Dodaj do ulubionych

OT filozoficznie covidovo

25.10.20, 14:08
Takie pytanie mam ale ankiety wstawić nie umiem
Załóżmy że tracisz węch i smak. Masz lekka gorączkę.
Lekkie osłabienie.
I żyjesz w roku 2020 w październiku
Co robisz?
A zglaszasz się na test asap
B informujesz sanepid o przypadku i czekasz na akcję z ich strony
C zostajesz w domu i sam dbasz o brak kontaktu z bliskimi i obcymi ale nikomu nic nie mówisz
D masz wszystko w dupie i żyjesz jak dawniej
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 15:44
      To zalezy jeszcze, gdzie mieszkasz---
      Jak w DE, to robisz bezplatnie test i czekasz na wynik...
      Ja nie mialem zadnych objawow, ale wrocilem z PL przejezdzajac przez Czechy i Austrie ( z zakupami tam )...
      Wieczorem nastepnego dnia mialem wynik negatywny....
      Od wjazdu do DE do momentu otrzymania wyniku jest kwarantanna...
      Jak masz pozytywny, to zglaszasz to do Wydzialu Zdrowia ...
      I oni decyduja, co z toba zrobic ....
      • wislok1 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 16:03
        Przybylem do DE we wtorek, ale po poludniu, test zrobilem w srode rano, wynik w czwartek wieczorem...
        Praktycznie wtorek, sroda i czwartek na kwarantannie...

        No, ale tu jest problem, gdyby ktos testu nie zrobil i potem by sie okazalo, ze kogos zarazil w DE....
        Bo byl pozytywny, ale nie dal szansy na wykrycie tego, bo nie poddal sie testowi....
        2500 euro kosztuje ta zabawa
        A niemiecki sanepid sprawdza drobiazgowo wszystko, jak ktos jest zakazony....

        Co do sytuacji w PL, to nie wiem, co bym zrobil, bo caly ten burdel wirusowy i katastrofa sluzby zdrowia,
        jest dla mnie totalna przerazajacy.....
    • marekggg Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 16:16
      w BE z tego co wiem, jezeli juz kto ma symptomy, to nie powinien nigdzie wychodzic, bo juz i tak raczej za pozno. jak sie stan pogorszy na tyle ze zdychasz, dzwonisz po karetke i ta cie zabiera tam gdzie sa wolne miejsca.
      Nie wiem jak dziala Sanepid w PL (pewnie tak samo jak panstwo z tekstury), wiec dupa. W BE mozna poinformowac lekarza rodzinnego i on zdecyduje co dalej.
      tak jak za D to robia DEBILE
        • marekggg Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 19:12
          lekkie oslabienie i pare symptomow - dzwonisz do lekarza rodzinnego, mowisz co i jak, dostajesz recepte, zwolnienie, kupujesz leki i siedzisz w domu. jezeli przechodzi - OK, jezeli sie pogarsza - karetka.
          mozna sie zapisac na test, ale pod warunkiem ze nie masz symptomow (mierza temperature itp). jezeli masz skierowanie lekarza, nie placisz nic, jezeli masz fanaberie, jakies 5-70 euro w zaleznosci od testu i laboratorium.
    • liczbynieklamia Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 16:17
      Przy obecnej masowej zachorowalności robienie testów, kwarantann i lockdownów utraciło sens, nawet jeśli kiedykolwiek go miało. Wirus SARS-CoV-2 jest powszechny i to już nie ulegnie zmianie. Sanepid wysyła ludzi na kwarantannę ludzi w sposób losowy (jeśli zachoruje nauczyciel, na kwarantannę idą współmieszkańcy uczniów z pierwszej ławki, a inni uczniowie i nauczyciele, choć w przeciwieństwie do nich mieli bezpośredni kontakt z osobą zarażoną, już nie), więc najlepiej pozwolić rodzinie i znajomym uniknąć tej bezsensownej wątpliwej przyjemności. Czy C czy D? Pewnie jeszcze C, choć dane póki co wskazują, że C czy D nie robi większej różnicy.
      • misiaczek12813 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 16:55
        Przede wszystkim bym siedział w domu jakiś czas np.10 dni , pił gorącą herbatę z malinami, brał witaminę C i D aż mi przejdzie a nie chodził po ulicy i jeszcze na jakieś protesty jeździł , nie wiem po co ci ludzie poszli na protesty antykovidowe w różnych miastach od protestowania covid przecież nie zniknie lecz przeciwnie rozprzestrzeni się jeszcze bardziej bo bo ci idioci pozarażają się wzajemnie i piszę to bez żadnego podtekstu politycznego , ot to tylko czysta pragmatyka i empiryzm
    • qqbek Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 17:02
      Właściwie to A.
      Dzwonię do rodzinnego i jadę na wymaz.
      Członka rodziny (niemieszkającego ze mną) wiozłem na wymaz w czwartek (wyszło, że ja jestem najmniej narażony). Rzecz jasna wyników jeszcze nie ma, bo to nie pan Adrian Dupa, czy Przemysław Czarnek i na wyniki czeka się 4-5 dni, a nie 3 godziny.

      Z drugiej strony żona zdycha drugi tydzień z powodu przeziębienia i skierowania na test nie dostała (inna sprawa, że nie straciła węchu/smaku). Mnie jakieś coś z tydzień temu dwa-trzy dni męczyło (właściwie osłabienie i lekki katar - żadnej gorączki, kaszlu, duszności i innych rzeczy), córka cały tydzień się smarkała, teraz od tygodnia smarka się syn... więc może i tak jesteśmy już dawno po wszystkim?
      • trypel Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 17:05
        luxmedlublin.pl/dla_pacjenta/2,18,154,24lg,2904lb,stronazb,badania-i-zabiegi,laboratorium,pelna-lista-badan,diagnostyka-infekcji,przeciwciala-anty-sars-cov-2-igg-igm-test-kasetkowy
        U Ciebie 100, u mnie 50. I chyba jutro pojadę
        • qqbek Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 17:52
          Ja jutro i tak robię za "domowe przedszkole" więc nikogo niczym nie zarażę.
          Najgorsze, że i tak jestem lekko "uziemiony" komunikacyjnie, bo obaj moi mechanicy w domu. Jeden z potwierdzonym CoViD, drugi w kwarantannie po kontakcie, a to łożysko coraz bardziej słychać...
      • vogon.jeltz Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 15:24
        > skierowania na test nie dostała (inna sprawa, że nie straciła węchu/smaku).

        Czemu nie powiedziała, że straciła? Nie rozumiem, czemu ludzie podejrzewający u siebie zakażenie nie mówią, że mają wszystkie wymagane objawy? Ok, gorączkę nie jest tak łatwo zasymulować, ale utratę powonienia? Przecież nikt tego nie sprawdza.
        • marekggg Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 21:57
          nie bardzo rozumiem - pracuja w sluzbie zdrowia i nie powiadomia nawet swojego pracodawce? jezeli maja gabinet prywatny pol biedy.
          ale trudno mi zrozumiec jak pracownicy sluzby zdrowia moga tak sie zachowywac. to jakby strazak powiedzial ze on nie gasi, bo za goraco.
          • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 22:13
            No jak slysze to w Polsce lekarze nie przyjmuja pacjentow " na zywo" bo sie boja albo im tak wygodniej..
            Kto ciepri - pacjenci - kto zyskuje? Doktory.
            U nas przyjmuja. Jest opcja przez telefon ale jak sobie zazyce na zywo to ide na narmalna wizyte

            Dlaczego ? Prosta sprawa - bo opieka medyczna w Polsce panstwowa a u nas prywatna.

            A nauczyciele u nas w szkolach prywatnych tez pracuje "normalnie"
            Ci zas z panstwowych szkol nie chca chodzc do szkoly i preferuja zdalne ...
            Kto cierpi - dzieci, kto zyskuje? Nauczyciele.

            A wiec to w pracach rzadowych ludzi maja w dupie zawod i dbaja o wlasne bezpiecczenstwo a w prywatnych pracuja jak nalezy...
            W koncu to i zolnierze i lekarze i nauczyciele to sluzba - powinni rtobic nie ti co im wygodne ale to co powinni robic.
            • qqbek Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 22:24
              Macie najdroższą opiekę medyczną na świecie, która zżera największy na świecie odsetek PKB, a jednocześnie jest gorsza niż na biednej karaibskiej wysepce, którą od prawie 70 lat katujecie embargiem.
              Nie sądzę, by wyskakiwanie z przykładem USA, gdzie ludzie po tygodniach walki o życie pod respiratorem wychodzili ze szpitali z rachunkami, które właściwie oznaczały dla nich konieczność zaczynania wszystkiego od zera (tj. bankructwo konsumenckie) jest tutaj na miejscu.
              • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 22:38
                No juz takiego pierdolenia bez odrobiny wiadomosci dawni nie slyszalem...
                Mamy moze najdrozsza ale i o wiele lepsza niz gdziekolwiek.
                O Polskiej nie wspomne bo to totalne dno ale mialem "zaszczyt" pokosztowac portugalskiej, singapurskiej, japonskiej i nasza o wiele lepsza.
                Jedyny problem to chciec ja miec.
                Ja obecnie palce $140/mies i wszytko mam pod reka...
                Szczegoly pisalem wczesniej..... Wy jestesci epiedolnieci na clej lini bo sluchaci epierdolnietych ludzi piszacych pierdolone bzdury na intertnecie bo im si enie chialo kupic ubezpieczenia....
                Ok Jak ni emasz ubezpeczenie to masz opieke do dupy ale to w zdecydowanej wiekszisci Twoja wina i zawsze mozesz miec opiek na pozimie polskim bez zadnego ubezlieczenia...
                Ale jak masz ubezpieczenie - to nie ma porownania....
                Tak ze Qbek walnij sie leb, albi wypij sobie kielonka i przestan pierdolic niestworzone rzeczy ktryymi ci ekarmi aci co maj w tym interes...
                  • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 23:04
                    gowno prawda......
                    Jak to "opieke" w Polsce masz?
                    Ni emozesz zrobic badan darmo i szybko wiec cie lekarz "kladzie" na pare dni i robisz badania...
                    Albo NFZ nie ma kasy i idzesz naSoR jhak jest znalomy lekarz zeby cie przyjal? to jest opieka?
                    Albo lekarz daje cie skierowanie do szpitala a ty sobie go musisz znalezc.. To jest opieka?
                    Albo lekarz daje ci recepte a ty sobie musisz lekow szukac i do tego polowa lekow potrzebnych i dobrych jest "niertefundowana"
                    To ze mozesz isc do szpitala "na badanie" to ma [raktycznie zerow wartosc.
                    Zeby w Polsce byc zdrowym i przezyc bazujac na NFZ to trzeba byc bardzo zdrowym i fizycznie i psychczne oraz miec cholerne szczesci.. Albo dobre znajomosci..
                    Nie trzeba byc bardzo dobrze zarabiajacym aby miec rozsadne ubezpieczenie... Trzeb po prostu chciec..
                    Kurna czytacie na iterencie historie tragiczne jak to komus dali rachunek i musial dom sprzedac.... bo prteferowal nowe auto zamiast ubzmieczenia i choroba go zaskoczyla.
                    No i tutuaj kazdy szpital musi przyjac kazdego i doprowadzic do stanu uzywalnosci zanim wogole moga zaptac kto za to zaplaci... i jak nie masz to nie zaplacisz
                    A historie jak z filmow mozna produkowac zwlaszcza ja sie samemy zapierdililo a teraz sie chce aby mu to umorzyli wiec najlpeiej zrobic porute i afere...
                    • qqbek Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 23:13
                      Zauważ proszę, że ja pisałem nie o naszym, kulejącym NFZ, a o kubańskiej służbie zdrowia.

                      A wasze ubezpieczenia zżerają własne ogony.
                      Dobry plan kosztuje majątek.
                      Kiepski zostawi ciebie z dylematem Waltera White - zdechnąć, czy dorobić, żeby zapłacić za leczenie?
                      Pełna składka NFZ kosztuje 400 zeta miesięcznie... a i tak 3/4 płatników płaci mniej.
                      • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 23:27
                        Bzdury znow piszesz....
                        Zawsze mailem DOBRY albo vardzo dobry plan i nigdy nie byl to majatek.

                        Czyli to tak jakby mnie kosztowla $400.... Najwyzej mnie kosztowalo $50...jak chcialem sobie zrobic 'upgrade' ponad to co forma placila.
                        Moglo nie kosztowac nic.
                        A jak bylem na wczesnje emryturze i samsoobie kupowalem ubezpieczenie to mni na rodzine kosztowalo $269/mies..
                        I teraz pytanie - co Ty dostajesz za to co placisz a co ja?
                        I szczerze.... to uwazam ze NFZ nie jest wart tych 400pln/mies.. bo to znaczy 5 tys rocznie... i jakbym sobie na wlasne konto odkladal to policz sobie jakie ono by bylo..
                        • trypel Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 07:24
                          A tak przy okazji - jak ubezpieczalnie traktują u was osobnika który na progu swojego zawodowego życia dowiaduje sie ze ma problem z np nerkami i do końca życia wymaga dializy co tydzień. Czy ma taka sama stawkę jak ty?
                          • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 16:32
                            Tak, stawki w pracy sa takie same dla wszytkich - tzn zaleza od ilosci osob w rodzi nie Bo mmozesz miec tylko na siebie albo na rodzine bo np zona ma swoje...
                            Ale nawet jak zona ma swoje to mozesz sobie wziac na cal rodzine - wtedy obaa ubezpieczenie sie dogaduja i koorynyja tak aby nie placic 2x
                            Ubezpieczenie nie sprawdz na co chorowales. To zawsze bylo zasada kiedy masz ubezpiecenie z pracy. Tu wszyscy placa takie same stawki - zwykle zaklad pokrywa std a jak chcesz premium to doplacasz...
                            Zalatwiajac prywatne - ubezpieczenia kiedys sprawdzaly i mogly odmowic ze wzgledu na "pre-existIing" conditions ale od 10 lat - kiedy wszlo Obama Care, tego im robic nie wolno.... Stawka zalezy od wieku, lokacji , zarobkow i dlugosci ubezpieczenia.
                            • trypel Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 16:39
                              Zatwiwjac prywatnie? Co to znaczy?
                              Masz 25 lat, kończysz studia, i okazuje się że nie pójdziesz raczej do pracy bo do końca życia musisz co tydzień iść do szpitala. Nie masz siły pracować ani opłacić ubezpieczenia prywatnie.
                              • bywalec.hoteli Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 16:46
                                trypel napisał:

                                > Zatwiwjac prywatnie? Co to znaczy?
                                > Masz 25 lat, kończysz studia, i okazuje się że nie pójdziesz raczej do pracy bo
                                > do końca życia musisz co tydzień iść do szpitala. Nie masz siły pracować ani o
                                > płacić ubezpieczenia prywatnie.

                                No ciekawe co Engin na to?
                              • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 17:11
                                idziesz na komuter i wybierasz opcje ubezpieczenia ktora ci pasuje i na ktora cie stac.
                                Podajesz dichody i system wrzuca cie albo w ubezpieczeni aprywatne ale rzadowe
                                Niestety prywatne nie sa darmowa i stawka zelazy od twoich zarobkow...

                                Jesli nie masz dochodow albo ponizej poverty line" to dostajesz rzadowe federalne MedicAid lacznie z pomoca socjalna czyli tzw Welfare.
                                U nas w Kaliforni jest wersja ulepszona tzw MediCal...
                                I masz dostep do lekarzy i szpitali ale podobnie jak w Polsce gdzie rzad wlozy palce to sa ogranieczenia..
                                Kuzynka bazowala na tym systemie przez 15 lat walczac z rakiem i tak ten system rozpracowalala ze mial lepsza opieke niz inny na prywatnych... Nie przelwalo sie im finansowo ale mial wszytki mozliwe opcje leczenia i pomocy finansowej dostepne.
                                • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 17:17
                                  Wada tego systemu jest to ze rzad placi lekarzomo i instytucjom mniej i nie wszysc chetnie przyjmuja a jak to na zasadzie zatykania dziur... Tak ze czek sie dluzej w poczeklani na wizytte, wizyty trwaj krocej, czeka si ena prcedury i trzeb samemu sie starac aby to wszytkko pracowalo - bo praktyczni emozna miec dostep do wszytkiego tylko trzeba sie na tym systmei poznac i o wiel rzczy "walczyc" .. ale w Polsce jest podobnie...
                                  Roznzica pomiedzy Polkim systmem a nszym rzdzowym jest taka ze w Polsce konczy sie NFZ limit i MRI stoi zimny bo nie ma kto zaplacic .
                                  Tu pacjent dostaje kupony i jak mu sie skoncza to musi isc i prsic o wiecej ale nikt ci nie powie ze nie mozesz miec MRI jak potrzebujesz. Najwyzej kaza ci czekac w kolejce 3 tygodnie .
              • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 22:55
                Kto po wyjsciu zpod respiratowa tak mial?
                Ludzi wychodz z rachunkiem ktorego nie placa.... a publikuja jakie to ceny w amerykanskich szpitalach.
                Kurwa, ja bylem 3 dni an super intensywnej terapi i rachunek byl ok $100k.. I co z tego kiedy ja zaplacilem jedynie mal czesc tego. Moglem go publikowac ile to bym zaplacil jakym mial zaplacic.

                Zona byla 4 dni w szpitalu i zaplaciismy $90...
                A nasz szpital i jakosc pobytu w nim to cos o czym Ty sobie pomazyc nie mozesz.

                A jak mialem w Polsce zawal to mnie kurwa pol godziny na repceji w SOR trzymali i kazali wypelniac stos papierow i udowadniac ze jestem w stanie zaplacic zanim stwierdzili ze Ok - mozemy cie przyjac. i wsadzili mnie na sale 6 osobowa.
                W pewnym momencie myslem ze mnie odesla bo pani dok niebyla pewna czy wygladam na zawalowca.

                U nas w 2 minutu blbym pod urzadzeniami i nikt by nie zapytal czy mam ubezpieczenie czy nie i jak zaplace az nie bylby prawie gotow do wyjscia..
                Co z tego ze wy macie "dostep" i darmowa" - ktora na dobra spware o kant D rozbic.
                Ty zeby sie na grype zaszszepic to k musisz najpierw dostac recepte, potem znalezc sbie sam szczepionke i dopiero sie zaszczepic.... Ja wchodze do przychodni i po 3 minutach jestem zaszczepiony za darmo i bez pytania..
                Ja ty bedzie potrzebowal staw kolanowy to cie zapisza na liste i zrobia za 5 lat - mnie zrobia w przyszlym tygodniu.. Ty masz "za darmo" hehehehehe a ja tez - ja moze zaplace swoje $100 udzialu wlasnego ale bede mail sale jedno sobowa i dadz mi jedzenie jak w restaracji a nie to co w Pilsce daj "za darmo" ....
                dokladnie sie sprawdza "you get what you pay for"
                Pisalem 100x ze najwazniejsze przeszkoda w powrocie do Piolski bylaby wlasnie chujowa opiek medyczna... to co obserwuje to albo si elczysz 100% prywatnie i mieszkasz 100m od szpital prywatnego albo prawdziwej i bezpiecznje opieki zdrowotnej nie masz.
                • qqbek Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 23:07
                  A gdybyś był nieubezpieczonym Meksykaninem u siebie?
                  Też byś mógł takiej opieki oczekiwać?

                  Co do rachunku za CoViD - poczytaj sobie (wiem, wiem, Guardian to brytyjski, lewicowy szmatławiec;):
                  www.theguardian.com/commentisfree/2020/jun/16/coronavirus-hospital-bill-healthcare-america
                  • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 23:33
                    Ja bylem nieubepieczonym Polakime w Polsce ....i jaos przezylem
                    W Polsce nieubezpieczony tez G dostaje. Najpierw pytaj o ubezpieczenie a potem decyduja co z pacjentem zrobic - u nas odwrotnie.
                    Smiem podejrzewaz sadzac po sobie ze najpierw takiego nieubezpieczonego w Polsce przepytaja i jak nie ma ubezpieczenie to odesla...
                    A nieubezpieczony meksykanin to co miesiac jedzie do meksyku i tam sobie robi co potrzeba a jak mu tu cos wypadnie to idzie "na SOR" i ma to co konieczne za darmo.
                    Moj ogorodnik tutj mial operacje na zoladek a zeby leczy w Meksyku i co rok tam jezdzi na kontrole. I wcale nie narzeka na nic - cieszy sie ze ma prace...
                    • qqbek Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 23:44
                      Tyle tylko, że żeby być ubezpieczonym w Polsce, wystarczy być w rodzinie płatnika składek.
                      Zresztą pierdolisz jak potłuczony, bo się tutaj kiedyś chwaliłeś, że dostajesz polską emeryturę. Emeryt jest ubezpieczony z ustawy. Wystarczyło w szpitalu tą zieloną legitymację (kartę) wyciągnąć i już byś nie musiał udowadniać, że nie jesteś "wielbłądem".
                      Dorabiasz sobie "legendę" do zawału w Polsce, ale albo jesteś tak głupi, albo tak nieszczery z nami (w kwestii pobierania polskiej emerytury chociażby), że musisz...
                      • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 23:53
                        Pierdolisz znow.... Emerytura i ubezpieczenie to moze dla ciebie ekwiwalent ale tak nie jest.... Niem ma zdnych zileonyc legitymacji...
                        Biore emryture ale ubezpieczonu ni ejestem i skladek nie place - bo im nawet nie wolno takowychs ciagac jako ze nie jestem mieszkancem.
                        Prawo mowi ze gdybym oglosi ze moim miescem stalego pobytu jest Polska to musilabym najpierw zaplacic kare - chyba ponad 10 tys za to ze nie placilem skladeka przez iles tam lat a potem placic regularnie skadki - tzn oni by wtedy sciagali z emerytury..
                        Tak ze ma nadzieje ze sie czegos odem nie nauczyles. :)) - nie wirzysz? sprawdz albo zadzown do ZUS...
                        Tak ze jako znawca systemu dales plame .....:) coz nikt nie jest perfect :0
                        • qqbek Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 00:34
                          engine8 napisał(a):

                          > Pierdolisz znow.... Emerytura i ubezpieczenie to moze dla ciebie ekwiwalent ale
                          > tak nie jest.... Niem ma zdnych zileonyc legitymacji...
                          > Biore emryture ale ubezpieczonu ni ejestem i skladek nie place - bo im nawet ni
                          > e wolno takowychs ciagac jako ze nie jestem mieszkancem.
                          > Prawo mowi ze gdybym oglosi ze moim miescem stalego pobytu jest Polska to musil
                          > abym najpierw zaplacic kare - chyba ponad 10 tys za to ze nie placilem skladeka
                          > przez iles tam lat a potem placic regularnie skadki - tzn oni by wtedy sciagal
                          > i z emerytury..
                          > Tak ze ma nadzieje ze sie czegos odem nie nauczyles. :)) - nie wirzysz? sprawdz
                          > albo zadzown do ZUS...
                          > Tak ze jako znawca systemu dales plame .....:) coz nikt nie jest perfect :0


                          Za dużo wypiłeś.
                          Wytrzeźwiej, przeczytaj.
                          Lubię ciebie, ale pierdolisz od rzeczy.
                      • misiaczek12813 Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 11:00
                        qqbek napisał:

                        > Tyle tylko, że żeby być ubezpieczonym w Polsce, wystarczy być w rodzinie płatni
                        > ka składek.

                        gówno prawda! Kogo możesz zgłosić do ubezpieczenia zdrowotnego jako członka rodziny? Tylko dziecko do ukończenia przez nie 18 lat,, mężą/żonę, rodziców/dziadków....a więc jeśli dziecko skończy 18 lat to nie ma już ubezpieczenia jako członek rodziny ! Musi albo znaleźć pracę albo iść do urzędu pracy i się zarejestrować jako bezrobotny i na tym polega fikcja systemu że jeśli tego nie zrobi to musi z własnej kieszeni płacić bo jest nieubezpieczony a w konstytucji pisze że służba zdrowia jest darmowa! teraz rozumiesz obłudę systemu?
                        Do tego nawet jeśli jest ubezpieczony to ubezpieczenie nic nie daje ! Raz miałem kontuzję achillesów od biegania...ból jak cholera, jakieś zgrubienia urosły na achillesach ,nie da się biegać ani chodzić stan zapalny i poszedłem do lekarza rodzinnego to wypisała mi jakąś truciznę przeciwzapalną żebym łykał i skierowanie do specjalisty na zabiegi - poszedłem się zarejestrować do specjalisty to termin usłyszałem za pół roku bo kolejka do specjalisty jest a ja potrzebowałem już zabiegów to poszedłem prywatnie zapłaciłem i mi zrobili zabieg od razu więc ja się pytam po huj płacić składkę zdrowotną na NFZ skoro nie można z niej skorzystać? to już lepiej tą kasę przeznaczyć na prywatne leczenie... tak krytykujesz tą służbę zdrowia w USA ale w USA to by mi zrobili tą rehebilitację od razu bez kolejki !
                        • qqbek Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 11:52
                          Dziecko do 26 roku życia, o ile kontynuuje naukę w szkole, współmałżonek bez ograniczeń.
                          Ja wiem, że u was pod Częstochową rodziny liczy się do "siódmej wody po kisielu", ale większość gospodarstw domowych wygląda w tym kraju tak, że masz współmałżonków i, ewentualnie, dzieci.
                          Co do urazów sportowych, to jestem zdania, że powinny być leczone wyłącznie prywatnie. Tyle się mówi, piszę, powtarza, że bieganie szkodzi, a ludzie i tak postanawiają tłumnie rozpierdalać sobie ścięgna, mięśnie i stawy.
                          Rower, tenis, pływanie... tym poprawisz sprawność i kondycję. Bieganie to pchanie się w pomoce ortopedyczne.
                      • klemens1 Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 12:09
                        qqbek napisał:

                        > Dorabiasz sobie "legendę" do zawału w Polsce, ale albo jesteś tak głupi, albo t
                        > ak nieszczery z nami (w kwestii pobierania polskiej emerytury chociażby), że musisz...
                        >

                        Chyba nie za bardzo. Znam kilka przypadków (w tym swój własny), gdzie trzymano pacjenta zwijającego się z bólu kilka godzin na SORze, a po zrobieniu badań panika i natychmiast na oddział. No bo "o kurwa, ten akurat nie udawał".
                        • qqbek Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 14:22
                          klemens1 napisał:

                          > Chyba nie za bardzo. Znam kilka przypadków (w tym swój własny), gdzie trzymano
                          > pacjenta zwijającego się z bólu kilka godzin na SORze, a po zrobieniu badań pan
                          > ika i natychmiast na oddział. No bo "o kurwa, ten akurat nie udawał".

                          Zauważ, że Engine napisał, że go na recepcji SOR trzymali, bo musiał papiery wypełnić, udowadniając, że jest wypłacalny (tutaj link do tych bzdur).

                          Albo konfabuluje, że ma emeryturę w Polsce, albo sam jest sobie winien, bo nie wie, że dokumentem potwierdzającym ubezpieczenie jest legitymacja ZUS-owska (ta zielona)...
                          Zresztą, z tego co pisał, to zdarzyło mu się w ubiegłym roku... a wtedy od dawna już działał eWUŚ - gdyby pobierał emeryturę to znaleźliby go w systemie w kilkanaście sekund na podstawie PESEL-u.
                          • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 16:43
                            A tu durmy znasz tylko sprawe z jednej strony..
                            Tak i to potwierdzam.
                            Na SOR ( 2 lata temu) najpierw mialem wypelnic mase papierow i napisac zobowiazanie jak bede placil bo jako ze nie mieszkam w Polsce i skaldek nie palce i mam emryture to skladek ZuS nie place,
                            I to wszytko po tym jak im powiedzialem ze podejrzewam zawal.

                            Po przyjeciu na oddzial i kiedy stwierdzono ze bede mial stenty - znow przyszla sekretarka, wyptywala o wszytko lacznie z moim amerykanskim ubezpieczeniem i czy oni beda przlewac czy ja placic i to jak> Powiedzlame ze karta. soprawdzila w biurze i powiedziala ze jest OK... zgadzja sie... Ale tacy pewni nie byli..

                            A zadnej legitymaci ZUS nie mam. Wniosek o emeryture zlozylem bedac w Polsce i teraz dostaje na konto po przeliczeniu na $...

                            Pytalem czy moge miec - polskie ubezpieczenie medyczne i bylo zdecydowanie NIE.
                            Musilabym miec Polskie zameldowanie i zaplacic ponad 10 tys kar za nieplacenie a potem co miesiac placic cos ok 450 zl...

                            i przestan filozofowac .... Mozesz tegonei wiedziec bo Ty masz na to inna perspektywe... Wiec czasami dobrze sluchac i uczys sie..

                            A jeszcze jak cie interesuja inne opcje zwiazane z emryturami i prawami oraz ukladami miedzy Polska i USA to chetnie sluze rada. bo rozpracowalem to dosc dokladnie aby wybrac najlepsza dla siebie opcje - a jest ich kilka.
                  • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 23:38
                    OMatko..... ilez kurwa razy mozna to samo powtarzac.

                    "Luckily for Flor, Medicare will pick up the bill. For other Americans, medical debt could follow them for the rest of their lives."
                    Druga czesc to czysta spekulacja - co by bylo gdyby.....
                    G by bylo.

                    "When Janet Mendez, a 33-year-old New Yorker, also nearly died from Covid-19, she learned that surviving a deadly virus wasn’t going to be her only life-altering challenge. Soon after she left the hospital and returned to her mother’s home, her medicals bills started to pile up.

                    First, a bill for $31,165, the New York Times reported. Then an invoice for an absurd $401,885.57, though the hospital, Mount Sinai Morningside, said it would reduce the bill by $326,851.63 as a “financial assistance benefit”. That still left a tab of more than $75,000.

                    Mendez was unable to walk, let alone find work. She told the New York Times she was optimistic that her insurance company would cover a large part of the costs,"


                    Jak widzisz ludzie sie onanizuja wysokoscia rachunkow i nikt juz nie zwraca uwago ze w sumie ni eplaca bo na szczescie ubezpieczenie zaplaci wszystko albo wiekszosc...
                    • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 25.10.20, 23:47
                      Ja bedac w szpitalu dostalem np od jednego lekarza rachunek na $900 za wizyte na "SOR".
                      Wyslalem do ubezpieczenia i okazalo sie ze ten lekarz jest "niezrzeszony" czyli nie ma kontraktu z zadnym ubezpeczeniem i ubezpiecznie mowi ze zaplaca 50% "rozsadnych'; kosztow tzn polowe z $300 a nie $900... A szpital byl szpitalem na kontrakcie wiec ja uwazalem ze wszycy lekarze tam stosuja sie do warunkow kontraktu.
                      Wyslalem email i lekarz spuscil na $300.... A ja znow odpisalem ze nie dostanie wiecej jak $150 bo mi tego nie przedstawil przed robota ze nie ma kontraktu z ubezpieczeniem bo gdyby mial to ubezpieczenie by zalpacilo 100% i nie mam zamiaru placic wiecje.... i jak sie nie zgadza to niech napisza i prosze bardzo - idziemy do "small claims court".. po tygodniu odpowiedz.... Przyjmiemy $150 od ubezpiecznia - case closed.
                      • olivkah Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 08:50
                        engine8 napisał(a):

                        > Ja bedac w szpitalu dostalem np od jednego lekarza rachunek na $900 za wizyte n
                        > a "SOR".
                        > Wyslalem do ubezpieczenia i okazalo sie ze ten lekarz jest "niezrzeszony" czyli
                        > nie ma kontraktu z zadnym ubezpeczeniem i ubezpiecznie mowi ze zaplaca 50% "ro
                        > zsadnych'; kosztow tzn polowe z $300 a nie $900... A szpital byl szpitalem na
                        > kontrakcie wiec ja uwazalem ze wszycy lekarze tam stosuja sie do warunkow kont
                        > raktu.
                        > Wyslalem email i lekarz spuscil na $300.... A ja znow odpisalem ze nie dostani
                        > e wiecej jak $150 bo mi tego nie przedstawil przed robota ze nie ma kontraktu
                        > z ubezpieczeniem bo gdyby mial to ubezpieczenie by zalpacilo 100% i nie mam zam
                        > iaru placic wiecje.... i jak sie nie zgadza to niech napisza i prosze bardzo -
                        > idziemy do "small claims court".. po tygodniu odpowiedz.... Przyjmiemy $150 od
                        > ubezpiecznia - case closed.

                        Świetny system, powinni wprowadzić na szerszą skalę. Dlaczego tylko do usług medycznych się ograniczać. Najpierw coś kupujesz, potem parę tygodni negocjacji i już wiesz, ile faktycznie zapłacisz.
                        • bywalec.hoteli Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 11:48
                          olivkah napisała:


                          > Świetny system, powinni wprowadzić na szerszą skalę. Dlaczego tylko do usług me
                          > dycznych się ograniczać. Najpierw coś kupujesz, potem parę tygodni negocjacji i
                          > już wiesz, ile faktycznie zapłacisz.

                          Ile przy okazji czasu i energii trzeba przy okazji stracić - a także ile osób pobocznych - np. z ubezpieczalni przy okazji upaść - tego nasz Enginek jakoś nie bierze pod uwagę?
                          • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 17:00
                            Masz racje
                            ALE to nie regula bo masz wybor systemu..... Jak masz system "otwarty" tzn masz dostem do wszytkiego co istnieje w USA bez ograniczen to niestety musisz na siebie brac duza czesc koordynacji tego wszystkiego...
                            I m in dlatego obecnie mam sytem gdzie jest zupelnie odworotnie...
                            Mam sytem zamkniety ktory maw wszytko co potrzeba ale nalezy do niego nie wszytko co istnieje... I jak chcesz nap miez prcedury w Mayo clinic to nie taki eproste jesli nasi maj ta opcje u siebie.. Ale jesli nie maja albo ich nie jest wystarczjaco dobra to za Mayo clinic zaplaca..
                            I place za wszytkie nieoczekiwane przyadki wszedzie na swiecie.. dlateo mnie m in pokryli za Polski szpital praktycznie bez pytania i nawet nietlumaczylem polskich dokumentoow.... Napisalme co bylo pokazalem rachunki i wyplacili co go grosza.

                            Tu nie ja sie zamuje moja opike zdrowtna ale oni... Tak oni dbaja czy mam wystarczjaco lekow - jak nie to dzwonia i przypominaja a jak trzeba sami przedluzaja recepty i dostarczaja leki do domu. Oni sami pilnuja kalendarza moich badan i przypominaj ze czas na to czy tamto i mnie umwawija... To oni zparaszaja i namawiaja na szczepienie i inne rzeczy prewencyjne...
                            Wiele ludzi uwaza to za przekret i inwazje w prywatne zycie a mnie sie nawet podoba..
                        • engine8 Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 16:51
                          Glupota jednak nie ma granic....
                          Napisalem o wyjatkowym przyadku a ty go nie tylko uogolniasz to przpisujesz do czegos zupelnie innego.
                          system ma swoje wady ale sa opcje gdzie tego sie unika - to jaki system masz zalezy od ciebie... Te ktre maj duzo przywilejow zwykle sa bardziej skomlikowane.
                          Wyjasnil bym Tobie dlaczego tak jest jak jest ale mi sie nie chce. To nie jest znow takie bez sensu.. Sens jest ale logiki brak to prawda ale toni ekomunizm czy socjalizn - tu jak pisze bez przerwy - Ty dostajesz kase i ty decydujesz jak ja wydac, U was rzad ci kase zabiera i polowe berze sobie a reszte decyduje jak na ciebi wydac..
                          Bo np obecnie mam system medyczno/ubezppieczeniowy taki ze place swoje miesieczne $140 i wszytko mam pod jednym dachem i roozrzucone tak ze blisko a jakosc super. Wszystko skordynowane tak ze tobie sie to by znow w glowie nie miescilo bo to na drugim koncu spektrum. ale i tu mozna znalezc problemy jak sie ich szuka.
                          Masz wybor, i czsami wibierasz lepiej a czsami gorzeej a czsami natrafisz na przeszkody.
            • marekggg Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 00:01
              nieno to wiadomo, ze czekanie wsrod tlumow to glupota. no ale nikomu nic nie powiedziec to tez nie jest rozwiazania. a jak sie okaze ze jadnak sie zarazili, to rowniez nikomu nic nie powiedza? nawet tych ktorych spotkali w domu albo na jakiejs imprezie?
    • hukers Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 11:55
      trypel napisał:

      > Takie pytanie mam ale ankiety wstawić nie umiem
      > Załóżmy że tracisz węch i smak. Masz lekka gorączkę.
      > Lekkie osłabienie.
      > I żyjesz w roku 2020 w październiku
      > Co robisz?
      > A zglaszasz się na test asap
      > B informujesz sanepid o przypadku i czekasz na akcję z ich strony
      > C zostajesz w domu i sam dbasz o brak kontaktu z bliskimi i obcymi ale nikomu n
      > ic nie mówisz
      > D masz wszystko w dupie i żyjesz jak dawniej
      >
      >
      >
      Aktualnie jedyną sensowną odpowiedzią jest punkt C.
      • klemens1 Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 12:11
        Też wybieram C.
        Jest taki burdel i brak logiki w testach i działaniach sanepidu, że sram na to. Tzn. nie chcę nikogo zarażać, więc się izoluję, ale nie ma sensu w tym debilnym systemie uczestniczyć.
        • qqbek Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 12:31
          Zaczynam się skłaniać ku C też.
          Członek rodziny (ten od czwartkowego wymazu) nie ma jeszcze wyniku.
          Gadałem właśnie że znajomym przez telefon - wymaz we wtorek, wyniku brak, na całe szczęście czuje się już lepiej.
          • trypel Re: OT filozoficznie covidovo 26.10.20, 12:48
            Sanepid był zawsze przystanią dla życiowych przegrywow
            Nagle czego nikt się nie spodziewał okazało się że są w centrum wydarzeń i od nich zależy jak to wszystko funkcjonuje
            Ja się dziwię że tam jeszcze nie ma plagi samobójstw z uwagi na obciążenie robota i stresem
            Ja ich denerwować nie będę, jakby co to zostanę w domu
    • simon921 Re: OT filozoficznie covidovo 27.10.20, 15:17
      To ja wam powiem dowcip. U młodego w żłobku opiekunki mają pozytywny test. Info z zeszłego piątku. Żłobek zamknięty i tyle. Żadnych telefonów o kwarantannie choćby dla młodego. Siedzimy w domu, żadnych objawów. Jakbym chciał, nie ma zakazu choćby na plac zabaw iść. No i kombinujemy z pracą zdalną i młodym w domu, bo alternatywą jest tylko urlop. Tak, mam działalność opartą o spotkania z klientami;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka