Dodaj do ulubionych

OT dialogi na szczytach władzy:)

16.10.20, 07:58
Kamiński: - Panie prezesie, u Giertycha nie znaleziono żadnych waznych papierów. Sądzę że ma dane w chmurze.
Prezes (podnosząc słuchawke telefoniczną): - Blaszczak, powiedzcie jak wysoko podejdą wojskowe samoloty ?
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 08:50
      Całe to towarzystwo będzie siedzieć.
      Przecież Czarneckiego (o którego tutaj w pierwszej kolejności chodzi) oskarżyli ludzie, których on wywalił na zbity pysk z roboty i na których doniósł do prokuratury.
      I prokuratura Zera dała im wiarę.
      • galtomone Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 09:41
        Wedle tego artykulu - wyborcza.pl/7,75398,26403095,ujawniamy-co-prokuratura-ma-na-leszka-czarneckiego-to-jego.html#s=BoxOpImg3 - jedyne co ma to ich zeznania "ze wiedzial" bo w papierach i dokumentach np. z zebran rady nie ma na ten temat ani slowa. Czyli przynajmniej poki co - oficjalnie nie wiedzial.

        Troche tak jak z umowami Sasina i Kamińskiego... Niby sa.... ale nie ma.
        • qqbek Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 09:47
          Na Stonogę też nic nie mieli.
          A sam zainteresowany twierdzi, że całe zatrzymanie po to, żeby mu zajumać (tzn. "zabezpieczyć") nagranie, na którym jeden z wicepremierów pije wódkę i obmacuje dziwki razem z Mariuszem Gazdą (były prezes SKOK-u Wołomin, z którym podobno PiS nie miał nic wspólnego, bo to SB-cka agentura była).
          • galtomone Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 10:04
            qqbek napisał:

            > Na Stonogę też nic nie mieli.
            > A sam zainteresowany twierdzi, że całe zatrzymanie po to, żeby mu zajumać (tzn.
            > "zabezpieczyć") nagranie, na którym jeden z wicepremierów pije wódkę

            To mało realne, żeby im sie udało.... Jak znajdą wszystkie kopie?
            Moga byc w dowolnej chmurze.
          • only_the_godfather Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 15:30
            qqbek napisał:

            > Na Stonogę też nic nie mieli.
            > A sam zainteresowany twierdzi, że całe zatrzymanie po to, żeby mu zajumać (tzn.
            > "zabezpieczyć") nagranie, na którym jeden z wicepremierów pije wódkę i obmacuj
            > e dziwki razem z Mariuszem Gazdą (były prezes SKOK-u Wołomin, z którym podobno
            > PiS nie miał nic wspólnego, bo to SB-cka agentura była).
            >
            Ale to są kretyni i co oni myślą że tacy ludzie jak Giertych, Czarnecki czy Stonoga trzymają wszystkie kwity w domu w szafce pod telewizorem albo w szafce nocnej? Oryginały są pewnie dobrze schowane, a kopie?Niewiadomo ile i gdzie trzymają.
      • tbernard Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 09:53
        qqbek napisał:

        > Całe to towarzystwo będzie siedzieć.

        Tylko w przypadku, gdy zastąpi ich jeszcze bardziej totalitarna władza.
        Jeśli jednak zmienią ich ci bardziej cywilizowani i światowi, to poględzą może trochę ale w imię pojednania narodowego nie będą karać.
        • qqbek Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 10:04
          Raz już Zeru i Kamińskiemu odpuścili.
          Zero nie poniósł żadnych konsekwencji, w wypadku Kamińskiego zamiast go "przeczołgać" bawiono się w pierdolenie kotka młotkiem, co się skończyło tym, że go budyń "ułaskawił".

          Myślę, że jeżeli ktokolwiek weźmie w tym kraju władzę, to właśnie po to, żeby przynajmniej tych trzech posadzić.
          • vogon.jeltz Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 10:17
            > w wypadku Kamińskiego zamiast go "przeczołgać" bawiono się w pierdolenie
            > kotka młotkiem, co się skończyło tym, że go budyń "ułaskawił".

            Gdyby nie pierdolili kotka młotkiem, tylko szybko doprowadzili do prawomocnego skazania, nie miałoby to przecież żadnego znaczenia. Du*a tak samo by go ułaskawił. Powinna zostać dodana w konstytucji klauzula, że prawa łaski nie stosuje się do funkcjonariuszy publicznych skazanych za przestępstwa popełnione w ramach pełnionej fukcji.
            • qqbek Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 10:29
              Odsiedziałby.
              Co z tego, że by go potem Budyń ułaskawił, zrehabilitował i loda mu w nawiązkę zrobił.
              Wisiałoby to potem nad każdym kaczym skurwysynem, że ich kolega pierdział w pasiaki za to, co oni teraz na polecenie prezesa robią i to, że każdy z nich może potem iść pierdzieć w pasiaki.
              Kretyni z PO idąc na "układ o nieagresji" z gównem z PiS-owskiego szamba przypieczętowali los Polski na wiele lat - utwierdzili bowiem to gówno w poczuciu bezkarności.
              • vogon.jeltz Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 10:39
                > Wisiałoby to potem nad każdym kaczym skurwysynem, że ich kolega pierdział w pasiaki

                Obawiam się, że na typach w rodzaju Kamińskiego takie rzeczy wrażenia nie robią. Naziści i bolszewicy też pierdzieli w pasiaki, jakoś nie przeszkodziło to w ostatecznym zdobyciu przez nich władzy. Załatwiłby sprawę tylko zakaz sprawowania jakiejkolwiek funkcji publicznej (albo lepiej: jakiejkolwiek funkcji w jednostce publicznej, czyli żeby nie mógł zostać nawet cieciem w urzędzie gminy) przez funkcjonariusza skazanego za nadużycia w związku z pełnioną funkcją.
            • galtomone Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 11:00
              vogon.jeltz napisał:

              > Gdyby nie pierdolili kotka młotkiem, tylko szybko doprowadzili do prawomocnego
              > skazania, nie miałoby to przecież żadnego znaczenia.

              Na szczescie/nieszczescie to nie politycy sadza tylko sady.
              Gdyby bylo odwrotnie, to dzis nie byloby opozycji tylko wieksza ilosc ludzi w pierdlu.

              > Powinna zostać dodana w konstytucji klauzula, że prawa łaski nie stosuje s
              > ię do funkcjonariuszy publicznych skazanych za przestępstwa popełnione w ramach
              > pełnionej fukcji.

              No nie wiem... wole nie ograniczac prawa laski i ufac, ze glowa Panstwa go nie naduzywa.
              Moge sobie wyobrazic sytuacje, gdy ktos popelni przestepstwo urzednicze wystepujac przeciwko wladzy i w sumie w interesie publicznym. Zostanie skazany i po tem co... nie bedzie go jak zrehabilitowac?

              Bylbym ostrozny, ale nie znam sie az tak na tym i moge sie mylic...
              • vogon.jeltz Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 11:14
                > Na szczescie/nieszczescie to nie politycy sadza tylko sady.

                Ale ułaskawia w każdym przypadku prezydent i ta prerogatywa nie jest niczym ograniczona. Gdyby miał taką fantazję, mógłby ułaskawić wszystkich skazanych jak leci - i nie złamałby w ten sposób prawa.

                > No nie wiem... wole nie ograniczac prawa laski i ufac, ze glowa Panstwa go nie naduzywa.

                Ja wolę ograniczyć. Naczelną zasadą powinno być: każde uprawnienie każdego organu władzy musi być ograniczone.

                > Moge sobie wyobrazic sytuacje, gdy ktos popelni przestepstwo urzednicze
                > wystepujac przeciwko wladzy i w sumie w interesie publicznym.

                Po pierwsze: mylisz dwie rzeczy. Moje zastrzeżenie dotyczy już skazanych, natomiast najpierw trzeba ich skazać i tu decyduje sąd. Ma on (albo powinien mieć) w prawie przewidziane klauzule wyłączające winę ze względu na działanie w interesie publicznym.

                Po drugie: nawet jeśli tak - to trudno. Collateral damage of minor impact. Wolę to niż całkowitą bezkarność polityków i urzędników oraz parasol ochronny roztaczany nad nimi przez prezydenta z tej samej opcji (przecież Du*a nie był pierwszy, Kwachu także ułaskawił swojaków skazanych w aferze starachowickiej)
                • galtomone Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 13:03
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Na szczescie/nieszczescie to nie politycy sadza tylko sady.
                  >
                  > Ale ułaskawia w każdym przypadku prezydent i ta prerogatywa nie jest niczym ogr
                  > aniczona. Gdyby miał taką fantazję, mógłby ułaskawić wszystkich skazanych jak l
                  > eci - i nie złamałby w ten sposób prawa.

                  Owszem, ale o to w tym chodzi. Rownie dobrze zamiast ograniczac to prawo, mozna je prezydentowi zabrac a przkazac np. do SN by decyzja nie byla jednoosobowa... Albo wogole je usunac z przepisow...


                  > > No nie wiem... wole nie ograniczac prawa laski i ufac, ze glowa Panstwa g
                  > o nie naduzywa.
                  >
                  > Ja wolę ograniczyć. Naczelną zasadą powinno być: każde uprawnienie każdego orga
                  > nu władzy musi być ograniczone.

                  I tu jest. Teoretycznie. Bo jak sie okazalo w praktyce nie musisz byc skazany by byc ulaskawionym...

                  Ergo, czego bys tam nie napisal - jak sie ktos uprze to i tak zrobi po swojemu.


                  > > Moge sobie wyobrazic sytuacje, gdy ktos popelni przestepstwo urzednicze
                  > > wystepujac przeciwko wladzy i w sumie w interesie publicznym.

                  > Po pierwsze: mylisz dwie rzeczy. Moje zastrzeżenie dotyczy już skazanych, natom
                  > iast najpierw trzeba ich skazać i tu decyduje sąd.

                  Nie sadze. Wyobrazam sobie, ze teraz ktos wystepuje przeciwkow wladzy i przy okazji polenia przestepstwo tego typu. Sad go skazuje... kolejny Prezydent nie moze ulaskawic.

                  > Po drugie: nawet jeśli tak - to trudno. Collateral damage of minor impact.

                  No to wole by dzialal w druga strone i czasem wypuszczal na wolnosc zlego, niz nie wypuszczal dobrego. W duzym skrocie.
                  • vogon.jeltz Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 14:06
                    > Owszem, ale o to w tym chodzi. Rownie dobrze zamiast ograniczac to prawo,
                    > mozna je prezydentowi zabrac a przkazac np. do SN by decyzja nie byla
                    > jednoosobowa... Albo wogole je usunac z przepisow...

                    Nie byłoby to takie głupie, przynajmniej eliminowałoby to uznaniowość ze strony organu decydującego. Często nadużywaną w celach politycznych, nie tylko w Polsce przecież - Ford (skądinąd jedyny prezydent USA niepochodący z wyborów) też ułaskawił swojego poprzednika Nixona w podobny sposób jak Du*a Kamińskiego.

                    No ale prawo łaski jest swoistą tradycją sięgającą czasów najdawniejszych i ciężko byłoby je wyeliminować.

                    > I tu jest. Teoretycznie. Bo jak sie okazalo w praktyce nie musisz byc skazany
                    > by byc ulaskawionym...

                    Jest nieograniczone w tym sensie, że nie ma żadnych kryteriów i prezydent może to robić całkowicie według swojego widzimisię (nawet jeśli pominąć przypadek pisich kryminalistów z CBA, który z braku prawomocnego wyroku nie kwalifikował się do ułaskawienia).

                    > Nie sadze. Wyobrazam sobie, ze teraz ktos wystepuje przeciwkow wladzy
                    > i przy okazji polenia przestepstwo tego typu. Sad go skazuje... kolejny
                    > Prezydent nie moze ulaskawic.

                    I dobrze, bo dlaczego powinien móc? Mamy tu dwie możliwości:

                    1. Sądy, które wydały wyrok skazujący, były niezawisłe i niezależne od władzy politycznej. Jeśli takie sądy (po przejściu przez wszystkie instancje) uznały, że nie zachodzą okoliczności wyłączające winę, to dlaczego miałby o tym decydować jednoosobowo prezydent?

                    2. Sądy, które wydały wyrok wskazujący, działały pod dyktando rządzących. W takim wypadku drogą jest wznowienie postępowania sądowego aż do ewentualnego oczyszczenia z zarzutów, a nie jednoosobowa decyzja prezydenta. Ofiary stalinowskich zbrodni sądowych też nie były po upadku komuny ułaskawiane, tylko anulowano im wyroki na drodze sądowej.

                    > No to wole by dzialal w druga strone i czasem wypuszczal
                    > na wolnosc zlego, niz nie wypuszczal dobrego.

                    Prawo karne nie posługuje się kategoriami dobry/zły tylko winny/niewinny.
              • tbernard Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 13:21
                galtomone napisał:


                > No nie wiem... wole nie ograniczac prawa laski i ufac, ze glowa Panstwa go nie naduzywa.

                Powiadasz, głowa państwa. Ale my mamy Du*ę. Tu pan majster zaleca takie niedomówienie, aby było bardziej inteligentniej.
        • galtomone Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 10:06
          tbernard napisał:

          > qqbek napisał:
          >
          > > Całe to towarzystwo będzie siedzieć.
          >
          > Tylko w przypadku, gdy zastąpi ich jeszcze bardziej totalitarna władza.

          Wystarczy, że zastąpi ich uczciwa władza.
          Przynajmniej chcę w to wierzyć, że są jeszcze uczciwi ludzie/politycy i zgodnie z literą prawa sprawdzą i winnych ukarzą.
      • wislok1 Re: OT dialogi na szczytach władzy:) 16.10.20, 18:12
        Najpierw ktos ich musi posadziac, a widzac absolutna du.owatosc opozycji, ktora nie potrafi sie zjednoczyc i sie kloci miedzy soba o futra ze zwierzat, nie reaguje stanowczo na aresztowanie Giertycha i sprawia wrazenie, ze nie ma zadnego pomyslu na nic,
        to watpie....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka