Dodaj do ulubionych

Kiedyś "Made in USA"...

18.07.20, 00:18
...znaczyło więcej niż Masę on China (i to China trochę lat temu..)


wrc.net.pl/is-nowiutka-tesla-model-3-rozleciala-sie-w-trakcie-jazdy-pokonaly-ja-delikatne-opady-deszczu
Obserwuj wątek
      • engine8 Re: Kiedyś "Made in USA"... 18.07.20, 20:16
        Jak Chrysler poszedl do slubu z Mercedesem to zaczeli sie dzielic technologiami.... i jakosc Mercedesow spadla
        Podobnie jak Ford byl wlascicielem Jaguara.. I jeden i drugi zwiazke sklnczyl sie rozwodem.

        A jak chrysles si epolaczzyl z Mercedesem to krazyl taki kawal ze ludzi z Chryslera pytaja tych z Merca ze zlyszeli ze Mercedesy sa taie szczelne wiec jak oni ta szczelnosc testuja..
        Inzynier z MB mowi ze wkladaj kota do bagaznika i jak na drugi dzien kot jest uduszony tzn bagaznik szczelny.
        Inzynierowie z chryslera zrobili taki sam test - i sie okazalo na drugi dzien ze kota w bagazniku nie bylo.
        Caly problem u nas to zwiazki zawodowe.. Te Firmy co ich nie maja robie niezle auta.
        No i fiat oraz ta reszta jedyne co z Chryslera potrzebuja to dostep do rynku amerykanskiego..
        Ale jak na razie to kiepsko im idzie.... Alfa sie nie sprzedaje. Fiat 500 tez nie za bardzo.. Wiec nie wierm czy jak zwiazesz sznurkierm dwa kamienie to beda plywac?
    • trypel Re: Kiedyś "Made in USA"... 18.07.20, 20:13
      Ja akurat uwielbiam amerykańska motoryzacje ale tesla to zły przykład. Nie jeździłem osobiście ale często na taksówkach jako pasażer. Takiej porażki jakościowej w środku cieżko szukać nawet w dacii
      • engine8 Re: Kiedyś "Made in USA"... 18.07.20, 20:21
        No to zalezy jak na to patrzec... Jak oczekujesz ze jakosc Tesli bedzie na tym samym poziomie co cena to masz problem...
        Wszyscy tutaj wiedza ze jakosc jest jeden czy 2 poziomy nizej... i jak to zaakceptujesz to juz nie jest tak zle.
        Ale Mustang czy Corvette albo nawet jeep Cherokee so niezle na swoje cene..
        • trypel Re: Kiedyś "Made in USA"... 18.07.20, 20:34
          Są świetne na swoją cene (te wymienione) i gdyby nie lokalne podatki to sprzedawałyby sie jak świeże bułeczki.
          Jeździłem grand cherokeem 3 lata służbowo i tak naprawdę jak człowiek zaakceptował jakość wnętrza (wersja laredo) to technicznie nie było sie do czego przyczepić.
          Teraz już zaczynamy 4 rok z dodgem (ale akurat w najdrozsźej specyfikacji rt) i tez technicznie żadnych problemów mimo włoskiego silnika ale wnętrze jest dość specyficzne, skóra tam gdzie widać ale już miedzy fotelami plastik jak z odzysku ze starych desek klozetowych

          Ale taxi tesla po 2-3 latach w środku wyglądało paskudnie, wszystko latało i skrzypiało, popękane elementy. I to w każdej taksówce jaka jechałem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka