Dodaj do ulubionych

Jestescie spokojni o wasze pieniadze?

21.08.20, 18:39
wyborcza.pl/7,155287,26228958,gwiazdorskie-zarobki-mlodej-gwiazdy-pis-morawiecki-moze-mu.html
Czytam i nie wierze
Ten maly cherubinek jest vce ministrem finansow , dziwne to
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 21.08.20, 21:33
      Nie, mam wyjebane.
      Właśnie wybrałem sobie dom na wsi (tj. 400 czy 500 metrów za granicą miasta, z widokiem na salon VW, żebym w razie czego daleko nie miał) i zamierzam tak ulokować swoje oszczędności.
      Jak jebnie, to i tak jestem do przodu, bo nic mi nie zeżre inflacja.
      Jak nie jebnie, to i tak jestem do przodu, bo ceny pójdą w górę (a znalazłem naprawdę niedrogo ten dom).

      I nic mnie nie obchodzi, że vice w finansach jest chłopczyk po UMCS.
      Nie musi :)
        • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 21.08.20, 21:51
          bywalec.hoteli napisał:

          > Hehe, tam? No co ty :)
          > Ale gratki - ja jeszcze wciąż szukam.

          To tak do "schowania pieniędzy" i żeby z tej zadżumionej/wiecznie zadymionej Dziesiątej uciec.
          Połówka bliźniaka z płaskim dachem, modernistyczny projekt, z niedużą działką (nie będzie znienawidzonego koszenia), za psie pieniądze.

          (uprzedzam pytanie Engine - łazienki są trzy, sypialnie też trzy - czyli po ludzku).

          Muszę jeszcze ze 200 pożyczyć (trochę mi brakuje do ceny, a do tego to stan deweloperski, więc muszę mieć jeszcze ze stówę na wykończenie i "nieprzewidziane wydatki"), ale chyba warto.
                • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 21.08.20, 22:28
                  Po pierwsze nie chce mi się "kopać z koniem" i samemu stawiać (mam działkę 16a na Dzbeninie, gdybym bardzo chciał).
                  Po drugie - chodzi o ulokowanie kasy i szybkie spłacenie kredytu (zamiar jest taki, że co miesiąc jedną ratę płacę ja, drugą studenci z mieszkania przy Puławskiej i wychodzę z tego w mniej niż 6 lat), a nie ładowanie się tam po usraną śmierć. Nie zakładam nawet tego, że szybko wynajmę tę połówkę na Dziesiątej (choć pewnie się uda i kredyt sam się będzie płacił podwójnie).
                  Ten domek ma prawie 150 metrów (bez żadnych skosów - płaski dach) plus garaż, do tego mikroskopijny ogród (4a zdaje się)... więcej nie chcę. Co najważniejsze - ma 3 łazienki, 3 spore sypialnie, garderobę i duży salon. Więcej (jak już wspomniałem) nie chcę.

                  Co do wykończenia - mam teścia wykończeniowca, sam też "umiem w wykończenia".
                  Liczę 120-130 na 150 metrów, bo poza kuchnią (a tu mam dobrych znajomych, którzy za ledwie dychę zrobili mi zajebistą kuchnię tu gdzie teraz mieszkam) zrobię wszystko sam z teściem.
                    • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 21.08.20, 22:41
                      570.
                      Z piecem, bramą na pilota, opaską, grzejnikami na górze i podłogówką na dole w cenie.
                      Trzeba zainstalować parapety, na ścianach położyć gładź, spolerować i pomalować.
                      Położyć podłogi, zrobić schody (wbrew pozorom całkiem spory koszt) i trzy łazienki (to chyba najsolidniejsza pozycja "w budżecie", pomimo tego, że cały biały montaż i płytki zrobimy sami (wolę nie wiedzieć ile za to płacą "ludzie z ulicy", bo od dawna dużo drożej wychodzi robocizna, niż materiały) - liczę po 12 na "sztukę" i to w samych materiałach właściwie.
                      Sypialnie (deska u nas, panele u dzieci), salon i korytarze liczę po góra 400-500 zeta za metr, bo tu wszystko proste.
                      Kuchnia ze 20, bo chcę kamienny blat (to i tak będzie "za grosze").
                        • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 21.08.20, 22:58
                          Deweloperzy to mają teraz żniwa.
                          Ktokolwiek ma pieniądze ucieka albo w nieruchomości, albo z kraju.
                          U nas są wręcz podmiejskie inwestycje, które na ten rok kosztują 550-600, a na przyszły (drugi czy trzeci etap) już 600-650. W granicach miasta poniżej 700 kupić można tylko "miny" (wiem, bo kilka też obejrzałem, a na prawie 400 nie zamierzam się zapożyczać).

                          Z tego co mi mówił znajomy, to na rynku mieszkań, takich typowych 40-60 metrów na uboczu, akurat dla Sebiksa i Karyny z Brajankiem i Dżesiką, jest bryndza, bo banki już nie chcą dawać kredytów przy 10% wkładu własnego, jak dawały jeszcze rok temu. Za to na rynku nieruchomości wartych grubo ponad pół miliona jest run, wszyscy biorą na pniu co jest.
                        • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 21.08.20, 23:02
                          bywalec.hoteli napisał:

                          > ile czasu Ci zajmie wykończenie do wprowadzenia jak tak chcesz robić samemu?
                          >

                          Liczę, że jak kupię we wrześniu, to pod koniec listopada bym się wprowadził.
                          Na tygodniu teściu (ma właśnie zwolnienie lekarskie-więc tylko do fachowych robót i nadzoru) plus ja (od ciężkiej roboty)- rzeczy gorsze, czyli łazienki (w tym płytki i biały montaż), w weekendy cała rodzina żony (to nie będzie pierwszy dom wykańczany tym systemem, więc spłacą tym samym długi, które zaciągnęli u mnie sami się budując) do prostych prac (gładzie/podłogi).
                          Dom jest oddany już teraz.
                          • bywalec.hoteli Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 21.08.20, 23:48
                            qqbek napisał:

                            > Liczę, że jak kupię we wrześniu, to pod koniec listopada bym się wprowadził.
                            > Na tygodniu teściu (ma właśnie zwolnienie lekarskie-więc tylko do fachowych rob
                            > ót i nadzoru) plus ja (od ciężkiej roboty)- rzeczy gorsze, czyli łazienki (w ty
                            > m płytki i biały montaż), w weekendy cała rodzina żony (to nie będzie pierwszy

                            To dzielny jesteś. Mi po pracy by się już nie chciało, zwłaszcza jak się ma jeszcze dzieci. Chyba, że zrobisz sobie przerwę w działalności i od rana będziesz zasuwał z gładziami, klejami, płytkami i gipsami.
                            • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 19:52
                              bywalec.hoteli napisał:

                              > To dzielny jesteś. Mi po pracy by się już nie chciało, zwłaszcza jak się ma jes
                              > zcze dzieci. Chyba, że zrobisz sobie przerwę w działalności i od rana będziesz
                              > zasuwał z gładziami, klejami, płytkami i gipsami.

                              Ja mogę wstawić kawałek stołu, krzesło i już mam biuro.
                              Jak się sprawa sytuacji epidemiologicznej jebnie w październiku, to będziemy mieli kolejny lockdown i i tak nic nie stracę na tym.
                            • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 14:39
                              jeepwdyzlu napisał:

                              > Liczę, że jak kupię we wrześniu, to pod koniec listopada bym się wprowadził.
                              > ---
                              > Potrzebujesz lekarza. Pilnie
                              > 😂😂😂
                              >

                              Niekoniecznie.
                              Mam trochę doświadczenia w wykończeniówcę i "rodzinną" ekipę.
                              Co do kuchni, to mam znajomych, którzy robią kuchnie na zamówienie i gdzieś mnie "wcisną".
                              Dom, jak już poprzednio wspomniałem, jest już oddany.
                            • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 15:24
                              bywalec.hoteli napisał:

                              > qqba a serio nie chcesz większej działki? jeśli działka ma 4 ary to ogród ze 3
                              >


                              Zobaczymy, w przyszłym tygodni jadę oglądać jeszcze po drugiej stronie miasta (Sławin) za trochę więcej, za to z działką 6a. Dużo więcej nie chcę, bo nie lubię się z kosiarką.
                              • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 17:56
                                Ja pier ale wy to macie rynek domow.....
                                Przyjechal tu Polski inzynier - Google go preniosl i szukal domow....
                                Przyszedl z placzem ze co znajedzie "fajny i w dobrej lokacji" to sie okazuje ze ktos inny go juz kupil...
                                Mowimy mu - kurna kupowanie domow w USA to nie Polska... Jak sie tylko dobry i w doberj lokacji dom pokaze to tlumy ludzi za nim leca bo te co sa narynky ponad 2 tygodnie tzn ze nie sa interesujace - bo inaczej by ich nie bylo - a dobrze wiedziec zanim sie cos dobrego pokaze na rynku to begiem do agenta sprzedjacego i pytasz ile trzeb zaplacic aby go kupic.... Tylko nie bardzo sie sugeruj cena wyjsciawa - bo te sa zwykle niskie aby zachecic jak najwiecej chetnych. Pytaj az ile i plac... Nie ludz sie ze jak wystawilli za $500k a ty zaoferujes $505k to go kupisz..... Agent ci powie...
                                Tu agenci mowi za za kazdy dobry do musisz przeplacic czy przebic cene zeby go kupic - jak nie ma nikogo do przebicia to musisz przebic siebie :)
                                A najlepiej to nie chodzic z wlasnym agentem (co to niby za darmo pracuje - ale rzeczy darmowe sa najdrozsze jak wiadomo) tylko isc bezposrednio do kupujacego - Ok to tak jakby prosic prokuratora aby cie w sadzie bronil??
                                , ale sprzedajacy ci powie ile chce i ile swojej prowizji ci odda (zamiast ja dac Twojemu agentowi za przyprowadznie klienta )
                                Nlo i ten Polak patrzy i mowi ze to niemozliwe - jak ktos oglasza za $500 i nie sprzeda za $500 to do sadu z takim.... LOL..
                                I siedzi i szuka a ceny ida w gore...
                                Tak mi sie wlasnie skojarzylo - ze jak ty idziesz w przyszlym tygodniu ogladac tzn ze tego domu nikt nie kupil? tzn nieciekawy ?
                                • trypel Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 19:25
                                  Ja już zaczynam rozumieć wkurw gościa co mi sprzedał dom.
                                  Gość mieszka od prawie 30 lat gdzieś pod waszyngtonem
                                  Cały czas liczył że wróci ale jakieś 6 lat temu zdecydował że sprzedaje.
                                  Chyba zrobił to po amerykańsku czyli ktoś mu odnowil elewacje (ale bez izolacji, krzywo jak to ma ścianie z lat 80,) wymienił okna na najtańsze, w środku odmalowal ściany, i zrobił tanio 2 łazienki) i wystawił chyba 750 tyś.
                                  Przez 2 lata ludzie się pukali w głowę A gość wkurzony że taki fajny dom w zajebistym miejscu
                                  Po 2 latach przyszedł trypel i mówi że da 450.
                                  Gość pierwsze w ogóle nie odpowiedział ale za tydzień ponowny kontakt przez polskiego prawnika że się zgadza.
                                  To mocno nie po amerykańsku?
                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 20:45
                                    No nalezy tez rozgranczyc tych chce sprzedac od tych co chca sprzedawac.
                                    Nie wiem co tu amerykansskiego a co nie ale przyjrzyjmy sie..
                                    Mocno po amerykansku..... Odnowil zeby pierwsze wrazenie nikogo ne odstraszalo. Mocno nie po amerykansku ze nie wycenil tego wg tego co rynek dyktuje ale wyssal cene z palca - albo mu nie zalezalo na szybkim sprzedaniu i liczyl ze komus bedzie zalezec
                                    Jest oczywiscie spsob aby wycenic wysoko i przyjmowac oferty ponizej - tak sei robi na cienkich i slabych rynkach i kiedy sprzedjacy nie jest zmotywowany

                                    I znow mocno po amerykansku ze jak zobaczyl ze przez 2 lata mial jedna oferte to doszedl do wniosku ze taki jest rynek i za tyle moze sprzedac i sie zdecydowal.
                                    • trypel Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 21:13
                                      No właśnie mówię o tym odnowieniu byle jak żeby wrażenie było.
                                      Tu nikt nawet jak wrażenie jest dobre na tym nie przestaje. Sprawdza się ściany, instalacje, stolarkę
                                      Gość wywalił w bloto jakieś 50-60 tyś
                                      A ja potem wywaliłem i okna i zdarlem elewacje. Jakby tego nie zrobił tylko pokazał od razu szczerze co jest do roboty to by szybciej znalazł chętnego
                                      A takie malowanie goowna złota farba wywołuje wrażenie (słuszne w tym przypadku) że gość coś ukrywa.
                                      Potem faktycznie jak przez 2 lata nic to sprzedał pierwszemu co z kasą przyszedł
                                      • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 23:26
                                        No to zupelnie inny rynek gdzie praktycznie kazdy buduje sobie dom sa - i czesto to doslownie...
                                        Amerykanin chce kupic dom do ktorego moze sie po kupnie wprowadzic i mieszkac od razu.... a remonty przerobi i nne pierodoly to sobie zalatwi pozniej.
                                        Polak zas kupuje do do wlasnego wykonczenia i nikt nie liczy na wprowadzenie sie od razy i bez kosztow...
                                        I tak jest na rynku zarowno pierwotnym jak wtornym..
                                        u nas kupno domu to impuls - w Polsce to dlugi proces liczenia kalkulowanie i zdrowego rozsadku.
                                        I dlatego Polak nie moze latwo kupic tutaj domu a amerykaning sprzedac w Polsce :)
                                        • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 23:54
                                          Ja się zacząłem rozglądać 3 tygodnie temu, myślę, że skończę w nadchodzącym tygodniu.
                                          Może i nietypowo dla polskiego rynku, bo po prostu wieję z oszczędnościami, żeby nie leżały na kontach i nie brały po dupie (ostro) od inflacji.
                                          Co do rynku pierwotnego to jest on w Polsce wprost idealny. Oferowane są mieszkania w tzw. "stanie deweloperskim". Wszystkie instalacje, przyłącza i cała infrastruktura na miejscu i odebrana. Ty sam sobie robisz parapety, podłogi, ściany (ale tylko gładź i malowanie - suchy tynk już w cenie), wybierasz kuchnię i wyposażenie łazienek. To akurat mi się podoba. Zwłaszcza, że gładzie, glazurę, podłogi potrafię sam kłaść (i szczerze mówiąc nawet to lubię, jako przerywniki w "umysłowej" pracy), znacznie redukując przy tym nie tylko koszty, ale przede wszystkim czas oczekiwania na ekipy.
                                          • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 00:03
                                            Mnie sie zas podoba dom do ktorego moge sie wprowadzic. Rynek pierwotny u nas jets "pod klucz" i jest OK poniewaz wiele rzeczy w domu mozna sobie zmienic czy wybrac za dorbna oplata. Tu nie ma chyba opcji stanu developerskiego. Albo sobue kupujesz (99%) albo budujesz.
                                            A mozesz wybierac to co developwr robi jako std albo zmienic Np rodzaj AGD, podlogi, blaty w kuchni, niektore pokoje moga byc jako sypialnie albo pokoj typu "den" itp
                                            • bywalec.hoteli Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 01:10
                                              Szczerze mówiąc to mi też by odpowiadał model anglosaski - nowy dom jest już wykończony, możesz sobie pewne rzeczy zmienić i chyba tylko podłogę musisz sobie sam załatwić (tak jest w Irlandii). Ten stan deweloperski to jak dla mnie duży kłopot bo nie lubię ani wybierać płytek i innych rzeczy ani zlecać remontów różnym ekipom naraz a samemu mi się nie chce robić (po to pracuję, żeby nie musieć robić za budowlańca).
                                          • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 00:13
                                            Najwazniejsz w kupnie domu jest lokacja jako ze tego sie nigdy nie da zmienic. Reszta wszytko mozna - lacznie ze zbudowanaiem nowego domu.
                                            A wiec jak masz dom blisko ulicy to zawsze bedzie szum. Nawet auta elektryczne teog nie zmienia bo szum opon jest gorszy od silnika. Jak masz dom w albo blisko dzielnicy przemyslowej albo handlowej to nie wiesz co i kiedy tam sie bedzie dzialo i nie mozesz liczyc ze bedzie lepiej...
                                            Jak masz otwarty teren dookola to masz prawie pewnosc ze wszesniej niz poznej zostaniesz "obudowany" dookola. etc..
                                            • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 02:08
                                              Wydaje mi sie ze rynek handlu domami jest bardzo kiepski w Polsce jako ze migracje so ciagle prawie nieistniejace... Ludzie buduja dla siebie przez kilka lat - najczescieje bardzo oszczednie i nie przeprowadzaja sie nigdy
                                              A wiec proba znalezienia domu w konfiguraacji i miejscu preferowanym to marzenie.
                                              Jedyna opcja to kupic rudere w dobrym miejscu ( jako ze dobre miejsca jak zwykle sa zajete) i wybudowac.
                                              Ja bym znalazl dobrego architekta aby mnie zrozumila i zaprpjektowal mi dom a potem budowlanca ktory to doprowadzi od poczatku do konca. Mysle ze to powinno byc zrealizowane w 1.0 - 1.5 roku..
                                              u nas markiet jest bardzo dynamiczny i setki domow na rynku a itak zjelo nam ok 2 mies i ponad 100 domow obejrzanych aby w koncu sie zdecydowac i zaakcepowac wile kompromisow
                                                  • bywalec.hoteli Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 11:28
                                                    Ja juz obejrzałem kilkanaście domów i mam dość, niech mnie ktoś zmotywuje :(

                                                    Ale engine8 chyba kupował domek przed czasami powszechnego internetu i portali z domami i trzeba było wszystko oglądać na miejscu. Wyobrazam sobie cierpliwość agenta który pokazywał enginkowi 100 domów
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 20:35
                                                    Pierwwszy kupowalem rzeczywsicie przed intrnetem i agent nap pokazywal.\

                                                    Ostatni to sami szukalismy - mielismy ustawione system ze jak sie dom pokazal to wiedzileismy po 10 sekundach...
                                                    A do tego zona mial licencje handlarza - wprawddzie wygasla ale znala i kruczki i ludzi ktorzy "przez pomylke" dali jej dostep to tych informacji....
                                                    A otem tylko agentowi dawalismy trase i liste...az sie nam znidzlo i doszlismy do wniosku ze agenci nic nie wnosza wiec sami poszukamy...
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 20:32
                                                    Nie , jakiech umowionych wizyt.....
                                                    Kazdy dom oferowany do sprzedazy ma specjalny skrytke w ktrej jest klucz i agenci maj do tego dostep.... Dzwinia do wlascieciea ze jeada z kleintem i jak go nie ma to otwieraja skrytke , biora klucz i sobie ogladasz... Jakby sie tak umwiac to bybyo dopiero.
                                                    No wiec jak po tych 100 bylem gotw kupic naspteny zeby nie wiem jaki on byl.... hehehehe ale .. masz bardzo dobre rozeznanie - co chcesz, co mozesz tolerowac, gdzi emozesz zrobic kompromis etc.. tak ze jak sie cos pojawi na horyzoncie to jeddziesz kupic...
                                                    spontanicznne to sa jedynie decyzje
                                              • jeepwdyzlu Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 11:40
                                                Wydaje mi sie ze rynek handlu domami jest bardzo kiepski w Polsce jako ze migracje so ciagle prawie nieistniejace... Ludzie buduja dla siebie przez kilka lat - najczescieje bardzo oszczednie i nie przeprowadzaja sie nigdy
                                                ---
                                                Zaczynam podejrzewać że masz 130 lat i demencję.
                                                Pierdolisz tak dramatyczne głupoty że nawet trudno polemizować bo trzeba by tu elaboraty pisać. Masz wiedzę o Polsve sprzed 2 czy 3 dekad. Moja rada: pisz o amerykańskim rynku aut czy domów. Moze je.znasz ( choć tez miewam.wątpliwosci). O Polsce nie wiesz kurwa nic. To że tu przyjeżdżasz nic nie znaczy bo jesteś ślepy.
                                                  • jeepwdyzlu Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 14:07
                                                    Ja tez zaczynam podejrzewać ze standard życia przeciętnego Polaka z klasy średniej przekracza standard życia przeciętnego Amerykanina z klasy średniej, ale skoro nie byłem w USA to nie mam jak porównać i się nie wypowiadam :)
                                                    ---
                                                    Ja niestety byłem kilka razy tylko w New Jersey i w Nowym Jorku.
                                                    I poza nielicznymi ludźmi sukcesu większość maszych rodaków raczej zalicza się do cięzko pracującej biedoty. Może niektórzy to niższa klasa srednia. I tak - zamożniejsi Polacy żyją od nich znacznie lepiej.
                                                    Jak dodamy problemy z ubezpieczeniami zdrowotnymi, niższy poziom bezpieczeństwa na ulicach, problemy z potządnym kształceniem dzieci - to jasne jest, że amerikandrim szlag trafił juz dawno. O czym zreszta Polacy znakomivie wiedzą, bo emigracja zarobkowa to dziś.Niemcy, Wielka Brytania czy Norwegia. A nie USA.
                                                    Szkoda, bo jestem wielkim Amerykanofilem, zwolennikiem ścisłego sojuszu z USA, cieszy mnie każdy amerykański żołnierz w Polsce, kochsm.amerykańskie seriale i Apple'a :-)
                                                  • bywalec.hoteli Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 15:00
                                                    Do dobrych rzeczy dodałbym amerykańska muzykę.

                                                    Wiesz, w latach 50 czy 60 Amerykanin mógł pracować na linii w fabryce samochodów i z tego mieć duży dom, samochod, niepracująca żonę i gromadkę dzieci.

                                                    Potem chciwość zarządów, właścicieli jak i prowadzenie wojen na świecie zebrała żniwo.
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 21:00
                                                    Kurcze a teraz jak chce to moze sie zatrudnic na pare lat u hydraulika czy kogos ak klimatyzacji albo remntow i po paru latach otwiera wlasny biznez i prosperuja jak zloto.
                                                    Warunek - praca, oczciwa i solidna a pracy mu nie braknie..
                                                    Oczywisci ejak murzyna zwolnili z fabryki samochodwej a ten siedzi na zasilku i czeka kiedy nowa i lepsza robota do nego przyjdzie to american dream przelcial...
                                                    Ale jak wezmie dupe w troki pojedzie tam gdzie jest masa pracy i chce pracowac to nie ma problemu... Tu kurna tzw "handymen" czzyli ktos kto nie ma specjalanych uprawnien ale zrobi wszytko kolo domu i w domu za dzien pracy bierze $500..
                                                    A ja meksykaninowi co obetnie 10 palm w 4 godziny tez place $500. Bo trudno znalesz zdrowego takiego co majkies pojecie o wygladzie plam i jakby ktos zorbil tak dobra robote - i lazil po drzewach i zrobil to za $400 to mialby rynek dla siebie..
                                                    a $100/godz - gotowki to nie jest bagatela... To $200k rocznie . Tylko ze kto by sie tak meczyl..
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 24.08.20, 00:00
                                                    No wiec jak pojdzie do amerykanskiego szpital to go nikt o nic nie zapyta zanim gonie postawia na nogi. A potem jak nie ma z czego zaplacic to nie zaplaci..
                                                    oczywisci ejaknie ma ubezpieczenia to kiedy bedzi emi=oglo chodzic to go odesla i dalej "leczyc" nie beda.
                                                    Dlatego m in koszty szpitali sa takie bo ci co maj placa za tych co nie maja.
                                                    Jak zarabiasz $200k rocznie to cie powinno byc stac na wikszosz rzeczy...
                                                    Ba, jako beidny meksykanin zalapie sie byc moze na "affiramtive acction" i w ramach procentow meksykanow dostanie sie na Harward za darmo - bo pokaze ze oficjalnie to on nic nie zarabia :)
                                                    Tu okradanier sie raczej nie zdarza - i co najwyzej go wspolbraatnaaiec okradnie wiec oni to sobie "zalatwia" wewnatrz ich nacji...
                                                    A jak mu ktos nie zaplaci to zwykle na policje nie dzwonia.. Ale gdyby zadzownol to
                                                    nikt by gonie pobil... Ty chyba nie wierzysz ze amerykanska policja jka przyjezdza to najpierw paluje? im nawet nie wolno pytacc czy majsz legaalny pobyt... i policji nie interesuje to a w Kaliforni wrecz odmawija wspolpracy pod tym wzgledem z imigracyjnymi agencjami federalnymi..

                                                    No wiec zgodnie z prawem kiedy on obcina moja palme to ja jestem za niego odpowiedzialny i gdyby mu sie cos stalo to ja - znaczy sie moje moje ubezpieczenie na dom musialby to zaplacic dlatego wilee ludz ni eryzykuje i zatrudnia tylko takich co maj wlasne ubezpieczenie.
                                                    Ale maeksykanie to narod genralnie pod tym wzgledem uczciwy
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 24.08.20, 00:09
                                                    I nie slyszalem aby ktos takiemu nie zaplacil - jak sa niezadowoleni to i tak zaplaca ale wiecej nie zatrudnia...
                                                    No i ci chlopcy maja "slupolazy" i liny czy lancuchy dla bezpieczenstwa tak ze oni z palm nie spadaja - najwyzej sie zeslizgnie troche... :)
                                                    Najczescie przychdzi z nm ktos z rodzimy i zbiera galezie jak on tnie.... tak ze ostatnio przyszedl chyba z ojcem i zajelo im moze 2.5 godziny. ale zrobil dobra robote jak zawsze - nawet uprosil ekstra $50 ze to niby musi te galezie odwiezc na smietnik ( bo te z palm na komposty itp nie nadaja a za duzo aby wrzucac do kosza ) a oni podniesli ceny.... :)
                                                  • bywalec.hoteli Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 24.08.20, 09:36
                                                    engine8 napisał(a):

                                                    > No wiec jak pojdzie do amerykanskiego szpital to go nikt o nic nie zapyta zanim
                                                    > gonie postawia na nogi. A potem jak nie ma z czego zaplacic to nie zaplaci..
                                                    > oczywisci ejaknie ma ubezpieczenia to kiedy bedzi emi=oglo chodzic to go odesla
                                                    > i dalej "leczyc" nie beda.

                                                    a nie zlicytują mu domu i samochodu po rachunku ze szpitala na 200k $?
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 24.08.20, 19:44
                                                    Jak ma dom a nie ma ubezpieczenia to w niektorych stanach mogliby a w innych nie bo w wielu stanach nie wolno ci zabrac jedynego domu czy samochododu bez wzgledu na wartosc w innych masz gwarantowane ze np spredajc nie wolno im zabrac wszytkiego i musi co zostac co namnije X. Np Na Florydzie czy Texasie wogle nie wrlno ci zabrac domu i do 200 akrow ziemi chocby byly wart milony a w Kaliforni musi ci zostac co najmniej $75k a jesli jestes starszy to $100 albo $175k dla emerytow. Kazdy stan ma inaczej
                                                    www.assetprotectionplanners.com/planning/homestead-exemptions-by-state/

                                                    I nawet jak oglosisz bankructow to te wartosci sa Ci gwarantowane.
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 24.08.20, 21:17
                                                    A kto mowi ze wszytkim jest tak dobrze?
                                                    Dobrze jest tym co sobie na to zapracuja.
                                                    A z praca to zwykle jest tak ze nie wazne ile zarbiasz - narobic sie wsedzie trzeba..
                                                    A tym co sie nie chce to licza tak.....
                                                    Hm... z pomocy spolecznej jak nie pracuje to dostane pomocy ktra jest warta mniej wiecej $10/godz bo to be podatkow..i dadza rzadowe ubezpieczenie medyczne - nie najlepsze ale darmowe.. Bony na jedzenie w sklepie, itp
                                                    Ciezko bedzie ale jakos sie da zyc.
                                                    Organizacje charytatywne przywioza jedzenia wiecej niz potrafie zjesc...
                                                    I teraz jak pojde do pracy (takiej gdzie sie nie narobie bo to moze byc meczce) to zarobie moze $15 moze $20/godz i z tego zaplace podatek - i ubezpieczenie i zostanie mi w kieszeni tyle samo a moze pare $ wiecej ale bede musial na to 8 godz dziennie pracowac. wiec na huj pracowac?
                                                    No moglbymy pracowac ciezej i zarabiac wiecej ale wtedy wszytko ma mojej glowie - i sie nie za bardzo oplaca...
                                                  • bywalec.hoteli Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 24.08.20, 22:43
                                                    Dla tylu ludzi jest tak chujowo w waszym kraju ze względu na chciwość tych wpływowych : przypomnę prezesów upadłych banków inwestycyjnych, których firmy upadały a oni sobie wypłacali po 50-100 mln $ premii. Nie oburza Cie to?

                                                    Taki Meksykanin co ścina ci palmy czy sprząta ogród to choćby stały skaly to nie przeskoczy do klasy średniej?
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 24.08.20, 23:57
                                                    Nie, nie oburza mnie..
                                                    Wiekszosc tych co spia na ulicach to nie wina pogarszania el wrecz przeciwnie - polepszania sie ich sytuacji...
                                                    A dlaczego tak mysle? A to dlatego ze zdecydowana wiekoszsc tych ludzi jest na ulicy nie dlatego ze ni sa w stanie czy nie byli w stanie fizycznie pracowac i na siebie zarobic ale ze wiekoszsc z nich zarabialal i czesto niezle ale zaplatala sie w problemy typu alkohol i narkotyki - i to dlatego ze ich bylo na to stac.. A potem to juz gorki.
                                                    Ci ludzi co sobie wyplacali wysokie premie nie zabierali tego z talerza biednych....ale moze mniej bogatych.
                                                    Rozwarstwieni spoleczne sie zwiekszylo ale i biedniejsi stali sie mniej biedni - niestety mnieje niz bogaci bogatsi i dlatego uwazja to za niesprwiedliwe....
                                                    Obserwuje biednych ze swojego otoczenia i widze ze w ciagu ostatnich 30 -4o lat sa lpeij ubrani, lepoej odzywieni jezdza lepszymi samochodami ...dostaj o wiele wiecej pomocy od ludzi - tych co sie bardziej wzbogacili..
                                                    Zona duzo pracowal w ogranizavjach pomocy bezdomnym i wiem ze wsrod nich ci co cha z tego wylezc i staraj sie robic co moga maj kupe wyciagneitych rak do pomocy.. Z nimi nie ma problemow. Prpblemy sa z narkamanmi, alkoholikami i psychicznie chorymi - czestao wlasnie z podwiu narkitykow i akoholu. i tym ludziom nic ni emozna pomoc dopuki oni sami nie zrobia ktokru - czsami nawet nie w strone polepszenia sobie ale newet nie przeszkadzania innym aby im pomogli...

                                                    A dam ci przyklad jedengo meksykanina ktrego znam...
                                                    Poznalusmy go jak jako 40 latnie czlowikek z zona wyrywal chwast z trawnika u sasiada.... Zonie zrobila sie go zal i zatrudnula go do koszenia trawnika....
                                                    Przyjezdzal malym samochdem ze stara maszyna do koszenia bagazniku... Ale pracowal uczciwie i silodnie..... Niedlugo po tym zatrdundnili go inni...
                                                    Po prku patrzymy a nasz Javier juz przyjechal starym ale duzym truckiem......i ma nowa maszyne..... Pol roku pozniej - przyjechal z pomocnikiem - obaj w kurtkach z nazwa firmy.. i nasmieczniejsze bylo to ze on tego swojego pomagiera gonil jak niewolnika.....
                                                    Pare lat pozniej - nowy truck, nowe maszyny do wszystkiego - firma na calego .
                                                    A obok niego krecili sie juz inni bo on faachura dwal im droben roboty sprztania czy tez odsprzedawal za grosze to co dostawal za darmo od swoich klientow... A dostawa wszytko co zbywalo w domu - meble, ckichy, sprzety, narzdzia.. itp..

                                                    Podobnie ten co mi obcina palmy - kilka lat temu chodzil ulica proszac aby mu dac cos do roboty - mowil ze potraafi ladnie obcinac palmy - sprobowalem i od d=tego czasu to robi i ma zajecie bo juz nie przyjdzi za godzine ale za pare dni.. i przychodzi z pomocnika mi i ma dobrego trucka... i zawsze ma usmiech na twarzy.
                                                  • bywalec.hoteli Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 25.08.20, 00:06
                                                    A te banki inwestycyjne to nie otrzymały wsparcia z budzetu na ciężkie miliardy? Sadze wiec, ze cwaniacy owi zajebali tez kasę biednych.
                                                    W kapitalizmie jak firma przynosi straty (przez chciwość sprzedawców kredytów subprime) to się wywala zarząd a dodatkowo zarząd może odpowiadać swoim majątkiem - tu jednak zarząd sam sobie przyznał gigantyczne premie?

                                                    Naprawdę Cie nie oburza to? A jak ktos ci sika na głowę to mówisz ze deszcz pada?

                                                    A co do waszych policjantów to świeża historia:

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26237100,usa-afroamerykanin-mial-rozdzielac-bijace-sie-kobiety-policjanci.amp
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 25.08.20, 00:19
                                                    Rzad i Kraj bez bankow nie moze istniec... Rzad musial je obronic. To nie byl nic innego tylko obrona wlasnych kapitalistycznych interesow.

                                                    Mowisz ze na moja glwe ktos sika? ja tego anu nie widze ani nie czuje..
                                                    Ja sie czuje tak jabybym by w kasynie pod stplem gdzie milionerzy graja o wysokie stawki i te zetony im sie im na stole nie miszcza i spadaj mi na glowe a ja zbieram.
                                                    To co mam wziac pistolet czy lom i m golenie poprzetracac za to za mi na glowe sypia tym zetonami?
                                                    Lykasz propagandowe historyjki... poczekaj na historie z drugiej strony i wtedy ocenimy kto byl czego winny i kto za co odpowie

                                                    Znasz to? Gdzie drwa rabia tam wiora leca?
                                                    Oni rozwlaja sklepy i rabuja i czego jeszcze oczekuja?
                                                  • trypel Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 25.08.20, 08:40
                                                    Widzę że lobbing banków działa nawet na zwykłych ludzi.
                                                    Too big to fail
                                                    Goowno prawda
                                                    Banki też mógłyby upadac, i upadaly i świat toczył się dalej
                                                    Tak jak firmy zwykłych ludzi
                                                    Ale dobry wujek Fed albo EBC dodrukuje i pożyczy na 0% zeby zarządzający tymi bankami czuli się jeszcze bardziej bezkarnie.
                                                    To nie jest ochrona państwa tylko ochrona części biznesu i nieuczciwe traktowanie innych. Ale tego jakoś nikt nie zauważa
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 25.08.20, 18:48
                                                    No przeciez od dawna mowie ze ten krajnie rozni sie niczym od PRL poza tym ze tu kradzieze, przekrety i korupcje sa legalne dlatego kazdy ma szanse sie bogacic..

                                                    I np najprostrzym sposobem na zrobienie dobrego systemu opieki medycznej i systemu emrytalnego byloby zmusic politykow do tego aby musilei uzywali tylko i wylacznie takich systemow jakie oferuja wyborcom..
                                                    A ze oni maja wlsanu i zupenie inny system emrytalny oraz inne ubezpieczenia zdrowtne to te co uzywa biedota maja gleboko w D. a jak wymyslaja cos to zawsze maja na mysli aby te nie uszczuplaly ichnych... i to nie zarty.. najwekszym wydatkiem Stanu sa emrytury ktre co roku musz ladnie roznac. - bo to jest w kontrakcie. Skad wziac kase? opodatkowac wyobrcow oczywscie. ale ze podatki musz byc przeglosowane to na co wyborcy bedz glosowac? Na poprawe drog i szkol na pewno. no wiec glasuja, podatki przechodza a potem po cichy te podatki przesuwa sie na inne konto aby moze je bylo uzyc na pokrycie dziury emrytalnej... A drogi i szkoly? Eh te poczekaj, lidzi zapona ze placa pdatki i za 5 lat znow ich opdatkujemy na to samo - nazwiemy to troche inaczej najwyzej..
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 25.08.20, 19:34
                                                    Nieprawda..
                                                    Nowy nie zawsze lepszy - jak nowy pracownik.. Ma szanse ale musi zabrac troche czasu..
                                                    Czasami ma sens pozwoloc komus zbanktutowac a czasami nie... Jasli duzy bank ma na tyle powiazan ze pociagnie za soba cala gospodarke to nie takie proste.

                                                    "A little knowledge is a dangerous thing"
                                                  • trypel Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 26.08.20, 08:31
                                                    Ale wiesz że używasz argumentów banków i nie ma to nic wspólnego z prawdą.
                                                    Co się stanie jeśli JP Morgan zbankrutuje. Co konkretnie stanie się gospodarce?
                                                    A z drugiej strony gdzie jest granica pomocy nieudacznikom pracującym w bankach. Zastanów się jak na ich działanie wpływa fakt że cokolwiek by nie spieprzyli to i tak dostaną kasę od FED bo są ważni i przekonali ludzi że bez nich wszystko się zawali
                                                  • bywalec.hoteli Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 26.08.20, 09:54
                                                    Jak polskie firmy upadały w latach 90 także z powodu drastycznej dysproporcji zł/USD, braku kapitału i know-how i amerykanskie firmy mogły je wykupywać za grosze (choćby papiernia w świeciu chyba została kupiona za ułamek wartości samych maszyn) to mówili, ze taka transformacja musi być, to jest kapitalizm itp.

                                                    Jak amerykańska firma upada z powodu nieudolności zarządzających to się ratuje je z pieniędzy podatnika.

                                                    Taka różnica. Kapitalizm i kapitalizm.
                                                  • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 26.08.20, 10:51
                                                    bywalec.hoteli napisał:

                                                    > Jak polskie firmy upadały w latach 90 także z powodu drastycznej dysproporcji z
                                                    > ł/USD, braku kapitału i know-how i amerykanskie firmy mogły je wykupywać za gro
                                                    > sze (choćby papiernia w świeciu chyba została kupiona za ułamek wartości samych
                                                    > maszyn) to mówili, ze taka transformacja musi być, to jest kapitalizm itp.

                                                    Nie w Świeciu, a w Kwidzynie.
                                                    Minister Lewandowski z rządu Jana-Krzysztofa-Afery-Bieleckiego sprzedał 80% akcji Zakładów Papierniczo-Celulozowych amerykanom z International Paper za 120 milionów dolarów.
                                                    Same maszyny w zakładach (i to po odpisach amortyzacyjnych - zakład bardzo mocno zmodernizowano pod koniec lat 80-tych) były warte ponad pół miliarda dolarów.
                                                    Zakład nie miał też najmniejszych problemów z płynnością finansową, ani ze zbytem swoich produktów.
                                                    > Jak amerykańska firma upada z powodu nieudolności zarządzających to się ratuje
                                                    > je z pieniędzy podatnika.
                                                    >
                                                    > Taka różnica. Kapitalizm i kapitalizm.
                                                    >

                                                    Kalizm.
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 26.08.20, 18:21
                                                    "Jak amerykańska firma upada z powodu nieudolności zarządzających to się ratuje je z pieniędzy podatnika."

                                                    E tam - to kiedys dawno sie tak robilo - teraz sie dodrukuje i nikomu ni zabiera.
                                                    A po nasze dlugi kolejka stoi...
                                                    Jakos podatnicy na tym chyba nie stracili. spekulatorzy co najwyzej i to w sumie nie stracili ale zarobili bo stracily banki i slysznie za swoje przekrety .
                                                    Tak ze jeden bank dostal inny stracil
                                                    Ja nie stracilem. akcje spadly potem sie pdoniosly.
                                                    A nawet jakby nie to "Easy come - easy go :)
                                                  • samspade Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 26.08.20, 08:53
                                                    engine8 napisał(a):

                                                    > Dlatego ze tam sa moje pieniadze ktorych nie chce stracic.. Proste?

                                                    Ale to twoja wina że wpłaciłeś swoje pieniądze do nieudaczników?
                                                    Czemu ludzie mają ze swoich pieniędzy pomagać firmom? To socjalizm przecież.
                                                    Ale socjalizm jest dobry gry ratuje pieniądze engina. Tylko wtedy. W innych przypadkach już nie.
                                                    Kalizm czystej postaci
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 25.08.20, 00:33
                                                    "Blake walks around an SUV as police follow him with guns drawn, apparently yelling at him to stop. Blake opens the driver’s-side door. An officer grabs his shirt, then fires several times into his back—at least seven shots are audible in the recording. Bystanders scream and jump in horror."

                                                    Jak zobaczysz co sie dzieje na tyl filmiku to widac ze Policja nakazuje mu sie zatrzymac a on to olewa, idzie sobie spokojnie doookola samochodu i ma w dupie to co co mu kaza. A oni krzycza nie raz nie dwa tylo bez przerwny aby sie zatrzymal W koncy otowiera drzwi samochodu i zaczyna cos w SUV robic czy szukac - tego juz nie widac ....... Moze wyciaga splowe? Bo co innego?
                                                    Co mieli robic ? czekac az ich powystrzela?
                                                    Mial DUZO czasu aby zareagowac i oszczedzic wlasna D..... Tak ze bez paniki....
                                                    To nie wina Policji ale jego wlasna.. nawet jak nie mila splow to u nas gdzie wiekszosc ma - Policja mial pelne prawo cos takiego podejrzewac.
                                                    A Ty sie podniecasz.,
                                                    I tu zanim znalazem to wideo to musialem sie sporo naszukac.... Widac jak na razie nikt nie wpadl w panike albo oznaki paaniki w media sie ostudzily
                                                  • vogon.jeltz Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 25.08.20, 12:03
                                                    > Dobrze jest tym co sobie na to zapracuja.

                                                    Ja mówię o tych, którzy są zmuszeni zapieprzać w dwóch pracach, bo inaczej nie są w stanie związać końca z końcem. Albo tych, którzy mimo iż mają pracę, stoją w kolejkach po bony żywnościowe, bo po zapłaceniu rachunków nie stać ich na żarcie. Fajnie, że twój dzielny Pepe ogrodnik dorobił się nowego trucka i grupy pomocników, ale nie każdy możę i powinien być przedsiębiorcą w sektorze utrzymania zieleni. Ci sprzedawcy w supermarketach też są potrzebni, nie mówiąć o tych wykwalifikowanych robotnikach, którzy już nie są robotnikami, bo ich dawny pracodawca wyoutsource'ował produkcję do Chin.
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 25.08.20, 19:10
                                                    Jedznia w Stanach nie brakuje... Ludzi nie sa glodni bo im brakuje jedzenia ale im sie nie che po nie isc.
                                                    Kazdy tu ma szanse - jedni mniesze inni wieksze ale kazdy moze - jesli chce pracowac.
                                                    Sprzedawca w sklepie nie ma az tak zle. Ma problem kiedy wydaje wiecej niz zarabia a tu juz potrzebna wlasna dyscyplina i zdrowy rosadek...
                                                    Nie mowie ze ni eroznych ludz i roznzi ludzi nie maj roznych - czesto ogranczonych mozliwosci... wszedzie tak jest...
                                                    Ja przeszedlem przez twn proces poniewaz przyjechalme tu praktycznie bez znajomosci jezyka i z pustymi kieszeniami. Co robilem? przyjrzalem sie jak ten system pracuje i jak wybrac droge gdzie jest balans pomiedzy ryzykiem i sznasami na wyjscie na tzw prosta.. i podbnie robili znajomi.. oczywiscie wlasciwe wyksztalecenie we wlasciwym miejscu i czasi epotem mi pomoglo pic asie wyzej ale ci co ni emeili tego ustawili sie w maire dobrze i wygodnie...
                                                    Prppblem ktory wy widzicie to polacy na wschpodzie w polskich srodowiskach ktorzy sa pobni do tutejszych nowo przybyluch meksykanow - sa zdani na rodakow ktorzy ich doja i pilnuja aby nie wylezli z tego szamba .. Nie masz czasu ani mozliwoswci na nauke jezyka i sprobowania aby sie uniezaleznic..
                                                    Moze jest to ciut dluzsza i bardziej trudna droga ale wlasciwa..
                                                    A tak wpadasz w srodowisko i od razu dostajesz robote co zajmuje ci caly czas i Twoj bis decyduje o twojej przyszlosci..
                                                    i dlatego tu gdzie nie ma polskich sordowisk ludzi bardzo szybko sobie radza
                                                    Wykwalifikowani robotnicy powinni patrzec w przyszlosc i widziec co jest przed nimi - ci co licz ze jakos to bedzie - jakos tak maja jak maja..
                                                    Ten kraj wymaga od kazdego sterowanai awlasnym losem - nikt cie tu za reke nie bedzie ciagnal nigdzie, o wszytko musisz sam zadbac i sam sie upomniec...
                                                    pierszego co sie nauczylem np ze w pracy nikt cie nie awansuje "bo ci sie nalezy" - musisz sie o to upomniec...
                                                    Mam znajomych ca maja warsztay maszynwe "fabryczki" i 30 la temu wiekoszsc maszyn mylo recznych ale powoli zaczely sie pokazywac automaty i ci co zauwazyli i zaczeli inwestowac w siebie - tzn uczyli sie jak je programowac nie mieli problemow sie przestawic a ci co liczyli ze jakos to bedzie czesto sie przeliczyli chciaz ten kolega ich namawial i oferowal pomoc aby sobie przygotwac nowe pole do pracy
                                                    Ja zmienialem prace srednio co 3 lata i zaczynajac jedna od razy planowalem co musze zrobic aby sie przygotowac do nastepenej.
                                                    Nawet jak mnie pytano na rozmowach kwealifukacyjnych jakie ja mam do nich oytania to zawsze peirwsze bylo: "Co bede mogl sobie po kilku latach pracy tutaj dopisac do swojego Resume (CV) jako nowe osigniecie czy zdolnosci"?
                                                    i nikt tego nie traktowal negatywnie a wrecz odwrotnie...
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 20:53
                                                    #1. Odwiedzaales ludzi oni pokazywali ci ludz podobnych
                                                    #2.. I jest prawda ze na wschodzie jest masa Polakow ktprzy przyjechali do pracy bez woekszego przygotwania i jezyka i zadowalja sie praca tak jak u nas meksykanie.... Tak samo moze powiedziec kts kto przyjedzi z meksyku i zobaczy swoich tubylcow..
                                                    Ale jest masa bogatych i dobrtze sobie radzacyc meksykanow. ci jednak nie sa albo jak sa to luzno zwiazni z tyum wlasnie biedym - zarobkowym i ledwo wiazacym koniec z koncem srodowiskiem
                                                    A generalna roznica i w maksykanskim i polskim zordowisku jest tak ze ci co prrzyjechali na zarobek zawsze beda biedni i niezadowoleni poniewaz oni sie nie wlaczja w zycie i srodowisko ale tylko zadowalaja sie praca ktora im pomoze znalec rodak ktory z nich zyje...
                                                    Polskie srodowisko w Kaliforni jest juz dosc spore ale nie znam nikogo kto by biedowal - moze ci sie ni epokazjja na oczy ale wiekoszasc ma sie albo dobrze albo bardzo dobrze m in wlasnie dlatego ze nie ma polskich dzielni, poskich zorganizwanych srodwisk i malo jest polskich biznesmenow a ja sa (jest duzo zakladow mechancznych) to ci zatrudniaj rodakow - fachowcow na dobrych warunkach poniewaz tu prawdziwego tokarza co potrafi pracowac na recznje tokarece czy slusarza juz nie znajdziesz.
                                                    A tu polacy "na domkach" ani na dachach nie pracuja bo to biznes meksykanow ...

                                                    American dream ciagle jest - ale nie lezy na ulicy i nie jest za darmo....
                                                    A wiec jak Polak chce tu cokolwiek zrobic to przede wszytkim musi uciekac z polskiego srodowiska..
                                                  • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 20:42
                                                    I jakie wnioski z tego wyciagniesz....? Bo taki eprownanie o kant dupy mozna rozbic...
                                                    Bo jak zdefiniujesz "standard" przecietnego Polaka i przecietnego amerykanina?
                                                    I mozesz oczywoscie zrobic analizy o porownac przecietnego Polaka z amerykaninem ktory mieszka w przeccetnym domu, jezdzi przecietnym samochodem i ma przecietne zarobki po skonczeniu przecietnej szkoly i ozenieniu sie z precietna zona zamieszkali w przecietnej dzielnicy kupujac przecienty dom... maja przecietn ilosc dzieci i wszystko reszte tez maj przecietne,...
                                                    i takiego nie znajdziesz ze swieca...
                                                    Ja nwet nie potrafie okreslic co to jest przecietny amerykanin? Tacu istnieja jedyne w zestawineiach statystycznych chyba?
                                                • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 20:38
                                                  No kurwa bylem z Polsce 2 lata teemu i wiem jak to wygala a poza tym montorowalem co ewentualnie mozna bvy kupic....
                                                  Tak ze nie udawac cwaniaka....
                                                  Rynek domow w polsce jest - tylko ze te domy stoja i nikt ich nie sprzedaje poniewaz caly proces jest taki ze wlasnie po obejrzeniu paru czlowiek sie zniecheca ...
                                                  Dynamika rynku i proces w porownaiu z naszym - niebo a ziemia/
                                          • olivkah Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 14:15
                                            qqbek napisał:
                                            To akurat mi się podoba. Zwłaszcza, że gładzie, glazurę, po
                                            > dłogi potrafię sam kłaść (i szczerze mówiąc nawet to lubię, jako przerywniki w
                                            > "umysłowej" pracy), znacznie redukując przy tym nie tylko koszty, ale przede ws
                                            > zystkim czas oczekiwania na ekipy.
                                            >
                                            A gdzie się nauczyłeś (jako "umysłowy")? Pytam z ciekawości.
                                            • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 14:33
                                              olivkah napisała:


                                              > A gdzie się nauczyłeś (jako "umysłowy")? Pytam z ciekawości.

                                              W Anglii (mieszkałem tam dwa lata) na początku pobytu popracowałem chwilę na budowie.
                                              Akurat murarze, z którymi na zastępstwo pracowałem jako pomocnik, byli mocno "na dorobku" (każdy budował dom u siebie w Polsce - trzech dla siebie, ostatni na sprzedaż), a i ja tam pojechałem, żeby szybko kredyt spłacić, bo to akurat taki czas był, że przelicznik był jeszcze taki, że można było.
                                              Oni brali w weekendy "fuchy", ja jeździłem do pomocy (i do dogadywania robót ze zleceniodawcami). Jakoś samo przyszło. Nie mówię, że mam jakieś wielkie doświadczenie, ale (pod nadzorem) płytki położę i to prosto. Panele/deski systemowe kładzie się prościej niż można by sobie to wyobrazić, czasami więcej zabawy niż z położeniem podłogi jest z jej oblistwowaniem potem.

                                              A "pierwsze kroki" stawiałem jeszcze jako 6 czy 7-latek, jak dziadkowi pomagałem kłaść płytki (jeszcze na zwykłą zaprawę i bez "krzyżyków"!). Dziadek miał przedwojenną maturę... i w dupie pracę umysłową, był "szkodniczym elementem prywaciarskim" (tj. wywieziony z łapanki na roboty przymusowe nauczył się budowlanki, po powrocie tutaj zrobił papiery mistrzowskie i miał własną ekipę budowlaną - trochę pracował na kontraktach, ale głównie w kraju, domy jednorodzinne stawiał).
                                        • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 23:58
                                          Tak przy okazji to my obecny dom.
                                          Na rynku do sprzedani w okolicy ktora nas interesowala i cenie w ciagu 1.5 miesiaca obejrzelismy ponad 100 domow... i zaden nie zlapal nas za serce. Zlozylismy wczesniej 2 oferty z ktorych sie wycofalismy - z jednej bo sie okazalo ze "cos bylo nie tak" (kiedy sie zlozy oferte to sprzedjacy ma obowiazekj prawny pokazac wszytko co istnieje na temat tego domu - byla inspekcja ktora ktos porzedni zrobil i byly problemy) a w drugim przypadku sprzedajacy agent zaczal sobie "pogrywac" liczac ze podbijemy cene wiec sie wycofalismy. Pozniej zadzwonll ze jak chcemy to on nasz oferte zzakceptuje ale mnie poniosly ambicje....i pokazalem mu palca p czego z perspektywy czasu nie zaluje. dom bylby ok ale oebcny jest dla nas lepszy.
                                          "Nasz" pokazal sie na rynku ok 8 rano, pierwszy raz zobaczylismy z zewnatrz ok poludnia,
                                          Zadzwonilismy do agenta i mielismy okazje zobaczyc go z bliska wieczorem tego samego dnia - gdzies ok 19- 20... Oferte zlozylismy o 8 rano nastepnego dnia.. i ok 9 wieczorem byla zaakceptowana..
                                          Czyli w 24 godziny po ogloszeniu dom mail oferte ( a w zasadzie to nie jedna) a 36 godzin by praktycznie sprzedany.
                                          Oczywoscie byly warunki ze zrobimy wlasne inspekcje i dom nie ma niczego co moglaby zmienic sytuacje czy wartosc.. A wiec my moglismy znalezc byle G i sie wycofac w kazdej chwili a sprzedjacy nie mogl...
                                          A oferte zlozylismy o $20k wyzsza od tego co sprzedajacy oglosil (agent oddal nam $15k swojej prowizji tak ze zaplacilismy $5k powyzej ceny oglaszanej) ... Pozniej sie dowiedzialeme ze bylo 6 ofert i jak wkurzeni byli ludzie - co zaoferowali $15 i $20k powyzej i nie dostali tego domu jak zobaczyli ze sie ofocjalnie sprzedal $15k ponizej tego co oferowali...
                                          A tak sprzedajacy dostal tyle samo co dostalby sprzedajac komus kto przyszedl ze swoim agentem i zaoferowal +20k a sprzedal nam poniewaz mial do czynienia z jednym a nie dwoma agentami, Jego agent - sprzedajacy, nie bal sie ze kupjacy agent zacznie wymyslac coraz to nowe problemy a tak czy siak zarabial tyle samo i caly process mial "w swoich rekach".. no i my kupowalismy za gotowke a inni potrzebowali pozyczki wiec ryzyko ze bank sie bedzie czepial albo nie wyceni na tyle etc...
                                          i 3 tygodnie pozniej dostalismy klucza do domu. Zwykle ma sie 2 tygodnie na zrobieni swpoich inspekcji a potem tydzien na zsynchronizowanie calego procesu - podpisu dokumentow przez obie strony, przekazania pieniedzy pomiedzy bankami i zarejestrowaniem nowego wlasciciela - wszytko jest robione nie na skale dni ale godzin. Z gory ustal sie dokladny dzien i godzine "zamknieciaa" a potem wycofuje wszytko aby nikt nie stracil bo godzina "poslizgu" moze kosztowac dzien opoznienia a to koszty.
                                          Mielismy tydzien na przygotowanie sie do przyjazdu ciezarowki z naszymi rzeczami a porzedniego... tzn tyle aby wykorzystac do max wynajem mieszkania na okres szukania...
                      • trypel Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 08:54
                        570 za taki metraż?
                        U mnie na ulicy teraz sprzedają ponad 50 takich mińi segmencikow za taka kasę.
                        80 M kw
                        2 łazienki
                        3 pokoje
                        Zero garazu
                        I ogród 1.5 ara :)

                        A tak przy okazji - kocioł a nie piec. Chyba ze ktoś Was oszukał i dostaniecie piec.
                        • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 22.08.20, 21:36
                          No tak.
                          Co do tej Kalinówki, to obejrzymy jeszcze kilka rzeczy w przyszłym tygodniu i się pewnie decydujemy.
                          Z moim bankiem już jestem "po słowie" i do 320 mam "zieloną flagę", we wtorek jadę jeszcze do znajomego niezależnego doradcy, może utarguję coś taniej w innym banku.
          • engine8 Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 21.08.20, 23:41
            "(uprzedzam pytanie Engine - łazienki są trzy, sypialnie też trzy - czyli po ludzku)."

            Tylko nie spierodol lazienek kabinami plastikowymi i zrob porzadny prysznic dla ludzi zeby w tym mozna bylo sie obrocic albo zone obrocic nawet....i krzywdy se nie zrobic a najwazniejsze latwo umyc.


            Garaz podejrzewam ze na jeden samochod ale co tam...wazne ze Tobie pasuje.
      • qqbek Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 23.08.20, 20:29
        Problem w tym, że to nie zderzak, tylko wiceminister finansów kraju, który zamiast zrównoważonego budżetu nagle ma 110 miliardów deficytu.
        Może i gospodarka bardzo dobrze "odbiła" po głębokiej recesji z marca i kwietnia, ale te 110 miliardów trzeba będzie spłacić.
        • dr.hayd Re: Jestescie spokojni o wasze pieniadze? 24.08.20, 07:57
          To jest zderzak. Nie on ten deficyt zrobił. I ten deficyt nie powstał nagle. Nikt rozsądny nie wierzył w uchwalany w grudniu "zrównoważony" budżet, bo już wtedy widać było oznaki zbliżającego się kryzysu. Ten 110mld deficytu to nie tylko Covid.
          Natomiast młody Patkowski jest zderzakiem i mam wrażenie, że dobrze o tym wie. Za kilka miesięcy w blasku fleszy odejdzie z łatką tego złego, odpowiedzialnego za deficyt i kryzys. Taki chłopiec do bicia, żeby zakryć kogo trzeba.
          Wbrew pozorom wiceminister finansów nie ma aż tak dużej władzy jakby się wydawało. Zwykle to był księgowy spętany wydatkami sztywnymi i przepisami stworzonym przez Sejm i Senat. Bardziej, i to już od dawna, niepokoją mnie niektórzy członkowie RPP.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka