Dodaj do ulubionych

OT - pomysł na demografię czy...

04.11.20, 15:37
...rządzącym mało protestów?


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26478837,w-aptece-beda-mogli-nam-odmowic-zakupy-prezerwatyw-nowelizacja.html

Ja pier...ole... To się w głowie nie mieści.
Obserwuj wątek
          • vogon.jeltz Re: OT - pomysł na demografię czy... 04.11.20, 22:05
            > Czerska od dawna (tzn od wygranej PiS w wyborach) naciaga mocno rzeczywistość.

            Chuja, nie nagina. Ostrzega. Taki przepis NA PEWNO zostanie wykorzystany przez katołackich zjebów do kolejnego uderzenia w prawa reprodukcyjne kobiet. Zobacz, jak pisi kuratorzy oświaty i kościelne kurwy z Odór Rusi wykorzystują pozornie niewinny i uzasadniony konstytucyjny zapis o prawie rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

            Zakaz aborcji też wydawał się jeszcze niedawno mrzonką, a Kaczyński trzymał za mordę lub wywalał z partii ludzi, którzy forsowali takie pomysły. A dziś co?
      • wislok1 Re: OT - pomysł na demografię czy... 04.11.20, 19:00
        Nie wszyscy farmaceuci jednak doniesienia tygodnika dementują. Jerzy Przystajko – farmaceuta i działacz Lewicy – uważa, że zmiany w art. 96 pkt 5 ust 1. Prawa Farmaceutycznego poszerzają możliwości odmowy wydania określonych produktów w aptece o wyroby medyczne.

        Upatruje w tym próby wprowadzenia "tylnymi drzwiami" klauzuli sumienia dla farmaceutów. Jego ugrupowanie zwracało zresztą na to uwagę już w trakcie procedowania ustawy o zawodzie farmaceuty, podczas Komisji Zdrowia. Nikt jednak nie potraktował tego poważnie.

        Lewica w trakcie prac nad projektem ustawy o zawodzie farmaceuty apelowała też o zmiany, które uniemożliwiłyby farmaceutom udział w reklamach suplementów diety i wyrobów medycznych.


        Czyli jednak WBREW temu, co piszesz, JEST cos na rzeczy i po cichu sie wprowadza zakakz sprzedazy prezerwatyw w aptekach....
        Polityka o tym napisala, NIE Wyborcza !!!

        Wiarygodnosc dzialaczy obecnej partii rzadzacej jest dla mnie ZERO
        • trypel Re: OT - pomysł na demografię czy... 04.11.20, 20:54
          Farmaceuta od wielu lat ma prawo odmówić sprzedaży pewnych środków, to nie jest nowy zapis. Ale żadna odmowa sprzedaży prezerwatyw nie była nawet omawiana na komisji i mam nadzieję, że żaden taki pomysł nie przyjdzie nikomu do głowy. Tu chodzi o przeciwdziałanie nadużyciom. Jeśli widzimy za dużo leków na recepcie, trzeba skontaktować się z lekarzem. Jeśli pacjent bierze zbyt dużą ilość leków bez recepty, trzeba pomyśleć o celu użycia tych leków. Z życia wzięty przykład, to pacjenci pod wpływem środków odurzających, którzy przychodzą po igłę. Mamy prawo odmówić jej sprzedaży - tłumaczy Klaudiusz Gajewski, farmaceuta z ZZPF.
          • qqbek Re: OT - pomysł na demografię czy... 04.11.20, 20:58
            To co?
            Lepiej by sobie tę igłę pożyczył od kolegi z HIV albo WZW C?
            Bo nie rozumiem pana oberfarmaceuty?
            Heroinista jak będzie musiał przygrzać, to przygrzeje. Chyba lepiej, gdy zrobi to z wykorzystaniem czystej igły?
              • vogon.jeltz Re: OT - pomysł na demografię czy... 04.11.20, 22:06
                > A np jak do apteki przyjdzie nieletni i poprosi o 20 paczek tabletek na kaszel z pseudoefedryna?

                Jak ma receptę? Sprzedać oczywiście. Teraz to nawet nie ma problemu z fałszowaniem recept, zdaje sie, bo wszystko jest w centralnym systemie, nie?
                  • vogon.jeltz Re: OT - pomysł na demografię czy... 04.11.20, 22:16
                    > To jest bez recepty

                    To w takim razie powinna być ustalona maksymalna ilość, jaką aptekarz może sprzedać, a nie prawo farmaceuty do wydawania lub niewydawania leku według własnego widzimisię. Od tego są ministerialne rozporządzenia.

                    Zresztą, gówniarz jak będzie sprytnym ćpunkiem, to kupi po 2 opakowania w kilku różnych aptekach. I co mu zrobisz?
                    • trypel Re: OT - pomysł na demografię czy... 04.11.20, 22:30
                      Nie zgadzam sie. Z prostej przyczyny - przeciętny aptekarz jest mądrzejszy od przeciętnego polityka (choćby datego ze on musiał skończyć trudne studia)
                      I wole żeby on wziął rownież odpowiedzialność za to co komu sprzedaje
                      • vogon.jeltz Re: OT - pomysł na demografię czy... 04.11.20, 23:25
                        Jakiego polityka? Przecież takie rozporządzenie przygotowują pracujacy w ministerstwie fachowcy znający specyfikę swojego departamentu. Tak samo minister odpowiedzialny za infrastrukturę nie zna się na znakach drogowych. On to tylko podpisuje.
                      • galtomone Re: OT - pomysł na demografię czy... 05.11.20, 06:58
                        trypel napisał:

                        > Nie zgadzam sie. Z prostej przyczyny - przeciętny aptekarz jest mądrzejszy od p
                        > rzeciętnego polityka (choćby datego ze on musiał skończyć trudne studia)
                        > I wole żeby on wziął rownież odpowiedzialność za to co komu sprzedaje

                        To na wszelki wypadek nikomu zadnych tabletek lepiej nie sprzedawać. Przeciez samobojca nie ma na czole napisane samobojca.
                        W Castoramie powinni przestac sprzedawac szury i ostre narzedzia... bo moze morderca.
                        W ASO i komisach aut.... bo moze pirat drogowy.
                        Itd... itd...

                        Sprzedawaca - jesli towar jest w legalnym obrocie i nie podlega ograniczeniom wynikajacym z ustawy (np. alkohol) powinien sprzedac klientowi to co klient chce kupic i w zadnym razie nie powinien i nie moze brac odpowiedzialnosci za klienta i to co klient zrobi z towarem.
                            • trypel Re: OT - pomysł na demografię czy... 05.11.20, 08:18
                              Lekarstwa to cos innego niż nóż.
                              Jak sie nie znasz to możesz sobie zrobić krzywdę po prostu przez niewiedzę albo bo wysluchales idioty w internecie (Zięba). Aptekarz w tym momencie musi/powinien zareagować.
                              Rozumiem ze jestes tez za tym żeby lekarz robił to co mu każesz i za co zapłacisz?
                              • galtomone Re: OT - pomysł na demografię czy... 05.11.20, 08:26
                                trypel napisał:

                                > Lekarstwa to cos innego niż nóż.

                                Jasne, dlatego czesc jest na recepte.

                                Ale zauwaz, ze mozesz isc do sklepu i kupic sobie klej, czy wódke, nie 1 butelke a 10.

                                > Jak sie nie znasz to możesz sobie zrobić krzywdę po prostu przez niewiedzę albo
                                > bo wysluchales idioty w internecie (Zięba). Aptekarz w tym momencie musi/powin
                                > ien zareagować.

                                Ok, udzielenie informacji to jedno. Odmowa sprzedazy to drugie.

                                > Rozumiem ze jestes tez za tym żeby lekarz robił to co mu każesz i za co zapłaci
                                > sz?

                                ????

                                Nie bardzo rozumiem... Ma robić to co uwaza za stosowne w ramach tego za co sie mu placi.

                                Trudno, bym mial kazac lekarzowi leczyc mnie wg mojego widzimisie - w takiej sytuacji, na cholere mi lekarz.

                                Ale co do reszty.... jesli place mu za naprawienie nogi, to wolabym zeby nie naprawial mi reki.
                                Pamietaj takze, ze juz dzis lekarze dzialaja wg tego co napisales. Prosze poprawic/naprawic mi "cycki" bo male, albo twarz bo jest na niej blizna i dokladnie to robia.
                                  • galtomone Re: OT - pomysł na demografię czy... 05.11.20, 08:52
                                    Ale to trche bez sensu porownanie...
                                    Mozesz kupic dowolna ilosc roznych tabletek, ktore tez Ci zaszkodza.

                                    Co wiecej, takie ograniczenie jest fikcja, bo przeciez mozesz isc do 10 aptek.

                                    Trudo zatem odpowiedzialnoscia za niezgodne z przeznaczeniem stosowanie leku/kleju obciazac sprzedawce.

                                    A jesli te tabletki kupuje faktycznie dla X znajmocy, ktorzy sa chorzy i nie moga wyjsc do sklepu/apteki?
                                    Nie jest rola aptekarza byc sadem i mnie oceniac.
                                    • trypel Re: OT - pomysł na demografię czy... 05.11.20, 09:53
                                      Ale to u endżina było. A tam widać jak poprosisz to i chuja ci odetną i na czole przyszyją jak zapłacisz.

                                      Niczego nie ujmując kasjerce z biedronki ale w takim razie jaki jest sens studiowania farmacji jesli można po prostu sprzedać to co na półce, moze zatrudńic panie z biedronki a ceny w aptekach spadną o pare%
                                      • galtomone Re: OT - pomysł na demografię czy... 05.11.20, 10:16
                                        trypel napisał:

                                        > Niczego nie ujmując kasjerce z biedronki ale w takim razie jaki jest sens studi
                                        > owania farmacji jesli można po prostu sprzedać to co na półce, moze zatrudńic p
                                        > anie z biedronki a ceny w aptekach spadną o pare%

                                        To jest bardzo dobre pytanie.
                                        Sensownosc tych studiow u nas (przy takiej organizacji rynku) jest praktycznie zadna.
                                        Farmacetua moze gora doradzic klientowi co robic/kupic w przypadku lagodnych dolegliwosci i lekow nie na recepte.

                                        Ale sa takie kraje, gdzie rynek aptekarski wyglada inaczej.
                                        Praktycznie nie ma aptek sieciowych. Sa, takie bardziej "medyczne" drogerie, ale maja wydzielona czesc apteczna i zwykle to jest dzialajaca na ich terenie osobna "firma". W kazdym razie to bardzo rzadkie.

                                        Same apteki w duzej mierze przygotowuja nadal spora ilosc specyfikow - zgodnie ze wskazaniem na recepcie i zaleceniem lekarza. Czyli jak lek (substancja aktywna) ma byc przyjmowana, jak czesto i w jakiej ilosci.
                                        To sie robi na miejscu i po to jest farmacetua.

                                        Pozostala czesc sprzedazy tez wyglada inaczej. Na recepcie jest rodzaj specyfiku - znow substancja aktywna (to nie sa nazwy handlowe), jej ilosc, itd... Ale to jaki lek dobierze/zaproponuje pacjentowi apteka zalezy od farmaceuty, jego wiedzy i dosiwadczenia.

                                        Nie wpisuje sie na recepty nazw handlowych konkretnych leków. Zatem do odczytania i zrozumeinia recepty i zalecen nie wsytarcza "Pani z Biedronki". Tym barddziej, ze lekarz tez moze sie pomylic np. w dawkach i farmaceuta jest kolejnym poziomem weryfkijacji czy wszystko jest OK.

                                        I w takim ukladzie jak najbardziej farmacetua ma prawo i obowiazek dopytac co/po co/na co, itd...

                                        Aczkowielk pamietam, ze kupowalem tabletki typu "Night/Day nurse", gdzie ilosc substnacji aktywnej byla znaczaco wyzsza niz u nas i faktycznie stawialy na nogi w pol godziny ;-) (tzn. nie te na noc...).

                                        Ostatnio podobne sciagalem przez znajomych z Egiptu (powroty z nurkowan - zawsze walizki pelene leków dla znajomych). Ten sam sklad, ale cena kosmicznie niska.
                                      • vogon.jeltz Re: OT - pomysł na demografię czy... 05.11.20, 10:24
                                        > Niczego nie ujmując kasjerce z biedronki ale w takim razie jaki jest
                                        > sens studiowania farmacji jesli można po prostu sprzedać to co na półce

                                        No właśnie do pracy w aptece ma sensu studiowania farmacji. Nawet robienie leków na zamówienie to już w tej chwili działalność absolutnie marginalna, dlatego studiowanie farmacji ma sens tylko wtedy, gdy ktoś planuje karierę w przemyśle farmaceutycznym. Albo ma przejąć zarządzanie apteką - bo przepisy wymagają papieru. I w rzeczy samej duża część sprzedawców w aptekach to technicy farmacji, ani nie magistrowie.
                                        • galtomone Re: OT - pomysł na demografię czy... 05.11.20, 10:46
                                          klemens1 napisał:

                                          > Właściwie to można byłoby postawić "lekomaty".

                                          Zapewne dla części specyfików niedługo się pojawią.
                                          U nas, farmaceuta w aptece jest praktycznie nieprzydatny.
                                          Stąd i prestiż zawodu zerowy... od... sprzedawca w białym fartuchu, jak w części masarni...
                                    • galtomone Re: OT - pomysł na demografię czy... 05.11.20, 10:44
                                      klemens1 napisał:

                                      > Najlepsze są ograniczenia, że np. mogę kupić jakiś lek w wersji "normal", ale "
                                      > forte" jest już na receptę. Jak bym nie mógł wziąć "normala" dwóch pigułek na r
                                      > az.

                                      Jak nie szkoda Ci żołądka to możesz. Kto wie, że może masa tabletkowa jest zdrowa...
                                      Biorąc zaś pod uwagę, że różne substancje czynne różnie reagują z innymi i także w zależności od ich ilości "na raz" ma to sens, że są ograniczenia dla zakupu środków, które maja ilość tej substancji wyższą niż uznana za bezpieczną.

                                      Na głupotę zaś nie ma lekarstwa, więc jak najbardziej może taki klient "po uważaniu" zażyć i 10 tabletek na raz,
              • qqbek Re: OT - pomysł na demografię czy... 04.11.20, 22:22
                trypel napisał:

                > A np jak do apteki przyjdzie nieletni i poprosi o 20 paczek tabletek na kaszel
                > z pseudoefedryna?
                > Sprzedac czy odmówić?

                Lubię ciebie, ale czasem pierdolisz.
                Zadanie domowe - pójdź jutro i kup w aptece dwa (DWA, nie dwadzieścia) opakowania Cirrus-a na katar.
                Wróć i wtedy pogadamy.
                  • qqbek Re: OT - pomysł na demografię czy... 04.11.20, 23:05
                    trypel napisał:

                    > Akurat cirrusa nie kupuje, żona woli te na receptę
                    > A co wtedy sie stanie?
                    >

                    Nie sprzedadzą ci więcej niż jednego opakowania.
                    Cirrus zawiera 120mg pseudoefedryny na tabletkę (6 sztuk w opakowaniu), a zgodnie z odpowiednim rozporządzeniem nie wolno sprzedać więcej niż 720mg jednej osobie.
                    Po prostu.

                    Tak więc przykład fajny, ale sorry, z kosmosu.
                      • galtomone Re: OT - pomysł na demografię czy... 05.11.20, 07:01
                        trypel napisał:

                        > Przy kodeinie jest tez takie ograniczenie?
                        > Powtórzę - wole zostawić decyzje w rękach farmaceuty niż ustawodawcy

                        A ja nie widze powodu by obciążać odpowiedzialnoscia i decyzja sprzedawce.
                        Niby ku..wa jakim prawem?

                        Aptekarz ma być kolejnym ksiedzem odpowiedzialnym za moje wybory i sumienie?
                      • vogon.jeltz Re: OT - pomysł na demografię czy... 05.11.20, 09:39
                        > Powtórzę - wole zostawić decyzje w rękach farmaceuty niż ustawodawcy

                        Trypel, ja nawet rozumiem twoje stanowisko. Ale danie do ręki aptekarzom takiego narzędzia - szczególnie w Katolifacie Bolandy - to proszenie się o kolejne kłopoty i wysyp farmaceutów z "sumieniem", odmawiających sprzedaży legalnych środków antykoncepcyjnych. Można ewentualnie zrobić listę produktów, których aptekarz mógłby odmówić sprzedaży we większej ilości (choć to banalnie proste do obejścia), ale to wciąż należy załatwić na poziomie rozporządzenia, a nie widzimisię farmaceuty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka