Dodaj do ulubionych

Pijany za kółkiem

13.08.20, 15:46
www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-08-13/pijany-wjechal-do-stawu-i-zasnal/

To w sumie zabawne ale jestem ciekaw inne sytuacji.
Czy moge sie nawalic w trabe i jedziec autem po prywatnej posesji-wlasnej dzielce, polu, itd...
Czy tez zabiora mi PJ?
Obserwuj wątek
      • galtomone Re: Pijany za kółkiem 13.08.20, 15:57
        Hmmm... to ciekawe za co w przypadku powyzej zabrali PJ.
        Za jazde nie mogli (a zabrali), bo zastali go spiacego...
        Moze sie chlop zalamal, ze wjechal do stawu w nocy i z rozpaczy upil? ;-)
        • wislok1 Re: Pijany za kółkiem 13.08.20, 16:48
          Zabrali mu za jazde po pijanemu, bo auto samo nie wjechalo do stawu i na pewno sie przyznal, ze to on byl kierowca...
          A do tego staw nie nalezal do niego

          Natomiast, czy ktos ma prawo jezdzic po pijaku na wlasnej dzialce, to jest ciekawy problem
          Z pewnoscia nie moze nikomu wyrzadzic krzywdy, np. przjechac sasiada---
          Albo rozwalic inne auto stojaca na jego dzialce, a nie nalezace do niego----
          • olivkah Re: Pijany za kółkiem 13.08.20, 17:01
            wislok1 napisał:

            >
            > Natomiast, czy ktos ma prawo jezdzic po pijaku na wlasnej dzialce, to jest ciek
            > awy problem
            > Z pewnoscia nie moze nikomu wyrzadzic krzywdy, np. przjechac sasiada---
            > Albo rozwalic inne auto stojaca na jego dzialce, a nie nalezace do niego----

            Przejeżdżać sąsiada itp. nie można tak czy siak.
            • wislok1 Re: Pijany za kółkiem 13.08.20, 19:41
              Sam sie przyznal. ze:

              poprzedniego wieczoru wyjechał ze swojej posesji do baru.

              Wjechanie do stawu wynikalo ze skrocenia sobie drogi....

              Nagroda Darwina dla tego faceta jest zasluzona...
              • galtomone Re: Pijany za kółkiem 14.08.20, 09:54
                wislok1 napisał:

                > Sam sie przyznal. ze:

                Stad traktuje to tylko jako pretekst do hipotetycznych rozważan.
                Glupota jest coprawda bezbolesna, ale czasto prowadzi do bolesnych konsekwencji...

                Gdyby sie nie przyznal (tzn. przyznal, ze jechal - ale trzezwy) i tylko zostal znaleziony nawalony.
                "Napilem sie z rozpaczy, ze utopilem auto" / "Wjechalem na pole, napilem sie i niestety wjechalem do stawu" - tez by stracil PJ?
              • qqbek Re: Pijany za kółkiem 14.08.20, 08:12
                To nie był samochód, to był koreański SUV.
                Z moich obserwacji wynika, że koreańskim SUV-em można wjechać wszędzie.
                Zaraz wrzesień, podjedź kiedyś o 7:30 czy 8:00 pod jakąś popularną podstawówkę to zobaczysz, że koreański (ale też japoński, niemiecki, brytyjski czy amerykański) SUV wjedzie wszędzie ;)
                  • qqbek Re: Pijany za kółkiem 14.08.20, 08:36
                    samspade napisał:

                    > I krawężniki im niestraszne.

                    Zapomniałem o czeskich SUV-ach, pardon ;)

                    > Oraz widzę że kolega optymista że we wrześniu będzie po co jechać pod podstawów
                    > kę.

                    No przecież nieortograficznie piszący się minizder dukacji kaczorowej tak zapowiedział. Ja ślepo wierzę władzy, misio mnie przekonał ;)
                    A tak szczerze mówiąc - po dziurki w nosie mam "domowego przedszkola". Nie dość, że młody z żoną siedzi, to jeszcze młoda na "edukacji zdalnej" była nieznośna... a to była druga klasa... co przeżywają rodzice 4-klasistów i starszych dzieci wolę nie wiedzieć - dobrze, że przynajmniej wychowawczyni stanęła na wysokości zadania i udowodniła kompetencje informatyczne (bo pozostałe dwie panie - ta od angielskiego i ta od indoktrynacji katolskiej nie potrafiły nic). Pani od angielskiego wysyłała im mailem linki... do gierek we flash-u. We FLASH-u! Czujesz to? Pewnie dwadzieścia lat temu, jak była jeszcze na studiach, to było to popularne rozwiązanie. Ale kto (poza ZUS-em, khe, khe, PUE, jakie kurwa średniowiecze) używa dziś flash-a?
                    • vogon.jeltz Re: Pijany za kółkiem 14.08.20, 09:53
                      > co przeżywają rodzice 4-klasistów i starszych dzieci wolę nie wiedzieć

                      Nie jest tak źle. Moja czwartoklasistka zrobiła w trybie zdalnym dwie klasy (włoską i polską) z wyróżnieniem. No ale ona po prostu uwielbia się uczyć .

                      Przy okazji, miałem okazję porównać program historii dla klasy IV szkoły podstawowej we Włoszech i w Polsce. We Italii ma to sens: lecą od początku, od prehistorii właściwie, poznają starożytne kultury, ich społeczeństwa i osiągnięcia cywilizacyjne. W Kartoflanej "historia" zaczyna się od Mieszka I, a dalej leci jakaś totalna katonacjonalistyczna sieczka do hodowli skurwysynów wyklętych.

                      > We FLASH-u! Czujesz to? Pewnie dwadzieścia lat temu, jak była jeszcze na studiach,
                      > to było to popularne rozwiązanie

                      Nie zapieniaj się tak. Weź pod uwagę, że w twoim zawodzie wiedzę i umiejętności zdobyte 20 lat temu z powodzeniem wykorzystasz i dziś, a nauczycielom wymyślają jakieś nowe obowiązki, bez przygotowania i za raczej chujowe pieniądze. You get what you pay for.
                      • qqbek Re: Pijany za kółkiem 14.08.20, 10:06
                        Zapominasz, że ja też uczyłem :)
                        A co do chujowości - jeszcze niecałe 20 lat temu, jak bezrobocie mieliśmy mocno dwucyfrowe, ludzie chętnie wybierali pracę nauczycieli, bo oznaczała lichą, ale jednak terminową wypłatę i jakieś tam perspektywy awansu zawodowego (pamiętam dobrze, że nauczyciel dyplomowany (wtedy to się jakoś inaczej nazywało) miał (za drugiej lewicowej koalicji - tylko SLD i Unia Demokratyczna przez ostatnie 30 lat dbały o nauczycieli) spokojnie, z dodatkami za staż, średnią krajową z hakiem - teraz choćby się zesrał, to 4,5 na rękę nie zarobi).
                        • vogon.jeltz Re: Pijany za kółkiem 14.08.20, 11:44
                          > Zapominasz, że ja też uczyłem :)

                          Ale tobie nie kazali się przestawić z dnia na dzień na nauczanie przez internet. A skąd taka nauczycielka ma wiedzieć, że dzisiaj Flash jest passe? Przecież ona pewnie nawet nie wie co to Flash i HTML.
                    • galtomone Nie bylo zle 14.08.20, 10:02
                      qqbek napisał:

                      > co przeżywają rodzice 4-klasistów i starszych dzie
                      > ci wolę nie wiedzieć

                      Mlody byl w piatej. Poza tym, ze w czasie wolnym nie mial dostepu do kolegów, specjalnej traumy nie zauwazylem. Jemu i kumplom sie podobalo.
                      W klasie szybko zorganizowalismy sprzet dla klikorga dzieciakow, ktore mialy problem. Po pierwszych kiklu dniach ustalilismy z nauczycielami zasady - bo zaczeli ich zasypywac iloscia materialu (kazdy niezaleznie), ze nalezy to koordynowac.
                      Generalnie bylo OK.

                      Kartkowek/sprawdzianow z prawdziwego zdarzenia tylko brakowalo.
                      Ale dzieki temu dzieci sporo z obslugi komuterow i softu sie nauczyly (wiecej niz przez lata nauki "informatyki"). Troche zarzadzania wlsnym czasem w zakresie wykonania "projektow"/zadan.

                      Gdyby tak miala wygladac nauka zdalna (dobrze przygotowany program/platforma) - to osobiscie, w klasach starszych/liceum, itd... bylbym za tym by taka forme pracy (jako nauke pracy zdalnej/samodzielnej) dodatkowo wprowadzic niezaleznie od pandemii (czyli nawet bez niej).
                      Np. 1 dzien w tyg. (ilosc/forma do dyskusji) praca i nauka z domu.

                      Sama nauka zdalna nie jest OK. Ale swiat sie zmienia i jej elementy warto wprowadzic. To tez jakies dowsiwadczneie i wiedza praktyczna.

                      W kazdym razie , jak pisalem zero traumy. Podobnie widzieli to inni rodzice.
                      Ale mamy fajna klase i naprawde zaangazowala sie wiekszosc nauczycieli.

                      W przypadku mniejszych dzieci i tam gdzie sa liczne rodziny ibrak warunkow do pracy z domu niestety tak rozowo nie bylo i nie bedzie.
                    • samspade Re: Pijany za kółkiem 14.08.20, 10:17
                      qqbek napisał:

                      > A tak szczerze mówiąc - po dziurki w nosie mam "domowego przedszkola". Nie dość
                      > , że młody z żoną siedzi, to jeszcze młoda na "edukacji zdalnej" była nieznośna

                      My czekamy aż ruszy też przedszkole. Młodszy do przedszkola starszy szkoła. Pod koniec zdalnego nauczania widać było że byli sobą zmęczeni. U nas zdalna szkoła po pewnym czasie zaczęła działać. Początki były trudne. Potem wychowawczyni ogarnęła teamsa i jakoś zaczęło działać.
                      Ale początki były trudne. Lista zadań do zrobienia. Zrobić ćwiczenia z matematyki od strony 120 do 150 itp.
                      Tyle że z teamsem jest problem że potrzebny jest drugi komp. Do tej pory jechaliśmy na pożyczonym
                      • qqbek Re: Pijany za kółkiem 14.08.20, 10:40
                        No ja mam tę komfortową sytuację, że sprzętu mam masę, bo jestem gadżeciarzem :)
                        Ja mam swoje "cacko" na i7, żona ma dużego laptopa "do filmów i netu" (nowy, ale na i5), a córce do scratcha i youtube kids "reanimowałem" (dołożyłem RAM i wymieniłem dysk na SSD) swojego starego "woła roboczego" (tj. laptopa na i5 pierwszej generacji). Co najśmieszniejsze, przy zastosowaniach typowo domowych, komputer ten jest sprawniejszy niż nowiutki Dell (z i3 poprzedniej generacji) należący do mojej mamy. I nie, nie mówię o "zamuleniu" systemu jakimiś śmieciami. Po prostu stary jak świat i5 nadal dotrzymuje kroku nowemu i3.
                        • samspade Re: Pijany za kółkiem 14.08.20, 11:03
                          Ja mam prawie 4 letniego i5. Gdy zaczynał mocno zamulać dodałem 8 giga ramu. Gdy teściowa kupiła sobie maszynę do pisania z i3 i ssd zobaczyłem jak olbrzymia jest różnica. Więc w końcu dokupiłem dysk ssd i zrobiłem podmianke dysku systemowego na ssd. I teraz śmiga. Wszystkie cadowskie programy działają jak należy.
                          Ale ciągle mam nadzieje że pójdą do szkoły bo młody nie będzie miał na czym się uczyć.
                        • vogon.jeltz Re: Pijany za kółkiem 14.08.20, 11:52
                          > Po prostu stary jak świat i5 nadal dotrzymuje kroku nowemu i3.

                          Ja mam stary i7 2nd gen w prywatnym laptopie i5 8th gen w firmowym. Różnicy w szybkości w moich zastosowaniach nie widzę. Rzekłbym, że ten stary chodzi nawet płynniej, ale ciężko to porównać, bo na moim mam Ubuntu, a na firmowym Windows 10 (który swoją drogą wkurwia mnie nieziemsko).
                      • vogon.jeltz Re: Pijany za kółkiem 14.08.20, 11:47
                        > Tyle że z teamsem jest problem że potrzebny jest drugi komp.
                        > Do tej pory jechaliśmy na pożyczonym

                        Drugiego kompa możesz kupić za jedno pińcetplus, które przecież dostajesz, nie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka