Dodaj do ulubionych

Pamietasz jak miałes 9 lat?

24.09.20, 12:15
A jak nir Ty, to moze Twoje dziecko...

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26334124,pomorskie-policjanci-znalezli-sprawcow-pozaru-dwoch-aut-to.html#do_w=46&do_v=58&do_a=288&s=BoxNewsImg2

4 latek pol bidy... Ale nie przypominam sobie bym musial dokowyac w wieku lat 9 takaich eksperymentow, zeby sie dowiedzieć "co sie stanie".
Moj mlody tez z takimi "problemami" logicznymi sobe radzil...

I co zrobic z takim delikwentem... Jesli w wieku 9 lata robi takie eksperymenty to jakie bedzie robil w wieku lat 16nastu? - strach sie bac! Taki glupi czy taki zly? A ja mu nie minie...?
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 24.09.20, 18:09
      W wieku 9 lat dziecko ma takie pomysly CZASAMI....

      Ale tu jest podstawowe pytanie; gdzie byli opiekunowie obu gowniarzy ?
      Samo podpalenie auta wymaga troche czasu i trudno to jakos ukryc przed opiekunami ....

      Chocby starszym rodzenstwem ....

      Teraz beda starzy bulic za wlasna bezdenna glupote.....
    • tbernard Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 24.09.20, 19:05
      Jedna rzecz mnie zdziwiła w tym opowiadaniu. Byłem przekonany, że to bracia ten 9 i 4 latek. A w tekście okazało się, że to tylko koledzy. Za moich czasów w moim środowisku ktoś kto by się kolegował w tym wieku z o tak młodszym, to by był uznany za kogoś nienormalnego. Pomijając już fakt, że mało kto takiego młodziana (4 latka) bez nadzoru dorosłego by puścił.
      • wislok1 Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 24.09.20, 19:41
        Za moich czasów w moim środowisku ktoś kto by się kolegował w tym wieku z o tak młodszym, to by był uznany za kogoś nienormalnego.

        A podpalanie auta to jest normalne ?

        Za twoich czasow byly sensowne zasady......


        Zapewne rodzice tego 9 i 4 latka to jakas skrajna patologia, jak tu:

        www.youtube.com/watch?v=0QTuJO4lhyk
        • tbernard Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 09:50
          Podpalanie aut też nie było normalne. Ale zadawanie się 9 latka z 4 latkiem było by bardzo mocno dziwne, o ile to nie rodzeństwo lub kuzynostwo i do tego pod przymusem temu starszemu kazano by się pobawić trochę maluchem. Pamiętam, że nawet kolega z mojego rocznika gdy miał 2 lata starszego brata, to środowisko tego starszego było dla nas praktycznie zamknięte, bo byliśmy dla nich gówniarzami. Dopiero w wieku randkowym zaczynały pojawiać się jakieś relacje między starszymi i młodszymi, ale to już inna bajka.
          Po prostu zostało by to od razu zauważone takie bardzo nietypowe kolegowanie jak na ten wiek.
    • gzesiolek Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 00:45
      Hmmm... Za dzieciaka tak 5-13lat różne głupie rzeczy się w bandzie na blokowisku robiło... Auta może nie spaliliśmy, ale dach z blachy falistej ze śmietnika karbitem zdjęliśmy...
      Parę km kanałami przeszliśmy... Na zalewie lód wysadzalismy i na krze pływaliśmy... Wojny z innym osiedlem często gęsto na proce i kamienie toczyliśmy... Żadna patologia... Ot człek się socjalizować musiał gdy w TV dwa kanały i to przez część dnia... Kompów nie było. Ba piłka często gęsto to był rarytas. A że w grupie rozsądek i umiar szybko zanikał... A że była mocna ekipa wyżu (roczniki 74-84) to i banda z samego naszego bloku była na kilkadziesiąt osób. Ja w wieku 13lat tak koło 1990 poszedłem w książki i kompa... A po 1995 z podwórka zniknęła ekipa dzieciaków, a zaczęły się bardziej patologiczne tych kumpli których życie nie oszczędziło (bezrobocie w mojej rodzinnej miejscowości jebnelo b.mocno nieoficjalnie z połowę ludzi zostało bez roboty), z klejem, grzybkami i słomą makową włącznie (alko często było za drogie i starczało tylko dla rodziców). Porąbane czasy. Wtedy te wcześniejsze lata na podwórku za dzieciaka wyglądały na takie beztroskie. Jak później już w czasie studiów ok 1997/98 spotkałem się z tymi którzy się wyrwali z totalnego dołu (bo kilku z osiedla wylądowało na cmentarzu) to stwierdzili, że jakby ich dzieciństwo nie zahartowało to byśmy już nie pogadali...
    • engine8 Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 01:35
      Whoo otwrzyles puszke pandory.
      Ja bylem chlopcem grzecznym i z dobrej rodziny wiec nie psocilem tak jak inni...
      ale troche pamietam..
      Napisalem dlugo liste i as sie sam przestraszylem wiec wymazalem.... reputacja poszlaby do szamba.

      Ale synowi zawsze mowlem ze jak bedzie sie tak prowadzil jak ja bedac w jego wieku to zabije...:)
      • waga170 Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 01:58
        Jak bylem okolo dwudziestki to moja babcia przyznala ze ja z bratem nie jest cudem ze dalej zyjemy, ale ze .jeszcze w dodatku mamy w komplecie rece, nogi, palce, oczy...
        Ja sie zalapalem na czasy kiedy bylo mnostwo zelastwa powojennego.
        Ale co tam proch czy inne trotyle, my, lezac na ziemi za krzakami, zesmy patrzyli na nasza probe wysadzenia pociagu przy pomocy sporych kamieni polozonych na torach. Widocznie kamienie byly ciut za male bo nie uniosly lokomotywy, ale z hukiem strzelaly spod przednich kol. Na Warszawskiej Sadybie byl przed wojna przypadek wykolejenia kamieniami na torach, i przewrocenia ciuchci waskotorowej, ale to musieli byc nasi starsi koledzy.
        • gzesiolek Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 08:58
          A widzisz... Obok szedł tor LHS i do proc zbieraliśmy kulki rudy... No i próby wykolejenia "ruskich" też podejmowaliśmy... Nieudane na szczęście... A niewypały z poligonu to już była domena starszych... Choć jeden chłopak w moim wieku jak już miał 16 czy 17 lat to obie nogi stracił... Dorwali kilka całych pocisków przeciwlotniczych 23mm (podobno znaleźli na poligonie ale stawiam, że przehandlowali za flaszki w jednostce bo w latach 90tych ostrych strzelań już praktycznie nie robili). Dwa rozbroili, trzeci pieprznal w podłogę betonową piwnicy robiąc dziurę na kubika... Na szczęście fundamenty przetrwały, ale chłopak stracił obie nogi powyżej kolan...
          • galtomone Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 09:02
            Ja tylko kapiszony z korka/kartonu z kumplami obieralem. Dla jednego tez sie to kiepsko skonczylo (ale nie az tak zle), bo w w dloni zawsze sie trzymalo ich potem przynajmniej kilka.
            Wystarczylo rzucic i BUM (ale takie male)
            • vogon.jeltz Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 11:30
              > Ja tylko kapiszony z korka/kartonu z kumplami obieralem.

              Kapiszony to były te takie małe płaskie papierki z bardzo niewielką ilością materiału wybuchowego. Tego nie dało się obrać. Te, które się obierało, nazywały się "korki".
                • engine8 Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 18:31
                  Eh kapiszony to dla maminsynkow bylo, nawet te "korki" to pikus w prownaiu z porzadnymi urzdzenimai wybuchowymi np ladunkiem karbidu w litrowej puszce.
                  Puszka mial dzire robona gwozdziem w dnie. Wkladalo sie niej grudke albo dwie karbidu, plulo solidnie na nia, zabijalo pokrywke mlotkiem, czekalo chwile az sie w zordku zrobilo duzo gazu i podplalao z tylo kolo tej dzirki w dnie.. Tylko odwani i mocni mogli ta puszke w rece utrzymac bo w zaleznosci jak pokrywka "trzymala to albo pokrywka lecila do przadu albo puszka do tyle albo wszytko sie rozpierd.... i mial sie gebe osmolona
                  A stare instalcjw elektryczne naa ziemiach zachdniach byly w w rurkach a rurki przymocowane do sciany takimi "kolkami do ktorych wkrecalo sie srubke... I taki kolek sie ze sciany wyciagalo , wbilalo w kawalek drewna - taka "raczke" , do dziurki zamiast srubki ladowalo oskrobana siarke z zapalek i wkladalo "Papniaka.." Jak sie czapka papniaka wanelo w twarde podloze to siarka potrafila tak wybuchnac ze i te "kolki" rozwalao . to byl huk lpeszy od "korkow" .
                  • waga170 Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 19:00
                    U nas bralo sie dwie srubki i jedna nakretke. W nakretce byla z obydwoch stron scisnieta srubkami siarka z zapalek. Tym sie rzucalo w mur albo upuszczalo na ziemie, jak sie uderzylo jednym z koncow to strzelalo, znaczy sie tylko robilo huk. Raz znalezlismy wielkie sruby, takie chyba M36. W nakretke napchalismy siarki chyba z calej "paczki" a nie pudelka zapalek. Zeby weszlo siarki jak najwiecej to po skreceniu te sruby byly tylko lekko wkrecone. No wiec brat z calej sily rzucil tym w mur szkoly i akurat trafil koncem jak w cyrku rzucaja nozami.
                    Huknelo a jakze, jak armata, ale eksplozja sciela gwint i jedna sruba poleciala w sina dal tak ze jej nigdy nie znalezlismy. Ale w swoim locie obtarla sie bratu o lokiec. Pare centymetrow w bok to by mu chyba obciela reke, a jakby go trafila w brzuch to by go pewnie zabila. Wielkiego siniaka nosil ze dwa miesiace.
        • hukers Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 09:29
          waga170 napisała:


          > Ale co tam proch czy inne trotyle, my, lezac na ziemi za krzakami, zesmy patrzy
          > li na nasza probe wysadzenia pociagu przy pomocy sporych kamieni polozonych na
          > torach.

          My z kolei podkradaliśmy ojcom benzynę (z karnistrów lub beczek, to jeszcze były chyba czasy kartek), laliśmy to wszerz drogi z butelki, podpalali, potem w krzaki i obczajka, co jedzie i czy przejedzie....
      • galtomone Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 08:25
        engine8 napisał(a):

        > Whoo otwrzyles puszke pandory.

        Czy ja wiem?
        Nie sadze/nie przypominam sobie bym spotkal w swoim zyciu az tak durnego 9latka, ktory nie wiedzialby jakie beda konsekwenje proby podpalenie czyjegos auta.
        • wislok1 Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 14:14
          Czy ja wiem?
          Nie sadze/nie przypominam sobie bym spotkal w swoim zyciu az tak durnego 9latka, ktory nie wiedzialby jakie beda konsekwenje proby podpalenie czyjegos auta.


          Dokladnie

          Ja w wieku 9 lat mialem rozne pomysly, koledzy tez, czasem bardzo glupie....
          Teraz szczegolow sobie nie przypominam....



          Ale jednak jest roznica miedzy glupimi zabawami, a podpalaniem auta czy domu, czy zabiciem kogos....
          • galtomone Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 14:28
            Exactly...
            Glupoty robilismy typu skakanie na glowke do rzeki - niby gleboko, ale nikt wtedy nie myslal, ze moze galaz nadplynac...

            Sie czlowiek z saletra i cukrem bawil... ale nikt nie wpadla na posmyl sprawdzenia czy auto sie pali i jak.
            A jak wiadomo wiekszosc chlopcow lubi ogien i ogniska...
            • waga170 Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 17:22
              "Sie czlowiek z saletra i cukrem bawil..."

              Jescze pylem aluminiowym kupowanym w sklepie z farbami (do robienia srebrnej farby) i opilkami zelaznymi. Te zbieralo sie magnesem wzdluz torow tramwajowych. Niedaleko byla strzelnica, nasze zrodlo lusek od fuzji. Szesnastka wsuwala sie do dwunastki. Wiec napelnialo sie to mikstura tych tam saletr, pylow aluminiowych itp, przetykalo gwozdziem, wystajacy lepek zapalki sztormowki pocieralo draska, i natychmiast rzucalo w powietrze. Jak jeblo to z niezlym hukiem. To chyba ten wynalazek urywal palce. Taki granat z jednosekundowym opoznieniem...
          • gzesiolek Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 14:31
            Świadomie może nie, ale ile było takich "co może się nie udać", że jak teraz myślę to mieliśmy szczęście, że obyło się bez ofiar...

            No i człowiek zdobywał wiedzę eksperymentując... Bo póki nie spróbował to nie wiedział... Np. co jest łatwopalne a co nie... Zwłaszcza jeśli chodzi o różne materiały i polimery...

            Ba jak eksperymentując dobrałeś właściwą proporcje karbidu i wody dla danej puszki to byłeś "master of disaster" i główny saper w bandzie...

            Kiedyś dostałem lanie, bo prawie sąsiadowi lakier na aucie uszkodziłem. No bo z kumplami z dwóch pięter zrobiliśmy sobie "Bitwe o Anglie" i puszczaliśmy samoloty z balkonów, ale podpalone (zmywacz do paznokci palił się powierzchniowo zanim spalał papier), no i mój samolot poleciał nieco dalej i wylądował na aucie sąsiada... Na szczęście nic się wielkiego nie stało, po przetarciu nie było śladu... No ale... Jestem w stanie sobie wyobrazić pecha który skończyłby się pożarem...

            Ale celowo aut się nie podpalało...
            • nousecomplaining Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 20:55
              > Ale celowo aut się nie podpalało...
              No ale te chłopaki (kurde, dzieci małe) może nie chciały „podpalić auta”, tylko zrobić trochę dymu czy coś. Wiem, że durny pomysł. Ale my na przykład rzucając w okno znienawidzonej sąsiadki (mieszkającej na parterze) obranymi „korkami” (pojęcie już tu wyjaśnione) spowodowaliśmy pęknięcie szyby w oknie. Może gdyby ktoś zamiast jednego użył garści korków, szyba by poszła w pizdu i poraniła siedzącą pod oknem osobę... I takich konsekwencji absolutnie nie przewidywaliśmy.
        • engine8 Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 18:39
          Eh, my to z kolesiem chlaupe podpalilismy probujc "wypalic" paliwo co wykapalo pod ojca SHL-ka.
          Strazakom z "obcej wsi" w czasie niedilenych zawodow z naszymi wsypalismy do zbiornika paliwa motopompy cukru zeby nie odpalila i zeby przegrali.. Ta kurna odpalila i wygrali....przestalismy wierzyc w teorie cukru ...przez 24 hodziny bo na drugi dziene mieli pozar i pojechali do pozaru a wtedy nie odpalila - chlopu sie stodola ze zbozem spalila..
    • marekggg Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 08:42
      jak mialem 9 lat to raczej czytalem ksiazki Jule Verne, zbieralem i sortowalem z dziadkiem znaczki, oarz bawilem sie klockami lego, ktore otrzymalem od rodziny z zachodu. To bylo w 1980 roku.
      jak moj brat mial 9 lat, gral w pilke i szalal na podworku z miejscowymi rowiesnikami. ale w tym czasie bylismy w algerii i wtedy rodzice trzymali malych arabow na smyczy.to bylo w 1985. faktem jest ze miejscowe dzieciaki swietnie juz wtedy rzucaly kamieniami (bo tam nic innego nie bylo).
      • gzesiolek Re: Pamietasz jak miałes 9 lat? 25.09.20, 14:35
        A jedno drugiego nie wykluczało... czytałem dużo, a i tak godzinami biegałem po podwórku...Moją ulubioną książką Verna właśnie jako tego 9-10latka było "2 lata wakacji"... Z wiekiem porzuciłem podwórko dla kompa, bo i na podwórku robiły się dziwne klimaty o których wspominałem...
        A czytałem nadal jakieś 10x więcej niż teraz...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka