Zawsze PO zostaje mu za dużo srubek i nadwyżkowych elementów
        • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 15:18
          Jak kazeemu dobremu mechanikowi. Moj Tesc ma tak samo, co wiecej wiekszosc rzeczy po takich zmianach nadal dobrze dziala ;-) - tez mnie to zastanawia jak to możliwe.
    • engine8 Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 18:12
      Wrangler :)
      • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 16.07.20, 19:53
        Wranglera ja miałem
        Jeździł nim
        I mama też.
        Nie chcą bo twardy i niewygodny
        • engine8 Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 17:48
          hehhee Ty uwazaj bo ci zrob jak mojej kuzynki dzadek tutaj..... Mial gosc 91 lat i tez sie zastawanial rodzina co mu kupic bo mu sie 40 lertni pickup rozlecial.....
          no i tak dumali dumali az ktoregosc dnia wpada dziadek usmiechniety i mowi ze jakby na nich polegac to by sie wczesniej na karawan doczekal..... i wlasnie kupil sobie nowiutkiego wypasionego Jeepa Cherokee....za gotowke.
          Oh musielibyscie widziec miny rodziny - a tak wszyscy czekaali na ten spadek.... i jeszcze ze 3 lata nim pojezdzil.
    • liczbynieklamia Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 08:25
      Vitara to bardzo dobre rozwiązanie.
      Warto się przyjrzeć SsangYongom - poza nieatrakcyjną stylistyką, to naprawdę niezłe auta terenowe o ogromnej utracie wartości.
    • bigzaganiacz Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 10:14
      Isuzu vehicross
      • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 10:27
        Zajebisty
        Takie japońskie wynalazki lubię
        Ale to dla mnie A nie dla ojca
      • liczbynieklamia Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 11:08
        A jest w Polsce jakiś do kupienia?
        • vogon.jeltz Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 16:36
          Wątpię, by w całej Europie był choć jeden taki do kupienia. Z tego, co czytam na wiki, zrobili tego 6k sztuk, z czego 2/3 poszło na Stany, a 1/3 na JDM.
          • liczbynieklamia Re: Ostatnie auto w zyciu. 21.07.20, 19:30
            Jest i to w Polsce!
            suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=300054921&damageUnrepaired=NO_DAMAGE_UNREPAIRED&isSearchRequest=true&makeModelVariant1.makeId=11900&makeModelVariant1.modelId=1&pageNumber=1&scopeId=C&sfmr=false&searchId=0e5b8fa3-4a3b-e951-e35b-1a83323a15d7
            • vogon.jeltz Re: Ostatnie auto w zyciu. 22.07.20, 12:48
              > Jest i to w Polsce!

              Nieprawdopodobne! Cena jednak trochę z dupy, choć można się spodziewać, że tak rzadki model będzie raczej zyskiwał niż tracił na wartości. Ech, żebym tak miał te paręnaście koła ot tak do wywalenia...
    • bywalec.hoteli Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 11:31
      A jakis Porsche?
      • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 11:36
        A które porsze ma koło zapasowe na tylnej klapie?
        • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 12:32
          trypel napisał:

          > A które porsze ma koło zapasowe na tylnej klapie?

          Na każdym możesz połozyć... tylko nie wiem czy to wygodne i jak wsadzić jelenia do 911 w środku lasu :-)
          • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 12:45
            Jeleń do 911 wsiądzie sam. Tylko otwórz drzwi. Sam moge byc jeleniem w takiej sytuacji
            • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 15:13
              Znaczy rogi już masz? 😈😉
        • bywalec.hoteli Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 16:06
          Porsz robi za cos więcej niż koło zapasowe na klapie :)
        • engine8 Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 17:09
          To
          www.thedrive.com/news/29584/did-you-know-the-first-porsche-cayenne-had-a-rear-mounted-spare-tire
    • gzesiolek Re: Ostatnie auto w zyciu. 17.07.20, 17:59
      Grand Vitara lub nieco starsze Pajero, a najlepiej Pajero Sport...
    • vogon.jeltz Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 16:31
      Łada Niva z dodatkowym orurowaniem tylnym umożliwiającym zawieszenie koła zapasowego (są takie akcesoryjne). Można znaleźć egzemplarze z klimą, a jakby co, to są oryginalne ruskie zestawy klimatyzacji do zamontowania. Summa summarum będzie pewnie sporo nowsza niż 2008 i może nawet tańsza niż 25k.
      • galtomone Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 16:34
        A jak z awaryjniscią. Bo generalnie pomysł fajny.
        • vogon.jeltz Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 16:37
          O awaryjności nic nie było w tryplowej SIWZ
          • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 16:40
            Dobra, lada odpada. Ojciec miał dwie i tej przygody nie chce powtarzać.
            Jednak Japończyk.
            Mały. Bagażnik nie ma znaczenia. 4 miejsca tak
            • vogon.jeltz Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 16:43
              > Dobra, lada odpada.

              Wiem. Wybacz. Musiałem to napisać ;-)
              • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 16:51
                Kymco odebrane?
                Lada była fajnym autem
                30 lat temu
                Pierwsze auto jakim jadąc do roboty do Niemiec autostradą nie byłem wyprzedzany przez ciężarówki jak wcześniej w skodzie
                Ale nie Teraz
                • vogon.jeltz Re: Ostatnie auto w zyciu. 22.07.20, 12:49
                  > Kymco odebrane?

                  Odebraliśmy wczoraj. Małżonka super zadowolona, świetnie się jej jechało. Zobaczymy, jak będzie dalej.
                  • engine8 Re: Ostatnie auto w zyciu. 22.07.20, 21:31
                    A co to jest to Kymco - scooter?
                    • vogon.jeltz Re: Ostatnie auto w zyciu. 22.07.20, 22:17
                      > A co to jest to Kymco - scooter?

                      Tak.
                  • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 22.07.20, 21:48
                    Jakby tak moja sama chciała to jutro bym kupił
                    Ale nie.. boi sie teraz
            • bywalec.hoteli Re: Ostatnie auto w zyciu. 20.07.20, 18:50
              Jaka lada??? W języku polskim to ŁADA. :)
            • gzesiolek Re: Ostatnie auto w zyciu. 21.07.20, 11:30
              Problem w tym, że co sensowniejsze krótkie japończyki z prawdziwym napędem 4x4 i reduktorem trzymają cenę, bo są świetną podstawą do off-roadu...
              Więc szukałbym Grand Vitary II, skoro koło ma być na klapie koło, ma sobie radzić w terenie i ma być w cenie do 30tys PLN i rocznikach >2008. Choć i tak będzie ciężko się w cenie zmieścić...
              Jak dla mnie jedyny wybór wg tych wymagań, chyba że to koło jest niekonieczne...
              • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 21.07.20, 12:13
                Koło konieczne ale radzenie sobie w terenie już nie. O tym nie było mowy:D
                Jakby ignis miał to koło to byłby idealny. Ale vitara 3d wchodzi w grę. Podoba się.
    • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 08.08.20, 17:52
      No i jednak nie kazdy lubi SUVa.
      Pojechaliśmy dzisiaj do znajomego od aut.
      2 auta do testów - stara RAVka z kołem zapasowym na klapie 2.2 diesel i Asx 1.8 did bez koła na klapie.
      Oboje sie przejechali i wyszło ze ojciec marzył przez lata czymś czym jazda kompletnie mu nie odpowiada. Ale głupio mu było sie przyznać do takich marzeń.
      No i na koniec kolega jak widzi ze żadne nie pasuje to zapytał czym jeżdżą, gdzie i ile jeżdżą i poszedł do kanciapy przyniósł kluczyki i kazał sie przejechać innym. No i obydwoje zachwyceni ze to własne to :)
      Już nie SUV ale mały miejski wszystko mający i pierwszy w ich życiu diesel.
      • engine8 Re: Ostatnie auto w zyciu. 08.08.20, 18:02
        Ja to sobie jakos nie wyobrazam zeby mi ktos - zwlaszcza dziecko , auto kupowalo....
        U nas to raczej jest odwrotnie.... Syn dzwoni i najpierw pytw czy nie mam nic do sprzedania a potem i prosi zebym to ja jemu albo jego zonie auto kupil :) bo ponoc w naszej okolicy ludzie maj dobre auta o ktore dbaja, malo jezdza i potem sie nie targuja - pozbywaja sie. I to chyba prawda.
        • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 08.08.20, 18:31
          Widzisz endżin co kraj to obyczaj.
          • engine8 Re: Ostatnie auto w zyciu. 08.08.20, 19:26
            To nie kraj - to charakter..... :)
            • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 08.08.20, 19:50
              No i moze jeszcze kasa. Moi rodzice jak na standardy PL maja całkiem niezła emeryturę. Ok 5000 PLN. Ale umówmy sie ze na pełen luz to racżej nie pozwala.
      • gzesiolek Re: Ostatnie auto w zyciu. 08.08.20, 18:13
        Zaciekawiłes mnie. Co to A auto i co takiego ma to małe miejskie auto czego nie ma ASX (który właśnie jest małym miejskim autem)? Abstrahując od bezsensowności zestawienia miejskie auto (czyli jeżdżące krótkie trasy, czasem w korkach) i do tego turbodiesel...
        • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 08.08.20, 18:30
          C3 1.6 hdi.
          Ostatni wypust poprzedniej generacji (2016) i wersja naprawdę fajna, automatyczna klima, nawigacja, fabryczny zestaw Bluetooth, ledy, podgrzewane siedzenia, tempomat itd
          No i oczywiście zrobił na nich wrażenie rok. Praktycznie ta sama kasa co Rav z 2006. A jednak 10 lat i 100 tys km różnicy.
          Ojciec jak sie okazało jednak lubi leżeć w aucie (czego ja nienawidzę) a w rav i w asx te pozycje były niemożliwe do uzyskania. A dole mnie było tam bardzo ok.
          • gzesiolek Re: Ostatnie auto w zyciu. 08.08.20, 19:23
            ASX jest nawet dostępny z tym samym silnikiem co ta cytryna (2-3lata był z nim dostępny...) no ale rzeczywiście siedzenie w nim raczej w pionie niż w poziomie...
            • trypel Re: Ostatnie auto w zyciu. 08.08.20, 19:52
              A ojcu sie wydawało ze bedzie miał taka sama pozycje jak w corolli.
              A ten diesel akurat jest max bezproblemowy. A przy przejażdżce bardzo sie spodobał bo dla ludzi jeżdżących "dołem" ma subiektywnie więcej mocy niż toyotowy bezy zmowy 95 koni.
Pełna wersja