Dodaj do ulubionych

A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV

05.09.20, 11:15
Wreszcie jakieś sensowne auto elektyczne dla normalnych ludzi: moto.pl. Dobra cena, dobry zasięg, fajny wygląd, w miarę normalny kokpit.
Obserwuj wątek
    • ari Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 05.09.20, 12:51
      Rok temu moto.pl wychwalało już elektryczne Citigo-e iV jako model Skody, który zelektryfikuje naszą motoryzację. A w lutym'20 okazało się, że d**a blada, produkcja wstrzymana, a sam samochód znikł z konfiguratora/oferty. Do tego momentu przyjęto oszałamiającą ilość 100 (słownie: stu) zamówień. Także z odtrąbieniem sukcesu poczekajmy.

      O praktycznych aspektach elektryka napisali koledzy. Ja dodam tylko że teoretyczny zasięg 400 km to w praktyce raczej 250km. Kupno samochodu za 200 tys w którym strach będzie użyć ogrzewania czy przyspieszyć ponad 100km/h? Dziękuję.
        • ari Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 05.09.20, 13:45
          Dziękuję, zawsze się staram, żeby było ciekawie i merytorycznie.
          Pierwsza partia produkcji z reguły trafia do dealerów i fanatyków marki, ale niech tam - poproszę o źródło informacji że to 1895 egz jest w całości zarezerwowane. Bo jakoś nigdzie tej informacji nie znalazłem ;)
      • jestklawo Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 05.09.20, 16:10
        > Kupno samochodu za 200 tys w którym strach będzie użyć ogrzewania czy przyspieszyć ponad 100km/h?

        testy American Automobile Association wykazały, że poniżej temperatury -7 st. C średni zasięg, w każdych warunkach drogowych, spada nawet o połowę w porównaniu z jazdą w temperaturze ok. 24 st. C.

        Samochody elektryczne to utopia
              • bwv1080 Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 05.09.20, 19:29
                trypel napisał:

                > Ile energii potrzebujesz na ogrzanie w wnętrza pojazdu przy -10 na zewnątrz prz
                > y szybkiej jezdzie?

                W szanujących się samochodach elektrycznych masz ogrzewanie na pompę ciepła, a nie elektrooporowe. Czyli pobór mocy 1-2 kW grzeje jak grzałka 3-6 kW i więcej. Przy szybszej jeździe masz dodatkowe zyski ciepła od chłodzenia falowników.

                > Baterie jak rozumiem mają taka sama pojemność niezależnie o
                > d temperatury zewnętrznej

                Podczas jazdy akumulator trakcyjny temperowany jest powietrzem z kabiny. Czyli podczas jazdy latem jest samoczynnie chłodzony, a zimą samoczynnie grzany bez dodatkowego poboru mocy. W szanujących się samochodach masz opcję podczas ładowania podgrzania akumulatora i wnętrza na termin odjazdu.

                Pozostaje worst case w postaci zostawienia na mroźną noc niepodłączonego samochodu. Ale to i tak nie są straty 50 % pojemności, jak u piewców faktów alternatywnych.
                • trypel Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 05.09.20, 20:13
                  Pompa ciepła (najlepsze i najnowoczesniejsze) działaja do -10, przy -15 już jest 1:1 może 1:1.2. To akurat moja branża.
                  A faktycznie przy takiej temperaturze podczas jazdy potrzebujesz 3-4 kw do grzania.
                  Żeby było jasne- prawdopodobnie tak jak ja marudził właściciel konia jak mu proponowano pierwszy pojazd spalinowy i zakup nafty w aptece po drodze.
                  To kwestia czasu
                  Ale na razie niestety jest to nieporównywalne o dla ludzi jeżdżących dużo i daleko nie do przyjęcia
                  • bwv1080 Re: Co to są "szanujące się samochody"? 06.09.20, 12:44
                    galtomone napisał:

                    > I jakie auta się nie szanują???
                    > To jakaś nowa kategoria?

                    Metafora (gr. μεταφορά metaphorá), inaczej przenośnia – językowy środek stylistyczny, w którym obce znaczeniowo wyrazy są ze sobą składniowo zestawione, tworząc związek frazeologiczny o innym znaczeniu niż dosłowny sens wyrazów

                    pl.wikipedia.org/wiki/Metafora
                    szanować się » w kontekście znania własnej wartości

                    cenić się, dbać o dobrą opinię, dbać o dobre imię, zdawać sobie sprawę ze swej wartości, znać swoją wartość,

                    synonim.net/synonim/szanowa%C4%87+si%C4%99#g19951
                    • jeepwdyzlu Re: Co to są "szanujące się samochody"? 06.09.20, 12:56
                      cenić się, dbać o dobrą opinię, dbać o dobre imię, zdawać sobie sprawę ze swej wartości, znać swoją wartość,
                      --
                      I kto to robi?
                      Bmw? Proponując auta z 3 cylindrowymi motorami i napędem na przód? Mercedes? Z silnikami od renaulta juz nie tylko w klasie A i B ale nawet C? Audi? Proponując golfa w cenie premium i udające że 30 TFi to nie jest 1litrowy motorek? VW? Który testuje silniki za pieniądze klientów i klepie od 25 lat praktycznie ten sam samochód? Range Rover? Który na dzień dobry daje 40% rabaty i buduje siłę marki podniesionym kompaktem? Kia? Która sprzedaje samochody drożej od opla i toyoty a ciągle nie potrafi zaprojektowwć wygodnych foteli i niemaslanych układów kierowniczych?
                      Kto dba o dobre imie cranmer?
                      • bwv1080 Re: Co to są "szanujące się samochody"? 06.09.20, 13:13
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > I kto to robi?
                        > Bmw? Proponując auta z 3 cylindrowymi motorami i napędem na przód? Mercedes? Z
                        > silnikami od renaulta juz nie tylko w klasie A i B ale nawet C? Audi? Proponują
                        > c golfa w cenie premium i udające że 30 TFi to nie jest 1litrowy motorek? VW? K
                        > tóry testuje silniki za pieniądze klientów i klepie od 25 lat praktycznie ten s
                        > am samochód? Range Rover?

                        Biorąc pod uwagę, że wyrażenia "szanujący się samochód" użyłem w kontekście "W szanujących się samochodach elektrycznych masz ogrzewanie na pompę ciepła", ww. tyrada wydaje mi się nieco surrealna. Do kompletu brakuje tylko ogólnego spisku globalnego i winy Tuska.
                      • klemens1 Re: Co to są "szanujące się samochody"? 07.09.20, 13:38
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > cenić się, dbać o dobrą opinię, dbać o dobre imię, zdawać sobie sprawę ze swej
                        > wartości, znać swoją wartość,
                        > --
                        > I kto to robi?
                        > Bmw? Proponując auta z 3 cylindrowymi motorami i napędem na przód? Mercedes? Z
                        > silnikami od renaulta juz nie tylko w klasie A i B ale nawet C? Audi? Proponują
                        > c golfa w cenie premium i udające że 30 TFi to nie jest 1litrowy motorek?

                        Za dużo wnikasz JAK to robią, a nic CO z tego wynika.
                        Jeżeli 1-litrowy motorek będzie jeździł lepiej niż V8, to wolę 1-litrowy motorek.

                        I nie bardzo rozumiem, co jest takiego przesranego w napędzie na przód. Chyba uprawiasz tu mitologię starych pierdzieli, utożsamiając markę z konkretnym rozwiązaniem, którego wg ciebie nie ma ona prawa "zdradzić".

          • ari Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 05.09.20, 19:15
            trypel napisał:

            > Czyli jeśli normalnie te 350 km oznacza 200 na autostradzie to w zimie może być
            > 100?
            > Zajebista perspektywa
            > Mam 70 km do rodziców, w jedna stronę.

            na innym portalu dziś rano czytałem relację z testu Peugeota e-2008, pojemność baterii 50kwH (więc porównywalnie z bazowym enyaq)
            Zasięg katalogowy WLTP - 310 km
            Zmierzony zasięg przy jeździe podmiejskiej (70-110km/h) - 280 km
            Zmierzony zasięg autostradowy przy stałej prędkości (130 km/h) - 170 km

            Test robiony we Francji, więc podejrzewam, że przy bardziej wymagających warunkach atmosferycznych cyfry robią się jeszcze mniejsze. Na razie elektryk jako podstawowy samochód w rodzinie to fantasmagoria.
            • bwv1080 Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 05.09.20, 19:32
              ari napisał:

              > Na razie elektryk jako po
              > dstawowy samochód w rodzinie to fantasmagoria.

              Jak się wybiera samochód nienadający się jako podstawowy, to się dostaje takie wyniki. Nie samochody elektryczne generalnie się nie nadają, lecz ten konkretny typ.
              • ari Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 05.09.20, 21:53
                bwv1080 napisała:

                > Jak się wybiera samochód nienadający się jako podstawowy, to się dostaje takie
                > wyniki. Nie samochody elektryczne generalnie się nie nadają, lecz ten konkretny
                > typ.

                No to dajesz.
                Mamy ten budżet 150 tys. Wg otomoto można za to kupić np nowe Mondeo Vignale 2.0 diesel 190KM w automacie. Ale uparłem się na elektryka - niech tam, zapłacę nawet 170 tys. Ale ma to być główny, podstawowy samochód w rodzinie. Który jeździ nie tylko "dookoła komina", ale przewiezie większe bagaże albo pozwoli wyskoczyć z Warszawy na weekend do Karpacza (bez postoju na kilkugodzinne ładowanie :))
                • jeepwdyzlu Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 05.09.20, 22:51
                  pozwoli wyskoczyć z Warszawy na weekend do Karpacza (bez postoju na kilkugodzinne ładowanie :))
                  ----
                  470km
                  Takiego auta elektrycznego nie ma.
                  Teoretycznie są ale nikt nir jeździ 70tką...
                  Więc nie.
                  Mój kumpel ma Teslę. Nie jest w stanie przejechać ze Szczecima do Berlina i z powrotem (300km) bez ładowania. A to wbrew pozorom jest w Berlinie trudne (mają wiecej elektryków niż my) i kosztowne bo darmowe zawsze zajęte.
                  Tesla ma teoretyczny zasięg ponad 400 km, realny 250 przy szybkiej jeździe 180
                  Jeep
                  • bwv1080 Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 06.09.20, 12:54
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > 470km
                    > Takiego auta elektrycznego nie ma.

                    Jest. Tesla. np. Model 3 LR RWD.
                    Zasięg wg EPA 538 km, wg WLTP 600 km.

                    > Teoretycznie są ale nikt nir jeździ 70tką...

                    Nie trzeba jechać 70. Wystarczy przepisowe ograniczenie. Hajcowanie znacznie ponad ograniczenie przy obecnej gęstości ruchu praktycznie nie ma wpływu na czas przejazdu.

                    > Więc nie.
                    > Mój kumpel ma Teslę. Nie jest w stanie przejechać ze Szczecima do Berlina i z p
                    > owrotem (300km) bez ładowania.

                    Ten temat już przerabialiśmy. Problem leży w łączniku fotel-kierownica.
                        • trypel Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 06.09.20, 14:19
                          Ty jesteś jedyną osobą której auta zużywają tyle ile podają producenci.
                          Wszyscy inni dodają do tego min 1/3
                          W przypadku elektryka pewnie wpływa to na zasięg.
                          Mój tiguan 2.0 tdi 190km średnio od roku 8,1, 90 % w trasie
                          Zobacz ile podaje producent.
                          A ja nie jeżdżę zbyt szybko - max 150.
                          Ale nawet przy tym 8.1tankuje co 700 km.
                          Z elektrykiem byłoby to samo. Skoro fajnie przyspiesza to miło jest to sprawdzać
                            • trypel Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 06.09.20, 14:48
                              Jasne
                              Ale ja właśnie chce jeździć czymś o takiej areodynamice i takim komforcie A jazda clk byłaby dla mnie meczarnia pow 100 km. Jak jeździłem trójka xd o tej samej mocy to przy zdecydowanie szybszej jezdzie średnia z roku była ponad litr niższe (poniżej 7) ale niewygodna
                              A wad diesla nie widzę póki to nowy służbowy
                        • jestklawo Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 07.09.20, 13:16
                          > zużył więcej? Korzystając do woli z funkcji zwijania asfaltu?

                          napisał cranmer, który zachwalając kiedyś Leafa, polecał rozkoszowanie się jego dynamiką (internety nie zapominają :)))
                          BTW, Leaf osiąga prędkość 144 km/h, a do setki potrzebuje 11,5 s. Faktycznie, jest się czym rozkoszować :)))
                    • ari Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 06.09.20, 22:21
                      bwv1080 napisała:

                      > Jest. Tesla. np. Model 3 LR RWD.
                      > Zasięg wg EPA 538 km, wg WLTP 600 km.
                      >
                      > Nie trzeba jechać 70. Wystarczy przepisowe ograniczenie. Hajcowanie znacznie po
                      > nad ograniczenie przy obecnej gęstości ruchu praktycznie nie ma wpływu na czas
                      > przejazdu.

                      Ech. Ten optymistyczny przekaz ma tyle nieścisłości i niedopowiedzeń, że ciężko zdecydować od czego zacząć. Spróbujmy
                      1) Proponujesz samochód, którego chyba nie da się zamówić - Tesla 3 RWD Long Range została wycofana z oferty już jakiś czas temu. Pozostaje AWD z krótszym zasięgiem (WLTP 560)
                      2) 3 LR AWD kosztuje w podstawie 240 tys. czyli prawie 100 tys drożej od Mondeo Vignale. I poza aspektami mechanicznymi - szczerze wątpię czy Tesla ma choćby porównywalną jakość materiału i wykończenia.
                      3) Tesla 3 to sedan. Temat na odrębną dyskusję, ale dla większości rodzin to showstopper.
                      4) " Nie trzeba jechać 70. Wystarczy przepisowe ograniczenie" Tak się składa, że ok 390 z tych 470km na trasie W-wa Karpacz to drogi S i A. Rozumiem, że ignorujemy możliwość jechania 120/140, pozostajemy przy 90 i trzymamy się tyłu TIR-a żeby zminimalizowac opory powietrza...
                      5) ...bo chyba nikt nie wierzy w dane WLTP. Poszukałem info i na portalu elektrowoz pl jest artykuł gościa który co ważne kocha swoją Teslę 3 LR AWD ;) i skrupulatnie prowadzi kalkulacje. Wyszło mu że przy 140km/h zasięg to 252km. Link: elektrowoz.pl/testy/jaki-jest-realny-zasieg-tesli-model-3-przy-nizszych-temperaturach-i-szybkiej-jezdzie-u-mnie-taki-czytelnik/
                      6) rozpatrujemy widełki 0-100% a z tego co wspomina w/w artykuł, w Tesli raczej nie powinno schodzić się poniżej 10% ani ładować więcej niż 90%.

                      nawet na wspomnianym portalu elektrowoz jest sporo komentarzy typu "jak przy obecnej cenie bateria będzie miała pojemność ok 150kwH wtedy ludzie zaczną widzieć sens w przesiadce".

                      Nie kwestionuję że elektryki to keirunek rozwoju motoryzacji. Ale mając wybór - to na pewno jeszcze nie teraz.

                    • jestklawo Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 07.09.20, 13:02
                      cranmer odleciał:

                      >Problem leży w łączniku fotel-kierownica

                      :))) łącznik? To takie banalne. Pasaż trzeba było napisać.

                      Fotel trzeba łączyc z kierownicą? Albo kierownicę z fotelem? Po co cranmer chce łączyć kierownicę z fotelem? Chyba że w jego pustej głowie podczas jazdy stale wystepuje zwarcie i tak mu sie kojarzy
            • trypel Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 05.09.20, 20:18
              Parę dni temu zrobiłem sobie wolne żeby TUŻ przed zamknięciem granic skoczyć do egeru po zapas wina. Właśnie pije butelkę różowego i liczę o ile dłużej bym tam jechał elektrykiem. A tak rano wyjazd, wieczorem powrót. Obiad na miejscu a kawa po drodze.
              A granice już zamknięte...
      • dr.hayd Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 07.09.20, 13:47
        ari napisał:

        > Rok temu moto.pl wychwalało już elektryczne Citigo-e iV jako model Skody, który
        > zelektryfikuje naszą motoryzację. A w lutym'20 okazało się, że d**a blada, pro
        > dukcja wstrzymana, a sam samochód znikł z konfiguratora/oferty.

        Przy czym elektryczny napęd najwięcej sensu ma właśnie w przypadku małych i tanich samochodzików miejskich. Dla mieszkańców podmiejskich dzielnic jako drugi lub trzeci samochód na codzienne dojazdy do miasta.Można ładować we własnym garażu. Szybki być nie musi, bo w mieście i tak szybko się nie jeździ. Może mieć małą (a więc lekką i tanią) baterię, bo dużych przebiegów i tak nie robi, a wiele z tego spędza na staniu w korkach. Więc do takich niszowych zastosować tak. Słyszałem, że pierwszy Smart był początkowo projektowany jako samochód elektryczny i to miałoby sens.
    • ciastkozaur Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 05.09.20, 20:25
      Sensowne?
      1. Prawdopodobnie będzie trzeba na nie bardzo długo poczekać. VAG nie umie w elektryki. ID.3 notuje ogromne opóźnienie i dalej nie ma w pełni sprawnego wszystkiego, co obiecali. Citigo iV wstrzymane - coś się nie udało. E-Tron lubi się zapalić.
      2. 550 km zasięgu - z tego zrobi się przy prędkościach autostradowych, przy dużym szczęściu, połowa.
      3. W Polsce czy Niemczech, gdzie lwia część prądu jest z węgla, nie ma najmniejszego sensu kupowanie auta o tak małej mocy i zasięgu w cenie setki lepszych modeli spalinowych.
      • bwv1080 Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 06.09.20, 13:03
        ciastkozaur napisał(a):

        > 2. 550 km zasięgu - z tego zrobi się przy prędkościach autostradowych, przy duż
        > ym szczęściu, połowa.

        Przy naprzemiennych najazdach pełnym gazem na jadących z przodu i pełnym hamowaniem na metr od zderzaka z pewnością.

        > 3. Niemczech, gdzie lwia część prądu jest z węgla

        Miks energetyczny Niemcy, 2019:

        Wiatr: 25 %
        Węgiel brunatny: 20 %
        Energia jądrowa: 13 %
        Węgiel kamienny: 10 %
        Fotowoltaika: 9,5 %
        Gaz ziemny: 9 %
        Biomasa 8,5 %
        .
        .
        Itd.

        Odnawialne łącznie 45 %.
        • ciastkozaur Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 07.09.20, 11:04
          Widać, że nie prowadziłeś elektryka. Przy prędkościach autostradowych wzrost zużycia prądu jest nieproporcjonalnie wyższy niż wzrost zużycia paliwa w spalinówkach. Leafem robiłem do 330 km po mieście i zostawał jeszcze malutki zapas, ale 200 km po S5 nie przejechałby z prędkością 120 km/h. Miałbym duży kłopot. Dlatego jechałem 90 km/h jak ciężarówka i na miejscu już wszystko migało na czerwono ;-)
        • klemens1 Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 07.09.20, 14:20
          bwv1080 napisała:

          > > 2. 550 km zasięgu - z tego zrobi się przy prędkościach autostradowych, przy duż
          > > ym szczęściu, połowa.
          >
          > Przy naprzemiennych najazdach pełnym gazem na jadących z przodu i pełnym hamowa
          > niem na metr od zderzaka z pewnością.

          Co prawda mój elektryk to jedynie rower elektryczny, ale widać doskonale zależność "zasięg odwrotnie proporcjonalny do kwadratu prędkości" - dużo lepiej niż w spalinowych.
          No i akurat w elektryku właśnie hamowanie i rozpędzanie się powinno najmniejsze straty powodować.
          • ari Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 11.09.20, 10:15
            klemens1 napisał:

            > Co prawda mój elektryk to jedynie rower elektryczny, ale widać doskonale zależn
            > ość "zasięg odwrotnie proporcjonalny do kwadratu prędkości" - dużo lepiej niż w
            > spalinowych.
            > No i akurat w elektryku właśnie hamowanie i rozpędzanie się powinno najmniejsze
            > straty powodować.

            elektrowoz.pl/testy/jaki-jest-realny-zasieg-tesli-model-3-przy-nizszych-temperaturach-i-szybkiej-jezdzie-u-mnie-taki-czytelnik/
            Przy okazji lektury dowiedziałem się, że w zasadzie powinno się operować tylko stanem baterii w przedziale 10-90%, co tez ma wpływ na zasięg. OK, jazda na rezerwie w spalinówkach też nie jest zalecana, ale w elektryku chyba powoduje nieco większy stres kierującego :)
    • bigzaganiacz Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 06.09.20, 13:13
      moto.pl/MotoPL/7,170318,26269364,porsche-taycan-jest-takim-hitem-ze-firma-nie-nadaza-z-produkcja.html#opinions
      Centrala spodziewała się, że liczba tegorocznych zamówień na Porsche Taycan nie przekroczy 20 tys. Z powodu ogromnego popytu na nowy model musiała zrewidować swoje plany. Po premierze rynkowej w USA okazało się, że zapotrzebowanie wrosło dwukrotnie


      Takze panowie nie ma sie co obrazac na elektryki i zastanawiac czy maja sens czy nie
      Bo to najvlizsza przyszlosc czy wam sie podoba czy nie
      • ari Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 06.09.20, 16:30
        bigzaganiacz napisał(a):

        > Takze panowie nie ma sie co obrazac na elektryki i zastanawiac czy maja sens cz
        > y nie
        > Bo to najvlizsza przyszlosc czy wam sie podoba czy nie

        Myślę że większość nie neguje sensu elektryków i perspektyw dla spalinówek. Większość zdroworozsądkowo wskazuje że w obecnych realiach (cena zakupu plus ewentualne dopłaty, infrastruktura - a raczej jej brak, wyraźnie mniejszy zasięg, mniej możliwości serwisowych) elektryk jest w >90% przypadków drogą zabawką. Dlatego akurat sprzedaż elektrycznego Porsche nie jest zaskakująca ;)
      • galtomone Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 07.09.20, 07:30
        Mam jednak spore wątpliwości czy Taycan będzie jedynym autem tych użytkowników czy raczej kolejną, modna zabawka i pokazaniem statusu.
        Przypuszczam też, że posiadacze ww w USA danej niż dookoła komina nim nie jeżdżą, tylko latają.

        I nie sądzę, by którykolwiek z nich mieszkał w bloku w centrum miasta.
          • jeepwdyzlu Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 07.09.20, 12:42
            Nowinki techniczne sa drogie ale tanieja
            ---
            Auta są coraz droższe.
            W 1995 kupiłem astrę 1,4 za 31500, w 1998 corollę za 42000, w 2001 civica za 54000 a dziś civ kosztuje 100tys albo więcej.
            Ok, auta są coraz wieksze lepiej wyposażone ale na pewno nie tańsze...
            • bigzaganiacz Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 07.09.20, 13:59
              Auta są coraz droższe.
              W 1995 kupiłem astrę 1,4 za 31500, w 1998 corollę za 42000, w 2001 civica za 54000 a dziś civ kosztuje 100tys albo więcej



              Mam nadzieje ze rozumiesz pojecie inflacji i 31k z przed 25 lat to troche inna waetosc dzisiaj



              Ok, auta są coraz wieksze lepiej wyposażone ale na pewno nie tańsze.


              Oczywiscie ze sa relatywnie tansze a to nie uwzgledniajac roznicy wyposazenia





              • bigzaganiacz Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 07.09.20, 14:04
                Przecietne wynagrodzenie w 1995 ,700 brutto to jakies chyba 500 netto twoja astra to ponad 6 lat pracy

                Dzisiaj przy sredniej 4 po 6 latach to mozesz sobie na bmw pozwolic i to nie najtansze a nie na astre ktorej dzisiejszym odpowiednikim byla by dacia sandero ktora pewnie nadal kosztuje kolo 31k
              • engine8 Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 07.09.20, 19:20
                Ok zalozmy ze mamy do czynienia z dwom skaldnikami - infacja i spadkiem cen praktycznie wszystkoego co jest "nowe" w autach od tego czasu. A "nowe" to w wiekszosci jest elektronika.
                No obecnie wiekszy i bardziej technicznie zaawansowany pod kazdym wzgledem TV jes o polowe tanszy niz 15 la temu... Czyli niektore rzeczy ceny wyprzedaja inflacje a inne nie nadazaja..
                A nie nadazaja zwykle te co w zakladach maja zwiazki zawodowe.
                Bo skoro elektronika wszedzie tanieje szybko i duzo - to w samochodach drozeje...
                Jaki jest powod placenia $1500 za nawigacje w aucie skora kazdy opcja poza autoem - lepszej klasy to ok $200. Audio w samochodzie kosztuje 5x tyle co takie samo poza...
                A rzeczy mechaniczne tez sa tansze poniewaz wiele produkuje sie w chinach i ilosc jest niewspolmiernie inna niz 30 lat temu.... a jakosc - smiem twierdzic ze gorsza..
    • dr.hayd Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 06.09.20, 19:24
      marilicias napisał(a):

      > Wreszcie jakieś sensowne auto elektyczne dla normalnych ludzi: (...) Dobra cena,

      Cena to statystyczne 4-letnie dochody netto pracującego Polaka. Stali bywalcy tego forum to zamożni pasjonaci, ale litości! Skoda zatrudnia takich głupich marketingowców żeby wciskać, że to "dobra cena dla normalnych ludzi"??
    • bruner4 Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 06.09.20, 21:33
      Jak napisał Jepp-diesel- "chuja namiesza". Czekamy albo na bardziej pojemne akumulatory albo na nowe technicznie - szybkie procesy ładowania, bo dziś perspektywa spotkania na trasie kolejki 3-4 samochodów do stacji ładowania to prawdziwa tragedia dla kierowcy i pasażerów elektrycznego auta. Dziś mają one tylko racje bytu w miastach, gdzie mogą robić małe przebiegi i redukować smog. Propaganda próbuje wciskać naiwnym te elektryki, bo dla państw, które nie wprowadzą odpowiedniego poziomu elektryfikacji transportu przewidziano kary, a państwo nie ma ochoty tego finansować- lepiej niech to zrobią naiwni. Podobnie jest zresztą z fotowoltaiką. Zamiast rozpocząć tą elektryfikacje od wsadzenia TIR-ów na tory (lokomotywy mają napęd elektryczny) , co pomogłoby wszystkim, to próbuje się robić w balona naiwnych, którzy nagle doznają jakiś wizji jak autor tego wątku.
    • marilicias Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 07.09.20, 15:06
      W sumie rozwinela sie ciekawa dyskusja z sensownymi argumentami. Szacunek. Na ponad 100 postow tylko jedna argumentacja typu "nie pierdol", ale to od czlowieka, ktory nie wie, ze prad sprzedaje sie do sieci i nigdy nie slyszal o czyms takim jak inflacja.

      A generalnie to sens samochodow elektrycznych zalezy od profilu jazdy i oczywiscie od dostepnosci ladowarek. Ja np. nie jezdze nigdy wiecej niz 500km na dzien. I lubie robic przerwy po przejechaniu 200km.

      A jak ktos chce sie pobawic, to tutaj mozna sprawdzic jak wygladaja trasy przejechane samochodem elektrycznym abetterrouteplanner.com.

      Przyklad: Trasa Berlin-Monachium (585 km) przejechana samochodem VW ID.3 Pro S. zakladajac ze maksymalna predkosc to 160km/h oznacza czas 5:43h, z tego dwie przerwy po ca. 30 minut na ladowanie.
    • bywalec.hoteli Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 10.09.20, 01:04
      Fajna nazwa - prawie jak pierwszy komputer :) Poza tym na razie elektryki nie maja u nas racji bytu - z powodów wymienionych przez kolegów. Czy elektryki to przyszłość - jeśli udoskonalą baterie, to nie wykluczone - na razie to zabawka czy symbol statusu dla bogatych Kalifornijczyków i Norwegów.
    • trypel Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 10.09.20, 19:32
      Jadąc sobie dzisiaj poranną porą do naszych sąsiadów myślałem o tej całej elektryce i doszedłem do wniosku że czekam na jakiś fajny elektryczny skuter. Taki żeby można było pojeździć z 80-100 km po mieście z dynamiką choćby takiej 150tki.
      I to mogłoby być ciekawe rozwiązanie.
      • bwv1080 Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 10.09.20, 19:43
        trypel napisał:

        > czekam na jakiś fajny elektryczny skuter. Taki ż
        > eby można było pojeździć z 80-100 km po mieście z dynamiką choćby takiej 150tki

        Moc ciągła 11 kW. Moc krótkotrwała 33 kW.
        Zasięg po mieście 130 lub 260 km.

        Tylko kryterium skutera nijak spełnić nie chce.
        I drogi jak cholera.

        www.zeromotorcycles.com/de-de/model/zero-ds
        • trypel Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 11.09.20, 11:12
          No właśnie nie ma.
          Albo jest to kupa która nie jedzie ale za to ekonomiczna i ładowana z gniazdka do pełne za 50 groszy
          Albo próba zbudowania motocykla ale 33 kw to nie atrakcja.
          A skuter akurat mógłby być elektryczny bo przekładnia bezstopniowa ze sprzeglem odsrodkowym działa praktycznie jak elektryk
          No i w mieście nie będzie tak doskwieral brak zasięgu.
          Na motocyklu przeciętny weekend w sezonie to wyślij z Wrocławia,100 km w Karkonosze, 200 km tam z nieco ponad standardowym zużyciem paliwa i powrót 100 km do domu. Poza tym w motocyklu trzeba by było kompletnie zmienić zasady jazdy. W skuterze nie.
          • vogon.jeltz Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 11.09.20, 11:44
            > A skuter akurat mógłby być elektryczny

            W Chinach, jak pamiętam, kupa elektrycznych skuterów jeździ. Co, zważywszy chaotyczność ruchu drogowego i hałaśliwość w chińskich miastach, jest dość niebezpieczne, bo w ogóle nie słychać, że się ścierwo zbliża.
          • klemens1 Re: A może jednak elektryk? Skoda Enyaq iV 11.09.20, 14:47
            trypel napisał:

            > No właśnie nie ma.
            > Albo jest to kupa która nie jedzie ale za to ekonomiczna i ładowana z gniazdka
            > do pełne za 50 groszy
            > Albo próba zbudowania motocykla ale 33 kw to nie atrakcja.

            Ale ile mają mocy te 150 ccm? 33 kW to raczej rarytas.
            BTW. Obejrzyj sobie filmik - moc jedynie 6 kW (w elektryku te 'kW' są naprawdę silniejsze niż w kopciuchach):

            www.youtube.com/watch?v=sQIcXmwicwU
            No dobra - ty chcesz motocykl. 240 km/h wystarczy?
            elektrowoz.pl/moto/oto-lightning-strike-elektryczny-motocykl-z-zasiegiem-320-kilometrow/