Dodaj do ulubionych

Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy

05.10.20, 08:45
Taki żarcik
Jadę sobie wczoraj wymieniona ulica, przejazd kolejowy, znak Rogatki uszkodzone. No i znak stop.
No to staje grzecznie. Patrzę w prawo, nic nie jedzie.
Patrzę w lewo też nic nie jedzie - ale w sumie jak ma jechać jak torów nie ma... Ale stop jest.
Jak się na takim stopie nie zatrzymam to kij z mandatem ale jakby mi polucjant zaczal gadać o bezpieczeństwie to bym zajadow że śmiechu dostał.
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 09:23
      Aż mi się przypomniała historia wąskotorówki do cukrowni w Opolu Lubelskim.
      Cukrownia nie używała bocznicy od lat 80-tych, sama zaś spłonęła chyba w 2008.
      Ale jeszcze w 2010 stał "STOP" i nierzadko stała też i wspaniała opolska drogówka... szyn już też nie było w drodze.
      • waga170 Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 10:24
        Eee, niedaleko ode mnie jest ciekawe miejsce. Ani szlabanow, ani znaku stop ktory tam byl od dziesiecioleci, tylko taki trudny do zauwazenia krzyzyk ala skrzydelka wazki. Ale tory sa, jaknajbardziej, w dodatku blyszczace czyli pociagi po nich jezdza! A droga zapierdzielaja Tiry jeden za drugim. To mnie naprawde intrygowalo, az kiedys zobaczylem nieznana mi przedtem metode wspolzycia PKP z Gddkia. Z boku nadjechala powoli lokomotywa i stanela. Wyskoczyl z niej gosciu/pomocnik z wielkim znakiem STOP na kiju, wszedl na droge i zaczal tym machac az zatrzymal ruch. Lokomotywa przejechala, gosciu do niej wskoczyl, odjechala, samochody ruszyly, wszystko wrocilo do normy a przejazd lokomotywy zostal niezauwazony niczym upadek Ikara na pewnym slynnym obrazie.

        www.google.com/maps/@52.4521807,20.7110624,3a,75y,29.39h,89.92t/data=!3m6!1e1!3m4!1s1_h6h-gQ7KBom5ZYbU1ueQ!2e0!7i13312!8i6656
        • qqbek Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 10:40
          U mnie na wsi jest taki przejazd na ulicy Zemborzyckiej.
          I system też taki sam - zeskakuje z lokomotywy pracownik Orlenu czy PKP (bocznica wiedzie tylko i wyłącznie do regionalnego składu paliw Orlenu) i zatrzymuje ruch.
          Znam ludzi, którzy tamtędy jeżdżą codziennie i ani razu ciapongu nie widzieli, a ja widuję kilka razy w miesiącu, choć jeżdżę tamtędy co 2-3 dzień... widać takie szczęście mam.

          Tutaj mapka:
          www.google.pl/maps/@51.2044921,22.5628576,3a,75y,238.06h,82.96t/data=!3m6!1e1!3m4!1sXEHX8dOcGROnQ3G_cYpbcA!2e0!7i13312!8i6656
          • waga170 Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 10:54
            Czyli jak ktos chce i pomysli, to mozna. Zamiast zatrzymywac piec tysiecy samochodow dziennie jakims znakiem stopu, lepiej zatrzymac dwa krotkie pociagi. Miejsce ktore pokazalem bylo bardziej ruchliwe w czasach kiedy obecne lotnisko Modlin bylo "siedziba" Pierwszego Pulku Lotnictwa Mysliwskiego czy cus takiego, tamte tory odchodzily od linii Warszawa-Gdansk do podlinii Sklad Paliw-Sklad Amunicji. Byly czesciej uzywane, podejrzewam ze glownie w nocy, jak wrog nie widzial:)
    • only_the_godfather Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 09:48
      Paradoks polskich przepisów. Oficjalnie pomimo, tego że od x lat nic nie jeździ po danej linii, szyny częściowo rozebrane przez złomiarzy, to i tak w papierach PKP taka linia widnieje dalej jako czynna. Jakby była oficjalnie jako nieczynna to PKP musiałoby ją rozebrać i wyrzucić z swoich rejestrów.
        • tbernard Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 06.10.20, 14:17
          trypel napisał:

          > Ale tam były tory. Tylko zniknęły jakoś miesiąc temu.
          > Może się znowu pojawia za jakiś czas tylko wtedy będą działały rogatki
          > I po co ten stop???

          Może po to aby ludzie przestali się tak spieszyć i mieli okazję zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o sensie życia i przemijaniu.
      • ktos_z_kosmosu Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 11:17
        waga170 napisała:

        > Ten znak postawili tam w pierwszym etapie olbrzymiego projektu. Najpierw beda z
        > naki stopu, potem polozy sie tory a na koncu zbuduje Centralny Port Lotniczy do
        > ktorego z Wroclawia bedziesz jezdzil pociagiem.

        W końcu to ustawią ekrany dzwiękochłonne tak, że spod znaku stop, będziesz widział w lewo 30 metrów torów, w prawo 15. Znam takie miejsca i to miejsca gdzie pociągi wszystkich rodzajów zapierdzielają z prędkością ile im fabryka dała.
        W tym wypadku, nie licząc na kolejarza machającego chorągiewką, ty wydasz polecenie teściowej - niech mamusia wyjdzie i jeśli nic nie jedzie z obu stron, niech mamusia macha. Jeśli jedzie, niech mamusia ucieka.
          • ktos_z_kosmosu Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 12:00
            waga170 napisała:

            > Oh nono nono. Ja bym powiedzial Niech mamusia wejdzie na tory a jak cos jedzie
            > to niech mamusia do niego macha.

            Mojej daruję.
            Od czasu gdy lata temu postanowiła ostro pojechać po bandzie i też ostro została spacyfikowana przeze mnie, a potem przez kosmitkę, stała się do rany przyłóż.

          • ktos_z_kosmosu Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 11:53
            Pierwszy z brzega. Rok temu jechałem.
            Relacja W-wa Łódź, miejscowość Radziwiłów. Fakt są tam szlabany zamykane automatycznie (jest też buda dróżnika, ale tylko jest bo nie rozebrali), a o szlabanach nie napisałem, bo osobiście wolę wierzyć w to co widzę, a nie w to, że automatyka jest sprawna.
            • samspade Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 12:01
              Czyli jednak nie to co piszesz. Nie jest to przejazd kategorii D o jakich pisałeś. A co do widoczności
              też jest więcej niż te 15 metrów
              www.google.com/maps/@51.9972661,20.2810011,3a,75y,83.21h,75.75t/data=!3m6!1e1!3m4!1swQegG9YFE9XXflze9f3LuA!2e0!7i13312!8i6656
            • vogon.jeltz Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 13:24
              > Relacja W-wa Łódź, miejscowość Radziwiłów. Fakt są tam szlabany zamykane automatycznie

              Czyli znowu bredzisz. To nie jest przejazd, o jakim mówileś na początku.

              Czekamy dalej na przykład przejazdu bez rogatki, gdzie ekrany dźwiękochłonne ograniczają widoczność do 15 metrów, a pociągi zapierdalają ile fabryka dała. Ale obawiam się, że się nie doczekamy.
              • ktos_z_kosmosu Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 14:03
                vogon.jeltz napisał:

                > Czyli znowu bredzisz. To nie jest przejazd, o jakim mówileś na początku.

                Już napisałem, że z pamięci.
                A ty nie mierz wszystkich wg siebie. Mało to ludzi, którzy widząc otwarte zapory jak cielaki wjeżdżają na tory, albo na drogę z pierwszeństwem bo im ekrany ograniczyły widoczność, czy dziś modne pasy zieleni, tak rozrośnięte, że tylko dachy auta zza nich widać?

                > Czekamy dalej na przykład przejazdu bez rogatki, gdzie ekrany dźwiękochłonne og
                > raniczają widoczność.

                A nie ograniczają?
                Mów za siebie i czekaj dalej, albo lepiej.
                Przypomnij sobie ile, jeszcze, nie tak dawno, było publikacji, krytyk i wytykania błędów w kwestii rozmieszczana zapór. Dziś cisza, co poprawiło się? Nie, tylko z jakichś względów w mediach wody w usta nabrali. Jeśli coś piszą to o skutkach, a już o przyczynach, to ani mru mru. W statystykach wypadkowości też precyzji się nie doszukasz.

                • only_the_godfather Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 14:13
                  ktos_z_kosmosu napisał:


                  > Już napisałem, że z pamięci.
                  > A ty nie mierz wszystkich wg siebie. Mało to ludzi, którzy widząc otwarte zapor
                  > y jak cielaki wjeżdżają na tory, albo na drogę z pierwszeństwem bo im ekrany og
                  > raniczyły widoczność, czy dziś modne pasy zieleni, tak rozrośnięte, że tylko da
                  > chy auta zza nich widać?
                  >
                  Bredzisz, wjeżdżają jak cielaki nie dlatego, że coś im ogranicza widoczność, a dlatego, że są debilami przekonanymi o tym, że jak są zapory, jak są otwarte można wjeżdżać na pałę na przejazd.
                  • ktos_z_kosmosu Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 14:50
                    only_the_godfather napisał:

                    > Bredzisz, wjeżdżają jak cielaki nie dlatego, że coś im ogranicza widoczność, a
                    > dlatego, że są debilami przekonanymi o tym, że jak są zapory, jak są otwarte mo
                    > żna wjeżdżać na pałę na przejazd.

                    Oho ho, znalazł ojczulek co to nigdy, jak debil, nie wjechał tam gdzie nie powinien wjechać.
                    Nie tylko debile giną na drogach. Giną też ostrożni, którzy trafili na niesprzyjające okoliczności, a i ci mieniący się być specami nad spece.


                • vogon.jeltz Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 14:40
                  > Już napisałem, że z pamięci.

                  Jeśli wiesz, że pamięć ci szwankuje, to sprawdź, nim napiszesz kolejną brednię.

                  > A ty nie mierz wszystkich wg siebie. Mało to ludzi, którzy widząc
                  > otwarte zapory jak cielaki wjeżdżają na tory,

                  Bez związku. Nie mówimy o cielętach wjeżdżających na tory, tylko o tym, czy istnieją takie przejazdy, o jakich pisałeś.

                  > A nie ograniczają?

                  No więc być może ograniczają. Do 15 metrów. Ale wciąż czekamy, aż podasz przykład takiego przejazdu. Może zapytaj kolegów w resorcie?

                  > Dziś cisza, co poprawiło się? Nie, tylko z jakichś względów w mediach wody w usta nabrali.

                  Ani chybi kolejny spiseg, panie.
                  • ktos_z_kosmosu Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 08.10.20, 22:03
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Jeśli wiesz, że pamięć ci szwankuje, to sprawdź, nim napiszesz kolejną brednię.

                    Sprawdziłem, pamięć mi nie szwankuje. Jeszcze raz sprawdziłem, tym razem precyzyjnie, widoczność na omawianym przejeździe kolejowym.
                    Na grzyby do puszczy bolimowskiej dziś sobie pojechałem, a też i zaglądnąć na działkę co to kosmitka ma ją po rodzicach, czy wszystko w porządku. Bardzo rzadko tam ostatnio jeździmy, młodzi ją okupują.
                    Rezultat oględzin.
                    Stojąc bezpiecznie samochodem przed torami, gówno widziałem. Mniej więcej pole widzenia pokrywa się z wymiarami które podałem. Dopiero gdy przodem wjechałem na tory, mogłem sprawdzić jedzie co, czy nie jedzie.
                    Buda rozebrana. Po dwie czerwone lampy na obie strony dostawili.
                    Czyli w miejscu tym, teoretycznie, moje bezpieczeństwo zależy tylko od tego, czy automatyka działa poprawnie.
                    Czy wskazanie realnego zagrożenia to bzdury?
                    Osobiście bardziej skłonny jestem mianem bzdur określić rozważania na temat znaku stop przed torowiskiem na którym nie ma torów. Dlaczego bzdura? Bo tory podlegają kolei, a znaki drogowe zarządcy dróg, który to zarządca na planach ma tory i obowiązek ostrzeżenia przejeżdżających przez te tory, nawet gdy tych torów nie ma, bo dziś ich nie ma, a za tydzień mogą być.
                    Teraz podstaw się w rolę odpowiedzialnego za oznakowanie dróg. Ty ze względu na rozbiórkę torów, byś zlikwidował znak stop w przypadku, gdy na planach masz tory?
                    Jeszcze stawiające pułapki kulsony. Kasują tych, którzy po swojemu interpretują przepisy i zasadność oznakowania dróg. Oni wychodzą z prostego założenia. Przepisów się nie interpretuje, je się bez szemrania wykonuje. Cały cywilizowany świat jedzie na takich zasadach. My Polacy w czapkach jesteśmy urodzeni, bo w porównaniu do krajów zachodnich, jeszcze wiele nam wolno.
                    • samspade Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 09.10.20, 08:42
                      ktos_z_kosmosu napisał:

                      > vogon.jeltz napisał:
                      >
                      > > Jeśli wiesz, że pamięć ci szwankuje, to sprawdź, nim napiszesz kolejną br
                      > ednię.
                      >
                      > Sprawdziłem, pamięć mi nie szwankuje.

                      Szwankuje ci ta pamięć. Miał być przejazd kategorii D a ty z uporem maniaka pokazujesz przejazd kategorii B. który wcześniej był przejazdem kategorii A.
                      Oraz co widać na zdjęciach, które pokazałem rozmijasz się z prawda pisząc o 15 metrach widoczności.
                      A z ciekawości gdy był tam przejazd kat A też ci przeszkadzało że musisz stanąć na torach żeby sprawdzić czy coś w ciebie nie wjedzie?
                    • samspade Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 09.10.20, 09:07
                      ktos_z_kosmosu napisał:

                      > Osobiście bardziej skłonny jestem mianem bzdur określić rozważania na temat zna
                      > ku stop przed torowiskiem na którym nie ma torów. Dlaczego bzdura? Bo tory podl
                      > egają kolei, a znaki drogowe zarządcy dróg, który to zarządca na planach ma tor
                      > y i obowiązek ostrzeżenia przejeżdżających przez te tory, nawet gdy tych torów
                      > nie ma, bo dziś ich nie ma, a za tydzień mogą być.

                      Ale tutaj mówisz o remoncie. Wiesz masz wtedy tymczasową organizacje ruchu i takie tam.

                      > Teraz podstaw się w rolę odpowiedzialnego za oznakowanie dróg. Ty ze względu na
                      > rozbiórkę torów, byś zlikwidował znak stop w przypadku, gdy na planach masz to
                      > ry?

                      Dochodzimy do problemów kadrowych. Ważne są tylko pieczątki. Stan faktyczny jest nieistotny.
                      Oraz pokazywałem ci miejsca gdzie tory są fizycznie ale nie ma tam stopów. Ponieważ linie są nieczynne.
                      Czy skoro wolisz żargon mają ustaloną prędkość 0

                      > Jeszcze stawiające pułapki kulsony. Kasują tych, którzy po swojemu interpretują
                      > przepisy i zasadność oznakowania dróg. Oni wychodzą z prostego założenia. Prze
                      > pisów się nie interpretuje, je się bez szemrania wykonuje. Cały cywilizowany św
                      > iat jedzie na takich zasadach.

                      Dlatego w wielu krajach pieszy przechodzi na czerwonym na oczach policjanta i nic mu za to nie grozi.
                    • vogon.jeltz Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 09.10.20, 10:57
                      > Czyli w miejscu tym, teoretycznie, moje bezpieczeństwo zależy tylko od tego,
                      > czy automatyka działa poprawnie.

                      Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że wypadków kolejowo-drogowych wywołanych awarią automatyki jest o rząd-dwa mniej niż wypadków spowodowanych przez dróżnika na przejazdach sterowanych ręcznie oraz przez lekkomyślność kierowców na przejazdach ze znakiem STOP. A propos tych drugich - wciąż czekamy na przykład takiego przejazdu (nie takiego z "automatyką"), na którym bariery dźwiękochłonne ograniczają widoczność do 15 metrów. Bo póki co, swoją beznadziejną beletrystką przykrywasz fakt, że zwyczajnie zmyślałeś.

                      > Jeszcze stawiające pułapki kulsony.

                      Siła i prędkość rozchodzenia się niektórych memów (halo, matkopolko, to do ciebie) jest potężna, skoro już nawet w resorcie tak mówicie.
                      • trypel Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 09.10.20, 12:34
                        tym bardziej ze sygnał o ew. awarii automatyki od razu trafia do maszynisty i on tez wtedy inaczej sie zachowuje.

                        A zupełnie z innej beczki - teraz rozumiem rozwiazanie czeskoslowacke. Tam na przejazdach są światła mrugające cały czas - zielone czy tez ńiebieskie (jestem daltonista) jak nic nie jedzie i czerwone jak jedzie.
                        Mrugające światło mowi ze automatyka działa. Jak nic nie mruga to trzeba uważać. W sumie niezły pomysł.
                      • ktos_z_kosmosu Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 10.10.20, 09:30
                        Tak mi się kojarzysz.
                        Parę dni temu w markecie budowlanym byłem i stojąc w kolejce do kasy obserwowałem filozofa, co to zamiast zapłacić za towar rozprawiał nad jego, pewnie graniczącym z pewnością przekonaniem, że produkt który kupuje coś tam ma nie tak. Kasjerka człowieka z sali sprowadziła i dalej jemu filozof swoje racja wykładał. Ja zmieniłem kasę.

                        vogon.jeltz napisał:

                        > Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że wypadków kolejowo-drogowych wywołany
                        > ch awarią automatyki jest o rząd-dwa mniej niż wypadków spowodowanych przez dró
                        > żnika na przejazdach sterowanych ręcznie oraz przez lekkomyślność kierowców na
                        > przejazdach ze znakiem STOP.

                        A graniczące z pewnością podejrzenie masz, że ten rząd mniej ciebie nie dotyczy?
                        Ja takich podejrzeń nie mam. Gdy nie widzę gdzie jadę, to nie jadę, a jeśli już muszę, to mając wiedzę, że zza płotu wyjedzie coś z prędkością min. 140/h, jadę z sercem na ramieniu i pytaniem na ustach, kto do k...wy nędzy te parkany postawił i po co.
                        Po co, można się domyślić. Im więcej płotów, tym więcej grosza we kieszeni z obrywów. Płoty, gdzie ich ustawienie jest zasadne pomijam.

                        >A propos tych drugich - wciąż czekamy na przykład
                        > takiego przejazdu (nie takiego z "automatyką"), na którym bariery dźwiękochłonn
                        > e ograniczają widoczność do 15 metrów.

                        1 - Czekaj dalej. Sam sobie materiału do filozofowania poszukaj.
                        2 - Z linijką nie chodziłem.

                        > Bo póki co, swoją beznadziejną beletryst
                        > ką przykrywasz fakt, że zwyczajnie zmyślałeś.

                        Szkołę podstawową mi przypomniałeś.
                        Tam takie teksty to standard.

                        > Siła i prędkość rozchodzenia się niektórych memów (halo, matkopolko, to do cieb
                        > ie) jest potężna, skoro już nawet w resorcie tak mówicie.

                        1 - Już napisałem. Fakt, że co nieco znam resortowe sprawy, nie świadczy o tym, że pracuję w resorcie. Miejsc gdzie legalnie można zarobić dobre pieniądze nie wybieram.
                        Dlaczego zmyślasz i na jakiej podstawie. Chłopcem w szkolnym mundurku jesteś?
                        2 - O policji mam złe zdanie. Lepsze o straży granicznej.

    • waga170 Re: Dzialdowska, Wrocław, przejazd kolejowy 05.10.20, 12:30
      Ja to sie czasem zastanawiam dlaczego ludzie ktorzy zachowali sie normalnie (przystaneli na stopie) potem se zadaja pytanie po co to zrobilem skoro szyn nie bylo.
      "Patrzę w prawo, nic nie jedzie."
      Na wszelki wypadek wyrob sobie odruch patrzenia najpierw w lewo. Na przejezdzie kolejowym jednotorowym to gancegal, zwlaszcza jak tory rozebrane, ale na ulicach czy rondach kolejnosc rozgladania moze zrobic roznice, i to niezla.
    • oixio O czeskich przejazdach kolejowych 11.10.20, 13:24
      trypel napisał:

      >A zupełnie z innej beczki - teraz rozumiem rozwiazanie czeskoslowacke. Tam na przejazdach są światła >mrugające cały czas - zielone czy tez ńiebieskie (jestem daltonista) jak nic nie jedzie i czerwone jak jedzie.
      >Mrugające światło mowi ze automatyka działa. Jak nic nie mruga to trzeba uważać. W sumie niezły pomysł.

      Tam kierowca ma informację o sprawnym-niesprawnym przejeździe kolejowym,
      Tam czas czas ostrzegania-czas zamknięcia przejazdu - przejazd pociągu mieści się w 60 sekundach !!!
      youtu.be/-zRQtXG0qsk
      U nas:
      Przejazd ma być teraz nazywany skrzyżowaniem.
      Kamery układa się na filmowanie ludzkich tragedii !! zamiast dodatkowej detekcji zbliżania się pociągu.
      Podniesione zapory, brak sygnału pociąg pojedzie !!!
      Aktualne przepisy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka