Dodaj do ulubionych

Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstwo!

02.08.20, 14:07
Jak wiadomo, praktycznie każdy problem obecnego świata jest wywołany przez socjalizm. Nie inaczej jest w przypadku wysokości cen na paragonach znad morza. Otóż przeglądałem je i albo nie było tam podanej wagi ryby, albo jeden cham Janusz zamówił sobie porcję dla 4-osobowej rodziny. Widziałem tam 450 g, widziałem też i 630 g. Otóż przypominam chamom spod GSa, że od kiedy czerwone zwierzęta przestały wam reglamentować jedzenie, nie musicie już jeść jak świnie i możecie od 31 lat zachowywać się jak ludzie. Dla cywilizowanego człowieka (nie piszę o chamach z Rosji czy USA - to są stany umysłów, a nie państwa) porcja ryby wynosi 150 g. Tak, Janusz - STO PIĘĆDZIESIĄT GRAMÓW. Tak więc jeśli nauczysz się jeść, a nie żreć, to twoje paragony wrócą do normy, czyli do ok. 50% cen we Włoszech. Będziesz znowu miał tanio, tak jak lubisz, ale musisz przestać zachowywać się jak zwierzę.

Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę!
A na drzewach, zamiast liści, będą wisieć socjaliści!
Obserwuj wątek
    • vogon.jeltz Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 11:22
      Właściciele smażalni nad morzem reagują tylko wolnorynkowo (a mało gdzie masz tak wolny i konkurencyjny rynek) na popyt ze strony klientów. Czyżby klienci nie zachowywali się racjonalnie i nie wiedzieli, co dla nich dobre? Nie może być!

      Druga sprawa: w takiej spelunie masz ograniczony wpływ na wagę ryby, jaką ci podadzą. Jednak nawet gdyby jakimś cudem udało ci się zamówić porcję o wadze 150g, to po odliczeniu części niejadalnych, skóry, ości, tłuszczu, którym to ścierwo jest nasączone i opcjonalnie panierki ryby w rybie będziesz miał może z 50%.
    • only_the_godfather Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 11:31
      Te ale czegoś nie rozumiem, dlaczego chcesz komuś narzucać, że ma jeść 150 gram?Toż to czysty komunizm. Przecież, taki Janusz sam wie najlepiej jaka porcja jest dla niego dobra. Sytuacje nad morzem pokazują jak działa wolny rynek. Skoro klienci są w stanie zapłacić, to smażalnie korzystają. Jakby ludzie przestali w nich kupować to pewnie ceny by spadły.
    • schweppes1 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 13:48
      Każdy, kto sądzi, że zabraniam komukolwiek jeść ilekolwiek, jest przygłupem nie potrafiącym czytać ze zrozumieniem. Przecież jedynie podałem przyczynę wysokości tych rachunków, które są nieporównywalne do normalnego obiadu, przygłupy.

      Nowa lista przygłupów nie potrafiących czytać ze zrozumieniem:
      vogon.jeltz
      only_the_godfather
      klemens1
      samspade
      misiak997

      Gratuluję. Zwłaszcza bycia na jednej liście z misiaczkiem. Może jeszcze ktoś do was dołączy.
      • vogon.jeltz Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 13:55
        > Przecież jedynie podałem przyczynę wysokości tych rachunków, które są
        > nieporównywalne do normalnego obiadu, przygłupy.

        Nie, mój drogi. Wylałeś jakiś stek bredni, w którym jak zwykle o wszystko obwiniłeś "socjalizm". Tutaj - o to, że ludzie żrą. W kapitalistycznych USA też im socjaliści reglamentowali paszę, dlatego teraz sobie to odbijają żrąc na potęgę i mając 30% ludzi otyłych (nawet nie z nadwagą)? Czy może raczej znowu "wolny rynek" dał dupy?

        A na dodatek podałeś tradycyjnie korwinistyczną czyli skrajnie przygłupiastą "receptę": brać rybę 150g. Nie ma w smażalniach takich ryb.
                  • schweppes1 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 16:53
                    Jak wygląda wolność po jelcynowemu to się przekonaliśmy między 45 a 89. Twój socjalizm jest tak przygłupi i niewydajny, że nawet jedzenia w nim potrafi brakować. To jest niesamowite, że tak, wydawałoby się, inteligentny człowiek jak ty, wierzy i bezwstydnie promuje system, w którym pieniądze wydaje się w najgorszy z czterech możliwych sposobów - cudze pieniądze na cudze potrzeby.
                    • vogon.jeltz Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 17:59
                      > To jest niesamowite, że tak, wydawałoby się, inteligentny człowiek jak ty,
                      > wierzy i bezwstydnie promuje system

                      Za to z kolei jest całkowicie naturalne, że korwinista (czyli z definicji osobnik o bardzo ograniczonej inteligencji) uparcie twierdzi i nie przyjmuje do wiadomości moich zaprzeczeń, że jestem wielbicielem systemu obowiązującego między 45 a 89.

                      > cudze pieniądze na cudze potrzeby.

                      Bzdura. Kolejny idiotyczny korwinistyczny mem (korwinizm jest w istocie niczym innym, jak zbieraniną takich idiotycznych memów).

                      Ale jak wolisz porozumiewać się na poziomie kwejka, to proszę: ci Janusze w smażalniach wydają swoje pieniądze na swoje potrzeby, więc czego się przypierdalasz, cytjuję: Otóż przypominam chamom spod GSa, że od kiedy czerwone zwierzęta przestały wam reglamentować jedzenie, nie musicie już jeść jak świnie i możecie od 31 lat zachowywać się jak ludzie. Co cię, kurwa, obchodzi, na co wydają swoje pieniądze i w jakich kwotach?
                          • schweppes1 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 18:16
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > I jak mam ochotę zjeść 30 deko węgorza to co to interesuje korwinaziola?
                            >
                            > Bo masz, kurwa, zjeść 15 deko. Inaczej jesteś zwierzęciem i masz mózg wyprany p
                            > rzez komunę. Tako rzecze miłośnik "wolności".

                            Możesz zjeść i 15 kilo, ale twoje narzekanie na paragon po takiej wyżerce jest bezzasadne i idiotyczne.
                            • vogon.jeltz Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 18:27
                              > Możesz zjeść i 15 kilo, ale twoje narzekanie na paragon

                              Narzekania na paragon biorą się głównie nie z samej wysokości paragonu, tylko z tego, że ni chuja nie wiadomo, jaką kwotę przyjdzie ostatecznie zapłacić. A przecież tzw. wolny rynek powinien szybciutko wyregulować takie anomalie. Dlaczego więc nie reguluje?
                        • schweppes1 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 18:11
                          samspade napisał:

                          > vogon.jeltz napisał:
                          >
                          > > Co cię, kurwa, obchodzi, na co wydaj
                          > > ą swoje pieniądze i w jakich kwotach?
                          >
                          > O to to.
                          > Co go obchodzi ile wydałem na obiad dla rodziny? Moje pieniądze. Nie narzekam z
                          > e drogo. I jak mam ochotę zjeść 30 deko węgorza to co to interesuje korwinaziol
                          > a?

                          Co to interesuje jakiegoś korwinaziola to nie wiem, ale mnie nie interesuje. Komentuję tylko kretynizm fejk newsów paragonowych.
                          • samspade Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 18:36
                            schweppes1 napisał:

                            >Komentuję tylko kretynizm fejk newsów paragonowych.

                            Ale to nie do końca fejkniusy.
                            W wielu "lokalach" stosują takie metody. Ryba objebana w gubej panierce żeby wchłonęła jak najwięcej tłuszczu i była ciężka. Oczywiście w praktyce nie ma czegoś takiego jak ryba 150 gram. Dodatkowo wszystko ekstra płatne. Mleko do kawy 2 złote.
                            Drugą sprawą jest to że gdy widzę część paragonów to dziwi mnie że ktoś bierze alkohole i dolicza to do kosztów objadu.
                            Oraz to nie jest tak że to nagle pojawiło się w tym roku.
                      • schweppes1 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 18:10
                        > korwinista (czyli z definicji osobnik o bardzo ograniczonej inteligencji)

                        Pudło. Tzw. elektorat korwinistyczny, począwszy od UPRu, poprzez KNP i inne twory, na Konfederacji kończąc, cechuje najwyższy lub jeden z najwyższych poziomów inteligencji.

                        > > cudze pieniądze na cudze potrzeby.

                        > Bzdura. Kolejny idiotyczny korwinistyczny mem (korwinizm jest w istocie niczym
                        > innym, jak zbieraniną takich idiotycznych memów).

                        Sugerujesz, że socjalizm nie preferuje takiej formy redystrybucji (czyt grabierzy)?

                        > Ale jak wolisz porozumiewać się na poziomie kwejka, to proszę: ci Janusze w sma
                        > żalniach wydają swoje pieniądze na swoje potrzeby, więc czego się przypierdalas
                        > z, cytjuję: Otóż przypominam chamom spod GSa, że od kiedy czerwone zwierzęta
                        > przestały wam reglamentować jedzenie, nie musicie już jeść jak świnie i możeci
                        > e od 31 lat zachowywać się jak ludzie
                        . Co cię, kurwa, obchodzi, na co wydaj
                        > ą swoje pieniądze i w jakich kwotach?

                        Nic mnie nie obchodzi. Ale ich publiczne jęczenie nad paragonami jest bezzasadne i świadczy o ich głupocie.
                        • vogon.jeltz Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 18:39
                          > Pudło. Tzw. elektorat korwinistyczny, począwszy od UPRu, poprzez KNP
                          > i inne twory, na Konfederacji kończąc, cechuje najwyższy lub jeden
                          > z najwyższych poziomów inteligencji.

                          Dzieciaku, inteligencja to nie jest umiejętność rozwiązywania tych durnych testów z obrazkami. Gotów jestem zresztą założyć się z tobą o miesięczny dochód, że w tej konkurencji wyprzedzam 90% tzw. elektoratu korwinistycznego. Inteligencja to jest przede wszystkim rozumienie związków przyczynowo-skutkowych i umiejętność dostrzegania zależności bardziej skomplikowanych niż krzywe popytu i podaży (od dawna wiadomo, zresztą, że w licznych przypadkach nieprawdziwe), których uczą na pierwszym semestrze mikroekonomii. Np. to, jak uwarunkowania psychologiczne i socjoekonomiczne (całkowicie przez korwinizm ignorowane) wpływają na zachowania uczestników rynku. Tu korwinizm leży i kwiczy.

                          > Sugerujesz, że socjalizm nie preferuje takiej formy redystrybucji (czyt grabierzy)?

                          Owszem. Nie sugerujesz chyba, że ludzie w socjalistycznych krajach zachodniej Europy nie mają własnych pieniędzy, które mogą wydawać na własne potrzeby? A te pieniądze, o których mówisz "cudze" - to są pieniądze wspólne, wydawane również na potrzeby wspólne. Zrozumiesz na poziomie mikro o czym mowa, jak już założysz rodzinę.

                          > Nic mnie nie obchodzi.

                          To po jaki chuj zaczynasz temat, w którym wyzywasz ich od zwierząt?
                          • schweppes1 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 18:52
                            > > Sugerujesz, że socjalizm nie preferuje takiej formy redystrybucji (czyt g
                            > rabierzy)?
                            >
                            > Owszem. Nie sugerujesz chyba, że ludzie w socjalistycznych krajach zachodniej E
                            > uropy nie mają własnych pieniędzy, które mogą wydawać na własne potrzeby? A te
                            > pieniądze, o których mówisz "cudze" - to są pieniądze wspólne, wydawane również
                            > na potrzeby wspólne. Zrozumiesz na poziomie mikro o czym mowa, jak już założys
                            > z rodzinę.

                            Czy ty masz jakiś problem z podstawowymi definicjami?

                            socjalizm
                            1. «ideologia społeczna głosząca zniesienie prywatnej własności środków produkcji i postulująca zbudowanie ustroju społecznego, który doprowadzi do usunięcia podziałów klasowych»

                            I nie. Nie pobierałbym zasiłków, mając dzieci, ponieważ jest to poniżające.

                            > > Nic mnie nie obchodzi.
                            >
                            > To po jaki chuj zaczynasz temat, w którym wyzywasz ich od zwierząt?

                            Oni wyzywają nadmorskich przedsiębiorców, to ja wyzywam ich.
                            • vogon.jeltz Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 22:15
                              > Czy ty masz jakiś problem z podstawowymi definicjami?

                              Z tą konkretną - mam, i to duży. To nie jest definicja socjalizmu, przynajmniej tego współczesnego, tylko komunizmu. Zresztą, co ciekawe, w tym samym słowniku definicja tego drugiego jest semantycznie właściwie identyczna - co dowodzi tylko, że te definicje tworzył ktoś, kto nie bardzo miał pojęcie, o czym pisze.

                              > I nie. Nie pobierałbym zasiłków, mając dzieci, ponieważ jest to poniżające.

                              Nie piszę o pobieraniu zasiłków, tylko o wspólnych pieniądzach, które zarobiłeś ty, ale wydaje twój partner na wspólne potrzeby (lub odwrotnie).

                              > Oni wyzywają nadmorskich przedsiębiorców, to ja wyzywam ich.

                              Oni wyzywają nadmorskich przedsiębiorców za to, że ci oszukują. Ty wyzywasz ich za to, że zachowują się zgodnie z regułami wolnego rynku tj. żrą ile chcą, bo sami wiedzą, co jest dla nich dobre.
      • only_the_godfather Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 14:15
        schweppes1 napisał:

        > Każdy, kto sądzi, że zabraniam komukolwiek jeść ilekolwiek, jest przygłupem nie
        > potrafiącym czytać ze zrozumieniem. Przecież jedynie podałem przyczynę wysokoś
        > ci tych rachunków, które są nieporównywalne do normalnego obiadu, przygłupy.
        >
        > Nowa lista przygłupów nie potrafiących czytać ze zrozumieniem:
        > vogon.jeltz
        > only_the_godfather
        > klemens1
        > samspade
        > misiak997
        >
        > Gratuluję. Zwłaszcza bycia na jednej liście z misiaczkiem. Może jeszcze ktoś do
        > was dołączy.
        Przygłupem jesteś, sam już vogon wytłumaczył jak wygląda te twoje mityczne 150 gram ryby nad morzem w smażalni.
      • klemens1 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 14:29
        Stwierdziłeś, że zjadanie ponad 150g ryby to jest "żreć", a nie "jeść". Więc prawnie oczywiście nikomu niczego nie zabroniłeś, ale wyraźnie stwierdziłeś, że nie powinni czegoś tam robić. I to niekoniecznie o cenę chodzi, lecz o sam fakt ŻARCIA.
        Więc dopisz siebie do listy.
        I od razu dodaj wszystkich do ignorowanych.
      • misiak997 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 15:03
        schweppes1 napisał:

        > Każdy, kto sądzi, że zabraniam komukolwiek jeść ilekolwiek, jest przygłupem nie
        > potrafiącym czytać ze zrozumieniem. Przecież jedynie podałem przyczynę wysokoś
        > ci tych rachunków, które są nieporównywalne do normalnego obiadu, przygłupy.
        >
        > Nowa lista przygłupów nie potrafiących czytać ze zrozumieniem:
        > vogon.jeltz
        > only_the_godfather
        > klemens1
        > samspade
        > misiak997
        >
        > Gratuluję. Zwłaszcza bycia na jednej liście z misiaczkiem. Może jeszcze ktoś do
        > was dołączy.


        kłamiesz !!! Ty nawet nie rozumiesz co napisałeś !!!

        cytuję : " Widziałem tam 450 g, widziałem też i 630 g. Otóż przypominam chamom spod GSa, że od kiedy czerwone zwierzęta przestały wam reglamentować jedzenie, nie musicie już jeść jak świnie i możecie od 31 lat zachowywać się jak ludzie. Dla cywilizowanego człowieka (nie piszę o chamach z Rosji czy USA - to są stany umysłów, a nie państwa) porcja ryby wynosi 150 g. Tak, Janusz - STO PIĘĆDZIESIĄT GRAMÓW. "

        jasno wynika że mówisz ludziom że mają jeść 150 g a nie 450 i 630 do tego chamsko nazywasz ich Januszami....sam jesteś Janusz i Mietek do tego troll i sam siebie dodaj na czarną listę hehe !!!
    • wislok1 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 15:25
      W Italii czy w Bawasii, czy w Austrii NIGDY sie nie spotkalem z tym, zeby porcje przeliczano na gramy----

      To jest kwestia umowy: sprzedajacy moze chciec za danie np. 30 euro, knajpa obok chce za to samo danie 15...
      Klient ma wybor---
      ( Chyba ze wcalej okolicy jest 1 knajpa )
      Ale wtedy tez ma wybor, bo nie kupuje czegos, co kosztuje bardzo drogo---
      Albo odwrotnie kupuje, bo np. chce zaszapanowac----

      W Monachium sa knajpy, gdzie stoluje sie np. Lewandowski i jest tam pizza z prawdziwymi truflami, a kilkaset metrow dalej jest pizza bez truflikilka rzay tansza---

      Problem Baltyku jest taki, ze za obskurne jedzenie w obskurnej knajpie chca kase jak w elegenckiej restauracji
    • trypel Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 15:54
      Czyli jak zamówię nad morzem porcje ryby i zjem tylko tyle ile chce czyli 150gram,a może nieco mniej, to zapłacę tylko za te 150 gram a nie za tyle ile mi naloża?

      W słynnej nienadmorskiej ale blisko smażalni okoń można zamówić porcje smacznego okonia. Pyszna. Po jednej wizycie wiem że zamawia się jedna porcje na 2-3 osoby ale obsługa tego nie powie. Tylko powie że to porcja w sam raz ile się nalozy
      Gramatura dan to niestety relikt PRL i to smażalnie wykorzystują to bez litości. Mój szef Niemiec jak był na helu to podobało mu się wszystko ale zwrócił uwagę że oszukują w knajpach bo nigdy nie wie ile zapłaci
    • toreon Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 22:07
      Trochę empatii... Przeciętny Janusz zapierdziela z dwoma parawanami na oddaloną o kilometr plażę (bo przecież nie będzie przepłacał za położoną bliżej kwaterę). Po takiej wyprawie nawet jak by mu zaproponowali kilogramową rybę to by nie protestował. Nawiasem mówiąc ciekawe jaki odsetek przeciętnych konsumentów potrafi sobie w ogóle wyobrazić ile to jest 150 gramów. Pewnie jakieś 90% wie tylko tyle, że to niedużo
      • vogon.jeltz Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 22:55
        > Nawiasem mówiąc ciekawe jaki odsetek przeciętnych konsumentów potrafi sobie
        > w ogóle wyobrazić ile to jest 150 gramów

        To łatwe. 150 gramów to mniej więcej tyle, ile ma przeciętny schaboszczak.

        Zgodzę się ze szwepsem - faktycznie, można się tym najeść, jeśli towarzyszą temu ziemniaki i surówka.
    • waga170 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 22:39
      Ja kiedys zamowilem rybe w galarecie. Pan nalozyl na tacke i spytal czy wystarczy, ja poprosilem o jeszcze troche az powiedzialem ze teraz wystarczy. Pan to zwazyl i policzyl wedlug wagi. Cena byla podana bodajze za 100 gram. Nie widzialem w tym absolutnie nic dziwnego. Tak samo jak z kupnem tysiaca innych rzeczy, cena za wage a nie za sztuke.
      • vogon.jeltz Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 22:59
        Problemem zasadniczo nie jest cena za wagę - chociaż w szanującej się choć odrobinę jadłodajni zakrawa to na idiotyzm - tylko to, że dowiadujesz się, ile to będzie kosztować dopiero po tym, jak już zrealizują twoje zamówienie i nie masz możliwości zrezygnować. Twój przypadek był inny - tam sam sobie zamówiłeś tyle, ile chciałeś, za tyle, za ile chciałeś.
        • waga170 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 04.08.20, 00:51
          Ja nie sadze tez zeby to byl zwyczaj z komuny. Wtedy waga pokazywala tylko wage towaru. Wiec jak ktos chcial pol kilo kwaszonej kapusty to pani dokladala i odejmowala tej kapusty az bylo pol kilo. A jak to byly jablka czy cebula to odkladala mniejsza cebule i kladla wieksza az bylo pol kilo. Ale taki na przyklad korzen chrzanu, wybrales jeden ze skrzynki a on jest 42 deko. Nie, nie dokladalo sie jeszcze malutkiego kawalka. Pani brala olowek i na papierowej torebce liczyla pismiennie ile za ten chrzan. Potem pismiennie dodawala kapuste, jablka i cebule i wtchodzil jej "total". Nie bylo kalkulatorow ani wag elektronicznych z wydrukiem. Albo taki wedzony halibut, ktory byl wtedy tani jak barszcz, wiekszy kawalek byl oczywiscie drozszy. Dalej nie widze tu nic dziwnego. A co do nie wiesz ile zaplacisz to jak waza rybe to nie mozesz zapytac ile to bedzie i poprosic o mniejszy albo wiekszy kawalek? Ja raz poprosilem o jakas surowke i dwa filety sledzia, a jak pan mi je nalozyl, takie polmetrowe, to powiedzialem olaboga, takie wielkie to poprosze tylko jeden, i bez szemrania jeden zdjal. Czyli zamowienie bylo "zrealizowane" ale moglo byc zmienione, wiec z ta niemoznoscia zmiany tez cos nie wierze.
    • schweppes1 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 03.08.20, 23:04
      Reasumując, zalecam włączyć myślenie, nie czytać samych nagłówków (a najlepiej w ogóle artykułów, ponieważ w większości są po prostu głupie) i analizować fakty. Pooglądajcie sobie zdjęcia tych paragonów. Ja nie znalazłem tam żadnych kosmicznych cen wybranych składników prócz samej ryby, gdzie albo było jej kilkaset gramów, albo nie wiadomo ile. Chamska, prymitywna i kłamliwa nagonka brukowców.
    • jeepwdyzlu Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 04.08.20, 01:09
      Tak więc jeśli nauczysz się jeść, a nie żreć, to twoje paragony wrócą do normy, czyli do ok. 50% cen we Włoszech.
      --
      Espresso 1,20 Eur
      2 cappu 2 acqua frizzante 4,80 Eur (Trydent Stare Miasto)
      Frutti di mare - 250 g (to go) 6 Eur
      To samo z winem domowym 100ml i przy stole - 9 Eur (Jesolo)
      300 gramów stek wołowy z dodatkami 12 Eur (Riva del Garda)
      Pizza to go Werona 4 Eur (slice), cała na miejscu w lokalu - 9 Eur (putanesca, duża, pyszna) Piazza dele Erbe żeby nie było że na zadupiu

      Itd itp
      Więc nie.
      We Włoszech jest taniej.
      • schweppes1 Re: Powód wysokich paragonów nad morzem? Obżarstw 04.08.20, 01:54
        jeepwdyzlu napisał:

        > Tak więc jeśli nauczysz się jeść, a nie żreć, to twoje paragony wrócą do normy,
        > czyli do ok. 50% cen we Włoszech.
        > --
        > Espresso 1,20 Eur
        > 2 cappu 2 acqua frizzante 4,80 Eur (Trydent Stare Miasto)
        > Frutti di mare - 250 g (to go) 6 Eur
        > To samo z winem domowym 100ml i przy stole - 9 Eur (Jesolo)
        > 300 gramów stek wołowy z dodatkami 12 Eur (Riva del Garda)
        > Pizza to go Werona 4 Eur (slice), cała na miejscu w lokalu - 9 Eur (putanesca,
        > duża, pyszna) Piazza dele Erbe żeby nie było że na zadupiu
        >
        > Itd itp
        > Więc nie.
        > We Włoszech jest taniej.

        No, super rarytasy powynajdowałeś. U mnie w osiedlowym mleczaku za pełnowartościowy obiad (mielony, ziemniaki, buraki) dałem przed pandemią niecałe 3 EUR. Deal with it. Znajdź mi kompletny obiad we Włoszech w tej cenie. Nawet za połowę nie znajdziesz. Oczywiście podałem rekordowo tani obiad jaki znam u siebie, żeby pokazać bezsens Twojego posta.

        Za to kolega na uliczce przy placu katedralnym w Mediolanie za duże cappuccino zapłacił 25 EUR. Pokaż mi w Polsce dowolne miejsce, gdzie za dużą kawę zapłacę 110 zł. Albo chociaż połowę tego. To oczywiście kolejny skrajny przykład, żeby pokazać bezsens Twojego posta.

        A tymczasem, wracając do rzeczywistości, dane wg ok. 3000 opinii w ciągu ostatnich 12 miesięcy:

        www.numbeo.com/cost-of-living/compare_countries_result.jsp?country1=Poland&country2=Italy
        Restaurant Prices in Italy are 107.58% higher than in Poland

        A co o ile droższe, to sobie kliknij i sprawdź.

        Wolę 3000 raportów obcych ludzi sprzed max roku, niż 1 twój raport, sorry.

        A bardziej miarodajne:

        Zestaw BigMac w Polsce: 18,80 zł, cz czyli 4,30 EUR
        Zestaw BigMac we Włoszech: 7,17 EUR

        70% drożej.

        To najszybsza, najprostsza i najbardziej wymierna metoda porównawcza, bo sorry, ale niestety większości dań we Włoszech nie da się porównać z polskimi. Między innymi dlatego są średnio ok. 2x droższe od polskich.

        Ja już jestem za stary na jakieś przygłupie, nic nie obrazujące licytowanie się lepszymi niż w Polsce promocjami z Tesco w UK czy Lidla w Niemczech. Za dużo czasu i pieniędzy namarnowałem w tych krajach...