Dodaj do ulubionych

Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III?

05.08.20, 09:47
antyweb.pl/radio-nowy-swiat-robi-to-dobrze-maciej-orlos/
Obserwuj wątek
        • jureek Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 09:23
          galtomone napisał:

          > Spróbuj, zero reklam i wygodny dostęp na każdym urządzeniu z dostępem do netu.
          >
          > To zresztą kolejny dowód na to, że DAB+ już nie wypali.

          Mam się cieszyć z marnotrawienia zasobów naszej planety?
          Kupowałem wczoraj telewizor. Sprzedawca próbował wszelkimi sposobami wcisnąć mi przedłużenie gwarancji. Argumentacja - bo te obecnie produkowane telewizory wszystkie mają krótką żywotność. Zrezygnował dopiero wtedy, gdy powiedziałem mu, że w takim razie chyba zrezygnuję z zakupu produktu o tak krótkiej żywotności. Uświadomił mi jednak, jak strasznie marnotrawimy nasze zasoby. Produkuje się rzeczy, które w zamierzeniu mają być nietrwałe. Z jednej strony mamy "segreguj śmieci", "kupuj oszczędne oświetlenie", a z drugiej wielkie koncerny opierają swoje plany biznesowe na tym, że ich produkt zaraz po gwarancji wyląduje na śmietniku i zamiast dużo efektywniejszego energetycznie broadcastingu lansuje się pożerający olbrzymie ilości energii streaming. Ja już tego nie dożyję, ale moje dzieci czeka katastrofa. Katastrofa na własne życzenie.
          • galtomone Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 09:37
            jureek napisał:

            > galtomone napisał:
            >
            > > Spróbuj, zero reklam i wygodny dostęp na każdym urządzeniu z dostępem do
            > netu.
            > >
            > > To zresztą kolejny dowód na to, że DAB+ już nie wypali.
            >
            > Mam się cieszyć z marnotrawienia zasobów naszej planety?

            Nie bardzo widze zwiazek. Zachcesz wyjasnic?
            Jak brak zainteresowania DAB'em bo jest net = marnotrawienie zasobów planety?

            > zamiast dużo efektywniejszego energetycznie broadcastingu lansuje się poż
            > erający olbrzymie ilości energii streaming.

            A jak to policzyłeś, ze nadawanie jest mniej energochłonne?
            Poza tym nawet jesli jest, to tak jest sknstruowany swiat, ze nie "prrad" dla nadawcy jest najwazniejszy.

            Gdyby Nowy Swiat mial ruszyc w "eterze" zmiast w sieci, to z powodu kosztów takiej operacji nic by z tego nie bylo.

            > Ja już tego nie dożyję, ale moje dz
            > ieci czeka katastrofa. Katastrofa na własne życzenie.

            Coz... takie mamy "potrzeby" zapisane w genach. Poki technika nie pozwala na to by potrzeba "gromadzenia" przechodziła w absurd, puty planata sobie z nami radzila. Teraz niestety gromadzimy wiecej niz potrzebujemy, ale natury (wewnetrznej potrzeby) zagluszyc sie latwo nie da.
            • jureek Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 09:54
              galtomone napisał:

              > > > To zresztą kolejny dowód na to, że DAB+ już nie wypali.
              > >
              > > Mam się cieszyć z marnotrawienia zasobów naszej planety?
              >
              > Nie bardzo widze zwiazek. Zachcesz wyjasnic?
              > Jak brak zainteresowania DAB'em bo jest net = marnotrawienie zasobów planety?

              Przenoszenie radia i telewizji do internetu wymaga coraz szybszych i pojemniejszych łączy, które można by wykorzystać sensowniej. Na przykład na edukację. Ty się cieszysz, że DAB się nie przebił, dla mnie jest to zwycięstwo chciwości nad rozsądkiem.

              > > zamiast dużo efektywniejszego energetycznie broadcastingu lansuje się poż
              > > erający olbrzymie ilości energii streaming.
              >
              > A jak to policzyłeś, ze nadawanie jest mniej energochłonne?

              Jeśli chodzi o samo nadawanie w czasie bieżącym, to energochłonność może być podobna. Natomiast trzymanie tych wszystkich podcastów w pogotowiu na serwerach, żeby każdy mógł "on demand" posłuchać, to pożera straszne ilości energii.
              • tbernard Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 10:31
                Energię i każde inne zasoby należy używać z rozsądkiem. Jeśli nierozsądne użycie jest promowane z powodów czysto finansowych, to znak, że wolny rynek nie działa w niektórych obszarach. Problem tylko w tym, kto ma być tym rozstrzygaczem jakie użycie jest zdroworozsądkowe a jakie już nie. Historia pokazuje, że tu zawsze z ryjami wepchną się orwellowskie równiejsze.
              • galtomone Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 10:40
                jureek napisał:

                > Przenoszenie radia i telewizji do internetu wymaga coraz szybszych i pojemniejs
                > zych łączy, które można by wykorzystać sensowniej. Na przykład na edukację.

                Nie bardzo widze zwiazek - tzn. nie wiem jak jedno ma wykluczac drugie?
                Przeciez wszelka edukacje mozesz swobodnie robic w necie... Kto chce ten robi.
                Nie wiem jak fakt, uslug TV i innych ma wplywac na to, ze "edukacja" mialaby byc ograniczona?

                > Ty
                > się cieszysz, że DAB się nie przebił, dla mnie jest to zwycięstwo chciwości nad
                > rozsądkiem.

                Nie ciesze sie i nie smuce. Jest mi to obojetne. Stwierdzilem tylko juz pare lat temu 9jesli amietasz?) ze tak bedzie i wszyscy sie klocli, ze nie mam racji. Rzeczywistosc jak widac potwierdza moje slowe. DAB umarl nim sie na dobre pojawil.

                > > > zamiast dużo efektywniejszego energetycznie broadcastingu lansuje s
                > ię poż
                > > > erający olbrzymie ilości energii streaming.
                > >
                > > A jak to policzyłeś, ze nadawanie jest mniej energochłonne?
                >
                > Jeśli chodzi o samo nadawanie w czasie bieżącym, to energochłonność może być po
                > dobna. Natomiast trzymanie tych wszystkich podcastów w pogotowiu na serwerach,
                > żeby każdy mógł "on demand" posłuchać, to pożera straszne ilości energii.

                Znow, nie wiem jak Ci wychodz, ze to strasznie enegrgochlonne? I trzymanie "w pogotowiu na serwerach".
                Samo trzymanie nie kosztuje energii, streaming w zasadzie tez nie, bo nie ywmaga uzych zasobow obliczeniowych.

                Energie zzera chmura, w ktore dzialaja aplikacje i uslugi - bo to tam gokonuja sie obliczenia. A nie puszczanie video, muzyki czy podcastu.
                • jureek Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 10:48
                  galtomone napisał:

                  > Nie bardzo widze zwiazek - tzn. nie wiem jak jedno ma wykluczac drugie?
                  > Przeciez wszelka edukacje mozesz swobodnie robic w necie... Kto chce ten robi.
                  > Nie wiem jak fakt, uslug TV i innych ma wplywac na to, ze "edukacja" mialaby by
                  > c ograniczona?

                  Łącza internetowe nie mają nieograniczonej pojemności. Im większy ruch jest generowany przez serwisy, które można zastąpić bradcastingiem, tym mniej pozostaje na edukację.

                  > Rzeczywistosc jak widac potwierdza moje slowe. DAB umarl nim sie na dobre pojaw
                  > il.

                  Jeszcze nie umarł. Nadal słucham radia w tej technologii.

                  > Energie zzera chmura, w ktore dzialaja aplikacje i uslugi - bo to tam gokonuja
                  > sie obliczenia.

                  No i o to mi chodziło. To są wielkie ilości energii. Dużo oszczędniej pod względem energetycznym byłoby, gdybym te dane trzymał na swoim pececie.
                  • vogon.jeltz Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 11:02
                    > Łącza internetowe nie mają nieograniczonej pojemności. Im większy ruch jest generowany
                    > przez serwisy, które można zastąpić bradcastingiem, tym mniej pozostaje na edukację.

                    Jurek, weź przestań z tą edukacją. Jaki wpływ na "edukację" ma streaming niszowego radyjka? Zresztą, ta "edukacja" przy pomocy internetu to piękne hasełko, ale nie mające szczególnego pokrycia w rzeczywistości. 1/3 internetowego ruchu to porno.
                    • jureek Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 11:23
                      vogon.jeltz napisał:

                      > Jurek, weź przestań z tą edukacją. Jaki wpływ na "edukację" ma streaming niszow
                      > ego radyjka?

                      Akurat do tego radyjka nic nie mam. W przypadku takich małych stacji widzę zalety internetu. Bardziej chodzi mi o takich pożeraczy energii jak spotyfaj czy netflix.
                        • jureek Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 11:51
                          wtop.ek napisał:

                          > Może jakieś wiarygodnie informacje co do "pożerania" energii?

                          Mam dane dla Niemiec. Sama infrastruktura sieciowa zużywa rocznie 55 terawatogodzin, to jest około 10 średnich elektrowni. Jedna trzecia tej energii zużywana jest na klimatyzację, bo przecież te farmy serwerów muszą być chłodzone. Powie ktoś, że internet to nie tylko streaming, zgadza się, transfer wideo to "tylko" 80% ruchu w sieci.
                          We Frankfurcie nad Menem centra obliczeniowe zużywają 20% całej energii elektrycznej dostarczanej do miasta. To jest więcej niż zużywa frankfurckie lotnisko.
                            • jureek Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 12:01
                              wtop.ek napisał:

                              > Ile "pożera" netflix albo radio internetowe, i jaki masz pomysł, aby zakazać ic
                              > h słuchania i oglądania?

                              Nie, nie mam pomysłu. Obawiam się, że jest już za późno. Może podatkami dałoby się zachęcić lub zniechęcić do określonych modeli biznesowych. No ale jeśli od 30 lat słyszy się, że podatki to zło wcielone, to raczej nie za bardzo wierzę w to, że podatek cyfrowy przejdzie.
                      • vogon.jeltz Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 11:43
                        > Bardziej chodzi mi o takich pożeraczy energii jak spotyfaj czy netflix.

                        No ale one mają zasięg światowy (zresztą RNŚ też, jak każde radio internetowe). Ile kosztowałoby (energii i pieniędzy - które w istocie są tym samym) pokrycie całego świata siecią nadajników, a następnie ich utrzymywanie i samo nadawanie?
                      • samspade Jurku Spotyfaje czy netflixy nie są takie złe. 07.08.20, 09:42
                        jureek napisał:

                        > Akurat do tego radyjka nic nie mam. W przypadku takich małych stacji widzę zale
                        > ty internetu. Bardziej chodzi mi o takich pożeraczy energii jak spotyfaj czy ne
                        > tflix.

                        To nie jest telewizja czy radio. To raczej sklep z płytami czy wypożyczalnia "kaset"
                        Powiedział bym że są ok. Ze spotifaja mało korzystam, ale netflix czy temu podobne juz zdecydowanie częściej czy nawet często. To ja wybieram czas gdy chcę obejrzeć odcinek serialu czy film.
                        • jureek Re: Jurku Spotyfaje czy netflixy nie są takie złe 07.08.20, 09:59
                          samspade napisał:

                          > To nie jest telewizja czy radio. To raczej sklep z płytami czy wypożyczalnia "k
                          > aset"

                          Zgadza się. Chodziło mi o to, że młodym ludziom te nowe media zastępuja radio i telewizję. To jest coś zamiast.

                          > Powiedział bym że są ok. Ze spotifaja mało korzystam, ale netflix czy temu podo
                          > bne juz zdecydowanie częściej czy nawet często. To ja wybieram czas gdy chcę ob
                          > ejrzeć odcinek serialu czy film.

                          Całkiem możliwe, że moja negatywne nastawienie wynika też z tego, że oferta programowa tych serwisów zupełnie rozmija się z moimi oczekiwaniami. Syn ma abonament netflixa, czasem rzadko mam trochę czasu, żeby obejrzeć sobie jakiś film, więc szukam czegoś w tym serwisie i zawsze kończy się to tak, że niczego nie znajduję i przechodzę do mediatek niemieckiej lub czeskiej telewizji.
                          Ze spotyfaj podobnie. Znajoma robi w sobotę imprezę, więc najpierw poprosiła gości, żeby podali jej tytuły ulubionych utworów. Dzisiaj napisała, że wklepała te wszystkie tytuły do spotyfaja i wyszło tak, że impreza musiałaby być bardzo krótka :)
                          • samspade Re: Jurku Spotyfaje czy netflixy nie są takie złe 07.08.20, 10:23
                            jureek napisał:

                            > samspade napisał:
                            >
                            > > To nie jest telewizja czy radio. To raczej sklep z płytami czy wypożyczal
                            > nia "k
                            > > aset"
                            >
                            > Zgadza się. Chodziło mi o to, że młodym ludziom te nowe media zastępuja radio i
                            > telewizję. To jest coś zamiast.

                            Może być że dla Ciebie jestem młody. Dla mnie netflix w pewnym sensie zastępuje telewizję. W ciągu dnia nie mamy czasu oglądać telewizji. Ale gdy dzieci pójdą spać mamy z żoną czas żeby coś obejrzeć. I często korzystamy z oferty netflixa. Spotifaj nie zastępuje nam radia. rzadko z niego korzystam. Raczej do słuchania podcastów bądź gdy mam ochotę na konkretnego wykonawce. Przy spotifaju brakuje mi "odkrywczości" jaką mam przy słuchaniu radia. Ale nie radia w wykoaniu playlist lecz radia w wykonaniu ludzi. Gdyby nie Mann być może nie trafił bym na Chrisa Stapletona itp. Dla mnie przy jeździe samochodem spotifaj odpada. Sterowanie jest utrudnione w porównaniu do radia.
                            I to co napisałeś o netflixie że nie było co wybrać coś w tym jest:) Skończyliśmy oglądać serial więc może byśmy coś obejrzeli innego. Siedzimy, przeglądamy i nie ma co wybrać :) Za dużo rzeczy.
                            • jureek Re: Jurku Spotyfaje czy netflixy nie są takie złe 07.08.20, 10:40
                              samspade napisał:

                              > Może być że dla Ciebie jestem młody. Dla mnie netflix w pewnym sensie zastępuje
                              > telewizję. W ciągu dnia nie mamy czasu oglądać telewizji. Ale gdy dzieci pójdą
                              > spać mamy z żoną czas żeby coś obejrzeć.

                              Telewizje też oferują możliwość oglądania ich programów, kiedy ma się czas i z tego czasem korzystam.
                              Chociaż z drugiej strony, co premiera, to premiera! Wiem, że to irracjonalne, ale oglądając później z konserwy film pokazany wcześniej w tv mam takie uczucie, jakbym oglądał powtórkę meczu :)
                              Jest w niemieckiej publicznej telewizji co niedzielę po dwudziestej film kryminalny. Nazywa się to "Tatort". Kultowy program, nadawany od lat siedemdziesiątych. Czasem zamiast "Tatortu", jest poenerdowski "Telefon 110", też kryminał. Zanim przeprowadziłem się z powrotem do Polski, chodziliśmy często z żoną w niedziele do specjalnej "tatortowej" knajpy, żeby wspólnie z innymi miłośnikami tej serii przy winku i makaronie obejrzeć sobie kolejny odcinek. To jednak zupełnie inne przeżycie niż w domu na kanapie oglądanie jakiegoś filmu z konserwy.

                              > my oglądać serial więc może byśmy coś obejrzeli innego. Siedzimy, przeglądamy i
                              > nie ma co wybrać :) Za dużo rzeczy.

                              Mogę Ci podesłać na priva dostęp do mojej kolekcji czeskich filmów. Nie jest to jakość HD, ale dla mnie ważniejsza jest treść.
                              • samspade Re: Jurku Spotyfaje czy netflixy nie są takie złe 07.08.20, 11:10
                                jureek napisał:

                                > Telewizje też oferują możliwość oglądania ich programów, kiedy ma się czas i z
                                > tego czasem korzystam.

                                Owszem można nagrać na dekoderze program. Korzystam czasem z tego.
                                Owszem premiera ma swoje plusy. Jak napisałeś co premiera to premiera. Tyle że czy jet tak duża różnica między obejrzeniem nagrania z dekodera a a internetu? Zreszta taki netflix wrzuca cały sezon od razu.
                                Trochę to się zmienia. Dawniej oglądało się powtórki teraz decydujemy kiedy chcemy oglądać.
                          • galtomone Re: Jurku Spotyfaje czy netflixy nie są takie złe 07.08.20, 11:06
                            jureek napisał:

                            > Zgadza się. Chodziło mi o to, że młodym ludziom te nowe media zastępuja radio i
                            > telewizję. To jest coś zamiast.

                            A radio i TV dla wielu zastapily ksiazki.
                            Swiat sie zmienia i tyle...

                            > Całkiem możliwe, że moja negatywne nastawienie wynika też z tego, że oferta pro
                            > gramowa tych serwisów zupełnie rozmija się z moimi oczekiwaniami.

                            wszysko zalezy od oczekiwan.
                            Np. HBO Go ma troche inny profil i oferte niz Netflix.

                            Inna sprawa, ze generalnie ejst w nich to samo co w kinach i TV.
                            Ale ja np. lubie wgodnie poogladac "stare" filmy - ostatnio sobie przypomnialem Basic Instinct czy Against All Odds...

                            Ale serwisów jest sporo wiec jest wybór. + nie ma obowiazku korzystania ;-)
                            • jureek Re: Jurku Spotyfaje czy netflixy nie są takie złe 07.08.20, 11:24
                              galtomone napisał:

                              > jureek napisał:
                              >
                              > > Zgadza się. Chodziło mi o to, że młodym ludziom te nowe media zastępuja r
                              > adio i
                              > > telewizję. To jest coś zamiast.
                              >
                              > A radio i TV dla wielu zastapily ksiazki.
                              > Swiat sie zmienia i tyle...

                              Chodzi mi o to, że nie każdą zmianę muszę oceniać pozytywnie. Np. spadek czytelnictwa na rzecz przekazu audiowizualnego wcale nie jest taki dobry.

                              > Ale serwisów jest sporo wiec jest wybór.

                              No dobra. Możliwe, że źle szukam. Mam propozycję. Jeśli znajdziesz mi serwis, na którym będzie do obejrzenia węgierski film "Koniec, czyli przebrała się miarka" (tytuł oryginalny: Konyec - Az utolsó csekk a pohárban) z polskimi napisami lub lektorem, to wykupuję roczny abonament w tym serwisie, a po miesiącu przekazuję Ci ten abonament. Wchodzisz w to?
                              • galtomone Lewicowy konserwatysta? :-) 13.08.20, 09:04
                                jureek napisał:

                                > Chodzi mi o to, że nie każdą zmianę muszę oceniać pozytywnie. Np. spadek czytel
                                > nictwa na rzecz przekazu audiowizualnego wcale nie jest taki dobry.

                                Nic nowego ;-).

                                Jakos tak to jest zawsze/od zawsze, ze wszelkie zmiany "starsze" pokolenia oceniaja negatywnie.
                                Im ludzie starsi, tym mniej chetni do zmian.

                                Realnie ocenic czy zmiana byla dobra/zla mozna dopiero ze znacznie dalszej perspektywy.
                                Inna sprawa, ze od tysecy lat mamy glownie negatywne zmiany (jakby sluchac pololenia 1/2 generacje wczesniej) a caly czas tu jestesmy i jakos to idzie do przodu.

                                Ja np. narzekam na to, ze spoleczenstwo generalnie robi sie coraz glupsze. I niby tak jest.
                                Ale z drugiej strony jak sie cofnac dobrze w tyl gdzie edukacji powszechnej nie byly, to przeciez bylo jeszcze gorzej.

                                Swoja droga, jak na "przedstawiciela skrjanej lewicy" jestes duzym konserwatysta ;-).
                                Spotifaje Ci przeszkadzaja a sluby gejow i "atak na rodzine" nie...

                                A nie boisz sie, ze jak te zwiazki partnerskie w koncu beda "legalne", to polowa rodzin w PL sie rozpadnie... Mezowie odejda od Zona, Zony od Mezow.... (bo chyba to ten atak na rodzine co prawica glosi i czego sie obawia?) ? :-)
                                • jureek Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 13.08.20, 10:26
                                  galtomone napisał:

                                  > jureek napisał:
                                  >
                                  > > Chodzi mi o to, że nie każdą zmianę muszę oceniać pozytywnie. Np. spadek
                                  > czytel
                                  > > nictwa na rzecz przekazu audiowizualnego wcale nie jest taki dobry.
                                  >
                                  > Nic nowego ;-).
                                  >
                                  > Jakos tak to jest zawsze/od zawsze, ze wszelkie zmiany "starsze" pokolenia ocen
                                  > iaja negatywnie.
                                  > Im ludzie starsi, tym mniej chetni do zmian.

                                  Wcale nie wszelkie zmiany oceniam negatywnie. Są także zmiany na plus.
                                  Nie cierpię natomiast zmian dla samych zmian, bo np. ustawienie mebli się znudziło :)

                                  P.S. Gdy zobaczyłem, że odpowiedziałeś, ucieszyłem się, że może znalazłeś jakiś serwis oferujący także filmy takie bardziej "niszowe" i że będę mógł znowu obejrzeć sobie ten węgierski film, który był świetny i sobie go nawet nagrałem, ale niestety przy naprawie rekordera skasowali mi wszystkie nagrania.
                                  • galtomone Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 13.08.20, 10:42
                                    jureek napisał:

                                    > Wcale nie wszelkie zmiany oceniam negatywnie. Są także zmiany na plus.

                                    Przeciez nie napisalem ze Jutrk ocenia tylko ludzie.
                                    Ty jedno, Kowalski inne.

                                    "Ech... Wy i te wasze mody. Za moich czasow..", itd... - to sie nie wzielo z nikad i nie jest z nami od wczoraj.
                                    Tak to po prostu jest.

                                    Natomiast faktem jest, ze taka "subiektywna" ocena nie zawsze jest prawdziwa, bo zwykle do oceny zmian potrzeba dlaszej/dluzsze/ i nie emocjonalnej prespektywy.

                                    > Nie cierpię natomiast zmian dla samych zmian, bo np. ustawienie mebli się znudz
                                    > iło :)

                                    To sobie nie przestawiaj mebli. Inna sprawa, ze czesto zmiana dla zmiany to poszukiwanie i testowanie "lepszego".


                                    > P.S. Gdy zobaczyłem, że odpowiedziałeś, ucieszyłem się, że może znalazłeś jakiś
                                    > serwis oferujący także filmy takie bardziej "niszowe" i że będę mógł znowu obe
                                    > jrzeć sobie ten węgierski film, który był świetny i sobie go nawet nagrałem, al
                                    > e niestety przy naprawie rekordera skasowali mi wszystkie nagrania.

                                    Google Ci z goraca wysiadly? ;-)

                                    Tak na szybko (nie wiem co maja w repertuarze i jak z cenami):

                                    www.openbeelden.nl/.en
                                    outfilm.pl/
                                    www.youtube.com/user/PolskaKronikaFilmowa/featured
                                    publicdomainmovies.net/
                                    rakuten.tv/pl
                                    www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl
                                    • jureek Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 13.08.20, 11:24
                                      galtomone napisał:

                                      > Google Ci z goraca wysiadly? ;-)

                                      google pokierowały mnie do jakichś podejrzanych serwisów, jak np.
                                      filmy-online.net/
                                      gdzie chcą, żebym przy rejestracji odhaczył, że zapoznałem się z regulaminem, a strona z regulaminem jest pusta.

                                      > Tak na szybko (nie wiem co maja w repertuarze i jak z cenami):
                                      >
                                      > www.openbeelden.nl/.en
                                      > outfilm.pl/
                                      > www.youtube.com/user/PolskaKronikaFilmowa/featured
                                      > publicdomainmovies.net/
                                      > rakuten.tv/pl
                                      > www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl
                                      >

                                      Żaden z tych serwisów nie ma w ofercie poszukiwanego przeze mnie filmu. Wygląda więc na to, że ten szeroki wybór nie jest aż tak bardzo szeroki.
                                      Film znalazłem w całości na jutubie:
                                      www.youtube.com/watch?v=77w3UBcD4I8
                                      Niestety, tylko w oryginalnej wersji.
                                      • galtomone Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 13.08.20, 11:43
                                        jureek napisał:

                                        > Żaden z tych serwisów nie ma w ofercie poszukiwanego przeze mnie filmu.

                                        Ale ty nie szukasz szerokiego wyboru, nie szukasz filmow o konkretnej tematyce tylko jednego konkretnego tytulu. Ergo, twoje twierdzenie, ze jak nie ma twojego filmu = nie ma szerokiego wyboru mnie osobiscie sie nie spina.

                                        A jesli mowimy ( o ile pamietam) o filrmie wegierskim, to nalezaloby go szukac po wegiersku, posrod wegierskich serwisów. W tym Ci nie pomoge - above my pay grade ;-)

                                        Poza tym moze generalnie nie byc dostepny legalnie w sieci z 100 roznych powodow.
                                        • jureek Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 13.08.20, 12:11
                                          galtomone napisał:

                                          > Ale ty nie szukasz szerokiego wyboru, nie szukasz filmow o konkretnej tematyce
                                          > tylko jednego konkretnego tytulu. Ergo, twoje twierdzenie, ze jak nie ma twojeg
                                          > o filmu = nie ma szerokiego wyboru mnie osobiscie sie nie spina.

                                          Przed chwilą byłem na stronie HBO, bo tam skierowały mnie google w poszukiwaniu tego węgierskiego filmu.
                                          Okazało się, że google coś namieszało, bo filmu nie mają w ofercie. Przy okazji wrzuciłem już w ich własną wyszukiwarkę tak z 10 tytułów różnych filmów, które chętnie bym obejrzał. Nie są to jakieś filmy niszowe, lecz raczej znane, zdobywały nagrody na festiwalach - wynik wyszukiwania - zero.
                                          Tak więc sorry, ale ten wybór nie jest wcale taki szeroki.
                                          Przejrzałem także ich ofertę bez wyszukiwania, to jest oferta w 90% amerykańska. Nie znalazłem np. ani jednego filmu rosyjskiego. To też świadczy o tym, że oferta wcale nie jest taka szeroka.
                                          • galtomone Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 13.08.20, 12:28
                                            Zapewne mieli i stad link google, ktore jeszcze ma stare informacje w tym zakresie.

                                            I to, ze nie znalazels interesujacych cie tytulow w jednym serwisie to tez nie swiadczy o malym wyborze.

                                            Niestety rynek mdiow/praw autorskich stoi od lat na glowie a teraz sie to jeszcze nasililo.
                                            Mamy wiele roznych serwisow a kwesta praw do tytulu i ograniczen to temat na kilka ksiazek.

                                            Ja tasm sie ciesze, ze jest jak jest.
                                            Korzystam ze streamingu od wielu lat.
                                            Z Netflixa chyba od 2007/8 roku i wiedze wielka zmiane na + i kilka mniejszych in minus. Ale w sumie jest OK.

                                            Nie ma przeciez obowiazku korzystania.
                                            Osobiscie, dzieki streamingowi praktycznie nie zagladam do sieci torrent a kiedys byla to norma gdy znudzilo mi sie kupowanie filmow na DVD czy korzystanie z wypozyczalni wysylkowych.

                                            I generalnie co do oferty.... jest to co ludzie chca ogladac i za co placic. Najwyrazniej takich konsumentow jak ty jest malo i nie da sie na Was zarobic.

                                            Poza tym nazekac nie mozesz.... swego czasu w TV byly praktycznie wylacznie filmy rosyjskie, wiec sie juz naogladales ;-)
                                            • jureek Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 13.08.20, 12:41
                                              galtomone napisał:

                                              > I generalnie co do oferty.... jest to co ludzie chca ogladac i za co placic. Na
                                              > jwyrazniej takich konsumentow jak ty jest malo i nie da sie na Was zarobic.

                                              No to nareszcie doszliśmy do konkluzji, że serwisy streamingowe to nie jest oferta dla mnie i innych niedopasowanych.
                                              Piszesz, że nie da się na nas zarobić. No ale te filmy już przecież ktoś wyprodukował, więc największe koszty i tak zostały już poniesione. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia, że wywala się kupę kasy, żeby jakiś film raz albo dwa razy pokazać w telewizji, przez tydzień pokazywać w kinach, a potem schować w jakimś magazynie, choć podobno pamięć na serwerach jest tania.
                                              • galtomone Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 13.08.20, 13:35
                                                jureek napisał:

                                                > No to nareszcie doszliśmy do konkluzji, że serwisy streamingowe to nie jest ofe
                                                > rta dla mnie i innych niedopasowanych.

                                                Najwyrazniej nie. Co nie znaczy, ze nie ma na nich szerokiego wyboru.
                                                Jk w kazdym produkcie/usludze beda tacy, do ktorych kierowany nie bedzie.

                                                > Piszesz, że nie da się na nas zarobić. No ale te filmy już przecież ktoś wyprod
                                                > ukował, więc największe koszty i tak zostały już poniesione.

                                                I co z tego? I czy aby na pewno.
                                                Jesli A wybrodukowal film z X a ja odkupilem do niego prawa za 2X to ja sadziesz, ile musze zarobic zeby zwrocily sie koszty zwiazne z filmem?

                                                Poza tym wiaze sie z tym jeszcze wiele innych kruczkow i ograniczen.

                                                Nie wszyscy sa tez zainteresowani udostepniamiem filmu w sieci. Sa i tacy wlasciciele ktorzy mowia po co... nikt tego tak nie bedzie chcial ogladac, nikt tego nie kupi, po co ponosic dodatkowe koszty. Streaming jest Fe.

                                                > Kompletnie nie roz
                                                > umiem takiego podejścia, że wywala się kupę kasy, żeby jakiś film raz albo dwa
                                                > razy pokazać w telewizji, przez tydzień pokazywać w kinach, a potem schować w j
                                                > akimś magazynie, choć podobno pamięć na serwerach jest tania.

                                                No widzisz, bo patrzysz przez waski pryzmat. Zastosuj wlasne myslenie o streamingu do problemu, postaw sie z drugiej strony i zadaj sobie pytanie czy wydasz kase na to, by wrzucic film do sieci.
                                                A skad wiesz, czy ktos nie ma praw do tego materialu i u nas na razie nie moze byc wyswietlany - bo tak mowi umowa?

                                                To jest temat rzeka. Ja tez nie znajduje wszystkiego... ale na tyle duzo, ze place.
                                                Czytalem sporo na ten temat usilujac zrozumiec jak to dziala - np. dlaczego nie ma u nas Hulu - przy okazji VPNow.
                                                Filmy i muzyka + logika dzialania tej branzy to kosmos i od niedawa sie zmienia podejscie branzy jako takiej do internetu.
                                                Wielu w sukces Netflixa nie wierzylo.
                                                • jureek Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 13.08.20, 15:00
                                                  galtomone napisał:

                                                  > Najwyrazniej nie. Co nie znaczy, ze nie ma na nich szerokiego wyboru.

                                                  Dla Ciebie może jest szeroki wybór, dla mnie jest wąski, jeśli ponad 90% oferowanych filmów to produkcje amerykańskie. Pojęcie szerokiego wyboru jest subiektywne. Szeroki wybór może też być taki, że klient może wybrać dowolny kolor samochodu pod warunkiem, że będzie to kolor czarny.

                                                  > I co z tego? I czy aby na pewno.
                                                  > Jesli A wybrodukowal film z X a ja odkupilem do niego prawa za 2X to ja sadzies
                                                  > z, ile musze zarobic zeby zwrocily sie koszty zwiazne z filmem?

                                                  Żeby zwróciły się koszty, to musisz zarobić więcej niż włożyłeś. Z tym że jak już te prawa odkupiłeś, a film schowałeś do piwnicy, żeby nikt nie mógł go obejrzeć, to nie zarobisz nic.

                                                  > Czytalem sporo na ten temat usilujac zrozumiec jak to dziala - np. dlaczego nie
                                                  > ma u nas Hulu - przy okazji VPNow.
                                                  > Filmy i muzyka + logika dzialania tej branzy to kosmos i od niedawa sie zmienia
                                                  > podejscie branzy jako takiej do internetu.
                                                  > Wielu w sukces Netflixa nie wierzylo.

                                                  Piszesz tak, jakby ci faceci od strategii marketingowych to byli jacyś guru i wszystko robili w oparciu o jakieś racjonalne przesłanki. Tymczasem wiesz, że pracuję w agencji reklamowej i widzę to z drugiej strony. Wielu z nich jedzie nie na racjonalnych badaniach tylko po prostu "na czuja", bo tak im się wydaje, że tak jest nowocześnie i w ogóle, a ponieważ mają mocną pozycję w firmie, to forsują na siłę te swoje "strategie". To jest i dla nas problem, bo przecież i nam zależy, żeby kampania była udana, a często ze strony klienta napotykamy na straszny upór, np. odnośnie wyboru kanału. Nie mogę pisać o szczegółach, więc tylko ogólnie. Udało nam się przekonać klienta, żeby chociaż użyć dodatkowo innych kanałów oprócz tego proponowanego przez szefa marketingu po stronie klienta. Sukces kampanii można było bardzo łatwo zmierzyć i to osobno dla każdego z kanałów. No i wyszło tak, że kanał, przy którym upierał się klient, okazał się najmniej efektywny. No ale szef marketingu nadal jest tam szefem marketingu, bo tak to wygląda w korporacjach, w których własność jest mocno nieokreślona, a zarząd to tylko najemnicy z tą własnością niezwiązani.
                                                  Mam nadzieję, że gdy już w torcie widzów mainstreamowych już nic nie zostanie do podziału, znajdą się też jakieś sensowne oferty dla takich jak ja konsumentów nieidealnych.
                                                  • galtomone Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 13.08.20, 15:54
                                                    Tez robie w tej branzy (i nie tylko - takie czasy) wiec wiem jak to dziala.
                                                    Wszystko zalezy od "szefa" i tego ile w kampanie inwestujesz.
                                                    Jak masz tylko na banner, to reszte robisz na czuja.
                                                    Jak masz szefa co sie zna (bo tak mu sie wydaje to tez). Firmy sa roznie zarzadzane.
                                                    Dlatego tez wielu tresci w sieci nie ma bo wlasciciel wie lepiej, ze nie ma widzow.
                                                    Ale nie da sie ukryc, ze to jak poszatkowany jest rynek praw i jaka filozofia sie rzadzil to osobna sprawa. Teraz sie naprawde sporo zmienia.
                                                  • vogon.jeltz Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 14.08.20, 11:14
                                                    > Sukces kampanii można było bardzo łatwo zmierzyć i to osobno dla każdego
                                                    > z kanałów. No i wyszło tak, że kanał, przy którym upierał się klient, okazał się
                                                    > najmniej efektywny. No ale szef marketingu nadal jest tam szefem marketingu

                                                    Jest nadal, bo pewnie nikt poza nim samym o wynikach tych badań nie wie. Przecież szef marketingu nie będzie na całe korpo rozgłaszał informacji dla siebie niekorzystnych.
                                                  • jureek Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 14.08.20, 11:26
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Jest nadal, bo pewnie nikt poza nim samym o wynikach tych badań nie wie.

                                                    Jest parę osób, które o tych wynikach wiedzą, ale kto tam będzie się narażał, jak nie o własne pieniądze chodzi
                                                  • vogon.jeltz Re: Lewicowy konserwatysta? :-) 14.08.20, 11:57
                                                    > Jest parę osób, które o tych wynikach wiedzą, ale kto tam będzie się narażał,
                                                    > jak nie o własne pieniądze chodzi

                                                    No, a skoro kampania koniec końców okazała się sukcesem, to wszyscy, od dyra marketingu poczynając, chętnie wypną piersi do orderów... tj. konta po premie. Ale
                                                    z drugiej strony może trafić się ktoś, kto ma ochotę szefa wygryźć z posady i sam wskoczyć na jego miejsce.
                  • galtomone Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 11:51
                    jureek napisał:

                    > Łącza internetowe nie mają nieograniczonej pojemności. Im większy ruch jest gen
                    > erowany przez serwisy, które można zastąpić bradcastingiem, tym mniej pozostaje
                    > na edukację.

                    Lącze internetowe to nie rura z wodą. Poki co starcza dla wszystkich. Mozesz wskazac jakis przyklad gdzie ta edukacja przez to cierpi?
                    Bo nie umiem sobie wyobrazic na czym REALNIE polega problem.

                    > > Rzeczywistosc jak widac potwierdza moje slowe. DAB umarl nim sie na dobre
                    > pojaw
                    > > il.
                    >
                    > Jeszcze nie umarł. Nadal słucham radia w tej technologii.

                    Umarl, bo sie nie rozwija. Mam tez spore przypuszczenie, ze stacje juz niedlugo zaczna sie zwijac z nadawania w DAB. Przypuszczam, ze prawie wszystkie i tak nadaja w FM (a to zostanie z nami jeszcze na dlugo) i oplacanie transmisji DAB +oplaty koncesyjne, gdy i tak dzialaja w internecie nie bedzie miec sensu ekonomicznego.

                    > > Energie zzera chmura, w ktore dzialaja aplikacje i uslugi - bo to tam gok
                    > onuja
                    > > sie obliczenia.
                    >
                    > No i o to mi chodziło. To są wielkie ilości energii. Dużo oszczędniej pod wzglę
                    > dem energetycznym byłoby, gdybym te dane trzymał na swoim pececie.

                    Trzymanie danych a obliczenia to sa dwie rozne sprawy - Jurus, blagam.
                    Jak wylaczysz swoj komputer to dane znikaja? Nie trzeba zasilac wszystkiego do trzymania danych - serwer tak nie dziala i nie trzyma danych jako taki.
                    A streaming praktycznie nie wymaga obliczen - a juz na pewno nie po stronie chumry.Chyba, ze mowiny o uslugach strumieniowania gier, ktore powoli zaczyna wchodzic pod strzechy.

                    Mam wrzenie, ze nie do koca wiesz o czym piszesz (co i jak dziala) i mieszasz ze soba rozne sprawy.
                    DAB to przeciez taki sam stream jak w necie - tylko w ciut innej formie nadawania - powiedzmy jak WiFi.
                    Ale to takie same cyfrowe dane jak te w swiatlowodzie.

                    Co wiecej, DAB zuzywa wiecej energii niz FM - szczegolnie w zakresie odbioru... to tak skoro ruszyles ten temat.
                    • jureek Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 12:26
                      galtomone napisał:

                      > Lącze internetowe to nie rura z wodą. Poki co starcza dla wszystkich.

                      Poważnie? To czemu w domu zwalniał mi internet, gdy dzieci w tym samym czasie filmy oglądały?
                      To czemu ciągle rozkopane ulice, bo kładzie się nowe kable, jakieś światłowody, czy coś takiego?

                      > Mozesz ws
                      > kazac jakis przyklad gdzie ta edukacja przez to cierpi?

                      Mało to było przykładów z czasów pandemii, że uczniowie mieli problemy z telekonferencjami, bo sieć była zapchana.

                      > Trzymanie danych a obliczenia to sa dwie rozne sprawy - Jurus, blagam.
                      > Jak wylaczysz swoj komputer to dane znikaja?

                      Te dane nie znikają, ale nie są dostępne, gdy komputer jest wyłączony.
                      Jeśli chciałbym, żeby dane na moim komputerze były cały czas dostępne na czyjekolwiek życzenie, to nie mógłbym tego komputera wyłączać. Czyli te serwery muszą być cały czas włączone, cały czas chłodzone itd.
                      • galtomone Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 12:39
                        jureek napisał:

                        > galtomone napisał:
                        >
                        > > Lącze internetowe to nie rura z wodą. Poki co starcza dla wszystkich.
                        >
                        > Poważnie? To czemu w domu zwalniał mi internet, gdy dzieci w tym samym czasie f
                        > ilmy oglądały?

                        Ale co to ma wspolengo z ogolem. To co tobie zwalnialo sasiadowi , ktorego dzieci tez ogladaly nie musialo - skad mam wiedziec za jakie lacze placisz?

                        Nie mowimy przeciez o uzytkoniku koncowym tylko generalnie o sieci. Tu sie doklada od lat swiatlowody i dla wszystkich starcza.

                        > To czemu ciągle rozkopane ulice, bo kładzie się nowe kable, jakieś światłowody,
                        > czy coś takiego?

                        Owszem. Ergo edukacja nie cierpi bo ma miejsce - nikt przeciez nie cenzuruje danych w sieci. Film wpusicy a Pani Edukacja musi siedziec i czekac.

                        > > Mozesz ws
                        > > kazac jakis przyklad gdzie ta edukacja przez to cierpi?
                        >
                        > Mało to było przykładów z czasów pandemii, że uczniowie mieli problemy z teleko
                        > nferencjami, bo sieć była zapchana.

                        Temat jest bardziej zlozny i nie da sie go tak generalnie uprosic jak probujesz. Na "predkosc" internetu wlyw ma sporo wiecej niz jeden swiatlowod.
                        Poza tym mowimy o sytuacji nadzwyczajnej, na co dzien nie ma takiego problemu.

                        To toche jak dac przyk;lad awarii jakiegos systemu ktora sie czasem zdarza i na tej podstawie twierdzic ze caly pomysl jest do dupy.
                        Wczoraj padla aplikacja mBanku - znacyz co... pomysl bankowosi elektornicznej do kosza?

                        > > Trzymanie danych a obliczenia to sa dwie rozne sprawy - Jurus, blagam.
                        > > Jak wylaczysz swoj komputer to dane znikaja?
                        >
                        > Te dane nie znikają, ale nie są dostępne, gdy komputer jest wyłączony.

                        Ale sa dostepne, tylko czas dostepu jest dluzszy, prawda?
                        Wiec z serwerem jest podobnie - tyle, ze sie go nie wlacza bo zawsze cos dla kogos robi. Ale dane ktorych nikt nie pobiera nie sa energetycznie problematyczne.

                        > Jeśli chciałbym, żeby dane na moim komputerze były cały czas dostępne na czyjek
                        > olwiek życzenie, to nie mógłbym tego komputera wyłączać. Czyli te serwery muszą
                        > być cały czas włączone, cały czas chłodzone itd.

                        Nie do konca. Moj dysk NAS (to taki prosty serwer), fizycznie wlacza czesc mechaniczna (nie dziala dysk) i jest torche jak TV w czowaniu 9tylko jeszcze mniej enegrgii pobiera) dane w sieci domowej sa dostepne caly czas dla wszystkich, tylko w momencie gdy serwer zaczyna je udostepniac po wylaczeniu dyskuczeka sie moze o sekunde dluzej...

                        Ale ja mam stary, mechniczny dysk. Wystarczy zastapic go SSD i ten prblem bedzie praktycznie niezauwazalny.
                        • jureek Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 12:55
                          galtomone napisał:

                          > Nie mowimy przeciez o uzytkoniku koncowym tylko generalnie o sieci. Tu sie dokl
                          > ada od lat swiatlowody i dla wszystkich starcza.

                          No właśnie. Trzeba ciągle dokładać tych światłowodów, żeby starczało. Ja tam nie wierzę w perpetum mobile, że większy ruch nie wpływa na przepustowość sieci. Parę lat temu w Niemczech bardzo agresywny marketing uprawiała pewna firma telekomunikacyjna (nazwy nie wymienię, nie będę robił reklamy). Nałapali tylu klientów, że nie byli w stanie ich obsłużyć. Sieci nie są z gumy.
                          • galtomone Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 13:06
                            jureek napisał:

                            > galtomone napisał:
                            >
                            > > Nie mowimy przeciez o uzytkoniku koncowym tylko generalnie o sieci. Tu si
                            > e dokl
                            > > ada od lat swiatlowody i dla wszystkich starcza.
                            >
                            > No właśnie. Trzeba ciągle dokładać tych światłowodów, żeby starczało. Ja tam ni
                            > e wierzę w perpetum mobile, że większy ruch nie wpływa na przepustowość sieci.

                            Oczywiscie ze wplywa, dlatego doklada sie nowe lacza.
                            A ty myslisz, ze "eter" to starcza dla wszystkich?

                            Wystarczy zobaczyc dlaczego w DVB-T czesc kanalow jest HD a czesc nie.
                            I co... sadzisz, ze wszyscy chetni do nadawania mialiby miejsce?
                            tez jest ogranicozne i do tego bez mozliwosci rozbudowy.
                            Miedzy innymi stad byl pomysl DAB czy DVB-T - w zakresie pasma, mozna uchnac wiecej nadawcow. Ale to tez ma granice.

                            > Parę lat temu w Niemczech bardzo agresywny marketing uprawiała pewna firma tele
                            > komunikacyjna (nazwy nie wymienię, nie będę robił reklamy). Nałapali tylu klien
                            > tów, że nie byli w stanie ich obsłużyć. Sieci nie są z gumy.

                            Owszem, tylze ze to prawdziwe stwierdzenie tyczy sie wszyskich sieci. DAB tez.

                            Ale nadal nie wiem jak stwierdzasz brak miejsca na edukacje.
                            Chesz dostep do strony/danych X a u info, ze sorry ale zastapiono Netflixem?
                            • jureek Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 13:18
                              galtomone napisał:

                              > Owszem, tylze ze to prawdziwe stwierdzenie tyczy sie wszyskich sieci. DAB tez.

                              Nie. Przepustowość przy broadcastingu nie zależy od liczby odbiorców. Sieć się nie zapcha z tego powodu, że za dużo ludzi będzie słuchało jakiejś stacji, tak jak zapchała się sieć niemieckiego prowajdera z powodu tego, że nabrał zbyt wielu klientów.
                              • galtomone Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 13:24
                                jureek napisał:

                                > galtomone napisał:
                                >
                                > > Owszem, tylze ze to prawdziwe stwierdzenie tyczy sie wszyskich sieci. DAB
                                > tez.
                                >
                                > Nie. Przepustowość przy broadcastingu nie zależy od liczby odbiorców.

                                Ale ma skonczona pojemnosc dla nadawcow. Ergo puszcza sie pierdy a na edukacje miejsca brak.

                                > Sieć się
                                > nie zapcha z tego powodu, że za dużo ludzi będzie słuchało jakiejś stacji,

                                No nie, bo puszczamy to wszystkim czy chca czy nie - fale ida w eter, i nawet jak ktos nie slucha radio i danej stacji to moze dostac raka od tych fal ;-).

                                Ale tak bardziej na powaznie, to tu widze (j.w.) ograniczenia. Nie kazdy nadawca moze wejsc ze swoim niszowym, edukacyjnym programem. Dzieki internetowi nie ma tego problemu.
                                I rozbudowa sieci jest wzglednie prosta, szczegolnie go porownasz to do DAB, gdzie rozbudowac niczego sie nie da bo pasmo jest skonczone i moze pomiescic skonczona liczbe nadawcow.
                                • jureek Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 13:29
                                  galtomone napisał:

                                  > Ale ma skonczona pojemnosc dla nadawcow.
                                  > Ale tak bardziej na powaznie, to tu widze (j.w.) ograniczenia. Nie kazdy nadawc
                                  > a moze wejsc ze swoim niszowym, edukacyjnym programem. Dzieki internetowi nie m
                                  > a tego problemu.

                                  Ja nie twierdzę, że internet to samo zło. W takich sytuacjach, gdy chodzi o stacje niszowe, albo o słuchanie za granicą, internet sprawdza się bardzo dobrze. Nie podoba mi się tylko wpychanie wszystkiego do internetu, nawet tam, gdzie tak samo dobrze, a czasem lepiej, sprawdza się broadcasting.
                                  • galtomone Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 14:19
                                    Ale kto wypcha?
                                    Idzie sie tam gdzie sa odbiorcy/klienci.
                                    Nikt nie pracuje dla idei - poza jednym Marszłakiem.

                                    Poza wyszlismy od troche inych sprw. Napisales, ze przez Netlfuxy traci edukacja. Ale nie wykazales jak.
                                    Ja za to twierdze, ze gdyby nie internet a tylko "tradycyjne" nadawanie to by tracila.

                                    A ze Netflixy i porno pchaja swiat do przodu to i edukacja zyskuje.
                                    Gdyby pandemia byla 10-15 lat temu to nauczanie zdalne byloby niemozliwe na taka skale jak dzis.
                                      • galtomone Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 14:56
                                        A malo to telefonow z FM?
                                        Skoro te bez, nie sprzedaja sie gorzej, to widac FM nie jest suer istotne dla odbiorcy.

                                        Ja mam FM w telefonach i nie korzystam. Bardziej brak NFC mi przeszkadza - bez tego telefonu nie kupie.
                                        A z radia iFM i tak nie mam jak skorzystac, bo sluchawki mam na BT.
                                        Poza tym gdy jeszcze korzystalem to zawsze bylo srednio z jakoscia i zakluceniami. Stramimg sprawdza sie znacznie lepiej.
                                        Szczegolnie, ze moge sluchac ulubionej stacji praktycznie wszedzie a nie tylko tam gdzie jest sygnal FM.

                                        Generalnie takich rzeczy nie robi sie przeciw klientom.
                                        To jak z malymi telefonami... wiekszosc chce duze, wiec malych nie ma.
                                        Choc teraz jest sznasa na zmiane trendu bo Pixel 4a i nowy iPhone SE moga jasno pokazac, ze ludzie jednak takich telefonow tez chca.
                                        • tbernard Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 18:54
                                          galtomone napisał:

                                          > Generalnie takich rzeczy nie robi sie przeciw klientom.
                                          > To jak z malymi telefonami... wiekszosc chce duze, wiec malych nie ma.
                                          > Choc teraz jest sznasa na zmiane trendu bo Pixel 4a i nowy iPhone SE moga jasno
                                          > pokazac, ze ludzie jednak takich telefonow tez chca.
                                          >

                                          Akurat ludzie w większości chcą małych telefonów ale z dużym wyświetlaczem, bo takie są bardziej modne. Niektóre te najbardziej prestiżowe są prawie jak tablety.
                • wtop.ek Re: Z ta energia to sie chyba troche mylisz... 06.08.20, 10:55
                  DAB nie wypalił bo bo internet i technologie streamingowe są atrakcyjniejsze. Wejście naziemnej tv cyfrowej było przymusem i kto chciał odbierać w tej technologii musiał kupić kompatybilny sprzęt - tv albo sam dekoder. DAB musiało by być wprowadzane w ten samo sposób, aby zmusić ludzi do kupna nowego sprzętu. A to też byłyby olbrzymie koszty środowiskowe.

                  Po co mi DAB z ograniczoną ofertą, skoro w domu i w samochodzie mam dostęp do tysięcy serwisów i stacji z całego świata?
          • vogon.jeltz Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 10:56
            > Produkuje się rzeczy, które w zamierzeniu mają być nietrwałe.

            Kurde, ja naprawdę chyba zapiszę się do jakiejś partii i wystartuję do Parlamentu Europejskiego z prostymi hasłami: obowiązkowa gwarancja producenta do 5 do 10 lat, obowiązek dostępności części zamiennych przez 20, zakaz wprowadzania na rynek produktów nienaprawialnych (b.rak możliwości uzyskania homologacji). A, i jeszcze zakaz kodowania części zamiennych przy pomocy zabezpieczeń elektronicznych ("chipów"). Przecież taki program poprze każdy normalny obywatel - choć oczywiście koncerny będą wściekłe.
          • bigzaganiacz Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 11:21
            Argumentacja - bo te obecnie produkowane telewizory wszystkie mają krótką żywotność. Zrezygnował



            Zywotnosc maja lepsza niz kiedykolwiek,
            W zamian maja jeden lub kilka slabych latwowymienialnych czesci ktore sie szybko psuja ,np kondensatory w tv samsunga wartosc 10c albo pilot w mercedesie w ktorym siada cewka wartosci 1$ i albo se naprawisz albo placis 200euro za nowego pilota


                • vogon.jeltz Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 13:35
                  > Klient chce tanio chociazby tu na forum, samochod dwa trzy lata i nastepny bo sie nudzi

                  Większość klientów nie chce. Z samochodami to jeszcze się tacy zdarzają (choć to forum zdecydowanie nie jest reprezentatywne), choć zdecydowana większość użytkuje samochód dłużej niż 3 lata. A już na pewno nikt nie ma ochoty wymieniać co 3 lata lodówki, pralki, laptopa, elektrycznej szczoteczki do zębów, czy nawet pierdolonego tostera! Mnie i większości ludzi naprawdę nie przeszkadzałoby mieć lodówkę przez 30 lat. Lodówka to nie samochód, to się w zasadzie nie zużywa, a skoro działa, to po co zmieniać? Mój prywatny laptop ma 8 la, działa wyśmienicie i nie zamierzam go zastępować nowym - no ale to jest prawdziwy laptop, w którym wymieniłem sobie baterię i dołożyłem SSD, nie to co ten obecny niemodyfikowalny szajs.

                  Ja rozumiem, że jakiś cieć udziałowiec korpo chce zarobić większą kasę produkując coraz więcej coraz gorszego chłamu - bo tak działa tzw. wolny rynek. I od tego właśnie jest państwo oraz takie organizacje jak UE (a przynajmniej powinno być) żeby ciecia przypilnować, żeby produkował porządnie i najlepiej na miejscu, a nie gdzieś w Chinach.

                  Że dla końcowego użytkownika będzie drożej? Nie, nie będzie - magiczne literki to T, C i O. Tylko taki użytkownik nie potrafi sobie sam TCO policzyć a koszty zewnętrzne (np. środowiskowe), które również ponosi, to już dla niego całkowita abstrakcja.
                  • bigzaganiacz Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 14:03
                    działa tzw. wolny rynek. I od tego właśnie jest państwo oraz takie organizacje jak UE (a przynajmniej powinno być) żeby ciecia przypilnować


                    Akurat lewactwo w uni dziala

                    Normy emisji i juz starym sprawnym samochodem nie pojezdzisz musisz kupic nowy

                    Zarowki , nie kupisz a dodatkowo prad drogi to ludziska powoli slepna przy ledach


                    Lodowka pralka nie ergooszczedna i stare pudlo kosztuje w utrzymaniu wiecej niz nowa z dostepem do internetu i innymi bajerami
                    • vogon.jeltz Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 14:38
                      > Normy emisji i juz starym sprawnym samochodem nie pojezdzisz musisz kupic nowy

                      Kłamiesz. Nie kupisz nowego niespełniającego norm emisji, ale starym możesz jeździć póki mu koła nie odpadną.

                      > Zarowki , nie kupisz a dodatkowo prad drogi to ludziska powoli slepna przy ledach

                      Znowu kłamiesz. To jest jakaś psychoprawacka brednia, że od LEDów się ślepnie. Owszem, są badnia wiążące intensywne niebieskie światło emitowane przez LEDy z uszkodzeniami wzroku - ale są też normy bezpieczeństwa fotobiologicznego, które obecne na rynku lampy muszą spełniać. LEDy zgodne z tymi normami nie emitują światła, które może uszkodzić wzrok. Jedno jest natomiast pewne: TCO lamp LED jest niższy niż klasycznych żarówek.

                      > Lodowka pralka nie ergooszczedna i stare pudlo kosztuje w utrzymaniu
                      > wiecej niz nowa z dostepem do internetu i innymi bajerami

                      Trudno, żeby urządzenie zużywające więcej energii było bardziej ekonomiczne w eksploatacji niż zużywające jej mniej. Ale nikt nie każe ci starej pralki czy lodówki wyrzucać.
                      • jureek Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 15:08
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > Normy emisji i juz starym sprawnym samochodem nie pojezdzisz musisz kupic
                        > nowy
                        >
                        > Kłamiesz. Nie kupisz nowego niespełniającego norm emisji, ale starym możesz jeź
                        > dzić póki mu koła nie odpadną.

                        Tak właśnie jest. Na mojej ulicy parkuje citroen cv2, co 2 lata badania techniczne i jeździ dalej.
                        • vogon.jeltz Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 15:23
                          U mnie na starym osiedlu (zanim się przeprowadzliśmy) parkowały m.in. Citroen Dyane, Fiat 500 - ten oryginalny z sześćdziesiątego-któregoś, dwie Pandy pamiętające początek lat 90. jeśli nie wręcz 80. i parę innych aut z tego okresu. Regularnie widuję Garbusy, Volvo z serii 400 i 700, Fiaty 126, Autobianchi A112 i Y10 i inne tego rodzaju gruchoty używane w charakterze daily drivera. O odpicowanych zabytkowych Alfach, Fiatach i Lanciach nawet nie wspominam.
                      • bigzaganiacz Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 15:24
                        niespełniającego norm emisji, ale starym możesz jeździć póki mu koła nie odpadną

                        Byc moze w kolo komina
                        Do londynu i innych miast zeby wjechac musisz miec euro 4 , jak nie masz to placisz



                        światło emitowane przez LEDy z uszkodzeniami wzroku - ale są też normy bezpieczeństwa fotobiologicznego, które obecne na rynku lampy muszą spełniać. LEDy


                        Ty sobie wierz w normy ja bede placil wiecej za prad za normalna zarowke w zasadzie wszyscy zadowoleni
                        • vogon.jeltz Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 16:06
                          > Byc moze w kolo komina
                          > Do londynu i innych miast zeby wjechac musisz miec euro 4 , jak nie masz to placisz

                          Nie, to Londyn jest w tym wypadku odpowiednikiem "w koło komina", bo w 95% miejsc starym samochodem wjedziesz bez problemu. W zasadzie to do Londynu też wjedziesz, tylko musisz za to zapłacić. No cóż, jest wiele miejsc, w które - żeby wjechać - musisz zapłacić. Masz też takie same pretensje do starego samochodu, że pali więcej niż nowy i częściej się psuje, więc musisz wydawać więcej na paliwo i naprawy?

                          > Ty sobie wierz w normy ja bede placil wiecej za prad za normalna zarowke

                          Ale zdajesz sobie sprawę, że normalne żarówki też musiały spełniać różne normy? A z tego, że choć unikasz oświetlenia LED, to zapewne - nomen omen - lampisz bezpośrednio w ekran komputera i telewizora, które przy pomocy LEDów są podświetlane. I co, oślepłeś już?
                  • galtomone Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 14:24
                    vogon.jeltz napisał:


                    > Większość klientów nie chce. [...] Mnie i większości ludzi naprawdę nie przeszkadzałoby mieć
                    > lodówkę przez 30 lat.

                    Mnie to brzmi jak ten dowod anegdotyczny.
                    Co gorsza rzeczyistosc go nie potwierdza.
                    Ludzie wymieniaja produkty czesto i to nie tylko dlatego, ze stare sie zepsuly.
                    Wystarczy rzucic okiem na allegro czy ebay....

                    Tam nie ma 100 ofert sprzedazy uzywanych rzeczy....
                    A ilu sie nie sprzedaje...

                    A uzywane ubrania? Przeciez gdybys kupowal tylko by zastapic to co sie faktycznie zuzylo nie bylo "szmateksów", itd...

                    Komisy samochodowe... tam nie ma 2-3 letnich aut?
                  • schweppes1 Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 14:47
                    Moda na wymianę fur co 3-4 lata przemija. Też kiedyś taki styl propagowałem i już żałuję i się wstydzę. Ostatnio wyszło, że w Niemczech drastycznie wzrósł średni wiek samochodów, bez spadku zarobków. Moja firma już szcza na wynajmy, bo te firmy gówno robią a kasę biorą. Teraz kupujemy za gotówkę porządne fury i trzymamy je co najmniej 5 lat. W centrali dyrektor na Europę ma już chyba 7-letnią A6. Co prawda trochę brzydnie fura jak się nią bardzo dużo jeździ, ale można przywyknąć.
                    • kawassaki Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 07.08.20, 18:51
                      schweppes1 napisał:

                      > Moda na wymianę fur co 3-4 lata przemija. Też kiedyś taki styl propagowałem i j
                      > uż żałuję i się wstydzę. Ostatnio wyszło, że w Niemczech drastycznie wzrósł śre
                      > dni wiek samochodów, bez spadku zarobków. Moja firma już szcza na wynajmy, bo t
                      > e firmy gówno robią a kasę biorą. Teraz kupujemy za gotówkę porządne fury i trz
                      > ymamy je co najmniej 5 lat. W centrali dyrektor na Europę ma już chyba 7-letnią
                      > A6. Co prawda trochę brzydnie fura jak się nią bardzo dużo jeździ, ale można p
                      > rzywyknąć.

                      racja...nowa po 3 latach traci 50% wartości...lepiej pojeździć nią 7 lat wtedy spadek wartości między trzecim rokiem a siódmym jest mniejszy
              • tbernard Re: Radio Nowy Świat - słuchacie zamiast Pr.III? 06.08.20, 14:32
                vogon.jeltz napisał:

                > Jakby musieli dać gwarancję na 10 lat, toby im przeszła ochota na dziadowskie c
                > ewki i kondensatory.

                Tak na prawdę należało by zrobić solidną bazę z informacjami o producentach, których sprzęt psuje się zbyt szybko tak, że naprawa jest porównywalna cenowo z nowym egzemplarzem i taka firma na rynku UE powinna po prostu płacić taką środowiskową opłatę, że aby wyjść na swoje musieli by cenę podnieść na tyle, że przegrają na rynku z solidnymi producentami. Bo teraz to klient popsioczy i znowu poleci kupić nówkę jak najtaniej. Niestety tu magiczna ręka rynku kompletnie nie działa bez korekty stymulującej aby konkurencja na solidność była ukierunkowana a nie na jak najszybszą sprzedaż coraz nowszych egzemplarzy. Koncerny dla idei nie wyrzekną się zysku. Należy więc narzucić im prawnie taką funkcję zysku aby jego maksymalizacja pokrywała się z minimalizacją kosztów środowiskowych.