Dodaj do ulubionych

O oponach wielosezonowych słów kilka...

04.10.20, 10:36
dailydriver.pl/porady/technika-jazdy/czy-opony-caloroczne-maja-sens-oto-opinia-pzpo/
Może się przyda tym co rozważają taką opcję.
Obserwuj wątek
    • liczbynieklamia Re: O oponach wielosezonowych słów kilka... 04.10.20, 20:41
      Ameryki tu nikt nie odkrył. Większość zwolenników ogumienia całosezonowego przy liczeniu oszczędności przytacza fakt, że komplet opon całorocznych jest prawie połowę tańszy od kompletu opon sezonowych (zima i lato), ale kompletnie pomija to, że wystarcza na mniej niż połowę przebiegu. W dużym uproszczeniu oszczędność jest tylko na wymianach, ale jak policzymy konieczność wyważania i rotacji, to wychodzi na to, że tylko przy małych przebiegach rocznych daje to zauważalne oszczędności.
    • jeepster Re: O oponach wielosezonowych słów kilka... 05.10.20, 00:02
      Dobrze by było uściślić kilka spraw. Przede wszystkim czy chodzi tu tylko o opony wielosezonowe (po angielsku All Seasons) czy może też o opony „All Weather” (nie wiem jak to się nazywa po polsku, bo tłumaczenie „opony wielopogodowe” nie bardzo tutaj pasuje). Te drugie, przynajmniej w Stanach i Kanadzie, są traktowane przez firmy ubezpieczeniowe jako opony zimowe (posiadają odpowiednią certyfikacje) i właściciele aut z tymi oponami otrzymują rabat od firm ubezpieczeniowych np w Ontario. Jeśliś zaś chodzi i zmianę opon z letnich na zimowe, to tylko zmiana kół z już zainstalowanymi oponami ma sens. Niestety w większości przypadków koszt związany z tym jest dużo większy niż zmiana samych opon, bo do kosztu samych opon dochodzą jeszcze felgi oraz (obowiązujące w wielu krajach) czujniki ciśnienia (TPMS). Oczywiście można zakupić felgi stalowe zamiast aluminiowych i zrezygnować z czujników (ignorować ostrzeżenie o braku czujników), ale nie wiem czy ma to duży sens.
    • fabiedak Re: O oponach wielosezonowych słów kilka... 07.10.20, 13:16
      Odnosząc się do kwestii sensowności stosowania takich czy innych typów opon należy pamiętać o tym, ze rok nie dzieli się na następujące po sobie w gwałtowny sposób lato i zimę.
      I tak jak w gorące lato / śnieżną zimę opony sezonowe będą bez wątpienia lepsze od całorocznych z tej samej półki cenowej, to dyskusyjnym jest, czy nadal takie będą w okresie wiosny i jesieni, kiedy to rano potrafią się przydarzyć przymrozki, a wczesnym, słonecznym popołudniem -naście czy dwadzieścia stopni powyżej zera. Z przymrozkami i ogólnie w niskich temperaturach opony letnie radzą sobie gorzej, niż wielosezonowe. W relatywnie wysokich zimowe też wypadną gorzej, niż ich uniwersalne odpowiedniki.
      Jeśli ktoś - tak jak chyba większość Polaków - mieszka w realiach klimatyczno-pogodowych, w których zimy są łagodne i mało śnieżne, lata nieprzesadnie gorące, a stereotypowe (pogodowo) wiosna i jesień trwają relatywnie długo, a do tego nie robi dużych przebiegów bądź porusza się głównie po mieście (zazwyczaj w miarę zabezpieczanym przez służby drogowe przed niekorzystnymi warunkami w okresie zimowym), to może bezpiecznie założyć, że zakup opon całorocznych będzie pomysłem niegłupim.
      • wislok1 Re: O oponach wielosezonowych słów kilka... 07.10.20, 21:21
        Dokladnie tak,
        czasy sa popier.olone....

        Ostataniej zimy byly moze 3 dni ze sporami opadami sniegu i drogami na bialo w Gornej Bawarii...

        A dawniej jak walnelo sniegiem w grudniu, to trzymal do marca.....

        Na wielu domach sa jeszcze tabliczki, ze trzeba uwazac na lawiny sniezne z dachu.... ( teraz abstrakcja )

        Za to w cholere bylo takich dni, ze rano byly temperatury minusowe, a w srodku dnia czasem +10,,,,

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka