Dodaj do ulubionych

Takie wypadki się nie zdarzają

    • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 08:49
      tiges_wiz napisał:

      > Niestety w kraju totalnego olewania przepisów, są częstsze niż się wydaje.

      U nas sie przepisów nie olewa, tylko indywidualnie interpretuje.

      Kierowca wie lepiej.

      Zapewne jechał tamtędy wiele razy wcześniej i nikt z tej ulicy nie wyjeżdżał, nigdy. Wiec ograniczenie i podwójna ciągła bez sensu.
      • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 09:51
        galtomone napisał:

        > Kierowca wie lepiej.
        >
        > Zapewne jechał tamtędy wiele razy wcześniej i nikt z tej ulicy nie wyjeżdżał, n
        > igdy. Wiec ograniczenie i podwójna ciągła bez sensu.

        Ty jednak prosty jesteś. Nie rozumiesz o co chodzi i wszystko sprowadzasz do swoich prostackich wniosków.
        Wyprzedzać generalnie można - pod warunkiem że ustąpi się tym z naprzeciwka, włączając również wyjeżdżających z podporządkowanej i skręcających w lewo.
        Jak ktoś tego nie ogarnia, to niech się wlecze za TIR-em.

        • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 10:05
          klemens1 napisał:

          > galtomone napisał:
          >
          > > Kierowca wie lepiej.
          > >
          > > Zapewne jechał tamtędy wiele razy wcześniej i nikt z tej ulicy nie wyjeżd
          > żał, n
          > > igdy. Wiec ograniczenie i podwójna ciągła bez sensu.
          >
          > Ty jednak prosty jesteś.

          Ty to jednak prosty jesteś (i przewidywalny do bólu).

          > Nie rozumiesz o co chodzi

          Wytłumacz mi - tylko prostym i jasnym jezykiem, bo jak twierdzisz prosty jestem.
          Zatem konkretnie, prosto, janso, zeby nie bylo niedomowien i dowolnych interpretacji.

          But wait.... po jaki ch. na ten temat sie nie zgadzalismy, nie zgadzamy i zgadzac nie bedziemy.

          > i wszystko sprowadzasz do swoich prostackich wniosków.

          Nie sadze, po prostu poddaje jedna z mozliwosci, dla ktorych kieroca Mercedesa wyprzedzal tam, gdzie jakis baran dal podwojna ciagla.

          > Wyprzedzać generalnie można - pod warunkiem że ustąpi się tym z naprzeciwka, wł
          > ączając również wyjeżdżających z podporządkowanej i skręcających w lewo.
          > Jak ktoś tego nie ogarnia, to niech się wlecze za TIR-em.

          A czy ja napisalem, ze nie mozna?
          Czy napisalem, ze nie trzeba ustepowac?

          Kontrargumentujesz rzecz, których nie ma w tekscie....

          Napisalem jedynie, ze ten kierowca samodzielnie zinterpretował znaki, być może na podstawie własnych (jedynie słusznych i prawdziwych) obserwacji.

          Skończyło sie jak widać.

          A to, ze tobie to najwyraźniej cos przypomina i sie niewezwany imiennie odzywasz, to już nie moja wina. Nigdzie przecież nic o Tobie nie napisalem.
        • gzesiolek Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 15:22
          >Wyprzedzać generalnie można - pod warunkiem że ustąpi się tym z naprzeciwka, włączając również >wyjeżdżających z podporządkowanej i skręcających w lewo.
          Ty tak odnosząc się do zamieszczonego filmu???
          Czy ogólnie o błędnych znakach i liniach ciągłych na drodze...
          Bo akurat w filmie w tym miejscu trzeba mieć nierówno pod sufitem, albo dostać napadu nagłej sraczki by decydować się wyprzedzać... Ew. mieć nagły atak sraczki wewnętrznej gdzieś pod tym nierównym sufitem...
          • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 16:17
            gzesiolek napisał:

            > >Wyprzedzać generalnie można - pod warunkiem że ustąpi się tym z naprzeciwk
            > a, włączając również >wyjeżdżających z podporządkowanej i skręcających w l
            > ewo.
            > Ty tak odnosząc się do zamieszczonego filmu???

            Tak - ZWŁASZCZA do tego filmu.

            > Bo akurat w filmie w tym miejscu trzeba mieć nierówno pod sufitem, albo dostać
            > napadu nagłej sraczki by decydować się wyprzedzać... Ew. mieć nagły atak sraczk
            > i wewnętrznej gdzieś pod tym nierównym sufitem...

            A to niby dlaczego? Widoczność jest bardzo dobra, tylko trzeba patrzeć czy coś z podporządkowanej nie jedzie a nie pchać się jak debil.
            • gzesiolek Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 16:50
              Masz dwa pasy... na lewym (zapewne tymczasowo) TIRa i się pchasz na przeciwległy by wyprzedzać na 3 na skrzyżowaniu bo widoczność jest wg Ciebie bardzo dobra?

              Ok masz racje wszyscy tu są jakimiś debilami ze mną włącznie, bo powiem szczerze: "nie ogarniam Twej logiki..."


              • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 16:54
                gzesiolek napisał:

                > Masz dwa pasy... na lewym (zapewne tymczasowo) TIRa i się pchasz na przeciwległ
                > y by wyprzedzać na 3 na skrzyżowaniu bo widoczność jest wg Ciebie bardzo dobra?

                Jeden z tych pasów jest do skrętu w prawo, więc jak by go nie było.
                I owszem - gdy WIDZĘ, że nic nie wyjedzie, to wyprzedzam.

                > Ok masz racje wszyscy tu są jakimiś debilami ze mną włącznie, bo powiem szczerz
                > e: "nie ogarniam Twej logiki..."

                Więc OK - jesteś debilem.
                • gzesiolek Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 17:00
                  Ok, teraz obejrzałem raz jeszcze. Jakoś zakodowałem, że oba szły też prosto...

                  Ok, debilizm wyprzedzającego jest w takim wypadku nieco mniejszy, co nie zmienia faktu, że skrzyżowanie jest oznaczone jak na polskie warunki lepiej niż dobrze i nadal uważam wyprzedzanie w tym właśnie momencie za zupełnie zbędne ryzyko.
                  I jak praktyka pokazała lepiej tak je traktować...
                  • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 17:06
                    Debilizm wyprzedzającego jest wysoki, bo tam doskonale było widać, że coś wyjeżdża.
                    Nie da się tłumaczyć "miałem słabą widoczność", pomijając nawet fakt, że gdy się nie widzi, to się nie wyprzedza.
                    Tu właściwie nie było ryzyka, tylko pchanie się na pewną kolizję.
                        • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:19
                          galtomone napisał:

                          > marekggg napisał:
                          >
                          > > na skrzyzowaniu JAKIMKOLWIEK jast ZAKAZ wyprzedzania matole
                          >
                          > Nie znasz sie. Wszystko zależy od indywidualnej interpretacji.

                          Nie, kłamliwa przekupo. Zakaz jak jest, to jest. Niezależnie od interpretacji. Interpretacja dotyczy czego innego.
                          • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:30
                            klemens1 napisał:

                            > galtomone napisał:
                            >
                            > > marekggg napisał:
                            > >
                            > > > na skrzyzowaniu JAKIMKOLWIEK jast ZAKAZ wyprzedzania matole
                            > >
                            > > Nie znasz sie. Wszystko zależy od indywidualnej interpretacji.
                            >
                            > Nie, kłamliwa przekupo. Zakaz jak jest, to jest. Niezależnie od interpretacji.
                            > Interpretacja dotyczy czego innego.

                            Przecież nikt nie twierdzi, że znaku nie ma... Cos ci si już miesza.

                            Ale znak/przepis może być jak wiemy albo z dupy, albo nie.
                            A to zależy od interpretacji kierowcy.

                            Ale jak sadze zdejmiesz z siebie odpowiedzialność interpretacji i będziesz twierdził, ze znak z dupy to taki postawiony przez urzędasa pajaca/debila (to oczywiście łatwo jednoznacznie rozpoznać po znaku z daleka). Zaś znak nie z dupy (tez z daleka się to rozpoznaje) to taki ustawiony przez urzędnika mądrego, który pajacem/debilem nie jest.
                      • tbernard Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 19:15
                        marekggg napisał:

                        > na skrzyzowaniu JAKIMKOLWIEK jast ZAKAZ wyprzedzania matole

                        Art. 24.
                        7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:
                        1) przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;
                        2) na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;
                        3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.
                • hukers Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 19:28
                  klemens1 napisał:

                  > gzesiolek napisał:
                  >
                  > > Masz dwa pasy... na lewym (zapewne tymczasowo) TIRa i się pchasz na przec
                  > iwległ
                  > > y by wyprzedzać na 3 na skrzyżowaniu bo widoczność jest wg Ciebie bardzo
                  > dobra?
                  >
                  > Jeden z tych pasów jest do skrętu w prawo, więc jak by go nie było.
                  > I owszem - gdy WIDZĘ, że nic nie wyjedzie, to wyprzedzam.
                  >
                  >
                  Klemens, Ty tak nie kozacz, bo każdy ma swój limit szczęścia. Był taki youtuber Dominik Socha, który nagrywał swoje górskie przejścia kamerką go-pro. Miał oczywiście tysiące fanów, bo te przejścia faktycznie robiły wrażenie , ale w komentarzach pojawiały się też opinie zaprawionych w bojach taterników, którzy mu zwracali uwagę, że nadmiernie ryzykuje i w takim stylu to za długo po tych górach nie pochodzi. Dlatego ja też Ci zwracam uwagę, spokojniej na tej drodze.
                  • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:20
                    hukers napisał:

                    > Klemens, Ty tak nie kozacz, bo każdy ma swój limit szczęścia.

                    Ale ja się nie zdaję na szczęście.
                    Ty nigdy nie przekraczasz dozwolonej? A jak przekraczasz, to zdajesz się na szczęście?

                    > Był taki youtuber Dominik Socha, który nagrywał swoje górskie przejścia kamerką go-pro. Miał ocz
                    > ywiście tysiące fanów, bo te przejścia faktycznie robiły wrażenie , ale w komen
                    > tarzach pojawiały się też opinie zaprawionych w bojach taterników, którzy mu zw
                    > racali uwagę, że nadmiernie ryzykuje i w takim stylu to za długo po tych górac
                    > h nie pochodzi. Dlatego ja też Ci zwracam uwagę, spokojniej na tej drodze.

                    Znam. Dowiedziałem się o tym, że nie żyje po obejrzeniu kilku jego filmów.
                    • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:32
                      klemens1 napisał:

                      > hukers napisał:
                      >
                      > > Klemens, Ty tak nie kozacz, bo każdy ma swój limit szczęścia.
                      >
                      > Ale ja się nie zdaję na szczęście.

                      Wiemy, korzystasz z bezdennych pokładów "mondrości" własnej oraz jasnej i logicznej metodologii w zakresie interpretacji znaków (przepisów) dzieląc je na te z dupy i te nie z dupy.
                      • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:34
                        galtomone napisał:

                        > > Ale ja się nie zdaję na szczęście.
                        >
                        > Wiemy, korzystasz z bezdennych pokładów "mondrości" własnej oraz jasnej i logic
                        > znej metodologii w zakresie interpretacji znaków (przepisów) dzieląc je na te z
                        > dupy i te nie z dupy.
                        >

                        Żenujący wieśniaku, a ty jak przekraczasz dozwoloną prędkość, to zdajesz się na szczęście?
                        Czy zawsze jedziesz zgodnie z przepisami (tu nie wiadomo, bo raz pierdolisz jedno, a raz drugie)?
                        • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:41
                          klemens1 napisał:

                          > Żenujący wieśniaku, a ty jak przekraczasz dozwoloną prędkość, to zdajesz się na
                          > szczęście?

                          Bron boze. Twoja metodologia bardzo mi odpowiada.

                          > Czy zawsze jedziesz zgodnie z przepisami (tu nie wiadomo, bo raz pierdolisz jed
                          > no, a raz drugie)?

                          Zawsze zgodnie z twoja metodologia, czyli grzecznie gdy "znaki" (w ogolnym ujeciu) wg mojej interpretacji nie sa z dupy.
                                  • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 12:42
                                    galtomone napisał:

                                    > "skoro sam przyznajesz, że niektóre przepisy zlewasz?"
                                    >
                                    > Zacytuj proszę - to tak btw zarzucania innym kłamstwa, itd... - gdzie napisałem
                                    > , ze "zlewam" przepisy.
                                    >


                                    > Żenujący wieśniaku, a ty jak przekraczasz dozwoloną prędkość, to zdajesz się na
                                    > szczęście?

                                    Bron boze. Twoja metodologia bardzo mi odpowiada.

                                    Opisałeś, czy zdajesz się na szczęście, GDY przekraczasz dozwoloną. Zatem niekiedy to robisz.


                                    • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:22
                                      klemens1 napisał:

                                      > galtomone napisał:
                                      >
                                      > > "skoro sam przyznajesz, że niektóre przepisy zlewasz?"
                                      > >
                                      > > Zacytuj proszę - to tak btw zarzucania innym kłamstwa, itd... - gdzie nap
                                      > isałem
                                      > > , ze "zlewam" przepisy.
                                      > >
                                      >
                                      >
                                      > > Żenujący wieśniaku, a ty jak przekraczasz dozwoloną prędkość, to zdajesz
                                      > się na
                                      > > szczęście?
                                      >
                                      > Bron boze. Twoja metodologia bardzo mi odpowiada.

                                      > Opisałeś, czy zdajesz się na szczęście, GDY przekraczasz dozwoloną. Zatem nieki
                                      > edy to robisz.

                                      Nie widze tu nigdzie ani słowa z mojej strony, że przekraczam predkosc czy, że zlewam przepisy.

                                      Napisałm (widze, ze wnioski z tego plynace sa dla ciebie nie do ograniecia), ze twoja metodologia oceny z dupy/nie z dupy bardzo mi sie podoba ( to podkreslone to sarkazm - bo wczesniej go nie zlapales).

                                      Teraz jeszcze doczytaj na czym polega "interpretacja" i czy z tego wynika, ze kazdy uzna to samo co ty.

                                      Gdybys mial z tym klopot informuje, ze nie. To co ty uznajesz za "z dupy" nie zostanie tak ocenione przeze mnie. Takze z tej prostej przyczyny, o ktorej juz pisalem (chyba watku wagi), ze mnie sie nawet tego nie chce robic.
                                      • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:25
                                        galtomone napisał:

                                        > > > "skoro sam przyznajesz, że niektóre przepisy zlewasz?"
                                        > > >
                                        > > > Zacytuj proszę - to tak btw zarzucania innym kłamstwa, itd... - gdzie napisałem
                                        > > > , ze "zlewam" przepisy.
                                        > > >
                                        > >
                                        > >
                                        > > > Żenujący wieśniaku, a ty jak przekraczasz dozwoloną prędkość, to zdajesz się na
                                        > > > szczęście?
                                        > >
                                        > > Bron boze. Twoja metodologia bardzo mi odpowiada.

                                        > > Opisałeś, czy zdajesz się na szczęście, GDY przekraczasz dozwoloną. Zatem nieki
                                        > > edy to robisz.
                                        >
                                        > Nie widze tu nigdzie ani słowa z mojej strony, że przekraczam predkosc czy, że
                                        > zlewam przepisy.
                                        >
                                        > Napisałm (widze, ze wnioski z tego plynace sa dla ciebie nie do ograniecia), ze
                                        > twoja metodologia oceny z dupy/nie z dupy bardzo mi sie podoba ( to pod
                                        > kreslone to sarkazm - bo wczesniej go nie zlapales).

                                        A niby czemu twierdzisz, że nie załapałem? Znowu kreujesz swoją rzeczywistość, zjebie.
                                        Specjalnie dla ciebie uproszczę cytat:


                                        - Żenujący wieśniaku, a ty jak przekraczasz dozwoloną prędkość, to zdajesz się na szczęście?
                                        - Bron boze.


                                        Zatem napisałeś, czy zdajesz się na szczęście w sytuacji, gdy przekraczasz dozwoloną prędkość. Żeby odpowiedzieć, co się dzieje gdy przekraczasz dozwoloną prędkość, musisz przekraczać dozwoloną prędkość. Zatem ją przekraczasz.


                                        • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:29
                                          Bo sie na to powolujesz.

                                          "Zatem napisałeś, czy zdajesz się na szczęście w sytuacji, gdy przekraczasz dozwoloną prędkość. Żeby odpowiedzieć, co się dzieje gdy przekraczasz dozwoloną prędkość, musisz przekraczać dozwoloną prędkość. Zatem ją przekraczasz."

                                          Nie, nie zdaje sie na szczescie (nie musze). Z tego nie wynika, ze ja przekraczam. A czego usilujesz sie chwycic (jak malpa brzytwy).

                                          Jak nie przekraczam predkosci, to automatycznie nie zdaje sie tez na szczescie.

                                          Ot... taka Twoja "wiejska logika".
                                          • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:35
                                            galtomone napisał:

                                            > Nie, nie zdaje sie na szczescie (nie musze). Z tego nie wynika, ze ja przekraczam.

                                            Wynika, bo pytanie dotyczyło zdawania się na szczęście, GDY przekraczasz dozwoloną prędkość.

                                            > Jak nie przekraczam predkosci, to automatycznie nie zdaje sie tez na szczescie.

                                            Czym innym jest "niezdawanie się na szczęście" a czym innym "niezdawanie się na szczęście gdy przekraczasz prędkość".

                                            > Ot... taka Twoja "wiejska logika".

                                            To się okaże, czyja logika jest wiejska. Albo i nie, bo zaraz zrozumiesz, jakiego debila z siebie zrobiłeś i zacznie ci się nagle nudzić wymiana zdań.
                                            • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 14:14
                                              To juz nie moj klopot co tobie wnika albo co ci nie wynika.

                                              Czym innym jest "niezdawanie się na szczęście" a czym innym "niezdawanie się na szczęście gdy przekraczasz prędkość".

                                              Fakt!!!

                                              To teraz zacytuj - napisalem ze nie zdaje sie na szczescie, czy nie zdaje sie na szczescie gdy przekraczam predkosc.

                                              Moze teraz skumasz, ze sie jednak pograzasz...

                                              Ale mozesz sie nie silic na kolejne wykladnie bo w sumie mi to wisisi co ty muslisz/uwazasz/itd.... Przeciez chyba nie sadzisz, ze taki zjeb jak ja bedzie sie tym martwic...
                                              • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 14:33
                                                galtomone napisał:

                                                > To teraz zacytuj - napisalem ze nie zdaje sie na szczescie, czy nie zdaje sie
                                                > na szczescie gdy przekraczam predkosc.

                                                Już ci cytowałem, funkcjonalny. Odpowiadając "nie" (w oryginale "bron boze") na pytanie czy zdajesz się na szczęście gdy przekraczasz prędkość odpowiadasz, że nie zdajesz się na szczęście gdy przekraczasz prędkość. Opisujesz w ten sposób kwestię zdawania się na szczęście w takiej a nie innej sytuacji.

                    • hukers Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 12:49
                      klemens1 napisał:


                      >
                      > > Był taki youtuber Dominik Socha, który nagrywał swoje górskie przejścia k
                      > amerką go-pro. Miał ocz
                      > > ywiście tysiące fanów, bo te przejścia faktycznie robiły wrażenie , ale w
                      > komen
                      > > tarzach pojawiały się też opinie zaprawionych w bojach taterników, którzy
                      > mu zw
                      > > racali uwagę, że nadmiernie ryzykuje i w takim stylu to za długo po tych
                      > górac
                      > > h nie pochodzi. Dlatego ja też Ci zwracam uwagę, spokojniej na tej drodze
                      > .
                      >
                      > Znam. Dowiedziałem się o tym, że nie żyje po obejrzeniu kilku jego filmów.

                      Klemensik, ja Ci życzę, żebyś doczekał takich pięknych czasów, że będziesz sobie jechał jakąś fajną furką, słuchał muzyczki, nigdzie się przy tym nie spiesząc. A tych jadących na złamanie karku, wyprzedzających na skrzyżowaniach itd. podsumowywał krótkim stwierdzeniem: Ech, człowiek też kiedyś taki głupi był.
                      • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 12:57
                        hukers napisał:

                        > Klemensik, ja Ci życzę, żebyś doczekał takich pięknych czasów, że będziesz sobi
                        > e jechał jakąś fajną furką, słuchał muzyczki, nigdzie się przy tym nie spiesząc
                        > . A tych jadących na złamanie karku, wyprzedzających na skrzyżowaniach itd. pod
                        > sumowywał krótkim stwierdzeniem: Ech, człowiek też kiedyś taki głupi był.

                        Dlaczego głupi? Jeżeli nie ma niebezpieczeństwa, wszystko widać, jest pusto, nikt nie skręca, to w czym problem?
                        Jesteś może kolejnym, który jak przekracza prędkość, to od razu myśli, że jest głupi?
                        • hukers Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:22
                          klemens1 napisał:

                          > hukers napisał:
                          >
                          > > Klemensik, ja Ci życzę, żebyś doczekał takich pięknych czasów, że będzies
                          > z sobi
                          > > e jechał jakąś fajną furką, słuchał muzyczki, nigdzie się przy tym nie sp
                          > iesząc
                          > > . A tych jadących na złamanie karku, wyprzedzających na skrzyżowaniach it
                          > d. pod
                          > > sumowywał krótkim stwierdzeniem: Ech, człowiek też kiedyś taki głupi był.
                          >
                          > Dlaczego głupi?

                          Na razie musisz mi uwierzyć na słowo a za kilka, kilkanaście lat przyznasz mi rację. Mam nadzieję, że tych czasów dożyjesz.
                      • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:26
                        hukers napisał:

                        > Klemensik, ja Ci życzę, żebyś doczekał takich pięknych czasów, że będziesz sobi
                        > e jechał jakąś fajną furką, słuchał muzyczki, nigdzie się przy tym nie spiesząc
                        > . A tych jadących na złamanie karku, wyprzedzających na skrzyżowaniach itd. pod
                        > sumowywał krótkim stwierdzeniem: Ech, człowiek też kiedyś taki głupi był.

                        Dolaczam sie do zyczen.

                        Mnie sie na tyle podoba spokojne podrozowanie, ze nawet podsumowywac mi sie nie chce... byle byli daleko ode mnie.

                        Wiecej luzu.

                        Ps. Moze Klemens ma auto, ktore zmusza do takiej jazdy? Zle sie w nim czuje, wiec jak wsiadzie, to robi wszystko, zeby jak najszybciej wysiasc? 😂
            • tbernard Re: Takie wypadki się nie zdarzają 20.10.20, 20:00
              klemens1 napisał:

              > A to niby dlaczego? Widoczność jest bardzo dobra, tylko trzeba patrzeć czy coś
              > z podporządkowanej nie jedzie a nie pchać się jak debil.

              Niestety, ale to trochę jak ze ścinaniem w lewo. Jak nic nie jedzie z przeciwka to co to szkodzi? Niby nic w tym złego, jak się to robi rozumnie. Ale złe nawyki zaczynają potem być wykonywane bezwiednie i potem taki ktoś okrakiem jedzie po łuku nawet gdy wymija się z innym pojazdem nie mając świadomości, że coś nieprawidłowo robi.
              Chcesz, to sobie wyprzedzaj skoro potrafisz perfekcyjnie całą sytuację ocenić i nie stworzysz tym zagrożenia. Zdecydowana większość jednak to zwykli ludzie z ułomnościami, choćby sami o sobie mieli nie wiadomo jakie mniemanie i lepiej aby w nawyk nie wchodziły im potencjalne niebezpieczne zachowania.
              • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 08:03
                tbernard napisał:

                > Chcesz, to sobie wyprzedzaj skoro potrafisz perfekcyjnie całą sytuację ocenić i
                > nie stworzysz tym zagrożenia. Zdecydowana większość jednak to zwykli ludzie z
                > ułomnościami, choćby sami o sobie mieli nie wiadomo jakie mniemanie i lepiej ab
                > y w nawyk nie wchodziły im potencjalne niebezpieczne zachowania.

                Biorac pod uwage, że wyrzedzane na skrzyżowaniu auto może mieć fujarę za kierownicą (który skręci bez kierunkowskaza i bez patrzenia), kogoś kto się zagapi, zagada a żarówkę kierunku ma spaloną, itp... To chyba nie da się wyprzedzac na skrzyżowaniu nie powodując dodatkowego zagrożenia...

                Ale (pewnie dlatego nie wyprzedzam na skrzyzowaniach bez wzgledu na to jak pewny jestem, że jest pusto/bezpiecznie) to chyba moja mała wyobraźnia mnie powstrzymuje przed takimi manewrami).
              • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:23
                tbernard napisał:

                > klemens1 napisał:
                >
                > > A to niby dlaczego? Widoczność jest bardzo dobra, tylko trzeba patrzeć cz
                > y coś
                > > z podporządkowanej nie jedzie a nie pchać się jak debil.
                >
                > Niestety, ale to trochę jak ze ścinaniem w lewo. Jak nic nie jedzie z przeciwka
                > to co to szkodzi? Niby nic w tym złego, jak się to robi rozumnie. Ale złe nawy
                > ki zaczynają potem być wykonywane bezwiednie i potem taki ktoś okrakiem jedzie
                > po łuku nawet gdy wymija się z innym pojazdem nie mając świadomości, że coś nie
                > prawidłowo robi.

                To już nie moja wina i mnie to nie dotyczy.
                Równie dobrze możesz napisać, że ktoś bezwiednie zmienia pas nie patrząc, czy coś tym pasem nie jedzie. Więc nie należy zmieniać pasów ruchu.

                > Chcesz, to sobie wyprzedzaj skoro potrafisz perfekcyjnie całą sytuację ocenić i
                > nie stworzysz tym zagrożenia.

                Przede wszystkim umiem ocenić, czy daną sytuację umiem ocenić.
                Jak do tej pory zero wyskakiwań na czołówkę, zero mrugania z naprzeciwka i tp. akcji. Żadnych niebezpiecznych sytuacji.


                • olivkah Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:35
                  klemens1 napisał:

                  > Przede wszystkim umiem ocenić, czy daną sytuację umiem ocenić.
                  > Jak do tej pory zero wyskakiwań na czołówkę, zero mrugania z naprzeciwka i tp.
                  > akcji. Żadnych niebezpiecznych sytuacji.

                  I nikt ci nigdy nie zaczyna skręcać w lewo akurat gdy go wyprzedzasz?

                  • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:40
                    olivkah napisała:

                    > klemens1 napisał:
                    >
                    > > Przede wszystkim umiem ocenić, czy daną sytuację umiem ocenić.
                    > > Jak do tej pory zero wyskakiwań na czołówkę, zero mrugania z naprzeciwka
                    > i tp.
                    > > akcji. Żadnych niebezpiecznych sytuacji.
                    >
                    > I nikt ci nigdy nie zaczyna skręcać w lewo akurat gdy go wyprzedzasz?

                    Nigdy - po prostu to przewiduję.
                    Albo wyprzedzam go sporo przed skrzyżowaniem (ale ciągła już jest), albo ma taką prędkość że zgodnie z prawami fizyki nie skręci w lewo.
                    Są też oczywiście skrzyżowania z podporządkowaną tylko z prawej - tu rzecz jasna musi być dobra widoczność, czy coś tą podporządkowaną nie jedzie. Raz, że może wymusić i wyprzedzany będzie chciał uciekać na lewo a dwa - może chcieć zdążyć przed wyprzedzanym skręcić w lewo.

                    • olivkah Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:58
                      klemens1 napisał:


                      > Nigdy - po prostu to przewiduję.
                      > Albo wyprzedzam go sporo przed skrzyżowaniem (ale ciągła już jest), albo ma tak
                      > ą prędkość że zgodnie z prawami fizyki nie skręci w lewo.
                      > Są też oczywiście skrzyżowania z podporządkowaną tylko z prawej - tu rzecz jasn
                      > a musi być dobra widoczność, czy coś tą podporządkowaną nie jedzie. Raz, że moż
                      > e wymusić i wyprzedzany będzie chciał uciekać na lewo a dwa - może chcieć zdąży
                      > ć przed wyprzedzanym skręcić w lewo.

                      A jak podporządkowana jest i z lewej, to tam też jednocześnie musi być dobra widoczność.
                      Z naprzeciwka wystarczająco miejsca na wyprzedzenie. Samochód wyprzedzany musi jechać z odpowiednią prędkością (czyli szybko?). Na tyle mały, że widać, że przed nim nie ma innego. Ktoś inny Ciebie akurat nie zaczął wyprzedzać. Wystarczy to wszystko ogarnąć i już można całkowicie bezpiecznie wyprzedzać na skrzyżowaniu, czy jeszcze o czymś zapomniałam?
                      • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 12:09
                        olivkah napisała:

                        > A jak podporządkowana jest i z lewej, to tam też jednocześnie musi być dobra wi
                        > doczność.
                        > Z naprzeciwka wystarczająco miejsca na wyprzedzenie. Samochód wyprzedzany musi
                        > jechać z odpowiednią prędkością (czyli szybko?). Na tyle mały, że widać, że prz
                        > ed nim nie ma innego. Ktoś inny Ciebie akurat nie zaczął wyprzedzać. Wystarczy
                        > to wszystko ogarnąć i już można całkowicie bezpiecznie wyprzedzać na skrzyżowan
                        > iu, czy jeszcze o czymś zapomniałam?

                        Chyba wszystko.
                          • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 12:43
                            olivkah napisała:

                            > > Chyba wszystko.
                            >
                            > Czy chciałbyś, aby to było dozwolone w przepisach?

                            Tak.
                            Ci, co nie ogarniają i tak by nie wyprzedzali a ci, co ogarniają - i tak wyprzedzają.
                            Są jeszcze tacy jak z filmiku, którym się wydaje, że ogarniają, ale - jak widać - zakaz niczego tu nie zmienia.
                            • olivkah Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 12:51
                              klemens1 napisał:

                              > olivkah napisała:
                              >
                              > > > Chyba wszystko.
                              > >
                              > > Czy chciałbyś, aby to było dozwolone w przepisach?
                              >
                              > Tak.
                              > Ci, co nie ogarniają i tak by nie wyprzedzali a ci, co ogarniają - i tak wyprze
                              > dzają.
                              > Są jeszcze tacy jak z filmiku, którym się wydaje, że ogarniają, ale - jak widać
                              > - zakaz niczego tu nie zmienia.

                              Jak taki przepis mógłby brzmieć? "Jeśli jesteś w stanie ogarnąć na raz wszystkie występujące jednocześnie wymienione poniżej czynniki, możesz wyprzedzać na skrzyżowaniu"?

                              W ogóle to jak często się zdarza, że na skrzyżowaniu jest dobra widoczność we wszystkie strony, akurat nikt się nie zbliża z podporządkowanej, akurat nikt nie jedzie z naprzeciwka i akurat jakiś nie-TIR jedzie na tyle szybko, że na pewno nie skręca, ale na tyle wolno, że go chcesz wyprzedzić akurat na skrzyżowaniu?
                              • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:00
                                olivkah napisała:

                                > Jak taki przepis mógłby brzmieć?

                                Wyprzedzanie w obrębie skrzyżowania jest dozwolone pod warunkiem upewnienia się czy:
                                - pojazd wyprzedzany nie zamierza skręcić w lewo
                                - z drogi podporządkowanej nie wyjeżdża pojazd

                                > W ogóle to jak często się zdarza, że na skrzyżowaniu jest dobra widoczność we w
                                > szystkie strony, akurat nikt się nie zbliża z podporządkowanej, akurat nikt nie
                                > jedzie z naprzeciwka i akurat jakiś nie-TIR jedzie na tyle szybko, że na pewno
                                > nie skręca, ale na tyle wolno, że go chcesz wyprzedzić akurat na skrzyżowaniu?

                                Akurat gdy jest kawałek prostej i nic z naprzeciwka, to często właśnie trafia się skrzyżowanie. A że na nim jest pusto, to żaden ewenement.
                                Jeżeli jeździsz po krajówkach, to powinnaś wiedzieć że TIR-y jadą generalnie ze stałą prędkością. Te ich ok. 80 km/h to zdecydowanie za szybko by skręcić pod kątem 90 stopni.
                                • olivkah Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:08
                                  klemens1 napisał:

                                  > olivkah napisała:


                                  > Wyprzedzanie w obrębie skrzyżowania jest dozwolone pod warunkiem upewnienia się
                                  > czy:
                                  > - pojazd wyprzedzany nie zamierza skręcić w lewo
                                  > - z drogi podporządkowanej nie wyjeżdża pojazd

                                  A jak pojazd wyprzedzany skręci w lewo nagle?


                                  > waniu?
                                  >
                                  > Akurat gdy jest kawałek prostej i nic z naprzeciwka, to często właśnie trafia s
                                  > ię skrzyżowanie. A że na nim jest pusto, to żaden ewenement.

                                  Nie tylko pusto, ale jednocześnie dobra widoczność, brak zasłaniających drzew, budynków, płotów

                                  > Jeżeli jeździsz po krajówkach, to powinnaś wiedzieć że TIR-y jadą generalnie ze
                                  > stałą prędkością. Te ich ok. 80 km/h to zdecydowanie za szybko by skręcić pod
                                  > kątem 90 stopni.

                                  Ale przed tirem może ktoś chce skręcić, a tir się tylko zagapił i za chwilę da po hamulcach.
                                  • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:16
                                    olivkah napisała:

                                    > A jak pojazd wyprzedzany skręci w lewo nagle?

                                    To musiałby mieć taką linkę jak bat-mobile, żeby przy tej prędkości skręcić.

                                    > Nie tylko pusto, ale jednocześnie dobra widoczność, brak zasłaniających drzew,
                                    > budynków, płotów

                                    I to się zdarza nader często.

                                    > Ale przed tirem może ktoś chce skręcić, a tir się tylko zagapił i za chwilę da
                                    > po hamulcach.

                                    Więc ma tu zastosowanie hipotetyczny przepis, który podałem.

                                    • olivkah Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:24
                                      klemens1 napisał:

                                      > To musiałby mieć taką linkę jak bat-mobile, żeby przy tej prędkości skręcić.

                                      W Twoim przepisie nie ma nic o prędkości.

                                      > > Ale przed tirem może ktoś chce skręcić, a tir się tylko zagapił i za chwi
                                      > lę da
                                      > > po hamulcach.
                                      >
                                      > Więc ma tu zastosowanie hipotetyczny przepis, który podałem.

                                      Znaczy tirów nie wyprzedzasz?
                                      • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:28
                                        olivkah napisała:

                                        > > To musiałby mieć taką linkę jak bat-mobile, żeby przy tej prędkości skręcić.
                                        >
                                        > W Twoim przepisie nie ma nic o prędkości.

                                        Ale jest o upewnianiu się. Prędkość, z którą jedzie wyprzedzany, daje pewność że nie skręci.
                                        No chyba że ta linka.

                                        > > > Ale przed tirem może ktoś chce skręcić, a tir się tylko zagapił i za chwilę da
                                        > > > po hamulcach.
                                        > >
                                        > > Więc ma tu zastosowanie hipotetyczny przepis, który podałem.
                                        >
                                        > Znaczy tirów nie wyprzedzasz?

                                        Wyprzedzam. Przecież orientuję się, czy coś przed nim jedzie.
                                        Myślisz że mało miałem sytuacji, gdzie zrezygnowałem z wyprzedzania bo nie byłem pewny co ten przez TIR-em uczyni i właśnie skręcał?
                                        • olivkah Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:40
                                          klemens1 napisał:

                                          > Wyprzedzam. Przecież orientuję się, czy coś przed nim jedzie.
                                          > Myślisz że mało miałem sytuacji, gdzie zrezygnowałem z wyprzedzania bo nie byłe
                                          > m pewny co ten przez TIR-em uczyni i właśnie skręcał?

                                          Ale my w tej chwili tworzymy przepis, który będzie podstawą szkolenia kierowców i ustalania winnego w razie wypadku. Wyprzedzający na skrzyżowaniu będą się bronić, że ktoś przed nimi skręcił niespodziewanie, albo że chcieli tylko tira wyprzedzać, a tego przed nim to już nie.
                                          • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 14:20
                                            olivkah napisała:

                                            > Ale my w tej chwili tworzymy przepis, który będzie podstawą szkolenia kierowcó
                                            > w i ustalania winnego w razie wypadku. Wyprzedzający na skrzyżowaniu będą się b
                                            > ronić, że ktoś przed nimi skręcił niespodziewanie, albo że chcieli tylko tira w
                                            > yprzedzać, a tego przed nim to już nie.

                                            Wyprzedzający jest zawsze winny. Nie ogarniasz - nie wyprzedzaj.
                                            Są i tacy, co na autostradzie wolą się wlec za TIR-em, bo nie wiedzą, czy dobrze pas zmienią.
                            • tbernard Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:17
                              klemens1 napisał:

                              > olivkah napisała:
                              >
                              > > Czy chciałbyś, aby to było dozwolone w przepisach?
                              >
                              > Tak.
                              > Ci, co nie ogarniają i tak by nie wyprzedzali a ci, co ogarniają - i tak wyprze
                              > dzają.
                              > Są jeszcze tacy jak z filmiku, którym się wydaje, że ogarniają, ale - jak widać
                              > - zakaz niczego tu nie zmienia.

                              A co z legalistami (czyli takimi, którzy by tu nie podjęli decyzji o wyprzedzaniu, bo przepis teraz zabrania), ale nie koniecznie ogarniającymi a którym wydaje się, że ogarniają? Ja bym nie wykluczał istnienia takich osobników.
                              Dopuszczanie obarczone warunkiem 'tylko dla ogarniających' było by w istocie czymś jak stwierdzeniem, że prawko nie dla ciamajd. Niech ci którzy uważają się za ciamajdy i ofermy pójdą dobrowolnie prawko oddać. Już widzę te tłumy.
                              • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:31
                                tbernard napisał:

                                > A co z legalistami (czyli takimi, którzy by tu nie podjęli decyzji o wyprzedzan
                                > iu, bo przepis teraz zabrania), ale nie koniecznie ogarniającymi a którym wydaj
                                > e się, że ogarniają? Ja bym nie wykluczał istnienia takich osobników.

                                A ja bym wykluczał - z tego co widzę, to ludzie tak się boją wyprzedzać że nawet legalnie tego nie robią.
                                W ostatnią sobotę wyprzedziłem jednym ciągiem chyba z sześciu + TIR. Prosta, brak skrzyżowań, zakrętów, wzniesień, zakazów i ciągłych. Nikt się nawet nie zbierał do wyprzedzania.
                                Jak ktoś wyprzedza, to jednak zazwyczaj ogarnia - i piszę to również jako obserwator.

                                > Dopuszczanie obarczone warunkiem 'tylko dla ogarniających' było by w istocie cz
                                > ymś jak stwierdzeniem, że prawko nie dla ciamajd. Niech ci którzy uważają się z
                                > a ciamajdy i ofermy pójdą dobrowolnie prawko oddać. Już widzę te tłumy.

                                Wniosek z dupy. Są tacy (i to wielu), co w mieście zawsze jadą środkowym pasem, chociażby była na nim najdłuższa kolejka do świateł i mieliby czekać kilka cykli. Jakoś prawka nie oddają.
                                • olivkah Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:42
                                  klemens1 napisał:

                                  > A ja bym wykluczał - z tego co widzę, to ludzie tak się boją wyprzedzać że nawe
                                  > t legalnie tego nie robią.
                                  > W ostatnią sobotę wyprzedziłem jednym ciągiem chyba z sześciu + TIR. Prosta, br
                                  > ak skrzyżowań, zakrętów, wzniesień, zakazów i ciągłych. Nikt się nawet nie zbie
                                  > rał do wyprzedzania.
                                  >
                                  Jak mieli wyprzedzać, skoro ty już jechałeś z tyłu i wyprzedzałeś wszystkich ciągiem?
                                  • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 14:21
                                    olivkah napisała:

                                    > > A ja bym wykluczał - z tego co widzę, to ludzie tak się boją wyprzedzać że nawe
                                    > > t legalnie tego nie robią.
                                    > > W ostatnią sobotę wyprzedziłem jednym ciągiem chyba z sześciu + TIR. Prosta, br
                                    > > ak skrzyżowań, zakrętów, wzniesień, zakazów i ciągłych. Nikt się nawet nie zbie
                                    > > rał do wyprzedzania.
                                    > >
                                    > Jak mieli wyprzedzać, skoro ty już jechałeś z tyłu i wyprzedzałeś wszystkich ci
                                    > ągiem?

                                    Mogli to zrobić wcześniej. Nawet początkowo czekałem za nimi, żeby się nie wpychać w kolejkę, tylko żeby spokojnie wyprzedzili.
                                    Ale nie mieli ochoty.
                                • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 14:22
                                  klemens1 napisał:


                                  > A ja bym wykluczał - z tego co widzę, to ludzie tak się boją wyprzedzać że nawe
                                  > t legalnie tego nie robią.
                                  > W ostatnią sobotę wyprzedziłem jednym ciągiem chyba z sześciu + TIR. Prosta, br
                                  > ak skrzyżowań, zakrętów, wzniesień, zakazów i ciągłych. Nikt się nawet nie zbie
                                  > rał do wyprzedzania.

                                  Jesli moge.... bo mnie zaciekawiles....
                                  Skad wiesz, ze sie bali?

                                  Oj, ja gupi... cofam pytanie - sorry.
                          • olivkah Re: Takie wypadki się nie zdarzają 26.10.20, 11:27
                            olivkah napisała:

                            > klemens1 napisał:
                            >
                            > > > iu, czy jeszcze o czymś zapomniałam?
                            > >
                            > > Chyba wszystko.
                            >
                            A jednak zapomnieliśmy o czymś. O przejściach dla pieszych. klemens1, wyprzedzasz na skrzyżowaniach z przejściami dla pieszych?
                            • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 27.10.20, 21:00
                              olivkah napisała:

                              > olivkah napisała:
                              >
                              > > klemens1 napisał:
                              > >
                              > > > > iu, czy jeszcze o czymś zapomniałam?
                              > > >
                              > > > Chyba wszystko.
                              > >
                              > A jednak zapomnieliśmy o czymś. O przejściach dla pieszych. klemens1, wyprzedza
                              > sz na skrzyżowaniach z przejściami dla pieszych?

                              Już pytałaś. A ja odpowiedziałem.
                  • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:44
                    olivkah napisała:

                    > klemens1 napisał:
                    >
                    > > Przede wszystkim umiem ocenić, czy daną sytuację umiem ocenić.
                    > > Jak do tej pory zero wyskakiwań na czołówkę, zero mrugania z naprzeciwka
                    > i tp.
                    > > akcji. Żadnych niebezpiecznych sytuacji.
                    >
                    > I nikt ci nigdy nie zaczyna skręcać w lewo akurat gdy go wyprzedzasz?
                    >

                    Nie zdarzylem odpisac w imieniu kolegi - ale chcialem dokladnie tak to ujac: "Nigdy - po prostu to przewiduję."
                    Stad np. Klemes (w przciwienstwie do mnie, chujowego kierowcy) nigdy nie musial ostro hamowac przed skrzyzowaniem ze swiatlami na dwupasmuwce gdy swiatla sie zmienily i nigdy na czerwony nie przejechal.... Pomimo iz nie zwalnia do zalecanej przez znaki (z dupy) predkosci.

                    Po prostu sa kierowcy marni (w wiekszosci) oraz Klemens.

                    Osobiście autentycznie zazdroszczę mu tego talentu.
                    • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 11:46
                      galtomone napisał:

                      > Stad np. Klemes (w przciwienstwie do mnie, chujowego kierowcy) nigdy nie musial
                      > ostro hamowac przed skrzyzowaniem ze swiatlami na dwupasmuwce gdy swiatla sie
                      > zmienily i nigdy na czerwony nie przejechal.... Pomimo iz nie zwalnia do zaleca
                      > nej przez znaki (z dupy) predkosci.

                      Dokładnie tak jest.

                      > Po prostu sa kierowcy marni (w wiekszosci) oraz Klemens.

                      Proporcja jest trochę inna - są kierowcy marni (w mniejszości) jak forumowa przekupa, oraz normalni (w większości) jak ja.
                      Nie posiadam żadnych wielkich umiejętności kierowania samochodem. Po prostu ty jesteś chujowy.
                          • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 12:38
                            Oj... - a ktos tu komus "analfabetyzm funkcjonalny zarzucal" - to nie wkwestia WIEDZY chłopczyku, tylko WIARY.

                            A na Twoje usiłowanie przekonania mnie, że jest inaczej, szkoda mojego czasu. Z tej prostej przyczyny, ze przejechane przeze mnie km mówią co innego - czy żebyś sie znów w interpretacji nie zgubił - dają całkowicie odmienne doświadczenia.

                            Przypuszczam, że to z tej prostej przyczyny iż nie jestem tak utalentowanym kierowcą jak ty. Trudno.. jakoś muszę z tym życ.
                            • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 12:45
                              galtomone napisał:

                              > Oj... - a ktos tu komus "analfabetyzm funkcjonalny zarzucal" - to nie wkwestia
                              > WIEDZY chłopczyku, tylko WIARY.

                              Czyli jeżeli rzeczywistość jest niezgodna z ideologią, to tym gorzej dla rzeczywistości?

                              >
                              > A na Twoje usiłowanie przekonania mnie, że jest inaczej, szkoda mojego czasu. Z
                              > tej prostej przyczyny, ze przejechane przeze mnie km mówią co innego - czy żeb
                              > yś sie znów w interpretacji nie zgubił - dają całkowicie odmienne doświadczenia.
                              >
                              > Przypuszczam, że to z tej prostej przyczyny iż nie jestem tak utalentowanym kie
                              > rowcą jak ty. Trudno.. jakoś muszę z tym życ.

                              Z twojego punktu widzenia można to tak określić - dla zjeba normalność jest już utalentowaniem.

                              • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 13:35
                                klemens1 napisał:

                                > galtomone napisał:
                                >
                                > > Oj... - a ktos tu komus "analfabetyzm funkcjonalny zarzucal" - to nie wk
                                > westia
                                > > WIEDZY chłopczyku, tylko WIARY.
                                >
                                > Czyli jeżeli rzeczywistość jest niezgodna z ideologią, to tym gorzej dla rzeczy
                                > wistości?

                                Ktos tu nadal brnie w funkcjonalny anaflabetyzm (i dla jasnosci, nie siebie mam na mysli) - jesli przeczytales calosc postu, to wiesz, ze ww. zdanie jest falszywe.

                                Bowiem moje doswiadczenia w tym zakresie i rzeczywistosc sie zgadzaja.

                                > Z twojego punktu widzenia można to tak określić - dla zjeba normalność jest już
                                > utalentowaniem.

                                Ale to maslo, maslane... Powtarzasz sie. Przeciez juz ustalismismy, ze ci co maja inne zdanie niz ty to zjeby. Ja o tym wiem. Masz klopoty z pamiecia, ze sie powtarzasz? Chyba, ze ci sie wydaje, ze (byc moze tak jest - nie wiem?), ze dzieki powtarzaniu tego ktos bedzie bardziej zjebem.

                                Tak z ciekawosci zatem... zjebow tez jakos dzielisz czy to jednorodny zbior?
                                  • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 14:27
                                    klemens1 napisał:

                                    > galtomone napisał:
                                    >
                                    > > Przeciez juz ustalismismy, ze ci co ma ja inne zdanie niz ty to zjeby.
                                    >
                                    > Ja tego nie ustaliłem, zjebie.


                                    Nie zebym sie bardzo czepial - w sumie mi to zwisa - ale sam sobie w tm zdaniu troszke przeczysz.
                                    JJakby nie patrzec mamy rozne zdania... i jakby nie patrzec nazywasz mnie zjebem.
                                    Ergo... chyba cos sobie jednak w tym zakresie ustalialiles - najwyrazniej na tyle nie wprost i nieoficjalnie, ze sam o tym nie wiesz.

                                    Ale nie przjmuj sie, nie jest to jakis duzy probem.

                                    Jak pisalem, wazne, ze my wiemy co o nas myslisz.
                                    • klemens1 Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 14:40
                                      galtomone napisał:

                                      > klemens1 napisał:
                                      >
                                      > > galtomone napisał:
                                      > >
                                      > > > Przeciez juz ustalismismy, ze ci co ma ja inne zdanie niz ty to zjeby.
                                      > >
                                      > > Ja tego nie ustaliłem, zjebie.
                                      >
                                      >
                                      > Nie zebym sie bardzo czepial - w sumie mi to zwisa - ale sam sobie w tm zdaniu
                                      > troszke przeczysz.
                                      > JJakby nie patrzec mamy rozne zdania... i jakby nie patrzec nazywasz mnie zjebe
                                      > m.
                                      > Ergo... chyba cos sobie jednak w tym zakresie ustalialiles - najwyrazniej na ty
                                      > le nie wprost i nieoficjalnie, ze sam o tym nie wiesz.

                                      Może są inne czynniki, które powodują, że cię nazywam zjebem, niż twoje inne zdanie?
                                      Tego nie przewidziałeś w swym braku przenikliwości?

                                      > Jak pisalem, wazne, ze my wiemy co o nas myslisz.

                                      "Wy", czyli kto?
                                      Bo ty masz nikłe pojęcie, co ja myślę. Za to wypowiadasz się na ten temat gęsto i kłamliwie.
                                      • galtomone Re: Takie wypadki się nie zdarzają 21.10.20, 15:04
                                        klemens1 napisał:

                                        > Może są inne czynniki, które powodują, że cię nazywam zjebem, niż twoje inne zd
                                        > anie?
                                        > Tego nie przewidziałeś w swym braku przenikliwości?

                                        Bardzo mozliwe. I nie tyle nie przewidzialem, co jest mi to absolutnie obojetne z jakiego powodu. Wiec nawet nie usilowalem przewidywac, bo po co?

                                        > > Jak pisalem, wazne, ze my wiemy co o nas myslisz.
                                        >
                                        > "Wy", czyli kto?
                                        > Bo ty masz nikłe pojęcie, co ja myślę. Za to wypowiadasz się na ten temat gęsto
                                        > i kłamliwie.

                                        Ale staram sie zblizyc do absolutu.