Dodaj do ulubionych

Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne...

03.09.20, 07:52
...ale jaki byłby krzyk! 5G to przy tym nic.


www.focus.pl/artykul/tysiace-lat-bez-ladowania-tak-maja-dzialac-baterie-z-radioaktywnych-odpadow
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne... 03.09.20, 08:34
      Myślę, że przyszłość tych ogniw determinować będą nie tyle (bardzo ograniczone) możliwości zastosowania (rozruszniki serca, elektrostymulatory mózgu, urządzenia czujnikowe umieszczane tam, gdzie diabeł mówi dobranoc) co ich koszt.
      Zwróciłeś uwagę na to, że mowa o radioaktywnym węglu przekształconym w diament?
      Czy uszło to twojej uwadze?
      • waga170 Re: Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne... 03.09.20, 08:53
        "Tom Scott wraz z zespołem materiałoznawców, fizyków i chemików, opracowuje baterię nowej generacji, która ma być zasilana wyhodowanymi w laboratorium diamentami wykonanymi z odpadów jądrowych."

        Tom Scott malo obyty w swiecie. W polskich Tworkach cos takiego budowali jeszcze za komuny. Byl wielki krzyk na najwyzszym pietrze Zakladu. Doktor pyta co jest grane? Budujemy bombe jadrowa i dajemy swoje jadra.
      • galtomone Re: Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne... 03.09.20, 09:31
        A co to ma do rzeczy?

        Przecież to dopiero początek drogi do a nie ogłoszenie sprzedaży od jutra.

        Zobacz ceny wszystkich praktycznie rzeczy, wynalazków na etapie ich wynajdowania, pierwszej sprzedaży i dziś.

        Kiedyś woda gazowana to był napój luksusowy.
        Zgodnie z Twoim zastrzeżeniem, podróże samolotem, auto, komputer i setki innych rzeczy nigdy nie będą dostępne dla zwykłego zjadacza chleba.
        Tyle, że są...
        • qqbek Re: Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne... 03.09.20, 09:51
          A ja myślałem, że woda sodowa to był od początku bardzo tani napój, produkowany od końca XVIII wieku na masową skalę (wpierw przy browarach, które dysponowały niekończącym się źródłem dwutlenku węgla).

          Oświeć mnie proszę galtom, gdzie woda sodowa była towarem luksusowym?
          W Katowicach za Jaruzela?

          Jak już skończysz, to może polecisz swoim własnym samolotem gdzieś?
          Samolot to przecież wynalazek ledwie kilkanaście lat młodszy niż samochód i kiedyś uważano, że będzie powszechny.
          Przydomowych elektrowni atomowych też jeszcze jakoś nie ma, a jeszcze w latach 50-tych twierdzono, że już zaraz będą.
            • galtomone Re: Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne... 03.09.20, 11:29
              vogon.jeltz napisał:

              > > Oświeć mnie proszę galtom, gdzie woda
              > > sodowa była towarem luksusowym?
              > > W Katowicach za Jaruzela?
              >
              > Też nie. Pamiętam saturatory stojące na katowickim rynku. I naboje CO2 do syfon
              > ów.

              Zapewne sie mylę w przeciwieństwie do mich szanownych interlokutorów, ale wydaje mi się, że historia gazowanej wody sięga wstecz ciut dalej niż PRL...
          • galtomone Re: Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne... 03.09.20, 11:13
            To źle myślałeś.
            Pierwszy art. z brzegu...
            elemental.medium.com/a-brief-history-of-seltzer-booms-in-america-ce82d81a0f3f

            Mogę być w "mylnym błędzie" ale sądzę, że na Niemieckie SPA nie każdy mógł sobie pozwolić w tym czasie w Europie i takiej wody spróbować....

            A co do reszty pytań... ponawiam, pijesz mleko... ewentualnie może dzieci?
            • qqbek Re: Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne... 03.09.20, 12:13
              Dobrze myślałem, a ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz.

              Woda sodowa to nie naturalnie gazowana woda dla elit, o której piszą w pierwszej części artykułu, a woda sztucznie gazowana, o której (przy okazji jej pojawienia się w "zdrojach aptecznych" w latach 30-tych XIX wieku) piszą w dalszej części artykułu.

              Trochę szacunku dla siebie i innych, nie linkuj czegoś, zanim tego nie przeczytasz, bo może się okazać, że kręcisz bat na własną dupę.
                • qqbek Re: Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne... 03.09.20, 13:34
                  galtomone napisał:

                  > Mowisz... że woda z babelkami ze zródła nie stała się potem wodą gazowana dla m
                  > as?

                  Naturalna woda gazowana to nie to samo, co woda sodowa.
                  Woda sodowa to produkt przemysłowy.
                  Może w języku angielskim nie ma różnicy, język polski jednak odróżnia.
                  Głupio się mylisz, a jednak idziesz w zaparte.

                  > Pozwole sobie pozostać przy swoim zdaniu.
                  j.w.

                  > A co z tym mlekiem?
                  Pijam mleko, a co?
                  W przeciwieństwie do 57% populacji tego kraju dobrze znoszę laktozę.
                  • galtomone Re: Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne... 03.09.20, 13:42
                    Pomijając kwestie historii wody z babelkami.

                    Rozumiem, ze masz tez krowę w domu?
                    Bo jeśli nie, to Twoj argument dotyczący podroży lotniczych i ich dostępności troche traci na sile...

                    "Jak już skończysz, to może polecisz swoim własnym samolotem gdzieś?
                    Samolot to przecież wynalazek ledwie kilkanaście lat młodszy niż samochód i kiedyś uważano, że będzie powszechny."

                    Czy musisz miec krowe by napic sie mleka?

                    Zakladam, ze podroz samolotem jest dla ciebie dostepna tak samo (jesli nie bardziej) jak dla mnie.
                    I mam dziwne przeczucie, ze nie zawsze tak bylo...

                    Ale znow... co ja tam wiem.

                    W kazdym razie pozwalam sie sobie nie zgodzic z Twoje teza nr 1 co do ograniczenia zastosowania.

                    Natomiast w 100% zgadzam sie, ze koszt bedzie determinowac powszechnosc.
                    Nie zakladam jednak, ze nigdy nie bedzie niski. Na tyle, by byly szeroko stosowane.
                    Zakladam, za to, ze byc moze nim spadnie ludzkosc wymysli cos jeszcze lepszego.

                    A jesli nie kumasz o co kaman....
                    • qqbek Re: Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne... 03.09.20, 14:09
                      A może kumam, ale się droczę?
                      Niefortunnie dobraleś przykład i brniesz w zaparte, to drę kota, robię z siebie Cranmera od wody sodowej i ogólnie mam polewkę, bo nie potrafisz się przyznać do błędu.

                      A co do dostępności lotów, to pierwsi pasażerowie płacili grosze za loty, gdzieś na jarmarkach i pokazach lotniczych, więc przykład z dzisiejszym poziomem cen tez średnio udany ;)
        • galtomone Re: Takie akumulatory byłyby więcej niż fajne... 03.09.20, 11:23
          Nie mam pojecia dlaczego tych nie ma.

          Jednak znam wiele wynalazkow/pomyslow, ktore byly dobre a na ktorych wprowadzenie do powszechnego uzycia nie pozwalaly ograniczenia technologiczne z roznych obszarow.

          Wez chocby telefony z dotykowym ekranem.

          Sa z nami przeciez od bardzo dawna.... ale dopiero przejscie z technologi oporowej na pojemnosciowa dokonalo rewolucji.

          Czy idea smartfona jako urzadzenia jest nowa? Patrzac chocby na serie Star Trek niespecjalnie.. ale musielismy poczekac na to by pojawil sie harwdare ktory bedzie dzialac w odpowiedni sposob.

          A co do generatorow z plutonem... moze wroca w innej formie - z innym paliwem albo wtedy, gdy inne technologi pozwola na to by je stosowac bezpiecznie.

          Sporo w historii nauki i wynalazkow takich rzeczy przeciez, ktore czekaly az reszta technologii dogoni orginalny pomysl by mozna go bylo faktycznie wykorzystac.

          Jeszcze nie tak dawno o akumulatorach litowo-jonowych nikt nie slyszal.
          Moja latarka za malolata miala baterie R12 i nie miala ledowej zarowki....

          Pierwsze lodówki/chłodnie tez nie byly wymyslone/przeznaczone dla gospodarstw domowych.... I na pewno na poczatku nie byly "tanie".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka