Dodaj do ulubionych

OT - baby marudzą tak samo?

12.10.20, 18:51
Do napisania tego wątku zainspirowała mnie wypowiedź nousecomplaininga:

> > A czy wszystkie stare baby marudzą tak samo?
> Jak stare, to nie wiem. Ale baby tak, marudzą tak samo.

No właśnie, powiedzcie czy Wasze baby też tak samo marudzą jak moja czy też Wy macie nieco lepiej?
Bo moja marudzi owszem i to regularnie.
W sumie jak myślę już, że nie będzie miała o co marudzić, to ona wchodzi, cała na biało - i marudzi.
A jak u Was?
Obserwuj wątek
              • bywalec.hoteli Re: OT - baby marudzą tak samo? 12.10.20, 23:57
                jeepwdyzlu napisał:

                > Zmywarka kosztuje 999 zł

                Wiem, ale nie mam jak jej zamontować w obecnych szafkach. Musiałbym rozwalić całe meble kuchenne i wstawić nowe z miejscem na zmywarkę.
                Nawet myślałem o wolnostojącej i umieścić ją pod stołem, ale jak do niej doprowadzić rurki po podłodze ze ściany po drugiej stronie kuchni?
                Jakieś wskazówki?
                  • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 13.10.20, 18:05
                    Moja lodow nie robi ale kubki po nich dobrze zmywa..
                    Skoro tak jest jak mowisz ze kazda zmywakra wykonuje robote jak trzeba to po jakiego Ch ja zaplacilem prawie $2k? Tylko dlatego ze Baba tak chciala?
                    A ja i tak sam musze tam gary wkladac i z niej wyciagac.... ?
                    Ok cichutka ze jej nie slychac i po umyciu drzwi otwiera - nawet moze mi wyslac wiadomosc na smartfona Otwieranie drzwi przydatne ale wifi? ....LOL
                    Ale mialem taka za $999 a mozer i mniej i ta myje nie tylko dluzej ale wyraznie lepiej... Moze dlatego ze ma sol do zmiekczania wody i kto wie co jeszcze.... o tak zalecja uzywanie ich srodkow 2x drozszych :)
                    • bywalec.hoteli Re: OT - baby marudzą tak samo? 13.10.20, 18:17
                      no to proste: zmywarka w PL 999 zł, zmywarka w USA $999.
                      Logiczne, a jak ma być inaczej?

                      No a za wysyłanie smsow, cichosc i inne szmery bajery to dodatkowy tysiąc.

                      Jakbym mieszkał u Was to chciałbym kupić zmywarkę skonstruowaną przez Żyda dla siebie. Byłaby dobra, trwała i oszczędna.
                      • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 13.10.20, 18:28
                        Zyd nie potrzebuje zmywarki. Ma Polke ktora sprzta i mu gary myje.

                        Tak sie zastanwiam po co ten wifi w zmywarkach? No kurna moge ja wlaczyc zdalnie to prawda tylko dlaczego nie mialbym tego zrobic wychodzac z domu albo ja zapakuje tylko czekac az to zaschnie??
                        Albo co mnie obchdzi ze skonczyla mycie jak mnie i tak w domu nie ma? A nawet jak jestem gdzie w obrebie domu to jak nie wiem to nie musze wyciagac a tak to zona pyta "dlaczego nie wyciagles - przeciez wiesz ze skonczyla?" A ja nie wiem to ssumienie spokojne. A jak jestem to z daleka widac ze skonczyla bo drzwi otwarte...
                        Z AC to co innego.... moze i przydaje sie w zbiorniku na ciepla wode? Ok tu jeszcze moge zrozumiec ze wyjedzajac moge zapmniej zmniejszyc temp a wracjac moge na godzine wczesniej tem podniesc... ale ze zmywarka to chyba przesada?

                                  • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 13.10.20, 23:08
                                    No w pewnym sensie moze i tak ale generalnie to taak jak w wadze roweru - najpierw placisz 500 za pol kg mniej ale pozniej zaplacisz 2 tys za 100g mniej...
                                    I nie widze w tym nic zlego bo na kazdym kroku ludzi placa duze pieniadze aby sie czuc lepiej.... Nie zgadzam sie ze placisz aby "czuc sie lepszym" ale czuc sie lepiej to tak.
                                      • klemens1 Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 08:02
                                        gzesiolek napisał:

                                        > Ale człowiek już tak ma, że czuje się lepiej gdy czuje się i jest odbierany jak
                                        > o ten lepszy... Marki luksusowe na tym bazują...

                                        A ja myślałem, że płaci się 2x tyle za 2x lepszą jakość ...
                                        • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 19:14
                                          Zle mysles. Moze placi sie 2x tyle za 2x wiecej czegos.. ale za "jakosc" ceny sa bardzo nieliniowe a czsami wrecz odwrotnie.
                                          Bo Np pod wzgledem "jakosci" wg niktorych definicji Hyundai jest lepszy od Ferrari... a kosztuje 1/5 czy 1/10.
                                          • klemens1 Re: OT - baby marudzą tak samo? 16.10.20, 11:30
                                            engine8 napisał(a):

                                            > Zle mysles. Moze placi sie 2x tyle za 2x wiecej czegos.. ale za "jakosc" ceny
                                            > sa bardzo nieliniowe a czsami wrecz odwrotnie.
                                            > Bo Np pod wzgledem "jakosci" wg niktorych definicji Hyundai jest lepszy od Fer
                                            > rari... a kosztuje 1/5 czy 1/10.

                                            To była ironia. Trochę lotności umysłowej postaraj się nauczyć zamiast tylko smrodzenia swoich bmw.
                                    • bywalec.hoteli Re: OT - baby marudzą tak samo? 13.10.20, 23:59
                                      engine8 napisał(a):

                                      > ie czuc lepiej.... Nie zgadzam sie ze placisz aby "czuc sie lepszym" ale czuc
                                      > sie lepiej to tak.

                                      Nie zgadzam się. Jeśli kupujesz np. zegarek, który jest robiony tylko w kilkunastu egzemplarzach rocznie i kosztuje on kilkaset tysięcy złotych, to nosząc ten zegarek czujesz się lepszy od wszystkich, którzy mają popularne i tanie zegarki.
                                      Przecież kapitalizm napędza się porównywaniem z innymi. I to dotyczy jak najbardziej dóbr luksusowych.
                                      • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 14.10.20, 00:31
                                        Jeszcze zdefiniuj co sie miesci w Twojej definicji "bycia lepszym" bo to wcale ni emusi byc negatywne i moze naczyc bycie innym, pokazanie swojej indywidualnosci, "smaku"
                                        Ni ewiem jak u Was alu u nas jest typwym ze np ludzi rozbia wile zmian i poprawek w autach aby nie byc takim samym aby pokazac swoj indywidualizm...
                                                  • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 19:19
                                                    ale przeciez ci co sie znaja nie znaj roznicy pomiedzy 318i i 440i? Oni jedynie rozroznija kolory i marki?
                                                    Milaem kiedys kolega ktory sobie BMW 328 przerowbil na M5 - tzn zmienil naped i zaiweszenie a reszta zostawil tak ze na pierwszy rzut oka to wygladalo na zwykle 528...
                                                    I mowil ze zwykle na ulicy wlasciciel M - jak i innych okazuja respekt dla podobnychi mocnejszych i traktuja z gory tych slabeuszy...
                                                    I najbardziej go bawilo jak widzial kierowce M w swoim tylnym lusterku z opadnieta szczeka...
                                                  • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 19:37
                                                    No nie , nie rob jaj.. Taki M pakiet to "for your eyes only" - tzw Prawdziw M wersja minus M silnik i M zawieszenie..
                                                    Tu chodzi o silnik sportowy i zawieszeni sportowe ktore sa zupelnie inne niz w normalnych a cena M modelu to +50% ceny normalnego z M pakiet.
                                                  • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 20:24
                                                    To wszytko przeciez - wlasciwie dobrane, moze poprawiac i komfort i bezpieczenstwo?? Zaladam ze opony nie sa przesadnie cienkie i zawieszenie nie za twarde - to ze obnizone wcale nie zanczy ze musi byc wyczuwalnie twardsze - zalezy jak to jest wszystko zrobione..
                                                    Ja np mam amortyzatory Koni FSD ktore sa bardzo wygodne do "normalnej" jazdy a sztywnieja na zakretach... A wiec nie musialem robic kompromosow a moglem zbalansowac typ i profil opon aby miec i jedno i drugie...
                                                  • klemens1 Re: OT - baby marudzą tak samo? 16.10.20, 11:33
                                                    trypel napisał:

                                                    > Pamiętam jak mnie namawiał sprzedawca w salonie na pakiet M do trójki. Pytam co
                                                    > on daje a on że to wizualny pakiet, jakieś listwy, szersze opony itd. Przy tyc
                                                    > h samych 190 koniach. Bez sensu.
                                                    >

                                                    Pedalstwo maksymalne. To jak by powkładać zwiniętą papier pod kurtkę żeby każdy myślał że jesteś napakowany.
                                                    BTW. Ostatnio jechałem za takim chyba, tylko że to jakiś mercedes był - wizualnie ze 3x mocniejszy od mojego plebsa. Ale trzeba przyznać, że przynajmniej dogonić było go ciężko.
                            • vogon.jeltz Re: OT - baby marudzą tak samo? 13.10.20, 22:42
                              > No czesciowo nasz racje ale mowilem ci juz ze ta za 999 selnia zadanie jak Huyndai

                              Jak to było z tym Hyundaiem wg twojego syna: "w sumie spoko wóz, nie ma się do czego przyczepić"? No, to mniej więcej tyle właśnie oczekuję od zmywarki.
                              • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 13.10.20, 23:05
                                a tez ale skoro juz wydajemy 999 to moze dorzucimy 300 zeby sie sam otwierala?
                                Ok, no moze nastpen 300 zeby mislal inne opcje ktoremoze sa a moze si enam wydaje przyczynia sie do lepszego mycia?
                                No i moze jesze troche za znaczek? LOL W koncy kuuje sie zmywaarke na 10 -1 5 lat i widzi sie ja codziennie po co myslec - Ek mozna bylo troszke dolozyc i nie czus sie ze zrobilismy kompromis? Zwlaszcza keidy te ekstra $ nie ograncixja niczego innego w zyciu?
                                • vogon.jeltz Re: OT - baby marudzą tak samo? 13.10.20, 23:55
                                  > a tez ale skoro juz wydajemy 999 to moze dorzucimy 300 zeby sie sam otwierala?

                                  Po chuj ma się sama otwierać. Ma zmywać, to wystarczy.

                                  > W koncy kuuje sie zmywaarke na 10 -1 5 lat i widzi sie ja codziennie

                                  Zmywarki się nie widzi, bo jest w zabudowie. A jak masz wolnostojącą, to w 10 lat przyzwyczaisz się do każdego wyglądu - o ile będzie zmywać.

                                  > Zwlaszcza keidy te ekstra $ nie ograncixja niczego innego w zyciu?

                                  Nie lepiej je wydać na fajny samochód?
                                  • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 14.10.20, 00:38
                                    Nie, moja nie jest "wolnostajca - zabudowana ale nie zakryta z przodu panelem - ja mam stalowa lodowke, stalow kuchnie i maszyne do mycia - to jest wystroj naszej kuchni .... wielu ludzi zabudowuje panelami wszytko i wtedy nie wiesz czy jestesw kuchni czy garderobie.... Ale kkazdy tak robi jak chce..

                                    Zmywarka ma zmywac i suszyc..
                                    A to ze sie otwiera mocna poprawi czas i proces suszenia...
                                    Pomimo ze w poprzedniej - amerykanskiej, mielismy w srodku grzalke do szyszenia, to i tak owietralismy drzwi jak sie udalo bo wtedy wszytko lepiej schnie..
                                    Ta finkcje ja specjalnie chcialem..

                                    A czy nie lepiej wydac na fajny samochod? Jesli to bylby Alb/albo to buc moze.
                                    To ma znaczenie tylko wtedy kiedy to jest alternatywa albo jedno ma wplyw na drugie. Tu akurat jest ZERO korelacji. Dodatkowe $1k kosztu wlozonego w cos co sie uzywa codzinnie to mniej niz 2% ceny samochodu.
                                  • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 14.10.20, 18:01
                                    Po co komu pralka leosza od Frani?
                                    Tak tez kiedys mowiliscie - Na huj elektryczne otwieranie szyb czy klimatyzacja w samchodzie, potem skrzynia automatyczna czy SUV.
                                    Teraz ciagle niektorzy mowi ze w domu na huj klimatyzacja....

                                    Za pare lat zobaczymy :)
                                      • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 14.10.20, 18:38
                                        Ale tam te 30 stopni plus duza wilgotnosc to o wiele gorzej nz nasze 35 stopni...
                                        A z klimatyzacja to jak z drzwiami do garazu na pilota.... Mozna sie bez tego obejsc a jak zalozysz to mowisz.. Kurva dlaczego je tego nie zalozylem 20 lT TEMU TONIE WIEM...
                                        W Polsce sie nie zaklada klimatyzacji w domu glownie ze wzgledu na wysoki koszt - urzadzen i energii . ale jak bedzie ludzi stac to bedzie inna historia.
                                            • klemens1 Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 08:04
                                              engine8 napisał(a):

                                              > Jednak gdybym mia sie przeprowadzac do Polski to AC w domu byloby koniecznoscia.

                                              Gdybyś mieszkał w bloku, od południowego zachodu i jeszcze na ostatnim piętrze, to tak.
                                              Bez tego naprawdę nie ma potrzeby.

                                          • dr.hayd Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 07:21
                                            jeepwdyzlu napisał:

                                            > W Polsce sie nie zaklada klimatyzacji w domu glownie ze wzgledu na wysoki koszt
                                            > - urzadzen i energii . ale jak bedzie ludzi stac to bedzie inna historia.
                                            > --
                                            > Ludzi stać a nie zakładają...
                                            > Dziwne, nie?
                                            > J.
                                            >
                                            W Polsce nie buduje się parterowych domów z dykty i gipskartonu. Typowy polski dom jest murowany, z grubą warstwą termoizolacyjną i porządnymi oknami. Więc klimatyzacja jest zbędna. Do tego wentylacja grawitacyjna. Jak ktoś boi się upałów to kominek z rozprowadzeniem ciepła i czerpnią w piwnicy. Starożytny perski wynalazek. Działa bez sprężarki.
                                            • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 19:26
                                              To ze tu sa domy z gipsu i kartonu ma niewile do czyniea - sa one badzo dobrze izolowane i okna podwojne zoslonami termicznymi.. Moze nie sa az tak izolowane jak w Polsce ale sa.
                                              Mowisz jakbym w Polsce w domach nie bywal....
                                              Moge sie zgodzic ze bez klimatyzacji mozna wytrzymac i sie obejsc a te kilka dni czy tygodni jakos przezyc a wiec moze nie jest "konieczna" - jednak nawet a najnowszych domach z najnowszymy wentylacjami - sa dni kiedy klimatyzacja bylaby zbawieniem.
                                              Tu wielu moich sasidow tutaj tez nie ma klimatryzacji i jakos zyja....
                                              Ogrzewanie to zupelnie co innego...

                                              Dodatkowo u nas zalozenie klimatyzacji jest proste poniewaz ogrzewanie jest w zdecydowanej wiekszosci gazowe - nadmuchwe a wiec jest instalacja i tylko kwestia czy powietrze ogrzewsz czy ochladzasz...
                                              • trypel Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 19:33
                                                engine8 napisał(a):

                                                > To ze tu sa domy z gipsu i kartonu ma niewile do czyniea - sa one badzo dobrze
                                                > izolowane i okna podwojne zoslonami termicznymi.. Moze nie sa az tak izolowane
                                                > jak w Polsce ale sa.
                                                > Mowisz jakbym w Polsce w domach nie bywal....

                                                W Bieszczadach zarobki są bardzo dobre. Moze nie aż tak jak w Kalifornii ale bardzo dobre.
                                                Endżin bardzo Cię szanuje jak sie wypowiadasz na tematy na jakich sie znasz. Ale przestań pieprzyć na temat budownictwa Europa vs US.
                                                Aha i przykłady Twojej rodziny i ich domów nie są zbyt miarodajne (drzwi wewnętrzne z progami zapamiętam do końca życia )
                                                • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 19:48
                                                  Ja nie analizuje roznic w budownictwie ale nie uwazam ze klimatyzacji jej przydatnisc zalezy glwnie od kontrukcji domu..
                                                  Ludzi - tzn my i wy, mamy tendencje to chwalenie tego co may i wmawiani sobie ze to czego nie mamy nie jest konieczne.... zwlaszcza kiedy to trudne do urzeczywistnienia...
                                                  Ale slysze jak rodzinie w czasie upalow mowi ze ida do galerii bo tam klimatyzacja...
                                                  I bywalem z Polsce w okresie lata i wiem ze potrafi byc upierdliwie goraco i nieprzyjemnie.. Nie zawsze ale sa takie okresy i tygodnie...
                                                  I oczywscie u nas tez na Alasce pewni eni emaj klimatyzacji bo nie trzeba...
                                                  Chodzilo mi o to ze bedac w Polsce i we Wroclawiu gdzi kuzyn wybudowal piekny nowoczesny dom - ludzie zyja i nie narzkaja ale dla mnie kilmatyzacja bylaby wymaganiem. I nawet w takim domu dziwilem sie ze nie zrobiono klimatyzacji ale podejrzewam ze w polskim systemie budowania i ogrzewania to nie jest proste bo jak na razie nie mozna polaczyc obu systemow tak jak sie to robi tutaj.
                                                  Moze dlatego ze jestem o wiele bardziej wyczulony na goraco polczone z wilgotnosci i pocenie sie ...
                                                  • trypel Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 19:54
                                                    Jest prosto. Tylko ze oczywiście to inny system.
                                                    Nota bene nowoczesne splity działają już jako pompy ciepła wiec można je użyć do grzania i chłodzenia bo w zimie COP jest koło 3 a to już jest konkurencja dla gazu.
                                                    Tylko ze one tak jak i was wieją. A my tutaj nie lubimy wiania jako procesu grzania. Dla ludzi to dość duzy dyskomfort wiec używa sie tego raczej w tymczasowych domkach. Daczach itd. Ale funkcjonalnie to w tej chwili jeden z najtańszych systemów - tani w montażu i w użytkowaniu. Tylko to wianie...
                                                  • trypel Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 20:59
                                                    Ale to sie sprawdza tylko w waszym budownictwie. W naszym stabilność temperatury jest osiągana dużo wieksza akumulacyjnoscia ścian. Wolniej sie nagrźewaja i wolniej ochładzają
                                                    Dlatego u nas wiać nie musi. I komfort termiczny jest lepszy z uwagi na stabilność.
                                      • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 14.10.20, 20:24
                                        Nie wiem czy jest lepsze ale woda w postaci pary juz sie nie osadza i naczynia sa suche wczesniej i wygladja lepiej...
                                        Mowile ci ze mialem stara bez teej opcji ale zawsze sam to robilem od lat bo pomagalo lepiej i szybciej wysuszyc... wiec kupujac niwa chcialem ja miec abym sie juz nie musial tym zajmowac.
                                        To nie jest opcja na stale - jest programowalna - mozna ja wylaczyc.
                                        Ale jak zauwazysz - to ta opcja pojwia sie - mozna powiedziec ze jest juz popularna el tylko w modelach drozszych i czesto glwnie dlatego sa drozsze..
                                        • samspade Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 19:26
                                          Czyli otwierane drzwiczki nic nie dają. U mnie nie ma osadu z pary wodnej nie mam zacieków itp.
                                          Ale ja mam zmywarkę za 1000 do której wsypuje się sól i płyn do nabłyszczania. Może u was od tego powinni zacząć.
                                          A klima jest mi w sumie zbędna. Na tydzień czy dwa nie widzę sensu montowania.
                                            • trypel Re: coming out zmywarkowy 15.10.20, 19:45
                                              vogon.jeltz napisał:

                                              > > Ale ja mam zmywarkę za 1000 do której wsypuje się sól i płyn do nabłyszcz
                                              > ania.
                                              >
                                              > Mam takie nieśmiałe podejrzenie, że przeciętny Amerykanin mógłby tego nie ogarn
                                              > ąć, dlatego używają tylko tabletek all-in-one.

                                              Wstyd przyznać ale jakieś 10 lat temu zastanowiłem sie dlaczego mając mala zmywarkę i przechodząc na tabletki mam używać całej skoro jesli starcza na 60 to na 45 jest za duża.
                                              No i zaczęliśmy łamać na polowe. Jakość mycia nie spadła. Zuzycie chemii spadło 2x.
                                              Potem przeprowadzki, zawsze mala zmywarka i zawsze pol tabletki.
                                              Od 4 lat mamy duża. Ale ostatnio sie zorientowaliśmy ze z przyzwyczajenia dalej dajemy pol tabletki. Czy to już skąpstwo czy tylko dziwactwo. Na jakość mycia nie wpływa. Stosuje i tak sól bo wodę mamy twarda jak szlag.
                                              No i poza tym mam jednak poczucie ze mniej chemii puszczam do kanalizacji.
                                              • engine8 Re: coming out zmywarkowy 15.10.20, 19:59
                                                Nic dziwnego - tabletki sa grubo na zapas i nastawione na to ze zaladujesz zmywarke po partach gdzi ebylo 16 osob i ona ciagle wymyje...
                                                Mnie sie nie chce lamac i wkladam cala..
                                                Ba , jak kupuje tabletki "firmowe" ktore maj 3 rzeczy w srodku i kosztuja 50% wiecej. Ale poniewaz te 3 "rzeczy zaltwija funkcje soli i nabyszczzania to jak sam producent mowi mozne te funkcje wylaczyc albo kupowac tanie tabletki tylko z "proszkiem" i zuywac i soli i nablyszczania. Ale pomimo ze laduje cala firmowa to i tak mam tam i sol i nablyszczacz? Po co? A bo ja wiem... :) nie chce mi sie przeprogramowywac. Jak zabraknie tabletek firmowych to wrzuce co mam i jak zabranie soli czy nablyszczacz to nie wpadam w panike... Taki zamerykanizowany charakter - nie oszczedzamy niczego -bo nie musimy i jedna rzecz mniej zeby sobie leb zawracac,
                                                A ta chemia w kanalizacji to robactwo zabije...
                                                I ciagle dookola domu pryskam chemia i to solidna na robactwo zamiast tych :green" co wprowadzaja robaki w atak smiechu...
                                          • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 19:51
                                            no wiesz ja sie wychowalem w domu gdzie nie bylo nie bylo klimatyzacji ale i biezacej wody ani kibla w domu, matka prala we Frani, nie bylo lodowki, mikrfalowki itp...'
                                            I nikt nie narzekal ze mu czegoklwiek brak i wszytko ponad to co bylo uwazne bylo za niekonieczny luksus...
                                      • dr.hayd Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 08:35
                                        samspade napisał:

                                        > Ale powiedz mi w czym to automatyczne otwieranie drzwi pomaga? W czym jest leps
                                        > ze od mojej zmywarki gdzie wyłączy się i czeka?
                                        > Ale tak serio bez marketingowego bełkotu?
                                        W suchym klimacie i dużej, przewiewnej kuchni ma to sens, bo szybciej wysychają naczynia. I trochę nawilżasz i ogrzewasz otoczenie.
                                        W małej kuchni kłeby ciepłej pary są niepożądane, więc lepiej za szybko zmywarki nie otwierać. Więc to zależy od warunków otoczenia, czasem to wada, czasem zaleta.
                                    • vogon.jeltz Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 12:43
                                      > Po co komu pralka leosza od Frani?

                                      Bo Frania różni się zasadniczo od współczesnej pralki automatycznej: źłe pierze, niszczy ubrania i jest niewygodna w obsłudzie. Zmywarka z automatycznym otwieraniem drzwi nie różni się poza tym niczym od takiej bez ten funkcji.

                                      Zresztą, nigdy w zmywarce nie używałem więcej niż dwóch programów: "podstawowy" i "szybki". Nie wiem na chuj komu pozostałe.

                                      > Teraz ciagle niektorzy mowi ze w domu na huj klimatyzacja

                                      No bo na chuj w domu klimatyzacja? I mówię to jako mieszkaniec wiesz jakiego kraju, o klimacie niespecjalnie odległym od twojego. Ok, w mieście w mieszkaniu w kamienicy lub bloku - to jeszcze. Ale w domu?
                                      • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 15.10.20, 19:33
                                        Wszytko zalezy od polzenia i oczekiwan oraz upodoban.
                                        Moja okolica jest na pagorkach a wiec rzadko mamy powietrze stojace .
                                        Wieczorem mamy chlodne powiewy znd oceany i dlatego nice zwykle so chlodniejsze ...
                                        A ze generalnie tem tu sa "umiarkowane" to bez klimatyzacji mozna przezyc - pytanie tylko po co sie meczyc?

                                        A sasiadow mam takich co
                                        - maja klimatyzacje i ta chodzi 24/7 przez pol roku
                                        - maja klimatyzacje i ta chodzi pare tygodni w roku ( u nas)
                                        - nie maja wogole klimatyzacji i te pare tygodni wychdza z domu, cierpia albo ido do hotelu spac...


                    • samspade Re: OT - baby marudzą tak samo? 13.10.20, 19:37
                      engine8 napisał(a):

                      > Ale mialem taka za $999 a mozer i mniej i ta myje nie tylko dluzej ale wyrazni
                      > e lepiej... Moze dlatego ze ma sol do zmiekczania wody i kto wie co jeszcze....

                      Weź nie pierdol że do zmywarki za 999 dolarów nie dodawałeś soli czy płynu do nabłyszczania.
                      To sam sobie jesteś winien a nie zmywarka.
            • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 13.10.20, 00:26
              E to Twoja przynajmnije mowi ze to Ty nie pozmywales.
              Moja to mowi - " Nie bylo mnie 2 godziny a garaty w zlewozmywaku jak byly tak sa..."
              Na co ja mowie
              "masz racje"
              No i tu sie zaczyna.
              Na co ja ze "przeciez ona stwierdzila fakt a ja poparlem wiec nie rozumiem w czym problem? "
              No i jedziemy :))
              Albo ona mowi ze wychodzi i dom trzeba odkurzyc...
              Na co ja "Masz racje - trzeba"
              No wiec ona "w takim razie czy mozesz odkurzyc?"
              - Moge.

              Wraca a tu nie odkurzone.
              No bo ja wcale nie powiedzilaem ze odkurza a przynal;em racje ze trzeba i ze ja to moge zrobic a to czy zrobi ei kiedy do do tego jeszcze nie doszlismy... :) I Babe to dopiero wkurza.
                  • klemens1 Re: OT - baby marudzą tak samo? 16.10.20, 15:57
                    Czym innym jest brak logicznego myślenia a czym innym zwykła głupota.
                    Baby jednak nie myślą logicznie. Podejmują jakieś decyzje i same nie wiedzą, po co to robią.
                    Albo się kłócą o coś, po czym finalnie same robią to, z czym polemizowały - tylko nie wiem czy w wyniku logicznego natchnienia, czy coś innego się im przestawiło.
                          • klemens1 Re: OT - baby marudzą tak samo? 16.10.20, 16:52
                            piataziuta napisała:

                            > Jakie wyjątki?
                            > Nie miałeś do czynienia nawet promilem kobiet żyjących na tym globie. I czujesz
                            > się uprawniony, żeby się na ich temat wypowiadać?
                            > To już nie generalizacja, tylko po prostu zwykła głupota.

                            No i tu niestety się mylisz. Wg prawa wielkich liczb przy zbadaniu określonej liczebności populacji można wypowiadać się o całej populacji.
                            Tak m. in. działają ankiety late poll przy wyborach. Pytają kilka tysięcy ludzi a wiadomo, jak głosowały miliony.
                            Na podobnej zasadzie działa np. wyznaczanie tzw. niesymetrycznej monety czy określanie liczby PI na podstawie niewielkiej liczby losowych rzutów odcinka na równoległe linie. Tym się raczej nie zaciekawisz, więc podsumuję tylko - nie trzeba próbować wiele razy by wiedzieć jaka jest zasada.
                            • piataziuta Re: OT - baby marudzą tak samo? 16.10.20, 17:08
                              Nie rób kurwy z logiki, Klemens.
                              Współczuję doświadczeń z kobietami, niemniej, żona, mama, ciocia, sąsiadka i nawet kilkanaście koleżanek (o ile tyle miałeś), to trochę za mało, żebyś sobie uogólniał o ponad trzy i pół miliardowym zbiorze.
                              • klemens1 Re: OT - baby marudzą tak samo? 16.10.20, 17:19
                                piataziuta napisała:

                                > Nie rób kurwy z logiki, Klemens.
                                > Współczuję doświadczeń z kobietami, niemniej, żona, mama, ciocia, sąsiadka i na
                                > wet kilkanaście koleżanek (o ile tyle miałeś), to trochę za mało, żebyś sobie u
                                > ogólniał o ponad trzy i pół miliardowym zbiorze.

                                To wystarczająco - uzasadnienie jest wcześniej. Poradź sobie z nim zamiast tupać nóżkami jak małe dziecko i silić się na infantylne złośliwości. Kogoś mi w tym przypominasz zresztą ...
                                Swoją drogą - zastanawiam się, czy aby na pewno rozumiesz, jaką tezę w ogóle przedstawiam.
                                • piataziuta Re: OT - baby marudzą tak samo? 16.10.20, 20:18
                                  Nie muszę rozumieć twojej tezy, mogę ją po prostu zacytować:

                                  "Baby jednak nie myślą logicznie. Podejmują jakieś decyzje i same nie wiedzą, po co to robią."

                                  Dalej piszesz, że generalizujesz, bo znajdą się wyjątki od reguły - zakładając, że jednak większość jest taka ja wyżej postawionej tezie.

                                  Teza jest tak samo głupia, jak to, że w szczepionkach na covid będą czipy.

                                  Z punktu widzenia logicznego:
                                  jeżeli żona, mama i ciocia (plus nawet kilkadziesiąt innych) należą do grupy kobiet oraz jednocześnie należą do grupy osób nie posiadających zdolności logicznego myślenia, to NIE implikuje to ani tego, że wszystkie kobiety należą do grupy nie posiadających zdolności logicznego myślenia, ani tego, że wszystkie osoby które nie posiadające zdolności logicznego myślenia, należą do grupy kobiet.

                                  Stwierdzenia te mogły być możliwe tylko w przypadku, jeżeli żona, mama i ciocia (i hipotetyczne kilkadziesiąt innych) stanowiłyby wszystkie kobiety na świecie, lub jeżeli stanowiłyby wszystkie osoby na świecie, które nie posiadają zdolności logicznego myślenia.
                                  Czy to rozumiesz, Klemens?

                                  Z punktu widzenia prawa wielkich liczb, według prawa Bernoulliego, przy "dostatecznie wielkiej liczbie prób" - CO Z MATEMATYCZNEGO PUNKTU WIDZENIA OZNACZA DĄŻENIE DO NIESKOŃCZONOŚCI (n) - częstość danego zdarzenia losowego będzie się dowolnie mało różniła od jego prawdopodobieństwa.

                                  Co znaczy, że w celu poparcia twojego twierdzenia:
                                  że zgodnie z twoimi doświadczeniami, kobiety nie potrafią logicznie myśleć, nie powinieneś wycierać sobie gęby prawem wielkich liczb, bo nawet jakbyś był Judem Law, to ilość poznanych przez ciebie kobiet, nie będzie próbą dążącą do nieskończoności, bo to jest po prostu nie możliwe.

                                  Co do late poll:
                                  piszesz, że pytają kilka tysięcy osób, jak głosowały w przy wyborach, żeby określić jak głosowało 38 milionów

                                  - jak myślisz, ile byś potrzebowałbyś "przepytać" kobiet, żeby określić analogiczną próbę dla 3,5 miliarda? - umiesz policzyć, czy pomóc?

                                  - czy myślisz, że do late poll używają byle jakiej próby statystycznej, czy może podpierają się socjologią: kwestia miejsca zamieszkania, wykształcenia czy wieku też ma znaczenie? Nawet nie pytam, jakie możesz mieć w tym kontekście doświadczenie.


                                  Ps. Skąd ta próba infantylizacji mojej osoby za pomocą: "przestań tupać nóżkami". Masz jakieś przesłanki, żeby infantylizować moje wypowiedzi, czy robisz tak z przyzwyczajenia, bo myślisz, że jestem (tak samo jak twoja przysłowiowa żona, mama i ciocia) kobietą?
                                  • engine8 Re: OT - baby marudzą tak samo? 16.10.20, 20:38
                                    Napislals duzo inie bardzo wiadomo co i po co.
                                    Kto to bedzie czytal i po co?
                                    Mozesz w jednym krotkim paragrafie sie strescic?
                                    Na pierwszy rzut oka to wyglada ze potwierdzilas to co klemens napisal... i jeszcze dodalals pare innych rzeczy typu paplania ktore pomine.
                                    • galtomone Re: OT - baby marudzą tak samo? 19.10.20, 11:06
                                      engine8 napisał(a):

                                      > Napislals duzo inie bardzo wiadomo co i po co.
                                      > Kto to bedzie czytal i po co?

                                      Ja wlasnie czytam.

                                      > Mozesz w jednym krotkim paragrafie sie strescic?

                                      To naprawde nie jest dlugi post, dasz rade przeczytac.

                                      > Na pierwszy rzut oka to wyglada ze potwierdzilas to co klemens napisal... i je
                                      > szcze dodalals pare innych rzeczy typu paplania ktore pomine.

                                      Coz... widac posiadanie penisa faktycznie niczego nie implikuje.
                                  • klemens1 Re: OT - baby marudzą tak samo? 16.10.20, 20:52
                                    piataziuta napisała:

                                    > Z punktu widzenia logicznego:
                                    > jeżeli żona, mama i ciocia (plus nawet kilkadziesiąt innych) należą do grupy ko
                                    > biet oraz jednocześnie należą do grupy osób nie posiadających zdolności logiczn
                                    > ego myślenia, to NIE implikuje to ani tego, że wszystkie kobiety należą do grup
                                    > y nie posiadających zdolności logicznego myślenia, ani tego, że wszystkie osoby
                                    > które nie posiadające zdolności logicznego myślenia, należą do grupy kobiet.

                                    Dopiero co cytowałaś mnie, że wyjątki się zdarzają. Nawet znam ze dwa.

                                    > Stwierdzenia te mogły być możliwe tylko w przypadku, jeżeli żona, mama i ciocia
                                    > (i hipotetyczne kilkadziesiąt innych) stanowiłyby wszystkie kobiety na świecie
                                    > , lub jeżeli stanowiłyby wszystkie osoby na świecie, które nie posiadają zdolno
                                    > ści logicznego myślenia.
                                    > Czy to rozumiesz, Klemens?
                                    > Z punktu widzenia prawa wielkich liczb, według prawa Bernoulliego, przy "dostat
                                    > ecznie wielkiej liczbie prób" - CO Z MATEMATYCZNEGO PUNKTU WIDZENIA OZNACZA DĄŻ
                                    > ENIE DO NIESKOŃCZONOŚCI (n) - częstość danego zdarzenia losowego będzie się dow
                                    > olnie mało różniła od jego prawdopodobieństwa.
                                    >
                                    > Co znaczy, że w celu poparcia twojego twierdzenia:
                                    > że zgodnie z twoimi doświadczeniami, kobiety nie potrafią logicznie myśleć, nie
                                    > powinieneś wycierać sobie gęby prawem wielkich liczb, bo nawet jakbyś był Jude
                                    > m Law, to ilość poznanych przez ciebie kobiet, nie będzie próbą dążącą do niesk
                                    > ończoności, bo to jest po prostu nie możliwe.

                                    Totalnie nie rozumiesz tego prawa i gadasz głupoty, za które byś oblała egzamin z matmy.
                                    Prawo wielkich liczb nie polega na tym, że trzeba przeprowadzić nieskończoną liczbę prób, lecz na tym, że przy dostatecznie dużej próbie prawdopodobieństwo odchyłki od wyników próby jest bardzo małe. Im więcej prób, tym maleje prawdopodobieństwo że odchyłka będzie większa.
                                    BTW. Zgadnij, do której teraz grupy "logicznie myślących" należysz.

                                    > Co do late poll:
                                    > piszesz, że pytają kilka tysięcy osób, jak głosowały w przy wyborach, żeby okre
                                    > ślić jak głosowało 38 milionów
                                    >
                                    > - jak myślisz, ile byś potrzebowałbyś "przepytać" kobiet, żeby określić analog
                                    > iczną próbę dla 3,5 miliarda? - umiesz policzyć, czy pomóc?

                                    Pomóż - bardzo jestem ciekawy, jak to wyliczysz. Pewnie użyjesz proporcji, znając twoją wiedzę na ten temat.

                                    • piataziuta Re: OT - baby marudzą tak samo? 16.10.20, 21:49
                                      Prawo wielkich liczb POLEGA NA TYM, że trzeba przeprowadzić nieskończoną liczbę prób, żeby doprowadzić do prawdopodobieństwa bliskiego jeden.

                                      Podpowiem: "n".
                                      Kumasz?
                                      "n" we wzorze do którego się odnosisz.

                                      Na potrzeby dyskusji z tobą, brzmiałoby to:
                                      im więcej prób (z kobietami), tym więcej prawdopodobieństwa, że z resztą (kobiet na tym globie) byłoby tak samo.
                                      Ile masz tych prób?

                                      Jeżeli nie rozumiesz wzorów matematycznych, a jedynie cytujesz ich spłaszczoną interpretację, cytowaną w prywatnych ekonomiczno-handlowych szkółkach, to nie cytuj, bo elokwencji w forumowej dyskusji to ci nie dodaje, a jeśli przypadkiem ktoś ma pojęcie o czym piszesz, to obnaży boleśnie twój brak zrozumienia.
                                      • klemens1 Re: OT - baby marudzą tak samo? 18.10.20, 21:35
                                        piataziuta napisała:

                                        > Prawo wielkich liczb POLEGA NA TYM, że trzeba przeprowadzić nieskończoną liczbę
                                        > prób, żeby doprowadzić do prawdopodobieństwa bliskiego jeden.

                                        „Z prawdopodobieństwem dowolnie bliskim 1 można się spodziewać, iż przy dostatecznie wielkiej liczbie prób częstość danego zdarzenia losowego będzie się dowolnie mało różniła od jego prawdopodobieństwa.

                                        Gdzie tu masz o czymś RÓWNYM 1, albo o nieskończoności?

                                        > Na potrzeby dyskusji z tobą, brzmiałoby to:
                                        > im więcej prób (z kobietami), tym więcej prawdopodobieństwa, że z resztą (kobie
                                        > t na tym globie) byłoby tak samo.
                                        > Ile masz tych prób?

                                        Setki. Ciebie też wliczam.

                                        Zapomniałaś napisać, ile prób trzeba dla populacji np. milionowej, a ile dla miliardowej, żeby z podobnego rzędu prawdopodobieństwem wypowiadać się o cechach tej populacji.
                                        To takie dosyć konkretne zadanie, więc dlaczego uciekasz?
    • jeepwdyzlu Re: OT - baby marudzą tak samo? 12.10.20, 23:35
      Moja Żona nie marudzi. Ani córki. Wnuczka też nie będzie. Dbam o to.
      Jak? Moje kobiety są silne, samodzielne, nie zależą od nikogo. Więc po co mają marudzić? Artykułują swoje zdanie i są co najmniej tak samo decyzyjne jak ich partnerzy. Aktualni czy przyszli...