Dodaj do ulubionych

A jelopy przy bramkach na autostradzie

28.09.20, 12:17
Pakujący się do bramek viatoll, po czym szukający obsługi 🙈🤦‍♀️
Co? Co nimi kieruje?
Obserwuj wątek
      • just_shelly Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 28.09.20, 12:55
        Nie chodzi o kwitek (jechałeś kiedyś w ogóle autostrada) tylko o płatność.
        Na bramkach Viatoll w budce nie ma pracowników. Opłata pobiera się sama dzięki urządzeniu. Jeśli podjedzie ktoś bez tego urządzenia, to musi wysiąść z auta i pojsc po obsługę - faktycznie super oszczędność czasu.
          • waga170 Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 28.09.20, 17:39
            trypel napisał:

            > A ty jechałaś? Żeby zapłacić w bramce nr 2 trzeba wcześniej wziąć kwitek w bram
            > ce nr 1. I tam stoi kolejka zazwyczaj do wszystkich bramek a viatoll pusty
            >
            Ona i jej kolezanka druga piekna blondynka kiedys chcialy pojechac autostrada. Usiadly na niej ale nie wiedzialy jak ja zapalic. Teraz jak juz jej pokazali ze to sie jedzie samochodem, to za pierwszym razem zauwazyla jadac 200 ze na lewym pasie jest pelno jelopow. A za drugim razem zauwazyla ze przy bramkach jest pelno jelopow.
            Znam tytul jej nastepnego watku: Na tym forum jest pelno jelopow.
            • hukers Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 28.09.20, 19:57
              waga170 napisała:


              > Znam tytul jej nastepnego watku: Na tym forum jest pelno jelopow.

              To już nawet jest ustalone. Bywalec zapodał tu jakiegoś linka do emamy, osadziłem się nieco w treści i wyczytałem, że na forum auto-moto 99% to przegrywy. Kwestia znalezienia tego jednego rodzynka. Obstawiam Bimotę.
    • klemens1 Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 28.09.20, 12:45
      Wg mnie chujowe oznakowanie. Wkurza, gdy się wycofują, ale za granicą wali po oczach, że to jest bramka dedykowana dla nie-biletowców. U nas np. AutoPay jest oznakowany przekreślonym ludzikiem, co sugeruje bramkę automatyczną z płatnością kartą a nie z odczytem rejestracji czy z ViaAuto.
    • vogon.jeltz Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 28.09.20, 13:47
      Jełopy to są we Włoszech. Mają jakąś niewyjaśnioną awersję do płatności kartami i wszyscy stoją do bramek z płatnością gotówkową. W szczycie do tych drugich potrafi stać kolejka 10 i więcej aut, a tych w tych na kartę - choć jest ich zdecydowanie mniej, stoją dwa - góra trzy samochody. Na dodatek sama płatność gotówką trwa dużo dłużej niż wsunięcie karty i odczekanie 3 sekund, więc nawet w porównywalnie długiej kolejce przejazd przez bramki płacone kartą będzie szybszy. Ktoś mi wyjaśni, czemu te jełopy nie wpadną na prosty pomysł, żeby zapłacić plastkiem, tylko kiszą się w kolejce i wdychają spaliny?
      • galtomone Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 28.09.20, 14:01
        vogon.jeltz napisał:

        > Ktoś mi wyjaśni, czemu te jełopy nie wpadną na prosty pomysł, żeby zapłacić pl
        > astkiem, tylko kiszą się w kolejce i wdychają spaliny?

        Cash is KING.
        Jak przyjdzie dzien, ze to jebnie a banki zaczna planac, to ty bedziesz stac z tym plastikiem a oni pojada... Co wiecej oni kupia chleb a ty bedziesz rzul MasterCarda ;-).

        Zeby nie bylo,ze jestem lepszy, ja juz od dawna nawet nie wiem gdzie mam karte, bo to tez przezytek.

        A tak bardziej na serio, akturat podejsice Polakow do kart i bankoosci jest jednym z najnowoczesniejszych na swiecie.

        Ale nie wszyscy to lubia, z roznych wzgledow.
        Jak sobie porownam UI strony www konta w PL i UK, to UK jest 30 lat za nami.
        Moze we Woszech tez tak jest?


        Czy dobrze kojarze, ze w Hispzanii byly takie duze kosze na bramkach gdzie sie garsc monet wrzucalo, zeby nie stawac? Gdzies tak placilem ale nie pamietam gdzie...?
        • vogon.jeltz Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 28.09.20, 14:25
          > Cash is KING.
          > Jak przyjdzie dzien, ze to jebnie a banki zaczna planac, to ty bedziesz stac
          > z tym plastikiem a oni pojada... Co wiecej oni kupia chleb a ty bedziesz rzul MasterCarda ;-).

          Złotymi dublonami nikt na autostradach nie płaci, więc jak przyjdzie dzień, że banki zaczną płonąć, to ten cały cash aka "prawny środek płatniczy" zmieni się w stertę bezwartościowej makulatury. Czyli generalnie bez różnicy. Oczywiście cash zawsze posiadam przy sobie, ale po chuj mam czekać, żeby nim zapłacić, jak mogę plastikiem pięć razy szybciej?

          > Zeby nie bylo,ze jestem lepszy, ja juz od dawna nawet nie wiem gdzie mam karte, bo to tez przezytek.

          Telefon? O nie, nie namówisz mnie. Plastik, w odróżnieniu od telefonu, nie rozładowuje się nigdy.

          > Ale nie wszyscy to lubia, z roznych wzgledow.

          Z jakich względów można nie lubić szybszego przejechania przez bramki? To jest właśnie sens mojego pytania.

          > Jak sobie porownam UI strony www konta w PL i UK, to UK jest 30 lat za nami.
          > Moze we Woszech tez tak jest?

          O tak, bankowość internetowa we Włoszech to jest, kurwa, dramat...
          • galtomone Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 28.09.20, 14:37
            vogon.jeltz napisał:

            > Telefon? O nie, nie namówisz mnie. Plastik, w odróżnieniu od telefonu, nie rozł
            > adowuje się nigdy.

            Nie namawiam.
            Telefon i zegarek.

            Zagrakowi ze dwa razy w domu sie zdazylo rozladowac jak zapomnialem o przypomnieniach, ze ma malo pradu.
            Telefonu od.... 10-12 lat tez nie. Laduje co wieczor i nigy nie ma problemu. A obecny ma aku 5000 mAh wiec w jeden dzien jest nie do zabicia.

            >
            > > Ale nie wszyscy to lubia, z roznych wzgledow.
            >
            > Z jakich względów można nie lubić szybszego przejechania przez bramki?

            Z jakich wzgeldow mozna nie lubi placenia telefonem?


            Kazdy ma swoje dziwolagi... A poza tym moze niektorzy lubia placic gotowka?
            Wtedy "czuja piniondz"

            > O tak, bankowość internetowa we Włoszech to jest, kurwa, dramat...

            No to moze jak sobie pomysla o splacaniu tej karty, logowaniu, przelewach, to wola zaplacic gotowka?

            Nie wiem...
            • vogon.jeltz Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 28.09.20, 15:01
              > Z jakich wzgeldow mozna nie lubi placenia telefonem?

              Przecież ci napisałem. Za duże ryzyko, że nie będzie dostępny wtedy, kiedy będzie najbardziej potrzebny.

              > No to moze jak sobie pomysla o splacaniu tej karty, logowaniu, przelewach, to wola zaplacic gotowka?

              Jakim logowaniu? Jakim spłacaniu? Jakich przelewach? Nic z tych rzeczy nie robię płacąc bezgotówkowo na bramkach. Ty pamiętasz jeszcze w ogóle, jak się płaci kartą?
              • galtomone Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 28.09.20, 16:04
                vogon.jeltz napisał:

                > > Z jakich wzgeldow mozna nie lubi placenia telefonem?
                >
                > Przecież ci napisałem. Za duże ryzyko, że nie będzie dostępny wtedy, kiedy będz
                > ie najbardziej potrzebny.

                Nie umiem sobie takiej sytuacji wyobrazic w moim przypadku. Raz na dzien czy dwa i tak laduje i nigdy z tym problemu nie bylo, od lat.

                Ale nie namawiam.

                Widac tym co placa gotowka po prostu to odpowiada bardziej, mimo kolejki.

                Ciesz sie zatem, ze masz mniej chetnych na swoich bramkach i korzystasz ;-)

                > > No to moze jak sobie pomysla o splacaniu tej karty, logowaniu, przelewach
                > , to wola zaplacic gotowka?
                >
                > Jakim logowaniu? Jakim spłacaniu? Jakich przelewach? Nic z tych rzeczy nie robi
                > ę płacąc bezgotówkowo na bramkach. Ty pamiętasz jeszcze w ogóle, jak się płaci
                > kartą?

                Owszem, tak samo jak telefonem.
                Ale jak masz kredytowke to trzeba ja czasem splacic.

                Tak czy siak.... skoro tobie z niezrozumialych dla mnie (zaznaczam) powodow nie pasuje placenie telefonem, to moze im nie pasuje karta?

                W czym problem?
                Lubisz gotowka, placisz gotowka, wolisz karta - placisz karta. Mnie jest najwygodniej telefonem. Takze dlatego, ze to jest w 100% bezpieczne w przeciwienstwie do karty.
                • vogon.jeltz Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 28.09.20, 18:25
                  > Tak czy siak.... skoro tobie z niezrozumialych dla mnie (zaznaczam) powodow
                  > nie pasuje placenie telefonem, to moze im nie pasuje karta?

                  Ale w tym wypadku między płatnością kartą, a płatnością telefonem (gdyby była możliwa - patrz niżej) nie byłoby żadnej różnicy. Między płatnością kartą a płatnością gotówką różnica - czasowa - jest zasadnicza.

                  > Lubisz gotowka, placisz gotowka, wolisz karta - placisz karta.
                  > Mnie jest najwygodniej telefonem.

                  Jest jeden haczyk: na bramkach autostradowych nie zapłacisz telefonem. Przynajmniej we Włoszech.
                      • galtomone Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 29.09.20, 08:38
                        Tacy operatorzy - jaki system.
                        Zapewne jak i u nas, w czesci tych firm udzuialy maja banki lub wrecz same swiadcza takie uslugi. W Pl jednym z operaorow platnosci jest np. PEKAO.

                        W kazdym razie nikt nie wyda kasy na takie fanaberie (inwestycje) jak nie trzeba.
                        Skoro Wlosi placa gotowka i to wola, to nikt nie inwestuje w software i hardware do platnosci bezgotowkowych.

                        Dlugo terminowo ma to sens - bo obsluga gotwki jest drozsza, ale krotko terminowo kazdy z bankow i podmitow rynku musi wyskoczyc z kasy. + zeby to mialo realny sens, museliby to zrobic razem.

                        Skoro nie ma cisnienia z gory od organow nadzorujacych rynek, to nie ma checi do inwestowania.

                        A dlaczego ludzi wola gotowke? Ch... wie. Ty tez wolisz karte, choc jest mniej bezpieczna, latwiej zgubic, itd...

                        Poza tym (w kwestii rozladowania telefonu - serio czesto Ci sie zdarza??? Ten wredny Niemiec chowa ładowarki? 😉) racjonalnie jest placic telefonem a gdy faktycznie sie zdarzy rozladowanie, wtedy siegasz po karte. Tak jest po prostu bezpieczniej.
                        • vogon.jeltz Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 29.09.20, 13:23
                          > Tacy operatorzy - jaki system.

                          Niezależnie od tego, kto ma w tym udziały, to wymagałoby wymiany (całkowitej, podejrzewam) przynajmniej części bramek. Taka inwestycja kompletnie nie ma sensu, skoro telefonem nawet w sklepach płaci ułamek promila klientów - widziałem może ze dwa razy. Tylko że to ma nadal niewiele wspólnego z systemem bankowym, który sam w sobie umożliwia płatności telefonem - widziałem ze dwa razy.

                          Jest jeszcze jedna kwestia: nikt nie jest tym zainteresowany, poza jakimiś wannabe-trendy tech-nerdami, bo płacenie telefonem na autostradzie byłoby po prostu skrajnie niewygodne. Mam telefon z nawigacją, hybrid assistantem and whatnot w holderze, z podłączonym kabelkiem ładowania i nie chce mi się go odpinać, wystawiać przez okno i potem z powrotem zapinać. Już nie mówiąc o tym, że jest ryzyko, że mi się wyślizgnie z ręki. Te bramki bywają mocno nieergonomiczne, często nie zatrzymasz się idealnie przed czytnikiem i trzeba wyginać łapę w dziwny sposób. Już nieraz widziałem, jak delikwentowi przede mną wypadła karta czy grosiwo. Po co ryzykować?

                          > Ty tez wolisz karte, choc jest mniej bezpieczna, latwiej zgubic, itd...

                          Kartę łatwiej zgubić niż gotówkę? Co bierzesz?

                          > Poza tym (w kwestii rozladowania telefonu - serio czesto Ci sie zdarza?

                          Właśnie w tej chwili wróciłem do domu z rozładowanym telefonem. Telefonu nie naładowałem przez noc, bo kładąc się do łóżka zorientowałem się, że ładowarka jest na innym piętrze i nie chciało mi się iść.

                          > racjonalnie jest placic telefonem
                          > [...]
                          > Tak jest po prostu bezpieczniej.

                          Ja mam pohakowany, zrootowany telefon, na którym zdarza mi się instalować apki przez sideloading. Tak NIE JEST bezpieczniej.
                          • galtomone Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 29.09.20, 13:47
                            DLatego w takich bramkach place zegarkiem.
                            Zagarek jest tez odp. na to co wlatiej zgubic.

                            Kase zgubilem wiele razy..
                            Karte raz mi sklonowano, raz zgubilem z calym portfelem.

                            Zagarek zgubilem raz w zyciu, majac lat +/- 8/9.

                            > Ja mam pohakowany, zrootowany telefon, na którym zdarza mi się instalować apki przez sideloading. Tak NIE JEST bezpieczniej.

                            W tym zakresie jestes dosc skrajnym przypadkiem.

                            Mnie sie od dawna nie chce na to tracic czasu - ale co kto lubi ;-) - dlatego najbardziej lubi telefony z maksymalnie czystym systemem bez dupiatych nakladek.
                            • vogon.jeltz Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 29.09.20, 14:10
                              > DLatego w takich bramkach place zegarkiem.

                              "W tym zakresie jesteś dość skrajnym przypadkiem"

                              > Zagarek jest tez odp. na to co wlatiej zgubic.

                              Zegarek jest przede wszystkim urządzeniem najzupełniej zbędnym. Owszem, noszę ostatnimi czasy MiBanda, bo dostałem "w spadku", ale często zdarza mi się go odłożyć gdzieś na kilka dni. Odruch zakładania zegarka się jakoś nie wyrobił i już się chyba nie wyrobi.

                              > Kase zgubilem wiele razy..
                              > Karte raz mi sklonowano, raz zgubilem z calym portfelem.

                              No więc co jest łatwiej zgubić?

                              > Mnie sie od dawna nie chce na to tracic czasu - ale co kto lubi ;-) - dlatego
                              > najbardziej lubi telefony z maksymalnie czystym systemem bez dupiatych
                              > nakladek.

                              Czasami nie ma wyjścia, bo jebane Gugle wymyśliło se opcję p.t Aplikacja nie jest dostępna w twoim kraju, z której developerzy niestety korzystają. Oczywiście można swój kraj przełączyć, ale to też Gugle czyni maksymalnie upierdliwym. Jak ktoś ma interesy życiowe w dwóch (lub więcej) krajach, to się robi z letka chujowe, kiedy np. nie możesz sobie normalnie zainstalować apki usługodawcy, z którego usług korzystasz w jednym z nich.
                              • galtomone Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 29.09.20, 14:38
                                vogon.jeltz napisał:

                                > > DLatego w takich bramkach place zegarkiem.
                                >
                                > "W tym zakresie jesteś dość skrajnym przypadkiem"

                                Z tego co obseruje w sklepach i ile zegarkow za grosze ma NFC to mysle, ze coraz mniej skrajnym.

                                > > Zagarek jest tez odp. na to co wlatiej zgubic.
                                >
                                > Zegarek jest przede wszystkim urządzeniem najzupełniej zbędnym. Owszem, noszę o
                                > statnimi czasy MiBanda, bo dostałem "w spadku", ale często zdarza mi się go odł
                                > ożyć gdzieś na kilka dni. Odruch zakładania zegarka się jakoś nie wyrobił i już
                                > się chyba nie wyrobi.

                                A ja od czasu korzystania z Garmina, korzysam na codizen bo robi mi to "fun".
                                Swego czasu tez xegarka dlugo nie nosilem, bo byl telefon... a zegarek to gdzies na impreze jako dodatek sie zakladalo ;-)

                                > > Kase zgubilem wiele razy..
                                > > Karte raz mi sklonowano, raz zgubilem z calym portfelem.
                                >
                                > No więc co jest łatwiej zgubić?

                                Ale telefonu nie zgubilem ani razu ;-)

                                > > Mnie sie od dawna nie chce na to tracic czasu - ale co kto lubi ;-) - dla
                                > tego
                                > > najbardziej lubi telefony z maksymalnie czystym systemem bez dupiatych
                                > > nakladek.
                                >
                                > Czasami nie ma wyjścia, bo jebane Gugle wymyśliło se opcję p.t Aplikacja nie
                                > jest dostępna w twoim kraju
                                , z której developerzy niestety korzystają. Ocz
                                > ywiście można swój kraj przełączyć, ale to też Gugle czyni maksymalnie upierdli
                                > wym.

                                Ale od tego do roota i instalowania co chiwle jakich niebezpiecnzych aplikacji daleka droga....
                                Od czasu do czasu tak sobie Android Auto sprawdzam, bo w PL (why???) ofilcjalnie nie ma.

                                Ale do tego nie trzeba roota, itd...


                                > Jak ktoś ma interesy życiowe w dwóch (lub więcej) krajach, to się robi z l
                                > etka chujowe, kiedy np. nie możesz sobie normalnie zainstalować apki usługodawc
                                > y, z którego usług korzystasz w jednym z nich.

                                Siur, ale to vs to co napisales wczesniej dwa rozne swiaty....
                                W telefonie toche gorzej (bo jescze trzeba GSM oszukac, ale chyba tez sie da) ale w tablecie aplikacje typu Hulu sciagalem zmieniajc region. W telefonie prosciej i wrzucic apk.... ale tak jak pisalem.... po jaki ch do tego root?

                                I to co napisales "mam pohakowany, zrootowany telefon, na którym zdarza mi się instalować apki przez sideloading" brzmi jakby niewiadomo jak z telefonu korzystal.... testujesz soft z darknetu? :-)
                          • samspade Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 29.09.20, 15:02
                            vogon.jeltz napisał:

                            > >. Mam telefon z nawigacją, hybrid assistantem and whatnot w
                            > holderze, z podłączonym kabelkiem ładowania i nie chce mi się go odpinać, wyst
                            > awiać przez okno i potem z powrotem zapinać.

                            Nie mam hybid asistanta w telefonie ale mam android auto i wypięcie telefonu powoduje rozłączenie połączenia. Potem żeby uruchomić czasem muszę ręcznie przeklikać. Uciążliwe to. Wolę w takich sytuacjach płacić kartą.

                            .
              • klemens1 Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 29.09.20, 13:24
                wtop.ek napisał:

                > A Grecy do niedawna akceptowali tylko gotówkę na bramkach, przynajmniej tak był
                > o na Via Egnatia.

                Tam jest kilku operatorów autostrad i w sumie nie tyle musisz wiedzieć, jakie zasady są na autostradach w Grecji, co u danego operatora (u nas nie lepiej).
                Przyznać jednak trzeba, że terminali mają sporo - nawet na plaży w budce z drinkami.

                • wtop.ek Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 29.09.20, 14:42
                  Wiem, że jest kilku. Z granicy macedońskiej do Aten bodajże czterech, tylko że na tej trasie akceptowali karty.

                  Na Via Egnatia może też się zmieniło, bo jechałem tamtędy w 2018.

                  Grek to jednak Grek. Kesz rządzi. Parę razy spotkałem "nieczynne" terminale na stacjach albo w sklepikach. Plus taki, że często dają niezły upust na kwatery przy płatności papierem do ręki. Rezerwowaliśmy np. mieszkanie w Atenach przez booking z opcją płatności kartą, ale właściciel od razu skontaktował się na priva aby odwołać rezerwację, za to on da nam lepszą cenę ;)
                  • trypel Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 29.09.20, 14:46
                    Standardowe zachowanie. Raz tego zalowalem bo dokładnie właściciel zrobił to samo a ja się polasilem na 50 euro różnicy. W efekcie nie wstawiłem opinii najgorszemu apartamentowi w jakim w życiu byliśmy.
                    Ale to było 7 lat temu. 2 lata temu dostawalem paragon nawet za kawę kupiona w budce przy drodze
                    Więc może już jest inaczej
                    • wtop.ek Re: A jelopy przy bramkach na autostradzie 29.09.20, 14:55
                      Trochę się zmieniło, z uszczelnieniem systemu [podatkowego po tym jak niemal zbankrutowali. Zwłaszcza w większych miastach, ale to długa droga, aby zmienić ich mentalność.

                      Ale zaoszczędzić można było sporo. Parę lat temu mieliśmy genialny hotelik na Sithonii. Nieduża zaliczka przelewem, resztę płaciliśmy przy wyjeździe do PL, więc wiedziałem za co. Mogłem zapłacić kartą, albo ponad 200 euro taniej gotówką, więc opłacało się podjechać parę km do miasteczka do bankomatu, zresztą i tak mieliśmy tam zrobić zakupy na powrót...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka